Relacja Live

27.02.2016

09:15

W Łomży wyjazdowe posiedzenie klubu PiS
W Łomży wyjazdowe posiedzenie klubu PiS Wyjazdowe posiedzenie klubu parlamentarnego PiS w Łomży, z udziałem kandydatki PiS na senatora w okręgu suwalsko-łomżyńskim Anny Marii Anders, rozpocznie się o 12:00. Po zakończeniu posiedzenia planowa jest wypowiedź dla mediów.

09:15

"My, Naród" - o 13:00 marsz KOD w Warszawie
"My, Naród" - o 13:00 marsz KOD w Warszawie O 13:00 spod Stadionu Narodowego w Warszawie wyruszy kolejny marsz Komitetu Obrony Demokracji - tym razem pod hasłem “My, Naród”. Jan Hartman na blogu zapowiadał, że w marszu weźmie udział 100 tys. osób. Dla KOD to szansa pokazania, że inicjatywa cały czas potrafi mobilizować Polaków. Po poprzednim evencie KOD pojawiły się opinie, że projekt już się wypala. Dlatego marsz nabiera dużego znaczenia.

09:20

Brudziński:

W polityce można być wiarygodnym i można mówić to samo przed wyborami i dokładnie to samo po wyborach
Brudziński: W polityce można być wiarygodnym i można mówić to samo przed wyborami i dokładnie to samo po wyborach Jak mówił Joachim Brudziński w "Śniadaniu w Trójce”:
"Symbolem jest to, że po raz pierwszy od 1989 roku rząd w tych pierwszych 100 dniach swojego zarządzania państwem postarał się dotrzymać słowa. Wbrew takiej niepisanej zasadzie, że pierwsze 100 dni jest czasem względu spokoju. My tego spokoju nie mieliśmy, ale udało się wprowadzić sztandarowy projekt 500+”
Wicemarszałek Sejmu przypomniał, że nad wszystkimi zapowiedzianymi projektami przez premier w expose trwają prace. - W polityce można być wiarygodnym i można mówić to samo przed wyborami i dokładnie to samo po wyborach - dodał Brudziński.

09:31

Grupiński o 100 dniach rządu: Symbolem jest oszustwo wyborcze
Grupiński o 100 dniach rządu: Symbolem jest oszustwo wyborcze Jak mówił Rafał Grupiński w „Śniadaniu w Trójce”:
"Są dwa główne aspekty tych 100 dni. Symbolem jest oszustwo wyborcze. Po pierwsze, wszystkie najważniejsze ustawy w 100 dniach to były ustawy, które w istocie naruszały porządek prawny - począwszy od paraliżowania TK, przez odwoływanie decyzji poprzedniego Sejmu, po likwidację służby cywilnej. Zmiany w prokuraturze i ustawie o policji, wszystkie te elementy nie były zapowiadane jako wizja państwa Jarosława Kaczyńskiego, która będzie realizowana. Wszystkie te rzeczy są bardzo ważne obserwowane przez demokracje zachodnie. Drugi aspekt to kwestie socjalne i mamy niedotrzymane obietnice, bo z 5 została zrealizowana tylko 1 - i to w połowie - jeśli chodzi o 500+”

09:36

Magierowski:

Jeżeli PiS wykluczył 3 mln dzieci, to i tak krok do przodu, bo PO wykluczała ponad 7 mln dzieci
Magierowski: Jeżeli PiS wykluczył 3 mln dzieci, to i tak krok do przodu, bo PO wykluczała ponad 7 mln dzieci Jak mówił Marek Magierowski w "Śniadaniu w Trójce”:
"Jestem już zmęczony retoryką o gorszych dzieciach, o wykluczaniu dzieci przez ustawę 500+. Powiem ironicznie: jeżeli PiS wykluczył 3 mln dzieci, to jest i tak krok do przodu, bo PO wykluczała ponad 7 mln dzieci”

