Relacja Live

18.02.2015

10:36

CYTATY PORANKA: Hofman: Debata bardzo dobra dla PBK, Schetyna o "przegryzaniu Tuskowi tętnicy"
-- ADAM HOFMAN W GOŚCIU PORANKA TVP INFO: Nie myślę w perspektywie startu z którejś listy [do parlamentu]. Wynik wyborów prezydenckich także będzie miał wpływ na ich kształt. Myślę o tym co się dzieje w bieżącej polityce. Jest jeszcze trochę czasu na zastanowienie się. Jestem na tyle wolnym człowiekiem, że na nic nie liczę, nic nie muszę. Nie mam cech panny. Chociaż ci, którzy mnie znają, wiedzą, że mam duszę wrażliwą. To jest polityka, nie jestem chłopcem, wiem, jakie pewne rzeczy mają konsekwencje. I nie mówię tego tylko dlatego, że dziś jest Środa Popielcowa. Oczywiście, gdyby można było cofnąć czas, nigdy nie postąpiłbym tak, jak postąpiłem. -- O SWOIM POSTĘPOWANIU: Duża nieostrożność postępowania, które nie brało pod uwagę tego, że rzecznik partii opozycyjnej to jest łatwy człowiek do polowania. -- O TZW. AFERZE MADRYCKIEJ: Trudno powiedzieć, jak sprawa się zakończy. Wszystko ma swój czas. Wyłożyliśmy karty na stół, czyli wszystkie dokumenty zostały tam gdzie potrzeba przekazane i czekamy, co się wydarzy. Jesteśmy przekonani, że wydarzy się dobrze. Wtedy wrócimy do sprawy polowania z nagonką, które – śmiem twierdzić – dawno w takim zakresie się nie odbywało. -- O KONTAKTACH Z POLITYKAMI PIS: Siedzimy blisko i rozmawiamy na posiedzeniach Sejmu. Przecież towarzyskich, koleżeńskich kontaktów nie straciliśmy. -- O KAMPANII ANDRZEJA DUDY: Gdyby mnie ktoś zapytał, jak powinna wyglądać, wygłosiłbym swoje zdanie. Wygląda nieźle, to jest początek. 100-dniówka wyszła świetnie, ważna jest teraz matura i dowiezienie pewnego nastroju. -- O DEBATACH: Teraz mamy etap debaty o debatach. Ten etap jest dla Andrzeja Dudy dobry. Ale uważam też, że debata byłaby bardzo dobra również dla Bronisława Komorowskiego. Wtedy doszłoby do polaryzacji dwóch obozów: antyPiSu, który reprezentuje Komorowski, i zmiany, który reprezentuje Duda. W obozie zmiany nie jest już za dużo do pozbierania dla Dudy [głosów], natomiast w obozie antyPiSu Komorowski mógłby trochę tych głosów ściągnąć. -- HOFMAN DALEJ: Debata przed I turą mogłaby się skończyć I turą - gdyby PBK dobrze to nie stanął. Jeśli ucieka, to świetnie dla Andrzeja Dudy. To prawda, PBK ma więcej do stracenia [w debacie], ale powtarzam: jeden na jeden służyłoby obu kandydatom, pytanie, któremu bardziej. -- GRZEGORZ SCHETYNA W PR3 O WYROKU WS. CIA: Wyczerpaliśmy całą ścieżkę legislacyjną i będziemy musieli zamknąć tę sprawę w sposób ostateczny. Jest pytanie, w jaki sposób zostaną wykorzystane pieniądze, czy trzeba będzie bezpośrednio zapłacić je osobom, które nas zaskarżyły; one będą miały problem z ich wykorzystaniem, bo cały czas siedzą w więzieniu. Wykonamy ten wyrok, musimy to zrobić, bo jesteśmy państwem prawa. -- O JUTRZEJSZYM SPOTKANIU EWY KOPACZ Z ORBANEM: [Trzeba] Porozmawiać o dobrej współpracy, którą mamy z Węgrami w Grupie Wyszehradzkiej. Dobrze współpracujemy bilateralnie. I należałoby zapytać o przyszłość, o to, jak Orban widzi tę dalszą współpracę, także w ramach solidarności energetycznej. W zeszłym tygodniu byłem w Budapeszcie, premier Orban dużo mi na ten temat mówil. -- O POLITYCE WĘGRZECH: To jest tak, że każdy kraj w Europie prowadzi własną politykę zagraniczną, każdy kraj jest suwerenny. Ja cały czas uważam, że należy szukać tego, co wspólne, zwłaszcza w ramach Grupy Wyszehradzkiej. To była bardzo trudna decyzja [spotkanie z Putinem i podpisanie współpracy], podjął ją Orban i będzie płacił za nią polityczną cenę. Węgrzy ekonomicznie współpracują z Rosją, a politycznie chcą szukać punktów wspólnych z UE. Trochę chcą tę politykę prowadzić w sposób zdywersyfikowany. To jest ryzykowne, co robi Orban, bo, np., pozwala Putinowi składać kwiaty w miejscu, gdzie było powstanie budapesztańskie w 1956 r. Ale powtarzam: Węgry mają prawo do suwerennej polityki, ale jest to gra wielkiego ryzyka. To jest odpowiedzialność Orbana w swoim kraju. To wykracza pewne normy funkcjonowania w UE, ale Orban nie łamie prawa. -- O SANKCJACH WOBEC ROSJI: Trzeba przede wszystkim egzekwować zawieszenie broni. To, co jest najbardziej skuteczną bronią świata, to sankcje. Jeśli nie będzie dalszej zmiany stanowiska Rosji, to świat powinien wprowadzać dalsze etapy sankcji. -- O ARTYKULE "WSIECI" NA SWÓJ TEMAT I O TYM, CZY CHCE "PRZEGRYŹĆ TĘTNICĘ TUSKOWI": Bzdury, aż się dziwię, że Pani się takimi rzeczami zajmuje. Kompromitujący artykuł. -- TOMASZ KALITA W POLSKIM RADIU RDC O KRYTYCE WOBEC MAGDALENY OGÓREK: Mówienie, że osoba w młodym wieku ma doktorat, przyjechała z małej miejscowości, zdobyła wykształcenie, zdobyła pozycję zawodową i nie może brać udziału w życiu publicznym, to jest jakiś głos wyjącego establishmentu i tak bym raczej to traktował. Ryszard Kalisz nie miał nic wspólnego z lewicą społeczną. -- O SŁOWACH JERZEGO URBANA POD ADRESEM OGÓREK: To są jakieś wynurzenia frustrata, który jest politycznym zombi i za wszelką cenę próbuje dać znać o sobie. -- O JEJ KAMPANII W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH: Przychodzi bardzo dużo opinii i propozycji ze strony wyborców. One są analizowane przez sztab, ale