Relacja Live

06.01.2026

11:41

Tusk o Grenlandii:

Żaden członek NATO nie powinien grozić drugiemu członkowi paktu

- Nie ulega wątpliwości, że tematem nieprzewidzianym przez nas i nieplanowanym będzie też kwestia Grenlandii. Ona wzbudziła bardzo dużo emocji w całej, w całej Europie i dla Polski. Dwie rzeczy są jasne i bardzo trudne do pogodzenia, nie oszukujmy się. Ale są w sposób oczywisty jasne i jednoznaczne. Żaden członek Paktu Północnoatlantyckiego nie powinien atakować czy grozić drugiemu członkowi Paktu Północnoatlantyckiego. Inaczej NATO straciłoby sens, gdyby gdyby w obrębie tego paktu dochodziło do konfliktu czy wzajemnych agresywnych kroków - stwierdził premier Donald Tusk na briefingu prasowym.

- Bardzo nam zależy na tym, aby wszystkie ewentualne spory czy dyskusje były rozwiązywane oczywiście w jakimś przyjaznym dialogu między członkami NATO. Solidarność europejska i poszanowanie integralności państw europejskich to są takie elementarne kwestie. Więc oczywiście Dania może liczyć tutaj na solidarność całej Europy - mówił dalej.

Jak powiedział szef rządu: - Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, ale równocześnie tutaj Polska jest jednym z najlepszych przykładów. Trzeba robić wszystko, aby więzi europejsko-amerykańskie, te więzi transatlantyckie, one są przecież fundamentem NATO i fundamentem naszego bezpieczeństwa nie ucierpiały w tych najbliższych dniach i miesiącach wskutek takich czy innych zapowiedzi decyzji czy nieporozumień. Trudne zadanie będzie wymagało dobrej woli ze wszystkich stron.

- Ale chciałbym, żeby w Waszyngtonie było dla wszystkich jasne, że jakiekolwiek próby rozbicia czy podważania istoty NATO, Paktu Północnoatlantyckiego nie spotkają się z akceptacją chyba w żadnym kraju europejskim. Taką mam przynajmniej nadzieję - dodał.


11:36

Tusk przed wylotem do Paryża:

Szansa, nie gwarancja, na uzyskanie pokoju w Ukrainie

- Jak państwo wiecie, za chwilę wylecimy z polską delegacją do Paryża na finalne rozmowy dotyczące wsparcia dla Ukrainy i ewentualnych gwarancji bezpieczeństwa, które zostały już zadeklarowane zarówno ze strony państw europejskich, Stanów Zjednoczonych, Kanady. Być może inne państwa także się do tego dołączą po uzyskaniu jakichś warunków pokoju, a przynajmniej przerwania ognia - stwierdził premier Donald Tusk na briefingu prasowym.

- Tak jak powiedziałem kilkanaście dni temu, te rozmowy i starania dyplomacji europejskiej, amerykańskiej, ukraińskiej, one dają szansę, trochę więcej niż cień szansy, ale na pewno nie gwarancję, dają szansę na uzyskanie pokoju w Ukrainie. Nie muszę tłumaczyć, jak ważne to byłoby z naszego punktu widzenia, polskiego punktu widzenia, gdyby rzeczywiście te starania i te rozmowy do przerwania ognia i pokoju doprowadziły. Będziemy dyskutowali szczegóły Deklaracji paryskiej - nazwa zrozumiała. To ostatnie spotkanie będzie miało właśnie miejsce w Paryżu - mówił dalej.

- Ta deklaracja to nie będą jeszcze zobowiązania, które wymagałyby jakiś konkretnych decyzji logistycznych, finansowych ze strony tej grupy państw, ale będzie potwierdzeniem woli. Sądzę, że wszyscy przyjmą tę deklarację. Woli pełnej współpracy europejsko-amerykańskiej na rzecz gwarancji bezpieczeństwa wsparcia Ukrainy, odbudowy Ukrainy po wojnie, a przede wszystkim uzyskania uczciwych i bezpiecznych z punktu widzenia Ukrainy i Europy warunków pokoju lub przynajmniej rozejmu - zaznaczył premier.


