Relacja Live

20.04.2015

10:36

WYPOWIEDZI PORANKA: Nałęcz o "specjaliście od kur": PBK poczuł się jak w konfrontacji z SB, Miller chwali Mastalerka
-- TOMASZ NAŁĘCZ W KONTRWYWIADZIE RMF O HISTORII: W ogóle rozwinięte społeczeństwa za bardzo ku historii nie są zwrócone. -- O TYM, CZY BRONISŁAW KOMOROWSKI POWINIEN ZADZWONIĆ DO OBAMY: Prezydent Komorowski nie ukrywał swego stanowiska zapytany w rozmowie przez dziennikarza. No ale chyba nie chcemy, żeby prezydent Stanów Zjednoczonych miał wątpliwość - jak dzwoni telefon polskiego prezydenta - "czy znowu mój polski kolega nie chce porozmawiać o historii?". To dla nas Polaków bardzo ważna sprawa, ale miejmy świadomość: używanie gorącej linii między prezydentami to są naprawdę sprawy, które dotyczą współczesności i najbardziej żywotnych interesów państwa. W tej sprawie prezydent nie ukrywał swojego stanowiska, ale to nie jest rzecz do interwencji na poziomie prezydenckim. -- O ANDRZEJU DUDZIE: Proszę zwrócić uwagę: najbardziej zdecydowanie w tej sprawie wypowiedział się kandydat PiS-u na prezydenta. Ten sam kandydat, który uczestniczy tego samego dnia mszy świętej w Krakowie, w której kwiat PiS-u zachowuje się nie mniej głupio niż ten nieszczęśliwy - jeśli chodzi o prawdę historyczną - dyrektor FBI. -- NAŁĘCZ O “ŚPIEWACH” PIS: Bo przecież się śpiewa w tej najbardziej pięknej polskiej pieśni "Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie". Czyli elita PiS-u żyje w takiej zniewolonej Polsce. Pan sobie wyobraża, co by się stało, gdyby amerykański polityk powiedział, że Polska nie jest krajem wolnym, że Polska jest krajem podległym. -- O “SPECJALIŚCIE OD KUR”: Prezydenta poniosły emocje, ale przede wszystkim, prezydent przeżył swoją młodość raz jeszcze. Poczuł się jak w konfrontacji z SB-kami w latach 70., kiedy rzeczywiście na ulicach było gorąco i prezydent postawiony przed sytuacją konfrontacyjną, postanowił sprostać tej konfrontacji. Obrzydliwe jest to, co robi PiS, bo przekaz dnia był wczoraj bardzo wyraźny - że prezydent albo pijany, albo narkotyki jakieś bierze, bo nagle ni z gruchy, ni z pietruchy zaczął na rynku w Lublinie wykrzykiwać o jakimś macaniu kur. Ani słowa o zadymiarzu nie było, a tam przecież był jeden z funkcjonariuszy PiS-u, wśród tych zadymiarzy. -- MARCIN MASTALEREK W SYGNAŁACH DNIA PR1: Od wielu lat, co jakiś czas, mamy do czynienia z takimi haniebnymi słowami. Reakcja polskiego MSZ była spóźniona. Państwo polskie powinno monitorować takie wypowiedzi, żeby jak najszybciej reagować. A z tego, co wiem, o wypowiedzi dowiedzieliśmy się od internautów. To nam powinno zależeć, żeby takie wypowiedzi nie padały. Mamy jako PiS konkretną propozycję, o której mówił wczoraj Andrzej Duda. Przy Kacelarii Prezydenta powinna powstać specjalna jednostka prawna, która będzie zajmować się procesami, które będą się toczyć za granicą, o duże odszkodowania, żeby takie sytuacje się nie powtarzały. Bo to nie pierwszy haniebny incydent. -- O ROZMOWACH O ZMIANIE KONSTYTUCJI W ZAKRESIE KOMPETENCJI PREZYDENTA: Kampaniami wyborczymi rządzą emocje, a potrzeba dyskusji dużo większej, dużo głębszej. -- O DUDZIE I OBIETNICACH: Andrzej Duda do obietnic podchodzi jako do umowy z Polakami. Inni składają obietnice bez pokrycia. -- NA PYTANIE O TO, CZY SZTAB DUDY POSIADA BADANIA PREFERENCJI WYBORCZYCH ZE WZGLĘDU NA WIEK GŁOSUJĄCYCH: Mamy takie badania, ale na tym polega praca sztabu, żeby badania analizować, a nie biegać z nimi do mediów. 5 lat temu politycy [ze sztabu Kaczyńskiego] biegali po mediach i opowiadali, kto ma lepsze pomysły z nich. Teraz tego nie ma. Każdy ciężko pracuje. -- LESZEK MILLER W JNJ TVN24: Polska reakcja powinno być bardzo ostra, bo to nie  pierwszy raz. Intryguje mnie, czy to nie była wypowiedź celowa. Wystąpienie szefa FBI musiało być wcześniej konsultowane. Wydaje mi się, że nie było to wpadka, tylko efekt zamierzony. To był sygnał do tych Amerykanów, którym podoba się ustawianie Polaków w roli odpowiedzialnych za zbrodnie. -- O POLSKIEJ REAKCJI: Brakuje stanowczej wypowiedzi ministra spraw zagranicznych. Telefon prezydenta do prezydenta USA też by nie zaszkodził. -- ZAPYTANY O MAGDALENĘ OGÓREK: Bardzo się cieszę, że główni kontrkandydaci, zwłaszcza Bronisław Komorowski, mówią co chwila językiem pani Ogórek, właśnie powiedział, że trzeba zmieniać prawo. Poza tym pan prezydent przypomniał sobie o młodzieży, to jest zbieżne z ofertą Magdaleny Ogórek. -- O KAMPANII: Każdy kandydat i kandydatka prowadzą takie kampanie, gdzie to oni właśnie, kandydaci - i to oczywiste - podejmują ostateczne decyzje, jakich użyć instrumentów. Wypowiadanie się na temat kampanii, kiedy trwa, jest dysfunkcjonalne. Nie jestem ani kuratorem, ani mentorem pani Ogórek. -- MILLER CHWALI MASTALERKA: Wypowiedź Marcina Mastalerka z wczorajszej Kawy na Ławę mi się podobała. Niech każdy prowadzi swoją kampanię i sobie nie przeszkadza. -- JACEK ROSTOWSKI W TVP INFO NA PYTANIE, CO MYŚLI O ŚPIEWANIU PRZEZ PIS “OJCZYZNĘ WOLNĄ RACZ NAM WRÓCIĆ PANIE”: Było mi bardzo przykro, że główna partia opozycyjna, nawet w momentach zadumy, śpiewa takie słowa. Ale jest to część całości, polegającego na powtarzaniu kłamstwa smoleńskiego, o zamachu, wybuchach, podczas gdy wiemy, że problemem były warunki atmosferyczne, sfałszowane uprawnienia pilotów… -- ROSTOWSKI DALEJ: Jeśli chcemy pogorszyć demokrajcę w Polsce, wybierzmy PiS. Wtedy będziemy mieli fasadową demokrację. -- O SŁOWACH SZEFA FBI: Skandaliczne jest zrównanie pierwszych ofiar z oprawcami. Skandaliczna wypowiedź. Szokująca w ustach wysokiego urzędnika państwa, które jako jedno z ostatnich przyłączyło się do wojny przeciwko Niemcom. -- PAWEŁ KUKIZ W RADIU ZET: Chcę stworzyć szeroki front od lewa do prawa. Każda osoba, opcja polityczna, każda grupa, która uważa, że jest bezwzględna konieczność zmiany Konstytucji, zmiany ordynacji wyborczej, będzie naszym sojusznikiem. -- KUKIZ DALEJ: Czy to będzie Marian Kowalski, czy Lech Wałęsa… Nawet ten, co go Miller odsunął… -- MONIKA OLEJNIK: Napierała. -- KUKIZ: Napieralski. On też może być naszym sojusznikiem. -- KUKIZ O HOFMANIE: Skandal, że zapraszacie kogoś takiego jak Adam Hofman. On nie ma prawa być posłem, ukradł moje pieniądze, pieniądze podatników. -- ZBIGNIEW ZIOBRO W SEDNIE SPRAWY RADIA PLUS O SŁOWACH SZEFA FBI: Polska była pierwszą ofiarą niemieckich nazistów, to haniebna wypowiedź. To jest rezultat działań wielu środowisk. Niemcy także zrobili sporo, by rozbić swoją odpowiedzialność za obozy śmierci. Nie ma Niemców, są naziści. Takie zachowanie powinno być potępiane, zwłaszcza przez Polskę. -- O MEDIACH: W niektórych polskich mediach są podobne poglądy, gdyby pan sięgnął po Gazetę Wyborczą, to tam bywały rzeczy nie tak bardzo odległe od tego, co mówił dyrektor FBI. -- O KOMOROWSKIM: Po co jest polski prezydent? Może warto, by każdy zastanowił się, dlaczego Bronisław Komorowski jest tak bierny, skoro Konstytucja daje mu narzędzie do bronienia dobrego imienia Polski na świecie? Może powinien zainicjować telefon do Baracka Obamy? Działania nadzwyczajne są w Polsce potrzebne. FOT. RMF, TVN24, TVP Info, Radio Zet

