Będziemy startować samodzielnie
- Sawicki o wyborach parlamentarnych
Gorący temat
07.01.2016
07:44
Gliński:
Nie zgadzam się z Gowinem. On nie uwzględnia kontekstu politycznego
"Autokrytyka jest zawsze potrzebna, szanuję zdanie pana Gowina, ale nie zgadzam się z nim, ponieważ on nie uwzględnia kontekstu politycznego, a tym kontekstem jest bezpardonowa walka, jaką wszczęła opozycja przeciwko rządzącym"
07:58
"Ta rozmowa doskonale wpisuje się w politykę zagraniczną naszej formacji, to znaczy politykę budowania przyjaznych, mocnych relacji z krajami Europy Środkowo-Wschodniej. Jarosław Kaczyński doskonale wie, jak radzić sobie w relacjach z Unią Europejską, z Brukselą. Budapeszt podlegał podobnej obróbce różnych sił ideologiczno-politycznych - brukselskich, najogólniej rzecz biorąc"Jak przyznał wicepremier:
"Jarosław Kaczyński wyraźnie dał do zrozumienia, że nie zgadzamy się na politykę "zaprzyjaźniania się" z Rosją [przez Węgry]. Tutaj jest pewien protokół rozbieżności"Gliński pytany, dlaczego w tych rozmowach nie uczestniczyła premier Szydło, stwierdził:
"Bo to było spotkanie dwóch liderów partii politycznych. To było spotkanie prywatne, nieformalne. Pani premier zajmuje się rządzeniem Polską na co dzień, administrowaniem. Jest podział władzy po naszej stronie. Podział funkcji, ról. I to jest chyba jasne"
08:04
Waszczykowski:
Będziemy chcieli skorzystać z doświadczeń Węgier w rozmowach z Europą
"Podjąłem czynności, aby sprawdzić jak prowadzono [europejskie] debaty z Węgrami, jaki były zarzuty, kto i jak inicjował te dyskusje, i w jaki sposób Węgrzy rozmawiali z Europą. Na pewno będziemy chcieli skorzystać z doświadczeń Węgier w rozmowach z Europą. Takie konsultacje odbył już minister Ziobro"Jak dodał:
"Debata 13 stycznia w KE ma charakter orientacyjny, to zamknięta debata, ale w tym czasie w Brukseli będzie Konrad Szymański"
08:04
"Były sekretarz PZPR nie powinien wypowiadać się w kwestiach funkcjonowania demokracji i parlamentu w Polsce. Porównanie do Rosji do potwarz dla Polski. To potwarz ze strony człowieka, który instalował, utrzymywał tu bardzo bliskie relacje z Rosją radziecką (...) Szkoda, że osoba robiąca karierę w PZPR, dziś poza polityką, wciąż jest zapraszana do komentowania, ponieważ w moim przekonaniu szkodzi swoimi wypowiedziami polskiej polityce i życiu publicznemu"
08:06
08:16
"To projekt, który zbliża się do ostatecznego kształtu. Mogą być jeszcze jakieś korekty, ale to jest projekt, który można już poddać debacie i dyskusji publicznej. Czy będzie to projekt rządowy, czy poselski? Trudno mi w tej chwili powiedzieć. To może być rządowy projekt, ponieważ mamy już w tej chwili jakiś okres czasu, by nad tym debatować. To jest drugostronna kwestia. Zostało to już publicznie przedstawione, debata się rozpoczęła"Wicepremier odniósł się też do słów Jana Dworaka z wywiadu dla "Gazety Wyborczej":
"Nie chodzi o czystkę, chodzi o opcję zerową. By przeformułować polskie media, bo coś takiego jest konieczne. Media od dawna nie potrafią zmienić się wewnętrznie, tam wciąż straszą duchy poprzedniego systemu. Są to media niewydolne, także z punktu widzenia ekonomicznego. A pan Dworak jest funkcjonariuszem politycznym, jego rola w życiu publicznym w kwestii komentowania spraw medialnych jest bardzo dyskusyjna"
08:26
"Procedura, która jest przewidziana ustawą to jest stworzenie tak naprawdę stałego łącza, za pomocą którego policja oraz służby będą miały możliwości na bieżąco sprawdzania i pozyskiwania tzw. danych internetowych. Np. zakres korzystania z internetu, log systemowy, wysłanie hasła, ciasteczka. To służby będą mogły sprawdzać"Jak mówił dalej:
"Jeśli pan redaktor ma jakieś intymne zainteresowania w internecie, to czy chciałby pan przeczytać o sobie gdzieś w prasie, że pan takie rzeczy lubi, bo jakaś prasa takie dane wydobędzie od policji, albo jakaś policja czy służby będą pana szantażować tym, jakie ma pan zainteresowania internetowe"
08:27
Gliński:
Owsiak nie jest partnerem dla prezydenta Dudy. Zaangażowanie polityczne Owsiaka bulwersuje
"Ja jestem po stronie działań społecznych, obywatelskich, oddolonych. Sam od wielu lat działam w wielu organizacjach filantropijnych. Więc jeśli chodzi o filantropię - tak, jeśli zaś chodzi o polityczne zaangażowanie pana Owsiaka - nie. I stąd są różnice. Pan poseł Pięta podkreślił to, że pan Jerzy Owsiak wpisuje się w życie polityczne w Polsce i to jest bulwersujące. I nie powinien używać szczytnych haseł filantropijnych w swojej działalności politycznej. A pan prezydent, który stoi ponad działalnością pana Owsiaka - pan Owsiak nie jest dla niego partnerem - odwołał się do oddolnego zaangażowania ludzi w sprawy filantropijne"
08:44
"Powód był wtedy jasno artykułowany. Nie akceptowaliśmy kierunku politycznego w polityce zagranicznej Viktora Orbana, takiego rozgrzeszania polityki rosyjskiej wobec Ukrainy i wyłamywania się ze wspólnego frontu europejskiego, sankcji, potępienia”Dopytywany, co się zmieniło w tym roku:
"Nic się nie musiało zmieniać. Nie musimy się we wszystkim zgadzać z Orbanem. Nigdy nie jest tak w relacjach między państwami, między liderami państw, że wszystko nam się podoba. Sytuacja się zmieniła o tyle, że nie mówimy o sprawach dot. polityki zagranicznej”
08:51
"Doszło do spotkania dwóch liderów partii politycznych, które rządzą w dwóch krajach w naszym regionie Europy. Była to prywatna rozmowa. Nie wiemy o czym, bo jak są prywatne rozmowy, to prywatnych rozmów się nie ujawnia”Po stwierdzeniu Sasina o "prywatnej rozmowie”, Monika Olejnik powiedziała:
"Nie ma prywatnych rozmów między premierem kraju… Nie ma czegoś takiego jak prywatne rozmowy. Prywatne rozmowy między przywódcami - nie istnieje coś takiego”
08:52
