Prezydent stracił szansę, aby zachować się jak patriota. Wstyd!
- Tusk zapowiada odpowiedź rządu
Gorący temat
23.04.2015
09:04
Wiece w dużych miastach, przypominające te z eurokampanii oraz budowanie przekazu kierowanego poza twardy elektorat - to plan sztabu Korwina na ostatnie tygodnie walki o Pałac Prezydencki. W ostatnich dniach cały czas w mediach pojawiają się słowa JKM o górnikach. Ale tuż po powrocie z Londynu JKM złożył deklarację w Sejmie, która nie była tak szeroko cytowana, a która dla jego sztabowców ma bardzo duże znaczenie: „Jako prezydent dopilnuje, panią Ewę Kopacz zagonię do roboty, żeby wykonywała przynajmniej to, co obiecał pan Tusk, z czego nic nie zostało zrobione”. To deklaracja ma sygnalizować nowy etap kampanii. Pierwszy duży wiec ma się odbyć już w piątek w Warszawie.
Jak wynika z rozmów 300POLITYKA jego celem będzie wyjście poza "twardy" anty-systemowy elektorat tej partii i dotarcie do tych wyborców, którym zależy przede wszystkim na tym, żeby politycy rozwiązywali ich konkretne problemy.
Jak przekonuje szef sztabu wyborczego Przemysław Wipler jest to też próba ustanowienia nowej osi podziału pomiędzy pretendentami i określenia ostatecznej stawki wyścigu do fotela prezydenta Polski:"Bo o to tak naprawdę o to właśnie chodzi w tych wyborach, a nasz kandydat jako jedyny posiada cechy, który mogą dać gwarancje wyborcom, że kohabitacja z nim nie będzie dla żadnego premiera spacerkiem i poklepywaniem się po placach, ale ciężką praca od świtu. Jest wielu wyborców, którzy właśnie tego oczekują od prezydenta. Bronisław Komorowski nie spełnił i nie spełni tych oczekiwań i marzeń wyborców – jego prezydentura to nie żadna stabilizacja, ale stagnacja, z której musimy się jak najszybciej wyrwać. Andrzej Duda z kolei pokazał podczas kampanii, że nie jest do tego zdolny”.
W kolejnych dniach kampanii Janusz Korwin-Mikke będzie cały czas spotykał się z wyborcami w całym kraju. Planowane są też wiece wyborcze w największych miastach w Polsce - Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu. Tak jak w 2014 roku, można spodziewać się na nich dużej frekwencji. 29 kwietnia planowany jest wiec w stolicy Małopolski. W eurokampanii na podobnym spotkaniu pojawiło się kilka tysięcy jego zwolenników.
Duże wiece oraz modyfikacja przekazu ma wzmocnić medialne wrażenie - którego solidną podstawą są sondaże dające Korwinowi 5% i więcej - że kampania Korwina nie tylko jest udana pod względem koncepcji i wykonania, ale też toczy się o więcej niż 5-6% poparcia.
fot. JKM/300POILTYKA
10:05
12:45
To było wystąpienie pozbawione ostrych politycznych tez. Wielu zapewne mogło się spodziewać mocniejszego nacisku na pewne akcenty w polityce zagranicznej. Oczywiście szef MSZ nawiązał do ostatnich wydarzeń związanych z zakłamywaniem polskiej historii w kontekście II wojny światowej, ale nie określił ich szczegółowo.
Przypomniał zobowiązanie wstąpienia Polski do euro. Nie wskazał jednak ram czasowych, w których mogłoby się to stać. Mówił jedynie o potrzebie ustabilizowania sytuacji w UE pod wzgledęm gospodarczym i finansowym.
Współpracę z Bronisławem Komorowskim Grzegorz Schetyna nazwał w czwartek “modelową”. Prezydent po jego expose - któremu przysłuchiwał się też Andrzej Duda i Janusz Korwin-Mikke - stwierdził w Sejmie, że “zgoda buduje także w obszarze polityki zagranicznej”. W czasie informacji szefa MSZ był na sali Jarosław Kaczyński. W ostatnich latach na wystąpieniach Radosława Sikorskiego prezes PiS się nie pojawiał. Duda o godz. 14 odpowie na słowa prezydenta i Schetyny.
Expose Schetyny - podobnie jak jego przemówienie w listopadzie - było bardzo kompleksowe. Minister spraw zagranicznych szerzej niż jego poprzednik mówił o kwestiach militarnych, podkreślając obecność żołnierzy NATO - w szczególnosci amerykańskich - w Polsce. Znaczenie USA pojawiło się także w kontekście umowy TTIP.
Schetyna zapowiedział, że że w najbliższych tygodniach odbędzie się w Paryżu szczyt Trójkąta Weimarskiego. Być może stanie się to w czasie toczącej się kampanii.
PiS odrzuciło w całości informację szefa MSZ. W imieniu klubu Schetynę skrytykował Krzysztof Szczerski. Przy okazji rzucił zdanie, które wzbudziło śmiech na sali plenarnej: "Powinien sobie pan wyobrazić, że Protasiewicz do Putin, a Ukraina to Dolny Śląsk. I co, pozwoliłby mu pan się tam tak panoszyć?"
Oto 10 najważniejszych momentów z przemówienia Grzegorza Schetyny.
O “PASIE NIESTABILNOŚCI”
Jednym z głównych motywów przemówienia było to, że Polska oraz wspólnota transatlantycka stoi teraz przed dwoma zagrożeniami - destabilizację na Wschodzie (Rosja) oraz na Południu (Państwo Islamskie). Schetyna już w pierwszych słowach stwierdził, że najbliższe otoczenie Europy przekształciło się w “wielki pas niestabilności”. Stwierdził też, że Europa powinna się wzmacniać: “Musimy mieć dzisiaj odwagę, by wyobrazić sobie błękitny sztandar unijny powiewający na brzegach Dniepru, na Bałkanach Zachodnich i nad Bosforem”.
