stan gry: 28.04.2026

Janicki: Wszyscy już czekają na wybory, Nyczka: Mentzen zostawił sobie drogę do potencjalnej koalicji z KO w jakiejś formie bez Tuska, Kursa: Możliwy start Dudy i Brauna w Krakowie?

Łukasz Mężyk

-- KRÓTKO MÓWIĄC, MENTZEN NIBY ZAPRZECZYŁ I WYKLUCZYŁ DOGADYWANIE SIĘ Z TUSKIEM, PODOBNIE JAK Z KACZYŃSKIM, JAK MA TO W ZWYCZAJU OD MIESIĘCY, ALE JEDNAK ZOSTAWIŁ SOBIE OTWARTĄ DROGĘ DO POTENCJALNEJ KOALICJI Z KO W JAKIEJŚ FORMIE - TOMASZ NYCZKA W GW: “Ale im bliżej wyborów, tym częściej będą się pojawiać pytania o to, z kim Mentzen i jego Konfederacja zawiązaliby koalicję. Jak w zeszłym tygodniu, podczas rozpoczętej właśnie trasy Q&A, czyli spotkań Mentzena z wyborcami w całej Polsce.  Pytany tam o to, czy możliwa jest koalicja z Koalicją Obywatelską, ale np. pod przewodnictwem Radosława Sikorskiego, Mentzen powiedział: - Ja nie wykluczam w zasadzie niczego poza koalicją z Tuskiem, Kaczyńskim i z lewicą. Z innymi partiami można się dogadywać na jakieś rzeczy. Postaramy się to tak rozegrać, żeby nie zginąć, tylko żeby być w stanie zmienić Polskę jak najbardziej. Krótko mówiąc, Mentzen niby zaprzeczył i wykluczył dogadywanie się z Tuskiem, podobnie jak z Kaczyńskim, jak ma to w zwyczaju od miesięcy, ale jednak zostawił sobie otwartą drogę do potencjalnej koalicji z KO w jakiejś formie”.
https://wyborcza.pl/7,75398,32754852,propaganda-pis-wpycha-konfederacje-w-objecia-ko-i-tuska-mentzen.html

-- MOŻLIWOŚCI STARTU W WYBORACH W KRAKOWIE NIE ODRZUCIŁ GRZEGORZ BRAUN - JEGO PARTIA ROŚNIE W SONDAŻACH, PEWNO ZAWALCZY TEŻ O KRAKÓW - MAGDALENA KURSA W GW: “Możliwości startu w wyborach w Krakowie nie odrzucił Grzegorz Braun - jego partia rośnie w sondażach, pewno zawalczy też o Kraków. Na prezydenturę oczywiście szans nie ma, ale gra toczy się też o wprowadzenie po raz pierwszy w historii do rady miasta Krakowa środowisk na prawo od PiS, czyli tych z obu Konfederacji. Przypomnijmy, że referendum dotyczy odwołania i prezydenta, i rady miasta (głosujący odpowiedzą na dwa pytania)”.

-- W KULUAROWYCH DYSKUSJACH BARDZO CZĘSTO POWRACA TEŻ NAZWISKO ANDRZEJA DUDY - DALEJ KURSA W GW: “Ale w kuluarowych dyskusjach bardzo często powraca też nazwisko Andrzeja Dudy, byłego prezydenta RP, który w 2010 roku walczył o prezydenturę Krakowa. Wówczas nie wszedł nawet II tury. Dziś jednak startowałby z zupełnie innej pozycji, mógłby też zebrać głosy spoza środowiska PiS. - Przy tym, co wyrabia Karol Nawrocki, Duda jawi się teraz jako osoba całkiem racjonalna. Nie wiem tylko, w jakim celu były prezydent państwa miałby się narażać na niemal pewną porażkę w Krakowie - mówi jedna z obserwatorek życia politycznego, przypominając, że prowadzone przez lata sondaże pokazywały, że kandydat PiS nie ma szans na fotel prezydenta Krakowa”.
https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,32753842,kto-wezmie-krakow-gdyby-odwolano-miszalskiego.html