"Nie możemy nie realizować prawa unijnego, bo postawiono nas w takiej, a nie innej sytuacji. Gdyby pani minister Piotrowska zagłosowała inaczej, mielibyśmy otwartą drogę do skargi. Taką skargę przeprowadzili Słowacy czy Węgrzy. Rumunia się wstrzymała. Decyzja rządu PO-PSL zamknęła nam drogę do zaskarżenia decyzji przyjętej, która dziś stanowi prawo europejskie. Ale my idziemy inną drogą. To jest gwarancja moja i rządu, że my nie narazimy Polski i Polaków na niebezpieczeństwo. Dlatego, że będziemy bardzo dokładnie kontrolowali to, kto miałby do naszego kraju przyjechać"Minister spraw wewnętrznych i administracji podkreślał:
"To muszą być uchodźcy, a nie imigranci ekonomiczni. A z tym jest problem, jest problem z rozróżnieniem. My nie zrobimy niczego, co zagrozi bezpieczeństwu. Nie pozwolimy na to, by stało się u nas coś takiego, jak w Niemczech w noc sylwestrową"Jak przyznał:
"Najbardziej zagrożeni są chrześcijanie. I to chrześcijanom należy pomagać"
09:14
Szydło:
Może być w Polsce normalnie. Na tym polega dobra zmiana, którą wprowadza polski rząd
"Opozycja pyta, gdzie jest ta dobra zmiana. Więc chcę powiedzieć, że dobra zmiana jest m.in. tutaj, w Radomiu i we wszystkich tych miejscach, w których dzisiaj pacjenci mogą spokojnie przychodzić do lekarza i uzyskiwać pomoc medyczną, a lekarze mogą spokojnie pracować. I pracownicy służby zdrowia mogą spokojnie pracować. W ubiegłym roku m.in. tutaj, ta przychodnia była zamknięta na początku roku, ponieważ poprzedni rząd nie potrafił porozumieć się z lekarzami, wynegocjować kontraktów i pacjenci nie mieli zabezpieczonej pomocy medycznej, a lekarze musieli podejmować dramatyczne decyzje"Dalej mówiła:
"Dzisiaj sytuacja jest inna. Ta inność polega właśnie na normalności. To jest to, o czym mówili do nas w kampanii wyborczej wyborcy, kiedy spotykaliśmy się z ludźmi. Wtedy słyszeliśmy o tym, że ludzie chcą normalności. Żeby było tak po prostu spokojnie, bezpiecznie, bez chaosu, który wprowadzał poprzedni rząd. Poprzez chaos i zaniedbania nie były właśnie wprowadzane te procedury, które powinny być”Premier stwierdził też:
"Wielkim osiągnięciem ministra Radziwiłła jest to, że dzisiaj pacjenci mogą spokojnie przychodzić do swoich przychodni, są leczeni, a lekarze mogą spokojnie pracować i wszyscy pracownicy służby zdrowia. I ta dobra zmiana będzie polegała właśnie na tym, że my tę normalność będziemy wprowadzać. W innych dziedzinach życia również, w i służbie zdrowia ten najlepszy przykład na początku roku dzisiaj chcemy o tym państwu powiedzieć i przypomnieć. Może być w Polsce normalnie. Na tym polega dobra zmiana, którą wprowadza w tej chwili polski rząd”
09:21
Szydło:
Z Orbanem spotykałam się dwukrotnie. Nie było powodu, żebym również wczoraj uczestniczyła w rozmowach szefów partii
"Z premierem Orbanem spotykałam się już dwukrotnie w ostatnim czasie. Rozmawialiśmy w Brukseli, w Pradze. W tej chwili jest przygotowywana moja wizyta w Budapeszcie, więc te rozmowy z premierem Orbanem prowadzę i rozmawialiśmy już dwukrotnie. Więc nie było powodu, żebym również wczoraj uczestniczyła w rozmowach, które były rozmowami szefów partii. Natomiast o czym były rozmowy - tak, wiem, o czym były. Były mniej więcej o tym samym, o czym rozmawiałam już dwukrotnie z Orbanem wcześniej”
09:45
Schetyna:
Należy bardzo poważnie brać pod uwagę przyspieszone wybory samorządowe
"PiS chce podnieść rękę na konstrukcję, którą zbudowaliśmy. To znaczy na wydawanie środków europejskich. Te środki są wydawane w porozumieniu między rządem i samorządem. Sporo zrobi PiS, by uderzyć w samorząd. I w jego niezależność. Przestrzenie niezależności są atakowane przez PiS. Na poziomie samorządu właśnie odbędzie się poważne starcie o odebranie jego niezależności przez rządzących. PO jest bardzo mocna w samorządzie, tam jest prowadzona dziś polityka państwa"Przyszły szef PO stwierdził:
"Przyspieszone wybory samorządowe należy bardzo poważnie brać pod uwagę. PiS będzie chciało scentralizować pracę samorządu. Jeśli obronimy samorząd przed zakusami PiS, to jest możliwość przyspieszenia wyborów [samorządowych]"
11:52
11:55
"Zaproszenie zostało wystosowane i pracujemy nad terminem tego spotkania. Będzie do duża, normalna, państwowa wizyta pani premier w Budapeszcie. Mamy kilka terminów, które w tej chwili ustalamy. Na pewno to będą najbliższe tygodnie".
12:23
"Nie chcę spekulować o dalszych konsekwencjach, prowadzimy rozmowy z Polską [na temat nowej ustawy medialnej]. Nie sądzę, aby doszło do zastosowania artykułu 7 TUE wobec Polski. Jesteśmy pewni, że rząd Polski przedstawi swoje własne przemyślenia. Nie dramatyzujmy. Chcemy dobrych i przyjacielskich relacji z Polską. Mamy bardzo konstruktywne podejście, nie prowadzimy nagonki wobec Polski".
12:35
W związku z wygaśnięciem mandatu senatora Bohdana Paszkowskiego, 6 marca w okręgu wyborczym nr 59 odbędą się wybory uzupełniające do Senatu. W tym tygodniu postanowienie prezydenta Dudy ukazało się w Dzienniku Ustaw. Wybory stały się konieczne po tym, jak Paszkowski został wojewodą podlaskim.
Jak pisaliśmy w grudniu na 300POLITYCE, będzie to pierwszy test dla PiS po dwóch zwycięskich kampaniach i po rozpoczęciu sporu o Trybunał Konstytucyjny. Partia będzie musiała udowodnić, że potrafi z dobrym rezultatem wygrać pierwsze wybory po przejęciu władzy. Region jest wyjątkowo sprzyjający dla partii Kaczyńskiego, co jeszcze wyżej ustawia poprzeczkę dla PiS.
Zgodnie z kalendarzem, do 16 stycznia PKW musi zostać zawiadomiona przez partię polityczną o utworzeniu komitetu wyborczego, albo przez pełnomocnika wyborczego o utworzeniu koalicyjnego komitetu wyborczego lub o utworzeniu komitetu wyborczego wyborców.
Czas rejestracji kandydatów na senatora upływa o północy 26 stycznia. 20 lutego rozpocznie się nieodpłatne rozpowszechnianie audycji wyborczych w regionalnych programach publicznych nadawców radiowych i telewizyjnych, przygotowanych przez komitety wyborcze i potrwa do północy 4 marca.
