Relacja Live

09.03.2015

09:43

Janusz Palikot uderza w tradycyjne media i stawia na internet:

Telewizja kłamie

Media są nierzetelne, robię lepszą kampanię, prawdziwe emocje są na targach, a nie w TVN czy TVP - to nowy przekaz Janusza Palikota. 300POLITYKA publikuje pierwszy odcinek cyklu "Telewizja kłamie”. Kolejne będą publikowane od poniedziałku do piątku, aż do końca kampanii. Będzie to seria krótkich, reportażowych filmików.

https://www.youtube.com/watch?v=PZhI5xDtahw

Lider TR chce przebić się ze swoim przekazem przez internet, bo uważa, że robi dobrą kampanię, której TV nie pokazuje. Przypomina, że tydzień temu był w Londynie, i nikt tego nie pokazał, a wizytę Andrzeja Dudy relacjonowały wszystkie media.

Media kłamią w sprawie Pani Ogórek i Pana Dudy. Nie dam się oszukać. Robię lepszą kampanie, której TV nie pokazuje. Na szczęście jest sieć! - pisze na blogu.



Jak mówi w rozmowie z 300POLITYKĄ jeden ze współpracowników Palikota: - Większość mediów nas nie pokazuje - mamy tylko Dudę, Komorowskiego, no i Ogórek - a jak już pokazują, to jakieś wybrane materiały. Na targach, w małych miasteczkach, na spotkaniach słyszymy prawdziwe emocje, których nie ma w TVN czy we Wiadomościach.

Twój Ruch serią filmików chce też pokazać kulisy kampanii oraz reakcje ludzi na obecność Janusza Palikota.