11:00

ANALIZA MIGALSKIEGO: Czy sojusz "antysystemowców" jest nową jakością?

Kilka tygodni temu, na portalu 300POLITYKA, wzywałem do tego, by nieco obniżyć temperaturę sporów o wybory prezydenckie, bo wydają się rozstrzygnięte, a zająć się tym, co będzie się dziać po prawej i lewej stronie sceny politycznej zaraz po nich. Bowiem czeka nas bardzo gorące polityczne lato i z całą pewnością będziemy mieli do czynienia z narodzinami nowych podmiotów politycznych na lewo od PO i na prawo od PiS.

W zeszłym zaś tygodniu, na łamach „Rzeczpospolitej”, przewidywałem zjednoczenie „prawicy antysystemowej”, w którym może wziąć udział J. Korwin- Mikke, P. Kukiz, J. Wilk i M. Kowalski i ich środowiska polityczne (środowisko G. Brauna nie nadaje się chyba do jakiejkolwiek współpracy). Pisałem, że taka zjednoczona prawica jest zarówno szansą dla PiS, jak i zagrożeniem dla niego. Szansą, bowiem może dać J. Kaczyńskiemu upragnionego koalicjanta, a zagrożeniem, bowiem będzie odbierać mu głosy potrzebne do samodzielnego rządzenia (przy obowiązywaniu metody d’Hondta każdy odebrany procent dużym partiom, znacząco pozbawia je premii za to właśnie, że są duże, nie nagradza jednak małych, bowiem są one „dyskryminowane” przez tę metodę).

Dziś jednak chciałbym parę słów poświecić ideowemu obliczu tak skonstruowanego sojuszu „antysystemowców”. I skonstatować, że jeśli dojdzie do jego utworzenia, to będziemy mieli do czynienia z tworem jeszcze bardziej niekoherentnym i niespójnym, niż obecne partie polityczne. Na tle bowiem koalicji libertariańskiego KORWIN-a z etatystycznym, w istocie, ruchem Kukiza, PO i PiS będą mogły prezentować się…jako wzory ideowości i spoistości programowej!

Co bowiem łączy skrajnie liberalnego JKM z wymienionym już byłym liderem „Piersi”, który robi wspólne konferencje prasowe z R. Beger, przewodniczącym Izdebskim, czy – jak wczoraj na Śląsku – otacza się takimi ludźmi, jak szef Sierpnia 80, Bogusław Ziętek? Co mają wspólnego aprobujący legalizację narkotyków Korwin – Mikke i Jacek Wilk, z restrykcyjnym w tej materii Marianem Kowalskim? Jak na prawa pracownicze zapatrywać się będą Kukiz i Kowalski oraz, z drugiej strony, Korwin i Wilk? Czy Kowalski i Kukiz przestaną mówić o tym, że kapitał ma narodowość, a JKM i Wilk będą chcieli choć trochę powściągnąć swój zachwyt nad internacjonalistycznym kapitalizmem, który rozwiązuje wszystkie problemy świata?