Kampania zakończy się o północy 4 marca. Głosowanie odbędzie się 6 marca między 7:00 a 21:00.
Fot. Senat
13:13
Andrzej Duda podczas dzisiejszej uroczystości wręczenia nominacji sędziowskich w Pałacu Prezydenckim, miał okazję porozmawiać z prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Prof. Andrzej Rzepliński stał tuż obok głowy państwa. Prezydent w swoim przemówieniu kończącym uroczystość, bardzo mocno podkreślał rolę sędziów. Jak mówił:
"Konstytucja nazywa prezydenta najwyższym przedstawicielem Rzeczpospolitej Polskiej. Wielu ekspertów, prawników, konstytucjonalistów, komentując ten zapis, mówi przede wszystkim o symbolicznej roli prezydenta. O tym, że prezydent samą swoją obecnością niejako uosabia państwo polskie. I to podzielenie się tą odpowiedzialnością ma wymiar symboliczny. Ta odpowiedzialność to to, że państwo wydajecie jako sędziowie wyroki w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej. A więc państwa polskiego. To ma wymiar symboliczny, ale ma też wymiar państwowy, w tym znaczeniu - społeczny. Państwo sędziowie swoimi działaniami, wydawaniem wyroków, budujecie obraz państwa polskiego w oczach ludzi, z punktu widzenia tego, czy państwo jest sprawiedliwe, czy też nie. Państwa rola w tym sensie jest ogromnie doniosła"
"Ludzie mówią o sądach w różny sposób. Państwa zadaniem jest odbudowanie poczucia, że wymiar sprawiedliwości jest faktycznie w Polsce sprawiedliwy. Mam nadzieję, że elementy, które dziś szwankują [w sądownictwie], zostaną naprawiaone. I także w sensie konstrukcyjnym wymiaru sprawiedliwości, otrzymacie państwo pomoc, aby budować poczucie sprawiedliwego państwa"
"Nie mam żadnych wątpliwości, że wszyscy państwo, począwszy od sędziów doświadczonych, po tych, którzy dopiero rozpoczynają działalność w stanie sędziowskim - bo to jest więcej niż zawód - proszę, żebyśmy wydając wyroki, kierowali się też czymś, co nazywam własnym doświadczeniem życiowym. Żebyście byli pod tym względem samodzielni. Żebyście patrzyli na sprawy nie tylko przez pryzmat czysto prawniczy, litery prawa, ale żebyście patrzyli na sprawy jako ludzie (...) To jest także budowanie podmiotowości ludzi, którzy stają przed sądami. Ich życie często znajduje się w państwa rękach (...) Nie ulegajcie naciskom nawet w najtrudniejszych sprawach. One bywają różne, bardzo często po prostu są miedialne. Miejcie państwo to poczucie godności w sprawowaniu urzędu sędziego"
13:36
"Prezydent z troską odnosi się do tego, żeby media publiczne w Polsce chowały się wiarygodnością, rzetelnością, obiektywizmem. Prezydent z uwagą zapoznał się z tymi wszystkimi apelami, stanowiskami, które w ostatnim czasie docierają do Kancelarii, albo za pośrednictwem mediów Kancelaria dowiaduje się o tych apelach. Prezydent również podziela takie zdanie i zależy mu na tym, żeby media publiczne w Polsce wykonywały swoją misję publiczną. Prezydentowi zależy na tym, żeby media były bezstronne, obiektywne i wiarygodne"Dalej mówiła:
"Natomiast z tym, co mamy dzisiaj do czynienia, to, co obserwujemy, trudno powiedzieć, żeby media publiczne cechowały się takimi właśnie kryteriami. Obserwujemy, że bardzo często subiektywna, własna opinia dziennikarza zastępuje obiektywną informację, która powinna docierać do telewidza lub radiosłuchacza. Nie będę teraz mówiła o przykładach, bo nie ten czas i moment. Prezydentowi zależy, żeby media publiczne w Polsce spełniały swoją rolę. Dlatego prezydent podpisał ustawę o radiofonii i telewizji. Tym samym prezydent dał szansę parlamentowi na stworzenie takich norm, takich przepisów prawnych, które zagwarantują w przyszłości, że media publiczne, media narodowe będą właśnie rzetelne, obiektywne i wiarygodne"Sadurska stwierdziła też:
"Prezydentowi bardzo na tym zależy i będzie obserwował media publiczne, żeby cechowały się bezstronnością w stosunku do każdej strony sceny politycznej, żeby obiektywna informacja nie była mieszana z komentarzem. Prezydent liczy na to, że pod wymogami nowej ustawy medialnej, którą parlament jest zobligowany uchwalić, nowe media publiczne, nowe media narodowe będą wizytówką na arenie Europy"
13:39
13:48
15:03
ANALIZA:
Grzegorz Schetyna - nowy lider opozycji czy syndyk masy upadłościowej?
Rezygnacja Tomasza Siemoniaka z wyścigu o fotel szefa Platformy Obywatelskiej ogłoszona w ostatni dzień 2015 roku jest symbolicznym zakończeniem najsłabszego roku w dziejach tej partii. Nowy rok jest początkiem nowej ery w dziejach PO – ery Grzegorza Schetyny. Dziś trudno orzec czy będzie to era konsolidacji i wyjścia z kryzysu czy era wygaszenia Platformy w dotychczasowej formule. Czy mamy do czynienia z nowym liderem opozycji czy z syndykiem masy upadłościowej? Jedno jest pewne. Koniec wielomiesięcznych batalii o schedę po Donaldzie Tusku to pierwsza strategicznie dobra decyzja tej partii od ponad roku. Pytanie czy nie jest już za późno?
Jedną z najsilniejszych emocji politycznych, jaka determinowała tę stronę sceny politycznej w ostatnich latach, była chęć niedopuszczenia Grzegorz Schetyny nie tylko do steru Platformy, ale w ogóle do wejścia na górny pokład statku. Wszystkie decyzje Donalda Tuska dotyczące losów PO, a przede wszystkim postawienie na Ewę Kopacz zawsze wynikały z tej motywacji. Batalia o to, kto po Donaldzie Tusku będzie kierował PO kładła się cieniem na całą strategię partii. Taki proces osierocenia doprowadził do sytuacji, w której polityczne decyzje partii podejmowane były zawsze w rozdarciu pomiędzy tym, co dobre z punktu widzenia politycznego (ocena elektoratu) a tym, co wzmacnia pozycję poszczególnych frakcji. Na to nałożył się proces wzajemnej nieufności, który zwłaszcza w okresie walki o wygraną w wyborach zakłócał właściwy w polityce, a więc czysto polityczny proces podejmowania decyzji i budowania strategii komunikacji.
Ten okres Platforma ma już za sobą. W Sylwestra 2015 roku Donald Tusk ostatecznie oddał partię. I oddał ją w ręce Grzegorza Schetyny. Otwartym oczywiście pozostaje pytanie czy to jeszcze jest ta partia, której tak bardzo Donald Tusk nie chciał oddać? Odpowiedź na to pytanie zależy od tego czy Platforma przetrwa i odzyska pozycję lidera opozycji, a więc od samego Grzegorza Schetyny.