10:40

CYTATY PORANKA: Dziennikarz po wywiadzie z Ogórek: Jesteśmy dumni, Nałęcz sugeruje poparcie Kwaśniewskiego dla PBK
-- MAGDALENA OGÓREK W RADIU ZACHÓD O DEBACIE PREZYDENCKIEJ: Czekam na wolę Pana prezydenta, bo chciałabym debatować z Panem prezydentem. -- O PISANIU PRAWA OD NOWA: Trzeba zmienić prawo gospodarcze. Ja wielokrotnie mówiłam, że trzeba napisać prawo od nowa. Jeśli poprawimy gospodarkę, to zwiększymy szanse dla młodych ludzi, którzy boja się ryzykować, bo prawo jest źle napisanie, niespójne. -- O UKRAINIE: Musimy robić to co nasi sojusznicy. Dyplomacji nie mogą zastępować czołgi. Graniczymy bezpośrednio  z FR. Nie możemy sobie pozwolić na konfliktowanie się z FR. Nie uda się rozmawiać o sprawach Ukrainy bez Rosji. Musimy przekonać rosyjskie media, by nie wskazywały Polski jako celu nr 1. -- O TELEFONIE DO PUTINA: Powiedziałabym to samo co Merkel, Hollande. Prowadziłabym rozmowy jak premier Włoch, który zwrócił uwagę, że pewnych spraw nie da się rozwiązać bez Putina. -- O PALIKOCIE I JEGO WYPOWIEDZI DOT. OBRONNOŚCI: Jestem przyzwyczajona, że Palikot średnio co kilka miesięcy zmienia zdanie, nie chce odnosić się do tego, co mówi, bo wkrótce będzie nieaktualne. -- O INICJATYWIE USTAWODAWCZEJ: To będzie podstawa mojego modelu prezydentury, czynne korzystanie z inicjatywy ustawodawczej. -- O KONWENCJI: Ogromnie ubolewam nad tym, że pan prezydent odsuwa ratyfikację w czasie. Przykro mi, że prezydent uzaleznie [kwestie konwencji] od sondaży. -- O ROZMOWIE DOTYCZĄCEJ AUTONOMII ŚLĄSKA: Ślązacy są bardzo szczęśliwi z tego status quo, oczywiście podkreślają śląskość, są z niej szalenie dumni.  Jestem dumna z tego, że jestem Ślązaczką, mam nadzieję, że jak najszybiciej uda mi sie pojechać na Śląsk. -- PO WYWIADZIE, prezenter Radia Zachód: Jesteśmy dumni bo, jak Polska długa i szeroka to był pierwszy oficjalny wywiad jakiego udzieliła Magdalena Ogórek. -- ANDRZEJ DUDA W JNJ TVN24 O ZARZUTACH PEK: Widzę ewidentnie, że druga strona nie bardzo sobie radzi. To jest zachowanie, które jest próbą poniżenia. Nie, bynajmniej - nie czuje się kandydatem technicznym. Jestem samodzielny, proszę zapytać ludzi, którzy mnie znają, oni to potwierdzą. -- O TEZIE PEK DOTYCZĄCY TELEFONU: To stary numer PO, powrót do straszenia PiS.To oni się boją, że utracą władze, i wszystko to, co zawłaszczyli w ciągu ośmiu lat. Stołki, do których się przyzwyczaili, apanaże. Drżą, że społeczeństwo powie "nie" i dokona innego wyboru. -- O TEZIE NEWSWEEKA: (śmiech) Newsweek jest ostatnio tubą propagandową rządu i PO. Ja się tylko uśmiecham, ja kandyduję na urząd prezydenta, moje notowania rosną. Nigdy ze mną na taki temat nie rozmawiał [JK]. Często rozmawiam z JK, raz-dwa razy w tygodniu. Nigdy nie rozmawialiśmy na temat takiego scenariusza. -- O JK: Prezes jest w dobrym nastroju, prowadzę kampanię, mam bardzo dobrze funkcjonujący sztab. -- O LONDYNIE: Ja tam pojechałem słuchać, nie wygłaszać expose. W formule wiecowej trudno się czegoś więcej dowiedzieć. -- O PIENIĄDZACH: Więcej jest zawsze lepiej. -- O TYSZKIEWICZU I JEGO OCENIE, ŻE HASŁO JEST BANALNE: Ja takie oceny słyszałem w odniesieniu do hasła prezydenta. -- O 17 BRONKOBUSACH: To są bardzo luksusowe mercedesy, tam jest salonka dla prezydenta, widziałem na zdjęciach. Mój autobus jest polski, jest jeden i nim jeżdżę. -- O GWIZDANIU: Nie podoba mi się gwizdanie. -- O PRZEKAZIE PREZYDENTA: Prezydent nie prowadził Polaków do zgody przez 5 lat, do bezpieczeństwa. Nie spotkał się z górnikami. Ja nawet dziś wyślę do prezydenta list w sprawie debat. Prezydent jest jeden, wybrany przez naród. Polacy chcą debaty, chcą też podsumowanie 5 lat prezydentury. Debata wspólnie mogłaby być przeprowadzona przez telewizje. Polacy oczekują obecności prezydenta RP. -- O ARMII UE: Jestem za wszystkim co wzmocni nasze bezpieczeństwo. Nie znam szczegółów, powinniśmy o tym podyskutować w Strasburgu,dziś zaczyna się sesja PE, nadzieje że będzie okazja. -- O IN VITRO: Jestem sceptycznie nastawiony do in vitro, rozumiem ludzi, którzy chcą mieć potomstwo za wszelką cenę. Moje stanowisko jest zgodne z Episkopatem. Jestem tu zdecydowanie za tym, aby życie było chronione w jak największym stopniu. -- PAWEŁ KUKIZ: Ja też się śmieję ze swojego nazwiska, więc chyba mogę to powiedzieć. Nawet imię BRONIsław mówi nam o tym, że pan prezydent broni obecnego układu. -- Są kandydaci systemowi i antysystemowi. Andrzej Duda nie jest moim sojusznikiem, bo jest kandydatem systemu. -- O IN VITRO: Wiem, że episkopat się będzie teraz na mnie boczył, ale akurat ws. referendum zrobiłbym referendum. -- MONIKA OLEJNIK: A w jakich przypadkach w tej chwili można stosować ustawę antyaborcyjną? -- KUKIZ: (chwila ciszy…) W tej chwili? Pułapka? No nie wiem w tej chwili, w jakich przypadkach. W tej chwili aborcja jest dozwolona. -- Najłatwiej walnąć człowieka sprawami etycznymi, dlaczego nie rozmawiamy np. o gospodarce? Są ważniejsze sprawy niż aborcja! -- OLEJNIK: Panie kandydacie na prezydenta, nie można takich rzeczy mówić. Trzeba się dokształcać, błagam! -- ROBERT TYSZKIEWICZ W KONTRWYWIADZIE RMF: Gwizdy się - ku naszemu, ale sympatycznemu zaskoczeniu - same wpisały [się w kampanię], bo stanowią doskonałą ilustrację do hasła prezydenta "Budujmy zgodę i bezpieczeństwo", bo na tle takich awantur doskonale widać, kto chce budować zgodę i bezpieczeństwo, a kto pragnie awantury. -- O PIS: PiS jest sparaliżowany tą aktywnością Bronisława Komorowskiego, nie potrafi znaleźć odpowiedzi, w związku z tym sięga do takich najprostszych, awanturniczych metod: porozbijajmy wiece Bronisława Komorowskiego. -- O SPORZE POLITYCZNYM W POLSCE: z jednej strony mamy prawdziwego, autentycznego Bronisława Komorowskiego, człowieka z dorobkiem, niezależnego. I z drugiej strony mamy ściśle partyjnego kandydata, plastikowego, który wykonuje polecenia swojej partii i polecenia Jarosława Kaczyńskiego. Myślę, że równie dobrze zamiast Andrzeja Dudy mógłby być każdy aktor, który w tę rolę by się wcielił. Nie ma w tym nic, co by mnie przekonywało. -- O RÓŻNICY MIEDZY PBK A DUDĄ: Andrzej Duda to są zamknięte sale z zorganizowaną frekwencją, to są kamery.....To są kamery, to są ekrany. I jest Bronisław Komorowski, który staje wśród ludzi na rynkach miast, przyjmuje - jak to sam powiedział - "na klatę" także tych awanturników, którzy w demokracji mają prawo przyjść, zakłócać i rozmawia z ludźmi. To jest cała różnica. Bronisław Komorowski wśród ludzi i Andrzej Duda wśród swoich zwolenników. -- FRAGMENT ROZMOWY O PROMPTERZE: -- Piasecki: Ale widzieliśmy w sobotę, mimo że stało się to nagle i nieoczekiwanie dosyć ważnym aspektem kampanii prezydenckiej, to prezydent jednak z kartką wyszedł i po kartkę sięgał. -- Tyszkiewicz: Andrzej Duda przemawia z promptera, Barack Obama przemawia i z promptera, i z kartki. -- Piasecki: Nie no, Andrzej Duda przemawia z głowy - to widać. -- Tyszkiewicz: Chciałbym powiedzieć,prezydent Komorowski we wszystkich wiecowych, wyborczych spotkaniach nie posiłkuje się żadnymi notatkami”. -- RAFAŁ GRUPIŃSKI W SYGNAŁACH DNIA PR1 O OBIETNICACH W KAMPANII PREZYDENCKIEJ: Bez większości parlamentarnej wszystkie obietnice pararządowe nie mają szans na powodzenie. Trzeba mieć trochę pokory wobec rzeczywistości, kiedy proponuje się program wyborcom. Nie można obiecywać rzeczy, które są poza zasięgiem prezydenta. To oczywiście świadoma decyzja sztabów, ponieważ sztabowcy przypuszczają, że wyborcy interesują się przede wszystkim sprawami leżącymi w gestii rządu. -- GRUPIŃSKI DALEJ: Ale nie doceniają także świadomości wyborców. Z naszą odrodzoną demokracją ona rośnie i nie da się wprowadzać w błąd obywateli - tak jak robi to kandydat PiS - że można wszystko zmienić, cofnąć wszystkie zmiany, które wprowadził rząd PO w ostatnich 7 latach. -- Rola prezydenta jest przede wszystkim wspomagająca, nie decyzyjna. -- O WYSTĄPIENIU PEK NA KONWENCJI PBK: Pani premier powiedziała o pewnej antykulturze politycznej, której zwycięstwa byśmy nie chcieli. Ta wypowiedź była mocniejsza dlatego, że mamy do czynienia od kilku tygodniu z bezpardonowymi atakami na PBK. Doskonale wiemy, skąd mają one swoje źródło. Słyszymy wypowiedzi polityków PiS. Trudno, żeby wielu szacownych gości na konwencji PBK w tej sprawie się wypowiadało. Wypowiedziała się w tej sprawie przewodnicząca partii i premier, bo taka jest jej rola. -- Mam nadzieję, że to ostatnia kampania, kiedy PiS narzuca nam tak brutalne reguły. -- O KONWENCJI ANTYPRZEMOCOWEJ: Nie obawiałbym się, że PBK nie podpisze konwencji antyprzemocowej, moim zdaniem na pewno ją podpisze. -- TOMASZ NAŁĘCZ W TOK FM: Jedna z gazet przykleja mi taką etykietkę, ale jak Pani widzi, nie przyszedłem z bronią na ramieniu. Powiedziałem tylko, że jak widzę członka wysokiego kierownictwa PiS, to widzę za nim cień Barbary Blidy. Od obarczania jego śmiercią jest jak Pani widzi jeszcze daleko. Ja nie mam wątpliwości, dlaczego Barbara Blida się zastrzeliła. Ano dlatego, że ona nie chciała, żeby jej cały ukochany Śląsk widział, jak wychodzi jako przestępca w kajdankach, filmowana przez ekipę telewizyjną. Wiedziała, że to będzie w serwisach. -- Słyszała Pani sprzeciw kandydata Dudy wobec takich praktyk? Ja nie słyszałem. Jeżeli się toleruje zło z poziomu członka kierownictwa ministerstwa [sprawiedliwości]... Ja byłem z PZPR i ja wiem, że nie można - zwłaszcza wiem po latach - całe życie mówić “ja byłem uczciwy”, “ja robiłem tylko swoje”. Jestem człowiekiem grubo po 60, czas na rachunki sumienia. -- Im wyżej człowiek jest, tym większa odpowiedzialność, nie można się od niej uchylać. -- O JAROSŁAWIE KACZYŃSKIM: Myślę, że każdy, kto próbuje dorównać w myśleniu politycznym Jarosławowi Kaczyńskiemu, popełnia grzech nieskromności. Ja mu nie dorównuję. To jest najbardziej nieodgadniona w Polsce głowa. -- O RZEKOMEJ WYPOWIEDZI DONALDA TUSKA O TYM, ŻE BĘDZIE II TURA: Pan Donald Tusk zaliczył - jeżeli faktycznie tak powiedział - kolejną wpadkę. Wpadką 5 lat temu było mówienie o “żyrandolowej prezydenturze”, o “strażniku żyrandola”, którym oczywiście prezydent nie jest. Za tamte określenie pan Bóg strasznie Donalda Tuska ukarał, dziś to on jest strażnikiem żyrandola. W Brukseli. -- NAŁĘCZ SUGERUJE POPARCIE KWAŚNIEWSKIEGO I CIMOSZEWICZA DLA PK: Ja akurat bardzo dobrze znam środowisko postpeerelowskie i to środowisko bardzo obecnego prezydenta ceni. Posłuchajmy, jak się wypowiadają Aleksander Kwaśniewski czy Włodzimierz Cimoszewicz, gdzie lokują swoje poparcie. Pani słyszała wypowiedzi tych dwóch wybitnych postaci polskiej lewicy i chyba nie ma wątpliwości, co mówią. -- MAŁGORZATA KIDAWA-BŁOŃSKA W PR3: Wystąpienia pani premier i pana prezydenta na sobotniej konwencji nie były uzgadnianie. Ewa Kopacz jest liderem PO i pewne rzeczy musi nazywać po imieniu. Nie udajemy, że nie ma problemu, że nie ma konfliktu i niekompetencji po drugiej stronie. Wydaje mi się, że przemówienie Ewy Kopacz bardzo dobrze zdiagnozowało sytuację polityczną w Polsce. Wiemy, jak wyglądała polityka zagraniczna prowadzona przez PiS. Wiemy, w jak trudnym położeniu była Polska, wiemy, że Polska nie była wówczas dobrze traktowana na świecie, dziś jest dobrze traktowana. -- O STRACHU PRZED NIEKOMPETENCJĄ DUDY: Bałabym się niekompetencji Andrzeja Dudy. On nigdy nie pokazał się jako polityk samodzielny. Wszyscy w PiS realizują scenariusz tylko jednego człowieka. W PO nikt nie narzuca nikomu tego, co ma robić. Ewa Kopacz jest bardzo samodzielna. Kilka miesięcy sprawowania przez nią urzędu to pokazało. -- JESZCZE O WYSTĄPIENIU PEK NA KONWENCJI PBK: To nie było straszenie, to było powiedzenie, co nam się nie podoba. -- O ADAMIE JARUBASIE: Kandydat, który ma małą rozpoznawalność, chce ją zwiększyć za wszelką cenę. Trzeba się zastanawiać, co się mówi. Rozmawialiśmy o tym oczywiście, pani premier i pan minister spraw zagranicznych, bo trudno, żebyśmy przechodzili nad tym do porządku dziennego. To szkodliwe działanie, ale trudno - spalamy to na karb kampanii. -- MARCIN KIERWIŃSKI W TVP INFO: Nie mam takiego wrażenia, żebyśmy kiedykolwiek chcieliśmy straszyć PiS-em, raczej PiS robi wszystko, aby straszyć samym sobą. -- Pani premier pokazała dwie różne wizje Polski. Wizja, którą reprezentuje PO i także Bronisław Komorowski, to wizja Polski proeuropejskiej, otwartej, w której szanuje się oponentów politycznych i zaprasza się ich do dialogu. Druga wizja – Polski pokłóconej, w której liczy się tylko i wyłącznie własna formacja polityczna, to jest polska PiS. -- LESZEK BALCEROWICZ W TOK FM O WYPOWIEDZI PIECHOCIŃSKIEGO: Ta wypowiedź po pierwsze jest oderwana od głębszej znajomości sytuacji Ukrainy. A ponadto jest to także zachowanie słonia w składzie porcelany. A zawsze sądziłem, że w politycy trzeba mieć odpowiedzialność za słowa. Fot. Radio Zachód, TVN24, Polskie Radio, Radio Zet

