Relacja Live

01.02.2016

08:30

Jaki:

Czy prokuratura będzie dalej maszynką do umarzania postępowań? W sprawie Kropiwnickiego powinna sprawdzić
Jaki: Czy prokuratura będzie dalej maszynką do umarzania postępowań? W sprawie Kropiwnickiego powinna sprawdzić Jak mówił w Kontrwywiadzie RMF Patryk Jaki o sprawie posła Kropiwnickiego:
"10 osób - nie anonimowo jak piszą media - napisało wprost do posła Kropiwnickiego: panie pośle, w pana mieszkaniu jest agencja towarzyska. I pojawia się pytanie: Czy prokuratura powinna się interesować sprawami zwykłych ludzi? Czy politycy są ponad prawem? Ja rozwijałem kolejne zdanie i mi przerwano. To jest spór fundamentalny. Czy jeśli jest konflikt między baronami PO, a zwykłymi obywatelami, to czy politycy powinni stać ponad prawem? Ja uważam, że w tej sytuacji prokuratura powinna sprawdzić i wyjaśnić. My stawialiśmy zarzut - moim zdaniem celny: czy prokuratura będzie dalej maszynką do umarzania postępowań i nie będzie się interesowała zwykłymi ludźmi? My chcemy, aby prokuratura dbała o bezpieczeństwo, by politycy nie stali ponad prawem"

08:33

Kamiński:

Nie gwizdałbym na Szydło. To premier polskiego rządu
Kamiński: Nie gwizdałbym na Szydło. To premier polskiego rządu Michał Kamiński był pytany przez Monikę Olejnik w Radiu Zet, czy kibice powinni tak reagować na premier Beatę Szydło - gwizdami, wybuczeniem:
"Ja bym pewno nie gwizdał. To premier polskiego rządu. To była bardzo ważna impreza w Polsce, na której myśmy niestety nie wypadli tak, jak chcieliśmy, ale wszyscy chwalą Polskę w sportowych mediach światowych. I ważne, że premier był na tym. Nie gwizdałbym, politykę od sportu bym oddzielał i nie widzę nic niestosownego w tym, że premier polskiego rządu na imprezie o takiej randze się pokazuje”

08:42

Rząd o 12:00 zajmie się programem 500+
Rząd o 12:00 zajmie się programem 500+ O 12:00 rząd zajmie się projektem ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, czyli programem Rodzina 500 plus. Następnie projekt trafi do parlamentu - zgodnie z przedstawioną przez premier Szydło mapą, prace na Wiejskiej potrwają ok. 4 tygodni. Czasu nie ma wiele, bo rząd chce, aby program wszedł w życie już 1 kwietnia. Joachim Brudziński w TVP Info przyznał jednak, że nie można być pewnym w 100%, czy program się nie opóźni, ponieważ "bardzo mocno musi być w to też zaangażowany samorząd". - Niektóre samorządy mówią, że będzie konieczność obsuwy, mówiąc językiem potocznym. Ale gdyby nawet zdarzyło się tak, że jakieś rodziny, które złożą wnioski o wypłatę należnych świadczeń od 1 kwietnia, otrzymają [świadczenie] z miesięcznym, dwumiesięcznym - niektórzy mówią nawet o lipcu - opóźnieniem, to jednak z wyrównaniem od 1 kwietnia - mówił Brudziński.

08:46

Kamiński:

Rydzyk powiedział, że nie prosił o 20 milionów. Więc skąd Terlecki wziął 20 milionów?
Kamiński: Rydzyk powiedział, że nie prosił o 20 milionów. Więc skąd Terlecki wziął 20 milionów? Jak mówił Michał Kamiński w rozmowie z Moniką Olejnik w Radiu Zet:
"Rzadko kiedy chwalę Ojca Dyrektora, ale jego oświadczenie świadczy, że on się zachował najlepiej. Zastanawiam się, skąd się wzięła ta poprawka, skoro Ojciec Dyrektor powiedział wyraźnie: nie prosiłem o 20 mln. To zadaję sobie pytanie: skąd przewodniczący Terlecki wziął tę kwotę w swojej poprawce? Bo on zaproponował 20 mln. Skąd on wie, czy to kwota być może za mała, a być może za duża?”

08:47

O 14:00 konferencja Schetyny w Jeleniej Górze
O 14:00 konferencja Schetyny w Jeleniej Górze Konferencja przewodniczącego PO Grzegorza Schetyny odbędzie się o 14:00 w Ratuszu Urzędu Miasta Jeleniej Góry.

08:56

Kamiński:

Jeżeli życzy się dobrze polskiej demokracji, to trzeba życzyć dobrze Platformie
Kamiński: Jeżeli życzy się dobrze polskiej demokracji, to trzeba życzyć dobrze Platformie Michał Kamiński był pytany przez Monikę Olejnik w Radiu Zet, czy Grzegorz Schetyna ma charyzmę:
"Myślę, że ma. Jeśli ktoś jest tyle lat w polityce, w końcu dochodzi do szefostwa największej partii opozycyjnej w Polsce, to znaczy, że ma poważne kwalifikacje polityczne. Różne są typu charyzmy. Grzegorz Schetyna jest takim twardem zawodnikiem. Dzisiaj Polska potrzebuje twardego zawodnika na czele opozycji”
Dalej mówił:
"Gdybym mógł, to nie głosowałbym na Schetynę na szefa partii, ale ten wybór został dokonany i jeżeli życzy się dobrze polskiej demokracji, to trzeba życzyć dobrze Platformie, czyli Grzegorzowi Schetynie”

09:36

Petru zapowiada alternatywne dla KOD protesty: "Bardziej polityczne, nie wyłącznie pokojowe, czekam na właściwy moment"
Petru zapowiada alternatywne dla KOD protesty: "Bardziej polityczne, nie wyłącznie pokojowe, czekam na właściwy moment" Lider Nowoczesnej zapowiedział w Polsat News protesty przeciwko działaniom rządu, ale w innej formule, niż marsze KOD:
"Jest możliwość protestów na ulicach miast, nie wyłącznie takich pokojowych i sympatycznych jak kod-owskie, ale bardziej polityczne. To oznacza, że będzie wiadomo, po co protestujemy. To muszą być protesty, które jednoznacznie sugerują, co jest złe i co trzeba zmienić, a nie wyłącznie o to, że ktoś jest przeciwko PiS-owi"
Petru przyznał, że zaangażuje się w tego typu protesty, ale "czeka na odpowiedni moment"