Komentatorzy i politycy różnią się w opinii czy postawienie akurat na Grzegorza Schetynę to dobra decyzja. Moim zdaniem taka ocena w tej chwili jest przedwczesna i jeśli ktoś się na nią decyduje jest to raczej wynik jego sympatii lub politycznych kalkulacji. Moim zdaniem dla przyszłości PO dużo ważniejsze jest nie to, który z dwójki „G. Schetyna – T. Siemoniak” poprowadzi dalej partię, tylko sam fakt zakończenia okresu interregnum.
Jeśli Grzegorz Schetyna ma dziś szansę odbudować siłę Platformy to tylko pod warunkiem ciężkiej pracy, pełnej mobilizacji i nowego otwarcia. Ten rok będzie dla niego kluczowy. Spróbujmy przeanalizować jakie powinien przyjąć postanowienia noworoczne, żeby zwiększyć szanse powodzenia tego projektu.
1. Przygotować się na najgorsze
Bardzo ważne dla przyjęcia dziś właściwej strategii działań politycznych przez partię opozycyjną (to uwaga uniwersalna dla PO i Nowoczesnej) jest dobre zrozumienie strategii partii rządzącej. Właśnie dlatego swoje pierwsze teksty poświęciłem dosyć szczegółowej analizie działań PiS. To partia rządząca kreować będzie główny nurt zdarzeń, a partie opozycyjne poprzez właściwe pozycjonowanie wobec tego nurtu zyskiwać będą lub tracić poparcie.
Dzisiejsze działania opozycji wobec pierwszych miesięcy rządów PiS wyglądają tak, jakby partie opozycyjne zakładały, że PiS będzie rządzić krótko i w zasadzie od początku do końca w ten sam sposób. Nie mówię, że PO i Nowoczesna tak założyły tylko, że ich działania wyglądają na działania oparte na takich założeniach. Nie da się jednak wygrać maratonu szykując się na półmaraton czy nawet bieg na 10 km.
Kluczowa dla powodzenia każdego projektu komunikacyjnego jest właściwa analiza sytuacji i wyprowadzenie z niej potencjalnych scenariuszy działań. Opierać się one powinny na pewnych założeniach co do przyszłości. Na potrzeby tego tekstu przeprowadźmy prostą analizę i opierając się na pewnych założeniach opracujmy przykładowy scenariusz strategiczny dla opozycji.
To, że przy pierwszym podejściu w latach 2005-2007 rządy PiS zakończyły się po dwóch latach nie oznacza, że teraz będzie tak samo. Jeśli przyjmiemy założenie, że Jarosław Kaczyński uczy się na błędach i przez 8 lat pracy w opozycji wyciągnął właściwe wnioski to przyjąć należy, że jest dokładnie odwrotnie i PiS szykuje się na co najmniej 4 lata. Jeśli celem Jarosława Kaczyńskiego jest minimum jedna pełna kadencja rządów to pomyślmy, jaką strategię musi przyjąć, żeby zwiększyć szansę na realizację tego celu? Jedyna, która wydaje się w miarę logiczna to strategia szybkiego przeprowadzenia wszystkich zmian, zwłaszcza tych bolesnych i wywołujących kontrowersje i odwilż w drugiej części kadencji. Pisałem o tym w pierwszym tekście. Nawiązując do starego, żydowskiego dowcipu nazwać można to strategią „kozy w kuchni”. Za rok PiS wyprowadzi tę kozę, a resztę kadencji poświeci już tylko na realizacji bardziej populistycznych zmian. W zmianie twarzy i odejściu w kierunku centrum PiS się wyspecjalizował, więc spróbuje tej strategii kolejny raz.
Najprostszym pomysłem, choć pewnie nie jedynym, może być zamiana Beaty Szydło, która dziś weksluje wszystkie działania PiS, na nowego premiera. Jeśli przyjmiemy, że taka analiza jest bardziej niż prawdopodobna, opozycja powinna dziś przygotować się na najgorsze z jej punktu widzenia i dopasować swoje działania do 4 lat walki, a nawet założyć, że korzystając z większości parlamentarnej PiS spróbuje skutecznie (dużo zależy od walko o TK) zmienić ordynacje wyborcze i zwiększyć swe szanse na odbicie samorządów, a potem kolejne 4 lata rządów.
Oczywiście to nie jedyny możliwy scenariusz. Opisałem go tylko, żeby pokazać jaka praca czeka Grzegorza Schetynę jeśli poważnie myśli o odzyskaniu władzy nie tylko w PO, ale także w Polsce. Jego sztab powinien dokonać głębokiej analizy sytuacji i opracować kilka możliwych scenariuszy zdarzeń oceniając prawdopodobieństwo każdego z nich i dopasowując do nich strategie działań.
2. Przyjąć postawę żeglarza a nie surfera
Niezależnie od oceny sytuacji i przyjętej strategii Grzegorz Schetyna musi pamiętać, że komunikacja zawsze powinna być wtórna do produktu. To nie fale medialne powinny determinować działania partii opozycyjnej tylko kierunek, jaki partia sobie obrała (właściwe pozycjonowanie wobec działań partii rządzącej). Polityk, który wykorzystuje fale medialne jest reaktywny jak surfer – na dłuższą metę nigdzie nie dopłynie. Idealnym przykładem takiego surfera był Janusz Palikot, który doskonale diagnozował nastroje społeczne, często wcześniej je badając i wskakiwał na nadchodzące fale. Ale w polityce wygrywają żeglarze, którzy wiedzą jak właściwie ustawić swoją łódź nawet czasem płynąc ostro pod wiatr.
Dlaczego o tym piszę? Bo dziś PO ustawiła się z Nowoczesną w wyścigu o palmę pierwszeństwa w projekcie tzw. obrony demokracji. Nowy lider PO pamiętać jednak powinien, że ten obszar nie może stanowić 100 proc. aktywności politycznej partii opozycyjnej i to z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że przez brak wiarygodności PO nigdy tego wyścigu nie wygra, a tylko upodabnia się do Nowoczesnej. Po drugie projekty, którym sprzeciwia się PO i Nowoczesna choć ważne są dalekie od problemów zwykłych ludzi (TK, media publiczne). W międzyczasie zaś PiS przegłosowuje bolesne dla wielu Polaków zmiany w systemie edukacji (sześciolatki i gimnazja) albo rezygnuje z pracy nad ustawą o pomocy dla frankowiczów i żadna z partii opozycyjnych właściwie nie zagospodarowuje tych tematów. W cieniu wielkich i ważnych, ale dalekich od ludzi zmian forsowanych przez PiS uciekają gdzieś korzystne politycznie dla opozycji tematy, które PO mogłaby wykorzystać i wygrać. Po trzecie w końcu, jeśli PiS w drugiej części kadencji „wyprowadzi kozę z kuchni” i dokona zwrotu w kierunku szerszego elektoratu to partia opozycyjna będzie musiała na nowo uruchamiać inne tematy, na nowo definiować pole gry i przegrupować wojsko dotychczas ustawione w walce na jednym froncie.
3. Nie być gorszą wersją Nowoczesnej
Jednym z największych wyzwań PO w nowym roku będzie odróżnienie się od Nowoczesnej. Dziś obie partie mówią w zasadzie do tego samego elektoratu w bardzo podobny sposób. Na dłuższą metę nie da się utrzymać takiego stanu rzeczy. W sytuacji, w której pole gry określa spór wokół fundamentów funkcjonowania państwa różnice dodatkowo się zacierają, bo w tak ważnych tematach jak demokracja i konstytucja PO i Nowoczesna mają w zasadzie to samo zdanie.
Oczywiście pewną szansą dla opozycji byłoby połączenie sił. Wydaje się jednak, że wraz z rezygnacją Tomasza Siemoniaka, na którego zwycięstwo po cichu liczył zwolennik połączenia PO z Nowoczesną -Bronisław Komorowski, scenariusz szybkiego połączenia tych dwóch partii umarł. Zarówno Ryszard Petru, jak i Grzegorz Schetyna nie chcą połączenia swoich formacji i na razie swojej szansy upatrują w rywalizacji o ten sam kawałek tortu. Pierwszą płaszczyzną bliższej współpracy może być dopiero projekt wspólnego wystawienia kandydata w walce o prezydenturę. Z punktu widzenia realizacji pewnych celów wewnętrznych obu liderów, potencjalnym kandydatem mógłby być właśnie Bronisław Komorowski. Na zapleczu Nowoczesnej jest sporo osób wcześniej współpracujących z byłem Prezydentem. Z kolei Grzegorz Schetyna stawiając na wspólnego kandydata zablokowałby drogę do powrotu do wielkiej polityki Donaldowi Tuskowi. Ale komunikacyjnie to bardzo trudny projekt. Choć sytuacja jest tak dynamiczna, że nie można tego wykluczyć.
Jeśli Grzegorz Schetyna nie chce, żeby PO była gorszą wersją Nowoczesnej musi oprzeć swoją strategię pozycjonowania się wobec Nowoczesnej opierając się na przewagach konkurencyjnych Platformy. Co to oznacza w praktyce?
W Polsce partia centrowa światopoglądowo i o liberalnych fundamentach gospodarczych, ale z socjalnym obliczem (w teorii taką partią była kiedyś Platforma Obywatelska, dziś straciła tożsamość) ma dużo większy potencjalny elektorat niż partia liberalno-liberalna (Nowoczesna). Dlatego jeśli PO chce odzyskać pozycję lidera opozycji musi z jednej strony pracować nad odzyskaniem tożsamości (o tym za chwilę) z drugiej zawężać elektorat Nowoczesnej do jej bazowego elektoratu. Obecnie Nowoczesna zyskała poparcie dużo szerszego elektoratu niż to wynika z jej założeń programowych. Dlaczego? Głównie dzięki właściwemu pozycjonowaniu partii wobec pierwszych miesięcy rządów PiS oraz w wyniku całkowitej dezintegracji PO, która oddała jesień walkowerem. Oczywiście Nowoczesna może utrzymać tę pozycję. W mojej ocenie, żeby tego dokonać musiałby odejść od doktrynalnych założeń programu gospodarczego i postawić na światopoglądowe centrum, odcinając się od dużej części lewicowego światopoglądowo zaplecza Nowoczesnej. Druga możliwość to liczyć na to, że PiS przez cztery lata rządów będzie utrzymywał obecne napięcie i narzucał tematy, które pozwolą Nowoczesnej ukryć jej liberalno-liberalną tożsamość, jak to ma miejsce obecnie. Jeśli nie zrealizuje się żaden z tych dwóch scenariuszy, a PO narzuci tematy, które pokażą jej miękki populizm i centrowość poglądów istnieje szansa, że ograniczy elektorat Nowoczesnej i odzyska swój.
Kolejną przewagą konkurencyjną PO może być jej doświadczenie. Nowoczesna jest świeżą opozycją i wyborcy na razie przyglądają się jej z zaciekawieniem, ale trochę potrwa zanim stwierdzą, czy jest ona gotowa do rządzenia. Dziś Nowoczesnej dużo łatwiej byłoby wygrać wybory prezydenckie wystawiając w nich Ryszarda Petru niż uzyskać od Polaków mandat do powołania rządu. Ale z biegiem czasu to będzie się zmieniać, bo nowe twarze Nowoczesnej zyskają na rozpoznawalności i będą się politycznie uwiarygodniać. Platforma powinna jak najszybciej pokazać, że w każdym obszarze ma kogoś, kto stanowi przeciwwagę dla PiS i merytorycznie punktuje działania poszczególnych ministrów. Jeśli PO szybko powoła nieformalny gabinet cieni zyska w tym obszarze na tle Nowoczesnej.
PO nie może odpuścić frontu tzw. obrony demokracji – to jasne. To bardzo ważny i medialny temat. Przyjmując jednak, że: a) PiS będzie rządzić cztery lata; b) temat obrony demokracji jest daleki od ludzi (nawet w czasach PRL-u strajki wybuchały po podwyżkach cen, a nie np. po przyjęciu konstytucji PRL); c) PO powinna odróżnić się od Nowoczesnej i pokazać dojrzałość polityczną żeglarza a nie surfera; Platforma Obywatelska powinna narzucać inne tematy i przede wszystkim nie odpuszczać pobocznych medialnie, ale wrażliwych społecznie wątków. W każdym z tych frontów PO powinna budować partnerstwa i szukać szerszego niż polityczne zaplecza. Takim zapleczem mogą być samorządy, niektóre związki zawodowe jak chociażby ZNP, organizacje pozarządowe i przede wszystkim mali i średni przedsiębiorcy.
Przygotować nowe otwarcie
Paradoksalnie pewną szansą Grzegorza Schetyny są dziś niskie oczekiwania co do dalszych losów PO. W mojej opinii błędem było tuż po jego formalnej wygranej od razu podnosić tę medialną poprzeczkę i rozpocząć swoje przywództwo od obietnic. To częsty błąd polityków, którzy ulegając presji mediów więcej obiecują niż później dostarczają zamiast odwrotnie, tym samym od razu skazując swój projekt na rozczarowanie zamiast pozytywne zaskoczenie.
Nowe otwarcie, którego niewątpliwie potrzebuje dziś PO, trzeba dobrze przygotować, żeby było wiarygodne i dało partii wiatr w żagle. Nie da się tego zrobić w miesiąc czy dwa. To praca na co najmniej 6 - 9 miesięcy. Jeśli PO nie odrobi zadania domowego, a Grzegorz Schetyna od razu ogłosi nowe otwarcie, znacznie ograniczy to szansę na odzyskanie rozczarowanego elektoratu. Co powinno być elementem nowego otwarcia?