O BEZPIECZEŃSTWIE I WOJSKACH USA
Bezpieczeństwo to kwestia kluczowa dla przyszłości Polski i Europy - mówił dziś szef MSZ. Wymienił m.in. działania na rzecz wzmocnienia wschodniej flanki NATO, ale najmocniej zabrzmiały wzmianki o ćwiczeniach wojskowych żołnierzy Paktu. Schetyna przypomniał, że w 2015 w Polsce ćwiczyło 3 tys. amerykańskich żołnierzy. Później przypomniał również o obecności w Łasku amerykańskich F-16. Schetyna podkreślił też, że do 2022 roku Polska wyda na zbrojenia 130 mld złotych.
O UKRAINIE
Schetyna mocno odniósł się do rządów ostatnich dwóch dekad na Ukrainie. Jak mówił: “Ukraińcy gotowi byli zapłacić cenę życia, by położyć kres korupcji, pogardzie dla praworządności i nieudolnym rządom”. Jednocześnie przyznał, iż kwestia wsparcia dla Ukrainy jest sprawą ponadpolityczną i łączącą Polaków: jak stwierdził Schetyna, 80 proc. Polaków opowiada się za udzieleniem Ukrainie pomocy gospodarczej. Proeuropejską i suwerenną Ukrainę szef MSZ nazwał “elementem polskiej racji stanu”.
Schetyna z uznaniem wypowiedział się o ostatniej wizycie Bronisława Komorowskiego w Kijowie i jego wystąpieniu w tamtejszym parlamencie - mimo że wielu tę wizytę krytykowało, zwłaszcza po przyjęciu uchwały przez Radę Najwyższą gloryfikującą żołnierzy UPA. Nawiązał do relacji polsko-ukraińskim w kontekście historycznym. Jak stwierdził, “nie będziemy przemilczać naszych krzywd i polskich ofiar, w tym także Zbrodni Wołyńskiej, ale nie zamykamy się na wrażliwość sąsiada”.
Dodał też, że większe zaangażowanie Polski jest możliwe, jeśli sytuacja zacznie się pogarszać: “Polska popiera wysiłki wspólnoty międzynarodowej, mające na celu powstrzymanie separatystów na wschodzie Ukrainy. Jednak, jeśli dojdzie do zaostrzenia sytuacji, możliwe, że konieczne będzie udzielenie silniejszej pomocy naszemu wschodniemu sąsiadowi”.
APEL DO OPOZYCJI
Schetyna zaapelował także do opozycji - w kontekście właśnie przyjęcia ostatnio przez Radę Najwyższą Ukrainy czterech ustaw o polityce historycznej. Jak stwierdził szef MSZ: “Apeluję do klubów i kół parlamentarnych, aby nie wykorzystywać tych kwestii w toczącej się kampanii wyborczej”.
APEL DO MEDIÓW
Schetyna - w kontekście Rosji - przypomniał o zabójstwie Borysa Niemcowa, wojnie informacyjnej i “kampanii zastraszania” tamtejszej opozycji. Szef MSZ zaapelował do polskich mediów, by zachowały umiar w nagłaśnianiu tematów, suflowanych przez Rosję, których celem jest przedstawienie Polski w negatywnym świetle.
O SMOLEŃSKU I "CHŁODNYCH RELACJACH Z ROSJĄ"
Jak mówił Schetyna: "Ze smutkiem muszę odnotować ochłodzenie stosunków z Federacją Rosyjską, zaważyły jednak istotne przyczyny". Tutaj padło zdanie m.in. o polityce rosyjskiej wobec Ukrainy.
W przemówieniu Schetyny słowo “Smoleńsk” pojawiło się dwa razy. Szef MSZ przyznał, iż Polska nie akceptuje braku postępu w kwestii zwrotu wraku Tupolewa czy budowy pomnika ofiar w Smoleńsku. Jednocześnie Schetyna przyznał, iż “jesteśmy wdzięczni Rosji za możliwość godnego uczczenia 5. rocznicy katastrofy w Smoleńsku”.
O GLOBALNEJ ROLI POLSKI
“Polska stoi przed ogromnym wyzwaniem. Albo stanie się krajem zdolnym do zajęcia ważnego miejsca we współpracy między Europą i innymi kontynentami, albo będzie skazana na niszowość, na marginalizację” - mówił szef MSZ. Jak stwierdził, Polska nie tylko jest skupiona na Wschodzie, ale przykłada równą wagę do “obu wymiarów” unijnego sąsiedztwa.
O POLITYCE HISTORYCZNEJ
“Nie będziemy bierni w przypadku prób fałszowania historii, ignorancji czy przypisywania nam win, których nie popełniliśmy” - mówił Schetyna, nawiązując rzecz jasna przede wszystkim do słów szefa FBI - choć nie odniósł się do tego wprost. Szef MSZ przypomniał, że tylko w zeszłym roku polskie placówki dyplomatyczne reagowały ponad 150 razy w przypadku prób zafałszowania historii.
Przypomniał w tym kontekście także jednego z największych bohaterów Polski XX w. Jak mówił Schetyna, jednym z elementów “walki o prawdę historyczną” był rok Jana Karskiego. Przypominanie o zasługach Karskiego jest - zdaniem Schetyny - najlepszym sposobem na przełamanie krzywdzących stereotypów o historii Polski.