-- PIS BLIŻEJ KO W SONDAŻU O JAKIM MÓWILI MARCIN FIJOŁEK I PIOTR WITWICKI W PODCAŚCIE INTERII: “Social Changes sprawdziło również, na jaką partię zagłosowaliby respondenci, jeśli wybory odbywałyby się w najbliższą niedzielę. I tak KO zdobyła 33 proc. wskazań, PiS - 28 proc., Konfederacja - 12 proc., Korona Konfederacji Polskiej - 9 proc., Nowa Lewica - 7 proc., Partia Razem - 5 proc., Polska 2050 oraz PSL po 2 proc., a opcję "inne" wybrało 2 proc. pytanych”.
https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-dwoch-koalicjantow-pod-progiem-w-nowym-sondazu-zaskakuje-par,nId,23422680

-- MORAWIECKI MÓGŁ DOJŚĆ DO WNIOSKU, ŻE MOŻE LEPIEJ Z PEŁNYM ODPALENIEM SWOJEGO PROJEKTU JESZCZE ZACZEKAĆ, ABY SIĘ ZA SZYBKO NIE ZNUDZIŁ - MARIUSZ JANICKI W PRZYPISACH NACZELNEGO TYGODNIKA POLITYKA: “Morawiecki mógł zatem dojść do wniosku, że może lepiej z pełnym odpaleniem swojego projektu jeszcze zaczekać, aby się za szybko nie znudził. Poza tym wolałby być wyrzucony z PiS, bo wtedy byłby ofiarą prezesa Kaczyńskiego, miałby założycielską legendę i zyskałby większą wiarygodność w oczach tego sławetnego „centrowego elektoratu”, na który wszyscy liczą, tylko słabo go widać. Gdyby sam odszedł, dostałby stygmat „rozbijacza prawicy”, w czasach kiedy trzeba pilnie odsunąć od władzy „najgorszy rząd w III RP”, czyli Tuska”.

-- JANICKI O SCENARIUSZU WCZEŚNIEJSZYCH WYBORÓW: “Drugi wir jest chyba jeszcze dziwniejszy. Partia, z której wypisała się grupa posłów, ma ministrów (i chce mieć wicepremiera), wypisani też mają ministra. Środowisko ze śladowym teraz poparciem społecznym (0,5 proc. plus 0 proc.) współrządzi, a bez niego obóz władzy straci większość w Sejmie. Premier Tusk nie może sobie pozwolić na to, aby jedna z formacji koalicyjnych bezkarnie zagłosowała za odwołaniem minister Pauliny Hennig-Kloski na wniosek opozycji, nawet jeśli sam miałby ochotę ją zwolnić, bo prestiż jego władzy spadłby w okolice zera. Gdyby trzymał się swoich wcześniejszych zapowiedzi, musiałby usunąć całą Polskę 2050 z rządu, bo pojedynczych posłów nie da się wyrzucić z koalicji, a po utracie większości zawnioskować o przedterminowe wybory”.

-- OSTATNIE TURBULENCJE POZA WSZYSTKIM POKAZUJĄ, ŻE UKŁAD POLITYCZNY JEST ZNUŻONY SONDAŻOWYM REMISEM MIĘDZY WŁADZĄ A OPOZYCJĄ (CHOĆ WCIĄŻ ZE WSKAZANIEM NA TĘ DRUGĄ), ŻE POSZUKUJE SIĘ JAKIEGOŚ BŁYSKOTLIWEGO RUCHU, PRZEŁAMANIA IMPASU - DALEJ PIERWSZY WICENACZELNY TYGODNIKA POLITYKA: “Te ostatnie turbulencje poza wszystkim pokazują, że układ polityczny jest znużony sondażowym remisem między władzą a opozycją (choć wciąż ze wskazaniem na tę drugą), że poszukuje się jakiegoś błyskotliwego ruchu, przełamania impasu, rozstrzygającego ciosu. Pisowska prawica jeszcze niedawno była absolutnie pewna powrotu do władzy w 2027 r., ale operacja „Czarnek” na razie przyniosła rozczarowanie, PiS nie rośnie, nastroje siadły, stąd zapewne śmielsze poczynania Morawieckiego. Obie Konfederacje ustabilizowały swoje wyniki, ale już nie idą w górę, a Koalicja Obywatelska utrzymuje pozycję lidera, tyle że ze słabymi partnerami”. 