15:58
Raport:
#KOD najpopularniejszym hashtagiem na TT w grudniu, Petru częściej wspominany niż PAD
"Na Twitterze polityka zawsze jest popularnym tematem, jednak tak jednostronnego miesiąca nie obserwowaliśmy od majowych wyborów prezydenckich. Trzy najpopularniejsze hashtagi miesiąca to #KOD, #PiS i #TK. Warto zauważyć, że polityka dominowała na przestrzeni całego miesiąca, a nie tylko kilku dni. Bardzo wyraźnie widać to w najczęściej używanych hashtagach każdego grudniowego dnia. Tylko sześć dni nie było zdominowanych przez politykę. Wśród nich 9 grudnia – dzień ogłoszenia koncertu Justina Biebera w Polsce".Był to też dobry miesiąc dla Ryszarda Petru. Jego konto było najczęściej wspominanym i najbardziej angażującym profilem wśród polityków. Lider Nowoczesnej wyprzedził m.in. prezydenta Dudę. Wśród 5 najpopularniejszych tweetów polityków jest m.in. wpis wicepremiera Gowina o libido i życzenia świąteczne prezydenta.
16:21
16:45
Wilk:
Nie zdziwię się, gdyby Kukiz'15 zagłosował 'za' ustawą medialną. Każdy to oceni w zgodzie ze sobą
"Nic mi na ten temat nie wiadomo. Ja w tego typu rozmowach nie uczestniczyłem. Nie potrafię ani potwierdzić, ani zaprzeczyć. Nie ukrywam też, że to, co mówię na temat mediów publicznych, to moje osobiste zdanie. My mamy w klubie bardzo wiele różnych zdań na ten temat, akurat jesteśmy najbardziej pluralistycznym klubem w Sejmie, w którym ścierają się bardzo różne opinie. Są osoby, które uważają, iż media publiczne mają sens, że powinny być jeszcze bardziej wspierane, jeszcze bardziej wzmocnione. Że trzeba je silnie podtrzymywać. Więc nie zdziwiłbym się, gdyby nasz klub ostatecznie przyjałby taką decyzję, że zagłosujemy 'za' [projektem ustawy autorstwa PiS]. Ale takich uzgodnień nie było, każdy może w zgodzie z własnymi poglądami oceniać sytuację"Na stwierdzenie dziennikarza, iż "podobno kukizowców reprezentować miałby w TVP Mariusz Max-Kolonko", Wilk odpowiedział:
"Osobiście uwielbiam Maxa-Kolonko. On bez żadnego wsparcia, bez zewnętrznego wsparcia finansowego środkami publicznymi, sam sobie wypracował taką pozycję. Ogromna oglądalność, popularność. On jest instytucją samą w sobie"
18:09
18:16
Przedwczoraj gośćmi Jana Wróbla w Tok FM było dwoje publicystów kojarzonych z prawicą. Na pytanie prowadzącego, czy widzą coś złego i niepokojącego w rządach PiS, oboje odpowiedzieli, że owszem, jest kilka takich rzeczy, ale nie będą o tym mówić, bo to dostarczy amunicji „drugiej stronie” do atakowania gabinetu Beaty Szydło. Podobnie postąpiła dziś w radiowej Trójce dziennikarka „Newsweeka”, która usprawiedliwiała zwłokę niemieckich mediów w informowaniu o masowym molestowaniu kobiet w Kolonii i innych miastach tym, że tego typu doniesienia dawałyby do rąk „drugiej stronie” argumenty przeciwko uchodźcom.
Przyznam, że jestem zszokowany zachowaniem całej trójki. Prawicowi publicyści dokonują bolesnego zapewne dla nich (a może nie?) aktu autokastracji intelektualnej i w imię powodzenia obecnej ekipy rządzącej, nie chcą jej krytykować. Nie mają więc zamiaru wypełniać oczywistego zadania każdego komentatora politycznego, zakładają sobie samodzielnie kaganiec i powstrzymują się od uwag krytycznych wobec PiS, bo mogłoby to pomóc „drugiej stronie”. Postępują więc dokładnie tak samo karygodnie, jak lewicowa publicystka, która zgadza się na autocenzurę niemieckich mediów tylko dlatego, żeby nie dostarczyć argumentów owej tajemniczej „drugiej stronie”.
Dla osoby komentującej życie publiczne nie ma i nie może być żadnej „drugiej strony”. Zadaniem dziennikarzy i publicystów nie jest bowiem stawanie po jakiejś stronie. Jedyną stroną, po której winni stać, jest prawda. I tylko ona. Żadna ideologia, partia polityczna czy środowisko nie mogą być „ich stroną”. Nawet jeśli inni zapisują nas do jakiejś strony, to naszym zadaniem nie jest samodzielne zapisywanie się do niej i schlebianie jej (oraz zwalczanie strony przeciwnej). Każdy z nas ma swoje poglądy i opinie, ale śmiercią każdego komentatora jest stan, w którym zaczyna wspierać jedną ze stron politycznego sporu i zwalczać inną. Śmiercią zaś definitywną jest to, gdy robi to świadomie.
Nic nie daje większej radości, niż możliwość swobodnego formułowania własnych opinii, bez względu na konsekwencje i bez oglądania się na innych. Największą frajdą dla ludzi słowa jest nieskrępowane wydobywanie z siebie wolnego głosu. Naprawdę nie potrafię zrozumieć jak tabuny naszych komentatorów samodzielnie kneblują sobie usta i ograniczają własną swobodę w opisywaniu rzeczywistości. Nie jestem w stanie pojąć, jak można dokonywać na sobie takiej autokastracji intelektualnej i powściągać się w mówieniu swoim głosem. Nie mam zdolności do odgadnięcia motywów takiej lobotomii dokonywanej na własnym mózgu.
Niestety, zauważam że nasza współczesna debata pełna jest takich postaci – ludzi świadomie fałszujących to, co przekazują i to, co myślą. W imię jakichś wyższych racji i wyższych celów. Ale nie ma wyższych celów dla komentatorów, niż głoszenie prawdy takiej, jaką widzimy i do jakiej docieramy przy naszych najlepszych intencjach. To i tylko to. Bo nie ma żadnej „drugiej strony”. Kto ją dostrzega, już przegrał.
Fot. 300POLITYKA
18:53
W piątek o 9.00 minister skarbu państwa powoła Jacka Kurskiego na prezesa TVP - dowiedziała się 300POLITYKA. Jacek Kurski zostanie dziś odwołany przez premier Szydło z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Kultury.
Szefem Agencji Informacji ma zostać Mariusz Pilis, autor filmów dokumentalnych o Kaukazie, Rosji, Azji Środkowej i Bliskim Wschodzie, pomysłodawca i pierwszy dyrektor TVP Info, autor filmu dokumentalnego "List z Polski" ukazującego międzynarodowe tło katastrofy smoleńskiej.
Grzegorz Adamczyk z Polsatu ma zostać szefem TVP Info.