11:36

Całkowicie niewidzialna Fuszara bez wyraźnego politycznego sukcesu

Po prawie 8 miesiącach urzędowania Małgorzaty Fuszary na stanowisku pełnomocnika rządu ds. równego traktowania, nie tylko trudno wymienić jej większy polityczny sukces, ale nawet nazwać typ politycznej obecności. I to w sytuacji, gdy premierem jest kobieta.

Jedna z bardziej znanych feministek mówi w rozmowie z 300POLITYKĄ: - Nie wiemy, dlaczego się na to zdecydowała. Nie dali jej mechanizmów, ani wsparcia. Jest zdana na Ewę Kopacz. To, co będzie mogła zrobić, zależy wyłącznie od rządu, albo od regionów, o ile będzie to w ich interesie.

Pani profesor bez pozycji, i w PO, i na zapleczu premiera - kobiety, nie wyszła właściwie z żadną inicjatywą. Trudno oczekiwać, by była w stanie samodzielnie oddziaływać na klub PO np. w sprawie ratyfikacji, albo suwaka, ale nie stała się nawet uczestnikiem medialnej dyskusji wokół ratyfikacji.

Prof. Fuszara reprezentuje co prawda stanowisko rządu na komisjach, jak ostatnio w Senacie, ale jej głos cały czas był niesłyszalny.

Kolejną istotną niezałatwioną sprawą pozostaje tzw. suwak, czyli wprowadzenie naprzemiennego umieszczania kobiet i mężczyzn na listach wyborczych. Projekt był właściwie gotowy, miał być głosowany w czerwcu ubiegłego roku. Był nawet na liście głosowań jednego z czerwcowych posiedzeń, ale w ostatniej chwili zdjęto go z porządku obrad.

- Gdyby była posłanką, mogłaby te projekty wyciągnąć z komisji. Ale to zależy od woli politycznej, czy Platformie będzie się opłacało sięgnąć po lewicowy elektorat - mówi 300 inna znana postać lewicy.

Prof. Fuszara wśród swoich priorytetów wymieniała także "odczarowanie" terminu "gender". Pojęcie to zostało tak bardzo upolitycznione - co widać było kilka tygodni temu, przed głosowaniem konwencji - że jakakolwiek merytoryczna dyskusja w tej sprawie nie jest możliwa.

Konwencja bioetyczna ciągle nie została przyjęta. Na razie rząd pracuje nad ustawą o in vitro - projekt miał być przyjęty w połowie lutego, nowy termin to wtorkowe posiedzenie RM - choć jeszcze rok temu Platforma najpierw chciała ratyfikować konwencję, a potem uchwalić in vitro.

Poprzedniczka Fuszary, Agnieszka Kozłowska-Rajewicz doprowadziła przynajmniej do przyjęcia przez rząd projektu ustawy ratyfikującej. - Ona, związana przynajmniej z Platformą, znała relacje wewnątrz partii - mówi nasz rozmówca. Pełnomocnik rządu ds. równości w obecnym kształcie, bez politycznego zaplecza i inicjatywy legislacyjnej, może bardzo niewiele, jeśli w ogóle cokolwiek.

Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM


12:56

Duda po raz kolejny wzywa PBK do debaty. O atakach: "Te epitety mają mnie i innych poniżyć"

W poniedziałek Andrzej Duda po raz kolejny wezwał prezydenta Komorowskiego do debaty. Tym razem na jego konferencji była też druga, pusta mównica. Duda stwierdził też, że jeśli przed I turą zorganizowana zostanie debata z innymi kandydatami, to on się na niej pojawi, nawet jeśli nie będzie na niej prezydenta. Apel o debatę to pierwsza część politycznego planu PiS na nowy tydzień. Duda komentował także pierwszy tak aktywny weekend kampanii Komorowskiego. Nawiązał również do jego hasła wyborczego w swoim apelu o debatę. Jak powiedział: Zgodę uzyskuje się poprzez kompromis. Zgodę uzyskuje się poprzez spokojną, merytoryczną rozmowę.

Na konferencji prasowej dziennikarze kilkukrotnie pytali kandydata PiS o jego pogląd na in vitro. Rano Duda u Bogdana Rymanowskiego stwierdził, iż jego stanowisko w tej sprawie nie różni się od stanowiska Episkopatu. Kilka godzin później polityk przyznał jedynie, iż rozumie dramat ludzi, którzy nie mogą mieć dzieci, a jednocześnie stwierdził, iż temat in vitro jest wykorzystywany politycznie przez PO, by rozhuśtać społeczne emocje.

-- DUDA O DEBACIE:  “W związku z tym dzisiaj wystosowałem do pana prezydenta kolejny apel, o to, żebyśmy razem stanęli do debaty O to, aby dla Polaków, dla szukania zgody - także zgody programowej - taką dyskusję odbyć. Ja swój program przedstawiłem, zawarłem umowę z Polakami. Mam nadzieję, że pan prezydent stanie do debaty jeszcze przed I turą wyborów. Jest czymś całkowicie naturalnym w demokracji zorganizowanie debaty o tym, jak wygląda Polska, jaki jest jej stan. Nie chciałbym, żeby debata ta polegała na różnego rodzaju epitetach wysyłanych pod swoim adresem - tak jak działo się w ostatnich latach, a nawet w ostatnich dniach”.

-- DUDA O ATAKACH: “Z przykrością przyjmuję wypowiedzi współpracowników pana prezydenta. Nawet z ust szefa jego sztabu, z ust jego doradcy, padały epitety mające poniżyć mnie i innych kandydatów. Myślę, że nie tędy droga, że droga prowadzi jednak przez merytoryczną debatę. Polacy takiej debaty oczekują. Większość z nich opowiada się za chęcia zobaczenia takiego spotkania kandydatów. Myślę, że PBK jest kandydatem takim jak inni - również został zgłoszony przez partię, przez PO. Uważam, że debata to jest coś, co musi się odbyć przed I turą”.