10:36

Petru chce spotkać się z wicepremierem Morawieckim ws. projektów Nowoczesnej
Petru chce spotkać się z wicepremierem Morawieckim ws. projektów Nowoczesnej - Dzisiaj skierowałem pismo do wicepremiera Morawieckiego, nawiązując do moich deklaracji, które złożyłem w trakcie debaty wokół expose premier, iż oczekiwałbym, że są takie obszary, w których możemy wspólnie rozwiązywać polskie problemy i jako Nowoczesna przygotowaliśmy dwa projekty ustaw - mówił na konferencji w Sejmie Ryszard Petru. Petru zapowiedział, że Nowoczesna przygotowała dwa projekty ustaw: pierwszy zakłada obniżkę podatku CIT do 15% dla małych i średnich firm - co jest zgodne z tym, co PiS obiecywał w kampanii. Drugi dotyczy przyspieszonej amortyzacji. W skrócie chodzi o to, aby firmy, które inwestują, mogłyby szybciej odliczać poniesione wydatki majątkowe, co zachęcałoby polskie firmy do inwestycji. Nowoczesna nie składa na razie tych projektów w parlamencie, bo Ryszard Petru zaproponował inne rozwiązanie. Zwrócił się do wicepremiera Morawieckiego z prośbą o spotkanie, na którym można by ustalić, które z tych elementów zgłoszonych przez Nowoczesną mają szanse poparcia przez większość rządową.
"Zakładam, że ta rozmowa - gdyby do niej doszło - mogłaby doprowadzić do sytuacji, w której składamy jako Nowoczesna taką ustawę, która ma szanse być poparta przez PiS (…) Chcemy, aby obie propozycje nie były kosztowne dla budżetu. Obniżka CIT dotyczyłaby tylko firm, które mają do 20 mln obrotu”
- Mam nadzieję, że uda nam się coś wspólnie ustalić. Szczególnie kwestia amortyzacji - która wydaje się techniczna - jest bardzo ważna, bo to zachęcałoby polskie firmy do wzmożenia wysiłków inwestycyjnych - stwierdził Petru. https://twitter.com/RyszardPetru/status/694096910156701696

10:45

Petru:

W przyszłym tygodniu zgłosimy kontrpropozycję do programu 500+
Petru: W przyszłym tygodniu zgłosimy kontrpropozycję do programu 500+ Jak mówił Ryszard Petru na konferencji w Sejmie:
"Jako Nowoczesna, prawdopodobnie w przyszłym tygodniu zgłosimy kontrpropozycję do programu 500+. To będzie kontrpropozycja, która pokaże, jak powinniśmy wspierać młode małżeństwa, które chcą mieć dzieci. Głównie wsparciu otrzymania czy wynajęcia mieszkania - i to będzie wsparcie finansowe - bo to główny problem, dlaczego młode małżeństwa wstrzymują się z rodzeniem dzieci.   Po drugie, to musi być program, który uwzględnia potrzeby kobiet na rynku pracy, czyli większa dostępność żłobków i przedszkoli. Po trzecie, program, który uwzględnia możliwość łączenia pracy z wychowaniem dzieci, czyli więcej elastycznych form pracy”
Lider Nowoczesnej zapowiedział też, że klub zgłosi poprawkę, wprowadzającą kryterium dochodowe do rządowego programu 500+. W ten sposób osoby relatywnie zamożne tych pieniędzy by nie otrzymywały. - Jeżeli PiS odrzuci tę poprawkę, uważam, że każdy powinien - komu przysługuje - te pieniądze wziąć. Dla zasady - dodał Petru.

10:47

Szefernaker o tekście "Newsweeka"o hejcie: My wygraliśmy pozytywnym przekazem. Przykro mi, że obraża się tysiące ludzi
Szefernaker o tekście "Newsweeka"o hejcie: My wygraliśmy pozytywnym przekazem Jak mówił Paweł Szefernaker w Radiu Koszalin o tekście Newsweeka dotyczącym hejtu.
"Nigdy takich praktyk nie próbowałem. PiS nie w taki sposób ostatnią kampanię wygrało. Jeżeli ktoś pisze że to jest skuteczne a zdarzało się, że wydawałoby poważni dziennikarze o tym mówili, jak Lis czy Kuźniar, w kontekście mojego nazwiska - mówili o hejterach Szefernakera - to znaczy, że nie znają podstaw komunikacji w internecie. My postawiliśmy na przekaz pozytywny. Są raporty z których wynika, że negatywny przekaz zwolenników z obu stron był podobny, ale PiS wygrało tym pozytywnym. Najbardziej przykro mi nie z powodu obrażania zespołu ludzi, który ciężko pracował, ale z powodu tysięcy, dziesiątki tysięcy internautów, które się w ten sposób obraża. PiS wygrało w internecie dzięki temu, że powstał ruch społecznych [w internecie] ludzi, którzy działali pozytywnie. Żaden artykuł tego nie zmieni, tej pozytywnej grupy, armii pokoju, którą działała w internecie. Jeżeli przeciwnicy polityczni uważają, że trzeba kupować hejterów, to niech kupują. Internet nie znosi ściemy, cieszę się, że nasi przeciwnicy jeszcze nie zrozumieli, jak się wygrywa kampanie w internecie"

11:24

Kukiz'15 prezentuje projekt ustawy likwidującej gabinety polityczne i wypomina PiS łamanie obietnic
Kukiz'15 prezentuje projekt ustawy likwidującej gabinety polityczne i wypomina PiS łamanie obietnic - Dziś Polska zatrudnia 0,5 mln urzędników. Oznacza to, że w III RP jest trzy razy więcej urzędników niż za komuny. Kukiz’15 postuluje radykalną redukcję biurokracji. Nasze pierwsze działanie w tym zakresie, to projekt ustawy likwidującej gabinety polityczne w ministerstwach i samorządach - czytamy na stronie interentowej gabinetypolityczne.pl, która jest nową inicjatywą formacji Pawła Kukiza. Klub Kukiz'15 zaprezentował projekt ustawy, która likwiduje takie gabinety. Jak tłumaczą pomysłodawcy:
"Według naszych obliczeń, dzięki likwidacji gabinetów politycznych podatnicy zaoszczędzą nawet 500 mln zł. Gabinety polityczne zatrudniają ponad 10 000 doradców i asystentów, a nie wytwarzają żadnej wartości dodanej dla obywateli i społeczeństwa. Obecnie w gabinetach politycznych zatrudnia się wyłącznie według klucza partyjnego, bez względu na doświadczenie i posiadane kompetencje. Pracownicy gabinetów politycznych nie mają określonych obowiązków i często wykonują pracę czysto polityczną (partyjną), choć ich pensje wypłacane są z budżetu"
Kukiz'15 przypomina też, iż PiS dwukrotnie podstulował likwidację gabinetów politycznych.

12:34

PE:

Sytuacja strefy Schengen, 3 mld euro dla Turcji, Unia uzna Chiny za gospodarkę rynkową?


Według raportu AEGIS Europe oficjalne uznanie Chin za gospodarkę rynkową – i związane z tym zniesienie barier ochronnych w handlu z nimi – oznacza groźbę utraty w Unii do 3,5 mln miejsc pracy. M.in. o tym będą rozmawiać europosłowie na najbliższym posiedzeniu od 1 do 4 lutego – analizuje MamPrawoWiedziec.pl.