Czy coś jednak mogłoby łączyć te cztery, może pięć środowisk? Owszem – jest kilka takich pól: antyunijność, prorosyjskość, parcie do wprowadzenia JOW-ów (na swoją zgubę), przywrócenie kary śmierci, legalizacja broni, ogólne hasła walki z korupcją, biurokracją itp. Ale czy to wystarczy za program dla około miliona wyborców? Sądzę, że tak. Lecz czy to jest odpowiedź na bolączki naszego kraju? Sądzę, że nie.
Widać więc, że jeśli dojdzie do zawarcia takiej koalicji, a jest to oczywistością dla wszystkich tych małych partii, to dostaniemy w prezencie „groch z kapustą”, niekoherentny zestaw „antysystemowych” haseł, parę pojęć jak cepy. W istocie jednak, będzie to mało spójne pospolite ruszenie, które nie przetrwa pierwszego roku w sejmie, bowiem silniejsi (zwłaszcza ci, który uchwycą władzę) rozszarpią taki klub i wydobędą z niego, co bardziej pragmatycznych/cynicznych posłów. Osobną kwestią pozostaje także i to, czy liderzy pohamują swoje ambicje, czy nie będą grać na eliminację innych, na przekroczenie progu nie 5%, ale 3%, czyli progu finansowania. Nie znam także odpowiedzi, jaka będzie siła poszczególnych formacji, choć wybory prezydenckie będą świetną okazją do „policzenia się”. Już 10 maja wszyscy będą wiedzieć, ile kto jest wart na politycznym rynku – to zaś powinno ułatwić negocjacje. Choć czy na pewno? Czy nie zadziałają urażone ambicje?

Tak czy inaczej – zjednoczenie „skrajnej prawicy” wydaje się bardziej, niż mniej prawdopodobnym. Może zakończyć się jej wejściem do sejmu (prawdopodobne), a nawet do rządu (mało prawdopodobne). Ale jeśli ktoś oczekuje od niej nowej jakości, spójnej koalicji reformatorskich sił, zwartego sojuszu zdeterminowanych ideowców, którzy dokładnie wiedzą, czego chcą, to będzie się musiał rozczarować. Ten populistyczny misz-masz nie jest żadną odpowiedzią na realne problemy Polski, większość poszczególnych partii jest sprzeczna ze sobą, a spójność ideowa jest mniejsza, niż w zupełnie już spragmatyzowanych PO i PiS. Czy więc możemy liczyć na nową jakość w wykonaniu „antysystemowców”? Raczej nie. Ale kilkaset tysięcy wyborców, zmęczonych już bezideowością partii Kaczyńskiego i Kopacz, może uznać inaczej. Niech Bóg wyprostuje ich sny.

fot. Kukiz na FB


13:26

Wizyta PEK w Pradze miała strategiczny charakter dla utrzymania twardej linii w sprawach Wschodu i energetyki

W polskich kręgach rządowych Czesi uchodzą za najbardziej przewidywalnych partnerów w ramach Grupy Wyszehradzkiej i jedynych, którzy w pełni podzielają twardą linię w sprawach wschodnich. Zdaniem naszych rozmówców, międzyrządowe konsultacje w Pradze służyły umocnieniu sojuszu, na kilka miesięcy przed objęciem przez Czechów przewodnictwa Grupy. Do bardzo dobrych relacji między krajami ma - zdaniem współpracowników PEK - znaczenie to, że czeski premier Bohuslav Sobotka należy do europejskich partnerów z którymi polska premier  ma mieć najlepszy osobisty kontakt.

Bezpieczeństwo europejskie zależy od naszej solidarności w sprawach energetycznych - mówiła Ewa Kopacz na briefingu po serii spotkań rządowych w Pradze. I to energetyka była jednym z wiodących tematów rozmów polskich ministrów na konsultacjach z czeskimi partnerami.

PEK mówiła też o strategicznym charakterze stosunków z Czechami. Dziękowała za osobiste wsparcie premiera Sobotki na posiedzaniach Rady Europejskiej.

Budowa połączenia gazowego z Czechami, która ma być sfinansowana ze środków unijnych, rozbudowa połączenia drogowego, zwłaszcza z myślą o transporcie z portu w Świnoujściu to najważniejsze tematy rozmów. Z kuluarowych rozmów wynika, że połączenie gazowe ma też być, wspólnie przez Polaków i Czechów proponowane Węgrom, jako próba osłabienia ich uzależnienia od Rosji.

Jak się dowiadujemy, Czesi mocno nalegają na to, żeby Polska uregulowała sprawę popularnych w leczeniu przeziębień, ale zbyt łatwo dostępnych leków z pseudoefedryną, które po znalezieniu się w nielegalnym obrocie służą do produkcji metamfetaminy. Szefowa polskiego MSW miała obiecać rozwiązanie tej sprawy do końca roku.







 


