Relacja Live

03.11.2019

13:11

Polityczny plan tygodnia: rozpoznanie kolejnych protestów wyborczych, PAD w Berlinie, zarząd PO, Rada Krajowa SLD i klub Lewicy, wyrok TSUE ws. zasady przechodzenia polskich sędziów w stan spoczynku

Nadchodzący tydzień - ostatni przed pierwszym posiedzeniem parlamentu nowej kadencji - to przede wszystkim kolejne rozmowy ws. nowego rządu, a także posiedzenie zarządu Platformy i Rada Krajowa SLD. TSUE wyda wyrok ws. zasady przechodzenia polskich sędziów w stan spoczynku, a prezydent Duda uda się do Berlina. Sąd Najwyższy z kolei rozpozna kolejne protesty wyborcze.

*****

IX Szczyt Przewodniczących Parlamentów Państw Europy Południowo-Wschodniej. W niedzielę i poniedziałek marszałek Sejmu Elżbieta Witek będzie przebywała z oficjalną wizytą na Węgrzech, gdzie weźmie udział w IX Szczycie Przewodniczących Parlamentów Państw Europy Południowo-Wschodniej. Tematem spotkania będzie rozszerzenie Unii Europejskiej. Podczas otwarcia szczytu zaplanowano wystąpienie premiera Węgier Viktora Orbána. Głos podczas spotkania zabiorą także przewodniczący parlamentów państw Grupy Wyszehradzkiej.

Wyrok TSUE ws. zasady przechodzenia polskich sędziów w stan spoczynku. We wtorek Trybunał Sprawiedliwości UE wyda wyrok w sprawie zasad przechodzenia polskich sędziów w stan spoczynku. Chodzi o ustawę dot. ustroju sądów powszechnych z lipca 2017 roku, zgodnie z którą wiek przejścia w stan spoczynku dla sędziów sądów powszechnych, sędziów Sądu Najwyższego i prokuratorów został obniżony do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Co prawda przepisy zostały już zmienione, ale Komisja Europejska zdecydowała się podtrzymać zarzuty.

Zwołanie nowego parlamentu. - W przyszłym tygodniu prezydent Andrzej Duda formalnie zwoła pierwsze posiedzenia Sejmu i Senatu nowych kadencji i jednocześnie nominuje marszałków seniorów obu izb - poinformował kilka dni temu szef prezydenckiego gabinetu Krzysztof Szczerski. Pierwsze posiedzenia Sejmu i Senatu odbędą się w przyszły wtorek, 12 listopada.

Rozpoznanie kolejnych protestów wyborczych. - Kolejne protesty [wyborcze] będą rozpoznawane w dniach 5, 6 listopada. Sukcesywnie wyznaczane są terminy w odniesieniu do kolejnych protestów - mówił rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski w rozmowie z dziennikarzami. 5 i 6 listopada to najbliższy wtorek oraz środa.

PAD w Jarocinie. W środę prezydent złoży wizytę w Jarocinie w województwie wielkopolskim, gdzie o 17:30 spotka się z mieszkańcami. Wcześniej, we wtorek o 9:00 w Katowicach PAD weźmie udział w otwarciu piątej Światowej Konferencji Antydopingowej WADA 2019, a w czwartek o 19:00 w Warszawie weźmie udział w Gali 25-lecia Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych.

Możliwe spotkanie ws. nowego rządu. Niewykluczone, że w nadchodzącym tygodniu odbędzie się spotkanie ws. składu nowego rządu, być może w formule Rady Koalicyjnej Zjednoczonej Prawicy. Przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski w Radiu Plus, pytany czy wspomniana rada zatwierdzi skład personalny rządu przed oficjalną prezentacją, odpowiedział, że prawdopodobnie będzie takie spotkanie. - Przed 12 listopada, w celu dogrania szczegółów - dodał.

Zarząd PO. - Raczej [jestem zwolennikiem], żeby dojść do kandydata nie będzie miał tylko partyjnego wsparcia, ale także obywatelskie, żeby był kandydatem obywatelskim. Mamy czas. Zostawiliśmy sobie czas do przyszłego piątku - mówił Grzegorz Schetyna w rozmowie z dziennikarzami. - Rozmawiamy o tym, jak dojść do najlepszej kandydatury. Donald Tusk, jeżeli powiedziałby, że chce kandydować, to jest oczywistym kandydatem Platformy. Będziemy 8 [listopada] rozmawiać o szczegółach i będziemy je przedstawiać - dodał lider PO. 8 listopada to najbliższy piątek.

Rada Krajowa SLD i klub Lewicy. - W tej sprawie [możliwego utworzenia wspólnej partii na lewicy] postanowiliśmy jednomyślnie zwołać 9 listopada Radę Krajową z udziałem wszystkich naszych posłanek i posłów, a 7 grudnia konwencję, na której mają zapaść wszystkie decyzje, które umożliwią Sojuszowi Lewicy Demokratycznej współtworzenie potencjalnie partii, która będzie działała na lewicy - stwierdził Włodzimierz Czarzasty na konferencji prasowej. 9 listopada wypada w najbliższą sobotę. Z kolei w środę odbędzie się robocze posiedzenie klubu parlamentarnego lewicy, na którym zostaną wybrane jego władze.