Z powodu kryzysu migracyjnego w Europie sześć z 26 państw strefy Schengen przywróciło na granicach tymczasowe kontrole: Austria, Dania, Niemcy, Norwegia, Szwecja oraz Francja. Kodeks graniczny Schengen pozwala na przywrócenie kontroli na granicach państwa członkowskiego, „jeżeli istnieje poważne zagrożenie dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa wewnętrznego”. Kontrole mogą trwać przez 10 dni, ale można je przedłużyć do 30 dni, a w ostateczności – do dwóch lat. Państwo, które chce przywrócić kontrole, musi o tym poinformować Komisję Europejską.

O trudnej sytuacji w strefie Schengen będą we wtorek debatować europosłowie z wiceprzewodniczącym Komisji Fransem Timmermansem. Na ostatnim posiedzeniu Parlamentu przedstawiciel KE zapowiadał, że kontrola tożsamości w strefie Schengen może zostać przywrócona na dwa lata, jeśli Grecja nie naprawi „poważnych uchybień” w zarządzaniu własnymi granicami.

Posłowie wrócą do sprawy jeszcze w środę, gdy będą debatować o zbliżającym się szczycie państw Unii Europejskiej zaplanowanym na 18 i 19 lutego. Przedyskutują także kwestię brytyjskiego referendum w sprawie wyjścia z Unii. Zgodnie z przedwyborczymi zapowiedziami Camerona takie referendum miałoby się odbyć „najpóźniej do końca 2017 r.”.

W Parlamencie powstał projekt rezolucji, który wzywa Komisję do „pilnych działań zapobiegających systematycznym masowym morderstwom popełnianym na mniejszościach religijnych przez tak zwane Państwo Islamskie w Iraku i Syrii”. Posłowie apelują, by traktować mordy dokonywane przez tzw. PI na mniejszościach religijnych jako akty ludobójstwa.

3 mld euro dla Turcji

Przedstawiciele Komisji i Rady Europejskiej odpowiedzą we wtorek na interpelację posłów dotyczącą sposobu sfinansowania pomocy dla Turcji, którą zadeklarowała Komisja w listopadzie 2015 r. Pieniądze miałyby pochodzić z budżetów państw członkowskich i budżetu Unii – nie wiadomo jednak, ile kto miałby dokładnie przeznaczyć środków.

Turcja zmaga się obecnie z falą uchodźców z Bliskiego Wschodu. Delegacja posłów z parlamentarnej komisji budżetowej i komisji do spraw wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych uda się do Turcji w 8 lutego, by na miejscu zobaczyć, w jakiej sytuacji są uchodźcy, także ci, którzy żyją poza obozami.

Posłowie wątpią w inicjatywę Europejskiego Banku Centralnego

Na najbliższym posiedzeniu PE odbędzie się debata na temat rocznego raportu z działalności Europejskiego Banku Centralnego w 2014 r. Weźmie w niej udział przewodniczący EBC Mario Draghi, a dyskusja dotyczyć ma kluczowych wskaźników dla strefy euro takich jak niskie poziomy inflacji (głównym celem EBC jest utrzymanie stabilności cen w strefie euro i inflacji na poziomie poniżej 2 proc., ale blisko tej wartości, co powinno zagwarantować zdrowy wzrost gospodarczy) oraz inicjatywy tzw. poluzowania ilościowego (comiesięczny zakup obligacji skarbowych państw strefy euro w wysokości 60 mld euro dla zwiększenia ilości pieniądza na rynku, pobudzenia inwestycji, zwiększenia zatrudnienia i inflacji).

Skuteczność tzw. poluzowania ilościowego budzi wśród posłów wątpliwości. Posłom zależy także na starannej ocenie roli EBC w tzw. trojce (Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny i Międzynarodowy Fundusz Walutowy), w celu ustalenia odpowiedzialności Banku za przyjmowanie i wprowadzanie pakietów pomocowych, takich jak w Grecji.

Umowa o handlu usługami

Europarlamentarzyści przedstawią swoje oczekiwania dotyczące umowy o handlu usługami (TiSA – jest negocjowana od trzech lat i ma na celu wzmocnienie międzynarodowych przepisów w sektorze usług finansowych, cyfrowych czy transportowych). Domagają się zapewnienia, że umowa nie uniemożliwi Unii ani władzom państw członkowskich tworzenia przepisów w publicznym interesie, szczególnie w dziedzinach ochrony pracy oraz danych.

Unia jest największym eksporterem usług na świecie, z jedną czwartą udziału w światowym rynku. Blisko 70 proc. unijnych pracowników znajduje zatrudnienie w sektorze usług i szacuje się, że będzie w nim aż 90 proc. nowych miejsc pracy, które powstaną w latach 2013-2025.

W rozmowach nad TiSA bierze udział 23 krajów Światowej Organizacji Handlu, które łącznie mają 70 proc. udziałów w światowym rynku usług.

Chiny z gospodarką rynkową?

W poniedziałek posłowie będą debatować wraz komisarz do spraw handlu Cecilią Malmström nad tym, czy Unia powinna uznać Chiny za gospodarkę rynkową. Gdyby tak się stało, Wspólnota musiałaby uregulować szereg przepisów. Posłowie chcą wiedzieć, jakie plany w tej sprawie ma Komisja i czy przygotuje raport o skutkach takiej decyzji.

Kiedy w 2011 r. Chiny przystąpiły do Światowej Organizacji Handlu, państwa członkowskie nie uznały jej gospodarki za rynkową i stosowane były wobec niej przepisy dotyczące krajów z gospodarką nierynkową, co pozwalało na m.in. ustalanie wyższych ceł antydumpingowych. Według Chin, protokół przystąpienia do WTO z 2001 r. przewiduje, że uzyskanie statusu gospodarki rynkowej nastąpi automatycznie po 11 grudnia 2016 r.

Według raportu organizacji AEGIS Europe oficjalne uznanie Chin za gospodarkę rynkową – i związane z tym zniesienie barier ochronnych w handlu z nimi – oznacza groźbę utraty w Unii do 3,5 mln miejsc pracy.

Przemocy fizycznej lub/i seksualnej doświadczyła jedna trzecia kobiet w Unii

Po aktach przemocy wobec kobiet w Kolonii w Niemczech posłowie będą debatować na temat seksualnego napastowania i przemocy wobec kobiet w miejscach publicznych. Eurodeputowani wzywają Komisję do opracowania „Nowej Strategii dla Równości Płci i Praw Kobiet”. Zgodnie z ankietą Agencji Praw Podstawowych UE 62 mln kobiet (jedna trzecia kobiet w Unii) doświadczyła przemocy fizycznej lub/i seksualnej po ukończeniu 15. roku życia.

W czwartek Parlament zagłosuje nad rezolucją dotyczącą organizowania debat nad przypadkami łamania praw człowieka, zasad demokracji i państwa prawa. Mają być one organizowane na „pisemny wniosek przekazany przewodniczącemu przez komisję, delegację międzyparlamentarną, grupę polityczną lub co najmniej 40 posłów”.