14:29

Jarubas o polityce zagranicznej. Uderza w polskie władze, chwali Tuska. Pierwsza wizyta prezydencka - w Dublinie
- Warto podjąć inicjatywę, by w wyjaśnianie katastrofy smoleńskiej zaangażować Stany Zjednoczone - mówił w poniedziałek Adam Jarubas podczas swojego - jak twierdzą sztabowcy kandydata PSL - najbardziej kompleksowego przemówienia o polityce zagranicznej w kampanii. Uderzył w najważniejszych polskich polityków - m.in. w Jarosława Kaczyńskiego czy Bronisława Komorowskiego - za zbyt proukraińskie nastawienie. I pochwalił Donalda Tuska: za "obsesję" w dążeniu do budowy jedności struktur europejskich, zwłaszcza w kontekście polityki wobec Rosji. Jarubas złożył także deklarację: - Moją pierwszą prezydencką podróżą byłaby wizyta w Irlandii, w Dublinie. W Instytucie Wolności kandydat ludowców, po wygłoszeniu swoich głównych tez dotyczących polityki zagranicznej, wziął udział w dyskusji z Markiem Magierowskim. Pierwszy temat: polityka historyczna Polski. Punktem wyjścia była oczywiście głośna wypowiedź dyrektora FBI. Jarubas ubolewał, iż reakcja polskich władz nastąpiła "post factum", że nie podejmowaliśmy dotąd wystarczających działań, by odkłamać szkodliwe stereotypy na temat naszego kraju. - Może warto z budżetu państwa finansować filmy o takich ludziach, jak Irena Sendlerowa, Władysław Bartoszewski czy Jan Karski - mówił polityk. Wyraźnie zasugerował, iż takie produkcje, jak "Ida" czy "Pokłosie", nie przynoszą Polsce chwały. Jak dodawał Jarubas: - Być może za chwilę będziemy musieli się tłumaczyć, że to nie my wywołaliśmy II wojnę św., że to nie my najechaliśmy na nasz kraj 17 września, że będziemy się tłumaczyć za obchody 1 września 1939 r. Polityk PSL już na samym początku swojego wystąpienia przyznał, iż wywołał „żywą” dyskusję w tej kampanii na temat jego wizji polityki zagranicznej. Ta "żywa" dyskusja sprowadziła się de facto do zmasowanej krytyki Jarubasa ze strony większości sił politycznych w kraju - na czele z ministrem spraw zagranicznych czy marszałkiem Sejmu. Powodem było - jak twierdzili oponenci Jarubasa - jego zbyt prorosyjskie i prowęgierskie nastawienie. Od tego pierwszego Jarubas się stanowczo odciął, tłumaczył zaś Orbana. - Zdziwił mnie wyścig na lansowanie się na odcinaniu się od Viktora Orbana. Powstało jednocześnie błędne przekonanie, że ja udzielam jakiejś reprymendy premier Kopacz [w kontekście wizyty Orbana w Warszawie]. Jak stwierdził polityk PSL, relatywnie bliska współpraca premiera Węgier z Putinem wynikała z dążenia do realizacji przez Orbana węgierskiego interesu - czemu Jarubas się nie dziwi. - Również polska polityka zagraniczna powinna być propolska – nie proniemiecka, nie proamerykańska, nie proukraińska, ale propolska właśnie - powiedział kandydat PSL. Polskich polityków Jarubas skrytykował w kontekście Ukrainy. - Fakt, że nie było nas w Mińsku, każe stawiać pytania: czy również Ukraina chciałaby nas widzieć przy tym stole [Rosji, Niemiec, Francji, Ukrainy]? Wydaje mi się, że niekoniecznie. Jak dodawał kandydat ludowców: - Wspominałem już, że my, politycy PSL, nie jeździliśmy na Majdan. Ciekawe, czy po uchwale gloryfikującej żołnierzy UPA Jarosław Kaczyński pojechałby na Majdan, czy ponownie zdecydowałby się na wystąpienie w ukraińskim parlamencie prezydent Komorowski. W kontekście bezpieczeństwa Polski Jarubas mówił: - Musi powstać w Polsce szpica na wypadek zagrożenia. Żeby ustalenia ze szczytu NATO w Newport nie były "suchymi" ustaleniami. Jestem zwolennikiem wyegzekwowania baz NATO w Polsce. I nie w Szczecinie, nie na zachodzie Polski, ale na wschodzie kraju - czyli tam, skąd może nadejść zagrożenie. Jednocześnie kandydat ludowców przyznał, iż jest zawiedziony sojuszem z USA. Jarubas tłumacząc, jakimi narzędziami powinniśmy przeciwstawiać się prowadzonej przez Rosję wojnie propagandowej, skrytykował bezpośrednio polskie władze. - Sami dajemy twarz do tego, by przypisywać nam treści, których nie wypowiedzieliśmy [tu kandydat miał na myśli przede wszystkim wypowiedź Grzegorza Schetyny o Armii Czerwonej i wyzwoleniu Auschwitz]. Nie powinniśmy dawać pretekstu do wojny propagandowej. Nie możemy prowokować, to nikomu nie służy.  O katastrofie smoleńskiej Jarubas mówił: - Państwo nie zdało egzaminu w tej sprawie. Nie ma gwarancji, że za kilka miesięcy, za rok, nie będziemy mieli jeszcze bardziej szczegółowych interpretacji. Nie wierzę w zamach, ale jest bardzo duża grupa ludzi, która na skutek propagandowych działań, zarówno z jednej i drugiej strony wojny polsko-polskiej, w ten zamach wierzy. Adam Jarubas jako drugi z kandydatów wziął udział w debacie o polityce zagranicznej organizowanej przez Instytut Wolności - po Andrzeju Dudzie. Jak mówili nam sztabowcy kandydata PSL, debatę należy traktować jako swoistą konwencję wyborczą Jarubasa na temat polityki zagranicznej. Fot. 300POLITYKA

16:26

Wojciech Pawlak dla 300: Duda ma mniejsze rezerwy, niż sądzą komentatorzy

Dokładnie w poniedziałek, za trzy tygodnie powinniśmy wiedzieć, czy wybory prezydenckie rozstrzygnęły się w pierwszej, czy czeka nas druga tura. Powinniśmy, choć wcale nie jest to takie pewne, albowiem nie bardzo wiemy czego spodziewać się po PKW, zaś exit poll (niestety prawdopodobnie tylko jeden!) może mieć trudny orzech do zgryzienia. Średnie poparcie dla Bronisława Komorowskiego według ostatnich kwietniowych sondaży wynosi 49,4% wśród zdecydowanych wyborców, zaś jego główny konkurent, Andrzej Duda uzyskuje w nich 29,4%. Jeśli poparcie dla urzędującego prezydenta do końca kampanii będzie utrzymywać się na podobnym poziomie, wówczas prognoza oparto o wyniki exit poll po uwzględnieniu błędu pomiaru będzie niejednoznaczna. W pierwszym tekście dla 300POLITYKA, który napisałem w połowie lutego, stwierdziłem – na podstawie ówczesnych sondaży – że prawdopodobieństwo II tury jest takie, jak wylosowanie orła w rzucie monetą. Jak wiele musiało zmienić się w tej kampanii od tamtej pory, aby nic się nie zmieniło…

Jedną z przesłanek przemawiających za II turą jest przekonanie, że Andrzej Duda dysponuje sporą rezerwę głosów, albowiem nie osiągnął jeszcze pułapu poparcia PiS. Argumentem tym posługują się liczni publicyści, a nawet eksperci z tytułami akademickimi. Problem w tym, że nie jest to przesłanka wcale tak oczywista, jakby się mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Przeanalizujmy dane na chłodno. W kwietniowych sondażach średnie poparcie dla PiS wśród wyborców niezdecydowanych wynosi 34,4% , a zatem w ujęciu procentowym jest o 5 pkt. wyższe aniżeli poparcie dla kandydata PiS Andrzeja Dudy. Wybory parlamentarne i prezydenckie nie rządzą się jednak tymi samymi prawami, o czym przekonuje nas frekwencja wyborcza, która powinna być podstawową kategorią i punktem odniesienia przy formułowaniu prognoz wyborczych. Jak wiemy, frekwencja w wyborach prezydenckich jest sporo wyższa niż w wyborach do Sejmu. Porównajmy:




Frekwencja
Liczba głosów ważnych
Jeden punkt procentowy poparcia odpowiada:


Wybory prezydenckie 2010
55,3%
16,8 mln
168 tys. głosów


Wybory do Sejmu  2011
48,9%
14,4 mln
144 tys. głosów



Zakładając, że frekwencja w wyborach prezydenckich będzie zbliżona do tej z 2010 r., a frekwencja w wyborach do Sejmu nie będzie odbiegać istotnie od frekwencji z 2011 r. (co nie jest założeniem nieracjonalnym) poparcie dla PiS oraz Andrzeja Dudy wyrażone w bezwzględnej liczbie głosów na podstawie obecnych sondaży wyglądałoby następująco:

- PiS: 4 953 600 głosów (34,4x144 tys.)