-- ZAPANOWAŁA POLITYCZNA NIEPEWNOŚĆ. WIDAĆ, ŻE OBECNY UKŁAD SIŁ JEST NIEEFEKTYWNY - JESZCZE MARIUSZ JANICKI: “Zapanowała polityczna niepewność. Widać, że obecny układ sił jest nieefektywny, wzajemnie się blokuje, ma też wewnętrzne napięcia. Po obu stronach jest obawa, że wyborcy podejmą w końcu jakąś masywną decyzję, bo mogą nie chcieć jeszcze czterech lub dziewięciu lat walki dwóch pałaców i decyzyjnego marazmu”.

-- WSZYSCY JUŻ CZEKAJĄ NA WYBORY - KONKLUZJA JANICKIEGO: “Tusk próbuje więc zapobiec zniechęceniu liberalnego elektoratu i rysuje obraz walnego zwycięstwa, które uwolni polityczne moce demokratów, np. przez możliwość odrzucania prezydenckich wet. Konkurs na zarażanie entuzjazmem trwa, choć widać, że silniki jadą na oparach i w zasadzie wszyscy czekają już na wybory”.
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/2340851,1,gra-w-kurczaka-w-polskiej-polityce-nastapily-wlasnie-dwa-spore-zawirowania.read

-- CZARZASTY O SYTUACJI W MINISTERSTWIE ZDROWIA: MODEL ODPOLITYCZNIENIA CHYBA SIĘ NIE SPRAWDZIŁ - 300LIVEhttps://300polityka.pl/pl/live

-- „ZAMYKACIE SZPITAL? ŚWIETNIE!”. JAK RZĄD TUSKA PRYWATYZUJE OCHRONĘ ZDROWIA - GRZEGORZ SROCZYŃSKI I MARIA LUBURA W PORTALU ZERO: “Przejęcie szpitali powiatowych może być całkiem intratnym biznesem. To jest kawał infrastruktury wzmocnionej w ostatnich latach funduszami unijnymi. Czy tam musi być szpital? Jeśli się pojawia czarna dziura w dostępności do świadczeń medycznych na jakimś terenie, to łatwiej sprzedać świadczenia prywatne – z ekspertką systemów zdrowia publicznego Marią Liburą rozmawia Grzegorz Sroczyński”.

-- EFEKTEM BĘDZIE NAWET NIE PEŁZAJĄCA, A CAŁKIEM ŻWAWA KOMERCJALIZACJA - DALEJ LIBURA U SROCZYŃSKIEGO: “Szpitale publiczne zaczną wywierać presję, żeby móc wykonywać świadczenia płatne dla pacjenta. Po prostu będą mieć wolne moce przerobowe. Część sprzętu można odłączyć od prądu i poczekać na kolejny rok, aż NFZ zapłaci, a część sprzętu tego nie lubi. Ale skoro mamy tyle wolnego przebiegu, to dlaczego nie wymusić, żeby szpitale publiczne mogły robić coś za kasę? Gdy chcesz naprawdę zrozumieć, po co istnieje jakiś system, to nie zastanawiaj się, o co chodziło jego twórcom, nie czytaj oficjalnych deklaracji. Zamiast tego popatrz, co system produkuje na wyjściu. Nie wiem, co myślą minister Grenda i minister Domański, ale mogę się założyć, że efektem ich działań będzie nawet nie pełzająca, a całkiem żwawa komercjalizacja”.
https://zero.pl/news/zapasc-w-ochronie-zdrowia-libura-zamykacie-szpital-swietnie-o-prywatyzacji-szpitali

-- DROGA PANI MINISTRO, JEŚLI PANI TO CZYTA, TO MAM DLA PANI KRÓTKĄ INFORMACJĘ: GDYBYM SZYBKO NIE MIAŁA BADANIA, BĄDŹ CO BĄDŹ KRÓTKO PO POPRZEDNIM, TO BYM NIE ŻYŁA - MARCELINA ZAWISZA W ROZMOWIE Z PATRYKIEM SŁOWIKIEM W PORTALU ZERO: “Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda mówi, że można ograniczać dostępność diagnostyki; że to nie zaszkodzi pacjentom. Droga pani ministro, jeśli pani to czyta, to mam dla pani krótką informację: gdybym szybko nie miała badania, bądź co bądź krótko po poprzednim, to bym nie żyła. Po prostu: już by mnie nie było. Pani przestawianie słupków w Excelu ma swoje realne konsekwencje”.