11:39

Tusk przed wylotem do Paryża:

Nie należy spodziewać się decyzji ostatecznych

- Ja wiem, że wszyscy chcielibyśmy dużo bardziej konkretne. Takie już nie deklaracje, ale decyzje. Ale do tego potrzeba oczywiście dobrej woli, także ze strony agresora. Na razie nie ma żadnych sygnałów ze strony Rosji. Celem tego paryskiego spotkania jest zacieśnienie i ujednolicenie stanowiska europejskiego i amerykańskiego. Bo to jest ta presja, która i tylko taka presja ma szansę zmusić Rosjan do poważnego potraktowania kwestii przerwania ognia, a następnie pokoju - stwierdził premier Donald Tusk na briefingu prasowym.

- Jak wiecie, i tego nikt nie ukrywa, my będziemy także dyskutowali pewne elementy tych przyszłych dokumentów 20-punktowego planu pokojowego. Do tej pory ten dokument był utrzymany w dość głębokiej tajemnicy. Opieraliśmy naszą wiedzę na przeciekach, domysłach. W tej chwili wiadomo, jaki jest punkt wyjścia, a więc te 20 punktów, a także dokumenty, które będą opisywały współpracę państw europejskich i Stanów Zjednoczonych w odbudowie Ukrainy po wojnie - mówił dalej.

- Ale nie należy spodziewać się w Paryżu decyzji tych ostatecznych. Niewykluczone, że do podpisania dokumentów, które zatwierdzą ostatecznie wspólne amerykańsko-europejskie stanowisko, dojdzie w najbliższych dniach, być może w Waszyngtonie. Tu kwestia jeszcze jest otwarta - zaznaczył.
 


11:47

Tusk o więziach europejsko-amerykańskich:

Gwarancja bezpieczeństwa w jakimś sensie całej naszej cywilizacji

- Konkludując, żyjemy w bardzo dziwnych czasach. Ten rok 2026 zaczął się rzeczywiście w wyjątkowym, takim przytupem. Ale patrzmy na kwestię bezpieczeństwa Polski w wymiarze strategicznym, z perspektywy nie ostatnich godzin i trochę patrząc dalej niż na najbliższe 3 tygodnie. W związku z tym różne burze, różne wichry, różne nieporozumienia i niepokoje targały i będą targały światem Zachodu - stwierdził premier Donald Tusk na briefingu prasowym.

- Ale Polska musi być jednym z tych państw, które będzie dbało cały czas o zachowanie tej strategicznej więzi europejsko-amerykańskiej. Nie na najbliższy rok, nie na najbliższe trzy lata, ale na dekady. No bo to jest gwarancja bezpieczeństwa w jakimś sensie całej naszej cywilizacji, nie tylko nie tylko Polski. I w tym duchu także będę przekonywał naszych partnerów, aby być solidarnym, stanowczym, ale równocześnie nie popełnić żadnego błędu. Dziękuję bardzo i do usłyszenia, i zobaczenia w Paryżu jeszcze dzisiaj - mówił dalej.


15:40

Jest oświadczenie liderów UE, w tym Tuska:

Grenlandia należy do jej mieszkańców

- Grenlandia należy do jej mieszkańców. Tylko Danii i Grenlandii przysługuje prawo do podejmowania decyzji w sprawach dotyczących Danii i Grenlandii" - napisali w oświadczeniu liderzy UE, w tym premier Donald Tusk.

*****

Bezpieczeństwo Arktyki pozostaje jednym z kluczowych priorytetów Europy i ma zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa międzynarodowego oraz transatlantyckiego.

NATO jednoznacznie podkreśliło kluczowe znaczenie regionu arktycznego, a sojusznicy europejscy zwiększają swoje zaangażowanie w tym regionie. My niżej podpisani, jak również wielu innych sojuszników, wzmocniliśmy naszą obecność, działania i inwestycje, aby utrzymać bezpieczeństwo Arktyki i skutecznie odstraszać naszych przeciwników. Królestwo Danii – w tym Grenlandia - należy do NATO.

Bezpieczeństwo w Arktyce musi być zatem rezultatem wspólnych działań prowadzonych we współpracy z sojusznikami w ramach NATO, uwzględniając Stany Zjednoczone, z poszanowaniem zasad zawartych w Karcie Narodów Zjednoczonych, m.in. zasady suwerenności, integralności terytorialnej oraz nienaruszalności granic. Są to zasady uniwersalne i zawsze będziemy stawać w ich obronie.