- Andrzej Duda: 4 939 300 głosów (29,4x168 tys.)

Widzimy zatem, że przy już przy obecnym poziomie poparcia w sondażach prezydenckich Andrzej Duda otrzymuje tyle głosów, co PiS uzyskałby w wyborach do Sejmu, sądząc na podstawie aktualnych sondaży parlamentarnych. Naturalnie potrzebujemy dodatkowego badania, aby stwierdzić, w jakiej części te głosy pokrywają się. Rozważmy kolejną hipotezę:



Współczynnik pokrywania się głosów
Poparcie PiS
Poparcie AD w głosach PiS
Głosy spoza partii


100%
4,9 mln
4,9 mln
0


90%
4,9 mln
4,4 mln
0,5 mln


85%
4,9 mln
4,2 mln
0,7 mln


80%
4,9 mln
3,9 mln
1 mln



Pierwszy wariant jest całkowicie nierealistyczny. Z danych przeszłych wiemy, że współczynnik poparcia własnej partii na poziomie 0,9 w przypadku głównych kandydatów I turze wyborów jest wyśrubowanym wynikiem. Nie wydaje się to możliwe na tym etapie kampanii, ale jeśli Andrzej Duda osiągnął już taki wskaźnik, oznacza to, że w praktyce nie ma już co liczyć na głosy z bazy elektoratu PiS. Jeśli współczynnik pokrycia głosów z elektoratem wynosi 0,85, to – przy założeniu, że możliwe jest osiągnięcie współczynnika 0,9 – kandydat PiS może liczyć na przyrost głosów z bazy PiS, który doda mu 1,2 pkt. procentowego poparcia. W przypadku, gdyby współczynnik pokrycia wynosił 0,8 (a na tym etapie kampanii powinien już takim dysponować), to zakładając, że dobije do współczynnika 0,9, przyrosłyby mu maksymalnie około 3 pkt. procentowe poparcia.

Podsumowując, wyciskając co się da z obecnego elektoratu PiS, Andrzej Duda – może uzyskać w przybliżeniu nie więcej niż 32,4%, jeśli obecnie zmobilizował elektorat PiS w 80%. Jeśli poziom mobilizacji jest wyższy już teraz, to wynik w okolicach 31% byłby maksymalnym osiągnięciem. Naturalnie, bezpieczniej jest operować przedziałem. Możemy powiedzieć, że wykorzystując „rezerwy pisowskich głosów” Andrzej Duda może liczyć z grubsza na 30,5-32,5% głosów. Zatem ta rezerwa nie jest tak duża, jak sugerują komentatorzy mechanicznie porównujący obecne procentowe poparcie dla kandydata PiS z procentowym poparciem tej partii. Kandydat może zbliżyć się do poziomu procentowego poparcia PiS (nie poparcia bezwzględnego, bo te już ma porównywalne) tylko wtedy, jeśli sięgnie po głosy wyborców spoza partii, w tym po nowych wyborców. I to dopiero może być realna przesłanka przemawiająca za tym, że dojdzie do drugiej tury wyborów. W każdym razie twierdzenie, że w I turze wyborów wystarczy zmobilizować elektorat PiS, a wtedy na pewno dojdzie do drugiej tury jest bardzo ryzykowne.

Fot. Sztab Andrzeja Dudy


16:38

TNS:

PO rośnie o 5 pkt. i przegania PiS, Korwin 4 proc.

PO - 35 proc. (+5), PiS - 30 proc. (-2), PSL - 6 proc. (+1), SLD - 6 proc. (-2), KORWiN - 4 proc. (+2), TR - 1 proc. (-1)

Tak prezentują się wyniki nowego, partyjnego sondażu TNS Polska. PO w kwietniowym badaniu preferencji partyjnych uzyskała - jak podkreśla TNS - najwięcej od stycznia 2012 roku.

18 proc. respondentów nie wie, na kogo odda swój głos.

Badanie przeprowadzono w dniach od 11 do 16 kwietnia.

Fot.  Sejm


19:01

Plan Dudy: Restart Dudabusa, w czwartek mocny przekaz o polityce zagranicznej

Przemówienie o polityce zagranicznej w dniu wystąpienia szefa MSZ oraz piątkowy, mocny restart Dudabusa - to, jak dowiaduje się 300POLITYKA - dwa najważniejsze punkty kampanii Andrzeja Dudy w nowym tygodniu. Zdaniem sztabowców PiS sprawa wjazdu "Nocnych Wilków" oraz kwestia wypowiedzi dyrektora FBI Jamesa Comeya sprawiły, że polityczne znaczenie przemówienia Schetyny wzrosło. Dlatego w czwartek kandydat PiS przedstawi własną, wyrazistą wizję polityki zagranicznej.

W środę odbędzie się Hangout z udziałem kandydata PiS na prezydenta. W piątek sztab planuje restart Dudabusa połączony z ważnym kampanijnym eventem, który rozpocznie jednocześnie finałowy etap kampanii Dudy przed I turą. W sobotę - drugi raz w tej kampanii - Andrzej Duda pojawi się w Radiu Maryja i na antenie TV Trwam.

W poniedziałek w internecie pojawiły się zdjęcia nowych plakatów Andrzeja Dudy, utrzymanych w charakterystycznym stylu. Plakaty - jak dowiaduje się 300POLITYKA - to autorski pomysł członków Rady Programowej, prof. Piotra Glińskiego i jej szefowej, Mirosławy Stachwiak-Różeckiej, który nie był szerzej konsultowany.




Duda ma w tym tygodniu kontynuować też podróże Dudabusem. W poniedziałek odwiedził dwie miejscowości w woj. lubuskim. We wtorek planowanych jest pięć spotkań na tym terenie, m.in. w Zielonej Górze, Świebodzinie i Nowej Soli.