19:40
Petru:
Mogło dojść do nocnej nominacji, moglibyśmy obudzić się już z Jackiem Kurskim
"Pokaże [jako szef TVP], że wszystko jest świetnie, że rząd pracuje, a reszta przeszkadza. Mogła zajść nocna nominacja, obudzilibyśmy się już rano z Jackiem Kurskim, a tak będziemy musieli czekać do 9:00"Jak dodawał Petru:
"Zamiast dobrej zmiany, mamy same koszmarne zmiany. Skok na media, służbę cywilną. Za PO były konkursy, które często były fikcją, ale mieliśmy kryteria. A fikcję wykazywały media, osoby niekompetentne się odwoływało"
19:47
"Grzegorz Schetyna uważa, że głównym wrogiem PO jest nie PiS, a Nowoczesna (...) Nie przejmuję się tym, co będzie się działo w PO. Dla mnie jest obciążeniem, a nie jakąś szansą"- skonstatował polityk. Petru przyznał też, iż byłby za wcześniejszymi wyborami.
20:18
"Mam bardzo dobre zdanie o Jacku Kurskim, mimo że popełnił kilka błędów, grzechów, w swojej działalności. Ale wraca na scenę polityczną, wraca do telewizji. Jeśli wróci, będzie dobrym prezesem. Jest bardzo inteligentnym człowiekiem. Radził sobie z wieloma problemami. Jeśli zostanie prezesem, będę mu bardzo dobrze życzył. Bo bardzo dobrze życzę TVP. By telewizja ta wróciła do obywateli, wróciła do Polaków. Żeby była obiektywna i pluralistyczna, bo dziś tego bardzo brakuje"
20:44
-- 300POLITYKA: JUTRO NOMINACJA JACKA KURSKIEGO NA PREZESA TVP. ZNANE SĄ TEŻ NAZWISKA SZEFÓW INFORMACJI TVP. https://300polityka.pl/live/2016/01/07/jutro-nominacja-jacka-kurskiego-na-prezesa-tvp/
-- LIVEBLOG 300POLITYKI:
Petru krytykuje Schetynę: Nie przejmuję się PO. Ona byłaby obciążeniem, a nie jakąś szansą
Petru: Mogło dojść do nocnej nominacji, moglibyśmy obudzić się już z Jackiem Kurskim
Ustawa medialna opublikowana w Dzienniku Ustaw
Wilk: Nie zdziwię się, gdyby Kukiz'15 zagłosował 'za' ustawą medialną. Każdy to oceni w zgodzie ze sobą
https://300polityka.pl/live/2016/01/07/
*****
WIADOMOŚCI TVP
-- JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ: NAIMSKI I BRUDZIŃSKI NA SPOTKANIU Z ORBANEM: To było chyba najdłuższe spotkanie polskiego polityka z Orbanem. Premier Szydło nie wzięła w nim udziału. Nie były to jednak rozmowy w cztery oczy, Kaczyńskiemu towarzyszył Joachim Brudziński i Piotr Naimski. Dla opozycji to polityczny manifest Kaczyńskiego.
-- GRZEGORZ SCHETYNA O PRZESŁANIU JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO PO SPOTKANIU Z ORBANEM: [Kaczyński mówi] jestem odpowiedzialny za wszystko, także za politykę zagraniczną rządu Beaty Szydło.
-- DOBROSZ-ORACZ O MILCZENIU KACZYŃSKIEGO: Prezes Kaczyński milczy [na temat tematu spotkania], strona węgierska jest enigmatyczna.
-- ORBAN NA KONFERENCJI PRASOWEJ: To było spotkanie starych druhów, kolegów, którzy walczyli o wolność w czasach komunizmu.
-- DOBROSZ-ORACZ: SYGNAŁ DO BRUKSELI POSZEDŁ: Polska znalazła się na cenzurowanym, jak niegdyś Budapeszt. Sygnał do Brukseli poszedł: Polska i Węgry to w razie czego dwa bratanki.
-- DOBROSZ-ORACZ O ZMIANIE TONU W BRUKSELI: Dziś szef KE tonował nastroje.
-- JEAN-CLAUDE JUNCKER: Nie prowadzimy nagonki na Polskę.
-- RYSZARD PETRU: Paradoks polega na tym, że na początku transformacji Węgry były bogatsze niż Polska, teraz są biedniejsze. To zasługa Orbana.
-- PODPIS POD USTAWĄ MEDIALNĄ NAJBARDZIEJ KOMENTOWANY - ZAPOWIEDŹ: Prezydent podpisał ustawy o służbie cywilnej i zniesieniu obowiązku szkolnego dla 6-latków. Ale najbardziej komentowany jest podpis Andrzeja Dudy pod nowelizacją ustawy medialnej.
-- PETRU W MATERIALE ANNY HAŁAS-MICHALSKIEJ: To skok na media. Powracamy do Radiokomitetu.
-- ELŻBIETA WITEK O USTAWIE MEDIALNEJ: Dla nikogo nie powinno być zaskoczeniem, że robimy to, do czego się zobowiązaliśmy.
-- ANNA HAŁAS-MICHALSKA O NOWEJ RADZIE MEDIÓW NARODOWYCH: 2 członków ma powoływać Sejm, dwóch prezydent, jednego Senat. Kadencja wynosiłaby 6 lat.
-- KONTRAKT ORLENU BUDZI KONTROWERSJE - ZAPOWIEDŹ: Od 18 do nawet 25 mln ton ropy rocznie będzie pozyskiwać PKN Orlen od państwowego rosyjskiego koncernu petrochemicznego - Rosnieft. Podpisany kilka dni temu kontrakt wzbudza jednak kontrowersje w kontekście uniezależnienia się od rosyjskich surowców. A energetyczna dywersyfikacja była priorytetem i byłego i obecnego rządu
*****
WYDARZENIA POLSATU
-- OD JUTRA ZACZYNA SIĘ WIELKA KADROWA REWOLUCJA - DARIUSZ OCIEPA SPRZED PAŁACU PREZYDENCKIEGO: Dosłownie godzinę temu ustawa została opublikowana w Dzienniku Ustaw. Można więc powiedzieć, że tempo jest ekspresowe. Jeden z przepisów tej ustawy mówi, że wchodzi ona w życie dzień po publikacji, a więc w tej sytuacji jutro. To bardzo, bardzo skrócone vacatio legis. A to oznacza, że od jutra w mediach publicznych zaczyna się wielka kadrowa rewolucja.
-- DUDA JEST PRZEWIDYWALNY - OCIEPA: To był jeden z mocniejszych akcentów orędzia tuż po zaprzysiężeniu [“jestem człowiekiem niezłomnym”]. Dziś można dodać - przewidywalnym. Prezydent podpisał ustawę medialną. Opozycja mówi o niej kadrowa, albo wręcz stołkowa.
-- PREZYDENT CZEKAŁ Z PODPISEM 7 DNI, BYĆ MOŻE CHCIAŁ COŚ UGRAĆ - OCIEPA DALEJ: Prezydent czekał z podpisem pod ustawą 7 dni. Można wnioskować, że w tym czasie toczyły się zakulisowe rozmowy na temat osób, które w najbliższych dniach trafią do publicznych mediów. Być może w tym sensie coś chciał ugrać sam prezydent.