PAD w Berlinie. W sobotę prezydent Andrzej Duda złoży wizytę w Republice Federalnej Niemiec, gdzie weźmie udział w uroczystościach upamiętniających upadek muru berlińskiego. Dokładny plan wizyty nie jest jeszcze znany.

Fot. Krzysztof Sitkowski/KPRP


14:23

WKK:

Żeby wygrać wybory prezydenckie, trzeba zjednoczyć różne środowiska. Zanim przystąpi się do wyborów i wystawi kandydata, trzeba podjąć wysiłek budowy ruchu społecznego. Jestem do tego gotowy, jestem gotowy do debat. Ruszamy w Polskę

- Za chwilę wybory prezydenckie, które są niezwykle ważne. Które mogą w połączeniu z większością w Senacie, prezydent inny niż dzisiaj urzędujący, mający na pierwszym miejscu demokratyczne państwo prawa, współpracujący z różnymi środowiskami, ale wywodzący się z demokratycznej opozycji, ma szanse w realny sposób rządzić Polską. I wpływać na te rządy. Wiem, jakiego prezydenta chcemy. Chcemy prezydenta niezależnego, który nie lęka się najpotężniejszego prezesa ani najbardziej surowego przewodniczącego. Chcemy prezydenta roztropnego, który nie podpisuje z marszu wszystkich ustaw, ale też w głupi sposób nie blokuje, jak są dobre dla obywateli. Chcemy prezydenta, a nie rezydenta, który kursuje pomiędzy pałacykiem w Wiśle, a rezydencją w Juracie. Chcemy prezydenta, który wie czego chce i jedynym wyznacznikiem dla niego jest wolna narodu, naszych rodaków. Chcemy prezydenta, który nie musi wręczać nominacji pod osłoną nocy, bo z każdej swojej nominacji będzie po prostu dumny. Chcemy prezydenta, z którego będą dumni Polacy, niezależnie na kogo głosują. Niezależnie skąd pochodzą, jaki mają światopogląd. Który ma szacunek dla wszystkich, nie dla wybranych. Jesteśmy gotowi stanąć do tych wyborów. Jesteśmy do tego przygotowani. Ci, którzy dzisiaj się będą wiecznie zastanawiać, spóźnią się po prostu - stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz w trakcie posiedzenia Rady Naczelnej PSL w Wierzchosławicach. 

- Ale też chodzimy realnie po ziemi i znamy swoje możliwości. Żeby wygrać wybory prezydenckie, nie wystarczy być dzisiaj kandydatem formacji politycznej. Trzeba być kandydatem w iście obywatelski sposób, szerokiego porozumienia. I do takiego szerokiego porozumienia chciałbym wezwać wszystkie siły polityczne, ale przede wszystkim zaprosić do takiego porozumienia naszych rodaków. Żebyśmy wspólnie podjęli to wyzwanie. Osobiście jestem do tego gotowy. Ale najpierw trzeba wykonać wysiłek, tak jak się udało z Koalicją Polską. Zjednoczyć różne środowiska. Zbudować nie w kontrze do jakiejś partii, ale coś ponad partyjnego, szerszego. Właśnie ruch obywatelski. Niektórzy sobie zadają [pytanie], czy może być kandydat należący do partii politycznych, a nawet jej lider. Czy on może się stać kandydatem obywatelskim? Oczywiście że może. Jeżeli partia jest sformułowana i koalicja w sposób obywatelski, a nie wodzowski. Zanim przystąpi się do wyborów i zgłosi się kandydata, trzeba podjąć wysiłek budowy, który za taką kandydaturą stanie. Bardzo proszę wszystkich o wsparcie. Jestem gotowy do debat, do dyskusji na opozycji o wyłonieniu kandydata. Jestem gotowy na współpracę z tymi wszystkimi środowiskami, które tak, jak my, chcą prezydenta niezależnego, odważnego, wszystkich Polaków. Nie ma wolności bez solidarności. Te słowa jeszcze raz trzeba przypomnieć. Ale też nie ma dobrej prezydentury bez samodzielności, niezależności i odwagi. Ruszamy w Polskę, zaczynamy akcję, program, projekt "Prezydent 2020”, gdzie będziemy się spotykać z naszymi rodakami. Już w tym tygodniu pierwsze spotkanie w Płocku u Piotrka Zgorzelskiego i marszałka Struzika. Już w tym tygodniu rozmowa jakiej prezydentury chcą nasi rodacy i kogo chcą wystawić, bo to musi być ruch społeczny, obywatelski, który da już na starcie duży mandat zaufania. My jesteśmy wziąć odpowiedzialność za Polskę. Ci, co tracą czas na wewnętrzne rozgrywki, niech się przysłużą budowaniu wspólnoty, a nie rozbijaniu - mówił dalej prezes PSL.