20:38

OBRAZ DNIA: Bush w Polsce w czerwcu, Kaczyński o kampanii Dudy: Może być lepiej, Wiec Palikota na Nowogrodzkiej, Flis: Duda stracił dynamikę

-- JEB BUSH W CZERWCU W POLSCE, ESTONII I NIEMCZECH: “Republican Jeb Bush will visit three U.S. allies, Germany, Poland and Estonia, in early June to get a first-hand view of European economic and security challenges as he explores a run for his party's U.S. presidential nomination in 2016, a Bush aide said on Monday”. http://www.reuters.com/article/2015/04/20/us-usa-election-bush-idUSKBN0NB21Z20150420?irpc=932

-- DZIŚ U TOMASZA LISA W TVP2: O 5. rocznicy katastrofy w Smoleńsku - Wiesław Jedynak i Michał Fiszer oraz Barbara Nowacka i Maciej Komorowski, a potem Marek Bukowski.

-- JUTRO WIEC JANUSZA PALIKOTA POD SIEDZIBĄ PIS: “Prezentacja nowego hasła, środka transportu i działań Janusza Palikota w ostatnim etapie kampanii prezydenckiej odbędzie się 21 kwietnia o godzinie 12:10 przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości w Warszawie (ul. Nowogrodzka 84/86)”.

-- GOTUJĄCY PALIKOT - we wtorek o 10:50 w TV Puls. https://youtube.com/watch?v=YqmWXXiEO1c

-- TNS POLSKA: PO - 35 proc. (+5), PiS - 30 proc. (-2), PSL - 6 proc. (+1), SLD - 6 proc. (-2), KORWiN - 4 proc. (+2), TR - 1 proc. (-1). https://300polityka.pl/news/2015/04/20/tns-po-rosnie-o-5-pkt-i-przegania-pis-korwin-4-proc/

-- WIZYTA EWY KOPACZ W PRADZE MIAŁA STRATEGICZNY CHARAKTER DLA UTRZYMANIA TWARDEJ LINII W SPRAWACH WSCHODU I ENERGETYKI: “W polskich kręgach rządowych Czesi uchodzą za najbardziej przewidywalnych partnerów w ramach Grupy Wyszehradzkiej i jedynych, którzy w pełni podzielają twardą linię w sprawach wschodnich. Zdaniem naszych rozmówców, międzyrządowe konsultacje w Pradze służyły umocnieniu sojuszu, na kilka miesięcy przed objęciem przez Czechów przewodnictwa Grupy”. https://300polityka.pl/news/2015/04/20/wizyta-pek-w-pradze-miala-strategiczny-charakter-dla-utrzymania-twardej-linii-w-sprawach-wschodu-i-energetyki/

-- WOJCIECH PAWLAK DLA 300: DUDA MA MNIEJSZE REZERWY, NIŻ SĄDZĄ KOMENTATORZY. https://300polityka.pl/news/2015/04/20/wojciech-pawlak-dla-300-duda-ma-mniejsze-rezerwy-niz-sadza-komentatorzy/

-- LIST BEATY SZYDŁO DO PREZESA TVP: “Zwracam się do Pana z pytaniem dotyczącym programu publicystycznego ‘Dziś wieczorem’ na antenie TVP INFO. 19 kwietnia 2015 roku gościem programu ‘Dziś wieczorem’ był kandydat Platformy Obywatelskiej na urząd Prezydenta RP Bronisław Komorowski. Audycja z udziałem kandydata PO odbyła się z pominięciem ustaleń, jakie szefowie sztabów kandydatów, wraz z kierownictwem TVP poczynili podczas spotkania 13 kwietnia 2015 roku”. http://wpolityce.pl/polityka/241580-tylko-u-nas-zaproszenie-bronislawa-komorowskiego-do-tvp-wbrew-ustaleniom-ze-sztabami-telewizja-sprzyja-prezydentowi

-- PLAN ANDRZEJA DUDY: RESTART DUDABUSA, W CZWARTEK MOCNY PRZEKAZ O POLITYCE ZAGRANICZNEJ: “Zdaniem sztabowców PiS sprawa wjazdu ‘Nocnych Wilków’ oraz kwestia wypowiedzi dyrektora FBI Jamesa Comeya sprawiły, że polityczne znaczenie przemówienia Schetyny wzrosło. Dlatego w czwartek kandydat PiS przedstawi własną, wyrazistą wizję polityki zagranicznej”. https://300polityka.pl/news/2015/04/20/plan-dudy-restart-dudabusa-w-czwartek-mocny-przekaz-o-polityce-zagranicznej/

-- ADAM JARUBAS KOMPLEKSOWO O POLITYCE ZAGRANICZNEJ - UDERZA W POLSKIE WŁADZE I CHWALI DONALDA TUSKA: “Kandydat PSL uderzył w najważniejszych polskich polityków - m.in. w Jarosława Kaczyńskiego czy Bronisława Komorowskiego, a także rząd Ewy Kopacz - za zbyt proukraińskie nastawienie. I pochwalił Donalda Tuska: za ‘obsesję’ w dążeniu do budowy jedności UE, zwłaszcza w kontekście polityki wobec Rosji”. https://300polityka.pl/news/2015/04/20/jarubas-o-polityce-zagranicznej-uderza-w-polskie-wladze-chwali-tuska-pierwsza-wizyta-prezydencka-w-dublinie/

*****

#PYTANIA PANORAMY TVP LUBLIN:

-- DZIENNIKARKA DO JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO: Co jest powodem pana wizyty w Lublinie?

-- JAROSŁAW KACZYŃSKI: Między innymi spotkanie z Panią jest jednym z powodów.

-- DZIENNIKARKA: Ale to tylko spotkanie w studiu…

-- KACZYŃSKI: Spotkania z działaczami, wizyty w mediach lokalnych. Chodzi o nadanie naszym działaniom jak największego dynamizmu. Począwszy od wieszania plakatów, skończywszy na metodzie prowadzenia kampanii od drzwi do drzwi.

-- O KAMPANII DUDY: Oceniam ją jako dobrą, ale może być lepiej. Tutaj nasuwają się wspomnienia sprzed 10 lat. Kampania, zwłaszcza przed drugą turą, była wówczas - w 2005 r. - bardzo intensywna. Mój śp. brat zwyciężył nie jakąś ogromną przewagą, ale wygrał wyraźnie. Nastąpił bardzo duży postęp, między innymi dzięki takiej właśnie aktywności.

-- O DEMOKRACJI: Polska w ciągu ostatnich 8 lat zmieniła się bardzo na niekorzyść. Standardy demokracji obniżyły swoją rangę. Mamy do czynienia z badaniami intencjonalnymi, różnice między wynikami w sondażach a wynikami w wyborach są znaczące - tak też było 10 lat temu w wyborach prezydenckich.

-- O BRONISŁAWIE KOMOROWSKIM I “SPECJALIŚCIE OD KUR”: Okrzyki o kurach powinny być w najważniejszych mediach, w każdej telewizji. To właśnie był pokaz pogardy wobec obywateli, pokaz psucia demokracji.

-- O BRUTALNOŚCI W KAMPANII: Ja tej brutalności, choćby w porównaniu z moimi doświadzczeniami, nie widzę [wobec rządzących]. Widziałem mnóstwo kampanii, sam byłem ich uczestnikiem, i twierdzę, że prezydent nie ma z brutalnymi przypadkami wiele do czynienia, ale oczywiście mu tego nie życzę. Za brutalizację kampanii odpowiada obecna formacja rządząca i sam prezydent.

-- O “BARDZO CHORYM” SYSTEMIE: To, że się wygrywa, ale nie rządzi, jest również decyzją partii rządzącej. Koalicja PO-PSL podejmowała decyzje, które nie zdarzają się w państwach demokratycznych. Podjęto decyzję, aby wszystkie koalicje z PiS [lokalne] odrzucić. Aby zostały w większości zniszczone. W ten sposób powstał system bardzo chory, budujący kolesiostwo i klientelizm. Polska potrzebuje bardzo głębokiej zmiany, bo Polska demokracja znajduję się w bardzo poważnym kryzysie. Pokazały to choćby ostatnie wybory samorządowe.

-- O SĄDACH: Sądy w Polsce tych, którzy walczą z korupcją, skazują. Przestępcy chodzą sobie na wolności. Reforma sądownictwa jest jednym z warunków pozytywnej zmiany. Nosimy na plecach worek kamieni, gdyby można było go zrzucić, rozwijalibyśmy się dużo szybciej. A gdziekolwiek mówię o sądach krytycznie, odzywają się wielkie brawa. Równie entuzjastycznie ludzie podchodzą do naszych uwag co do reformy emerytalnej dokonanej przez obecną koalicję.

-- O “NOCNYCH WILKACH”: Wyrażam tutaj moje osobiste zdanie, bo nie ma ustalonego stanowiska PiS w tej sprawie. Gdybym ja był premierem, to by mowy o tym nie było [o wpuszczeniu “Nocnych wilków” do Polski]. Polska nie ma żadnego układu z Rosją, żeby zobowiązywać się, żeby obywatele rosyjscy mogli wjeżdżać na teren naszego kraju za każdym razem. Mamy prawo zatrzymać każdego niepożądanego obywatela. A tutaj mamy taki przypadek.

*****

#FPF:

-- JACEK ROSTOWSKI O “NOCNYCH WILKACH”: Myślę, że nie ma powodu, aby akceptować przejazd osób, który ewidentnie identyfikują się z agresją Rosji na Ukrainie. Nie jest tak, że obywatele państw autorytarnych mają automatycznie prawo do demostracji politycznych w krajach demokratycznych. Celnik i strażnicy graniczni mogą ich nie wpuścić. Uważam, że ci którzy zostaną zidentyfikowani jako członkowie “Nocnych Wilków”, nie powinni [wjechać do Polski]. Będą bezwzględne reakcje. Nie możemy tolerować czegoś, co jest ewidentną prowokacją, w jasnym, klarownym kontekście agresji wobec naszego sąsiada.

-- O KAMPANII: Zawsze w wyborach wszystko może się zdarzyć, na tym polega różnica miedzy demokracją a państwami autorytarnymi. My wiemy, kto wygra następne wybory w Rosji. W Polsce to jest decyzja obywateli. Ja mam wielką nadzieję, że prezydent Bronisław Komorowski wygra. Zapewniał spokój i stabilność, jest przewidywalny, był bardzo dobrym prezydentem. Nawet jakby była II tura, to jestem dobrej myśli.

-- O ANDRZEJU DUDZIE: Do jego kandydatury mam bardzo poważne wątpliwości, są poważne pytania, na które powinien odpowiedzieć, np. w sprawie SKOK-ów.

*****

FAKTY TVN

-- NA JEDYNCE: Histeria czy historia. Czy Amerykanie oficjalnie przeproszą za skandaliczne słowa szefa FBI?

-- GRZEGORZ SCHETYNA: Czekamy na zakończenie na poziomie Waszyngtonu.

-- JAKUB SOBIENIOWSKI: Taka reakcja dla PiS-u i kandydata jest za mało zdecydowana. Andrzej Duda chciałby stworzyć dział prawny, który wyłapywałby takie wypowiedzi i wynajmował prawników.

-- ANDRZEJ DUDA: Wytaczając procesy, przy wsparciu prawników, znajdowanych odpowiednio w krajach i domagając się konkretnych odszkodowań.

-- SOBIENIOWSKI: Gdyby zrealizować propozycję Dudy i PiS-u, wytaczając procesy, to już 3 lata temu Polska musiałaby postawić przed sądem Baracka Obamę.

-- DOSTĘP DO MEDYCZNEJ MARIHUANY. Materiał Marka Nowickiego o proteście przed MZ.

-- OSTATNIE TYGODNIE KAMPANII PBK SKIEROWANE DO MŁODYCH WYBORCÓW.

-- KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA: Ofensywa parlamentarzystów PO - kampania door-to -door.

-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: Chcemy dotrzeć do wszystkich obywateli.

-- KKZ: To efekt krytyki, jakiej poddawani byli parlamentarzyści, że za mało angażują się w kampanię. PBK co prawda chce być postrzegany jak kandydat obywatelski, ale poparcie strukturalne i finansowe PO jest dla niego niezbędne.

-- KKZ DALEJ: Już jutro sztab opublikuje dwa spoty w internetowej symbolice. PBK coraz częściej pokazuje się w towarzystwie młodych ludzi.

-- AGNIESZKA POMASKA: Młodzi ludzie powinni mu zaufać ze względu na zainteresowanie polityką prorodzinną.

-- JUSTYNA POCHANKE: Dla części wyborców Dudy wolnej Polski wciąż nie ma, ale żeby poszerzyć o elektorat, trzeba się wyrwać z kondominium.

