Relacja Live

23.01.2016

09:19

Brudziński:

Gdyby nie spolegliwość poprzedniego rządu po 10 kwietnia, wrak już dawno byłby w Polsce
Brudziński: Gdyby nie spolegliwość poprzedniego rządu po 10 kwietnia, wrak już dawno byłby w Polsce Jak mówił Joachim Brudziński w "Trójce" w kontekście wyjazdu polskiego wiceministra Ziółkowskiego na rozmowy do Moskwy:
"Gdy PiS był w opozycji, to mówiono, że wywołano wojnę z Rosją, gdy przejmiemy władzę. Gdy mamy władzę, stawia się tezy o jakimś rzekomym zbliżeniu rządu polskiego z Putinem. Poziom absurdalnych, demagogicznych zarzutów jest bardzo wysoki. W relacjach polsko-rosyjskich nigdy nie było i nie będzie łatwo. Jest problem, gdy idzie o stosunek Rosji do tragedii smoleńskiej. Ale to na nasze własne życzenie. Gdyby nie spolegliwa postawa polskiego rządu tuż po katastrofie, już dawno wrak i czarne skrzynki byłyby w Polsce. Nie ma zgody na relatywizowanie"
Małgorzata Sadurska przyznała, iż Rosja "jest trudnym partnerem". Z kolei Stanisław Tyszka stwierdził, iż kwestia zwrotu wraku to "test dla obecnej ekipy". Jednocześnie wicemarszałek Sejmu podkreślał, iż sprawa zwrotu wraku nie jest najważniejsza, gdy chodzi o relacje z Rosją. Zdaniem Tyszki kluczowe jest, czy np. polscy rolnicy będą mogli swobodnie eksportować swoje produkty do Rosji.

11:40

Trwają zamknięte dla mediów obrady VI Kongresu SLD. O 13:00 oficjalne wyniki wyborów na szefa
Trwają zamknięte dla mediów obrady VI Kongresu SLD. O 14:00 oficjalne wyniki wyborów na szefa Po godzinie 11:00 Leszek Miller otworzył obrady VI Kongresu SLD. 900 delegatów przyjęło porządek i regulamin obrad. Ok. godz. 12:00 odbędzie się tajne głosowanie, o 14:00 - ogłoszenie wyników na przewodniczącego. Następnie delegaci przyjmą uchwałę o liczbie wiceprzewodniczących Sojuszu i członków Zarządu Krajowego. Dalej przewidziane jest głosowanie na sekretarza generalnego - którym, jak pisaliśmy, zostanie Paulina Piechna-Więckiewicz - a także na wiceprzewodniczących SLD. W tej chwili trwa część zamknięta dla mediów; dziennikarze nie mogli wysłuchać wystąpienia Leszka Millera.

13:44

W całej Polsce demonstracje KOD przeciwko inwigilacji internetu
Demonstracje KOD w całej Polsce pod hasłem sprzeciwu wobec inwigilacji Sobota była kolejnym dniem protestów KOD, tym razem pod hasłem sprzeciwu wobec inwigilacji internetu. Odbyło się kilkadziesiąt demonstracji w całej Polsce. https://twitter.com/mikolajchrzan/status/690877422422593536 https://twitter.com/Kurt___Godel/status/690869102508904449 https://twitter.com/botheprince/status/690873691639566336 https://twitter.com/p_s_kantor/status/690864445371842560 https://twitter.com/SkotnickiM/status/690869621994450949 https://twitter.com/Pawlik_Pawel/status/690860684012318721 https://twitter.com/maciekmysliwiec/status/690868945230917632 https://twitter.com/VonStefan/status/690861636463259648 https://twitter.com/PawelJanus/status/690862241827164160

13:45

Czarzasty na Kongresie SLD uderza w "Wyborczą", mówi o swoim upadku i Zjednoczonej Lewicy: "Żadna białowłosa nie wjedzie tu na białym koniu"

Włodzimierz Czarzasty - 428 głosów, Jerzy Wenderlich - 305. Tak wyglądają oficjalne wyniki wyborów wewnętrznych w SLD.