Stany Zjednoczone są kluczowym partnerem w tych wysiłkach - jako sojusznik w ramach NATO oraz na mocy umowy obronnej zawartej w 1951 r. między Królestwem Danii a Stanami Zjednoczonymi.

Grenlandia należy do jej mieszkańców. Prawo do podejmowania decyzji w kwestiach dotyczących Danii i Grenlandii przysługuje tylko i wyłącznie Danii i Grenlandii.


21:18

Tusk po spotkaniu tzw. koalicji chętnych:

Jest za wcześnie, żeby ogłaszać jakieś przesadnie optymistyczne komunikaty

- Spotkali się przywódcy nie tylko europejscy, nie tylko z Unii Europejskiej, Byli także wysłannicy prezydenta Trumpa. Już tradycyjnie w tych spotkaniach uczestniczyli panowie Witkoff i Kushner, którzy w imieniu Stanów Zjednoczonych prowadzą negocjacje ze stroną ukraińską i przygotowują razem z Europejczykami pokój na Ukrainie. Jest oczywiście za wcześnie, żeby ogłaszać jakieś przesadnie optymistyczne komunikaty - stwierdził premier Donald Tusk na konferencji prasowej w Paryżu.

- Do pokoju potrzebna jest przede wszystkim pozytywna decyzja agresora o zakończeniu działań wojennych, ale właśnie po to, aby uzyskać skuteczną presję wobec rosyjskiego agresora, potrzebna jest uściślanie krok po kroku stanowiska wspólnego dla Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej oraz innych państw stowarzyszonych nieformalnie w koalicji chętnych, takich jak Kanada, Turcja, Norwegia. Była także szefowa rządu islandzkiego. Jest to coraz szersza grupa państw, która jest gotowa tworzyć tę koalicję, która z jednej strony ma doprowadzić do pokoju w Ukrainie, a później pilnować, aby ten pokój nie był naruszany i pilnować także procesu odbudowy Ukrainy - mówił dalej.

- Jesteśmy z każdym tygodniem bliżej takich konkretnych rozwiązań. Dzisiaj także, chociaż to akurat wymaga pełnej dyskrecji, rozmawialiśmy już bardziej o szczegółowych rozwiązaniach, jak rozumiemy, akceptowanych także przez Waszyngton, jeśli chodzi o gwarancje bezpieczeństwa i rolę poszczególnych państw i Stanów Zjednoczonych, i państw europejskich - zaznaczył.


21:19

Tusk jednoznacznie o obecności polskich wojsk na Ukrainie:

Nie ma oczekiwania ze strony naszych partnerów

- I to wygląda już naprawdę obiecująco i coraz bardziej konkretnie, tak jak to wielokrotnie podkreślałem. Polska jest gotowa i na pewno zrealizuje wszystkie zadania dotyczące logistyki. Nie ma oczekiwania ze strony naszych partnerów obecności polskich wojsk na Ukrainie w żadnym z wariantów i o tym wielokrotnie już mówiliśmy. Natomiast udział Polski w zabezpieczeniu działań wszystkich państw, które będą wspierały Ukrainę - no ten udział będzie istotny i Polska tutaj pewną niedyskrecję popełnię. Polska będzie państwem wiodącym, jeśli chodzi o te kwestie logistyczno-organizacyjne - stwierdził premier Donald Tusk na konferencji prasowej w Paryżu.

- Każde z zadań ma swojego lidera narodowego i wśród tych czterech państw, które będą rozstrzygały, decydowały o tym, jak działać już po po zakończeniu wojny, Polska jest jednym z państw wiodących, ale to jest oczywiście bardziej poważne zadanie i poważne wyzwanie, a nie jakiś powód do chwalenia się. Natomiast podkreślam - nasza obecność w całym procesie pokojowym musi być kluczowa i fundamentalna i taka będzie - mówił dalej.

