Prezydent stracił szansę, aby zachować się jak patriota. Wstyd!
- Tusk zapowiada odpowiedź rządu
Gorący temat
01.04.2015
08:30
Podstawową formą dokonywania wyboru w starożytnych demokracjach było losowanie, a nie głosowanie. Uważam, że należy powrócić do tej tradycji i zwyczaju. I to najlepiej już w najbliższych wyborach prezydenckich.
Starożytni Grecy i Rzymianie ufali Fatum czy też Ananke, chętnie więc oddawali w ich ręce swój los oraz los Polis i Respubliki. Wierzyli, że bogowie lepiej rozstrzygną dylematy władzy, niż grzeszni i ograniczeni w swej mądrości ludzie. Uważali także, że losowanie, zamiast głosowania, daje większe szanse każdemu z obywateli do sprawowania, chociażby przez krótki okres, jakichś urzędów publicznych. Wreszcie, sądzili że w ten sposób mogą uniknąć korupcji i nieczystej gry zawsze towarzyszących głosowaniom. Uważam, że – z innych nieco powodów – powinniśmy powrócić do tradycji losowania i zastosować ją do wyborów prezydenckich.
Jeśli komuś wydaje się ten pomysł ekstrawaganckim, to niech weźmie pod uwagę, że wybór poprzez losowanie…już jest obecny w polskim prawodawstwie. Ustawa wyraźnie mówi o tym, że w wypadku równej liczby głosów oddanych na radnego, wójta, burmistrza czy prezydenta o tym, kto ostatecznie obejmuje mandat czy też urząd decyduje…losowanie! Ustawodawca dopuścił więc sytuację, że - w pewnych okolicznościach - o wyborze rozstrzyga ślepy los. Dlaczego więc nie rozszerzyć tej metody na inne wybory i inne przypadki?
Jeśli mówimy o wyborach głowy państwa, to zachowany powinien być wymóg zebrania odpowiedniej liczby podpisów, by móc wziąć udział w losowaniu – nie byłoby bowiem sensowne, by wyboru dokonywano spośród 30 milionów dorosłych Polaków. Ale jeśli podnieślibyśmy próg wymaganych podpisów do, powiedzmy, 300 tysięcy, to wówczas wyeliminowalibyśmy wariatów, frustratów, ludzi całkowicie nieodpowiedzialnych. Można byłoby także zmienić ustawę i wprowadzić możliwość złożenia podpisu tylko na jednej liście poparcia – znacząco ograniczyłoby to liczbę tych, którym sztuka zebrania wymaganych 300 tysięcy podpisów udałaby się. I to właśnie spośród nich dopiero dokonywalibyśmy wyboru poprzez losowanie.
Można założyć, że ci, którym udałoby się pokonać ten wstępny próg 300 tysięcy podpisów, są znanymi postaciami życia publicznego i są na tyle sprawni intelektualnie, że podołaliby zadaniu sprawowania urzędu prezydenta. Oczywiście, warto byłoby w takim wypadku zastanowić się nad ograniczeniem kompetencji głowy państwa wybieranej losowo, ale to już sprawa drugorzędna. Zasadniczą kwestią byłoby bowiem to, że ostateczny wybór byłby dokonywany właśnie tak, jak robili to Starożytni – czyli poprzez losowanie.
Jakie byłby z tego korzyści? Po pierwsze finansowe – warto zastanowić się ile państwo polskie zaoszczędziłoby na tej modyfikacji. Przecież tu gra udzie o grube miliony złotych, które mogłyby być przeznaczone na inne, bardzie społecznie nośne, potrzeby. Ileż żłobków, szkół i szpitali można by było wybudować za zaoszczędzone w ten sposób środki?
Po drugie, zwiększałoby to ducha obywatelskiego. O ile dziś szansę na zostanie głową państwa mają tylko nominaci największych i najbogatszych partii politycznych, o tyle w przypadku losowania taką możliwość mieliby także inny kandydaci – działacze społeczni, ludzie angażujący się w trzeci sektor, członkowie znanych i lubianych NGO-sów. W ten sposób znacząco zwiększyłaby się partycypacja społeczna w procesie politycznym. Praktycznie każdy znany i lubiany miałby szansę na zebranie owych 300 tysięcy głosów (czas na ich zgromadzenie mógłby być odpowiednio wydłużony, by demos mógł się w ten sposób organizować i debatować). To uatrakcyjniłoby życie publiczne i zachęciło do udziału w nim tych, którzy dziś wybierają absencję wyborczą i ucieczkę w wewnętrzną emigrację.