wszystkie czyta dr Magdalena Ogórek. Odpowiada w miarę możliwości każdej osobie. Te wszystkie propozycje są brane pod uwagę, choćby podczas ostatniego wystąpienia w trakcie inauguracji kampanii. -- O INAUGURACJI KAMPANII OGÓREK: Cieszymy się, że cała prasa światowa zauważyła inaugurację kampanii (…). Nie zauważyłem, żeby w mediach światowych pisano o Bronisławie Komorowskim i również nie zauważyłem, aby pisano o Andrzeju Dudzie. To, o czym mówiła pani dr Magdalena Ogórek, było skierowane do narodu rosyjskiego. Chce porozumienia, chce rozmowy, chce dialogu z Polską. Powiedziałaby to samo, co pani kanclerz Angela Merkel czy prezydent Francji (…). Pani doktor Magdalena Ogórek również mówiła w imieniu młodego pokolenia. -- JOACHIM BRUDZIŃSKI W RMF FM: Proszę pytać Bronisława Komorowskiego, dlaczego boi się stanąć na tej ubitej ziemi i wysyła swoich giermków w postaci pana Nałęcza, którzy w sposób niezwykle brutalny i niski próbują dezawuować Andrzeja Dudę. -- O KOMOROWSKIM: Bronisław Komorowski ogłaszający: mam zwycięstwo w kieszeni; nagle okazuje się, że rejteruje przed kandydaturą, której postać sobie na początku tej kampanii nie mógł sobie przypomnieć. Kiedy zjechał w sondażach w stosunku do Andrzeja Dudy o 18 proc. zrobiło się nerwowo, i zrobiło się tak nerwowo, że się pojawiają afery. A to afera "promptergate", która wywołał pan redaktor Konrad Piasecki, a to afera rzekomego cienia Barbary Blidy, wywołana przez prof. Nałęcza. Panie redaktorze, nie ma większej satysfakcji dla sztabowców Andrzeja Dudy niż to jak się dzisiaj zachowuje front obrony Bronisława Komorowskiego. -- "PBK JAK MAJSTER": To nie wina Komorowskiego, że rejteruje i bierze ogon pod siebie i znika z tej linii, na której mógłby pokazać te wszystkie swoje atuty, które rzekomo posiada i zderzyć się - jak obraźliwie nazywa swoich konkurentów - z czeladnikiem. Tylko wie pan, często jest tak, że jak majster pohukujący nawet zgoli wąsa i zderzy się z tym rzekomo czeladnikiem, to się okazuje, że ten majster jest nagi jak strażnik żyrandola. -- O PRZYWÓDZTWIE KACZYŃSKIEGO: Dzisiaj przywództwo Jarosława Kaczyńskiego jest oczywiste i podważanie tego, to jest próba podawania na tacy zwycięstwa Platformie Obywatelskiej. Ja rozumiem, że są ludzie, którzy chcieliby, by ułatwić pracę osobie, która Platformie Obywatelskiej przyniosła pecha - bo taką osobą jest pani premier Ewa Kopacz - przegrane wybory, w tym wypadku wybory uzupełniające do Senatu, ale my tego zwycięstwa na tacy Platformie Obywatelskiej nie mamy zamiaru podawać nawet, jeżeli postuluje o to prof. Nowak. -- O ARTYKULE "NEWSWEEKA" O JK: Wie pan, na ten poziom dziennikarstwa, który prezentuje dzisiaj tygodnik redaktora ulubionego, jak mówią niektórzy złośliwi "pluszaka Donalda Tuska", mogę powiedzieć tylko tyle: świetni, najwybitniejsi polscy reporterzy, sam Melchior Wańkowicz ukłuł kiedyś takie powiedzenie określane mianem "kundlizmu". Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że ten poziom dziennikarstwa reprezentowany dzisiaj przez "Newsweek" to jest taki dziennikarski "kundlizm". I tyle w tej sprawie. -- KRZYSZTOF GAWKOWSKI W POLITYCE PRZY KAWIE TVP1 O TYM, CO POWIEDZIAŁABY OGÓREK PUTINOWI: Przede wszystkim powiedziałaby, że polską racją stanu jest usiąść do rozmów w Mińsku i być nie tylko uczestnikiem. Nie wierzę, że prezydent Putin powiedziałby, że nie życzy sobie tego. Dzisiaj prezydent Komorowski dowiaduje się z telefonu od przyjaciół o tym, co się dzieje na Ukrainie. Magdalena Ogórek w swoim wystąpieniu przeprowadziła analizę tego, co się stało przez ostatnie lata i pokazała jasno, że jeżeli będziemy wyizolowani z tego konfliktu poprzez myślenie: z Rosją nie rozmawiamy nigdy, to mamy tego konsekwencje w embargu i rolnikach, którzy stoją pod Warszawą. -- JACEK SASIN: W dużej mierze możemy mieć pewność, że ten telefon polskiego prezydenta do Putina niewiele by zdziałał. Dzisiaj Polska rzeczywiście przestała się liczyć w polityce europejskiej. -- JOANNA SENYSZYN W POLITYCZNYM GRAFFITI POLSAT NEWS: Nasza kandydatka powiedziała tylko, że nie można palić za sobą mostów, natomiast niekoniecznie wychodzić przed szereg; po prostu robić to, co inne kraje europejskie. Nasza kandydatka powiedziała to, co większość Polaków: że nie należy wciąż podszczypywać tego rosyjskiego niedźwiedzia, bo ponosimy wciąż dyplomatyczne porażki z tym związane. -- O KAMPANII MAGDALENY OGÓREK: W tej chwili kampania prowadzona jest w mediach społecznościowych, bo nasza kandydatka chce mieć kontakt z młodymi ludźmi. Planuje również ruszyć w teren, są planowane różne spotkania. Będzie się spotykać także z mediami. -- ROMUALD SZEREMIETIEW W JNJ TVN24 NA PYTANIE, CZY ROSJANIE ZAATAKUJĄ POLSKĘ: Muszą. Jeżeli Rosja chce odbudować imperium, a mówi wyraźnie, że chce i że ma się ono składać z ziem od Władywostoku do Lizbony i że widzi partnerów do budowania takiej wielkiej wspólnoty geopolitycznej na Zachodzie: Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy. Jeśli w środku jest taki wrzód jak Polska, który się trzyma Stanów Zjednoczonych nie wiadomo czego i sympatyzuje z Ukrainą, która się sprzeciwia Rosji, to co trzeba zrobić z tym wrzodem? Wyciąć. Fot. PR3, TVP Info, RMF FM