O EURO
Schetyna podkreślał jedność Polski ze Wspólnotą Europejską. Jak mówił, dzięki członkostwu w UE jesteśmy “zakotwiczeni w najsilniejszym ugrupowaniu politycznym i gospodarczym świata”. Podkreślił także zobowiązanie dotyczące wstąpienia Polski do euro. “Wstępując do UE, Polska podjęła decyzję o przyjęciu wspólnej waluty. I nadal podtrzymuje to zobowiązanie”. Szef MSZ nie określił ram czasowych, w jakich miałoby się to stać. Przyznał jednak, że kluczowym kryterium będzie interes Polaków oraz stabilność UE. Po tym stwierdzeniu posłowie Platformy zaczęli bić brawo.
O NIEMCZECH JAKO NAJWAŻNIEJSZYM PARTNERZE POLSKI W UE
“Niemcy są dzisiaj głównym europejskim partnerem Polski” - powiedział Schetyna. Jak stwierdził, trudno byłoby wyobrazić sobie współeczesną nam UE bez partnerstwa polsko-niemieckiego, wyrastającego z “wielkiego gestu polskiego Kościoła”. Szef MSZ przywołał tu list biskupów polskich do niemieckich sprzed 50 lat.
Fot. Sejm, 300POLITYKA
14:58
To nie była ostra polemika z wystąpieniem Grzegorza Schetyny. Przeciwnie: kandydat PiS na prezydenta podziękował szefowi MSZ za deklarację, iż ten będzie jak najefektywnej współpracował z przyszłą głową państwa. - Cieszę się, bo Konstytucja wyraźnie mówi o potrzebie współdziałania prezydenta RP z ministrem spraw zagranicznych i premierem - mówił Andrzej Duda. - Liczę że ta zasada będzie realizowana jak najlepiej. Chcę zapewnić pana ministra, że także z mojej strony będzie ta wola współdziałania, jeśli zostanę przez moich rodaków wybrany prezydentem.
Polityk PiS - w oświadczeniu wygłoszonym dwie godziny po udzieleniu informacji przez szefa MSZ - przedstawił swoje postulaty dotyczące polityki zagranicznej. Nie skrytykował bezpośrednio żadnej z tez postawionych przez Schetynę.
Kandydat PiS powtórzył swój główny przekaz z kampanii, gdy idzie o politykę zagraniczną. - Trzeba zakończyć politykę płynięcia w głównym nurcie. Polska musi mieć swój nurt, wychodzić ze swoimi inicjatywami, które będą miały szansę na realizację. Ta aktywność jest dziś bardzo potrzebna. Pokazuje to także sprawa Ukrainy.
Duda przypomniał, że nie uczestniczyliśmy w negocjacjach w Mińsku. - To pokazuje, nad czym ubolewam, nieskuteczność dotychczasowej polityki zagranicznej. Miejsce Polski jest dziś miejscem słabym. Nasi partnerzy się z nami nie liczą. Powinna obowiązywać zasada: „Nic o nas, bez nas”. Sprawa Ukrainy pokazała, że ta zasada dzisiaj nie jest przestrzegana.
Duda mówił także o wzmocnieniu sił Paktu Połnocnoatlantyckiego w Polsce. - Powinniśmy dzisiaj robić wszystko, aby na terenie naszego kraju znalazła się twarda infrastruktura NATO i polsko-amerykańskie bazy NATO. Kandydat PiS odniósł się do ostatniego szczytu NATO w Newport - i wyraził swoje oczekiwania wobec kolejnego szczytu Paktu w Warszawie. - Celem polskiego prezydenta, premiera, szefa MSZ, powinno być wynegocjowanie dodatkowych gwarancji [nie tylko tych z Newport] tak, aby mogły one zostać na najbliższym szczycie NATO w Warszawie ostatecznie zatwierdzone. To dzisiaj wymaga energicznej akcji dyplomatycznej. Nie będzie sukcesem Polski, jeśli szczyt w Warszawie potwierdzi wyłącznie ustalenia z Newport.
Duda podkreślił znaczenie zbrojeń. Przypomniał, że czekają nas "bardzo poważne zakupy", w związku z zapowiedzianymi wydatkami rzędu 130 mld zł na uzbrojenie. Jak mówił Duda, wydając takie pieniądze, trzeba się kierować celami nie tylko polskiego bezpieczeństwa czysto pojętego, ale także celami politycznymi. - Pieniądz jest potężnym orężem, który buduje sojusze, który wzmacnia stosunki w przestrzenie międzynarodowej.
Polityk przyznał, że USA są największym potencjalnym gwarantem "naszego, polskiego bezpieczeństwa". A zakupy dokonane w Stanach należy jego zdaniem wykorzystywać jako szansę na odbudowę polskiego przemysłu zbrojeniowego. Duda podkreślił, iż sposób wydawania pieniędzy na zbrojenia także jest elementem "gry politycznej" - ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Diamentowe ambasady - to także istotny przykład pomysłów Dudy na politykę zagraniczną. Sieć takich nieoficjalnych ambasad miałaby zostać utworzona w krajach o szczególnym dla Polski znaczeniu - z punktu widzenia naszego interesu, krótko i długofalowego. Byłyby one wzmocnione pod względem infrastrukturalnym i personalnym, a także otrzymałyby wyjątkowe możliwości działania w zależności od potrzeb.
Istotnym aspektem wystąpienia Dudy było sformułowanie potrzeby o szczególną dbałość o polską politykę historyczną - zwłaszcza w kontekście ostatniej afery ze słowami szefa FBI. - Każdy kraj prowadzący dobrze politykę zagraniczną, dawno zrealizowałby filmy o takich bohaterach, jak choćby rtm. Pilecki. To są przypadki, które w innych krajach stałyby się spektakularną opowieścią - mówił. Powtórzył swój postulat o wytaczaniu procesów w krajach, w których będzie dochodziło do przypadków zakłamywania historii.
Na koniec wystąpienia Duda stwierdził, że Polska powinna ubiegać się o stanowisko sekretarza generalnego NATO. Powtórzył także, iż jest "absolutnym zwolennikiem" dążenia naszego kraju do grupy G-20. - Niedawno mój postulat powtórzyła także premier Kopacz. Powinniśmy się domagać bez kompleksów, aby nasza pozycja międzynarodowa odzwierciedlała wielkość naszego kraju.
Duda kilka godzin wcześniej przysłuchiwał się na sali plenarnej Sejmu wystąpieniu Grzegorza Schetyny.
FOT. sztab Dudy
15:42
W pierwszej połowie kwietnia dziennikarze najbardziej przychylni byli Januszowi Korwin-Mikkemu - wynika z raportu Press-Service "Wybory prezydenckie 2015”. 13,6 proc. materiałów o kandydacie miało pozytywny wydźwięk - jeszcze w ubiegłym raporcie wynik ten wynosił 7 proc.
Po raz kolejny drugie miejsce zajął Paweł Kukiz (12,3 proc.), a następne Andrzej Duda (9,9 proc).
Z kolei w negatywnym świetle publikacje najczęściej przedstawiały Iwonę Piątek (20 proc.), Adama Słomkę (12,5 proc.) oraz Annę Grodzką (9,6 proc).
Zdecydowana większość publikacji - co pokazuje powyższy wykres - miała jednak neutralny wydźwięk. Najwięcej publikacji poświęcono Bronisławowi Komorowskiemu, a następnie Andrzejowi Dudzie.
Ciekawie wygląda wykres aktywności publikacji na temat kandydatów.
Wynika z niego, że szczególną aktywność zaobserwować można było w dniach 9-10 kwietnia, a najwyższy pik należał do Komorowskiego i wystąpił 13 kwietnia, kiedy to dziennikarze interesowali się przede wszystkim wystąpieniem prezydenta w internetowym talk-show "20m2 Łukasza".
"Press" zauważa, że im bliżej wyborów, tym media są coraz bardziej przychylne kandydatom walczącym o fotel prezydenta Polski.
W ciągu pierwszych dwóch tygodni kwietnia na ich temat opublikowano prawie 2 tys. materiałów o wydźwięku pozytywnym - 1 proc. więcej niż w poprzednich 14 dniach. Zaledwie 1,4 tys. to informacje o charakterze negatywnym.
Analizie poddano materiał pochodzący z monitoringu ponad 1100 tytułów prasowych, 5 mln źródeł internetowych, najpopularniejszych serwisów społecznościowych oraz 100 stacji radiowych i telewizyjnych. Zakres czasowy: 1-15.04.2015 r.
Fot. Press-Service
18:38
Bronisław Komorowski uczestniczył w kolejnej internetowej debacie - tym razem serwisu natemat.pl. Oto najciekawsze momenty z dyskusji.
Kiedy twardogłowi sympatycy PO i PiS będą mogli iść na piwo? Jest możliwy powrót do sytuacji sprzed paru lat, kiedy w parlamencie normą było to, że można było się spierać - nawet urządzać teatr - a potem szło się na piwo z konkurencją. Coś złego stało się w Polsce. Zawinili liderzy, który dyscyplinowali swoich zwolenników, politycznych żołnierzy, także do tego, aby przykładnie okazywali niechęć konkurencji. Nie bez winy są i dziennikarze, którzy szczuli polityków na siebie, bo to dawało teatr.
Z kim chodził na piwo w Sejmie? Z wieloma politykami lewicy. Z osobą, którą konkurowałem politycznie, i to tak bardzo serio, ale jednocześnie szanowaliśmy się i lubiliśmy, bo mieliśmy poczucie wspólnoty - to był Jerzy Szmajdziński. [Czy kobiety chodziły na piwo?] Myślę, że tak. Pewnie pasowało zaproponować koleżance szampana, albo kieliszek wina, ale na tzw. przysłowiowe piwo oczywiście tak.
O ograniczonym życiu towarzyskim. Nie siedzę w sosie sejmowym. Jak byłem parlamentarzystą, marszałkiem czy wicemarszałkiem, to miałem 300 metrów od Sejmu, miałem mieszkanie, dom i rodzinę. To też w stopniu ograniczonym żyłem życiem towarzyskim w Sejmie i dobrze na tym wyszedłem. Staram się utrzymać kontakty natury prywatnej z osobami z polityki, niekoniecznie z jednego obozu.
Czy jeśli PiS wygra wybory, to Kaczyński dostanie misję tworzenia rządu? To konstytucja mówi jednoznacznie, że prezydent nie jest kompletnie niczym skrępowany. Trzeba zobaczyć, jaka będzie sytuacja po wyborach.
Na pytanie, jak się dzwoni do Rosji? Specjalistką jest moja konkurentka - proszę ją o to pytać.
O adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Nie ma społecznego przyzwolenia na adopcję dzieci przez pary homoseksualne. Nie można w polityce zajmować się hipotetycznymi możliwościami, tylko tym, co realnie możliwe.
O polowaniu. Zawsze to mówię [że poluje] i nie zamierzam tego tematu rozwijać. Wszystko, co miałem na ten temat do powiedzenia, powiedziałem.
O Inowrocławiu. Pytałem prezydenta miasta, mając świadomość, że bywają picowane sytuacje. Zapewniał, że absolutnie [nie jest to pic], że prace ruszyły. Dziennikarze mogą sprawdzić, czy prace trwają czy nie. Wedle mojej wiedzy… Wiedzy od prezydenta [Inowrocławia], prace miały trwać cały czas.
O debacie. We wszystkich dojrzałych demokracjach nie ma debaty przed I turą. Czym innym jest debata pretendentów, niech pretendenci dyskutują między sobą, czym innym jest debata z udziałem głowy państwa. W Wielkiej Brytanii Cameron nigdy nie uczestniczył tego typu debatach, w żadnym kraju nie ma tego typu debat. [Cameron w rzeczywistości brał udział w debatach z kilkoma kandydatami - red.]
19:13
Przed nami ostatnie dwa tygodnie kampanii, czyli ten czas, gdy najważniejsi, bo wciąż niezdecydowani, wyborcy rozstrzygają w swych głowach i sumieniach, komu oddać swój głos, a sztaby odpalają największe i najboleśniejsze dla przeciwnika bomby. Dlatego niezwykle trudno przewidywać, co stanie się w ciągu tych 14 dni. Można jednak pokusić się o prognozę, komu kalendarz wyborczy oraz dynamika procesów społecznych będzie sprzyjać. W moim przekonaniu tym kimś jest Bronisław Komorowski.
Po pierwsze, ostatnie dni kampanii są jakby ułożone pod niego. Obchody 1 maja na pewno będą okazją do jakichś przepychanek, więc będzie to idealna okazja do potwierdzenia narzuconego przez obecnego prezydenta podziału Polski na „radykalną” i „racjonalną”. 2 maja to dzień flagi – a to przecież kotylion jest nie bez przyczyny od samego początku symbolem Komorowskiego. 3 maja zaś to święto narodowe i trudno sobie wyobrazić, by tego dnia kamery wszystkich stacji nie były skierowane na głowę państwa. Na 8 maja, czyli na ostatni dzień kampanii, zaplanowane są obchody na Westerplatte, co będzie okazją dla obecnego lokatora Belwederu do pokazania się w towarzystwie najważniejszych ludzi Europy, a nawet – jak plotka niesie – świata. Wreszcie 9 maja, już w ciszy wyborczej, najważniejszym obrazkiem w telewizorach będzie militarny pokaz siły na Placu Czerwonym (z rakietami, czołgami i wyrzutniami), co wzmacniać będzie nie debatę o euro, jak chciał tego Andrzej Duda, ale o bezpieczeństwie i groźbie wojny, jak życzył sobie Komorowski. Tyle kalendarz.
Po drugie, jak donoszą media, w sztabie PiS kończą się pieniądze. Bardzo dużo wydano ich w pierwszej fazie kampanii, by zwiększyć rozpoznawalność kandydata, i obecnie po prostu brakuje kasy na prowadzenie zmasowanej propagandy w mediach. Tego błędu nie popełnił sztab PBK, bo też nie musiał na samym początku inwestować w zwiększanie rozpoznawalności swego kandydata. Dziś więc na wyborczym koncie Komorowskiego jest kilkakrotnie więcej środków, niż na koncie jego głównego przeciwnika. To zaś może być rozstrzygające w ostatniej fazie kampanii – zwłaszcza dla elektoratu wciąż się wahającego, a więc bardzo podatnego na zabiegi marketingowe i propagandę.
Po trzecie, w każdych wyborach kandydat ubiegający się o reelekcję ma przewagę nad swymi konkurentami wynikającą ze swoistego „konserwatyzmu”. Konserwatyzmu rozumianego nie jako idea polityczna, ale jako predylekcja do wyboru czegoś, co już się zna i do czego już się można było przyzwyczaić. Duża część z nas przyjmuje rzeczywistość jako zastaną i rozumną, więc niechętnie dopuszcza do siebie myśl, że należy stan obecny zmienić, bojąc się, że to, co go zastąpi, będzie jeszcze gorsze, niż to, z czym ma się do czynienia w tej chwili. Taki „konserwatyzm” działa zawsze na korzyść tych, którzy już sprawują swój urząd i utrudnia prowadzenie kampanii „czelendżerom”.
Po czwarte, Komorowski jest tak naprawdę jedynym kandydatem, który broni obecnego status quo. Który jest reprezentantem zadowolonych z dotychczasowego rozwoju kraju. Natomiast Duda jest tylko jednym z wielu, którzy apelują o gwałtowną zmianę obecnego stanu rzeczy. Można nawet powiedzieć, że wszyscy (poza obecnym prezydentem) kwestionują obowiązującą rzeczywistość – łącznie z Magdaleną Ogórek i Adamem Jarubasem! Wyborca niezadowolony z tego, co oferuje mu współczesna Polska, może więc zagłosować nie tylko na kandydata PiS, ale także na Kukiza, Korwina czy Wilka, o Braunie i Kowalskim nie wspominając. Duda jest więc najpotężniejszym reprezentantem Polski wkurzonej, ale nie jedynym – będzie musiał stoczyć poważny bój o to, by to akurat jego ów niezadowolony elektorat wybrał jako swego reprezentanta. A widać już obecnie, że nie jest to wcale takie łatwe, bowiem doktor prawa, członek elity intelektualnej Krakowa, bogaty eurodeputowany, może wydawać się dla części wyborców mniej wiarygodny, niż zawsze niepoprawny Korwin, czy naturalny w swym buncie Kukiz. To także będzie działać na korzyść Komorowskiego.
Po piąte, należy pamiętać, że cały aparat państwa znajduje się dziś w rękach partii, której reprezentantem jest Komorowski. Nie mam wątpliwości, że jeśli tylko będzie to możliwe, to ów aparat będzie formalnie i nieformalnie, legalnie i nielegalnie, pomagać obecnemu prezydentowi. Jeśli coś będzie przeciekać, jeśli gdzieś dojdzie do jakichś działań i jeśli jakaś agenda rządowa lub samorządowa będzie wydawać jakieś decyzje, to będą one w ciągu następnych 14 dni na pewno pomagać, a nie szkodzić dzisiejszemu lokatorowi Belwederu. To także należy brać pod uwagę.