-- PRZECIEŻ JAK ZAMKNĄ SZPITAL W POWIECIE, TO SZANSA, ŻE RODZINA BEZ SAMOCHODU SZYBKO ZDIAGNOZUJE DZIECKO, ROBI SIĘ MNIEJSZA - DALEJ ZAWISZA U SŁOWIKA: “Mamy coś na kształt niepisanej umowy społecznej, że jak dziecko zachoruje, to rzucamy wszystkie możliwe siły, żeby je wyleczyć. Kłopotem może być diagnostyka. Bo przecież jak zamkną szpital w powiecie, to szansa, że rodzina bez samochodu szybko zdiagnozuje dziecko, robi się mniejsza. Gdy dana placówka wyczerpie już swój roczny kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, no to często już po prostu nie przyjmuje, choćby nawet za dziecko dostała pieniądze. Wreszcie – to uwaga do naszych czytelników – uwierzmy naszym dzieciom. Realnym kłopotem, wciąż, jest to, że uważamy, iż dzieciaki nas oszukują. Mówią, że je boli, bo nie chcą czegoś zrobić, nie chcą ćwiczyć na WF-ie itd. I na pewno często tak jest. Ale nie lekceważmy tego. Gdyby moi rodzice uznali, że oszukuję, by nie ćwiczyć w szkole, to przecież bym umarła”.
https://zero.pl/news/zapasc-w-ochronie-zdrowia-marcelina-zawisza-opowiada-o-swojej-chorobie-i-problemach-systemu

-- DŁUG POLSKI PRZEBIJE UNIJNY PRÓG. MÓWIĄ O TYM RZĄDOWE DOKUMENTY - GRZEGORZ OSIECKI I TOMASZ ŻÓŁCIAK W MONEY: “W kontekście deficytu niepokoi nie tylko jego wysoki poziom, ale także fakt, że na koniec tego roku deficyt strukturalny (to deficyt, jaki powinien być przy pełnym wykorzystaniu mocy produkcyjnych w gospodarce) ma wynieść 7 proc., więc będzie wyższy niż faktycznie prognozowany wynik. Efektem tak wysokiego deficytu ma być kolejny raz rekordowy poziom długu do PKB. Na koniec 2025 roku wyniósł niemal 60 proc. A jak szacuje Ministerstwo Finansów, w tym roku wyniesie on 65,1 proc. I sam resort podkreśla, że oznacza to przekroczenie unijnego progu ostrożnościowego wynoszącego 60 proc. długu w relacji do PKB. To nadal sporo niżej od unijnej średniej, która w 2025 r. wyniosła 81 proc. PKB, ale niepokoi szybkie tempo wzrostu tej relacji. Jeszcze na koniec 2023 r. nie przekraczała ona w przypadku Polski 50 proc. PKB, jednak wysoki deficyt powoduje bardzo szybki wzrost długu”.
https://www.money.pl/gospodarka/dlug-polski-przebije-unijny-prog-mowia-o-tym-rzadowe-dokumenty-tylko-w-money-pl-7279856229534144a.html

-- PO ZAMIATA ZWIĄZKI PARTNERSKIE POD DYWAN - KRYTYKA POLITYCZNA PRZYPOMINA TEKST WITOLDA MROZKA Z 2012, PIERWSZYCH RZĄDÓW TUSKA: “Związek jednopłciowy można sformalizować w Czechach i na Węgrzech. Polski rząd i parlament znów ucieka od problemu. Po wielu nieudanych próbach – ekipie premiera Jiříego Paroubka udało się wprowadzić związki partnerskie w Czechach. Również wyłącznie dla par jednopłciowych. Weto prezydenta Vaclava Klausa odrzucone zostało przez parlament, dzięki czemu 1 lipca 2006 roku w Kladnie (Kraj Środkowoczeski) uroczyście swój związek mogli zawrzeć Pavel Sýkora i Miloslav Sejkora. Kiedy podobny dzień nastanie w Krośnie bądź Legnicy? Dziś powiedzieć możemy jedno – zapewne nie przed końcem rządów Platformy Obywatelskiej”.
https://krytykapolityczna.pl/kraj/po-zamiata-zwiazki-partnerskie-pod-dywan/

-- URODZINY: Marek Biernacki, Jacek Piechota, Andrzej Szejna, Mariusz-Orion Jędrysek, Konrad Gołota.
 


Łukasz Mężyk