11:20

Duda domaga się rozmowy Komorowskiego z Tuskiem i krytykuje Orbana: "Rozbija jedność UE"

Andrzej Duda podczas konferencji prasowej w Senacie - na której kandydat PiS pokazał się na typowym prezydenckim tle, co było świadomym ruchem jego sztabu - odniósł się do dzisiejszego posiedzenia RBN oraz aktywności - a właściwie jej braku - Bronisława Komorowskiego w obszarze polityki zagranicznej. Tłumaczył się ze swojej (oczywistej skądinąd) absencji na Radzie: - Nic mi o tym nie wiadomo, żeby kandydaci na urząd prezydenta RP byli członkami RBN. Po drugie, żeby móc uczestniczyć w RBN, należy otrzymać od prezydenta zaproszenie. Ja tego zaproszenia nie dostałem. O tym, iż posiedzenie RBN stanie się istotnym tematem w kampanii prezydenckiej i będzie stanowić kolejne pole konfliktu na linii PO-PiS pisaliśmy na 300 kilka dni temu.

Duda wezwał także prezydenta Komorowskiego, by porozmawiał z Donaldem Tuskiem i wspólnie z nim przekonywał Unię Europejską do jedności ws. Ukrainy. Kandydat PiS stwierdził, że dziś - przede wszystkim wskutek negocjacyjnej alienacji Niemiec i Francji, a także zbliżenia Węgier z Rosją - tej jedności nie ma. Oto kluczowe punkty konferencji Dudy.

-- O ROZMOWACH NA TEMAT UKRAINY


  • "Jak to się dzieje, że polski prezydent nie uczestnicy w rozmowach ws. Ukrainy? Dlaczego nie uczestniczy w tzw. formacie normandzkim? Przypominam, że na pierwszym spotkaniu w Normandii uczestniczył PBK, ale w rozmowach o Ukrainie nie wziął udziału. Jak w takim razie działa polska dyplomacja, jaka jest dziś pozycja Polski w ramach UE? Nie uczestniczymy w obradach najważniejszych gremiów".



  • "Czy prezydent rozmawiał z Donaldem Tuskiem, który, jakby nie było, jest dziś szefem Rady Europejskiej? Dlaczego on i pani Federica Mogherini jako wysoki przedstawiciel UE ws. zagranicznych i bezpieczeństwa nie uczestniczą w tym rozmowach? Jaka w takim razie jest legitymacja pani Merkel i pana Hollande'a, kogo oni reprezentują, jaki jest ich mandat do prowadzenia rozmów [ws. Ukrainy]? Te pytania nie padają. Bronisław Komorowski powinien rozmawiać z Donaldem Tuskiem, jak jednoczyć UE ws. Ukrainy. Bo z rozmów w PE wynika, że tej jedności dziś nie ma".



  • "Nie każde rozmowy polityczne kończą się powodzeniem. Natomiast jest taka zasada: "nic o nas bez nas". A trudno powiedzieć, że wojna, która toczy się za naszą wschodnią granicą, nie jest naszą sprawą. Te rozmowy toczą się także ponad głowami innych sąsiadów Ukrainy".



  • "Nie zgadzam się na płynięcie w głównym nurcie, bo jesteśmy krajem suwerennym. Powinniśmy tworzyć własny nurt polityki, dla mnie to jest coś naturalnego. Polska, jako kraj 38 milionowy, leżący w sercu Europy, musi to robić".