-- KURSKI PEWNIAKIEM DO ZAJĘCIA FOTELA SZEFA TVP - OCIEPA: W kontekście nowego szefa publicznego radia najczęściej pada nazwisko Barbary Stanisławczyk. Pewniakiem do zajęcia fotela szefa TVP jest Jacek Kurski, czynny polityk. Ale układanka dotyczy też stanowisk niższego szczebla.
-- INFORMACJI O PODPISIE NIE PRZEKAZAŁ SAM DUDA - OCIEPA DALEJ: Informacje o podpisie pod ustawą przekazała dziennikarzom szefowa Kancelarii Prezydenta, a nie on sam. Może to wskazywać, że Andrzej Duda nie uważa tej ustawy za tak ważną, jak sugerują inni.
-- DUDA SPOTKAŁ SIĘ Z RZEPLIŃSKIM - bez materiału: Szefowa Kancelarii Prezydenta nie odpowiedziała jednak o czym panowie rozmawiali, czy zaproszenie dla prezesa Rzeplińskiego oznacza zmianę stanowiska prezydenta Dudy w kwestii TK.
-- USTAWA O 6-LATKACH BUDZI EMOCJE - zapowiedź: Nauczyciele boją się zwolnień, samorządy utraty subwencji oświatowej, a rodzice bałaganu.
*****
FAKTY TVN
-- KTO W POLSCE RZĄDZI I JEST LIDEREM PAŃSTWA- zapowiedź: Szefowa rządu twierdzi, że nie ma żalu, że nie została zaproszona na rozmowę z Wiktorem Orbanem. Zna przebieg rozmów i wkrótce sama wybiera się do Budapesztu. To jednak nie zmienia tonu komentarzy dotyczących tego, kto w Polsce naprawdę rządzi i jest „liderem państwa”.
-- KRZYSZTOF SKÓRZYŃSKI O PYTANIACH DO SZYDŁO: Beatę Szydło dopadło to samo pytanie, co Donalda Tuska: jak żyć?”, ale dziś w Radomiu dziś tłumaczyła dlaczego nie ona spotkała się z szefem węgierskiego rządu. W spotkaniu brali udział P. Naimski i J. Brudziński.
-- MAŁGORZATA KIDAWA-BŁOŃSKA: Kaczyński steruje, on nie ponosi odpowiedzialności
-- O REAKCJI WĘGIERSKICH MEDIÓW CYPRIAN JOPEK: Węgierskie media podkreślają, że Orban spotkał się z kimś kto ma realną władzę.
-- ORBAN NA PYTANIE JOPKA: To było spotkanie starych druhów, kolegów.
-- SKÓRZYŃSKI O FASCYNACJI ORBANEM: JK nigdy nie krył fascynacji węgierską drogą, a po wyborach kopiuje politykę Orbana.
-- WĘGIERSKI MSZ WYDAŁ KOMUNIKAT o planowanym spotkaniu Orbana z Szydło.
-- PAD PODPISAŁ 3 USTAWY.
-- PAD ROZMAWIAŁ Z RZEPLIŃSKIM - zapowiedź: Ponad godzinę trwała nieoficjalna rozmowa prezydenta Andrzeja Dudy z prezesem Trybunału Konstytucyjnego profesorem Andrzejem Rzeplińskim. Doszło do niej przy okazji nominacji sędziowskich. Nietrudno domyślić się, że tematem mogły być ustawy o Trybunale, sparaliżowanie jego prac, a w praktyce wkrótce wyeliminowanie Trybunału z systemu prawnego.
-- KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA O ROZMOWIE PAD-RZEPLIŃSKI: Rozmawiali ponad godzinę w gabinecie prezydenta. Obie strony nie zdradzają szczegółów, rozmowa była dobra - tylko tyle.
-- KKZ O PROCEDURZE WOBEC USTAWY: Prezes TK mówi wielkie nie próbie wyeliminowania TK z orzekania. Prawnicy są innego zdania niż politycy PiS na temat trybu orzekania na temat ustawy o TK i uchwał Sejmu.
-- ANDRZEJ ZOLL: Lepszy organ nieistniejący, niż organ sparaliżowany.
-- SĘDZIOWIE CHCĄ WYMUSIĆ DOPUSZCZENIE DO ORZEKANIA - KKZ: 7 sędziów jest zmęczonych atmosferą wokół TK i chce wymusić na prezesie dopuszczenie do orzekania.
-- GOWINOWI UŁOMNOŚĆ NIE PRZESZKADZA GŁOSOWAĆ ZGODNIE Z LINIĄ PARTYJNĄ - zapowiedź: Wywołany do tablicy przez studentów minister nauki Jarosław Gowin pisze do nich list. Szczerze w nim oświadcza, że nie wszystkie decyzje rządu są dla niego zrozumiałe. Więcej - niektóre są “ułomną i doraźną protezą”. Nie przeszkadza to jednak ministrowi głosować zgodnie z linią partyjną.
-- MACIEJ KNAPIK O LIŚCIE GOWINA: Może to skonsultowane i chodzi tylko o PR.
-- BEATA MAZUREK O GOWINIE: On też wspierał te działania i też powinien się z nich tłumaczyć.
-- OTWARCIE PRZYCHODNI W TYM ROKU BEZ PROTESTÓW.
20:48
Kownacki:
Przez 8 lat TVP pokazywała tylko pogląd PO. Kurski daje gwarancję pluralizmu
"Część dziennikarzy Telewizji Polskiej była jasno zaangażowana politycznie. Mam nadzieję, że telewizja prowadzona przez Jacka Kurskiego będzie telewizją obiektywną, w odróżnieniu od tej, o której współdecydował np. Jan Dworak, przyjaciel Bronisława Komorowskiego. Przez 8 lat TVP kierowana przez PO pokazywała tylko jeden pogląd - partii rządzącej. Jacek Kurski daje gwarancję, że TVP będzie miała charakter pluralistyczny"Sławomir Neumann w odpowiedzi, ironizował:
"Mówienie o tym, że TVP kierowana przez Jacka Kurskiego będzie telewizją obiektywną, jest żartem. Co najmniej żartem. Jacek Kurski jak "wzór obiektywizmu i pluralizmu", no naprawdę, nawet się śmiać nie chce... To będzie telewizja rządowa. Kurski daje gwarancję, że TVP będzie tylko chwalić rząd. Będzie tak, jak w TV Republika czy TV Trwam - gdzie rząd PiS jest ciągle chwalony. A w TVP nie będą pokazywane momenty z posiedzeń Sejmu, gdy PiS będzie musiało tłumaczyć się ze swoich działań"
21:36
Będziemy startować samodzielnie
- Sawicki o wyborach parlamentarnych
Gorący temat
Wciąż nadzieja, że prezydent tego nie zrobi
- Siemoniak o wecie do SAFE
Gorący temat
Dokładnie zero złotych
- Szłapka o projekcie Nawrockiego ws. SAFE
Gorący temat
Nie ma żadnego SAFE 0
- Domański o konferencji Glapińskiego
Gorący temat
To byłaby taka operacja
- Glapiński o szczegółach swojej propozycji
Gorący temat
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.