Tekst z serwisu http://mamprawowiedziec.pl/

fot. PE


12:49

Liroy składa projekt ustawy dopuszczający leczniczą marihuanę
Liroy składa projekt ustawy dopuszczający leczniczą marihuanę Na konferencji w Sejmie poseł Piotr Liroy-Marzec poinformował, że w imieniu klubu Kukiz '15 składa na ręce marszałka Sejmu projekt ustawy dopuszczający leczniczą marihuanę. Jak mówił:
"To projekt, na który ludzie czekali od bardzo wielu lat. Ludzie chorzy, umierający, cierpiący na poważne choroby. Tak samo ludzie na wózkach inwalidzkich. Projekt, który powstawał bardzo długi okresu czasu. Szczególnie ostatnie miesiące był konsultowany z wieloma grupami ekspertów. Wydaje nam się, ze przygotowaliśmy najlepszy, jaki można było przygotować. Liczymy, że nie będzie zawierał żadnych błędów, które mogą go zatrzymać"
Dalej mówił:
"Polityczna wola chyba jest największa z dotychczasowych kadencji, jakie były. Wszystkie partie, z którymi rozmawialiśmy, opowiedziały się, żę znają temat jest dla nich istotny. Na samym końcu się okaże, kiedy przyjdzie do głosowania, kto tak naprawdę mówi, a kto jest za tym projektem"

13:00

Premier Szydło o 20:00 na FB Live przedstawi założenia programu Rodzina 500+
Szydło o 20:00 na FB Live przedstawi założenia programu Rodzina 500+ Dziś o 20:00 premier Szydło przedstawi - w rozmowie z użytkowaniami Facebooka - podstawowe założenia programu Rodzina 500+. https://twitter.com/PremierRP/status/694124087665397760 W poniedziałek tym flagowym projektem PiS zajmuje się rząd.

14:32

3 tematy, na których powraca Kukiz

Nowe projekty legislacyjne, mocna krytyka PiS i nośny społecznie temat referendum ws. uchodźców - to sprawy, na których Kukiz odbudowuje swój polityczny impet. W ostatnich tygodniach coraz wyraźniej buduje dzięki nim swoją polityczną tożsamość, punktując obóz władzy w tematach, które są dla niego naturalne. Polityczny powrót Kukiza na początku 2016 r. zaczyna być coraz bardziej widoczny. Oto trzy główne tematy, które go napędzają.

Mocna krytyka PiS. Paweł Kukiz i jego politycy coraz mocniej krytykują działania nowego obozu władzy. Kukiz w niedzielnym programie Moniki Olejnik zarzucił PiS "bolszewickie traktowanie ludzi". Tak określił przesunięcie godziny głosowań w piątek związane z galą "Gazety Polskiej". Kukiz ostro wypowiadał się też o dotacji dla o. Rydzyka ("niech dadzą 20 mln ze swojej subwencji") i programie Rodzina 500+ ("awykonalny"). Również w trakcie debaty nad ustawą o policji politycy Kukiza mocno krytykowali pomysły PiS, głównie ze względu na zagrożenia związane z ochroną danych internetowych. To wszystko sprawia, że Kukiza trudno obsadzić w roli nieformalnego politycznego sojusznika PiS.

Referendum w sprawie uchodźców Pomysł na organizację referendum łączy dwa nośne dla Kukiza przekazy: sprawa uchodźców oraz oddanie głosu obywatelom za pomocą demokracji bezpośredniej. Trudno o lepsze połączenie dla ruchu Kukiza. Zbieranie podpisów utrzymuje też zaangażowanie struktur, aktywistów i działaczy w kraju.

Projekty legislacyjne. Projekt zakładający likwidację gabinetów politycznych - zapowiedziany w poniedziałek - to jeden z przykładów legislacyjnej aktywności klubu Kukiza, który stara się pozycjonować wokół spraw, które zapewniły sukces w trakcie kampanii 2015: odbiurokratyzowanie gospodarki, projekty pro-obywatelskie, zdroworozsądkowe podejście do polityki. W styczniu politycy Kukiza złożyli m.in. projekt ustawy ułatwiającą sprzedaż bezpośrednią. Do tego dochodzi złożony dziś projekt legalizacji medycznej marihuany, który zaprezentował Piotr "Liroy" Marzec.

Jeśli Kukiz będzie cały czas realizował swoją strategię opartą na tych trzech filarach, to w najbliższej przyszłości może skutecznie i trwale spozycjonować się jako alternatywa zarówno dla PiS, jak i dla pozostałych partii opozycyjnych, takich jak PO i Nowoczesna.


14:45

Schetyna zapowiada przedstawienie w ciągu 2 tygodni alternatywnego dla "Rodzina 500+" projektu na rzecz dzieci
Schetyna zapowiada przedstawienie w ciągu 2 tygodni alternatywnego dla "Rodzina 500+" projektu na rzecz dzieci - W przeciągu 2 tygodni przedstawimy projekt ustawy, w którym będziemy mówić, jak pieniądze budżetowe mogą dobrze "pracować" na rzecz dzieci i nie powodować takich sytuacji, jakie PiS dziś powoduje, wycofując się [z 500 zł na dziecko] i tworząc totalny bałagan - mówił dziś na konferencji prasowej w Jeleniej Górze Grzegorz Schetyna, odnosząc się do projektu rządowego "Rodzina 500+". - Rząd narzuca rozwiązania bez debaty z samorządami - dodawał szef PO.

14:58

PBSz składa projekt ustawy "Rodzina 500+". "Dotrzymałam słowa, to początek drogi"
PBSz składa projekt ustawy "Rodzina 500+". "Dotrzymałam słowa, to początek drogi" - To bardzo ważny dzień dla rządu, dla parlamentu, dla mnie, bo dotrzymałam słowa... Ale jest to przede wszystkim bardzo ważny dzień dla wszystkich polskich rodzin. Po raz pierwszy po 1989 r. będzie w Polsce program prodemograficzny wparcia polskich rodzin - mówiła dziś w Sejmie Beata Szydło, składając w Sejmie projekt ustawy "Rodzina 500+". Jak dodawała premier:
"Wsparcie rodzin jest najważniejszym priorytetem mojego rządu. Dlatego ten program jest początkiem drogi. Dziś mogę powiedzieć - dotrzymałam danego słowa"
Szydło podkreślała, że program - oprócz ekspertów - współtworzyli obywatele. https://twitter.com/PremierRP/status/694157322709553152

15:44

Schetyna we wtorek w Strasburgu. W planach spotkania m.in. z Schulzem i Junckerem
Schetyna we wtorek w Strasburgu. W planach spotkania m.in. z Schulzem i Junckerem Grzegorz Schetyna wyruszy dziś do Strasburga, gdzie spotka się we wtorek z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Martinem Schulzem oraz szefem Komisji Europejskiej Jeanem Claudem Junckerem. Lider Platformy będzie także rozmawiał z politykamii EPP, spotka się też z komisarzami.