-- O POLITYCE WĘGIER

  • "Rozróżnijmy kwestie reformowania wewnętrznego państwa i problem polityki zagranicznej. Prowadzą politykę [zagraniczną], którą ja jako kandydat na prezydenta RP nie podzielam. Ta polityka nie służy jedności UE. Z punktu widzenia europejskiego to jest polityka zła, która nie służy także polskim interesom. Natomiast rozumiem, że premier Orban stara realizować się suwerenną politykę w interesie swojego kraju, to rozbija jednak jedność UE. Jedności w UE nie ma, z przykrością to stwierdzam. Może pani premier Kopacz powinna przekonać premiera Orbana co do zasadności prowadzonej przez niego polityki".


-- O "PRZYJACIELSKICH RELACJACH" PBK I JANUKOWYCZA

  • "Prof. Roman Kuźniar sam przyznał, że Bronisław Komorowski był z Wiktorem Janukowyczem - dziś nazywanym zdrajcą i mordercą - w przyjacielskich relacjach".


-- O WYROKU WS. WIĘZIEŃ CIA

  • "Z dużą dezaprobatą przyjąłem ten wyrok, zwłaszcza wobec szalejącego w Europie terroryzmu. Ale Polska będzie musiała ten wyrok respektować, choć źle się stało, że on zapadł".


Fot. @AndrzejDuda2015


14:41

Przekaz PBK po RBN: Polska jest bezpieczna, kwestionowanie konsensusu w polityce zagranicznej szkodliwe

Na konferencji po posiedzeniu RBN prezydent Bronisław Komorowski - oprócz uspokajającego przekazu dotyczącego bezpieczeństwa Polski - przypomniał, że przedstawiciel PiS po raz kolejny nie pojawił się na tym spotkaniu. Odpowiadając na pytania dziennikarzy, stwierdził też, że w trakcie kampanii wyborczej nie powinno się łamać konsensusu w sprawach zagranicznych. Wcześniej Andrzej Duda mówił m.in. o tym, że prezydent powinien zadzwonić do Donalda Tuska i rozmawiać o jedności UE w sprawie Ukrainy.

Prezydent o porozumieniu z Mińsku


  • "Miejmy nadzieję, że ten proces [miński] będzie kontynuowany".

  • "Dzisiaj wydaje się dla mnie rzeczą oczywistą, że to porozumienie jest zagrożone w związku z praktyką m.in. kontynuowania walk w Debalcewe".

  • "Ocena tego, co stało się w Debelcewe, czy to było złamanie, czy też naruszenie, należy do stron [tego porozumienia]". Komorowski zapewnił, że zapyta o to w niedzielę prezydenta Poroszenkę.

  • "Sprawa reakcji na kryzys ukraiński wymaga tyle samo rozwagi, co odwagi".


Prezydent o opozycji

  • Zapytany o wizytę Putina w Budapeszcie, prezydent przypomniał, że w sprawie sankcji panuje w UE jedność. "Chciałoby się, aby i w tej warstwie [kontaktów i wizyt] była zapewniona jedność – ale to trzeba po prostu adresować do siebie samych oczekiwania i przestrogi. Jeszcze nie tak dawno politycy w Polsce traktowali Budapeszt jako wzorzec. No to może warto zweryfikować te opinie?".

  • Prezydent przypomniał też, że "kolejny raz" przedstawiciela PiS zabrakło na posiedzeniu RBN.

  • Komorowski zaapelował także o to, by w kampanii wyborczej nie łamać konsensusu w sprawach zagranicznych. "(...) co sugerowałem na posiedzeniu RBN – to powściągnięcie nadmiernych pokus, by w ramach doraźnych potrzeb walki politycznej i wyborczej w sposób pochopny i szkodliwy dla państwa polskiego kwestionować politykę państwa w sprawach, które wydawały się do momentu rozpoczęcia kampanii przedmiotem niespisanego, ale rzeczywistego konsensusu".


Prezydent o bezpieczeństwie Polski 

  • Jak zapewnił, "Polska jest krajem relatywnie bezpiecznym", a okres kampanijny sprzyja formułowaniu "panicznych ocen".

  • "Nie ma żadnych powodów, by tworzyć klimat bezpośredniego zagrożenia Polski, i to jeszcze militarnego. To gruba przesada i brak poczucia odpowiedzialności za to, jak się Polacy czują".


Nie ma żadnych wątpliwości, że sytuacja w Debelcewe i dalsze naruszenia porozumienia z Mińska będą w najbliższych kilkunastu godzinach tematem dyskusji politycznej, zwłaszcza między PO a PiS. Prawo i Sprawiedliwość wyprzedziło konferencję prezydenta, a przekaz Andrzeja Dudy dotyczący RBN zostanie zapewne odnotowany w wieczornych serwisach informacyjnych. Sztabowcy kandydata PiS uniknęli sytuacji z poprzedniego czwartku, gdy zabrakło szybkiej reakcji na uzgodnienie porozumienia. Wieczorem prezydent będzie gościem Piotra Kraśki w TVP Info, gdzie zapewne po raz kolejny wspomni o polskim konsensusie w sprawie Ukrainy i szkodliwości jego łamania w kampanii wyborczej.

fot. tvn24


16:08

BLOG MIGALSKIEGO: Dostarczmy broń...Polakom

Pisałem jakiś czas temu w „Rzeczpospolitej” o potrzebie upowszechnienia posiadania broni przez Polaków. Artykuł ukazał się pod znamiennym tytułem „Karabin w każdym domu”. Dziś, po wydarzeniach na wschodniej Ukrainie, postulat ten wydaje mi się jeszcze bardziej oczywisty i naglący.