-- MALARZ ZBIGNIEW DOWGIAŁŁO: Polska jest pod władzą UBków i KGBistów. Mamy na to wiele dowodów, choćby zamach smoleński.

-- MACIEJ KNAPIK: W takiej atmosferze się odbywało spotkanie Dudy z ludźmi kultury.

-- PIOTR GLIŃSKI: Jest koło remisu. Są szanse.

-- JAROSŁAW FLIS: Dynamika poparcia dla dudy gdzieś zniknęła.

-- KNAPIK: W weekend dwie nieduże wpadki Dudy: czerwony płaszcz kandydatki na pierwszą damę podczas mszy żałobnej i przy tej samej okazji rozmawiający w kościele przez komórkę kandydat.

-- DUDA: Bardzo wszystkich przepraszam, ale nie trwała msza, tylko koncert.

-- KONKLUZJA KNAPIKA: By wygrać wybory, musi przekonać do siebie ludzi z PiS-em nie związanych.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- LESZEK KRAWCZYK Z WASZYNGTONU O SPRAWIE COMEYA.

-- PIERWSZY MATERIAŁ: Reakcja na wypowiedź Jamesa Comeya.

-- BRONISŁAW KOMOROWSKI: Ignorancja, brak wiedzy historycznej, chyba głębokie pokłady niechęci.

-- GRZEGORZ SCHETYNA: Musi być wyraźny sygnał kończący tę kwestię i przepraszający.

-- DRUGI MATERIAŁ: Uchodźcy na Morzu Śródziemnym.

-- TRZECI MATERIAŁ: Andrzej Duda śpiewa “Boże coś Polskę”.

-- ANDRZEJ DUDA: Czy Pan redaktor chce narzucić to, jak Polacy mają śpiewać? To po co to pytanie?

-- W MATERIALE FRAGMENT NAGRANIA Z WAWELU I DUDA.

-- KOMOROWSKI: Ktoś, kto tych symboli używa, by zaznaczyć, że Polska nie jest wolnym, popełnia narodowy grzech.

-- DUDA: Polska jest wolna, gdy każdy może sobie śpiewać, co chce.

-- LESZEK MILLER: Polska jest wolna, nie trzeba fałszować rzeczywistości.

-- W MATERIALE RÓWNIEŻ FRAGMENTY PRZEMÓWIENIA ADAMA JARUBASA O POLITYCE ZAGRANICZNEJ.

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- BARDZO WYSOKI AMERYKAŃSKI URZĘDNIK IDZIE W ZAPARTE - wypowiedź Ryszarda Czarneckiego.

-- MUSI BYĆ DECYZJA I BARDZO WYRAŹNY SYGNAŁ KOŃCZĄCY TĘ KWESTIĘ - wypowiedź Grzegorza Schetyny na czołówce.

-- NA JEDYNCE: Setki ofiar ucieczki do Europy.

-- NA DWÓJCE: PDT zwołał na czwartek nadzwyczajny szczyt UE dot. problemów uchodźców.

-- GRZEGORZ SCHETYNA: Jest oczekiwanie solidarnej reakcji europejskiej, wszystkich krajów UE. I to także wyzwanie dla Polski.

-- NA TRÓJCE: Wciąż nie ma oficjalnych przeprosin za słowa szefa FBI.

-- JAN MIKRUTA: Grzegorz Schetyna żąda natychmiastowych przeprosin.

-- GRZEGORZ SCHETYNA: To kwestia administracji waszyngtońskiej - czy będzie to autora tych nieprzemyślanych słów, czy administracji. Chodzi o to, aby tę sprawę zamknąć w normalnym stylu. Coś złego się stało i oczekujemy na to, że ta sprawa zostanie zamknięta jak najszybciej, czyli dzisiaj.

-- MIKRUTA: Tak ostre żądanie to w dyplomacji rzadkość.

-- JERZY BUZEK: Taka wypowiedź kompromituje USA i powinniśmy to dać wyraźnie do zrozumienia reprezentantom Stanów.

-- MIKRUTA: Na stronie FBI nadal był umieszczony pełen tekst wystąpienia.

-- SIÓDMY MATERIAŁ: W poszukiwaniu wyborców.

-- DARIUSZ OCIEPA: PBK z dnia na dzień ma być więcej. Podobnie głównego rywala - Andrzeja Dudy.

-- OCIEPA DALEJ: Pytanie - chyba retoryczne - czy wypada rozmawiać w Kościele przez telefon [zdjęcia z Kościoła Mariackiego z soboty].

-- ANDRZEJ DUDA: Jeżeli kogoś to uraziło, to przepraszam. Odbywał się koncert, nie było mszy, nie było celebry.

-- OCIEPA: Na próżno było szukać dzisiaj Magdaleny Ogórek.

-- TOMASZ KALITA: Dzisiaj jest ten dzień pracy sztabowej i nagrywania kolejnych videoblogów.

-- OCIEPA: Najnowszy będzie poświęcony problem młodym. Jednak brak spotkań na niespełna 3 tygodnie przed wyborami prowokuje pytania o stan kasy.

-- LESZEK MILLER: Sztab Ogórek dysponuje taką kwotę, jaką zaplanowano na początku kampanii.

-- OCIEPA: Łącznie to około 1 mln złotych. Wydano 700 tys., kulminacja kampanii ma nastąpić 1-3 maja. Podobne środki ma Adam Jarubas.


21:26

Dwa internetowe spoty PBK z przekazem do młodych: Na jednym graficiarz, na drugim dziecko. "Zgoda i bezpieczeństwo. Koniecznie"

Sztab wypuścił właśnie dwa nowe, internetowe spoty Bronisława Komorowskiego, które mają przede wszystkim trafić do młodych wyborców. Na pierwszym z nich - o tytule "Sztuka ulicy, sztuka dialogu" - widzimy "graficiarza", który maluje na murze hasło PBK. Lektor dopowiada: "10 maja wybierz zgodę i bezpieczeństwo". Młody człowiek pod hasłem dopisuje słowo: "Koniecznie".

https://www.youtube.com/watch?v=W9gOlSlmbok

Na drugim spocie widzimy dziecko, które układa hasło "Zgoda i bezpieczeństwo" przy pomocy klocków. Lektor powtarza ten sam przekaz.

https://www.youtube.com/watch?v=BMf8LDbX2mg

Fot. YouTube