09:43

Magierowski:

PAD jest gotów na rozmowy o modyfikacji swoich projektów
Magierowski: PAD jest gotów na rozmowy o modyfikacji swoich projektów Jak mówił Marek Magierowski w "Śniadaniu w Trójce”:
"Prezydent Duda kilka razy podkreślał, że jest gotów na rozmowy na temat ewentualnej modyfikacji swoich projektów. Dwa projekty prezydenckie już trafiły do Sejmu: dot. obniżenia wieku emerytalnego i kwoty wolnej. Ustawa o frankowiczach - mam nadzieję - także wkrótce trafi do laski marszałkowskiej. We wszystkich tych przypadkach prezydent jest gotowy na rozmowy na temat ewentualnych zmian, poprawek, modyfikacji. Mówiła o tym zresztą wczoraj pani premier”
Magierowski dodał, że tego typu zmiany są możliwe, w zależności od sytuacji finansowej państwa.

09:44

Tyszka:

Poprzemy obniżenie wieku emerytalnego
Tyszka: Poprzemy obniżenie wieku emerytalnego - Poprzemy obniżenie wieku emerytalnego, ale apelujemy o poważną rozmowę o systemie emerytalnym - powiedział Stanisław Tyszka w "Śniadaniu w Trójce”.

12:07

MILCZANOWSKI:

�Jam nie Babinicz, jam Kmicic”, czyli oświadczenie, którego zabrakło

Każdy kryzys to szansa. Najlepszym dowodem na prawdziwość tej tezy są medialne tarapaty, w które wpadł ostatnio Lech Wałęsa. Z jednej strony informacje dotyczące rzekomej współpracy Lecha Wałęsy z SB bardzo nadszarpnęły jego wizerunek. Z drugiej strony była to dla niego szansa na stworzenie nowej opowieści i wypracowanie nowej marki, o tyle lepszej, bo prawdziwszej niż dotychczasowa. Jak to możliwe? Wystarczy wyobrazić sobie inną reakcję Lecha Wałęsy na ostatnie doniesienia. Oczywiście w jego przypadku właśnie to wyobrazić sobie najtrudniej.

Jego nieskazitelność

Dotychczasowa opowieść o Lechu Wałęsie złożona była z trzech różnych odcinków. Wałęsa, jako legendarny lider Solidarności, Wałęsa jako słabo oceniany prezydent i Wałęsa jako trochę nieporadny, trochę pocieszny, ale ujmujący w swojej naturalności „bohater na emeryturze”. Wszystkie te trzy historie miały wpływ na sposób postrzegania marki „Wałęsa”, ale tylko pierwsza świadczyła o jego wyjątkowości i zapewniała mu szczególną pozycję. Dwie pozostałe kładły jakiś delikatny cień na tym, jak czytany był Wałęsa. Poza tym czuć było, że jego wizerunek jest jakby niepełny, trochę sztuczny, że brakuje mu jakiegoś elementu.Wynikało to w dużej mierze z faktu, że przez całe lata Lech Wałęsa, jeśli robił coś świadomie w tym obszarze, to była to dbałość o nieskazitelność i tuszowanie każdej rysy (pamiętna jest choćby jego reakcja na książkę żony).To sprawiało, że miało się poczucie, że jego prawdziwa historia jest trochę inna, a jego obraz medialny trochę fasadowy.

Abstrahuję tu od tego, jaka jest ta prawdziwa historia Lecha Wałęsy i chcę to bardzo wyraźnie zaznaczyć. To historycy, grafolodzy i inni eksperci będą w stanie (albo nie) określić, jaka jest prawda. Moja analiza dotyczy tylko działań w obszarze komunikacji i oceny wizerunku. A ten legł w gruzach w ostatnich dniach.