Wczoraj usłyszeliśmy, że rząd polski chce wzmocnić nasza obronność i kosztem wielu miliardów złotych dozbroić naszą armię. Postulat ten musi znaleźć powszechne poparcie społeczne w związku z coraz bardziej realną groźbą rozszerzenia się konfliktu tlącego się w Donbasie na inne obszary naszego regionu, w tym na kraje bałtyckie i Polskę. Ale na razie nikt nie mówi poważnie o innym pomyśle, który znacząco wzmocniłby efekt odstraszania wobec jakiegokolwiek zewnętrznego agresora.

Bo właśnie o ów efekt odstraszenia tu idzie. Nikt nie ma wątpliwości, że Rosja, bo o niej tu wszak mówimy, wygra każdą wojnę z Polską, bez względu na to, ile miliardów złotych, dolarów czy euro wpompowalibyśmy w naszą armię. Po prostu, nie ma żadnych szans, by na przestrzeni najbliższych kilkudziesięciu lat nasze wojsko było liczniejsze i lepiej uzbrojone, niż armia rosyjska. Ale można sprawić, by przeciwnikiem wojsk wysyłanych potencjalnie z Kremla przeciwko naszemu krajowi, nie było 100 tysięcy lepiej, czy gorzej wyszkolonych polskich żołnierzy, których – by użyć nieco populistycznego porównania – można zgromadzić na jednym dużym stadionie, ale by generałowie rosyjscy, którym w głowie postałby pomysł wysłania na nas swojej armii, musieli liczyć się z milionami uzbrojonych i gotowych na wszystko polskich patriotów. Można do tego doprowadzić właśnie zgodą na powszechny dostęp do broni.

W takim przypadku każdy potencjalny agresor musiałby brać pod uwagę, że jego zadaniem byłoby nie tylko szybkie i skuteczne zwycięstwo nad regularną armią, ale także długa i krwawa okupacja. Z tej perspektywy mogłoby się okazać, że o ile koszty tego pierwszego, czyli zwycięstwa nad wojskiem polskim, mogłyby nie być duże, to już zaprowadzenie i utrzymanie okupacji nad narodem, w którym prawie każdy dorosły mężczyzna ma broń, mogłoby być nie do zaakceptowania przez żaden sztab rosyjski i żaden rosyjski budżet. Zresztą i sam atak byłby okupiony o wiele wyższą dawką rosyjskiej krwi, niż tylko w sytuacji, gdyby żołnierze wysłani tu przez Putina musieliby walczyć jedynie z regularnymi jednostkami polskiego wojska, bowiem nawet w czasie działań wojennych uzbrojeni „cywile” mocno dawaliby się we znaki najeźdźcom.

Kraj, którego strzeże nie tylko armia, ale który może być broniony przez miliony mężczyzn, z których każdy, lub prawie każdy, ma broń i potrafi z niej korzystać, jest kąskiem o wiele mniej atrakcyjnym, niż tylko taki, który broniony jest przez regularne wojsko. Z punktu widzenia potencjalnego agresora, trzeba by się było kilka razy zastanowić, nim wydałoby się rozkaz ataku na takie właśnie państwo. Zwłaszcza, że w polskich warunkach nie mamy do czynienia z licznymi mniejszościami narodowymi, które mogłyby być wykorzystywane do partyzantki antypaństwowej (czyli inaczej, niż na przykład na Ukrainie i w krajach bałtyckich – ze szczególnym uwzględnieniem Łotwy). Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by dać Polakom broń i, tym samym, znacząco zwiększyć naszą obronność i zdolność do odstraszania potencjalnych napastników.

Ta propozycja ma jeszcze jeden ważny aspekt (prócz ideologicznego, więc dyskusyjnego, że zwiększa sferę wolności obywatelskich i przywraca ludziom to, co naturalne, czyli zdolność do samoobrony) – a mianowicie: jest bezkosztowa. Borykające się z problemami ekonomicznymi państwo polskie nie musiałoby wydać ani złotówki na ten zbożny cel. Obywatele sami chętnie nabywaliby broń i z radością wydawaliby na to swoje własne pieniądze. Cała operacja odbyłaby się więc bez jakiegokolwiek obciążenia dla budżetu państwa, a nawet więcej – mogłaby przynieść do niego realne dochody. Wszak ktoś by musiał tę broń produkować (dlaczego nie miałyby to być polskie zakłady zbrojeniowe?), ktoś musiałby ją sprzedawać, ktoś inny musiałby otworzyć strzelnice itp. To zaś wszystko przynosiłoby wpływy budżetowe.

Warto w obecnej sytuacji raz jeszcze zastanowić się nad upowszechnieniem dostępu do broni. Mógłby on na przykład ograniczać się tylko do możliwości posiadania i wykorzystywania jej jedynie na terenie swojego gospodarstwa domowego, by nie zwiększać możliwości wykorzystywania jej w celach innych, niż obronne. Warto byłoby w tej dyskusji wyjść poza dotychczasowe argumenty – najczęściej ideologiczne – i uwzględnić argumenty nowe, wynikające z pogarszającej się sytuacji międzynarodowej.

fot. Sean CC BY-ND 2.0


18:57

Prezydent zaangażuje się dopiero na ostatniej prostej kampanii?:

Bronek nie jest kampanijny

Tak, jak pisaliśmy w środę, Bronisław Komorowski w tym tygodniu zamiast na kampanii wyborczej, skupia się na wizytach zagranicznych. Dziś uczestniczył w posiedzeniu RBN o Ukrainie, która dała okazję Platformie do mówienia o 25. odmowie uczestnictwa w tych obradach przez PiS. W piątek prezydent pojedzie z wizytą do Republiki Federalnej Niemiec, a w niedzielę ma odwiedzić Ukrainę w związku z rocznicą Majdanu. Co z wyborami?