Po trzecie, jeśli wierzymy w przejawianie się w historii ludzkości Boga, a przecież 95% z nas jest katolikami i jest przekonana o czymś takim, to czy nie byłoby rozsądne, by o losach naszej Ojczyzny decydował bezpośrednio Bóg, a nie ułomni i błądzący w swych wyborach ludzie? Czyż nie jest to ostateczny argument na rzecz wyboru metody losowania i przedłożenia jej ponad metodę głosowania?
I wreszcie po czwarte, tego typu modyfikacja prawa wyborczego byłaby czymś absolutnie nowatorskim we współczesnym świecie i na pewno byłaby żywo debatowana na wszelakich forach dyskusyjnych i we wszystkich centrach decyzyjnych. To dałoby naszemu krajowi tak potrzebną nam reklamę, która mogłaby zachęcać inwestorów do lokowania właśnie nad Wisłą swoich firm i biznesów. Gdzież bowiem lepiej byłoby inwestować, jeśli nie w kraju, którego polityków i obywateli stać na tak nowatorskie podejście do problemów zarządzania? Dałoby to ogromny impuls rozwojowy i finansowy naszej gospodarce.
Zdaję sobie sprawę, że to pomysł szokujący i zaskakujący, trudny do akceptacji, skłaniający do natychmiastowego i automatycznego odrzucenia. Ale namawiam jednak do tego, by się nad nim głębiej zastanowić. Zwłaszcza w obecnych czasach. Zwłaszcza dzisiaj.
fot. tvn24
10:24
11:28
Tweety Waldemara Kuczyńskiego, hejt anonimowych użytkowników, ale też polityczne opinie i spin Roberta Tyszkiewicza czy Ryszarda Kalisza - to wszystko odczytuje w nowym klipie kandydat PiS na prezydenta, Andrzej Duda. To interesujący pomysł sztabu na "zagospodarowanie" Prima Aprillis w internecie. Duda cytuje opinie, że jest sztuczny, plastikowy, wygląda jak Maliniak z "Czterdziestolatka" i tak dalej.
https://youtu.be/WmLjMH639A8
W ten nietypowy sposób sztab chce przyciągnąć uwagę do Dudy w dzień, który tradycyjnie pełen jest mniej lub bardziej udanych jest żartów i fałszywych informacji w internecie. To ma pokazać też dystans do siebie kandydata PiS. Duda - podobnie jak prezydent Komorowski - ma też dziś w planach normalne kampanijne spotkania.
12:50
SLD - podobnie jak inne ugrupowania - formułuje swój własny przekaz na Wielkanoc. W przypadku Sojuszu tematem tym jest wiek emerytalny. Partia Millera próbuje wciągnąć w dyskusję o korekcie ustawy samego prezydenta Komorowskiego. - Dzisiaj SLD złożył w Sejmie swój projekt ustawy dotyczącej wieku emerytalnego - poinformował rzecznik tej partii Dariusz Joński. Jak mówił, pod pomysłem, aby w sprawie podniesienia wieku emerytalnego odbyło się referendum, podpisało się pół miliona obywateli. - Nasze podpisy przez PO, PSL, Twój Ruch i prezydenta zostały wyrzucone do kosza - mówił w Sejmie.
Leszek Miller w swoją inicjatywę próbuje wciągnąć Bronisława Komorowskiego, odwołując się do opinii głowy państwa sprzed kilku tygodni. Jak mówił w Sejmie przewodniczący SLD: - Prezydent wypowiedział się ostatnio za możliwością wprowadzenia korekty do ustawy o wieku emerytalnym, uwzględniającą staż pracy. Prezydent oświadczył bowiem, że gdyby tego rodzaju projekt trafił do Sejmu i został przez Sejm uchwalony, to on powitałby go z całą życzliwością. Proszę. Właśnie składamy taki projekt.
Bronisław Komorowski 10 lutego w Polsat News powiedział: "Są osoby, które bardzo wcześnie rozpoczynają aktywność zawodową, idą do pracy. Wyznaczanie tylko wieku emerytalnego, który jest granicą emerytury, powoduje, że ta kategoria ludzi pracuje de facto o wiele dłużej". Jak dodawał prezydent: "Można się zastanawiać w związku z tym nad wprowadzeniem także dodatkowych elementów, które by wskazywały na wagę zjawiska, jakim jest długotrwałość pracy. Trzeba szukać rozwiązań optymalnych, które by łączyły racjonalność ekonomiczną, równość wobec prawa i jednocześnie jakieś elementy sprawiedliwości właśnie ze względu na długość pracy".
I właśnie te wypowiedzi prezydenta mają przypominać politycy Sojuszu.
Leszek Miller zaapelował do Komorowskiego, aby "wykorzystał swoje polityczne możliwości i przekonał do projektu SLD koalicję rządzącą". Politycy SLD twierdzą także, iż prezydent "zaczął mięknąć" w tej sprawie - i zwracają uwagę właśnie na wypowiedź z 10 lutego br.
W projekcie SLD najważniejsze jest jedno: aby system emerytalny uwzględniał możliwość przechodzenia na emeryturę bez względu na wiek, ale po upływie określonego stażu pracy: 40 lat dla mężczyzn i 35 lat pracy dla kobiet. - Uważamy, że takie rozwiązanie jest sprawiedliwe i będzie premiowało tych, którzy przebywają na stałym zatrudnieniu - argumentował Miller. Dodał, że takie rozwiązania są "premiowane w Europie" i że w różnych krajach - głównie tych, w których współrządzą lub rządzą socjaliści - podobne korekty zostały już wprowadzane.
Fot. 300POLITYKA, Twitter SLD
13:53
Jak dowiaduje się 300POLITYKA, tydzień po niedzieli wielkanocnej, w Święto Miłosierdza Bożego, tego samego dnia w Sanktuarium łagiewnickim zostanie odprawiona msza, koncelebrowana przez kardynała Stanisława Dziwisza, a w znajdującym się w tym samym kompleksie Centrum Myśli Jana Pawła II, dojdzie do spotkania Andrzeja Dudy z młodzieżą katolicką. Zdaniem naszych rozmówców, trudno te rzeczy odseparować i w powszechnym odbiorze, w ten sposób, kandydat PiS otrzyma wsparcie jednego z najważniejszych i najbardziej symbolicznych hierarchów polskiego Kościoła.
Nasi rozmówcy z PiS potwierdzają, że faktycznie planowane jest "jakieś wydarzenie" z udziałem Dudy w Lagiewnikach, ale podobno ma nie mieć "partyjnego charakteru, tylko środowiskowe".
14:49
Zwyczajny dzień z życia Janusza Palikota, opowiedziany przez żonę Monikę, różnice programowe między kandydatami na prezydenta czy dziennikarze - Katarzyna Kolenda-Zaleska i Michał Krzymowski - dobrze oceniający kampanię lidera TR. Wszystko to można znaleźć w kampanijnej gazetce Janusza Palikota, rozdawanej na jego spotkaniach.
Palikot w kampanii prezydenckiej mocno eksponuje swoją rodzinę. Dlatego w gazetce umieszczono fotografie z żoną i dziećmi, oraz dzień z życia kandydata, opowiedziany przez żonę. Monika Palikot mówi: - Nawet jeśli jego dzień spotkań z wyborcami kończy się po drugiej stronie Polski, Janusz jeśli może, wraca na noc do nas. Tak aby nawet o późnej porze przeczytać jeszcze dzieciom bajkę na dobranoc. A najbardziej lubimy kończyć dzień wspólnym wyjściem do teatru...
W gazetce opublikowano także wywiad z samym Januszem Palikotem. Lider TR w krótkiej rozmowie mówi, że plotki o jego śmierci politycznej są mocno przesadzone, a wynik będzie dwucyfrowy i ku zaskoczeniu wielu wejdzie do II tury.
Na końcu umieszczono wypowiedzi m.in. Barbary Nowackiej i - co ciekawe - Katarzyny Kolendy-Zaleskiej oraz Michała Krzymowskiego. To cytaty z programów publicystycznych, najpewniej z TOK FM i TVN24. Wspomniani dziennikarze - przynajmniej tak wynika z fragmentów - dobrze oceniają kampanię Palikota.
Fot. Komitet Wyborczy Janusza Palikota
17:35
Wassermann:
Można było wystąpić o przejęcie śledztwa, jednak Warszawa nie zrobiła nic [fragment książki]
21:04
-- ANDRZEJ DUDA CZYTA OPINIE NA SWÓJ TEMAT W NOWYM KLIPIE: “Tweety Waldemara Kuczyńskiego, hejt anonimowych użytkowników, ale też polityczne opinie i spin Roberta Tyszkiewicza czy Ryszarda Kalisza - to wszystko odczytuje w nowym klipie kandydat PiS na prezydenta, Andrzej Duda (...) Duda cytuje opinie, że jest sztuczny, plastikowy, wygląda jak Maliniak z ‘Czterdziestolatka’ i tak dalej”. https://300polityka.pl/news/2015/04/01/duda-czyta-opinie-na-swoj-temat-w-nowym-klipie-m-in-tweety-kuczynskiego-i-hejterow/
-- PO PUBLIKACJI FAKTU, MATKA DUDY UPOMNIANA: “AGH wydało specjalne oświadczenie. Poinformowano w nim, że rektor AGH prof. Tadeusz Słomka przeprowadził rozmowę dyscyplinującą z panią profesor, w której uświadomił jej, że tego typu zachowanie jest nieetyczne. - Władze uczelni dalsze ewentualne kroki w tej sprawie uzależniają od postępowania wyjaśniającego, które zostanie przeprowadzone w najbliższych dniach - zapowiada AGH”. http://www4.rp.pl/article/20150401/KRAJ/304019793
-- ŁAGIEWNIKI SKRĘCAJĄ NA TORUŃ. KARDYNAŁ DZIWISZ NA MIĘKKO POPRZE DUDĘ?: “Jak dowiaduje się 300POLITYKA, tydzień po niedzieli wielkanocnej, w Święto Miłosierdza Bożego, tego samego dnia w Sanktuarium łagiewnickim zostanie odprawiona msza, koncelebrowana przez kardynała Stanisława Dziwisza, a w znajdującym się w tym samym kompleksie Centrum Myśli Jana Pawła II, dojdzie do spotkania Andrzeja Dudy z młodzieżą katolicką. Zdaniem naszych rozmówców, trudno te rzeczy odseparować i w powszechnym odbiorze, w ten sposób, kandydat PiS otrzyma wsparcie jednego z najważniejszych i najbardziej symbolicznych hierarchów polskiego Kościoła”. https://300polityka.pl/news/2015/04/01/lagiewniki-skrecaja-na-torun-kardynal-dziwisz-na-miekko-poprze-dude-po-sie-tym-nie-martwi/
-- KOMUNIKAT TWOJEGO RUCHU: “W związku ze śmiercią naszego kolegi Roberta Leszczyńskiego odwołujemy zaplanowane na czw/pt wydarzenia związane z kampanią”.
-- JANUSZ PALIKOT EKSPONUJE SWOJĄ RODZINĘ W KAMPANIJNEJ GAZETCE: “Zwyczajny dzień z życia Janusza Palikota, opowiedziany przez żonę Monikę, różnice programowe między kandydatami na prezydenta czy dziennikarze - Katarzyna Kolenda-Zaleska i Michał Krzymowski - dobrze oceniający kampanię lidera TR. Wszystko to można znaleźć w kampanijnej gazetce Janusza Palikota, rozdawanej na jego spotkaniach”. https://300polityka.pl/news/2015/04/01/palikot-eksponuje-swoja-rodzine-w-kampanijnej-gazetce/
-- KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA DO PALIKOTA NA TWITTERZE: “Jakim prawem i bez pytania o zgodę wykorzystał pan moją wypowiedź w swojej kampanii wyborczej? I bardzo proszę, a nawet żądam wycofania mojej wypowiedzi z państwa ulotki i nie rozpowszechniania jej”.
-- SLD Z WŁASNYM PRZEKAZEM NA WIELKANOC. LESZEK MILLER PRZYPOMINA ARCHIWALNĄ WYPOWIEDŹ PREZYDENTA O WIEKU EMERYTALNYM. https://300polityka.pl/news/2015/04/01/miller-wykorzystuje-archiwalna-wypowiedz-pbk-o-emeryturach-i-broni-dude-przed-atakami-o-mame-i-podpisy/
-- MAŁGORZATA WASSERMANN: MOŻNA BYŁO WYSTĄPIĆ O PRZEJĘCIE ŚLEDZTWA, JEDNAK WARSZAWA NIE ZROBIŁA NIC - fragment książki na 300: “Premierę przewidziano na 8 kwietnia - na 2 dni przed 5. rocznicą katastrofy smoleńskiej. Także 8 kwietnia, o 11:00 w siedzibie PAP, odbędzie się konferencja z udziałem autorów książki”. https://300polityka.pl/news/2015/04/01/wassermann-mozna-bylo-wystapic-o-przejecie-sledztwa-jednak-warszawa-nie-zrobila-nic-fragment-ksiazki/
-- ZMIEŃ PREZYDENTA - nowa internetowa minigra wymierzona w PBK. http://zmienprezydenta.pl/
*****
#TBD - POLSAT NEWS:
-- EWA KOPACZ O TYM, GDZIE BĘDZIE 10 KWIETNIA: Będę w Radom…. yy, będę tu na miejscu, w Warszawie. Na Powązkach.
-- O TYM, CZY ANDRZEJ DUDA POWINIEN SIĘ WYCOFAĆ I O PIS: Nie mnie wyrokować. To zwykle PiS narzucało oto taką retorykę, że ktoś, na kim ciąży jakiś cień, powinien się wycofać z polityki. Teraz mam wrażenie, że standardy są tam podwójne [w PiS]. A standardy powinny w polityce obowiązywać wszystkich jednakowo.
-- PEK DALEJ: [W kontekście wyroku ws. Mariusza Kamińskiego] Bez prawa nie ma sprawiedliwości, więc gdy będzie łamane prawo, nie będzie sprawiedliwości. Nie można dochodzić sprawiedliwości, łamiąc jednocześnie prawo. Nikt nie może się stawiać ponad sądem. Moja opinia ws. niezawisłości sądów nie zmienia się, nawet jeśli sąd wydaje wyrok na niekorzyść ludzi związanych z Platformą. Niech niezależna prokuratura robi swoje.
-- O I TURZE DLA KOMOROWSKIEGO: Zakładam, że będzie I tura. Że Bronisław Komorowski zwycięży w I turze. [O spadkach PBK w sondażach] Zawsze tak jest, kiedy jest kampania. Dziś to poparcie jest, jak na warunki kampanijne, bardzo wysokie.
-- O POPARCIU DLA ANDRZEJA DUDY: Mizeria dwudziestukilkuprocent, to nawet nie jest wynik twardego elektoratu PiS.
-- O WSZCZĘCIU ŚLEDZTWA WS. ZEGARKA MICHAŁA KAMIŃSKIEGO: Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie, nie przeciwko ministrowi Kamińskiemu. Mnie nie interesuje to, co dzieje się w tej chwili, mnie interesuje w tej sprawie finał - czyli werdykt prokuratury. Czekam zgodnie ze swoją zasadą, której przestrzegam. Samo wszczęcie w sprawie, nie znaczy wcale, że pan Kamiński w tej sprawie zawinił. Jeśli się tak okaże, to oczywiście będą konsekwencje.
-- O EURO: Chciałabym mieć taki pieniądz, który pozwoliłby mi dostatnio i bezpiecznie żyć. Mamy specyficzny czas. Wszelkiego rodzaju spekulacje [o euro], które mają “wystraszyć” Polaków, są szczególne, bo czas jest szczególny - mamy kampanię. Politycy słuchają, czekają, liczą, że opinia publiczna ich poprze. Twierdzenia polityków opozycji, które mają dawać im przewagę, to są decyzje, które nie są niczym potwierdzone - ani rachunkiem ekonomicznym, ani decyzjami rządu.
-- “DUDA NIE JEST SZCZERY”: Kandydat PiS dokładnie wie, że jeśli jakikolwiek rząd chciałby wprowadzić euro, trzeba by było zmienić Konstytucję. A Konstytucję zmienia większość na sali [parlamentarnej]. Andrzej Duda nie jest szczery z Polakami, przedstawia im nieprawdziwą rzeczywistość.
-- O “ZAKLINANIU RZECZYWISTOŚCI” PRZEZ KANDYDATÓW: Polacy mogą spać spokojnie wtedy, gdy mają odpowiedzialną władzę, odpowiedzialnego premiera, ministra finansów. Odpowiedzialność, spokój, rozsądek - a nie demagogia. Nie składamy takiej oferty Polakom, poprzedni rząd też tego nie robił. Zaklinanie rzeczywistości przez jednego czy drugiego kandydata jest przedwczesne.
-- NA PYTANIE, KIEDY WEJDZIEMY DO EURO: Wtedy, gdy będzie to poparte starannymi i rzetelnymi analizami, gdy będzie to korzystne dla Polski i Polaków. Nie wyznaczam żadnych dat, ale nie zwalnia mnie to z obowiązku przeprowadzania analiz. Żyjemy w kraju, który się rozwija gospodarczo, na tle innych krajów jesteśmy w bardzo dobrej kondycji [gospodarczej]. W tym roku mamy szansę wyjść z procedury nadmiernego deficytu.
-- O SOLIDARNOŚCI W UE I NATO: Możemy czuć się bezpiecznie, bo jesteśmy członkiem NATO, jesteśmy w UE, mamy poważnych sojuszników. Decyzje w UE są podejmowane w wyrazie solidarności ze wszystkimi. Jednomyślnie podtrzymujemy sankcje, potępiamy agresję Rosji na Ukrainę, wspieramy ją w reformach i trudnych czasach. To są elementy, które pokazują, że w obliczu kryzysu za wschodnią granicą mamy poczucie, że nie jesteśmy osamotnieni. Dzisiaj nie musimy sprawdzać naszych sojuszników z NATO.
-- O BEZPIECZEŃSTWIE W POLSCE: Przez ostatnie lata, kiedy moja ekipa polityczna - razem z PSL - rządzi, to poczucie bezpieczeństwa u Polaków rośnie.
-- “WIĘCEJ MILCZEĆ, WIĘCEJ ROBIĆ”: Jest wiele tematów - zwłaszcza w obszarze obronności - nad którymi powinniśmy trochę więcej milczeć, a trochę więcej robić. Wtedy będziemy mieli większe poczucie bezpieczeństwa. Pod jednym warunkiem - że będziemy mieli zaufanie o władzy. A mam wrażenie, że przez roztropność, rzetelność, zdrową ocenę sytuacji, a nie szaleństwo - budujemy to zaufanie (...) Tym krajem rządzi poważna, spokojna ekipa, której można zaufać. I dlatego nasi sojusznicy też nam ufają. Boję się tylko, gdyby Polską rządzili mniej odpowiedzialni, którzy dopatrują się wszędzie spisku. Ta ekipa bardzo odpowiedzialnie buduje pozycję Polski w Europie i na świecie.
-- O SŁOWACH RADOSŁAWA SIKORSKIEGO O 2 CIĘŻKICH BRYGADACH: Jego chciejstwo nie będzie wiele w tej sprawie znaczyło.
-- KOPACZ O ODPOWIEDZIALNOŚCI OPOZYCJI MÓWI, PRZYWOŁUJĄC SPRAWĘ PREZYDENTA KACZYŃSKIEGO: Nie przypominam sobie, żeby ktoś z ekipy PO-PSL zrywał szczyt z powodu jakiegoś artykułu w gazecie.
-- O GAZOPORCIE: Do końca kadencji ruszy. Jest gotowy w 97 proc.
-- O IN VITRO: Propozycja jest zapisana w ustawie, która w całości mówi o walce z bezpłodnością. Metoda in vitro to nie jest żaden oblig, żaden przymus - to propozycja. Z tej metody będzie można korzystać fakultatywnie.
-- PEK DALEJ: Z tym projektem zapoznali się posłowie; nie będzie żadnego łamania kołem, nie będzie dyscypliny. Ale gwarantuję pani, że posłowie wybiorą bezpieczeństwo nie tylko par, ale i zarodków. Lepszy stan, kiedy jest regulacja, kiedy nie zmuszamy, tylko proponujemy, niż stan bezprawia.
-- O SWOICH RZĄDACH: Ja tu nie przyszłam, żeby robić politykę, ja tu przyszłam wykonać swoją robotę. Nie jest sztuką obiecywać. Sztuką jest obiecać i dotrzymać słowa. Moje expose musiało być tak skonstruowane, żebym mogła rozpisać możliwości. To nie jest nic złego, że mówiłam 10 minut, bo zadbałam o to, żebyście państwo dostali pełną informacją pisemną, każdy z dziennikarzy dostał - pełną, rzetelną informację na piśmie. Tam też był pakiet onkoligiczny (...) Po świętach minister Arłukowicz zda mi pełny raport, jak działa pakiet onkologiczny.
-- PRZEKAZ PEK DO POLAKÓW NA ŚWIĘTA: Nie rozmawiajcie o polityce, błagam Was.
*****
#FPF:
-- MICHAŁ KAMIŃSKI O IN VITRO: W sprawie in vitro powinniśmy unikać radykalizmów. Jestem głęboko wierzącym katolikiem i twierdzę, że propozycja rządu w znaczący sposób poprawia - z punktu widzenia nauczania Kościoła także - sytuację w leczeniu bezpłodności.
-- O SWOJEJ ROLI PRZY WYSTĄPIENIU KOPACZ: Żadnego wystąpienia pani premier nie pisałem, pani premier sama mówi, to co myśli, nie trzeba jej nic pisać. Pani premier nie potrzebuje pisania przemówień, ona rozmawia z doradcami. A [normalnym jest, że] w polityce stosuje się retoryczne chwyty.
-- O SOBIE: Nie jestem żadnym pijarowcem.
-- KAMIŃSKI O “PROFETYCZNYM KACZYŃSKIM”: Kiedy pani premier wygłaszała swoje expose [pół roku temu], Jarosław Kaczyński odebrał jakiś telefon, wstał, pogratulował Donaldowi Tuskowi. Taka była sekwencja zdarzeń. Wczoraj pan Kaczyński nie poczekał nawet na przemówienie pani premier, a już je skrytykował, jakby miał profetyczne zdolności.
-- O SŁOWACH KACZYŃSKIEGO, IŻ “DONALD TUSK ZBIEGŁ Z POLSKI”: Jeśli coś z Polski uciekło, to pieniądze SKOK-ów. Donald Tusk nie jest zbiegiem.
-- O JĘZYKU OPOZYCJI: Język opozycji się radykalizuje, brutalizuje.
-- O BILANSIE RZĄDÓW PO: Można się rozliczać z siedmiu lat: Polska w bezrobociu w 2007 r. - gdy Donald Tusk obejmował władzę - była druga od końca [w UE], a dziś Polska jest w połowie stawki i jest jednym z trzech krajów w UE, w których realnie zmalało bezrobocie. W 2007 r. w rankingu atrakcyjności gospodarczej byliśmy na siedemdziesiątym-którymś miejscu, dziś jesteśmy na trzydziestym-którymś.
-- O WSZCZĘCIU ŚLEDZTWA WS. SWOJEGO ZEGARKA: Skoro sam go wpisałem do deklaracji majątkowej… Znaczy wpisywałem go jako.. nie podając jego wartości, bo jej nie znałem. Gdy poznałem, sam go wpisałem. Żadnej prawdy nie zatajałem; cieszę się, że sprawa jest w prokuraturze, bo będę mógł złożyć wyjaśnienia. Wpisałem swój zegarek do deklaracji majątkowej.
-- O WYROKU WS. MARIUSZA KAMIŃSKIEGO: Sąd niezawisły uznał, że praktyki służb specjalnych w czasach rządów PiS uderzały w wolność obywateli. Wolę żyć w kraju, gdzie jako polityk partii rządzącej jestem sprawdzany przez prokuraturę i CBA, niż żyć jak niewinni [w czasach “IV RP”], jak się później okazuje, lekarze, którzy mają problemy ze służbami.
*****
FAKTY TVN
-- TRZECI MATERIAŁ: Pomnik w Smoleńsku za pomnik Armii Czerwonej w Krakowie - Rosjanie stawiają warunek.
-- KRZYSZTOF SKÓRZYŃSKI: Rozpalać smoleńskich emocji, smoleńskim pomnikiem bardziej już nie trzeba. Rosjanie zrobili to skutecznie.
-- ANDRZEJ DUDA: Sami zbudujemy sobie pomnik, czczący tych, którzy zginęli w służbie polskiego państwa. Ten pomnik już dawno powinien być w Warszawie, ale obecna władza nie chce go zbudować.
-- SKÓRZYŃSKI: Wystarczyło jedno zdanie, które polska ambasador usłyszała od rosyjskiego ministra kultury. Uzgodniony pomnik powstanie w Smoleńsku, jeżeli w Krakowie, na Cmentarzu Rakowickim, zostanie wniesiony monument upamiętniający pochowanych tu żołnierzy Armii Czerwonej.
-- GRZEGORZ SCHETYNA W RADIU ZET: To próba pokazania, że te sprawy są bardzo trudne, ale mają jakiś wspólny mianownik. Nie mają wspólnego mianownika.
-- MARIUSZ BŁASZCZAK: Ich polityka wobec Putina kończy się właśnie taką totalną porażką.
*****
WIADOMOŚCI TVP
-- PIERWSZY MATERIAŁ: Zniszczenia wywołane wiatrem.
-- NA DWÓJCE: PBK podpisał ustawę o reformie armii i systemu dowodzenia.
-- BRONISŁAW KOMOROWSKI: Musimy przyspieszyć proces wzmacniania jednostek na ścianie wschodniej, i to się dzieje i będzie działo się szybciej.
-- KOMOROWSKI O USTAWIE: Wojny nie mamy, ale aby nie było, trzeba być dobrze zorganizowanym.
-- TRZECI MATERIAŁ: 11 kandydatów na prezydenta.
-- W MATERIALE FRAGMENT NAGRANIA OPUBLIKOWANEGO PRZEZ FAKT Z MAMĄ ANDRZEJA DUDY.
-- DUDA: Mama to mama, rodzice zawsze wspierają swoje dzieci w każdej sprawie w rodzinie, która się kocha. Jeśli ktoś [ze studentów] poczuł się dyskomfortowo, to jest mi przykro i przepraszam.
-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: Przesadził, prosząc mamę o taką przysługę. Prawnik, UJ, to wszystko tworzy wstydliwą całość.
-- LESZEK MILLER: Matczyna miłość jest bezgraniczna.
-- KOMOROWSKI: Politycy demokratyczni, muszą mieć odwagę i siłę by stanąć po stronie wymiaru sprawiedliwości.
-- TOMASZ KALITA: Na końcu stawki jest reżyser Braun… Ostatnia osoba… Nie pamiętam.
-- W MATERIALE TEŻ POMYSŁ SLD DOT. WIEKU EMERYTALNEGO.
-- LESZEK MILLER: Prezydent oświadczył, że gdyby ten projekt zostałby uchwalony, to powitałby go z całą życzliwością. Właśnie taki projekt składamy.
-- GRUPIŃSKI: Być może w przyszłości będzie można to rozważyć. Rozumiem, że SLD na progu 5 proc. poparcia szuka ratunku.
-- CZWARTY MATERIAŁ: Pomysł Rosji dot. “wymiany pomników”.
*****
WYDARZENIA POLSATU
-- NIE WYDAJE MI SIĘ, ŻEBY TAM BYŁA STOSOWANA JAKAKOLWIEK FORMA NACISKU - wypowiedź Andrzeja Dudy na czołówce.
-- EWA KOPACZ ODBYŁA TELEKONFERENCJĘ z wojewodami z terenów dotkniętych wichurami.
-- PREMIER POCHWALIŁA SIĘ DZIAŁAJĄCĄ APLIKACJĄ - zapowiedzianą w expose - na telefony komórkowe z ostrzeżeniami, m.in. pogodowymi.
-- CZWARTY TEMAT O POLITYCE.
-- JAROSŁAW GUGAŁA: Dziś, jeszcze trudniej niż zwykle odróżnić, co jest prawdą w polityce, a co nie.
-- DARIUSZ OCIEPA: Trudno 1 kwietnia zrobić poważny materiał o kampanii.
-- ADAM BIELAN W POLSAT NEWS: Zdecydowałem się zapisać do Platformy. Zrozumiałem, że PO to ta siła, która… Nie udało się.
-- Fragment spotu Andrzeja Dudy, który czyta opinie na swój temat.
-- OCIEPA: To na serio - sztab Janusza Korwin-Mikkego skierował do prokuratury o możliwości popełniania przestępstwa przez kandydata PiS. Chodzi o film, na którym prof. Milewska-Duda - matka kandydata - proponuje studentom na wykładzie, aby złożyli pod kandydaturą jej syna.
-- OCIEPA DALEJ: Spełnia się czarny sen kandydata Dudy, który poza konwencją, starał się trzymać rodzinę z dala od kampanii.
-- ANDRZEJ DUDA: Moja mama to moja mama. Mogę powiedzieć tyle, że jeżeli jakiś student odczuł jakikolwiek dyskomfort z tego tytułu, to w moim imieniu go przepraszam.
-- LESZEK MILLER: Zapewniam państwa, że gdyby moja mama żyła, a byłbym w podobnej sytuacji, to moja mama zachowałaby się dokładnie tak samo.
-- OCIEPA: Sztab PBK mówi: nie komentujemy, bo sprawa dotyczy rodziny kandydata.
-- Drugie zawiadomienie, jakie wpłynęło dziś do prokuratury, dotyczy obecności na wiecu PBK w Aleksandrowie Kujawskim uczniów ściągniętych z miejscowych szkół.
-- PIĄTY MATERIAŁ: PBK podpisał ustawę usprawniającą kierowanie państwem w warunkach wojny.
21:19
PO - 36 proc. (+1), PiS-PR-SP - 30 proc. (-1) - to wyniki nowego badania IBRiS dla czwartkowej "Rzeczpospolitej". Bez wyborców niezdecydowanych rozkład sił przedstawia się tak: PO - 41 proc., PiS - 34 proc.
Na dalszych miejscach: PSL - 7 proc. (bz), SLD - 7 proc. (-1), KORWiN - 5 proc. (+3), TR - 2 proc. (+1), RN - 1 proc. (bz), KNP - 0 proc. (bz).
12 proc. pytanych nie wie, na kogo zagłosować (-2).
W porównaniu z sondażem IBRIS z 20 marca, poparcie dla PO wzrosło o 1 pp. Tyle samo straciło PiS.
Sondaż dla "Rz" z 2 marca dawał Platformie 37 proc. poparcia - najwięcej ze wszystkich badań IBRIS dla “Rz” w historii - a PiS - 33 proc. W ciągu miesiąca zatem partii Kaczyńskiego poparcie spadło o 3 pp.
Fot. Rzeczpospolita
Prezydent stracił szansę, aby zachować się jak patriota. Wstyd!
- Tusk zapowiada odpowiedź rządu
Gorący temat
Gorący temat
Gorący temat
Uchwała ws. TK nie stanowi o wyborze sędziów
- Żukowska
Gorący temat
W ciągu dwóch dni chcecie dokonać zamachu na TK
- Warchoł krytykuje rządzących
Gorący temat
Mamy potwierdzenie ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w Warszawie
- Trzaskowski
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.