Reakcja? Nie dało się gorzej


To, co się wydarzyło w ostatnich tygodniach doprowadziło do ogromnej wyrwy w opowieści dotyczącej Wałęsy. Dziś już nikt nie wie, kim naprawdę jest Lech Wałęsa, a jego nadpobudliwa reakcja na każdą informację wywołała wrażenie mętnej wody. W takiej sytuacji każdy sam dopowiada sobie to, co mu wygodne, a potencjalni obrońcy samego Wałęsy tracą rezon, bo utrata wiarygodności przez samego bohatera kryzysu ogranicza stopień ich oddziaływania. Świetne obrazuje to, trochę tylko żartobliwe hasło: „niech ktoś odetnie mu internet” rzucone w związku z dużą liczbą coraz bardziej niespójnych wpisów Wałęsy.

Warto też zwrócić uwagę, że Lech Wałęsa broniąc swojej nieskazitelności jak Częstochowy, stracił podwójnie. Nie dość, że nie udało mu się obronić swojego wizerunku (nawet jego sprzymierzeńcy myślą, że „coś tam było”) to udowodnił również, że jego największą słabością jest chorobliwa wręcz troska o historię bez jakichkolwiek rys. A takie historie w Polsce dużo trudniej się przyjmują.

Nasza mentalność sprawia, że lubimy się utożsamiać bardziej z bohaterami, którzy przeszli wewnętrzną przemianę lub zgrzeszyli i odpokutowali swoje winy, niż tymi bez winy. Właśnie dlatego bliżej nam do apostoła Piotra, który trzy razy zaparł się swego mistrza niż do Jana, który był z nim do końca. Zwłaszcza, że to na tego słabego postawił Jezus budując na nim swój kościół i nagradzając go tym samym, mimo jego zwątpienia. Podobnie dużo bliżej nam do Kmicica niż do Skrzetuskiego, tak jakby wewnętrzna walka, przemiana i próba odzyskania dobrego imienia była w naszych oczach prawdziwsza, bo bardziej ludzka. Poza tym nasza słabość do słabości, pod warunkiem, że ktoś potrafi się do niej przyznać i za nią odpokutować, pozwala nam mieć nadzieję, że może i my w podobnej sytuacji zostaniemy łagodniej potraktowani.

Jaki z tego wniosek? Moim zdaniem, Wałęsa broniąc swojej twierdzy bezgrzeszności nie wykorzystał szansy na to, by być bliżej ludzi, a pokazał się nam raczej jako ostatni strażnik historii, której już nie ma. W Polsce łatwiej o wielkość, przyznając się do słabości, nie ma natomiast na nią szans ktoś, kto nie jest prawdziwy i wiarygodny.

Podsumowując, jak na razie Lech Wałęsa swoją reakcją doprowadził do sytuacji, w której:

• znacznie ograniczył liczbę swoich sojuszników;
• stracił wiarygodność w mediach;
• wywołał wrażenie mętnej wody;
• zamiast jednej słabości zyskał dwie;
• znacznie zmniejszył szansę na ograniczenie efektów kryzysu.

Oświadczenie, którego zabrakło


Co powinien był zrobić Lech Wałęsa? Przede wszystkim zamiast każdorazowo odnosić się do informacji z teczek (w dodatku bez znajomości ich treści) jedynie bazując na informacjach z mediów, powinien opowiedzieć własną historię, wszystko jedno jak ona wygląda. Reaktywność to częsty błąd, który popełnia się w komunikacji kryzysowej. Mam tu namyśli nie tylko dużo liczbę komunikatów, ale również sam fakt, że są one reakcją, a nie samoistną informacją. Najczęściej taki błąd wynika z faktu, że sam bohater kryzysu wszystko odbiera wtedy bardzo osobiście i emocjonalnie - trudno mu się zresztą dziwić. Zabrakło kogoś, kto popatrzyłby na to chłodnym okiem i wyjaśnił, że emocje są złym doradcą.

W tej konkretniej sytuacji, po kilku dniach od wybuchu kryzysu, należało opublikować jedno oświadczenie i na tym poprzestać. Te klika dni to czas na to, żeby spisać, co takiego pojawia się w przestrzeni publicznej (jakie zarzuty są formułowane), żeby mieć pewność, że nasze oświadczenie na pewno będzie kompletne i zamknie wszystkie kierunki, w których roznosi się historia. Poza tym te klika dni pozwalają na zastosowanie techniki spuentowania całej historii. Dzięki temu sam bohater podsumowuje całą historię (w tym przypadku najostrzejszą fazę kryzysu) i tym samym próbuje ją zamknąć. W przypadku tak barwnej osobowości, jak Lech Wałęsa jedynym narzędziem, które można zastosować jest pisemne oświadczenie, nawet w formie listu, żeby mieć pełną kontrolę nad każdym słowem, bo w takiej sytuacji mały błąd może wszystko zniweczyć. Dlatego po wydaniu oświadczenia nie powinno być mowy o żadnych dodatkowych wpisach, wywiadach, oświadczeniach i przypadkowych briefingach. Chyba, że pojawiłyby się nowe okoliczności, które dałyby kryzysowi nowe paliwo i tym samym zapoczątkowałyby kolejną fazę kryzysu.

Pozostaje jeszcze określenie jak powinno wyglądać oświadczenie Lecha Wałęsy. Oczywiście wszystko zależy od tego, jaka jest jego prawdziwa historia. Jeśli przyjmiemy, że jest ona zbieżna z obecnie wyłaniającym się obrazkiem medialnym i historią, którą większość przyjęła za najbardziej prawdopodobną, to powinno ono spełniać podobny cel jak słynne wyznanie z Potopu Sienkiewicza: „Jam nie Babinicz, jam Kmicic”.

Spróbujmy zamarkować kilka najważniejszych zdań.Oś przekazu powinna opierać się na myśli:


Szanowni Państwo. Wiem, że zawiodłem Wasze zaufanie. Wstydzę się tego i bardzo mi z tego powodu przykro. W młodości dałem się wciągnąć w grę, której nie potrafiłem przerwać. Sam nie wiem dlaczego. Może zabrakło mi odwagi, na pewno wyobraźni. Naiwnie wydawało mi się, że nikogo nie krzywdzę. Dziś wiem, jak bardzo się myliłem. Chciałbym przeprosić wszystkich, których wtedy skrzywdziłem lub naraziłem na niebezpieczeństwo, a także wszystkich tych, którzy czują się oszukani lub wykorzystani.

Wiem jedno, gdyby nie błędy młodości, gdyby nie grzechy lat 70-tych, nie byłoby Lecha Wałęsy. Nie byłoby człowieka, który poświecił wszystko, zaryzykował bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny nie tylko po to, żeby poprowadzić wielki ruch Solidarności do zwycięstwa, ale także po to, żeby odpokutować winy i w ten sposób zadośćuczynić krzywdom, które wyrządził. To właśnie wstyd, złość na samego siebie za to, co zrobiłem i chęć odzyskania poczucia, że odpokutowałem swoje przewinienia były motorem napędowym mojego działania.

W młodości moje nogi zbłądziły. Bardzo tego żałuje. Ale moje serce odnalazło właściwą drogę i zawsze już potem było, jest i będzie po właściwej stronie.


Jak zadziałałoby takie oświadczenie? Każdy czytelnik sam może sobie odpowiedzieć na to pytanie. Jedno jest pewne. Nie liczy się reakcja ani zatwardziałych przeciwników ani zwolenników Lecha Wałęsy. Ci pierwsi nie przestaliby go krytykować niezależnie od tego, co by zrobił i powiedział. W związku z tym w ocenie swoich działań kryzysowych w ogóle nie powinien brać ich reakcji pod uwagę. Podobnie ze zwolennikami, ich zdanie też jest z góry określone. Kluczowa jest zatem próba przekonania tej grupy, która wyrabia sobie zdanie na podstawie tego, czego dowie się z mediów. To o nią walczy osoba publiczna walcząc z kryzysem i próbując ograniczyć jego efekty.

Można zaryzykować twierdzenie, że takie oświadczenie nareszcie pokazałoby prawdziwą twarz Lecha Wałęsy. Być może dzięki temu, z czasem marka Wałęsy znów zyskałaby pozycję, a być może nawet nabrała atrybutu wielkości, bo Wałęsa pokazałby coś, czego zawsze tak bardzo brakowało w jego historii - ludzką słabość i pokorę.

Oczywiście inaczej wyglądałoby to oświadczenie gdyby historia była bardziej skomplikowana, a stopień przewinienia Lecha Wałęsy w latach 70-tych mniejszy. Zawsze jednak opowiedzenie prawdziwej historii, przyznanie się do słabości, przeproszenie za popełnione winy jest długofalowo dla wizerunku dużo lepszym wyborem niż nieudolna próba obrony, tłumaczenia swojego punktu widzenia, pomniejszania własnego udziału w sprawie czy szukania winy w innych. Tyczy się to w równym stopniu partii politycznych, osób znanych publicznie jak i celebrytów, firm czy marek komercyjnych.

fot. MEDEF/CC BY SA 20


13:27

Dmuchana kaczka i hasła "Chcemy rzecznika prawa koni" na demonstracji KOD
Dmuchana kaczka i hasła "Chcemy rzecznika prawa koni" na demonstracji KOD W Warszawie wystartował marsz Komitetu Obrony Demokracji. Na scenie swoje wystąpienia wygłosili m.in. Mateusz Kijowski, Ryszard Petru i Grzegorz Schetyna. Fot. 300POLITYKA

13:49

Nowacka:

Nie odbierze nam wspólnoty żaden prezes. Żaden prezydent marionetka i premier wydmuszka
Nowacka: Nie odbierze nam wspólnoty żaden prezes. Żaden prezydent marionetka i premier wydmuszka Podczas demonstracji KOD na scenie wystąpiła była liderka Zjednoczonej Lewicy:
"Wielkości Wałęsy nie oceni prezes IPN czy peerelowski prokurator. Tę wielkość ocenia historia. A siłą "Solidarności" jest to, że często nie zgadzając się ze sobą, mając odmienne zdanie, umiemy w sprawach najważniejszych iść razem. Moim marzeniem jest Polska solidarna, wolna, szczęśliwa, równych praw i szans. Polska, w której czujemy się dobrze i godnie. Polska, która jest naszą wspólnotą"
Jak stwierdziła Barbara Nowacka:
"Nie odbierze nam tej wspólnoty żaden prezes. Żaden prezydent marionetka i żadna premier wydmuszka"
Fot. 300POLITYKA

14:30

Petru:

Kaczyński ustąpi, jeśli będziemy razem! Ponadpartyjnie! Czeka nas długi marsz
Petru: Kaczyński ustąpi, jeśli będziemy razem! Ponadpartyjnie! Czeka nas długi marsz Na demonstracji KOD wystąpił dziś lider Nowoczesnej. Jak mówił - nawiązując do 100 dni rządu premier Beaty Szydło:
"To było 100 dni, gdzie słowo "informacja" zostało zastąpione słowem "propaganda". Kiedy rozmowa została zastąpiona inwigilacją. Ale pamiętajcie - najgorsze jeszcze przed nami, musimy być silni"
Petru nie odnosił się jednak do szefowej rządu, ale do prezesa PiS:
"Jarosław Kaczyński mówi, że nie ustąpi. Ustąpi! Jak będziemy razem! Ponadpartyjnie! Zmusimy Kaczyńskiego, żeby ustąpił! Będziemy protestować i w parlamencie, i na ulicach"
Lider Nowoczesnej przekonywał, że PiS nie uzna wyroku TK ws. własnej ustawy o Trybunale. - Musimy przywrócić ład konstytucyjny w Polsce, ład, który łamie Andrzej Duda! Musimy go zmusić do tego, by przyjął ślubowanie od sędziów! - mówił podniesionym głosem Petru. Stwierdził też: "czeka nas bardzo długi marsz. Marsz ponad podziałami". Fot. 300POLITYKA

18:43

Szydło o opinii Komisji Weneckiej: To projekt, który został nam przesłany. Opinia zostanie wydana 12 marca
Szydło o opinii Komisji Weneckiej: To projekt, który został nam przesłany. Opinia zostanie wydana 12 marca Premier Beata Szydło w TV Trwam była pytana o Komisji Weneckiej, która - według "Gazety Wyborczej” - w opinii ostro krytykuje Polskę za zmiany w Trybunale Konstytucyjnym:
"Mamy dzisiaj wyciekł do mediów projekt opinii. To, o czym mówi "Gazeta Wyborcza” czy TVN, to projekt opinii, który został nam przesłany, do którego my się ustosunkujemy, zgłosimy swoje uwagi. W tej chwili analizujemy, jest tłumaczony, ponieważ jest napisany prawniczym językiem po angielsku i będą musieli prawnicy odnieść się do tego. Chcemy, żeby był dokładnie przetłumaczony, żeby nie było żadnych wątpliwości. Poszczególne resorty otrzymają ten projekt, odnosząc się do części, które dotyczą konkretnych ich zakresu i my te uwagi prześlemy do Komisji Weneckiej. Opinia zostanie wydana dopiero 12 marca”

18:52

Szydło:

Opinia Komisji Weneckiej nie jest wiążąca
Szydło: Opinia Komisji Weneckiej nie jest wiążąca Jak mówiła premier Szydło w Telewizji Trwam:
"Ta opinia, która jest przekazywana przez Komisję Wenecką, to nie jest opinia wiążąca w tym sensie, że państwo musi ją wykonać czy musi się do niej dostosować, ponieważ my jesteśmy suwerennym państwem”
- Sama jestem ciekawa, jaka będzie ostateczna opinia, jakie będzie stanowisko. Muszę przyznać, że casus TK i problem wokół Trybunału jest ciekawym merytorycznie problemem prawnym, który pewnie kiedyś przez prawników będzie opisywany i będzie prac naukowych na ten temat powstanie - dodała premier.

20:09

OBRAZ DNIA: Komisja Wenecka krytycznie wobec projektu PiS o TK, Zalewska: To może być najpoważniejszy problem rządu, Jutro KOD w Gdańsku

-- LIVEBLOG 300POLITYKI:
Szydło: Opinia Komisji Weneckiej nie jest wiążąca
Szydło o opinii Komisji Weneckiej: To projekt, który został nam przesłany. Opinia zostanie wydana 12 marca
Petru: Kaczyński ustąpi, jeśli będziemy razem! Ponadpartyjnie! Czeka nas długi marsz
Nowacka: Nie odbierze nam wspólnoty żaden prezes. Żaden prezydent marionetka i premier wydmuszka
Dmuchana kaczka i hasła “Chcemy rzecznika prawa koni” na demonstracji KOD
https://300polityka.pl/live/2016/02/27/

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- PYTANIA DO RZĄDU - zapowiedź: Były pytania o pierwsze 100 dni rządu, ale też deklaracje na kolejne miesiące. Podczas specjalnego wywiadu na antenie Polsat News, TVP i 300POLITYKI premier Beata Szydło zapowiedziała m.in. że ustawa obniżająca wiek emerytalny może być wprowadzona już w tym roku oraz że do końca roku Polska przyjmie 500 imigrantów.

-- FRAGMENTY DEBATY 300POLITYKI, TVP I POLSATU Z PREMIER SZYDŁO.

