„Nikt nie wygrał wyborów siedząc na kanapie. Dlatego ruszamy z wrzucaniem materiałów kampanijnych na Instagrama, Facebooka, Twittera i Tiktoka [apka video]. Na Tinderze to chyba nie pomoże, ale chyba kto wie. I 13-tego idziemy głosować!” – mówi w najnowszym internetowym spocie rezolutny działacz młodzieżówki PiS.

Gdy inne kampanie dopiero się rozkręcają, kilkanaście godzin po motywacyjnym spotkaniu z kilkuset regionalnymi sztabowcami i wolontariuszami z prezesem Jarosławem Kaczyńskim i premierem, PiS wrzuca do sieci film mobilizujący sympatyków do większej aktywności w mediach społecznościowych. 300POLITYKA publikuje go jako pierwsza.

Forma spotu znana z kampanii Andrzeja Dudy i kolejnych kampanii PiS ma podbić weekend. Narrator w dowcipny sposób, lekkim językiem opisuje główne tematy publiczne i apeluje o większą aktywność. Po raz pierwszy w jakimkolwiek przekazie politycznym pojawia się też nazwa popularnej aplikacji randkowej – Tinder, co samo w sobie pokazuje duży dystans I pomysł na przyciągnięcie uwagi młodych.

– Zobaczmy ja prezentują się sprawy – mówi w internetowym spocie działacz młodzieżówki PiS i omawia kolejnych konkurentów:

„Z jednej strony mamy pana Grzesia i jego ekipę bez realnych i policzonych propozycji. To ekipa, która głosowała za ACTA2, podwyższyła podatki i babci wiek emerytalny”.

W spocie pokazane jest kilka wykluczających się stanowisk PO ws uchodźców – „Tu nie chodzi o samą sprawę, panu Grzesiowi nie da się w nic uwierzyć” – komentuje wygadany narrator.


„Kolejna ekipa zwana obrotową, byle utrzymać stołek. Przytulają się z ciasteczkowym rewolucjonistą, który już kompletnie sam nie wie czego chce”.

 

„I jest PiS, który może nie jest rycerzem na białym koniu, ale za to ciężko pracującą, naoliwioną maszyną. To oni obniżyli podatki. Wprowadzili mocny program socjalny dla dzieci i dla nas PIT zerowy”- mówi narrator a w tle pojawia się dowcipna grafika pokazująca PMM i scenka z prezesem.