- Równocześnie, co jeszcze raz chcę podkreślić, nie będzie związana z obecnością polskich wojsk poza granicami kraju, znaczy w tym przypadku w Ukrainie. Rozmawialiśmy także o tym, w jaki sposób wspólnie działać na rzecz odbudowy Ukrainy, kiedy już pokój zostanie ustanowiony - powiedział.


21:21

Tusk zapowiada spotkanie z Nawrockim

- I tu było mi miło słyszeć, kiedy strona amerykańska dodawała, powiedziałbym, odwagi i wiary we własne siły Ukrainie i wszystkim zebranym mówiąc, że to Polska właśnie jest takim modelowym przykładem tego, że można podnieść się ze stanu upadku gospodarki, przeprowadzić przeprowadzając ambitne reformy i prowadząc dobrze politykę gospodarczą przez lata i że Ukraina ma szansę, tu cytuję pana Kushnera, Ukraina ma szansę pójść polską drogą i osiągnąć takie sukcesy, jakie osiągnęła Polska. Trochę mi to przypomina te, no, takie przesłanie, które przekazywałem w takim nieformalnym orędziu noworocznym do Europejczyków „Be like Poland”. I mniej więcej to samo powtórzyli dzisiaj Amerykanie - stwierdził premier Donald Tusk na konferencji prasowej w Paryżu.

- Drobna sprawa, ale zawsze jest to powód do satysfakcji, że nie tylko my widzimy jak wielką drogę i pozytywną drogę przeszła Polska. Na pewno jeszcze w tym tygodniu, to już ustaliłem, będę rozmawiał z prezydentem o tym, jaka rola jest dla prezydenta, jaka jest rola dla rządu w tym procesie. W dalszych dniach także na pewno jeszcze w tym tygodniu dojdzie do naszego spotkania. Szczegóły będziemy ustalali, ale właśnie przed chwilą zdecydowaliśmy, że w tym tygodniu to do tego spotkania dojdzie - powiedział.


21:26

Tusk o potrzebie nacisku na Rosję:

Ukraina jest gotowa do kompromisu

- Będzie ten proces wymagał oczywiście kolejnych spotkań i tak jak powiedziałem, to był zresztą główny cel mojego wystąpienia, ale także kilku innych koleżanek i kolegów zebranych przy tym stole, którzy poparli to stanowisko, jest aby uzyskać efekty, o których mówimy, trzeba cały czas mocno naciskać na Rosję i dlatego. Z dużą nadzieją przywitaliśmy deklarację prezydenta Trumpa i z satysfakcją przyjąłem też taką gotowość, właściwie zgłoszoną przez wszystkich dzisiejszych uczestników spotkania, gotowość do wytwarzania tej presji na Rosję, włącznie z sankcjami, jeśli będzie taka potrzeba, aby skłonić Rosję do poważnego potraktowania tych wysiłków na rzecz pokoju - stwierdził premier Donald Tusk na konferencji prasowej w Paryżu.

- Podkreślałem, że Polska nie jest tu jakoś naiwnie optymistyczna, jeśli chodzi o stanowisko rosyjskie. Ja pozostaję bardzo sceptyczny, jeśli chodzi o dobrą wolę Rosjan. Znaczy jej nie będzie i właściwie tutaj była co do tego zgoda. Natomiast presja z jednej strony to jest ta podwójna presja, czyli rozbudowany, międzynarodowy i solidarny system wsparcia Ukrainy, teraz w czasie wojny i realne gwarancje bezpieczeństwa na czas powojenny i równocześnie presja, włączywszy w to sankcje wobec Rosji, na Rosję W tym kierunku to będzie, to będzie szło - mówił dalej.

Jak stwierdził szef rządu: - Chcemy wszyscy wykorzystać ten moment, w którym i Ukraina i wszystkie państwa, które dzisiaj brały udział w tym spotkaniu, pokazują w jakimś sensie dobrą wolę. No bo nazwijmy rzecz po imieniu - Ukraina jest gotowa do kompromisu, a przynajmniej rozmawia poważnie i serio o kompromisie. I te warunki pokoju nie byłyby dla nikogo jakoś szczególnie upokarzające. Dlatego musimy jako wspólnota międzynarodowa zmusić Rosję czy skłonić.

- Nie chcę używać mocnych słów, zresztą wiadomo, że musiałoby to być działanie wszystkich bez wyjątku państw działających w koalicji chętnych. Ale zmusić czy skłonić do tego, żeby usiadła wreszcie na serio do stołu i rozmawiała o warunkach pokoju? Czy to się uda? Zobaczymy. Polska robi tutaj dobrą robotę i i wszystko, co do nas należy, będzie realizowane - dodał.


21:32

Tusk:

To koleżanka z TVN-u może koleżankę zapytać o kropkę nad i

- Będziemy oczywiście także obecni w tych działaniach koordynujących także w przyszłości. To, o czym też wspomniałem i tutaj, niezależnie od emocji politycznych wewnątrz kraju, w kwestii bezpieczeństwa będę namawiał także prezydenta, żeby wykorzystał jak najlepiej, jak najlepiej potrafi swoje relacje z administracją amerykańską i z prezydentem Trumpem. I dlatego też będę proponował, żebyśmy tutaj budowali taką synergię i pełną koordynację. To, co jestem w stanie załatwić dla Polski, dla Ukrainy, dla jej bezpieczeństwa i naszego bezpieczeństwa z Europejczykami to robię. Mam nadzieję, że ten, ten te działanie dwutorowe będzie kontynuowane i myślę, że prezydent to dobrze rozumie - stwierdził premier Donald Tusk na konferencji prasowej w Paryżu.

- Ja na pewno jeszcze parę argumentów przedstawię w czasie naszego spotkania także. Nie, nie będę przed państwem udawał, że właśnie dzisiaj zakończył się ten proces i że pytacie o kropkę nad i. To koleżanka z TVN-u może koleżankę zapytać o kropkę nad i czy [kolega]. Oczywiście nie ma finału, ale tempo jest tej pracy zawrotne - powiedział.

- Także jeśli chodzi o dopracowanie szczegółów i tak naprawdę intencja, żeby domknąć, ale nie żeby uzyskać pokój, bo mówię do tego potrzebna jest Rosja, ale żeby domknąć te szczegóły, które będą składały się na te zobowiązania i i konkretne deklaracje wszystkich państw koalicji, chętnych i strony amerykańskiej, wydaje się dość prawdopodobne. Tylko nie trzymajcie mnie za słowo, bo to nie od nas to zależy. Polska ma tam tylko swój adekwatny udział, ale wiele na to wskazuje, że w styczniu do końca stycznia to wspólne stanowisko powinno być gotowe - zaznaczył.


21:35

Tusk o zmianach dot. Państwowej Inspekcji Pracy:

Sprawę uważam za zamkniętą

- No tak, czytałem już legendy, słyszałem też na temat przebiegu Rady Ministrów w sprawie tych specjalnych uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy i mojej negatywnej opinii na ten temat i zatrzymania tego procesu. Jeśli chodzi o tę kwestię, czyli nie wiem, czy wszyscy państwo wiedzą w ogóle o czym rozmawialiśmy wtedy na posiedzeniu rządu - stwierdził premier Donald Tusk na konferencji prasowej w Paryżu.

- Ale jednym z pomysłów, jaki pojawił się w Ministerstwie Pracy, było wyposażenie Państwowej Inspekcji Pracy w dużo większe kompetencje, tak aby urzędnik państwowy mógł decydować o tym, jaka ma być umowa pomiędzy pracodawcą a pracodawcą. Warunki takiej wersji skrajnej, bez pytania o zgodę i akceptację i pracodawcy, i pracobiorcy. Ja uważam i tu różnię się w poglądach w tej kwestii, że jakby przesadna władza dla urzędników, którzy będą decydowali o tym, jak się kto zatrudnia i to byłaby bardzo destrukcyjna dla bardzo wielu firm mogłaby i także oznaczać utratę pracy dla wielu ludzi. Tak wynika z mojej analizy. I tak, i dlatego w sposób bardzo twardy i z uzasadnionymi emocjami o tym mówiłem i tłumaczyłem paniom i panom ministrom, dlaczego widzę ryzyka z tym związane - mówił dalej.

- Podjąłem decyzję, żeby nie kontynuować pracy nad tego typu reformą. Także sprawę uważam z mojego punktu widzenia za zamkniętą - zaznaczył.