Z wyżej wymienionych powodów można się dziś, na ponad dwa tygodnie przed wyborami, pokusić o prognozę, że do 10 maja, jeśli nie stanie się coś ekstraordynaryjnego, rosnąć będą szanse Komorowskiego, a maleć Dudy. Przewiduję więc, że ich konfrontacja w pierwszej turze zakończy się znaczącym zwycięstwem tego pierwszego. Znaczącym, czyli potwierdzonym co najmniej 10-procentową przewagą nad swym najgroźniejszym konkurentem.
fot. sztab PBK
21:01
-- JUTRO NOWY SPOT ANDRZEJA DUDY. Pierwszy pokaz w krakowskim kinie “Mikro” o 11:15.
-- JUTRO SPOTKANIE PREZYDENTA Z PRZEDSTAWICIELAMI MŁODEGO POKOLENIA. O 10:00 Bronisław Komorowski spotka się młodymi ludźmi, którzy na co dzień zajmują się sprawami ich pokolenia (Warszawa, kawiarnia “Być może…”, ul. Bagatela 14). Rozmowa będzie dotyczyła wyzwań stojących przed młodymi Polkami i Polakami.
-- JUTRO JANUSZ KORWIN-MIKKE PREZENTUJE SWÓJ SPOT. O 11:01 w sali konferencyjnej 101 w Sejmie.
-- JUTRO O 15:00 KONFERENCJA LESZKA MILLERA W KOŃSKICH (woj. świętokrzyskie).
-- GRZEGORZ SCHETYNA APELUJE DO OPOZYCJI I MEDIÓW, DZIĘKUJE PREZYDENTOWI I MÓWI O CHŁODNYCH RELACJACH Z ROSJĄ - 10 KLUCZOWYCH MOMENTÓW WYSTĄPIENIA SZEFA MSZ. https://300polityka.pl/news/2015/04/23/schetyna-apeluje-do-opozycji-i-mediow-dziekuje-pbk-i-mowi-o-chlodnych-relacjach-z-rosja-10-momentow-expose/
-- DUDA PODKREŚLA ZNACZENIE SOJUSZU Z USA I DZIĘKUJE SCHETYNIE: “To nie była ostra polemika z wystąpieniem Grzegorza Schetyny. Przeciwnie: kandydat PiS na prezydenta podziękował szefowi MSZ za deklarację, iż ten będzie jak najefektywnej współpracował z przyszłą głową państwa. - Cieszę się, bo Konstytucja wyraźnie mówi o potrzebie współdziałania prezydenta RP z ministrem spraw zagranicznych i premierem - mówił Duda. - Chcę zapewnić pana ministra, że także z mojej strony będzie ta wola współdziałania, jeśli zostanę przez moich rodaków wybrany prezydentem”. https://300polityka.pl/news/2015/04/23/duda-podkresla-znaczenie-sojuszu-z-usa-i-dziekuje-schetynie/
-- RAPORT PRESS: DZIENNIKARZE NAJBARDZIEJ PRZYCHYLNI KORWINOWI: “13,6 proc. materiałów o kandydacie miało pozytywny wydźwięk - jeszcze w ubiegłym raporcie wynik ten wynosił 7 proc. Po raz kolejny drugie miejsce zajął Paweł Kukiz (12,3 proc.), a następne Andrzej Duda (9,9 proc)”. https://300polityka.pl/news/2015/04/23/raport-press-dziennikarze-najbardziej-przychylni-korwin-mikkemu/
-- BRONISŁAW KOMOROWSKI NA TEMAT: INOWROCŁAW NIE BYŁ PICEM, CAMERON NIE DEBATOWAŁ, A DZIENNIKARZE SZCZULI NA SIEBIE POLITYKÓW. https://300polityka.pl/news/2015/04/23/pbk-na-temat-inowroclaw-nie-byl-picem-cameron-nie-debatowal-dziennikarze-szczuli-na-siebie-politykow/
-- RZ: JAROSŁAW KACZYŃSKI DO POSŁÓW: DRUGA TURA NIEPEWNA: “Na wyjazdowym posiedzeniu klubu parlamentarnego prezes PiS Jarosław Kaczyński mobilizował posłów ugrupowania do cięższej pracy w kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy (...) Przekonywał, że dla partii bardzo ważny jest wynik drugiej tury, ale nie jest ona jeszcze przesądzona. Przywołał najnowsze sondaże. - Nasza ofensywa wytraciła początkowy impet, ale to było naturalne. W ostatnich dwóch tygodniach musimy odzyskać inicjatywę - mówił Kaczyński”. http://www4.rp.pl/artykul/1195885-Kaczynski-o-kampanii-Dudy--Prezes-PiS-na-klubie.html
-- ZAPISA AMA ANDRZEJA DUDY NA WYKOPIE. http://www.wykop.pl/link/2511707/ama-andrzej-duda/
****
#GOŚĆ WYDARZEŃ:
-- GRZEGORZ SCHETYNA O DYREKTORZE FBI: Sprawa wydaje się zakończyła. Wczoraj osiągnęła apogeum. Reagowaliśmy, jako MSZ, bardzo szybko i twardo. W nocy otrzymaliśmy odręczny list z prośbą o to, aby przyjąć wyrazy żalu. Chce potraktować to jako memento, abyśmy nie musieli reagować na takie zdanie, ale jeżeli się pojawią, to powinniśmy w solidarny sposób pokazywać polską role w historii II wojny i w ogóle historii.
-- SCHETYNA DALEJ: Nie wystarczy reagować. Mówiłem o tym w expose, zapraszając opozycję do współpracy w tej kwestii. MSZ współpracuje i chce intensyfikować współpracę z IPN, żebyśmy mogli mówić o pozytywnej polskiej polityce historycznej, o narzuceniu pewnej narracji i promocji pewnych postaw. Takim przykładem jest Jan Karski.