-- O IN VITRO: "Nie jestem zwolennikiem tego typu metod - tak generalnie. One są metodami sztucznymi. A wszelka sztuczność nie ma nic wspólnego z naturą, niemniej jednak rozumiem tych rodziców, którzy z różnych przyczyn dzieci mieć nie mogą, natomiast bardzo tego pragną. Rozumiem, że szukają wszelkich możliwych rozwiązań. Sam znam takich ludzi i wiem, w jakiej dramatycznej sytuacji się znajdują. Wiem, że bardzo cierpią z tego powodu i rozumiem to".

-- O STRATEGII PO WOBEC IN VITRO: "Ten temat, tak jak wiele innych tego typu, w trudnym czasie dla PO, jest wyciągany, po to, aby skierować emocje społeczne na boczne tory. Na te, które nie są jakby najistotniejszą częścią naszego życia publicznego dzisiaj. Żałuję, że PO nie tylko nie dyskutuje, ale także nic nie robi, gdy idzie o bardzo aktualny problem 6-latków. Projekt obywatelski został odrzucony w Sejmie, pan prezydent także nie miał czasu dla rodziców. Nie ma dialogu, stosowane są rozwiązania siłowe. I próbuje się kierować uwagę społeczeństwa na boczne tory i wywoływać emocje prowadzące do podziałów.

-- O NEGATYWNYCH REAKCJACH NA SPOTKANIACH NA PBK I NA NIEGO: "Głowie państwa należy się szacunek. Z racji pełnionego urzędu i z racji tego wyboru, którego dokonali przed 5 latami Polacy. Mi też się zdarzają różne sytuacje, mam spotkania otwarte, na które przychodzą nie tylko moi zwolennicy. Staram się podejmować z nimi debatę, staram się ich przekonywać. Ja się debat nie obawiam - także tych, które zdarzają się na mniejszych spotkaniach, nie tylko przed kamerami. Nie tylko można się odwracać plecami".

-- NA PYTANIE O SŁOWA PBK O CIUPADZE: "Nie chce mi się wierzyć w to, że prezydent wybrany przez naród, który powinien temu narodowi służyć, a w związku z tym powinien go szanować, mógł wypowiedzieć takie słowa".

-- O ZATRZYMANIACH PO WIECU KOMOROWSKIEGO W KRAKOWIE: "Pierwszy raz słyszę o tych historiach. Oczywiście zajmę się tą sprawą, sprawdzę to. To są historie, które w demokratycznym państwie zdarzać się nie powinny"

fot. PiS


13:26

Sesja PE: Sytuacja w Rosji, priorytety gospodarcze UE, debata z udziałem Bieńkowskiej
Analiza wzrostu gospodarczego w 2015 r., pomoc dla transportu obciążonego po rosyjskich sankcjach i zastrzelenie Borysa Niemcowa to tematy najbliższej sesji plenarnej w Strasburgu trwającej od 9 do 12 marca. Jednym z głównych tematów będą priorytety gospodarcze Unii Europejskiej. Europosłowie skupią się na trzech filarach wzrostu zaproponowanych przez Komisję: inwestycjach, reformach strukturalnych oraz konsolidacji budżetowej. W debacie wezmą udział przedstawiciele łotewskiej prezydencji oraz Komisji, w tym komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług Elżbieta Bieńkowska. Posłowie chcą większego zaangażowania parlamentów narodowych podczas rozmów związanych z europejskim semestrem (narzędzie koordynacji polityki gospodarczej). Mogłoby to zwiększyć szanse na wdrażanie unijnych zaleceń przez kraje członkowskie – w 2013 r. zrealizowano jedynie 9 proc. z nich. Dariusz Rosati (EPL, PO) przedstawi roczną analizę wzrostu gospodarczego na 2015 r. Czytamy w niej, że Komisja przewiduje powolny wzrost gospodarczy oraz stabilny (ale wysoki) poziom bezrobocia (24,6 mln osób). W latach 2008–2013 stopa bezrobocia w 28 państwach Unii wzrosła z 7 do 10,8 proc. Trwała nierówność Posłowie wysłuchają raportu z postępów w dążeniu do równości między kobietami i mężczyznami w Unii z 2013 r. Czytamy w nim, że poziom zatrudnienia kobiet wzrasta powoli – od 2002 r. z 58,1 do 62,8 proc. Warto dodać, że Strategia 2020 zakładała wzrost zatrudnienia kobiet do 75 proc., co przy obecnej tendencji nastąpi w 2038 r. Raport podaje, że zrównanie zarobków kobiet i mężczyzn – przy obecnym rozwoju gospodarczym – nastąpi dopiero w 2084 r. Dysproporcje przejawiają się również w uzyskiwanych emeryturach – kobiety mają o 39 proc. niższe emerytury, a ponad jedna trzecia starszych kobiet w Europie nie otrzymuje ich w ogóle. Sytuacja nie jest lepsza wśród samotnych rodziców – 91 proc. z nich stanowią kobiety. Pomoc dla pracowników Zachemu W ramach Europejskiego Funduszu Dostosowania do Globalizacji (EGF) blisko 3 tys. pracowników zwolnionych w Polsce, Belgii i Niemczech może otrzymać pomoc od Unii o łącznej wartości 6,3 mln euro. Pieniądze te mają pomóc im w znalezieniu nowej pracy. W Polsce pomoc ta ma dotyczyć 50 pracowników objętych zwolnieniami w przemyśle chemicznym (Zachem i jego dwie firmy dostawcze) w wyniku konkurencji z firmami azjatyckimi i wynosić 115 250 euro. Sprawozdawcą w tej sprawie będzie Jan Olbrycht (EPL, PO). Uczciwa konkurencja i pomoc dla transportu Oprócz tego, posłowie wysłuchają rocznego sprawozdania z polityki konkurencji Unii. Raport podaje, że od 2008 r. do końca 2011 r. bankom w Unii przyznano w ramach pomocy państwa równowartość 1,6 biliona euro. Dodatkowo z powodu istnienia karteli narastają straty w wysokości 181–320 miliardów euro, czyli blisko 3 proc. unijnego PKB. Uchylanie się od opodatkowania, oszustwa podatkowe oraz ucieczki do rajów podatkowych kosztują podatników Unii szacunkowo 1 bilion euro rocznie z tytułu utraconych przychodów. Europosłowie chcą, aby komisarz ds. konkurencji zobowiązała się do regularnych spotkań z Parlamentem Europejskim, w celu nasilenia dialogu między instytucjami. Ochrona praw socjalnych i warunków zatrudnienia kierowców tirów – o tych kwestiach będą debatować eurodeputowani z przedstawicielami Komisji. Przedmiotem zainteresowania dyskutantów będzie także to, w jakim stopniu przepisy krajowe obejmują przewoźników zagranicznych w zakresie transportu drogowego. Posłowie chcą, aby Komisja przedstawiła informację na temat wpływu sankcji wobec Rosji na sektor transportowy oraz wskazała działania, jakie można podjąć w celu ograniczenia dalszych strat. KE przeznaczyła już na krótkoterminową pomoc dla producentów owoców i wyrobów mleczarskich na ponad 155 mln euro. Debata o sytuacji w Rosji Parlamentarzyści będą debatować o zastrzeleniu rosyjskiego opozycjonisty Borysa Niemcowa oraz o stanie demokracji w Rosji. W rozmowach będzie uczestniczyć szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini. Posłowie z pewnością skomentują niewpuszczenie litewskiej europosłanki Sandry Kalniete (EPL) do Rosji na ceremonię pogrzebową. W toku przygotowań do najbliższego szczytu Unii europarlamentarzyści będą obradować z przedstawicielami Rady i Komisji nad kwestiami unii energetycznej. Dodatkowymi tematami rozmów będą stosunki z Rosją i sytuacja na Ukrainie. Na posiedzeniu pojawi się Abdullah II, król Haszymidzkiego Królestwa Jordanii, który wygłosi specjalne przemówienie. Polscy sprawozdawcy Sprawozdawcami na najbliższym posiedzeniu będą także Jarosław Wałęsa (EPL, PO) i Andrzej Duda (EKR, PiS). Obaj odpowiadają za ujednolicanie i przekształcanie aktów prawnych. Początek transmisji o godz. 17. fot. PE Instagram

14:21

Plan Bronkobusa na nadchodzący tydzień. M.in. Mazowsze, Śląsk, Dolny Śląsk i wybrzeże

Poniedziałek to kolejny etap podróży Bronkobusa. Tydzień kampanii PBK zapowiada się bardzo intensywnie, a jak przekonują w rozmowie z nami ludzie ze sztabu prezydenta – tempo z ostatniego weekendu zostanie utrzymane.