- Nie "Gazeta Wyborcza" wybierze wam przewodniczącego. Jestem po aferze Rywina - aferze, której nie było. Wszyscy to widzą. Łatwo jest walnąć twarzą o beton. Łatwo upaść. Ale trudniej się podnieść. 12 lat pracowałem na to, nie będąc ani radnym, ani posłem, żeby znów występować w mediach. Żeby znów stanąć twarzą twarz przed ludźmi i spojrzeć im w oczy. I już mogę - mówił dziś na zamkniętej dla mediów części Kongresu SLD Włodzimierz Czarzasty, który przekonywał kilkuset zgromadzonych na sali delegatów do poparcia go na szefa SLD. Jak dodawał nowy szef SLD: - Jeśli jest ktoś na tej sali, kto uważa, że w SLD przyszedł czas na gaszenie światła, to niech na mnie nie głosuje.

Oto główne punkty przemówienia Czarzastego, które 300POLITYKA publikuje w całości.

"Żadna białowłosa czy przystojny brunet nie wjadą tu na białym koniu" - o Zjednoczonej Lewicy

"Słowa te kieruję do wszystkich, a szczególnie do Krzysztofa Gawkowskiego i Pauliny Piechny-Więckiewicz. To nie jest tak, że ktoś dzisiaj wjedzie na białym koniu do tej sali - niezależnie, czy to będzie białowłosa czy przystojny brunet - i doprowadzi lewicę do zwycięstwa. Nie ma takiego białego konia. Uważam, że wcześniej czy później SLD wraz z innymi siłami lewicowymi jest skazane na porozumienie. Będę do tego dążył! Ale ponieważ jestem człowiekiem uczciwym, nie zagwarantuję, że to będzie w lutym albo w marcu. Każda Rada Wojewódzka oddzielnie zdecyduje w tej sprawie. Jak będzie duża większość, to dopiero wówczas przyjdziemy na Radę Krajową i powiemy: "chcemy iść w koalicji". Będziemy długo nad tym dyskutowali"

"Nie będę jako szef SLD pobierać wynagrodzenia" - Czarzasty o sobie i o wzmocnionej roli Skarbnika

Skarbnik - który będzie też członkiem Zarządu - ma mieć pod sobą zespół finansowy, który będzie składał sprawozdanie finansowe "z każdej złotówki" co pół roku na Radzie Krajowej. - Każdy grosz się liczy. Mniej etatów, a więcej pieniędzy dla powiatów - mówił Czarzasty. Polityk przyznał, że jeśli zostanie szefem SLD, nie będzie na etacie w partii, a tym samym nie będzie pobierał wynagrodzenia. Czarzasty podkreślał też, iż większa część pieniędzy powinna zostać przeznaczona na "ośrodki programowe" i instytuty związane z lewicą.

Marcin Kulasek kandydatem Czarzastego na sekretarza generalnego

Jako kandydata na sekretarza generalnego Czarzasty zgłosił Marcina Kulaska, sekretarza struktur warmińsko-mazurskich SLD. - Zgłaszam go nie dlatego, że jest doktorem, że jest dobrym sekretarzem, ale dlatego, że chcę, by objął tę funkcję ktoś, kto połączy wszystkie powiaty. Kto będzie jeździć i mobilizować struktury. Marcin Kulasek wie, jak to robić - przekonywał Czarzasty.

Kandydatką Jerzego Wenderlicha jest Paulina Piechna-Więckiewicz.

"Chcę mieć Zarząd pracujący" - Czarzasty o roli kierownictwa SLD
"Nie chcę mieć Zarządu, który będzie się spotykać raz na dwa miesiące i będzie podejmować decyzje w sprawach politycznych. Chcę mieć Zarząd pracujący. Każda osoba, która będzie pracowała, będzie odpowiadać za określoną rzecz. Szef województwa - za województwo. Wiceprzewodniczący - za określoną branżę: sprawy międzynarodowe, rolnictwo, gospodarkę, za wiele innych spraw. Koniec takich Zarządów, gdzie Zarząd podejmuje wyłącznie decyzje. W naszej partii każdy ma się wziąć do roboty! Jeśli ktoś będzie się lenił, zgłoszę wniosek o odwołanie z funkcji!"

O "gabinecie cieni" lewicy

Czarzasty powiedział też, iż pod koniec roku powinien odbyć się Kongres Lewicy Polskiej im. Józefa Oleksego. - Na tym Kongresie powołalibyśmy Komitet Współpracy, który powołałby "gabinet cieni". I ten gabinet w imieniu całej lewicy polskiej reprezentowałby poszczególne resorty w rządzie - mówił polityk.