16:42

BLOG MILCZANOWSKIEGO: "Syndrom PBK", czyli kto i kiedy weźmie ostatni bastion PO?

W ostatnich dniach pojawiła się w mediach informacja o możliwym skróceniu kadencji samorządu w Warszawie. Mimo, iż dziś żadna z partii nie jest przygotowana na polityczny bój o Warszawę to przyśpieszone wybory w stolicy wydawały się idealnym scenariuszem zarówno dla PiS jak i Nowoczesnej. Dla PiS to szansa na wykorzystanie wciąż wysokich sondaży, które prędzej czy później zaczną w końcu spadać.

Dla Nowoczesnej taki scenariusz dawał możliwość skorzystania z trendu, który dziś jest dla niej wyjątkowo korzystny. Na pierwszy rzut oka w najgorszej sytuacji wydawała się być Platforma Obywatelska. Zupełnie przypadkiem, w tym samym czasie ukazały się jednak rekordowo dobre dla Hanny Gronkiewicz-Waltz badania zadowolenia ze sposobu sprawowania przez nią władzy.

I zaraz potem scenariusz przyśpieszonych wyborów padł. Być może PiS uznał, że dziś nie ma szans w walce o Warszawę. Jeśli tak, to wydaje się, że to zbyt pochopna decyzja.

Syndrom PBK

Dyskusja na temat skrócenia kadencji w Warszawie zbiegła się w czasie z publikacją nowych wyników tzw. barometru warszawskiego. To badania poziomu zadowolenia mieszkańców stolicy ze sposobu zarządzania miastem. Hanna Gronkiewicz-Waltz osiągnęła w nich rekordowo dobry wynik. Aż 74 proc. badanych uznało ją za dobrego gospodarza, a 80 proc. uznało, że realizuje potrzeby mieszkańców. Wydawać by się mogło, że to idealny moment na walkę o kolejną kadencję. Pewnie dlatego, zaraz po pojawieniu się informacji o możliwych przyśpieszonych wyborach H. Gronkiewicz-Waltz zadeklarowała gotowość startu. Ale rekordowo dobre wskaźniki mogą być tak samo mylące, jak wysoki poziom zaufania dla Bronisława Komorowskiego u progu kampanii wyborczej.

W kwietniu 2015 roku w badaniach CBOS aż 73 proc. badanych dobrze, lub raczej dobrze oceniało prezydenturę Bronisława Komorowskiego. Mimo to przegrał on wybory z mało znanym wcześniej politykiem opozycji. Z punktu widzenia tej analizy przyczyny porażki Bronisława Komorowskiego mają mniejsze znaczenie. Ważniejsza jest próba odpowiedzi na pytanie, jak można w tak krótkim czasie stracić tak dużo… No właśnie, co właściwie stracił Bronisław Komorowski? I jakie wnioski z tej lekcji powinna wyciągnąć PO i H. Gronkiewicz-Waltz?

Po pierwsze, poziom zaufania czy zadowolenia ze sposobu sprawowania władzy to nie są wskaźniki poparcia i nie można z nich wyciągać prostego wniosku, że oznacza to, że wszystkie osoby, które w badaniu deklarują zaufanie lub zadowolenie, w samych wyborach zagłosują tak, a nie inaczej. Oddanie głosu to jeden z najsilniej wiążących emocjonalnie aktów zaangażowania w politykę. Trudno o niego szczególnie w Polsce, gdzie wciąż nie ma silnych tradycji wyborczych, a polityka i zaangażowanie w politykę stanowi raczej powód do wstydu. W takim otoczeniu psychologiczna bariera poparcia w postaci aktu oddania głosu jest bardzo wysoka. Dużo łatwiej zadeklarować zaufanie i zadowolenie - zwłaszcza w sytuacji, w której tym samym przyłączamy się do większości badanych, a medialna atmosfera wokół danego polityka jest pozytywna - niż później oddać na niego głos.

Po drugie, zupełnie inaczej ocenia się danego polityka w oderwaniu od konkurencji. To jakby wybierać najładniejszą dziewczynę w wyborach na miss w sytuacji, w której na scenie stoi tylko jedna. Dużo prościej uzyskać wtedy wskaźnik sympatii na poziomie 74 proc. niż w sytuacji, w której pojawia się konkurencja.

Po trzecie w końcu z faktu, że mieszkańcy lub wyborcy deklarują zaufanie lub zadowolenie ze sposobu sprawowania władzy nie można wyciągać wniosku, że będą zamknięci na obietnice poprawy ich poziomu zadowolenia. Dobrze poprowadzona kampania wyborcza, która z jednej strony bazuje na obietnicy poprawy obszarów zaniedbań (a takie są zawsze) i uderzeniu w silne strony walczącego o kolejną kadencję polityka, ma szanse powodzenia nawet w najbardziej zadowolonym elektoracie.

Z wysokiego konia

Z dobrych ocen władz stolicy nie można wyciągać wniosków, że dają one sporą przewagę konkurencyjną obecnej ekipie. A skoro tak, być może PiS zbyt szybko wycofało się ze swojego politycznego pomysłu. Nie oznacza to oczywiście, że H. Gronkiewicz-Waltz miałaby małe szanse w wyborach. Kampania, jeśli by do niej doszło, musiałaby się opierać na strategicznej osi: obronie silnych stron i obietnicy poprawy słabych.
W kampanii mieszkańcy musieliby ugruntować swoje przekonanie, co do tego, że, np.:


  • Warszawa zmienia się na lepsze, jeśli chodzi o inwestycje (II linia metra, przeprawy mostowe, rewitalizacja Pragi);

  • Zaczęła słuchać mieszkańców (budżet obywatelski, młodzi ludzie odpowiedzialni za ważne obszary zmian w urzędzie miasta, infolinia interwencyjna dla mieszkańców);

  • Wprowadza rozwiązania poprawiające komfort życia (nowy tabor komunikacji miejskiej, zagospodarowanie Wisły).


Ale także usłyszeć, że władza ma świadomość, że trzeba mocno popracować w takich obszarach jak:

  • Nieład architektoniczno – urbanistyczny (niezagospodarowane centrum, piękne place to wciąż parkingi lub centra przesiadkowe, niezagospodarowanie skwerów i terenów zielonych);

  • Kwestia uregulowania spraw dotyczących reprywatyzacji;

  • Problem braku strategii dla kultury;

  • Wieloletnie opóźnienia w obszarze sportu;

  • Kwestia braku polityki czy strategii edukacyjnej.


Dopiero obietnica poprawy i konkretne rozwiązania w tych obszarach wytrąciłyby konkurentom z ręki argumenty w walce o fotel prezydenta stolicy. Dziś, paradoksalnie w kontekście wyników barometru, przeprowadzając analizą SWOT obecnych władz stolicy, wyszczególnić można dużo więcej słabych niż silnych stron. Opozycja nie wybija ich jednak na pierwszy plan. Włodarze stolicy reagują zaś bardziej na sygnały aktywistów miejskich, których argumenty, nawet jeśli słuszne, są niszowe z punktu widzenia społecznej nośności. Nie da się bowiem wygrać wyborów krytykując obecne władze stolicy za brak większej liczby przejść dla pieszych, opóźnienia w zwężaniu ulic, czy ograniczaniu ruchu samochodowego w centrum.

Kto inny z Platformy?

Hanna Gronkiewicz-Waltz zadeklarowała, że jeśli nie nastąpi ustawowe skrócenie kadencji nie wystartuje w kolejnych wyborach. Kto z Platformy Obywatelskiej stanie więc na polu walki?

Wydaje się, że żaden z urzędujących wiceprezydentów nie ma najmniejszych szans w tej walce. Żaden z nich nie ma ani wystarczającej pozycji w PO (tylko dwóch spośród czterech wiceprezydentów jest członkami PO) ani rozpoznawalności na poziomie, który dawałby szansę budowy skutecznej kampanii wizerunkowej. Poza tym ogólnopolski wiatr politycznego poparcia wieje na razie w kierunku Nowoczesnej.

Jeśli więc PO chce mieć szansę, musi postawić na silnego kandydata, który w dodatku przyjmie się na gruncie warszawskim. Mogłaby to być, mniej widoczna ostatnio w mediach, Małgorzata Kidawa-Błońska. Jest ona dobrze odbierana przez media, z dużym doświadczeniem politycznym i rozpoznawalnością, zwłaszcza w stolicy. Innym kandydatem mógłby być Rafał Trzaskowski, który swego czasu był szefem sztabu H. Gronkiewicz-Waltz, jest politykiem nowego pokolenia, skrojonym pod wielkomiejski elektorat Warszawy. W obu przypadkach dużo będzie zależało od tego, czy nowy szef PO zdecyduje się postawić na bliskich przecież współpracowników Ewy Kopacz, którzy w wyborach wewnętrznych w PO do końca popierali Tomasza Siemoniaka.

Dziś wygrałaby pewnie Nowoczesna

Gdyby wybory na Prezydenta stolicy uległy przyśpieszeniu Nowoczesna miałaby ułatwioną sytuację. Pomagałaby jej rosnąca pozycja na scenie ogólnopolskiej. Poza tym elektorat wielkomiejski to jej rdzenny elektorat, obecnie bliższy nawet Nowoczesnej niż Platformie Obywatelskiej. Z drugiej strony jednak jej wizerunek opiera się dziś całkowicie na Ryszardzie Petru. Pozostali politycy tej partii mają znikomą rozpoznawalność. Widać to wyraźnie patrząc na listę, którą w Warszawie Nowoczesna wystawiła w wyborach parlamentarnych.

Oprócz Ryszarda Petru nie było na niej żadnego znanego szerzej nazwiska. Nowoczesna musiałaby więc postawić na kogoś znanego, spoza szeregów swojej partii. Dziś nie widać takiego kandydata. Pewnie Nowoczesna nie będzie miała problemu ze znalezieniem dobrego nazwiska, ale musi to być osoba, która będzie wiarygodna dla warszawiaków, a więc ktoś, kto będzie w stanie w przekonywujący sposób mówić o problemach stolicy i prezentować sposoby ich rozwiązania.

Dziś trudno ocenić, jaką pozycję w sondażach będzie miała Nowoczesna w 2018 roku, czyli w normalnym terminie wyborów samorządowych. Dlatego przyśpieszony wybory w Warszawie były dla niej korzystnym scenariuszem, bo zwiększałyby szansę na wygraną a wygrana umocniłaby pozycję Nowoczesnej, jako głównej partii opozycyjnej.

PiS ma kłopot z Warszawą

Prawo i Sprawiedliwość ma duży kłopot z Warszawą. W ostatnich wyborach postawiło na Jacka Sasina. Mimo, iż jest on przedstawicielem bardziej centrowej frakcji PiS w stolicy (rywalizują z zapleczem Mariusza Kamińskiego, które jest postrzegane jako bardziej radykalne) i tak ciężko będzie mu przekonać do siebie ponad połowę głosujących mieszkańców Warszawy.

Dodatkowo ta wewnętrzna rywalizacja w PiS powoduje chaos komunikacyjny dotyczący sposobu przejęcia władzy w Warszawie. Informację o tym, że taki scenariusz istnieje zamieścił po spotkaniu z Mariuszem Błaszczakiem marszałek Marek Kuchciński. Ciekawe, że tak samo szybko jak pomysł się pojawił - umarł i to zastępca ministra M. Błaszczaka, Jacek Sasin, zdementował tę informację.

Poza tym, nie było jasne czy chodzi o przekształcenie Warszawy w osobne województwo z prawem mianowania przez Ministra Spraw Wewnętrznych wojewody w Warszawie, czy Warszawą miałby rządzić marszałek województwa wybierany przez sejmik województwa, czy też chodzi tylko o skrócenie obecnej kadencji i nowe wybory bezpośrednie. W pierwszym scenariuszu PiS zyskiwałby władzę w Warszawie decyzją ministra spraw wewnętrznych, ale wtedy Warszawa nie miałaby władz samorządowych, a tylko administrację rządową. To wydaje się niezgodne z konstytucyjną zasadą samorządności.

W drugim scenariuszu PiS nie narażałby się na zarzut niekonstytucyjności – o ile po walce z Trybunałem Konstytucyjnym takie zarzuty stanowią dla niego jeszcze problem polityczno-wizerunkowy – i zyskiwałby dużo większe szanse na przejęcie władzy niż w trzecim scenariuszu. W elektoracie wielkomiejskim PiS ma dużo większe szanse na przejęcie władzy w wyborach pośrednich, gdzie wybór jest wynikiem politycznego kompromisu radnych w ramach sejmiku wojewódzkiego, niż w wyborach bezpośrednich, gdzie polityk musi przekonać do siebie większość głosujących.

Jedyną szansą PiS w wyborach bezpośrednich mógłby być start kandydata wywodzącego się z szerokiego obozu PiS, który miałby szansę przekonać do siebie również wyborców centrowych. Takim wydaje się Jan Ołdakowski, którego rozpoznawalność jest wystarczająco duża, żeby wystartować z kampanią wyborczą, cieszy się przychylnością mediów ogólnopolskich i ma wizerunek umiarkowanego konserwatysty i skutecznego menedżera.

Pierwszy test wyborczy

Niezależnie od tego czy PiS spełni swoje zapowiedzi i bez względu na to, jaki będzie dokładnie mechanizm zawarty w ustawie, polityczna walka o fotel prezydenta stolicy będzie pierwszym, dającym się przewidzieć, politycznym sprawdzianem sił pomiędzy PiS, a opozycją. Świadomość tego powinna skłaniać zarówno jeden, jak i drugi obóz polityczny do dobrego przygotowania się do tej batalii poprzez szybkie wyłonienie kandydatów i długofalowe budowanie ich marki. Tak wygląda to w przypadku działań marketingowych w świecie komercji. Niestety w polityce jest z tym dużo gorzej. Wszystkie działania, mimo iż można je wcześniej zaplanować i przeanalizować możliwe scenariusze, robione są na ostatnią chwilę i częściej są wynikiem przypadku niż przyjętej i wdrożonej strategii.