O 15:00 w poniedziałek prezydencki bus wyjeżdża z pl. Piłsudskiego do Przasnysza. O 17:00 Komorowski spotka się z mieszkańcami miasta. Punkt będzie wyglądał podobnie jak choćby ostatnio w Piasecznie – krótkie wystąpienie prezydenta i składanie podpisów na wyborczych ulotkach. O 18:00 Bronkobus ruszy do Żuromina, gdzie prezydent zje kolację z przedstawicielami lokalnych organizacji pozarządowych. Później – jak słyszymy – Komorowski ma nocować w Ciechocinku.

We wtorek z kolei głowa państwa spotka się z mieszkańcami na rynku w Aleksandrowie Kujawskim. Następnie ruszy busem do Pakości oraz Mogilna, gdzie przywita się z lokalnym komitetem poparcia. Komorowski odwiedzi jeszcze Szlachcin i Środę Wielkopolską.

We wtorek wieczorem przewidziany jest powrót do Warszawy. W środę bowiem prezydent będzie uczestniczył w corocznej odprawie generałów na Stadionie Narodowym. Wydarzenie to organizowane jest wspólnie z Ministerstwem Obrony Narodowej. W ten sam dzień Kancelaria Prezydenta organizuje spotkanie autorskie związane z wydaniem książki Komorowskiego „Zwykły polski los”. Środa jest zatem dniem „wolnym” od podróży Bronkobusem.

Podobnie rzecz ma się w czwartek: Komorowski spotka się w Warszawie z prezydentem Rumunii oraz premierem Francji. Są to dwie odrębne wizyty jednego dnia – niezwiązane z kampanią, ale rutynową aktywnością prezydencką.

Jak dowiadujemy się w sztabie PBK, Bronkobus ruszy ponownie w piątek – ale nie z Warszawy, tylko z Rzeszowa, gdzie wcześniej prezydent ma zaplanowane „aktywności prezydenckie”. Osoba z otoczenia Komorowskiego mówi nam, że Bronkobus ponownie ma „zahaczyć” o Małopolskę, a później udać się – w weekend – na Śląsk i na Dolny Śląsk. Prawdopodobnie prezydent odwiedzi Oborniki Śląskie - miejscowość, w której urodził się Komorowski. Po weekendzie – w poniedziałek – prezydent ma wrócić do Warszawy. Następnie udaje się do Kołobrzegu i odbędzie kilka wizyt na Wybrzeżu.

W ostatnią niedzielę prezydent odwiedził Witowo, Nowy Targ i Kraków. Dzień wcześniej spotkał się z wyborcami w Piasecznie i Starachowicach. Komorowskiemu towarzyszyli przez cały weekend m.in. minister Sławomir Rybicki, szef sztabu Robert Tyszkiewicz, poseł Robert Maciaszek, a także - w niedzielę - marszałek woj. małopolskiego Marek Sowa.



Fot. FB ks. Kazimierza Sowy, 300POLITYKA


16:06

Tydzień Dudy: W Strasburgu o pomyśle Junckera na armię UE i nie tylko, później Dudabus nonstop

Plan Dudy na najbliższy tydzień kampanii składa się z dwóch części. Pierwsza to sesja plenarna PE w Strasburgu, druga - objazd Dudabusem kolejnych regionów Polski. Sztab kandydata PiS doskonale zdaje sobie sprawę, że Duda nie może tracić ani jednej godziny. A obowiązki europosła sprawiają, że Duda najbliższe dni musi spędzić w Strasburgu. Dlatego od wtorku będą towarzyszyć mu dziennikarze z Polski, w tym z redakcji 300POLITYKA. Przekaz najbliższych dni dotyczy UE i szeroko rozumianych kompetencji europejskich kandydata PiS, jego pracy w PE na rzecz polskich interesów i tak dalej. To swoista powtórka londyńskiej eskapady, która dotyczyła innego tematu - problemów Polaków na emigracji.

Duda  ma odnieść się m.in do pomysłu Junckera na stworzenie europejskiej armii. Ten pomysł od kilkunastu godzin jest jednym z kilku najważniejszych tematów rozmów w Brukseli i w europejskich mediach. To także próba wejścia na teren dotyczący spraw międzynarodowych. Dziś Duda odpowiedział na fragment hasła Bronisława Komorowskiego ("bez dialogu nie ma zgody"), dyskusja o armii europejskiej ma być próbą narzucenia inicjatywy w obszarze bezpieczeństwa.

W środę w Strasburgu planowany jest jeszcze jeden event - tym związany z rolnictwem. A od czwartku sztab PiS planuje ponowny start Dudabusa. Plan jest intensywny: Duda ma podróżować cały czas aż do niedzieli. W czwartek odwiedzi Mazowsze i Świętokrzyskie, w piątek i w kolejne dni - województwo opolskie i okoliczne tereny. Planowany jest miks dużych i małych spotkań, do 10 dziennie. W ten sposób Duda ma odwiedzić jak najwięcej miejscowości aż do tego etapu kampanii, w którym czasu wystarczy tylko na 2-3 większe spotkania dziennie.

W poniedziałek walka o Pałac Prezydencki wygląda już zupełnie inaczej niż przed 48 godzinami. Kampania Komorowskiego błyskawicznie nabrała tempa, po udanej konwencji i bardzo energetycznej niedzieli. Nowy przekaz: "Prezydent bierze wszystko na klatę"  to także efekt protestu, który w niedzielę w Nowym Targu zorganizowała posłanka PiS Anna Paluch. Akcja - jak się dowiadujemy - nie była z nikim konsultowana, zwłaszcza z władzami partii i sztabem Dudy. Protest idealnie wpisał się w przekaz Bronisława Komorowskiego i zapewnił mu bardzo potrzebną polityczną polaryzację, dzięki niemu Komorowski pokazał się jako dynamiczny, pełen energii mówca. Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, mało znanej ogólnokrajowo posłance grożą za to bardzo poważne konsekwencje w partii.

Aktywność kampanijna Dudy, podobnie jak prezydenta Komorowskiego jest ograniczana jego "służbowymi" obowiązkami, chociaż w inny sposób. Sesje PE odbywają się cyklicznie co kilka tygodni. Ale nie ma wątpliwości, że sesja w Strasburgu przychodzi dla kandydata PiS w bardzo niewygodnym momencie, w którym to prezydent częściowo narzucił dynamikę kampanii. Między innymi dlatego sztab PiS podchodzi do najbliższych dni inaczej, niż w poprzednich sesjach Parlamentu.

fot. PiS

 


18:24

ANALIZA:

Grodzka kontra Ogórek. Przeciwstawne postulaty lewicowych kandydatek
Różnice między programami Anny Grodzkiej i Magdaleny Ogórek nie mieszczą się wewnątrz szeroko rozumianego lewicowego światopoglądu. W polskiej debacie publicznej ostatnich lat można było zaobserwować pojawienie się charakterystycznych dla lewicy tematów: strukturalne bezrobocie, tymczasowe zatrudnienie, reprywatyzacja, brak skutecznej polityki mieszkaniowej, jakość państwowej opieki medycznej, neutralność światopoglądowa państwa, transatlantycka umowa handlowa TTIP, zielona energia, związki partnerskie czy prawa kobiet. Już od początku kampanii prezydenckiej wyraźnie widać, która z kandydatek – Magdalena Ogórek czy Anna Grodzka – częściej będzie sięgać po lewicową retorykę. W kręgu lewicowych tematów Magdalena Ogórek jednym tchem wymienia kluczowe punkty swojego programu społecznego: „Godne zarobki, dostępność edukacji, mieszkań, służby zdrowia, opieki nad dziećmi i seniorami, a także odpowiednie emerytury”. Nie rozwija jednak żadnego z tych wątków, skupiając się na systemie fiskalnym, rozwoju młodej przedsiębiorczości oraz bezpieczeństwie. Charakterystyczna dla tej kandydatki jest niemal całkowita rezygnacja z postulatów lewicy obyczajowej, takich jak prawa kobiet czy polityka wobec mniejszości. Anna Grodzka zdecydowanie częściej sięga po lewicowe diagnozy i rozwiązania polityczne. Chce walczyć z umowami śmieciowymi, zwiększać progresywność podatków, wprowadzić obywatelskie ubezpieczenie zdrowotne, zablokować prawo do eksmisji na bruk, rozwijać transport publiczny oraz zieloną energię. Proponuje także wprowadzenie równości małżeńskiej dla par jednopłciowych oraz – tu podobnie jak Ogórek – uregulowania i refundacji procedury zapłodnienia in vitro. Nierówności i podatki Z zapowiedzi programowych obu lewicowych kandydatek wynika, że nawet jeśli dostrzegają podobne problemy, ich postulaty często skrajnie się różnią. Kandydatka SLD Magdalena Ogórek już w trakcie pierwszego publicznego wystąpienia powiedziała: – Mamy Polskę nierówności społecznych, braku perspektyw, wykluczeń, umów śmieciowych, masowej emigracji młodych. Polityczną odpowiedzią na ten stan rzeczy ma być według niej obniżenie podatków, zwolnienie z obowiązku ich płacenia osób niezamożnych, rozluźnienie ucisku fiskalnego oraz czasowe zniesienie karalności za wykroczenia gospodarcze dla młodych. Ogórek bezpośrednio utożsamia młodych bezrobotnych z potencjalnymi młodymi przedsiębiorcami, którzy nie mogą rozwinąć skrzydeł przez nadmiar państwowych regulacji. Anna Grodzka także zwracała uwagę na problem umów śmieciowych oraz nierówności społecznych, proponując różne zupełnie inne rozwiązania: „wprowadzenie sprawiedliwego, progresywnego i szczelnego systemu podatkowego”. Kandydatka popierana m.in. przez Zielonych chce zlikwidować ulgi podatkowe dla biznesu oraz walczyć z wyprowadzaniem zysków do rajów podatkowych. Z jednej strony mamy więc propozycję zwiększenia obciążeń fiskalnych oraz widocznej obecności państwa w życiu gospodarczym (Grodzka) – z drugiej natomiast – zmniejszenia podatków oraz wycofywania się państwa z roli regulatora i kontrolera (Ogórek). W zakresie polityki gospodarczej w sposób jednoznaczny u obu kandydatek pokrywają się jedynie propozycje podwyższenia kwoty wolnej od podatku. System polityczny Ogórek i Grodzka wypowiadają się w podobnym tonie o polskim systemie politycznym. Kandydatka SLD widzi na scenie politycznej szkodliwą „wojnę plemion”, w której młodzi nie mogą odnaleźć swojej reprezentacji: – Młodzi mają prawo głosu, ale nie chcą z niego korzystać zniechęceni tym, co obserwują w polskiej polityce. Dlatego też namawiam ich, by poszli głosować, bo obecnie nie są reprezentowani ani w parlamencie, ani w Pałacu Prezydenckim. Ogórek nie proponuje tu żadnych konkretnych politycznych rozwiązań – zmianę jakościową ma przynieść jej wyborcze zwycięstwo jako reprezentantki młodego pokolenia. Kandydatka Zielonych wyznaje podobne poglądy na temat systemu politycznego i kładzie nacisk na z zmiany idące w kierunku zwiększenia partycypacji społecznej w polityce: – Odnowie demokracji będzie służyło wprowadzenie ustawowego obowiązku przeprowadzania referendum, jeśli pod wnioskiem podpisze się co najmniej 100 tys. obywatelek i obywateli. Zaproponuję zmiany obejmujące m.in. niższe progi wyborcze, zmniejszenie liczby podpisów wymaganych do zarejestrowania komitetu wyborczego oraz zmianę metody przeliczania głosów na mandaty. Grodzka dodaje do tych postulatów likwidację immunitetów, zwiększenie przejrzystości w działaniu państwa oraz reformę systemu finansowania partii politycznych. Konserwatywny liberalizm i nowa lewica Różnice między programami Ogórek oraz Grodzkiej nie mieszczą się wewnątrz szeroko rozumianego lewicowego światopoglądu. Kandydatka SLD skupia się w swoich deklaracjach na ułatwieniach dla przedsiębiorczości, rozluźnianiu ucisku fiskalnego oraz bezpieczeństwie, czyli obszarach typowych dla konserwatywnych liberałów. Grodzka natomiast kładzie nacisk na konwencjonalne, lewicowe propozycje społeczno-gospodarcze i uzupełnia je o kwestie kulturowe. Jako pierwsza z kandydatów na prezydenta opowiedziała się też przeciw transatlantyckiej umowie handlowej TTIP, co wraz z jej postulatami opodatkowania globalnych przepływów finansowych czy ograniczenia przywilejów korporacji sytuuje ją w kręgu polityków europejskiej nowej lewicy (Podemos, Syriza). fot. Zieloni2004

20:00

Sąd ws. Napieralskiego dopiero na przełomie marca i kwietnia

Sąd partyjny SLD ws. Grzegorza Napieralskiego ma zebrać się dopiero na przełomie marca i kwietnia. Jeden z polityków w rozmowie z 300POLITYKĄ tłumaczy, że były przewodniczący tak się rozpędził w niektórych wypowiedziach, że nikomu się nie śpieszy.

Nasi rozmówcy przypominają, że Napieralski w TVN24 na pytanie, na kogo zagłosuje, powiedział, że podejmie decyzję w maju. - Żadna poważna partia nie pozwoli - a zwłaszcza były przewodniczący - żeby w czasie kampanii ktoś robił takie numery. Nawet w PSL-u, gdyby Pawlak powiedział, że nie wie, czy zagłosuje na Jarubasa, to myślę, że jego dni byłyby policzone - mówi rozmówca 300.

Według polityków SLD, takich wypowiedzi jest dużo więcej - Napieralski wspomina nawet o budowaniu nowej partii.

Wyrzucenie Napieralskiego w tym okresie niekoniecznie musi zaszkodzić SLD, bo akurat tegoroczna Wielkanoc przypada na początek kwietnia. W tym czasie życie polityczne zamiera, a po świętach pojawią się zapewne inne tematy. 10 kwietnia to 5. rocznica katastrofy smoleńskiej, więc wszystkie inne tematy zejdą na drugi plan.

Fot. Facebook Grzegorza Napieralskiego


20:37

OBRAZ DNIA: FAKTY: PBK o in vitro tylko dla małżeństw? Wiadomości na jedynce o Tusku w USA, Giertych: niezrozumiały atak Nałęcza na PDT

-- DZIŚ U TOMASZA LISA W TVP m.in. Tomasz Siemoniak.

-- BRONISŁAW KOMOROWSKI O IN VITRO DLA MAŁŻEŃSTW: “Dzisiaj nie ma żadnych regulacji całościowych, dzisiaj nie ma ustawy, w związku z tym zjawisko jest z zakresu takiej ‘wolnej amerykanki’. Dobrze, że zapadły decyzje o finansowaniu pomocy (...) w stosowaniu metody in vitro dla małżeństw, które marzą o dziecku, a z różnych powodów nie mogą mieć dziecka, tak aby bariera finansowa nie stanowiła tutaj istotnej przeszkody”.

-- KOMOROWSKI DALEJ: “Zawsze byłem i jestem, i mam nadzieję, że zawsze będę za życiem. A metoda in vitro uporządkowana w sensie prawnym, to jest właśnie opowiedzenie się za życiem, za szansą na posiadanie dzieci”. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/komorowski-uporzadkowanie-metody-in-vitro-to-opowiedzenie-sie-za-zyciem/m1zrc

-- PROJEKT USTAWY O IN VITRO JUTRO NA POSIEDZENIU RZĄDU.

-- TYDZIEŃ KOMOROWSKIEGO: Plan Bronkobusa na nadchodzący tydzień. M.in. Mazowsze, Śląsk, Dolny Śląsk i Wybrzeże. Tydzień kampanii PBK zapowiada się bardzo intensywnie, a jak przekonują w rozmowie z nami ludzie ze sztabu prezydenta - tempo z ostatniego weekendu zostanie utrzymane. https://300polityka.pl/news/2015/03/09/plan-bronkobusa-na-nadchodzacy-tydzien-m-in-mazowsze-slask-dolny-slask-i-wybrzeze/

-- TYDZIEŃ DUDY: “W Strasburgu o pomyśle Junckera na armię UE i nie tylko, później Dudabus nonstop. Od wtorku będą towarzyszyć mu dziennikarze z Polski, w tym z redakcji 300POLITYKA. Przekaz najbliższych dni dotyczy UE i szeroko rozumianych kompetencji europejskich kandydata PiS, jego pracy w PE na rzecz polskich interesów i tak dalej. To swoista powtórka londyńskiej eskapady, która dotyczyła innego tematu – problemów Polaków na emigracji”. https://300polityka.pl/news/2015/03/09/tydzien-dudy-w-strasbourgu-o-pomysle-junckera-na-armie-ue-i-nie-tylko-pozniej-dudabus-nonstop/

-- GRODZKA KONTRA OGÓREK - PRZECIWSTAWNE POSTULATY LEWICOWYCH KANDYDATEK - ANALIZA: “Różnice między programami Anny Grodzkiej i Magdaleny Ogórek nie mieszczą się wewnątrz szeroko rozumianego lewicowego światopoglądu”. https://300polityka.pl/news/2015/03/09/analiza-grodzka-kontra-ogorek-przeciwstawne-postulaty-lewicowych-kandydatek/

-- ZAPOWIEDŹ SESJI PE W STRASBURGU: Sytuacja w Rosji, priorytety gospodarcze UE, debata z udziałem Bieńkowskiej. https://300polityka.pl/news/2015/03/09/sesja-pe-sytuacja-w-rosji-priorytety-gospodarcze-ue-debata-z-udzialem-bienkowskiej/

-- CAŁKOWICIE NIEWIDZIALNA FUSZARA BEZ WYRAŹNEGO POLITYCZNEGO SUKCESU - ANALIZA: Po prawie 8 miesiącach urzędowania Małgorzaty Fuszary na stanowisku pełnomocnika rządu ds. równego traktowania, nie tylko trudno wymienić jej większy polityczny sukces, ale nawet nazwać typ politycznej obecności. I to w sytuacji, gdy premierem jest kobieta. https://300polityka.pl/news/2015/03/09/calkowicie-niewidzialna-fuszara-bez-wyraznego-politycznego-sukcesu/

-- KAMPANIĄ FILMIKÓW NA YOUTUBE “TELEWIZJA KŁAMIE” PALIKOT CHCE OMINĄĆ TRADYCYJNE MEDIA. https://300polityka.pl/news/2015/03/09/telewizja-klamie-janusz-palikot-uderza-w-tradycyjne-media-i-stawia-na-internet/

-- SĄD W SPRAWIE NAPIERALSKIEGO DOPIERO NA PRZEŁOMIE MARCA I KWIETNIA: Nasi rozmówcy przypominają, że Napieralski w TVN24 na pytanie, na kogo zagłosuje, powiedział, że podejmie decyzję w maju. - Żadna poważna partia nie pozwoli – a zwłaszcza były przewodniczący - żeby w czasie kampanii ktoś robił takie numery. Nawet w PSL-u, gdyby Pawlak powiedział, że nie wie, czy zagłosuje na Jarubasa, to myślę, że jego dni byłyby policzone - mówi rozmówca 300”. https://300polityka.pl/news/2015/03/09/sad-ws-napieralskiego-dopiero-na-przelomie-marca-i-kwietnia/

*****

#KROPKA:

-- ADAM BIELAN: Buczenie i gwizdanie jest czymś nieprzyjemnym, pani poseł Paluch tego nie robiła, ona stała z transparentem. Były dwie grupy protestujących. Przyniesienie transparentu jest czymś w demokracji dopuszczalnym.

-- ROMAN GIERTYCH: Jeśli ktoś jest kandydatem, to musi się spodziewać, że jadąc w kraj, natrafi na krzyki i gwizdy. Komorowski dobrze sobie poradził, wybrnął, to nie jest w ogóle groźne dla kandydata. Groźniejsze są wpadki. Zdziwiła mnie wypowiedź prof. Nałęcza, który z niezrozumiałych dla mnie powodów zaatakował dziś Donalda Tuska.

-- MONIKA OLEJNIK: To nawet dowcipne było.

-- GIERTYCH: Ubiega się o reelekcję PBK a nie Tusk. Dystansowanie się obozu prezydenckiego od przewodniczącego Rady Europejskiej jest bezzasadne. To Komorowskiemu powinno zależeć na zgodzie. Dzisiaj prezydent potrzebuje także poparcia Donalda Tuska.

-- ROMAN GIERTYCH O KONWENCJI PBK: Bardzo udana konwencja. W porównaniu do Bronisława Komorowskiego, Duda nie ma żadnego doświadczenia i kompetencji.

-- BIELAN: Andrzej Duda ma znacznie większe doświadczenie niż Barack Obama, gdy startował w wyborach prezydenckich.

-- GIERTYCH O LINII SPORU: Spór w wyborach prezydenckich i parlamentarnych rozstrzygnie się o to, kto będzie odpowiadał za bezpieczeństwo Polaków: czy Komorowski, Kopacz i Siemoniak z jednej strony, czy Kaczyński, Macierewicz i Mariusz Kamiński. Boję się, jeśli telefon ws. bezpieczeństwa, wysłania wojsk polskich na Ukrainę, miałby dobierać Antoni Macierewicz.

-- GIERTYCH STRASZY PIS: Jeśli mówimy o spaniu [w nawiązaniu do słów Bielana o sennej kampanii PBK], to jak będzie rządził Mariusz Kamiński i Antoni Macierewicz, to ludzie będą dobrze spali tylko do 6 rano.

-- Uważam, że Jarosław Kaczyński “złamie” Dudę po wyborach parlamentarnych.

-- ADAM BIELAN: Wyszedłem z PiS-u, bo uważałem, że można było zbudować lepszą opozycję wobec PO poza tym ugrupowaniem. Dziś wiem, że to był błąd.

*****

FAKTY TVN

-- DUDA NIE WIE, A JEŚLI WIE TO NIE POWIE, KOMOROWSKI JEST ZA IN VITRO - zapowiedź Grzegorza Kajdanowicza.

-- KRZYSZTOF SKÓRZYŃSKI: Chcieliśmy uzyskać bardzo konkretną odpowiedź od Andrzeja Dudy.

-- ANDRZEJ DUDA: Wszelka sztuczność nie ma nic wspólnego z naturą, ale rozumiem tych rodziców, małżonków, którzy z różnych przyczyn dzieci mieć nie mogą.

-- SKÓRZYŃSKI: Nadal nie wiadomo jakie rozwiązania poparłby kandydat PiS. Wcześniej, w TVN24, Duda mówił, że popiera stanowisko Episkopatu, a ten złagodził stanowisko.

-- KS. JÓZEF KLOCH: Posłowie katoliccy mogą włączyć się w przygotowanie ustawy, która niosłaby mniej negatywnych skutków.