Według informacji, które krążą wśród polityków Platformy, prezydent na zamkniętym spotkaniu miał powiedzieć, że nie wyobraża sobie prowadzenia kampanii przez trzy miesiące, bo ta powinna potrwać najwyżej trzy tygodnie. Wszystko wskazuje na to, że Bronisław Komorowski realnie zaangażuje się w kampanię pod jej koniec. I choć zapraszani do sztabu politycy przekonują obecnego prezydenta, że już teraz, choćby w weekendy, powinien razem z małżonką objeżdżać mniejsze miejscowości, spotykać się wyborcami, to on wydaje się nieprzejednany.

- Bronek nie jest kampanijny. Na myśl o objazdach się wzdryga. Poza tym cały czas nam tłumaczy, że najpierw musi wypełnić obowiązki prezydenckie, a na kampanię przyjdzie czas - mówi polityk Platformy, dopraszany do sztabu. I dorzuca, że Bronisław Komorowski jest nakłaniany, by ostatecznie wsiąść do autobusu i objeżdżać Polskę. Do tego pomysłu prezydent podchodzi bez entuzjazmu.

Małe zaangażowanie prezydenta w kampanię budzi w Platformie niepokój. Sytuacja, w której dochodzi do drugiej tury, a kandydat PiS dostaje niemałe poparcie, nie będzie dla PO przeskokiem do wyborów parlamentarnych. - Jeśli Komorowski nie zdobędzie sześćdziesięciu procent, to mimo wygranej, uznamy to za porażkę - mówi polityk Platformy. Twierdzi, że wynik na poziomie pięćdziesięciu kilku procent sprawi, że PiS znów wpadnie w retorykę, w której będzie przekonywać, że Bronisław Komorowski nie jest "prawdziwym” prezydentem. Taki wynik może być tym bardziej bolesny, bo poparcie odebrałby mu polityk do tej pory nieznany szerszej opinii publicznej.

Fot. prezydent.pl


21:08

OBRAZ DNIA: Gowin: Reprezentuję prawicę w RBN, Kamiński: Putin nauczycielem Europy, Schetyna zaskoczony konwencją Ogórek

-- JUTRO O 16:30 zarząd Platformy.

-- HELSIŃSKA FUNDACJA PRAW CZŁOWIEKA PRZYPOMINA O STANDARDACH DZIENNIKARSKICH: “Osoby publiczne nie są całkowicie pozbawione prawa do prywatności, a zasada ‘grubszej skóry’ nie oznacza przyzwolenia na publikację wszelkich informacji z ich życia prywatnego, nawet jeśli są one prawdziwe. W dodatku dopuszczalny poziom ingerencji w życie prywatne takich osób publicznych jak dziennikarze, prawnicy, sportowcy czy artyści jest odpowiednio mniejszy niż w przypadku osób pełniących funkcje publiczne”. http://hfhr.pl/hfpc-przypomina-o-standardach-dziennikarskich/

-- RZ: AIR KORWIN ONE - TAK BĘDZIE NAZYWAĆ SIĘ AWIONETKA JKM WYNAJĘTA NA KAMPANIĘ: “Sztab Janusza Korwin-Mikkego przygotowuje mocną odpowiedź na kampanijne autobusy rywali. Będzie latał po Polsce ‘Air Korwin One’. Korwin-Mikke na razie jeździ na spotkania wokół Warszawy. Ale wkrótce ma się to zmienić. Plan kampanii zakłada intensywny grafik wieców wyborczych, ma być ich po kilka dziennie. A lider partii KORWiN ma też obowiązki europosła. Dlatego sztab wpadł na pomysł wynajęcia czteromiejscowej awionetki, którą oklei w barwy kampanii”. http://rp.pl/artykul/1167699,1180373.html

-- 300POLITYKA: “BRONEK NIE JEST KAMPANIJNY”. PREZYDENT ZAANGAŻUJE SIĘ DOPIERO NA OSTATNIEJ PROSTEJ: “Według informacji, które krążą wśród polityków PO, prezydent na zamkniętym spotkaniu miał powiedzieć, że nie wyobraża sobie prowadzenia kampanii przez trzy miesiące, bo ta powinna potrwać najwyżej trzy tygodnie. Wszystko wskazuje na to, że Bronisław Komorowski realnie zaangażuje się w kampanię pod jej koniec”. https://300polityka.pl/news/2015/02/18/bronek-nie-jest-kampanijny-prezydent-zaangazuje-sie-dopiero-na-ostatniej-prostej-kampanii/

-- PRZEKAZ BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO PO POSIEDZENIU RBN: “Na konferencji po posiedzeniu RBN prezydent - oprócz uspokajającego przekazu dotyczącego bezpieczeństwa Polski - przypomniał, że przedstawiciel PiS po raz kolejny nie pojawił się na tym spotkaniu. Odpowiadając na pytania dziennikarzy, stwierdził też, że w trakcie kampanii wyborczej nie powinno się łamać konsensusu w sprawach zagranicznych”. https://300polityka.pl/news/2015/02/18/przekaz-pbk-po-rbn-polska-jest-bezpieczna-kwestionowanie-konsensusu-w-polityce-zagranicznej-szkodliwe/

