Nie ma czasu do stracenia
- Czarnek wzywa do realizacji planu NBP ws. 185 mld
live
31.01.2015
10:57
Aktywność prezydenta i jego otwarcie na różne grupy społeczne i ich inicjatywy, wiek emerytalny, konflikt na Ukrainie, wymiar sprawiedliwości, sytuacja polskich rolników - to główne tematy, które podczas konferencji prasowej w Grójcu w sobotę rano podjął Andrzej Duda. Kandydat PiS na prezydenta ma zaplanowaną dziś serię spotkań na Mazowszu. Odwiedzi 9 miejscowości, gdzie spotka się z samorządowcami i mieszkańcami.
Duda w Grójcu zapewnił, iż jako głowa państwa przywróciłby obowiązujący wcześniej wiek emerytalny, a także stwierdził, że aktywnie działałby na forum europejskim, by pomóc poszkodowanym wskutek konfliktu na Ukrainie grupom społecznym w Polsce. Oto kluczowe punkty tej konferencji.
O prezydenturze
13:57
Nieoficjalnie:
Raczej nie będzie dziś decyzji o starcie Kalisza
Jak się nieoficjalnie dowiaduje 300POLITYKA, obradujący zarząd stowarzyszenia Dom Wszystkich Polska nie podejmie w sobotę decyzji o starcie Ryszarda Kalisza w wyborach prezydenckich. Jeśli tak się stanie - co jak mówią nam nasi rozmówcy wcale nie jest takie pewne - to DWP zaczeka do ogłoszenia przed Radosława Sikorskiego daty wyborów prezydenckich i formalnego rozpoczęcia kampanii.
Ryszard Kalisz deklarował, że rozmawia o swoim starcie "ze wszystkimi na lewicy, oprócz SLD". Jego głównym problemem - jeśli wystartuje - może być konieczność zebrania 100 tysięcy podpisów. Dom Wszystkich Polska nie ma wystarczająco silnych struktur. Konieczne byłoby wsparcie np. Unii Pracy, która zerwała koalicję z SLD po tym, jak kandydatką partii została Magdalena Ogórek.
fot. DWP na FB
16:04
"Młody, wybitny, perspektywiczny, sprawdzony" - tak Janusz Piechociński przedstawił Adama Jarubasa na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Naczelnej PSL. Po tygodniach wewnętrznych dyskusji Adam Jarubas - marszałek województwa świętokrzyskiego od 2006 roku - będzie kandydatem PSL w wyborach prezydenckich. Kandydat PSL na konferencji prasowej ogłosił, że za kilkanaście dni odbędzie się konwencja programowa partii, a jego szefem sztabu będzie europoseł Krzysztof Hetman. Przyznał też, że "jest dumny ze swojego pochodzenia", przypomniał też o tym, że jako samorządowiec funkcjonował w różnych koalicjach, także z PiS. Jego start to także sukces Janusza Piechocińskiego, który bardzo intensywnie lobbował za tym właśnie rozwiązaniem, o czym pisaliśmy na 300POLITYKA. Sprawia też, że media przez kilka dni będą analizować biografię i doświadczenie Jarubasa. Oto jak jego wejście do gry zmienia kampanię prezydencką na dłuższą metę.
1. Wzmacnia podział "zmiana" kontra "status quo". Adam Jarubas ma 40 lat (co sam przyznał w sobotę). To jeden z najsprawniejszych polityków młodszego pokolenia w PSL. Podstawowym efektem jego wejścia do gry jest umocnienie w kampanii podziału na kandydatów reprezentujących zmianę pokoleniową i na kandydatów status quo. Ogórek (rocznik 79), Duda (rocznik 72) i Jarubas należą do tej pierwszej grupy. Ta trójka reprezentuje trzy silne partie polityczne, które nie wystawiły w tej kampanii liderów, inwestując w promocje mniej znanych polityków. W niemal naturalny sposób ustawia to po przeciwnej stronie prezydenta Komorowskiego. Ten efekt będzie mocno podkreślany przez PiS. Ale słowa Jarubasa o wizji "aktywnej prezydentury", które padły w sobotę, to najlepsza zapowiedź tego, że w najbliższych miesiącach gra będzie toczyć się najpewniej na bardzo niewygodnym dla urzędującego prezydenta polu.
Platforma będzie bronić się, mówiąc o "formacie prezydenckim", niezbędnym doświadczeniu i tak dalej. Ale przy takim ułożeniu kontrkandydatów te atuty prezydenta Komorowskiego mogą stać się jego największymi wadami. Nie ma żadnych wątpliwości, że to właśnie ustawienie kandydatów na dwóch biegunach jest najważniejszym efektem wejścia do gry Jarubasa. Drugi to odebranie Komorowskiemu części elektoratu wiejskiego, o który prezydent mocno zabiegał już w trakcie swoich podróży po kraju przed kampanią. Chociaż jak pokazuje CBOS, Komorowskiemu ufa 82% wyborców PSL, to ten elektorat będzie mieć własnego kandydata - nie jest już skazany na popieranie albo prezydenta, albo Andrzeja Dudy.
2. Łatwiej będzie skleić Komorowskiego z PO. Bronisław Komorowski miał być kandydatem EPL, kandydatem "ponadpartyjnym", "obywatelskim". Teraz ten plan częściowo legł w gruzach. Opozycji dużo łatwiej będzie pokazywać prezydenta jako tylko kandydata PO i sklejać go z najmniej popularnymi rezultatami rządów tej partii. Komorowski jako kandydat EPL miałby prawdopodobnie dostęp do potężnej politycznej maszyny ludowców w gminach i powiatach całej Polski. Teraz musi liczyć przede wszystkim na infrastrukturę wyborczą Platformy.
3. Utrudni Dudzie zabieganie o poparcie na wsi. Wejście do gry Jarubasa - polityka z konserwatywnego skrzydła PSL - sprawi, że Andrzej Duda będzie miał przed sobą dużo trudniejsze zadanie w walce o elektorat na wsi i w małych miasteczkach. Jarubas jako samorządowiec z wieloletnim doświadczeniem ma zresztą dużo łatwiejsze zadanie niż europoseł z Krakowa. To doświadczenie przyda się także w walce o inne grupy wyborców. Jarubas będzie mógł przekonywać, że - niczym gubernator w amerykańskiej kampanii prezydenckiej - jako jedyny kandydat ma "executive experience" potrzebne do realizacji swojej wizji.
Decyzja PSL kończy pierwszy, wstępny etap kampanii prezydenckiej. Kolejny - już po ogłoszeniu daty wyborów przez marszałka Sikorskiego - to konwencje "startowe" i rozpoczęcie zbierania podpisów.
fot. TVP Info
17:55
Według nowego sondażu GfK Polonia, Platforma Obywatelska może liczyć na największe poparcie wśród Polaków. 38,5 proc. - taki odsetek wyborców jest dziś zdecydowanych poprzeć partię rządzącą. W porównaniu z ostatnim badaniem w grudniu to wzrost o 0,2 pp. Na Prawo i Sprawiedliwość jest skłonnych oddać w styczniu głos 37,7 proc respondentów. To spadek w porównaniu z grudniowym badaniem. Miesiąc temu PiS mogło liczyć na 40 proc. poparcia - wyprzedzało tym samym PO. W styczniu Platforma znów powróciła na pozycję lidera.
Poparcie dla PSL wg GfK wynosi 8,3 proc. (wzrost o 0,6 pp. w porównaniu z grudniem). Na SLD skłonnych zagłosować jest 6,3 proc. respondentów. Sojusz również zaliczył spadek w ciągu miesiąca - o 0,7 pp. Wzrosło poparcie dla Nowej Prawicy Janusza Korwina-Mikke - wynosi ono 2,2 proc., w porównaniu z grudniem więcej o 1,2 pp. Należy jednak nadmienić, iż w tym czasie Korwin założył nową partię - w najbliższych wyborach parlamentarnych jego ludzie będą startować do Sejmu i Senatu pod szyldem ugrupowania KORWiN.
Poparcie dla Twojego Ruchu w porównaniu z grudniem jest niezmienne: partia Janusza Palikota może liczyć na 1,5 proc. poparcia. Na Partię Kobiet jest skłonnych oddać głos więcej wyborców niż na koalicję Sprawiedliwa Polska Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobro. PK może liczyć na 1,2 proc. poparcia, SPJGiZZ - 0,9 proc.
Wg GfK Polonia, gdyby wybory parlamentarne odbyły się w styczniu, wzięłoby w nich udział 58 proc. dorosłych Polaków. W badaniu nie uwzględniono wyborców niezdecydowanych. Sondaż przeprowadzono w dniach 15-18 stycznia na grupie 1020 dorosłych Polaków.
Fot. Sejm
18:35
Nie sposób jedynie kpinami opisywać tego, co dzieje się obecnie z PSL. Przypomnijmy bowiem, że ściągają do niego „odpryski” z innych partii – od prawa do lewa. Jakiś czas temu do klubu parlamentarnego ludowców dołączyli byli członkowie skrajnie lewicowego Twojego Ruchu, a kilka dni temu PSL wzmocnił się skrajnie prawicowym Johnem Godsonem. Wcześniej także słyszeliśmy o przyjmowaniu do tej partii wielu uciekinierów z innych formacji – bez wybrzydzania i stawiania im wysokich standardów ideowych czy merytorycznych. Widać wyraźnie, że kierownictwo PSL nie brzydzi się nikim i przyjmuje wszystkich „jak leci”. Chce jak najbardziej rozszerzyć swoją bazę wyborczą i stać się trzecia siłą polityczną w kraju. Czy może mu się to udać?
Janusz Piechociński od samego początku stawiał na poszerzenie dotychczasowej formuły funkcjonowania stronnictwa. Zaraz po dojściu do władzy w partii rozpoczął próby wchłonięcia PJN. Próby nieudanej, ale jednak ambitnej – połączyć bowiem raczej etatystyczny PSL z wolnorynkową PJN nie było rzeczą łatwą. Nie udało się to zresztą, ale jednak pokazało, że Piechocińskiemu nie wystarcza rola jego partii jako związku zawodowego mieszkańców wsi (bo nie tylko rolników, co pokazuje zarówno skład członkowski formacji, jak i jej baza wyborcza), ale że szuka formuły nieco szerszej. Ale czy obecny „odkurzaczowy” proces – proces wchłaniania każdego, to się rusza i nie jest akurat zagospodarowany przez inne partie – może przynieść spodziewany efekt? Czy takie poszerzanie aparatu może zakończyć się poszerzeniem elektoratu?
Wyniki wyborów samorządowych nie dają nam żadnej odpowiedzi na te pytania – owe prawie 24% głosów, uzyskanych przez PSL w elekcji sejmikowej, jest efektem zawsze dobrych rezultatów stronnictwa w takiej akurat konfrontacji (16% przed czterema laty), „efektu książeczki” oraz lokalnych fałszerstw działaczy stronnictwa na jego rzecz. Ale te trzy powody – z oczywistych przyczyn - nie będą pomocne na jesieni, w czasie wyborów do parlamentu. Czy zatem – powtórzymy pytanie – obecna strategia Piechocińskiego da jego partii pewne trzecie miejsce i kilkunastoprocentowy wynik?
PSL podejmował już parę razy trud wyjścia poza swój tradycyjny elektorat. Na początku lat 90-tych strategię taką proponował Andrzej Micewski, który chciał przekształcenia stronnictwa w polską chadecję. Nie udało się to jednak – podobnie jak działania Janusza Wojciechowskiego, po tym, gdy został wybrany prezesem partii. Waldemar Pawlak i Jarosław Kalinowski nie przejawiali tego typu ambicji i ograniczali się do hołdowania tradycyjnej i sprawdzonej formule funkcjonowania partii. Obecne kierownictwo PSL ma jednak nadzieję na to, że tym razem rozszerzenie się uda i wzmocni formację na tyle, by zagroziła dominacji PO i PiS w polskim życiu partyjnym.
Kilka elementów sprzyja tym wysiłkom – przede wszystkim „deideologizacja” polskiej polityki. PiS i, zwłaszcza, PO tak naprawdę już zrobiły tyle ideologicznych zakrętów, że na ich tle umiarkowane PSL jawi się jako coś nie nazbyt obrzydliwego. Jeśli skończyły się w Polsce czasy światopoglądowych wojen i każda z partii pokazała nie raz, że ideologie zmienia się jak rękawiczki, to pragmatyczna partia Piechocińskiego nie odstrasza.
Po drugie - od dekady widzimy, że partie, gdy dochodzą do władzy, nie przejawiają żadnej predylekcji do realizowania swoich wyborczych zapowiedzi i cynizm stał się ich znakiem rozpoznawczym. O ile w latach 90-tych rozsadzanie się ludowców w spółkach skarbu państwa, ich pazerność na etaty rządowe i samorządowe, mogły bulwersować, o tyle dziś widać wyraźnie, że nie różnią się w tym tle od swych kolegów z PO, PiS czy SLD. Dlaczego więc nie miałoby się wybrać akurat ich, zamiast wciąż napomykających o swojej wyższości moralnej „modernizatorach” z PO czy „patriotach” z PiS? PSL-owcy są tak samo, jak oni, cyniczni i pazerni, ale przynajmniej nie mają ust pełnych fałszywych frazesów.
Po trzecie – co związane jest z powyższym – ludowcy serio traktują wyborcze hasła. Jeśli mają bronić jakiejś branży czy gałęzi przemysłu, grupy nacisku czy ekonomicznego lobby, to naprawdę to robią. Nie oglądają się na ideologie, ale skutecznie działają na rzecz takich rozwiązań, które dla ich wyborców są korzystne (nawet kosztem dobra innych grup społecznych czy państwa jako całości). Jeśli potrafiliby dotrzeć ze swoim „lobbystycznym” komunikatem do nowych grup wyborców, to mogłoby to oznaczać, że będą w stanie o nich właśnie poszerzyć swoją bazę wyborczą.
Po czwarte – coraz więcej ludzi zmęczonych jest bezproduktywnym konfliktem na linii PO-PiS. Choć obowiązuje sformułowana przeze mnie zasada, że w polityce, gdzie dwóch się bije, tam obaj korzystają, to jednak nie sposób nie zauważyć, że rośnie liczba tych, którzy chętnie wybraliby kogoś spoza PO-PiSu. Zwłaszcza, że odszedł wyrazisty i silny lider, jakim był Donald Tusk, a zastąpiła go potykająca się o własne nogi i błędy Ewa Kopacz. Nie wiadomo więc dziś, czy większym obciachem dla przeciwników Jarosława Kaczyńskiego głosować nadal na PO, czy jednak na „modernizujące się” PSL.
Wszystkie powyższe argumenty skłaniałby do przewidywania, że taktyka Piechocińskiego et consortes może przynieść oczekiwane efekty. Ale wcale nie musi. Zwłaszcza, że nie widać w niej jakiejś myśli przewodniej. No i owo poszerzanie się nie dokonuje się o nowe środowiska, organizacje czy stowarzyszenia, ale o politycznych rozbitków, w większości zresztą całkowitych „nonejmów”. Godson czy Dębski są wyjątkami, ale i w ich przypadku trudno sobie wyobrazić wyborców, którzy zagłosowaliby na PSL tylko dlatego, że akurat ci politycy znaleźli się w tej formacji. Może więc się okazać, że owe transfery są dobre dla niektórych z owych polityków, ale wcale nie przyniosą zysków politycznych samemu stronnictwu. Używając więc wspomnianego wcześniej porównania - taktyka odkurzacza może zatem być dobra dla kurzu, ale nie dla samego odkurzacza.
Chyba, że wśród liderów opinii zapanuje powszechne mniemanie, iż oto PSL wzrasta w siłę i dołącza do wielkiej dwójki, czyli do PO i PiS. Ale do tego - pomimo ostatniej dobrej passy, stałej obecności w mediach, dobrego rozegrania kandydatury Jarubasa na prezydenta - wciąż droga daleka. I nie widać dziś niczego na horyzoncie, co skłaniałby do utwierdzenia się w przekonaniu, że włączenie do PSL kilkunastu przegranych posłów w znaczącym stopniu zwiększa szanse tej partii za sukces wyborczy.
20:30
-- NOWY SONDAŻ GFK POLONIA: PO - 38,5 proc., PiS - 37,7, PSL - 8,3, SLD - 6,3, KNP - 2,2, TR - 1,5. https://300polityka.pl/news/2015/01/31/nowy-sondaz-gfk-po-nieznacznie-wyzej-niz-pis-psl-i-sld-zaliczaja-spadek-poparcia/
-- 300POLITYKA: DLACZEGO WEJŚCIA ADAMA JARUBASA DO GRY ZMIENIA KAMPANIĄ PREZYDENCKĄ: “Podstawowym efektem jego wejścia do gry jest umocnienie w kampanii podziału na kandydatów reprezentujących zmianę pokoleniową i na kandydatów status quo. Ogórek (rocznik 79), Duda (rocznik 72) i Jarubas należą do tej pierwszej grupy. Ta trójka reprezentuje trzy silne partie polityczne, które nie wystawiły w tej kampanii liderów, inwestując w promocję mniej znanych polityków”. https://300polityka.pl/news/2015/01/31/jarubas-kandydatem-psl-dlaczego-jego-wejscie-do-gry-zmienia-kampanie-prezydencka/
-- ANALIZA MIGALSKIEGO: CZY ODKURZACZ PSL OKAŻE SIĘ SKUTECZNY. https://300polityka.pl/blog/2015/01/31/analiza-migalskiego-czy-odkurzacz-psl-okaze-sie-skuteczny/
-- LESZEK BALCEROWICZ POMOŻE UKRAINIE. ZOSTAŁ ZAPROSZONY DO PROCESU REFORM: “Według służby prasowej prezydenta, Poroszenko zauważył, że Ukraina potrzebuje wsparcia w ustabilizowaniu gospodarki. - Polska jest wzorem państwa, które z sukcesem zreformowało swoją gospodarkę i stało się pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej i OECD. Ukraina, która wkroczyła na drogę reform, jest zainteresowana doświadczeniami Polski, na przykład w dziedzinie samorządu lokalnego - powiedział Poroszenko podczas spotkania z przebywającym na Ukrainie Balcerowiczem”. http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/balcerowicz-pomoze-ukrainie-zostal-zaproszony-do-procesu-reform,510943.html
-- ANDRZEJ DUDA O PRZYWRÓCENIU WIEKU EMERYTALNEGO I MILCZENIU PREZYDENTA - KLUCZOWE PUNKTY: “Duda w Grójcu zapewnił, iż jako głowa państwa przywróciłby obowiązujący wcześniej wiek emerytalny, a także stwierdził, że aktywnie działałby na forum europejskim, by pomóc poszkodowanym wskutek konfliktu na Ukrainie grupom społecznym w Polsce”. https://300polityka.pl/news/2015/01/31/andrzej-duda-o-przywroceniu-wieku-emerytalnego-i-milczeniu-prezydenta-kluczowe-punkty/
*****
#DZIŚ WIECZOREM:
-- ADAM JARUBAS: Wolę jak osoby, które mnie nie znają, mówią do mnie Adam, a przyjaciele - “Adaś”.
-- O SWOIM WYBORZE: Przyznam, że projekt nie powstał w mojej głowie. Jestem człowiekiem, który lubi sobie stawiać ambitne cele.
-- O DECYZJI: Podjęliśmy tę decyzję prawie jednogłośnie. Jestem człowiekiem, który lubi sobie stawiać ambitne cele. Nie kryję, że byłem zwolennikiem autonomicznego scenariusza, wedle którego partia wystawia własnego kandydata.
-- O PROCESIE WYBORU KANDYDATA: PSL potwierdza - przez tę długą dyskusję - demokratyczny charakter formacji. U nas można mieć własne zdanie.
-- JARUBAS O ZMIANIE POKOLENIOWEJ W WYBORACH: Dzisiaj wydaje się, że powstaje swoista rywalizacja wśród kandydatów młodszego pokolenia. Jeśli chodzi o moją rozpoznawalność, to ta na pewno będzie rosła. Będzie rywalizacja między trójką kandydatów - Duda, Ogórek, Jarubas - o wejście do II tury. PSL musi uruchomić swoją machinę wyborczą.
-- O ROZPOZNAWALNOŚCI: Kampania musi służyć zwiększeniu rozpoznawalności. Startuję z poziomu regionalnego, ale uważam, ze może być to atut w tej kampanii. Chcę być rzecznikiem Polski lokalnej.
-- O ROZPOZNAWALNOŚCI DALEJ: Janusz Palikot ma 100 proc. rozpoznawalności, a poparcie ma rzędu 1 proc. Ja bym tak nie chciał.
-- JARUBAS O PO: Partia ze 120 letnim stażem absolutnie ma prawo do tego, żeby w tak ważnych wyborach brać udział. Wymagania ze strony naszego młodszego brata - przypomnę, że Platforma ma 14 lat, my 120 - żebyśmy my nie wystawiali kandydata w wyborach prezydenckich, są obraźliwe.
*****
#FPF:
-- JACEK PROTASIEWICZ O WYSTAWIENIU ADAMA JARUBASA PRZEZ PSL W WYBORACH PREZYDENCKICH: Akceptuję tę decyzję. PSL miał wybór między dwoma dobrymi rozwiązaniami: poprzeć prezydenta Komorowskiego - bliskiego też PSL - lub własnego kandydata. Trzeba ten wybór uszanować. Po stronie lewicy będzie nadmiar kandydatów, a więc ich rozproszenie. To może być naprawdę trzeci wynik [wynik Adama Jarubasa].
-- ZBIGNIEW KUŹMIUK: Absolutnie nie sądzę, żeby tak było. To elementarz polityczny, że każda partia, która chce istnieć w parlamencie, wystawia swojego kandydata. Ma możliwość wówczas przedstawienia swojego programu i przypomnienia o sobie. Gdyby PSL poparło Komorowskiego, to popełniłoby samobójstwo. Jeśli chodzi o Adama Jarubasa, to sądzę, iż jego rozpoznawalność nie wykracza poza województwo świętokrzyskie.
-- JANUSZ ZEMKE: To ma jednak wpływ na kampanię. PBK będzie od tej pory kandydatem partyjnym, a nie całego bloku rządowego. Po drugie: zmniejszone są szansę na to, że wybory rosztrzygną się w I turze. I po trzecie: myślę, że oprócz zderzenia na koncepcje i na poglądy, będziemy mieli zderzenie różnych generacji. Te wybory wykreują osoby, które być może nie teraz, ale za kilka lat będą odgrywać kluczowe role w naszym państwie.
-- PROTASIEWICZ: Na pewno była próba jakiejś grupy działaczy, która bardzo chciała, żeby w tych wyborach wziął udział prezes Piechociński. Pewna logika za tym stała. Adam Jarubas nie będzie prezydentem RP. Mamy polityka wagi ciężkiej i kilku challenge’erów. Politycy PSL uznali, ze mogą ryzykować utratę elektoratu na rzecz PO lub PSL. Kiedy Unia Wolności nie wystawiła kandydata, źle się to dla niej skończyło.
-- ZBIGNIEW KUŹMIUK O DEBATACH PREZYDENCKICH: Mam nadzieję, że Bronisław Komorowski nie uchyli się od debaty w I turze. Gdyby doszło do tej debaty, to ta trójka kandydatów [Magdalena Ogórek, Andrzej Duda i Adam Jarubas] wypadłaby dużo lepiej, niż prezydent Komorowski. Kandydat Duda będzie debatował w I turze, bo ma szacunek do każdego kontrkandydata. Moim zdaniem debata wszystkich kandydatów mogłaby dotyczyć mniej programów, a więcej - wizji prezydentury. Debata służyłaby temu, żeby powiedzieć Polakom, co jest istotą prezydentury. Później mogłaby być debata o programach.
-- PROTASIEWICZ: Bronisław Komorowski nigdy nie unikał debat. Prawdopodobnie może być tak, że będzie 10 kandydatów [w wyborach prezydenckich] Janusz Palikot też będzie egzotycznym kandydatem. PiS się wydaje, że są główną siłą, ale ich kandydat ma poparcie niewiele większe, niż kandydatka SLD. Gdyby debata była w lutym, to ludzie tacy jak Duda i Ogórek mieliby problem, jak uzasadnić swoją kandydaturę.
*****
FAKTY TVN
-- DARIUSZ PROSIECKI: To była burzliwa, dwudniowa dyskusja o tym, kto ma być kandydatem PSL w wyborach prezydenckich.
-- ADAM JARUBAS: Byłem zwolennikiem scenariusza, wedle którego PSL wystawia własnego kandydata.
-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI O JARUBASIE: Mówcie mu “Adaś”, bo to wspaniały człowiek, trzeba mu oddać maksimum życzliwości.
-- PROSIECKI: Nie wszyscy ludowcy z taką samą satysfakacją przyjęli tę kandydaturę. W partii pojawiały się głosy, że to polityk mało rozpoznawalny i nie dający gwarancji na dobry wynik partii. Nie brakowało też głosów, że start kandydata PSL zmniejsza szansę Bronisława Komorowskiego na zwycięstwo w I turze.
-- JAROSŁAW KALINOWSKI: Ta dyskusja miała wiele wątków, to były niełatwe dyskusje. Ale teraz kończymy dyskusję i zaczynamy kampanię wyborczą.
-- PROSIECKI: Komorowski ogłosi start swojej kampanii po tym, jak oficjalny termin wyborów poda marszałek Sejmu Radosław Sikorski.
-- PROSIECKI O RYSZARDZIE KALISZU: Miejsca cały czas szuka dla siebie Ryszard Kalisz. Miał być kandydatem całej lewicy, ale SLD postawiło na Magdalenę Ogórek. Kalisz zapowiedział, że swoją decyzję [ws. kandydowania] poda pod koniec lutego.
-- PROSIECKI: Swój start ma zapowiedzieć Anna Grodzka.
-- JANUSZ ZEMKE: Na lewicy pojawia się wielu kandydatów, ale pamiętajmy o tym, że ci kandydaci muszą zebrać 100 tys. podpisów, to nie takie proste.
*****
WIADOMOŚCI TVP
-- WYBITNY, PERSPEKTYWICZNY, SPRAWDZONY - wypowiedź Janusza Piechocińskiego o Adamie Jarubasie na czołówce.
-- JESTEM DO PAŃSTWA DYSPOZYCJI - wypowiedź Adama Jarubasa na czołówce.
-- KANDYDAT PSL-U JUŻ NAMIESZAŁ - wypowiedź Ryszarda Czarneckiego na czołówce.
-- JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ: Nowy rozdział - teraz wszyscy będą grać na Adama Jarubasa, pierwszego kandydata ludowców nie prezesa.
-- PIOTR ZGORZELSKI: Będę powtarzać, że Jarubas jest najlepszym kandydatem na prezydenta. Tak mówiłem [że należałoby poprzeć Bronisława Komorowskiego], ale NKW wskazał inaczej.
-- DOBROSZ-ORACZ: Ostatecznie tylko jedna osoba głosowała przeciw, kilka się wstrzymało.
-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI: Apeluję, mówcie “Adaś”.
-- ADAM JARUBAS: Jestem świadomy ogromnego wyzwania, ale wyobrażam sobie prezydenturę aktywną, opiniotwórczą.
-- DOBROSZ-ORACZ: To kolejny reprezentant pokolenia młodych.
-- FRANCISZEK STEFANIUK: Chcemy pokazać ładną wizytówkę PSL.
-- JÓZEF ZYCH: Jest człowiekiem młodym, zdolnym. Problem tylko, na ile w tej kampanii uda mu się przebić.
-- DOBROSZ-ORACZ: Piechociński miał grozić, że jeżeli konwencja nie zatwierdzi decyzji władz partii, to może wymienić cały skład NKW.
-- ANDRZEJ HALICKI: Jeżeli słyszę “wiemy, że nie mamy szans, ale musimy się sprawdzić”, to trochę niedobrze wróży to jakości tej debaty.
-- RYSZARD CZARNECKI: To nóż w plecy, które PSL wbił Platformie. PSL ukazał się Brutusem.
-- JAROSŁAW GOWIN: Jarubas nie zamiesza w tych wyborach, ale w następnej dekadzie stanie się jednym z najważniejszych polityków.
-- NA DWÓJCE: Zwolnienie byłego senatora Aleksandra Gawronika.
*****
WYDARZENIA POLSATU
-- Rząd jest jak Poncjusz Piłat, który umywa ręce - Ryszard Czarnecki na czołówce.
-- PIERWSZY MATERIAŁ O STRAJKU ROLNIKÓW I PLANOWANYCH BLOKADACH.
-- TO BĘDZIE PARALIŻ KRAJU - Sławomir Izdebski.
-- MAREK SAWICKI: Problemy [rolnictwa] nie wynikają z tego, co dzieje się nad Wisłą.
-- RYSZARD CZARNECKI: Rząd jest jak Poncjusz Piłat, umywa ręce od problemów.
-- DRUGI MATERIAŁ: Zwolnienie byłego senatora Aleksandra Gawronika.
-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI W MATERIALE O JARUBASIE: Młody, wybitny, perspektywiczny, sprawdzony.
-- ADAM JARUBAS: Ruch ludowy ma jednolity scenariusz dla Polski.
-- LESZEK MILLER O INNYCH KANDYDATACH NA LEWICY: Dostaną śladowe poparcie.
-- JANUSZ PALIKOT O MAGDALENIE OGÓREK: To wszystko jest z kapelusza.
-- GRZEGORZ NAPIERALSKI O LESZKU MILLERZE: Wierzę głęboko, że się opamięta.
-- LESZEK MILLER: Nie ma żadnej wojny.
-- RYSZARD KALISZ O PRZESUNIĘCIU DECYZJI O STARCIE: To wyraz obawy, że lewicy w parlamencie nie będzie.
Nie ma czasu do stracenia
- Czarnek wzywa do realizacji planu NBP ws. 185 mld
live
My się nie zgodzimy na bezprawie
- Szefernaker pytany o sędziów TK
live
Decyzja przeciwko bezpieczeństwu Polski. Interes partyjny zwyciężył nad odpowiedzialnością
- Kosiniak-Kamysz o wecie Nawrockiego
Gorący temat
Będzie uchwała rządu
- Szłapka o planie B ws. SAFE
Gorący temat
Próba sprzedania wolności, suwerenności i niezależności za kredyt jest działaniem antypolskim
- Kaczyński
Gorący temat
Dokonał zdrady stanu
- Czarzasty uderza w Nawrockiego
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.