Relacja Live

21.03.2015

10:54

Uderzenie w PBK za pomocą euro centralnym elementem kampanii Dudy do Wielkanocy

- Czy prezydent Komorowski będzie dziś w Brukseli negocjować wejście Polski do strefy euro? Polacy powinni o tym usłyszeć - pytał dziś przed siedzibą Narodowego Banku Polskiego kandydat PiS na prezydenta, Andrzej Duda. Wejście do euro i postawa PBK ma być głównym tematem kampanii Dudy aż do Wielkanocy. Sztabowcy PiS, jak i sam kandydat, będą m.in. przypominać, że w 2010 roku prezydent Komorowski zaproponował takie zmiany w konstytucji, by wejście do euro było możliwe. W sobotę pod NBP Duda miał ze sobą projekt tej nowelizacji. Jak się dowiadujemy, politycy PiS mają pokazywać ten dokument w programach telewizyjnych, by jeszcze bardziej wzmocnić cały przekaz.

- Euro oznacza drożyznę. Dopóki Polacy nie będą zarabiać na poziomie UE, to ja nie zgadzam się na wejście euro do Polski - mówił w sobotę Duda. I przypomniał wypowiedź prezydenta i jego doradców, że Polska powinna znaleźć się w eurostrefie w 2016 roku. Dlatego dziś Duda pytał o cel wyjazdu prezydenta do Brukseli. Ale to oczywiście nie koniec. Prezydent będzie w kampanii pokazywany - za pomocą cytatów i kolejnych materiałów - jako gorący zwolennik wejścia do strefy euro. Jak się dowiadujemy, przez 12 dni do Wielkanocy Duda i politycy PiS mają codziennie organizować eventy polityczne, które mają powiązać prezydenta Komorowskiego z wejściem do strefy euro i wszystkim możliwymi zagrożeniami, które się z tym wiążą. W listopadowym sondażu CBOS 68% Polaków nie chciało wejścia do strefy euro, 67% obawia się negatywnych skutków przyjęcia wspólnej waluty, 64% wskazuje wzrost cen jako główną konsekwencję takie posunięcia. Duda przypominał dziś, że doradcy prezydenta wskazywali 1 stycznia 2016 roku jako termin wejścia do eurostrefy.

Euro jest cały czas bardzo niepopularne. Powiązanie prezydenta z potencjalnym skokiem cen może być w kampanii wyborczej skutecznym argumentem, który ma zniechęcić niektórych wyborców do głosowania na prezydenta. Przede wszystkim jednak spór o euro tworzy oś konfliktu w kampanii, która zmieni dyskusję z kwestii światopoglądowych na dużo bardziej uniwersalne sprawy gospodarcze.

fot. PiS


12:12

Wyeksponowanie rodziny w nowym spocie Palikota

- W Polsce nadal potrzebny jest ktoś, kto ma odwagę głośno powiedzieć o sprawach, o których inni boją się nawet pomyśleć - mówi w pierwszym kampanijnym spocie Janusz Palikot.

"Aktywny prezydent, to jest możliwe!" - mówi na końcu. To kontynuacja linii, zgodnie z którą prezydent nie musi tylko "pilnować żyrandola".

https://www.youtube.com/watch?v=EvoDuH7-5VM

W spocie, który przypomina nieco film dokumentalny, wyeksponowano rodzinę kandydata Twojego Ruchu. Pojawia się także Barbara Nowacka. Palikot chce w ten sposób zerwać z wizerunkiem samotnika.


14:33

Duda na spotkaniu z młodzieżą otrzymuje biuletyn NZS z 81 r. z wierszem Juliana Kornhausera. I powtarza swój przekaz o euro

Andrzej Duda na spotkaniu ze studentami w ramach cyklu "Hyde Park" - organizowanego przez stowarzyszenie "Młodzi dla Polski" - powtórzył swój nowy przekaz o euro. Z jego wystąpienia w Białymstoku o propozycjach dla młodych dowiedzieliśmy się relatywnie niewiele, sporo usłyszeliśmy natomiast o "potrzebie reindustrializacji przemysłu", dążeniu UE do "dekarbonizacji europejskiej gospodarki", "demontażu polskiej armii", "płynięciu w głównym nurcie polityki europejskiej" i niewydolności polskich instytucji.

Sporo uwagi polityk PiS poświęcił polityce zagranicznej. Z jednej strony Duda krytykował działania Polski w tym obszarze - zwłaszcza w kontekście naszego funkcjonowania w UE - z drugiej stwierdził, iż przynależność naszego kraju do Wspólnoty jest "jednym z dwóch największych sukcesów ostatniego 25-lecia". Kandydat PiS uderzył w Donalda Tuska, zapewnił, że jako prezydent nie dopuściłby do wprowadzenia euro, a także oskarżył Bronisława Komorowskiego o - jak stwierdził - przyzwolenie na demontaż polskiej armii.

Na koniec spotkania w Białymstoku Duda otrzymał biuletyn NZS z 81 r. z wierszem jego teścia, Juliana Kornhausera.





 

Oto kluczowe punkty wystąpienia Dudy w Białymstoku.

-- O UE JAKO JEDNYM Z DWÓCH NAJWIĘKSZYCH SUKCESÓW POLSKI W OSTATNIM 25-LECIU:


  • "Fakt, że jesteśmy w UE, stanowi jeden z dwóch największych dorobków ostatniego 25-lecia. Można mieć bardzo wiele zastrzeżeń do dorobku 25-lecia - i ja również je mam - ale istotne sukcesy były dwa. Pierwszy: wstąpienie Polski do UE, drugi: wstąpienie Polski do NATO. Przesunęło nas to ze Wschodu na Zachód. To są symbole przynależności Polski do wspólnoty Zachodu. To jest istotne niezwykle dla człowieka, który urodził się w PRL i pamięta tamte realia. Polska powinna w UE trwać, ale pytanie jest kluczowe: jak w tym aspekcie powinna funkcjonować polityka Polski".


-- O DONALDZIE TUSKU I "PŁYNIĘCIU W GŁÓWNYM NURCIE":

  • "Donald Tusk otrzymał wielki kredyt zaufania jako premier. I natychmiast ogłosił, że polityka zagraniczna Polski ma być realizowana w głównym nurcie. Ja się z takim podejściem w sposób fundamentalny nie zgadzam. Jeśli ktoś płynie w głównym nurcie, to znaczy, że on tego nurtu nie tworzy. Uważam, że my, jako 38-milionowy kraj, leżący w sercu Europy, jako jedno z największych państw w Europie, mamy obowiązek realizować naszą politykę zagraniczną, ukierunkowaną na realizację naszych interesów. To jest standard, że państwo działa przede wszystkim w oparciu o realizację swoich interesów. Oczywiście na zasadach dialogu i negocjacji, na zasadach: my wam tu ustąpimy, wy nam tu ustąpicie. Jeśli patrzę na ostatnie lata, to muszę powiedzieć: polska polityka zagraniczna bardzo osłabła. To jest skutek polityki płynięcia w głównym nurcie. Wskutek tego jesteśmy krajem klasy B czy klasy C pod tym względem. Wystarczy przytoczyć przykład negocjacji w Mińsku. Kto uczestniczył w debacie? Czy my w niej uczestniczyliśmy? Czy pani kanclerz Merkel i prezydent Hollande mają mandat do reprezentowania całej UE? Jak daleko ten mandat sięga? Co oznacza ten format normandzki?"


-- O "WYKORZYSTYWANIU" PREZYDENTA:

  • "Siła prezydenta i jego głosu na arenie międzynarodowej jest licząca się. To jest jedyny taki mandat w Polsce. Prezydent powinien być “wykorzystywany” do tego, by polskie sprawy - we współdziałaniu z rządem - realizować. To współdziałanie musi być realizowane zgodnie z dobrą wolą, musi być rzeczywiste".


-- O EURO:

  • "Złoty jest amortyzatorem polskiej gospodarki w czasie kryzysu w strefie euro. Ten kryzys się jeszcze nie skończył. Jeśli dziś przyjęlibyśmy euro, bylibyśmy biedakami w Europie na dziesięciolecia. Nigdy bym to tego jako prezydent nie dopuścił. Jeśli w naszym kraju będziemy zarabiali średnio tyle, ile w bogatych krajach UE, to wtedy możemy rozmawiać".


-- O EMIGRACJI MŁODYCH:

  • "Młodzi ludzie mówili mi jedno: nie ma dla nas żadnych perspektyw, żadnej pewności pracy - ze względu również na umowy - jak to się brzydko mówi - "śmieciowe". Powodem emigracji młodych ludzi jest przede wszystkim - w ogromnej większości - czynnik ekonomiczny".



  • "Dzisiaj koszty ubezpieczeń społecznych zabijają właściwie chęci tych, którzy chcą zakładać własną działalność. Dlatego konieczna jest reforma ubezpieczeń społecznych. Tego nikt nie zrobił po 89 r. Ja jestem gotowy podjąć się tego zadania".


-- O POLSKIEJ ARMII:

  • "Jesteśmy od ośmiu lat świadkami demontażu polskiej armii. Na jego oczach [prezydenta Komorowskiego] obcinano wydatki budżetowe na wojsko i armię. Robił to kolega Bronisława Komorowskiego, minister Jacek Rostowski. Czy słyszeliście głos prezydenta w tej sprawie? Ja nie".


Sztabowcy Dudy byli zadowoleni szczególnie z dopisującej na spotkaniu frekwencji. Jeden z nich podszedł do nas i - z uśmiechem na ustach - pokazał nam zdjęcie umieszczone na Twitterze przez Adama Jarubasa, po czym porównał je z naszą fotografią ze spotkania z kandydatem PiS.

https://twitter.com/JarubasAdam/status/579256300003061761



Fot. 300POLITYKA


14:53

Strategia zadziała czy nie?:

Jestem grzecznym Palikotem

Trudno nie zauważyć, że Palikotowi nie leży obrót spraw w tej kampanii. Jego spot, nie tylko bardzo dobrze zrealizowany, ale i bardzo dobrze oceniony, nawet przez takich krytyków kandydata jak Michał Majewski, może przejść bez większego echa. W chyba najlepszym dotąd spocie tej kampanii, Palikot pokazuje swój dzień, jak rano odwozi dzieci do szkoły, potem jeździ po małomiasteczkowych targowiskach, uczestniczy w wiecach, w których kadrze pojawia się chyba najatrakcyjniejsza politycznie jego "popieraczka" - Barbara Nowacka. Dzień w spocie kończą ładne ujęcia żony Moniki i dwójki blond wdzięcznych dzieci kładących się spać w domu, na lubelskiej starówce.

Ale Palikot wszystkich przyzwyczaił do mocniejszych emocji i solidny prezydencki spot może nie wywołać większego zainteresowania. Poza może kontekstem wskazanym pytaniem dziennikarki Wydarzeń Polsatu, czy koszt spotu - jak zdradził sztab kandydata - 200 tys. zł nie został pokryty z zaległości wobec ZUS.

- Tak wygląda mój dzień, jak przedstawia to ten spot. Rano odwożę dzieci, potem jeżdżę po bazarach i rozmawiam z ludźmi. To spot, który pokazuje jak wygląda moja kampania. Ma pokazać wizję aktywnej prezydentury - mówi nam Palikot.

Janusz Palikot liczył na kampanię wokół debat kandydatów. I faktycznie na tle niedoświadczonej konkurencji mógł liczyć na jakiś sukces.

Na briefingu prezentującym spot mówił: - Jaka beznadziejna jest ta kampania. Powinniśmy się jej wstydzić. Kandydaci jak Duda, Jarubas i Ogórek nie mają kwalifikacji na prezydenta. Nie ma debat. Kraj, który ma prawie 40 milionów ludzi powinien mieć kampanię, która buduje tożsamość. Nie potrafimy zorganizować wyborów prezydenckich, żeby się chciało na to żyć. Musicie zmusić kandydatów do debatowania.

Debaty to faktycznie szansa dla Palikota, ale niewiele wskazuje na to, żeby miały się przed pierwszą turą odbyć.

W kuluarach, Palikot i jego współpracownicy sporą część dyskusji poświęcają kandydaturze Kukiza i kampanii Korwina.

Na nasze pytanie, czy to nie jest tak, że jego elektorat z 2011 wyniosł Korwina w wyborach europejskich, a teraz będzie stanowił falę Kukiza, Palikot mówi: - Korwin dostaje regularnie tę samą, z wyborów na wybory, liczbę głosów: od 470 do 500 tysięcy głosów. W wyborach europejskich wystarczyło to na przekoroczenie progu, ale w prezydenckich da równo 2,8%. W przypadku Kukiza nic jeszcze nie wiadomo. On sobie nie radzi, gada głupoty, ale media, pomagając Komorowskiemu pompują go, bo odbiera głosy Dudzie. Nam jeszcze nie odbiera, na pewno będę miał wynik dużo lepszy niż Ogórek.

Oprócz debat, do których był lepiej przygotowany, Palikot liczył na kontrast z niedoświadczonymi politykami, którzy startują w tej kampanii: Magdaleną Ogórek, Kukizem, czy nawet Dudą. Kilka tygodni temu mówił nam, że wydaje krótką broszurę autobiograficzną, żeby pokazać, że ma dorobek: - Pracowałem w PAN, stworzyłem od podstaw wartą kilkaset milionów firmę, z niczego stworzyłem partię, która przekroczyła próg. Co zrobił Duda? Co osiągnęła Ogórek? - mówił 300POLITYCE parę tygodni temu.

Tymczasem kampania poszła innymi torami. Lider Twojego Ruchu przyznaje, że z pełnym przekonaniem wybrał model - jak sam mówi - "grzecznego Palikota", bo - jak wyszło mu z badań - dotąd był postrzegany jako singiel. Stąd połowę spotu stanowią migawki żony Moniki, dzieci, współpracowników.

Zasadnicze pytanie kampanii lidera Twojego Ruchu to czy jego wyborcy, przyzwyczajeni do ciągłych wstrząsów i kontrowersji są gotowi przyjąć "grzecznego Palikota'.



Fot. 300polityka


16:02

Ogórek w Polsat News: mam 500 tys. podpisów. To ja stanowię zagrożenie

- Jest ogromnie budujące, że tych podpisów, na ten moment, jest pół miliona - powiedziała w Polsat News Magdalena Ogórek. Wywiad, choć krótki, był pierwszą z prawdziwego zdarzenia rozmową z mediami.

Kandydatka SLD, pytana o sondaże i politycznych oponentów, powiedziała: - Każdy kandydat ma inny styl prowadzenia kampanii. Radziłabym nie dawać zwieść się sondażom. Pamiętamy, że w 2010 roku sondaże też myliły się w wyborach parlamentarnych. Cieszę się ze wzrostu zaufania, którym Polacy obdarzają mnie coraz częściej.

Ogórek zaliczyła przy okazji małą wpadkę, bo wybory parlamentarne odbyły się w 2011 roku. W 2010 - wybory prezydenckie.

Na pytanie, dlaczego ucieka przed dziennikarzami, odpowiedziała: - Nie mam takiego wrażenia. Odkąd ruszyliśmy z kampanią w Polskę, odpowiadam dziennikarzom na pytania. Jestem obecna również w mediach społecznościowych.

Ogórek mówiła też, że ma takę cechę charakteru, że nie umie przegrywać, więc walczy do końca.

Na pytanie, którego kandydata boi się najbardziej: - To kandydaci mnie się boją, biorąc pod uwagę plotki, które towarzyszą tej kampanii. To ja stanowię zagrożenie.

Fot. Polsat News


16:57

ANALIZA MIGALSKIEGO: Dlaczego Kaczyński nie chce wygranej Dudy

Za kilka dni ukształtuje się ostatecznie grupa tych, którzy ubiegać się będą o prezydenturę Rzeczpospolitej. Każdy, komu uda się zebrać ponad 100 tysięcy podpisów, będzie mógł marzyć o tym, że to właśnie on przez następne pięć lat będzie głową naszego państwa. Ale prawda jest taka, że realne szanse ma jedynie dwóch kandydatów – Bronisław Komorowski i Andrzej Duda. Wybory mogą więc skończyć się w następujący sposób:

1. Wygraną w drugiej turze Andrzeja Dudy
2. Wygraną w pierwszej turze Bronisława Komorowskiego
3. Wygraną w drugiej turze Bronisława Komorowskiego

Inne scenariusze są absolutnie nierealne. A te wymienione powyżej zostały przeze mnie zaprezentowane w porządku odwrotnym od prawdopodobnego: najmniej z owych trzech ewentualności realny jest sukces Dudy, najbardziej zwycięstwo Komorowskiego, ale dopiero w drugiej turze (wygraną Dudy w pierwszej turze uznaję za political fiction).

Zastanówmy się zatem, co byłoby w interesie Ewy Kopacz i Platformy. Na pewno nie chcieliby oni wariantu pierwszego. Najchętniej chyba zaakceptowaliby natomiast drugi – czyli pokonanie kandydata PiS już 10 maja. Wariant trzeci też nie byłby zły, ale jednak pozwalałby partii Jarosława Kaczyńskiego na prowadzenie dłuższej kampanii i przekonanie do siebie nowych wyborców. Lepiej więc dla PO byłoby, gdyby jej kandydat wygrał już w pierwszej turze. To stosunkowo oczywiste i jasne.

A jak wygląda sprawa w przypadku interesów PiS i jego prezesa. Na pewno nie chciałby on wariantu drugiego – oznaczałby on poważne perturbacje i kłopoty wewnętrzne i zewnętrzne. Porażka Dudy w pierwszej turze dałaby wiatru w żagle Platformy i odebrała ochotę do walki milionom wyborców PiS, którzy byliby upokorzeni taką sytuacją. Ale – wbrew pozorom – Kaczyński wcale nie chce urzeczywistnienia się scenariusza pierwszego, czyli wiktorii Dudy. Przecież gdyby to się stało, oznaczałoby to, iż gdy tylko na czele obozu PiS stanął ktoś inny, niż prezes, to od razu ów obóz odniósł zwycięstwo. Czy nie byłby to jasny sygnał dla wyborców i dla części aparatu, na kogo należy obstawiać i kto może zapewnić im zwycięstwo nad znienawidzoną Platformą? Czy nie świadczyłoby to o tym, że należy zastanowić się nad odsunięciem Kaczyńskiego od władzy, choćby w aksamitnej formie, jaką zaproponował prof. Andrzej Nowak?

Wygrana Dudy byłaby dla Kaczyńskiego także w jeszcze inny sposób kłopotliwa – w naturalny sposób powodowałaby, że duża (większa?) część obozu PiS zaczęłaby orientować się na urzędującego prezydenta, a nie na prezesa PiS. I działoby się to nawet wówczas, gdyby Kaczyński został premierem, co wcale nie musi być takie oczywiste, bowiem po majowym zwycięstwie nie miałoby się w kieszeni wiktorii w elekcji jesiennej i przyszły rząd mógłby być sformowany przez przegraną nawet PO, z PSL i SLD. Byłoby całkowicie zrozumiałe, że pewna (wcale niemała) grupa polityków i jeszcze większa grupa wyborców to w prezydencie Dudzie, a nie w prezesie Kaczyńskim, upatrywałaby ojca narodu i obrońcy polskości. I nawet gdyby ten pierwszy zapewniał tego drugiego o swej lojalności i posłuszeństwie, to jednak dynamika procesów społecznych i politycznych pchałaby oba środowiska co najmniej do napięć, jeśli nie do otwartego konfliktu. Zwłaszcza, że wszyscy by wiedzieli, że ze względów metrykalnych, przyszłością obozu prawicowego byłby za cztery lata nie 70-letni Kaczyński, ale 47-letni Duda.

Dlatego w interesie prezesa PiS jest ziszczenie się scenariusza trzeciego – wygranej Komorowskiego, ale dopiero w drugiej turze. Duda musi w niej wziąć ponad 40% i taki wynik otwierałby PiS na jesienne wybory i uprawdopodabniał jego zwycięstwo. Jednocześnie nikt w takiej sytuacji nie kwestionowałby przywództwa Kaczyńskiego w partii i, szerzej, na prawicy – wszak to on wymyślił Dudę i to on poprowadzi prawicowe hufce do parlamentarnej wiktorii. Na szczęście dla prezesa PiS, wszystko wskazuje na to, że właśnie tak to się wszystko zakończy: przegraną Dudy, ale dopiero w drugiej turze i to na honorowych warunkach.

Fot. FB PiS


19:24

Rosja i Ukraina głównym tematem rozmowy Tuska z Komorowskim w Brukseli

Tuż po wylądowaniu w Brukseli prezydent Bronisław Komorowski "nieformalnie" spotkał się z szefem RE Donaldem Tuskiem. Jak usłyszeliśmy, tematem rozmowy były "głównie" sprawy międzynarodowe, przede wszystkim kwestie dotyczące Rosji I Ukrainy. Spotkanie nie było ujęte w oficjalnym planie wizyty.

Pierwszym oficjalnym punktem było spotkanie z przedstawicielami Polonii i wręczenie państwowych oznaczeń w ambasadzie RP. Prezydent Komorowski wręczył w ambasadzie RP odznaczenia kilkunastu przedstawicielom środowisk polonijnych w Belgii. Prezydent podziękował odznaczonym za wysiłek na rzecz budowania polskiej społeczności w Belgii. Podziękował za kształtowanie "dumy z bycia Polakiem".

Trudno spodziewać się, że prezydent dziś lub jutro bezpośrednio i w oficjalny sposób odniesie się do zarzutów i pytań Andrzeja Dudy dotyczących euro. W niedzielę w planie Komorowskiego jest tylko przemówienie w panelu "Przyszłość konfliktów" w trakcie organizowanego przez GMF Brussels Forum. Nie ma w planach żadnej wypowiedzi dla mediów. Dlatego do zarzutów odniesie się być może dopiero wtedy, gdy Bronkobus ponownie ruszy w trasę  - w poniedziałek. Wizyta w Belgii organizowana jest w formacie "prezydenckim", z Komorowskim nie podróżują członkowie jego sztabu.

fot. 300POLITYKA


20:28

OBRAZ DNIA: MB: młodzi wybierają PBK, żółta kartka dla Dudy, Giertych zagłosuje na PBK, Miller: nie komentuję sondaży CBOS

-- ROMAN GIERTYCH W FPF: Zagłosuję na Bronisława Komorowskiego.

-- ROSJA I UKRAINA GŁÓWNYM TEMATEM ROZMOWY DONALDA TUSKA I BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO W BRUKSELI: “Tuż po wylądowaniu w Brukseli prezydent Bronisław Komorowski ‘nieformalnie’ spotkał się z szefem RE Donaldem Tuskiem. Jak usłyszeliśmy, tematem rozmowy były ‘głównie’ sprawy międzynarodowe, przede wszystkim kwestie dotyczące Rosji I Ukrainy. Spotkanie nie było ujęte w oficjalnym planie wizyty”. https://300polityka.pl/news/2015/03/21/rosja-i-ukraina-glownym-tematem-rozmowy-tuska-z-komorowskim-w-brukseli/

-- MAGDALENA OGÓREK W POLSAT NEWS: MAM 500 TYS. PODPISÓW, TO JA STANOWIĘ ZAGROŻENIE: “Jest ogromnie budujące, że tych podpisów, na ten moment, jest pół miliona (...) To kandydaci mnie się boją, biorąc pod uwagę plotki, które towarzyszą tej kampanii. To ja stanowię zagrożenie”. https://300polityka.pl/news/2015/03/21/ogorek-w-polsat-news-mam-500-tys-podpisow-to-ja-stanowie-zagrozenie/

-- WYEKSPONOWANIE RODZINY W NOWYM SPOCIE JANUSZA PALIKOTA: “W spocie, który przypomina nieco film dokumentalny, wyeksponowano rodzinę kandydata Twojego Ruchu. Pojawia się także Barbara Nowacka. Palikot chce w ten sposób zerwać z wizerunkiem samotnika”. https://300polityka.pl/news/2015/03/21/wyeksponowanie-rodziny-w-nowym-spocie-palikota/

-- 300POLITYKA: JESTEM GRZECZNYM PALIKOTEM - STRATEGIA ZADZIAŁA, CZY NIE?: “Palikot wszystkich przyzwyczaił do mocniejszych emocji i solidny prezydencki spot może nie wywołać większego zainteresowania. Poza może kontekstem wskazanym pytaniem dziennikarki Wydarzeń Polsatu, czy koszt spotu - jak zdradził sztab kandydata - 200 tys. zł nie został pokryty z zaległości wobec ZUS”. https://300polityka.pl/news/2015/03/21/jestem-grzecznym-palikotem-strategia-zadziala-czy-nie/

-- 300POLITYKA: ANDRZEJ DUDA NA SPOTKANIU Z MŁODZIEŻĄ OTRZYMUJE BIULETYN NZS Z 81 R. Z WIERSZEM JULIANA KORNHAUSERA. I POWTARZA SWÓJ PRZEKAZ O EURO. https://300polityka.pl/news/2015/03/21/duda-na-spotkaniu-z-mlodzieza-otrzymuje-biuletyn-nzs-z-81-r-z-wierszem-kornhausera-i-powtarza-swoj-przekaz-o-euro/

-- MARCIN FIJOŁEK NA WPOLITYCE: DUDZIE POTRZEBNA JEST JESZCZE WIĘKSZA POLARYZACJA MIĘDZY NIM A KOMOROWSKIM: “120% Andrzeja Dudy może, ale nie musi dać mu pozytywnego efektu w majowych wyborach. Stąd konieczna podwyższenia temperatury sporu między nim a Bronisławem Komorowskim - a co za tym idzie dotarcie do większej liczby potencjalnych wyborców. Dotychczasowe działania Dudy były skoncentrowane wokół doskoczenia do pułapu poparcia wspierających go ugrupowań, co zresztą, patrząc na sondaże, w końcu mu się udało. Teraz potrzebny jest krok dalej”. http://wpolityce.pl/polityka/238103-duda-wykreca-na-swoim-kampanijnym-szlaku-120-normy-potrzebna-jest-jednak-jeszcze-wieksza-polaryzacja-miedzy-nim-a-komorowskim-wideo

-- FAZ: DONALD TUSK CO NAJMNIEJ DORÓWNUJE UMIEJĘTNOŚCIAMI SWEMU POPRZEDNIKOWI: “I choć temat unii energetycznej ustąpił na szczycie problemom na wschodniej Ukrainie, Tuskowi udało się przekonać uczestników szczytu do wspólnego kursu ws. sankcji gospodarczych wobec Rosji, podkreśla gazeta. Nie podjęto konkretnych decyzji, ale to tylko kwestia czasu: ‘W sztuce zawierania kompromisów Tusk wydaje się jako przewodniczący Rady Europejskiej już teraz dorównywać umiejętnościami swemu poprzednikowi Van Rompuyowi’”. http://rp.pl/artykul/13,1187953.html

-- NEWSWEEK ZNOWU O PIS: “PiS uprawia w europarlamencie nepotyzm w najczystszej postaci. Syn sekretarki, córka kuzyna i syn wiceprezesa. Tak Jarosław Kaczyński obsadza podległe mu stanowiska w Brukseli (...) Karolina Tomaszewska - polityczny attache, sekretariat grupy. Kacper Kamiński - polityczny attache, asystent. Marcin Skrzypek - polityczny attache, asystent, komórka do spraw prawnych”. http://polska.newsweek.pl/pis-zatrudnia-rodzine-i-znajomych-nepotyzm-w-pis,artykuly,359516,1.html

-- JUTRO W KAWIE NA ŁAWĘ TVN24 O 10:45: Adam Szejnfeld, Eugeniusz Kłopotek, Tomasz Nałęcz, Włodzimierz Czarzasty, Joachim Brudziński, Zbigniew Ziobro.

*****

FAKTY TVN

-- NA JEDYNCE: Bateria rakiet Patriot już w Polsce.

-- NA DWÓJCE: Młodzi Polacy stawiają na Komorowskiego. Dudzie dają żółtą kartkę.

-- JANUSZ PALIKOT: Gdybym wierzył w sondaże, to bym nie startował. Za mnie na pewno nie pójdą do wojska, a za Komorowskiego i Dudy w kamaszach powędrują.

-- POPARCIE W GRUPIE WIEKOWEJ 18-34 WG. MILLWARD BROWN: PBK 44, Duda 19, Korwin 10, Kukiz 6, Ogórek 6, Palikot 3, Jarubas 1.

-- ARLETA ZALEWSKA: Andrzej Duda w Białymstoku spotkał się z młodymi. Inaczej, niż Palikot, mówi o potrzebie szkoleń wojskowych.

-- MAGDALENA OGÓREK: Bardzo dobrze rozumiem ich problemy, sama je przechodziłam. Wiem, że mam siłę i determinację, by zrobić wszystko, by młodych zatrzymać w Polsce.

-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: Wśród młodych kandydatów do urzędu prezydenckiego nie ma osoby, która pociąga swoją indywidualnością.

-- BARBARA NOWACKA: Kto by chciał prężnego, młodego polityka lub polityczkę, do takiej nudnej funkcji, nie robienia niczego lub pilnowania przysłowiowego żyrandola?

-- JANUSZ KORWIN-MIKKE: Nic im nie obiecuję, traktuje ich jak normalnych ludzi.

-- POPARCIE DLA PARTII W GRUPIE WIEKOWEJ 18-34: PO 32, PiS 23, KORWiN 12, SLD 9, TR 6, PSL 4.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- NA JEDYNCE: PAMIĘĆ O TRAGEDII. Relacja Marcina Antosiewicza z Tunisu.

-- NA DWÓJCE: POWRÓT Z PIEKŁA. Materiał Arlety Bojke o powrocie Polaków.

-- PATRIOTY W POLSCE.

-- TOMASZ SIEMONIAK: Polska w żołnierzach amerykańskich widzi przyjaciół.

-- ZAUFANIE PUBLICZNE.

-- JANUSZ PALIKOT: Polacy powinni się wstydzić tych kandydatów na prezydenta.

-- WIADOMOŚCI CYTUJĄ BADANIE CBOS. DOT ZAUFANIA DO POLITYKÓW: Bronisław Komorowski 75, Ewa Kopacz 51, Andrzej Duda 40, Radosław Sikorski 38, Piotr Duda 33.

-- RAFAŁ GRUPIŃSKI O ANDRZEJU DUDZIE: Jego los będzie taki, jak Piotra Glińskiego.

-- JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ: Duda chce narzucić nowy temat Euro.

-- JOANNA TRZASKA-WIECZOREK: Nie ma dziś w Polsce takiej dyskusji.

-- MAGDALENA OGÓREK: Należy zwiększyć kwotę wolną od podatku. Proponuję do 20 tysięcy złotych.

-- LESZEK MILLER: Nie będę komentował żadnych badań robionych przez CBOS.

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- JESTEM KANDYDATKĄ WSZYSTKICH POLAKÓW I O POPARCIE WSZYSTKICH POLAKÓW WALCZĘ - wypowiedź Magdaleny Ogórek na czołówce.

-- BRONISŁAW KOMOROWSKI BĘDZIE PRZEZ NASTĘPNE 5 LAT ZARZĄDZAŁ POLSKĄ - wypowiedź Rafała Grupińskiego na czołówce.

-- BĘDZIE II TURA, A W II TURZE WSZYSTKO JEST MOŻLIWE - wypowiedź Mariusza Błaszczaka na czołówce.

-- NA JEDYNCE: Kampania prezydencka.

-- JOANNA WRZEŚNIEWSKA-SIEGER: Bronkobus zwalnia, a zwycięstwo PBK w I turze jest coraz mniej prawdopodobne.

-- ADAM JARUBAS W LUBLINIE: Wiem, jak rozwiązywać problemy, jakie są problemy na dole

-- CBOS: PBK od lutego stracił 15 pkt proc., Andrzej Duda zyskał 5 pkt.

-- MARIUSZ BŁASZCZAK: Nawet CBOS, który zwykle większym poparciem obdarzał PBK i PO pokazuje, że będzie II tura.

-- PBK w Katowicach był w roli prezydenta.

-- BEATA LUBECKA: PBK będzie musiał zmierzyć się z pytaniami o ewentualne kontakty z Piotrem P., byłym oficerem WSI, szefem Rady Nadzorczej SKOK-u Wołomin.

-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: Za chwilę usłyszymy, że w SKOK-u Wołomin był rozpylany hel, a rosły 3 stalowe brzozy pod budynkiem i dlatego winny jest prezydent Komorowski.

-- Bartosz Kownacki pokazuje zdjęcie PBK z Piotrem P.

-- Kandydat PiS-u w Białymstoku, rano przed NBP.

-- ANDRZEJ DUDA: Dopóki Polacy nie będą zarabiali na poziomie europejskim godnych pieniędzy, to nie zgadzam się na wejście Polski do strefy euro.

-- MAGDALENA OGÓREK: Zawsze zgodzę się z wolą narodu. Kwestia prawa zajmie mi całą kadencję.

-- Fragmenty nowego spotu Janusza Palikota.

-- JANUSZ PALIKOT: Beznadziejna ta kampania, Polacy powinni wstydzić się takich kandydatur.

-- LUBECKA: Wyprodukowanie spotu kosztowało bagatela 200 tys. zł.