"Nie dopuszczę, by SLD miało w mediach 10 zdań w tej samej sprawie"
"Nie dopuszczę do tego, by kierownictwo partii miało w mediach 10 zdań w tej samej sprawie. Po prostu mam taki charakter. I ja się nie zmienię. Jeśli wam się to nie podoba, to mnie nie wybierajcie"


13:53

Czarzasty na Kongresie SLD uderza w "Wyborczą", mówi o swoim upadku i ZL: "Żadna białowłosa nie wjedzie tu na białym koniu"
Czarzasty na Kongresie SLD uderza w "Wyborczą", mówi o swoim upadku i ZL: "Żadna białowłosa nie wjedzie tu na białym koniu" – Nie „Gazeta Wyborcza” wybierze wam przewodniczącego. Jestem po aferze Rywina – aferze, której nie było. Wszyscy to widzą. Łatwo jest walnąć twarzą o beton. Łatwo upaść. Ale trudniej się podnieść. 12 lat pracowałem na to, nie będąc ani radnym, ani posłem, żeby znów występować w mediach. Żeby znów stanąć twarzą twarz przed ludźmi i spojrzeć im w oczy. I już mogę – mówił dziś na zamkniętej dla mediów części Kongresu SLD Włodzimierz Czarzasty, który przekonywał kilkuset zgromadzonych na sali delegatów do poparcia go na szefa SLD. Jak przekonywał: – Jeśli jest ktoś na tej sali, kto uważa, że w SLD przyszedł czas na gaszenie światła, to niech na mnie nie głosuje. Główne punkty przemówienia Czarzastego, które 300POLITYKA publikuje w całości, pod tym linkiem.

14:10

Włodzimierz Czarzasty wygrywa z Wenderlichem i zostaje nowym szefem SLD
Włodzimierz Czarzasty wygrywa z Wenderlichem i zostaje nowym szefem SLD Włodzimierz Czarzasty - 428 głosów, Jerzy Wenderlich - 305. Tak wyglądają oficjalne wyniki wyborów wewnętrznych w SLD. Czarzasty zgłosił Wenderlicha na wiceprzewodniczącego partii. Podziękował też Leszkowi Millerowi oraz Krzysztofowi Gawkowskiemu i Paulinie Piechnie-Więckiewicz. Wystąpienie nowego szefa Sojuszu - jeszcze przed oficjalnym wyborem - można przeczytać tutaj.

14:29

ANALIZA MIGALSKIEGO: Tylko nowa Zjednoczona Lewica jest szansą na SLD

Sojusz Lewicy Demokratycznej wybrał swojego nowego przewodniczącego. Przed nim, oraz przed nowym kierownictwem, nie lada zadanie – decyzja o strategii partii na najbliższą przyszłość. A jest ona oczywista: SLD nie może myśleć o tym, by się w ciągu najbliższych latach odbudować, a potem samodzielnie wystartować w wyborach parlamentarnych. Musi zacząć tworzyć…Nową Zjednoczoną Lewicę.

O ile w zachodnich demokracjach zdarzały się przypadki, że jakaś formacja „wypadała” z parlamentu, a potem do niego wracała, o tyle w polskiej historii po 1989 roku nie zanotowano takiego przypadku. Jeśli jakieś ugrupowanie traciło miejsce w sejmie, to już nigdy nie potrafiło się na tyle sprężyć, by ponownie do niego wejść. Poszczególni politycy owszem – tracili mandaty, a potem je na powrót obejmowali, ale zawsze działo się to w jakieś innej formule i w ramach innej partii lub koalicji. Trudno oczekiwać, by SLD mogło przełamać tę prawidłowość, bo i wiele atutów za nim nie stoi.

Jaka więc przyszłość przed Sojuszem? Czy musi się rozwiązać? Czy należy zwinąć sztandar, a nowy szef powinien być zarazem ostatnim w historii SLD? Nie, nic z tych rzeczy. SLD może, a nawet powinno – jeśli chce nadal być obecnym na scenie politycznej – zachować swoją strukturę i podmiotowość prawną. Dlaczego? Chociażby z tego względu, że co 3 miesiące będzie otrzymywać niemałe pieniądze z budżetu państwa. Bo, co prawda, Zjednoczona Lewica nie weszła do sejmu, ale jednak przekroczyła granicę 6%, czyli próg finansowania dla koalicji wyborczych. To zaś oznacza, że każdy z podmiotów ją tworzących będzie przez następne cztery lata dostawać państwową kasę na swoją działalność. Sposób rozdziału tych środków regulować powinna umowa koalicyjna, i można się domyślać, że gros z nich trafi właśnie do SLD, jako największego podmiotu w ramach ZL (szczegóły umowy nie są mi znane).