-- Z kluczowych obietnic z expose na razie zrealizowano tylko program 500+. Premier tłumaczyła, że inne są w przygotowaniu, ale przyznała, że nie wszystko się udało - Paweł Naruszewicz.

-- Wciąż nie wiadomo, co z kwotą wolną od podatku. Nie należy się też spodziewać obniżenia VAT-u, choć PiS wielokrotnie krytykowało poprzedni rząd za jego podniesienie - Naruszewicz dalej.

-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: Mieliśmy raczej popis propagandowego opowiadania o sukcesach, kiedy większość spraw, które były obiecywane w kampanii, są niezrealizowane.

-- PiS wciąż prowadzi w sondażach, ale tydzień temu na tym obrazie pojawiła się rysa. Kandydat partii, prywatnie wujek PAD przegrał przedterminowe wybory samorządowe w Radomsku - Naruszewicz.

-- 100 DNI TO ZDECYDOWANIE ZA MAŁO, BY STWIERDZAĆ, CZY ZMIANA, KTÓRA SIĘ DOKONUJE, JEST DOBRĄ ZMIANĄ - konkluzja Naruszewicza: 100 dni to zdecydowanie za mało, by jednoznacznie stwierdzać, czy zmiana, która dokonuje się w Polsce, jest dobrą zmianą, czy nie. Zwłaszcza, że po obu stronach debaty publicznej wciąż więcej jest emocji niż argumentów.

-- MARSZ KOD W WARSZAWIE - zapowiedź: “My, naród” - pod takim hasłem ulicami Warszawy przeszedł marsz KOD-u. Tysiące demonstrantów - wśród nich liderzy opozycyjnych partii - w ten sposób pokazało swoją solidarność z Lechem Wałęsą, który właśnie od tych słów zaczął swoje historyczne przemówienie w amerykańskim kongresie.

- Według wstępnych informacji policji, w warszawskim marszu uczestniczyło 15 tys. osób. Zdaniem ratusza - 80 tys. - Elżbieta Szymkowska.

-- JUTRO KOLEJNA MANIFESTACJA KOD - konkluzja Szymkowskiej: To nie pierwsza, jak już wiadomo, nie ostatnia demonstracja KOD. Kolejna już jutro w Gdańsku. Być może z udziałem Lecha Wałęsy.

*****

FAKTY TVN

-- TYSIĄCE LUDZI ZJECHAŁO SIĘ Z CAŁEJ POLSKI. NIE UWAŻAJĄ, ŻE 100 DNI RZĄDU SZYDŁO TO BYŁA DOBRA ZMIANA - fragment zapowiedzi Piotra Marciniaka.

-- TEN MARSZ TYM RAZEM NIE BYŁ TYLKO I WYŁĄCZNIE MARSZEM W OBRONIE DEMOKRACJI - dalej Płuska: Wizerunek Lecha Wałęsy był dosłownie wszędzie. Na transparentach, plakatach i znaczkach.

-- W “Faktach” wypowiedzi zwolenników KOD.

-- DO WARSZAWY NA MARSZ PRZYJECHALI LUDZIE Z CAŁEGO KRAJU. I ZAPROSZENI POLITYCY - Z WIELU PARTII OPOZYCYJNYCH - Płuska.

-- Fragmenty przemówień Schetyny, Petru i Nowackiej.

-- O ZAGROŻONEJ DEMOKRACJI MÓWILI WSZYSCY BEZ WYJĄTKU - Płuska.

-- PREZES PIS UWAŻA, ŻE Z PROŚBĄ O OPINIĘ KOMISJI WENECKIEJ RZĄD SIĘ POSPIESZYŁ - fragment zapowiedzi Piotra Marciniaka.

-- ARLETA ZALEWSKA: Dziś to może być najpoważniejszy problem prezydenta i rządu.

-- PROJEKT OPINII KOMISJI WENECKIEJ NIE POZOSTAWIA ZŁUDZEŃ: Zalewska dalej: Członkowie Komisji Weneckiej mimo dwudniowej wizyty w Polsce, mimo serii spotkań, nie uznali argumentów przedstawianych przez polityków PiS. A to oznacza, że w sprawie kryzysu wokół TK przyznali rację prezesowi TK, opozycji i tym, którzy tak jak dziś protestowali między innymi przeciwko zmianom w Trybunale.

-- SĘDZIOWIE KOMISJI WENECKIEJ PUNKT PO PUNKCIE PODWAŻAJĄ GRUDNIOWE DZIAŁANIA PIS-U WOKÓŁ TK - Zalewska dalej.

-- ZWRÓCENIE SIĘ DO KOMISJI WENECKIEJ PRZEZ SZEFA MSZ KACZYŃSKI NAZWAŁ BŁĘDEM - zaznacza Zalewska.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- MARSZ W OBRONIE WAŁĘSY - zapowiedź: "My naród" - pod takim hasłem w Warszawie odbyła się demonstracja KOD. Zdaniem niektórych uczestników, dowodem na zagrożenie demokracji jest między innymi ujawnienie dokumentów świadczących, że Lech Wałęsa współpracował z tajnymi służbami PRL. W marszu, w którym według policji wzięło udział 15 tysięcy ludzi, uczestniczyli również liderzy ugrupowań opozycyjnych, w tym Grzegorz Schetyna z Platformy Obywatelskiej i Ryszard Petru z Nowoczesnej.

-- Na marszu KOD-u w obronie Wałęsy każdy chciał być widoczny - Klaudiusz Pobudzin.

-- RYSZARD PETRU: Proszę obniżyć tę plakietkę, bo tam zasłania pan. Mogę poprosić?

-- PREMIER SZYDŁO POWIEDZIAŁA NA ANTENIE TV TRWAM, ŻE OPINIA KOMISJI WENECKIEJ NIE JEST WIĄŻĄCA - Danuta Holecka.

-- SOLIDARNI Z OFIARAMI DONOSÓW - zapowiedź: Kiedy ulicami Warszawy maszerowali zwolennicy Lecha Wałęsy, jego przeciwnicy prowadzili w internecie akcję "Solidarni z ofiarami donosów", w której przypominali, jakie były efekty działania tajnego współpracownika SB pseudonim "Bolek". Ujawnienie prywatnego archiwum Czesława Kiszczaka, odgrzało dawny historyczny spór, który od ponad trzech dekad dzieli ludzi Solidarności.

-- STRATEGIA RZĄDU - zapowiedź: PiS dziś na wyjazdowym posiedzeniu klubu, tym razem w Łomży. Obiecuje bardziej dynamiczny rozwój Polski wschodniej i inwestycje infrastrukturalne na Podlasiu - choćby drogę Via Baltica. Wczoraj Premier zapowiedziała realizację tego, z czym rząd nie zdążył w sto dni. Opozycja mocno sceptyczna, a argument ciągle ten sam - nie będzie na to pieniędzy.

-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: Pytanie jest, co PiS w tej sprawie zrobi, jak się będzie tłumaczył z nierealizowania obietnic i co się stanie z głową ministra Szałamachy, kiedy się poturla?

-- Szałamacha to jeden z ministrów, który nie zorganizował wczoraj konferencji, żeby podsumować prace resortu finansów - Karolina Tomaszewicz.

-- FRAGMENTY DEBATY 300POLITYKI, TVP I POLSATU Z PREMIER SZYDŁO.

-- JOACHIM BRUDZIŃSKI: To, że w polskim Sejmie są procedowane kolejne ustawy jest tego najlepszym dowodem. Można być przyzwoitym, można dotrzymywać słowa.

-- W ŁOMŻY WYJAZDOWE POSIEDZENIE KLUBU PIS.