-- ANDRZEJ DUDA WZYWA DO ROZMOWY TUSKA Z KOMOROWSKIM I UDERZA W ORBANA: “ - Prowadzą politykę [zagraniczną], którą ja jako kandydat na prezydenta RP nie podzielam. Ta polityka nie służy jedności UE. Nie służy także polskim interesom. Natomiast rozumiem, że premier Orban stara realizować się suwerenną politykę w interesie swojego kraju, to rozbija jednak jedność UE. Może pani premier Kopacz powinna przekonać premiera Orbana co do zasadności prowadzonej przez niego polityki - mówił dziś w Senacie Andrzej Duda. I tłumaczył się z absencji na RBN: - Nic mi o tym nie wiadomo, żeby kandydaci na urząd prezydenta RP byli członkami RBN. Po drugie, żeby móc uczestniczyć w RBN, należy otrzymać od prezydenta zaproszenie. Ja tego zaproszenia nie dostałem”. https://300polityka.pl/news/2015/02/18/duda-domaga-sie-rozmowy-tuska-z-komorowskim-i-krytykuje-orbana-rozbija-jednosc-ue/

*****

#PO PRZECINKU TVP INFO:

-- GRZEGORZ SCHETYNA: Kreml łamie to, co zostało podpisane w Mińsku. To porozumienie w Mińsku nie zadziałało. Tak wygląda polityka rosyjska (...) Wiem, że to trudny scenariusz: sankcje przeciwko śmierci. Trudno jednak sobie wyobrazić, że wojska NATO zareagują na wschodzie Ukrainy. Sympatia ludzi na Zachodzie jest po stronie Ukraińców, ale to mogłoby się zmienić, gdyby wysłać tam broń.

-- O POROZUMIENIU Z MIŃSKU: Można podważać to porozumienie, można się z nim nie zgadzać, ale nie zmienia to faktu, że kanclerz Merkel i prezydent Hollande podjęli wielkie wyzwanie. Musi być jednolita odpowiedź świata zachodniego. Sankcje, łącznie z tymi twardszymi, to jedyna broń, jaką mamy. Nie widzę innej możliwości, nie ma innej drogi. Nikt nie chce konfliktu zbrojnego.

-- SCHETYNA DALEJ: Chodzi o to, żeby ta wspólnota międzynarodowa była skuteczniejsza niż w 1938 roku, kiedy cieszyła się z tego, że uzyskała spokój na lata. Wtedy to się skończyło II wojną światową. Dzisiaj musimy zatrzymać łamanie prawa, zachować skuteczność i jednolitość.

-- O WIZYCIE ORBANA W WARSZAWIE: Pewnie usłyszy parę cierpkich słów o historii z ostatnich dni.

-- O ZARZUTACH ANDRZEJA DUDY: Pan Andrzej Duda nie jest ekspertem ws. międzynarodowych i nie rozumie, że kwestie rozmów i polityka, którą prowadzi UE, to proces. Mamy wpływ przez Grupę Wyszehradzką i Trójkąt Weimerski na politykę europejską, przewodniczącym RE jest Donald Tusk, to się dopiero zaczyna. Dziś jesteśmy na etapie zatrzymania przelewu krwi.

-- O FORMACIE NORMANDZKIM: Uważam, że jest niewystarczający. Musimy poszukać, jako wolny świat, nowej formuły rozmów z Ukrainą na temat rozwiązania tego konfliktu.

-- O MAGDALENIE OGÓREK: Byłem zaskoczony konwencją pani Ogórek. Prasa rosyjska, która atakowała cały rząd i prezydenta Polski, dziś zachwyca się jedną z kandydatek w wyścigu prezydenckim, to bardzo symboliczne i smutne. Musimy wiedzieć, że niektóre elementy powinny być wyłączone z kampanii - jak polityka zagraniczna - a nie są. Nie ma świętości. Polska musi być bezpieczna i wszyscy powinni o to dbać - również kandydaci na urząd prezydenta RP.

*****

#FPF:

-- ROMAN GIERTYCH: Trzeba dziękować Bogu, że Polski nie było w Mińsku. Widać, że Rosjanie potraktowali te rozmowy jak jakąś przerwę, zwodzenie Zachodu. A mi się wydaje, że Zachód nie jest zbytnio zainteresowany tą sytuacją [na Ukrainie].

*****

#KROPKA:

-- MAREK SIWIEC: Putin bierze to, co jest w stanie wziąć, niezależnie od tego, co zostało podpisane. On stworzył kontekst tego porozumienia, na zasadzie: przestrzegam go, jeśli dla mnie to jest odpowiednie.

-- MICHAŁ KAMIŃSKI: Putin ma ogromną tendencję do upokarzania i znęcania. Jednocześnie jest “nauczycielem Europy”. Putin bardzo dobrze uczy Zachód, czym jest dzisiejsza Rosja.

-- SIWIEC: Pokusa populizmu, granie rosyjską kartą - jeśli to się odbywa na polskim podwórku, to to nie jest dramatyczne [jak na Węgrzech], ale żałosne.

-- KAMIŃSKI: Duda ma tendencję do freudowskich pomyłek. Nie wykluczał, że trzeba wysłać broń na Ukrainę, a dziś stawia zarzut, że jesteśmy w głównym nurcie polityki europejskiej. Dobrze, że jesteśmy w głównym nurcie polityki europejskiej.