Fot. UM Warszawa


18:34

Szefernaker:

W 99 dni po wygraniu wyborów i 74 dni po zaprzysiężeniu rządu, zrobiliśmy więcej reform, niż PO w ciągu pół roku rządzenia
Szefernaker: W 99 dni po wygraniu wyborów i 74 dni po zaprzysiężeniu rządu, zrobiliśmy więcej reform, niż PO w ciągu pół roku rządzenia - W 99 dni po wygraniu wyborów i 74 dni po zaprzysiężeniu rządu, zrobiliśmy więcej reform, niż PO w ciągu pół roku rządzenia - mówił dziś w "Tak Jest" Paweł Szefernaker podczas dyskusji z Marcinem Kierwińskim na temat projektu "Rodzina 500+". Jak przyznał minister, pytany o obniżenie wieku emerytalnego:
"W najbliższym czasie będzie decyzja rządu ws. tej reformy"

20:09

Kukiz o projekcie "Rodzina 500+": To był lep wyborczy, łapówka. Będziemy przeciw
Kukiz o projekcie "Rodzina 500+": To był lep wyborczy, łapówka. Będziemy przeciw - Logika i nasza strategia każą nam zagłosować przeciw, bo jesteśmy przeciwni polityce rozdawnictwa - mówił dziś w "Kropce nad i" Paweł Kukiz, pytany, czy jego klub odrzuci projekt "Rodzina 500+". Jak stwierdził, projekt ten był "lepem wyborczym" i "wyborczą łapówką".

20:22

Szydło:

Program 500+ wejdzie w życie 1 kwietnia, jeżeli prace w parlamencie będą przebiegały sprawnie
Szydło: Program 500+ wejdzie w życie 1 kwietnia, jeżeli prace w parlamencie będą przebiegały sprawnie - Program Rodzina 500+ wejdzie w życie 1 kwietnia, jeżeli oczywiście prace parlamentarne będą przebiegały sprawnie, szybko i później, po podpisaniu przez prezydenta, będzie obowiązywał - stwierdziła premier Beata Szydło na Facebook Live, w rozmowie z użytkownikami FB.

20:22

OBRAZ DNIA: Fakty: W samych Gliwicach 20 urzędników do 500+, Wiadomości: Petru nieoficjalnie doradzał Tuskowi

-- LIVEBLOG 300POLITYKI:
Szydło: Program 500+ wejdzie w życie 1 kwietnia, jeżeli prace w parlamencie będą przebiegały sprawnie
Kukiz o projekcie „Rodzina 500+”: To był lep wyborczy, łapówka. Będziemy przeciw
Szefernaker: W 99 dni po wygraniu wyborów i 74 dni po zaprzysiężeniu rządu, zrobiliśmy więcej reform, niż PO w ciągu pół roku rządzenia
Schetyna we wtorek w Strasburgu. W planach spotkania m.in. z Schulzem i Junckerem
Schetyna zapowiada przedstawienie w ciągu 2 tygodni alternatywnego dla “Rodzina 500+” projektu na rzecz dzieci
Petru: W przyszłym tygodniu zgłosimy kontrpropozycję do programu 500+
https://300polityka.pl/live/2016/02/01/

-- BLOG MILCZANOWSKIEGO: “SYNDROM PBK”, CZYLI KTO I KIEDY WEŹMIE OSTATNI BASTION PO? :scenariusz przyśpieszonych wyborów padł. Być może PiS uznał, że dziś nie ma szans w walce o Warszawę. Jeśli tak, to wydaje się, że to zbyt pochopna decyzja".
https://300polityka.pl/news/2016/02/01/blog-milczanowskiego-syndrom-pbk-czyli-kto-i-kiedy-wezmie-ostatni-bastion-po/

-- 3 TEMATY, NA KTÓRYCH POWRACA KUKIZ. https://300polityka.pl/news/2016/02/01/3-tematy-na-ktorych-powraca-kukiz/

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- 500+ ZŁOŻONE W SEJMIE - zapowiedź: Przygotowany przez rząd projekt ustawy Rodzina 500+ jest już w Sejmie. Opozycja wskazuje liczne wątpliwości i krytykuje ogromny koszt ustawy.

-- LIDER NOWOCZESNEJ MÓWI, ŻE RODZINOM MOŻNA POMÓC INACZEJ I TANIEJ - Paweł Gadomski.

-- PREMIER WYGWIZDANA PODCZAS WRĘCZANIA MEDALI - zapowiedź: Sport i polityka nie zawsze są zgodnym towarzystwem. Choć sportowe emocje miewają czasem również polityczną domieszkę. Swego czasu przekonał się o tym premier Donald Tusk, przekonała się o tym również premier Beata Szydło. Podczas uroczystości wręczania mistrzostw Europy w piłce ręcznej.

-- DO TEJ PORY BEATĘ SZYDŁO WITAŁ RACZEJ APLAUZ - CZY TO PODCZAS PARTYJNYCH KONWENCJI, CO OCZYWISTE, CZY PODCZAS SPOTKAŃ Z WYBORCAMI - Dariusz Ociepa.

-- WCZORAJ GWIZDY MUSIAŁY PANIĄ PREMIER ZABOLEĆ - Ociepa dalej.

-- WOJCIECH SKURKIEWICZ: To zachowanie kibiców niemieckich nie licowało z poziomem tej imprezy.

-- POLITYCY OPOZYCJI ZGODNIE POTĘPIAJĄ TO, CO WYDARZYŁO SIĘ WCZORAJ W TAURON ARENIE - Ociepa.

-- KONKLUZJA OCIEPY: Podczas imprezy sportowej polityk może zarobić kilka punktów, ale równie dobrze może kilka punktów stracić. Za każdym razem to mecz podwyższonego ryzyka. Premier Beata Szydło już o tym wie.

*****

FAKTY TVN

-- OŻYWI DEMOGRAFIĘ CZY ZABIJE BUDŻET? - fragment zapowiedzi materiału o projekcie “Rodzina 500+”.

-- JAKUB SOBIENIOWSKI: Tej ustawy PiS nie chce przesyłać do Sejmu i przegłosować w nocy. Po południu projekt przygotowany przez rząd osobiście do Sejmu przyniosła premier.

-- W SAMYCH GLIWICACH RZĄDOWYM PROGRAMEM MA ZAJMOWAĆ SIĘ 20 URZĘDNIKÓW - Sobieniowski o konferencjach samorządowców na temat programu: I tu, i w całej Polsce, nie ma pewności, czy uda się pieniądze wypłacać od kwietnia. Samorządy wnioski muszą przyjąć, sprawdzić i wydać decyzję. Akcja jest bezprecedensowa, jeśli chodzi o skalę.