-- O PUBLIKACJI GW, ŻE BIAŁY DOM ZABLOKOWAŁ PRZEPROSINY: Nie mam potwierdzenia. List Comeya pokazuje zupełnie inną historię.
-- O ROSJI I UKRAINIE: Będziemy świadkami wielu sygnałów, nie do końca prawdziwych. Rosja będzie testować i Ukrainę, i świat zachodni, jak będzie na to reagował. Nie bez przypadku premier Miedwiediew mówił o trudnościach, jakie ma gospodarka rosyjska po wprowadzeniu sankcji. Konflikt na Ukrainie musi zostać zakończona, Rosja musi implementować ustalenia z Mińska.
*****
#FPF:
-- RYSZARD KALISZ O MAGDALENIE OGÓREK: To wybitnie inteligentna osoba. Zrobiła na szaro kierownictwo SLD. Zgodziła się być kandydatką. SLD wydało milion złotych na jej promocję. Ona nigdy nie powiedziała, że głosuje na SLD, nie powiedziała nic o programie SLD. Na początku znało ją może 1 proc., dziś to zapewne kilkadziesiąt proc. Legalnie dostać milion złotych i się wypromować na rynku? To majsterszyk ze strony pani Ogórek!
-- STEFAN NIESIOŁOWSKI O WPISIE JACKA KURSKIEGO NA TWITTERZE: Teza mocna, ale absurdalna.
-- JACEK KURSKI NA PYTANIE, SKĄD TEZA O DEALU MIĘDZY POLSKĄ A FRANCJĄ, KTÓREGO PRZEDMIOTEM RZEKOMO MIAŁ BYĆ DONALD TUSK: Doświadczenie życiowe i elementarna logika sytuacji. Bez poparcia Francji Tusk by nie został szefem RE. Od dawna o tym się mówiło w branży zbrojeniowej. Tusk obłaskawił Camerona ogłoszeniem braku weta wobec restrykcji dla socjału Polaków na Wyspach, na tej samej zasadzie domniemywać należy, że te pogłoski są po prostu prawdziwe [o “dealu” między Polską a Francją w kontekście zakupienia zbrojeń i stanowiska dla Tuska - szefa RE].
-- KURSKI DALEJ O ZAKUPIE ZBROJEŃ: Działanie antypolskie, Tusk i Kopacz będą musieli się z tego wyspowiadać.
-- O POLITYCE ZAGRANICZNEJ: Powinniśmy mieć ambicje stworzyć koalicję państw Europy Środkowo-Wschodniej. Taką politykę próbował prowadzić śp. prezydent Lech Kaczyński. Dziś prowadzimy politykę, która wyzbyła się ambicji, która zbankrutowała. Za to wszystko odpowiada Bronisław Komorowski.
-- O EXPOSE SCHETYNY: Bardzo słabe wystąpienie.
*****
#DZIŚ WIECZOREM:
-- PAWEŁ KUKIZ: Polska istnieje tylko teoretycznie, jak powiedział minister spraw wewnętrznych. To była diagnoza człowieka, który państwo zda dogłębnie.
-- O POLSKIEJ POLITYCE ZAGRANICZNEJ: My nie jesteśmy podmiotem polityki zagranicznej, tylko przedmiotem. Nas nie ma, proszę pana, czy to dociera do pana? Jesteśmy rozgrywani między Niemcami a Rosją. 33 tys. żołnierzy liczy Polska armia. Nie ma obiecanych tarcz rakietowych. To, co się dzieje w Świdniku i Mielcu, to skandal! Unia za nas decyduje, co mamy robić. Przede wszystkim domagałbym się spełnienia obietnic od NATO.
-- KUKIZ DALEJ: Podstawą jest budowa tarczy antyrakietowej w Polsce. To podstawa. Na pewno nie eskalowałbym konfliktu z Rosją. I zrobiłbym wszystko, by reorganizować polską armię, odurzędniczać ją.
-- O DOZBRAJANIU UKRAINY: Dozbrojenie Ukrainy? To są samobójcze kroki, które prowokują Rosję. Ukraina to są nasi przyjaciele, oddałbym im wszystko, ale ani jednego naboju.
-- O EMIGRANTACH: Władza wypędziła 3 mln osób.
-- O PBK: Dziwię się, że PBK nie uczynił żadnego kroku do zmiany ordynacji. Oni na tym wygrali, to było 4 x TAK.
-- O TYM, CO “PREZYDENT OBYWATELSKI” POWINIEN ZROBIĆ - W KONTEKŚCIE DZIAŁAŃ PBK: Prezydent obywatelski powinien był zwołać Radę Gabinetową, i zapytać, o co chodzi. Mógł rozpisać referendum. Na 800 ustaw, nie podpisał tylko 4.
-- O SCENARIUSZU, JEŚLI NIE WYGRA WYBORÓW: Jeśli nie wygram, to będę tworzył ruch społeczny, ruch oddolny, z postulatem zmiany systemu.
*****
FAKTY TVN
-- PREZYDENCKI PING PONG - dwaj główni rywale jak ogień i woda.
-- MATERIAŁ KRZYSZTOFA SKÓRZYŃSKIEGO: Korespondencyjna debata prezydencka w Sejmie, wczoraj kandydaci w sąsiadujących programach w TVN24. Przed pierwszą turą nie ma szans na debatę kandydatów. Kandydat PiS wytoczył najcięższe działa w sprawie wyboru helikoptera. Wypowiedzi PBK i Dudy.
-- DEBATA NAD EXPOSE GRZEGORZA SCHETYNY. Zestawienie wypowiedzi sejmowych.
-- KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA: Francois Hollande najprawdopodobniej weźmie udział w uroczystościach na Westerplatte. Przyjedzie także członek rodziny królewskiej z Wielkiej Brytanii.
-- CZY TO KONIEC KAMPANII MAGDALENY OGÓREK. Materiał Macieja Knapika: Ostatnie spotkanie z wyborcami 5 dni temu. Kandydatka SLD nie przyszła do poranka TOK FM.
-- TOMASZ KALITA: Nie odcięliśmy jej żadnego finansowania.
-- WANDA NOWICKA: To była wielka pomyłka, muszą do końca przełknąć tę żabę.
-- KNAPIK: Nie wiadomo, czy wieczór wyborczy w ogóle się odbędzie.
-- KATARZYNA PIEKARSKA: Przespano moment, gdy trzeba było przejść do ataku.
-- BYŁY MARSZAŁEK WOJEWÓDZTWA Z PSL OSKARŻONY.
*****
WIADOMOŚCI TVP
-- PIERWSZY MATERIAŁ: Comey żałuje swojej wypowiedzi.
-- GRZEGORZ SCHETYNA: Wydaje mi się, że to kończy sprawę.
-- BRONISŁAW KOMOROWSKI: Wydaje się, że to postęp w tej sprawie.
-- SCHETYNA W MATERIALE JUSTYNY DOBROSZ-ORACZ: Nie będziemy bierni w przypadku prób fałszowanie historii.
-- KRZYSZTOF SZCZERSKI: Gdy pan nie wie, co robić na Wschodzie, to niech Pan pomyśli tak: Putin to Protasiewicz, Ukraina to Dolny Śląsk.
-- LESZEK MILLER: Państwo polskie boi się 30 motocyklistów. To żenujące, histeria i polityczna paranoja.
-- KOMOROWSKI: Sugerowałbym większe położenie nacisku na bezpieczeństwo Polski i całej flanki wschodniej.
-- ANDRZEJ DUDA: Bardzo ucieszyła mnie deklaracja szefa MSZ, że liczy na dobrą współpracę z prezydentem.
-- DUDA DALEJ: Trzeba zerwać z polityką płynięcia w głównym nurcie.
*****
WYDARZENIA POLSATU
-- TO JUŻ COŚ JEST, SKORO ŻAŁUJE, COŚ ZNACZY - wypowiedź Władysława Bartoszewskiego o dyrektorze FBI na czołówce.
-- KAŻDY POLAK PEWNIE OCZEKIWAŁBY WIĘCEJ - wypowiedź Ewy Kopacz na czołówce.
-- MAM POZWOLENIE NA BROŃ - wypowiedź Cezarego Grabarczyka na czołówce.
-- NA JEDYNCE: Expose Grzegorza Schetyny.
-- JAN MIKRUTA: Wczoraj Comey nie chciał przepraszać, potem poprosił polskiego ambasadora o rozmowę. Przekazał list.
-- EWA KOPACZ: Te słowa, które padły, są i tak więcej, niż mogliśmy się spodziewać z doniesień.
-- GRZEGORZ SCHETYNA: Chciałbym, żeby to była sprawa zamknięta i tak ją traktuje.
-- WŁADYSŁAW BARTOSZEWSKI: Polacy przy swoim stosunku do USA czują się trochę podirytowani i sfrustrowani.
-- MIKRUTA: Dlatego Schetyna mówił też, że Polska nie będzie bierna wobec prób fałszowania historii.
-- BRONISŁAW KOMOROWSKI: To nie oznacza, że mamy przestać traktować USA jako najważniejszego sojusznika.
-- MIKRUTA: Andrzej Duda, słuchający szefa MSZ z miejsca prawie prezydenckiego, z prezydentem wyjątkowo się tu zgadza.
-- ANDRZEJ DUDA: Nie oszukujmy się, najsilniejszym państwem są USA, będące zarazem największym, ale także i potencjalnym, gwarantem.
-- MIKRUTA: Najbardziej pragmatyczny jest były premier.
-- LESZEK MILLER: Nie mamy wielkich możliwości odegrania rewanżu na amerykańskich partnerach. Trzeba z nimi rozmawiać i współpracować.
-- NA DWÓJCE: Trwa nadzwyczajny szczyt UE ws. imigracji.
-- TOMASZ LEJMAN Z BRUKSELI: Szczyt zakończy się kilkoma deklaracjami i decyzją, by dwukrotnie zwiększyć budżet na patrole na Morzu Śródziemnym. Niewykluczone, że poszczególne państwa będą chciały wesprzeć UE w walce z przemytnikami.
-- NA TRÓJCE: Cezary Grabarczyk przesłuchany w prokuraturze.
-- CEZARY GRABARCZYK: Potwierdzam, że zostałem zaproszony przez prokuraturę na przesłuchanie.
-- PAWEŁ GADOMSKI: Wewnętrzne śledztwo wykazało, że łódzcy policjanci dawali VIP-om pozwolenia na broń bez egzaminu.
-- GRABARCZYK: Tych [policjantów], którzy prowadzili procedurę, poznałem, bo nie mogło być inaczej. [Na pytanie, czy to oni go egzaminowali] Ktoś musiał.
Prezydent stracił szansę, aby zachować się jak patriota. Wstyd!
- Tusk zapowiada odpowiedź rządu
Gorący temat
Gorący temat
Gorący temat
Uchwała ws. TK nie stanowi o wyborze sędziów
- Żukowska
Gorący temat
W ciągu dwóch dni chcecie dokonać zamachu na TK
- Warchoł krytykuje rządzących
Gorący temat
Mamy potwierdzenie ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w Warszawie
- Trzaskowski
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.