-- SIWIEC O SŁOWACH MAGDALENY OGÓREK O TELEFONIE DO PUTINA: Czuję fałsz albo brak odpowiedzialności. Ale jak ktoś ma poczucie, że nie będzie nigdy musiał dzwonić do Putina [bo nie będzie prezydentem], to może opowiadać wszystko.

-- KAMIŃSKI O PRETENSJACH ROLNIKÓW ZA EMBARGO ROSYJSKIE: Niepodległości się nie zamieni na świnie, z całym szacunkiem dla rolników. Polscy rolnicy mają olbrzymi rynek zbytu, dużo większy niż rosyjski.

*****

#DZIŚ WIECZOREM:

-- BRONISŁAW KOMOROWSKI O KRYZYSIE NA UKRAINIE I DALSZEJ AGRESJI ROSJI: Nie ma sensu karmić się lękami, obawami, najczarniejszymi scenariuszami, tylko po to, żeby się bać. Warto o najczarniejszych scenariuszach rozmawiać, mieć je w głowie, po to, aby się szykować do odpowiedzi skutecznej na wypadek czarnych scenariuszy.

-- O MIŃSKU: Jeśli chodzi o porozumienie w Mińsku, trzeba dać szansę na zweryfikowanie tej umowy do końca.

-- O FINANSOWANIU ARMII: Polska jest prymusem w NATO jeśli chodzi o finansowanie sił zbrojnych. Rząd na moją prośbę podjął decyzję o podwyższeniu tego finansowania. Inne kraje wydają dramatycznie mało. Jeśli chce się być bezpiecznym, w niebezpiecznym świecie, trzeba umacniać swoje zdolności obronne, ale i sojuszu jako całości.

*****

FAKTY TVN

-- NIE, TO NIE MUSI SIĘ STAĆ I TO SIĘ NIE STANIE - Grzegorz Schetyna w komentarzu do słów Romualda Szeremietiewa, że “Rosja musi zaatakować Polskę”.

-- KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA: Zdaniem prezydenta trzeba się przygotować do konsekwencji zerwanego poprozumienia z Mińska. Napięta sytuacja na Wschodzie zbiega się z napiętą sytuacją przed kampanią wyborczą w Polsce. PBK apelował więc, by nie włączać polityki zagranicznej do sporu wyborczego.

-- KKZ: Kandydat PiS zaatakował rząd za bezczynność w sprawie Ukrainy.

-- ANDRZEJ DUDA: Nie zgadzam się z polityką płynięcia w głównym nurcie, bo to polityka niesuwerenna.

-- KKZ: Żaden z przedstawicieli PiS nie przyszedł na posiedzenie RBN.

-- MARIUSZ BŁASZCZAK: To show wyborcze prezydenta.

-- JAROSŁAW GOWIN: Zjednoczona prawica jest reprezentowana w RBN przeze mnie.

-- RADOSŁAW SIKORSKI: To nie może być tak, że prezydent jest dobry do debatowania, a gdy są poważne sprawy państwowe, to unika się tej odpowiedzialności.

-- KKZ: Nie ma szans na wyłączenie polityki zagranicznej z kampanijnej walki.

-- PIĄTY MATERIAŁ: Warszawa bez mostu Łazienkowskiego do 2017 roku?

-- ORDER PBK DLA DANUTY SZAFLARSKIEJ.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- PIERWSZE MATERIAŁY O UKRAINIE I SYTUACJI W DONBASIE.

-- BRONISŁAW KOMOROWSKI: Straszenie Polaków wizją wojny jest czymś wyjątkowo złym.

-- JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ: To apel m.in. do Romualda Szeremietiewa.

-- ANDRZEJ DUDA: Nie zgadzam się z polityką PO płynięcia w głównym nurcie (...) Polska powinna przekonywać inne kraje UE, aby wszystkie mówiły jednym głosem.

-- W MATERIALE TEŻ PRZYPOMNIENIE TEGO, JAK OSTATNIM RAZEM JAROSŁAW KACZYŃSKI POJAWIŁ SIĘ NA RBN.

-- ROBERT TYSZKIEWICZ: Ktoś, kto nie uznaje prezydenta kraju, nie powinien wzywać do debat.

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- MIMO OFIAR W CIĄGU OSTATNICH DNI, ŚWIAT POWINIEN SIĘ SKONCENTROWAĆ NA TYM, ŻEBY WDROŻYĆ POROZUMIENIE MIŃSKIE - wypowiedź Tomasza Siemoniaka na czołówce.

-- NA JEDYNCE I DWÓJCE: Ukraina.

-- BRONISŁAW KOMOROWSKI: To porozumienie jest zagrożone w wyniku praktyki, m.in. związanej z kontynuowaniem walk w Debalcewe, co może zagrozić procesowi.

-- TOMASZ SIEMONIAK: Te państwa, które podpisały to porozumienie są w szczególny sposób odpowiedzialne za jego realizację. Na pewno będą wyciągały z tego wniosku.

-- JAN MIKRUTA: Te państwa, czyli obok Rosji i Ukrainy - Niemcy i Francja. Czworo przywódców ma dziś rozmawiać telefonicznie o sytuacji na Ukrainie.

-- NA TRÓJCE: Rolnicy będą jutro protestowali w Warszawie.

-- GRZEGORZ KĘPKA: Manifestacja ma wszystkie wymagane zgody.

-- HANNA GRONKIEWICZ-WALTZ: Zostały zgłoszone zgromadzenia publiczne przez dwa związki zawodowe.

-- MAREK SAWICKI: Jątrzą i kłamią o rzekomo tragicznej, trudnej sytuacji na polskiej wsi.

-- CZWARTY MATERIAŁ: Wraca problem zasiłków dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami.