NEWS

29/01/2026

15:11

Czarzasty w Zaleszanach:

Żadna prawda nie zostanie zamazana

Michał Olech

- Przyjechaliśmy tutaj dzisiaj na miejsce zbrodni. 80 lat temu tutaj została popełniona zbrodnia i chcę w imieniu państwa polskiego jako marszałek Sejmu powiedzieć to donośnym głosem. Nie ma żadnej innej interpretacji tego, co się tu stało w Zaleszanach 80 lat temu. Chcę z pełnym szacunkiem wspomnieć nazwisko Niczyporuków, Bilewskich, Bondaruków, Golonko jak i Miuków, Sawczuków, Pietruczuków i wielu, wielu innych rodzin. Chcę pokłonić się w imieniu państwa polskiego przed mieszkańcami Zaleszan, Zanie, Szpaków, Końcowizny, Ucharów Starych i Wólki Wyganowskiej - stwierdził Włodzimierz Czarzasty w Zaleszanach.

- To była zbrodnia, zostali zamordowani ludzie, którzy nie walczyli przeciwko Polsce, którzy byli prawosławni, którzy po prostu według tych, którzy ich zabili, zamordowali, byli inni. Zostali zamordowani ludzie za to, że byli sobą. I nie ma wytłumaczenia żadnego. Nie ma żadnego usprawiedliwienia w tej sprawie. Ta zbrodnia ma znamiona ludobójstwa. I chcę wam powiedzieć po 80 latach, jako marszałek polskiego Sejmu, że nie ma żadnego usprawiedliwienia wobec tej sprawy. Przeżyliście straszne chwile, a wasi bliscy zostali zamordowani. I nie ma innej wykładni w tej sprawie. I nie będzie innej wykładni w tej sprawie - mówił dalej.

- Mówię to w obecności moich koleżanek i kolegów z klubu Polska 2050, z Platformy Obywatelskiej, z Lewicy. Ale to nie ma znaczenia. Znaczenie ma to, że wszyscy ci ludzie, ponieważ mają serce, ponieważ mają jasne stanowisko w tej sprawie, są tu obecni. Są tu obecni i mówią wam prawdę. I potwierdzają prawdę, która przez wiele lat, przez niektóre środowiska miała być zamazana - zaznaczył marszałek Sejmu.

- Nie będzie zamazana, bo każda zbrodnia powinna być nazwana, a żadna prawda nie zostanie zamazana. Nie jestem tutaj po raz pierwszy. To mało ważne ile razy byłem, chociaż jest dużo razy. Byłem wtedy, kiedy nie byłem posłem. Wtedy, kiedy byłem posłem, kiedy byłem wicemarszałkiem. Teraz jestem marszałkiem. Jestem tu dlatego, bo mam taką potrzebę serca. Jestem tu z potrzeby serca, a nie z potrzeby politycznej. Przyjeżdżałem, przyjeżdżam i będę przyjeżdżał. Chciałem się przed państwem, przed rodzinami wszystkich tych, którzy zostali zamordowani, bardzo głęboko pokłonić. Dziękuję też za obecność arcybiskupa. Odbyłem z nim długą rozmowę. Rozmawialiśmy obydwaj. Mamy w tej sprawie taki sam pogląd. On miał zawsze, a państwo polskie nie zawsze. A dzisiaj żeśmy się spotkali nad grobami zamordowanych - dodał.


Michał Olech