-- W MATERIALE WYPOWIEDŹ STANISŁAWA KARCZEWSKIEGO ZNIECHĘCAJĄCA ZAMOŻNYCH DO POBIERANIA 500 ZŁ.

-- DZIŚ PIS PRZESTAŁO ZNIECHĘCAĆ - zauważa Sobieniowski.

-- NIE UWAŻAM, BY KTOŚ MIAŁ REZYGNOWAĆ Z PROGRAMU - Andrzej Jaworski.

-- NOWOCZESNA DO PROGRAMU ZAPOWIEDZIAŁA POPRAWKĘ - Sobieniowski.

-- W FAKTACH TAKŻE O ROZMOWACH TUSK-CAMERON.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- PROGRAM 500+ NA OSTATNIEJ PROSTEJ - zapowiedź.

-- KAROLINA TOMASZEWICZ: PREMIER ZWRACA SIĘ DO OPOZYCJI O MERYTORYCZNĄ PRACĘ: Ten projekt to realizacja najważniejszej obietnicy PiS. Szydło zapewnia, że są pieniądze na jego realizację. Premier zwróciła się do opozycji o merytoryczną pracę nad projektem.

-- CEZARY TOMCZYK: Ten program będzie spełniony jedynie we fragmencie. Prawie 50% rodzin nie będzie mogło z niego skorzystać. To nie jest program na każde dziecko, ale na drugie dziecko przy spełnieniu odpowiednich warunków.

-- TOMASZEWICZ ODNOSI SIĘ DO SŁÓW TOMCZYKA: Ale dotyczy to tylko pierwszego dziecka, na drugie i następne nie ma żadnych warunków. Nowoczesna chce złożyć poprawkę z kryterium dochodowym. Krytykuje też Paweł Kukiz. Problemy zgłaszają niektórzy samorządowcy, mówią o opóźnieniach w wypłatach. Politycy PiS zapewniają, że będą wyrównania.

-- ANI NOWOCZESNA ANI PSL NIE CHCĄ TRWAŁEJ WSPÓŁPRACY Z PO - zapowiedź.

-- BARTŁOMIEJ GRACZAK: PO CHCE WSPÓŁPRACY: Zdaniem Schetyny współpraca opozycji jest konieczna. Ale lider Nowoczesnej o współpracy tak chętnie nie mówi.

-- RYSZARD PETRU: Ja się nie chcę zajmować PO, bo to siłą rzeczy jest konkurencją.

-- GRACZAK: NIE MA CO LICZYĆ NA KOALICJĘ: Liderzy PO, PSL, Nowoczesnej mieli wspólne stanowisko w wielu sprawach, jak TK - ale nie ma co liczyć na koalicję. Koalicji nie szuka też Kukiz. Petru zanim utworzył własną partię współpracował z PO. Nieoficjalnie doradzał PDT, oficjalnie poparł Komorowskiego. Komentatorzy przyznają, że na takiej koalicji zyskałaby tylko PO. Kiedyś szli w jednym marszu, teraz PO zapowiedziała własne demonstracje, Petru swoje.


20:27

Kowalczyk:

Ustawa o minimalnej stawce za godzinę pracy wyjdzie z rządu do końca lutego
Kowalczyk: Ustawa o minimalnej stawce za godzinę pracy wyjdzie z rządu do końca lutego Jak zapowiedział w "Dziś Wieczorem" przewodniczący KSRM Henryk Kowalczyk:
"Ustawa dot. minimalnej stawki za godz. pracy w wysokości 12 zł powinna wyjść z rządu do końca lutego. Trwają prace w Ministerstwie Finansów nad ustawą dot. CIT, akcyzy, zmieniającą system podatkowy. To powinno się pojawić w ciągu kilku, kilkunastu tygodni"
Jak mówił o innych dużych projektach legislacyjnych:
"Czekają nas prace nad dwiema dużymi ustawami, może nie tak medialnymi [jak 500+], ale istotnymi. To prawo wodne, bez którego nie dostaniemy unijnych dotacji i prawo o zamówieniach publicznych"

20:34

Szydło o 500+: To pierwszy etap systemowego programu prorodzinnego. Drugi to duży program mieszkaniowy
Szydło o 500+: To pierwszy etap systemowego programu prorodzinnego. Drugi to duży program mieszkaniowy Jak stwierdziła premier Beata Szydło na Facebook Live, w rozmowie z użytkownikami FB:
"To pierwszy etap systemowego programu prorodzinnego, który będziemy realizować. Kolejnym etapem, który przygotowujemy, jest duży program mieszkaniowy. Rodzina musi mieć mieszkanie, szansę na swoje mieszkanie i ten program będziemy przygotowywali i wprowadzali również w życie”

20:46

Szydło znów apeluje: Nie uprawiajmy polityki w programie 500+
Szydło znów apeluje: Nie uprawiajmy polityki w programie 500+ Jak stwierdziła premier Beata Szydło na Facebook Live, w rozmowie z użytkownikami FB:
"Jeszcze raz chciałam zaapelować do moich kolegów z różnych klubów parlamentarnych, którzy w tej chwili pracują w Sejmie: nie uprawiajmy polityki w tym programie. Nie myślmy w kategoriach sporu politycznego. To program potrzebny polskim rodzinom. Dajmy szanse im, sobie. Rodzina 500+ może być sukcesem nas wszystkich. Polacy zasługują na to, żeby ten program był realizowany”

23:14

Kaczyński na gali Człowiek Roku "Wprost": Atak na nas jest potężny, a my tak naprawdę nie proponujemy niczego nadzwyczajnego

Jarosław Kaczyński odebrał dziś nagrodę Człowieka Roku tygodnika "Wprost". Jak mówił:

"Nasze zwycięstwo wywołało atak. Hejt. Ten atak jest bardzo potężny, przybrał już charakter międzynarodowy. Dlaczego nasz sukces wywołał takie reakcje? My nie proponujemy Polsce tak naprawdę niczego nadzwyczajnego. Czegoś, co byłoby całkowicie nowym pomysłem na kształt życia społecznego, narodowego. Po prostu przypominamy o pewnych sprawach, diagnozach (...) Chcemy przywrócić Polsce realną politykę społeczną"

Prezes PiS dodawał:
"To uderzenie jest bardzo charakterystyczne. Jest związane z tym, co bardzo niedobre i tragiczne. [Metody ataku przypominają] czas stalinizmu. Tego twardego stalinizmu, niezmoderowanego przez wydarzenia z 1956 r. Ten podział Polski na część całkowicie dobrą i całkowicie złą. To odmawianie tej "złej" stronie jakichkolwiek praw, posługiwanie się pomówieniem... tonic innego, jak właśnie to. Jeśli przyjrzeć się mentorom tych atakujących, takim mentorom czasem w drugim czy trzecim pokoleniu, to wtedy bardzo łatwo to odnaleźć. Wystarczy zajrzeć do różnego rodzaju słowników, encyklopedii. I wszystko jest wprost opisane"