-- SKÓRZYŃSKI: Konkretne stanowisko kandydata PiS jest tym bardziej pożądane, bo zdecydowane stanowisko zajął jego główny kontrkandydat.

-- PBK: Jestem i będę za życiem.

-- SKÓRZYŃSKI DALEJ: Duda w kłopotliwej sytuacji, trudno będzie uciekać od jasnej odpowiedzi, być trochę tak i trochę nie jak teraz. Duda ma prawo podejrzewać, by PBK jeszcze przed wyborami mógł się pochwalić realizacją obietnicy sprzed 5 lat.

-- KOMOROWSKI W 2010: Jestem ostatnią osobą, która chciałaby pozbawić młodych małżeństw nadziei.

-- POMASKA: Szczególnie w roku wyborczym każdy z posłów PO będzie zdolny taką decyzję podjąć i to będzie decyzja na tak.

-- SKÓRZYŃSKI: Ta wypowiedź wygląda na nacisk na posłów PO, bo mogą nie znaleźć się na listach. Pokazuje determinację, by ustawie przyjąć szybko.

-- DALEJ SKÓRZYŃSKI: PBK mówił dziś o in vitro dla małżeństw, a w projekcie rządowym mowa jest o dostępności dla par, ale projekt rządowy jeszcze może ulec zmianie.

-- KRZESŁEM W KOMOROWSKIEGO. Policjanci aresztowali człowieka, który chciał zaatakować prezydenta.

-- WSPÓLNA EUROPEJSKA ARMIA. Apel Junckera. DARIUSZ PROSIECKI: Nie było pieniędzy, były rozbieżne interesy i w braku pieniędzy należy mówić w sensie tylko teoretycznym.

-- SATYRYCZNY MATERIAŁ O ŚPIEWAJĄCYM JARUBASIE. “Jako młody chłopak występował na weselach”.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- ZIEMIEC: Za chwilę spotkanie Tusk-Obama.

-- NA CZOŁÓWCE: Europejska armia.

-- PIERWSZY MATERIAŁ: Tusk w Waszyngtonie.

-- LESZEK KRAWCZYK: PDT przed dwoma godzinami rozpoczął roboczy lunch z Bidenem, za kilkanaście minut spotkanie z Obamą. Nie należy się spodziewać [przełomowych] decyzji.

-- KRAWCZYK DALEJ: Jutro Tusk spotka się z kongresmenami, odwiedzi też muzeum Holocaustu.

-- ZIEMIEC: Prezydent Komorowski rozmawiał o Ukrainie z Joe Bidenem.

-- DRUGI MATERIAŁ: Pomysł Junckera na utworzenie europejskiej armii.

-- KLICH O WSPÓLNEJ POLSKO-UKRAIŃSKO-LITEWSKIEJ BRYGADZIE: To będzie okno na świat dla Ukrainy, to co my mieliśmy przed wejściem do NATO.

-- Spotkanie PBK - Jarubas w Pałacu Prezydenckim, przy okazji orderów dla samorządowców pierwszym kadrem materiału Kamila Dziubki.

-- ADAM JARUBAS: To już niedługo, będziemy wiedzieć kto faktycznie wystartuje w tych wyborach, pierwsza debata, na tydzień przed wyborami druga, miejmy nadzieję, że z udziałem głowy państwa.

-- ANDRZEJ DUDA: W demokratycznym państwie zgodę uzyskuje się w drodze dialogu, zgodę uzyskuje się w drodze kompromisu.

-- KOMOROWSKI W KRAKOWIE: Nas nikt nie zakrzyczy.

-- DUDA: Głowie państwa należy się szacunek.

-- WIDEOBLOG PBK: To świetna ilustracja tego, co nam wszystkim grozi: brak zgody, awanturnictwo, nieumiejętność współdziałania.

-- LESZEK MILLER O HAŚLE KAMPANII PBK: Można powiedzieć, że to reklama producentów prezerwatyw.

-- TYSZKIEWICZ: Proszę mnie zwolnić z obowiązku komentowania konceptu politycznego Leszka Millera.

-- NAŁĘCZ W TOK FM O ŻYRANDOLU I WPADCE TUSKA.

-- KORWIN: Nie ma żadnej różnicy miedzy PO i PiS, Korwina-Mikke u władzy ludzie zauważą od razu.

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- NAS NIKT NIE ZAKRZYCZY, MY MAMY RACJĘ - wypowiedź Bronisława Komorowskiego na czołówce.

-- DEBATA TO COŚ, CO MUSI ODBYĆ SIĘ PRZED I TURĄ - wypowiedź Andrzeja Dudy na czołówce.

-- NA DWÓJCE: Kandydaci nie próżnują.

-- DOROTA GAWRYLUK: Na razie nie będzie debaty.

-- DARIUSZ OCIEPA: Jeśli konwencja i objazd Bronkobusem miały dać nowy impuls i wzbudzić emocje, to plan się powiódł.

-- OCIEPA DALEJ: Videoblogi to nowa forma kontaktu prezydenta z wyborcami.

-- BRONISŁAW KOMOROWSKI: Na tle awantury urządzanej przez ekstremistów, przez ludzi o skrajnych poglądach i skłonnościach, jeszcze bardziej widać, że zgoda i bezpieczeństwo to hasła, które Polsce służą.

-- ROBERT TYSZKIEWICZ: Chciałbym zaapelować do Andrzeja Dudy, aby ogarnął i przywołał do porządku swoich posłów.

-- OCIEPA: Duda odżegnuje się od tego, co działo się wczoraj.

-- LESZEK MILLER: Wszyscy chcą zgody i bezpieczeństwa. Można powiedzieć, że to reklama producentów prezerwatyw.

-- OCIEPA: Magdalena Ogórek się przełamała i udzieliła wywiadu lokalnemu radiu.

-- Andrzej Duda wystosował list do PBK ws. debaty.

-- TYSZKIEWICZ: Nie ma tradycji organizowania debat urzędującego prezydenta w I turze.

-- BRONISŁAW KOMOROWSKI: Metoda in vitro, uporządkowana w sensie prawnym, to opowiedzenie się za życiem.

-- ANDRZEJ DUDA: Zapewniam, że podejmę w tej sprawie odpowiedzialną decyzję.

-- Jutro Duda leci do Strasburga, PBK dalej w Polskę.

*****

#POLSAT NEWS:

-- MICHAŁ KABACIŃSKI: Definicje politycznej prostytucji najlepiej powinien znać poseł Dębski, kilka lat temu stał w koszulce z hasłem o tym. Przechodzenie z partii opozycyjnej do partii władzy budzi zawsze wątpliwości, zwłaszcza jeśli ktoś z TR przechodzi do bardzo konserwatywnego PSL. Jeszcze jestem w stanie znaleźć usprawiedliwienie, gdy przechodzi się do partii o podobnej linii.

-- DĘBSKI O NIEPRAWIDŁOWOŚCIACH FINANSOWYCH : Są pewne poszlaki, że te 30 mln złotych zostały wydane w sposób niezgodny z przeznaczeniem. Np. projekt e-Partia. Nigdy nie dostałem wyjaśnień od skarbnika partii. Skarbnik klubu na ostatnim posiedzeniu klubu potwierdził, że nie miał dostępu do budżetu, nie wiem kto robił przelewy.

-- REPLIKA KABACIŃSKIEGO: Po pierwsze, co roku PKW sprawdza sprawozdanie finansowe partii. Jest dogłębna analiza. Na tym polega cały problem, zastrzeżenie są wyssane z palca. Nikt nie potrafi przedstawić konkretnych zarzutów. Co roku sprawozdanie jest przyjmowane przez PKW. Kwestie finansowe zostały przekoloryzowane przez Rozenka. [Kabaciński pokazuje protokół]. Tu nic nie ma o 170 tys. Kwestie problemów to sprawa dotycząca zwolnionych pracowników. Rozenek już wiedział we wrześniu/październiku, że mieliśmy problemy, o to mam największy żal.