Sojusz zatem winien zachować swoją podmiotowość prawną (gdyby ją zmienił, pieniądze budżetowe nie popłynęłyby do nowego podmiotu), ale jednak musi szukać formuły szerszej. Musi zatem dążyć do stworzenia…..Nowej Zjednoczonej Lewicy. Powtórzmy – szansy na wejście do nowego sejmu jako SLD nie ma prawie żadnych, a zmiana swojego obecnego kształtu prawnego zakończyłaby się odebraniem mu środków państwowych, które są niezbędne dla dalszej działalności (zwłaszcza, że Partia Razem będzie je otrzymywać, bowiem samodzielnie przekroczyła próg 3%). Dlatego jedynym wyjściem dla nowego kierownictwa wydaje się dążenie do szerszego porozumienia na lewicy. Jak najszerszego.

Jeśli Adrian Zandberg i jego koledzy/koleżanki odmawia współpracy z SLD (co jest zrozumiałe), to nowy szef partii musi starać się tworzyć Nową Zjednoczoną Lewicę bez niego i jego ugrupowania, ale za to ze wszystkimi innymi, których postkomunistyczna przeszłość Sojuszu i jego mocno mainstreamowy charakter nie brzydzi. Od tego, czy ten proces się uda, zależy, czy w następnym parlamencie będziemy mieli lewicę i czy zobaczymy tam te twarze, które do tej pory kojarzyły się nam z nią właśnie. Wybranie dwóch skrajnych dróg (czyli 1. trwania na pozycji samodzielnej siły oraz 2. rozwiązania się) prowadzić będzie SLD na manowce. Jedynie wyjście pośrednie - czyli zachowanie dotychczasowej formuły prawnej w połączeniu z budowaniem szerszego porozumienia z innymi podmiotami na lewicy – daje szansę na przetrwanie tej formacji, tych ludzi i tych idei. W ciągu najbliższych kilku miesięcy dowiemy się, czy nowy przewodniczący to zrozumiał.

fot. 300POLITYKA


14:42

Kaczyński:

Wyborcza otworzyła się na ludzi starego systemu. Dzięki temu stała się instytucją akomodacyjną
Kaczyński: Wyborcza otworzyła się na ludzi starego systemu. Dzięki temu stała się instytucją akomodacyjną Jak mówił Jarosław Kaczyński w Toruniu, na sympozjum naukowym o obliczach manipulacji:
„To, że "Gazetę Wyborczą" powierzono Adamowi Michnikowi, to była decyzja o ogromnym znaczeniu dla przyszłości Polski. Michnik i jego współpracownicy zastosowali - ze swojego punktu widzenia - bardzo mądrą taktykę. Ich przedstawiciele w parlamencie doprowadzili do tego, że stara prasa w istocie pozostała. Że zweryfikowane w stanie wojennym, a więc lojalne wobec komunizmu, redakcje pozostały. natomiast GW otworzyła się na ludzi starego systemu. Dzięki temu stała się instytucją akomodacyjną. Instytucją, z którą utożsamianie się akomodowało ludzi dawnego systemu - mniej lub bardziej zaangażowanych. To pozwoliło na to, żeby GW stała się kierowniczą siłą polskich mediów i była nią przez wiele lat”
Dalej mówił:
"To kierownictwo było nie bez skutków. Doszło do stworzenia pewnego mechanizmu, który można opisać w sposób następujący: najpierw było wykreowanie pewnego zespołu autorytetów i w ogóle całej kampanii, że myślenie powinno się opierać nie na bezpośredniej ocenie, tylko na ocenach autorytetów. To myślenie było w Polsce bardzo skutecznie narzucane”

14:57

Kaczyński:

Skonstruowano mit strasznych rządów 2005-2007. A to był świetny okres
Kaczyński: Skonstruowano mit strasznych rządów 2005-2007. A to był świetny okres Jak mówił Jarosław Kaczyński w Toruniu, na sympozjum naukowym o obliczach manipulacji:
"Okoliczności powstania Platformy to zadanie dla historyków. Po wybuchu afery, PO zaczęła przedstawiać się jako formacja wręcz antysystemowa. Proszę zwrócić uwagę na aktywność Rokity, Pawła Śpiewaka. Oni występowali tak, jakby byli zwolennikiem głębokich zmian w Polsce. Jechali z tym prawie do wyborów, bo troszkę się cofnęli, 19 czerwca 2005 roku było takie bardzo znaczące wystąpienie Tuska. ważne jest to, że po przejęciu władzy przez nas całkowicie zmienili kierunek działania. Jeszcze parę pozornych ruchów wykonali, ale zaczęli stosować socjotechnikę, którą podobno podpowiedziała prof. de Barbaro”
Dalej mówił:
„Tym razem wrogość była totalna. Musimy anihilować tę partię, bo ona jest zagrożeniem. Nie bardzo wiadomo dlaczego. Skonstruowano taki mit strasznych rządów 2005-2007. W czasie tych rządów nic złego się nie stało, to był świetny okres pod względem gospodarczym i społecznym. Ale wmówiono społeczeństwu, że doszło do bardzo wielu nadużyć i zagrożenia demokracji”
Kaczyński mówił też:
"Władza jest atakowana przez opozycję bez ograniczeń. Zdecydowana większość mediów jest przeciwko władzy, atakujemy ją w sposób brutalny. Odbywają się demonstracje, opozycja szaleje w Sejmie. Dochodzi do okupacji Kancelarii Premiera i nie reaguje się na nią siłę. Ale mimo wszystko ludziom się wmawia, że to dyktatura (…) Znaczna część społeczeństwa była w stanie w taką opowieść uderzyć”

15:02

Wenderlich:

Moja rola? Zatrzymać młodych. Z Włodkiem stworzymy niezły tandem
Wenderlich: Moja rola? Zatrzymać młodych. Z Włodkiem stworzymy niezły tandem - Włodek okazał się lepszy, jeśli chodzi o wybory w partii, ja jestem lepszy od niego, gdy idzie o umiejętność zdobywania głosów wyborców. Więc to może być niezły tandem, musimy tylko obaj chcieć - przyznał dziś po wyborach na szefa SLD Jerzy Wenderlich, który przegrał z Włodzimierzem Czarzastym. Były wicemarszałek Sejmu mówił też o swojej roli w Sojuszu:
"Będę z młodymi rozmawiać. I tak nie mamy ich tak wielu, jak byśmy chcieli. Ale jeśli oni będą chcieli zostać, to muszą wiedzieć, dlaczego. Muszą wrócić do samorządów. To jedno z moich zadań - sprawić, by młodzi nie odchodzili"

15:17

Kaczyński:

Jeżeli PO rządzi, to niezależnie od tego, co robi, jest demokracja. Kiedy my rządzimy - jest dyktatura
Kaczyński: Jeżeli PO rządzi, to niezależnie od tego, co robi, jest demokracja. Kiedy my rządzimy - jest dyktatura Jak mówił Jarosław Kaczyński w Toruniu, na sympozjum naukowym o obliczach manipulacji:
"Cała kampania w 2007 roku w istocie była pod hasłem, że to, co my robimy w związku z walką z korupcją to nadużycie i przestępstwo. Później próbowano to bezskutecznie zmienić w decyzje procesowe. Sam miałem ileś procesów, już nawet nie pamiętam ile. Wszystkie skończyły się umorzeniem. Był szczególny przypadek Mariusza Kamińskiego, ale o tym nie będę mówił, bo troszeczkę inna sprawa. To nie sprawa tego typu, że on był winien, że on się szczególnie naraził, a tam były dodatkowe okoliczności, które doprowadziły do jego skazania. Tę operację stosowano na co dzień, ale szczególną intensywnością podczas afery hazardowej, podczas innych afer, a później podczas afery podsłuchowej, a potem podczas innych afer. To ta nowa jakość, pewien radykalizm tej socjotechniki. Pominąłem tutaj tragiczne wydarzenie, katastrofę smoleńską. To temat sam w sobie, jeśli chodzi o manipulację”
Dalej mówił:
"Na koniec można postawić pytanie: nie udało się, jednak przejęliśmy władzę, mimo olbrzymiej przewagi drugiej strony. Ale ta kampania w dalszym ciągu trwa, przybiera różny charakter. W tej chwili dochodzi do kwestii oddawania faktu oczywistego, że w Polsce jest demokracja. Kiedy wszystkie instrumenty władzy, media - poza Radiem Maryja i kilkoma niszowymi mediami - było w ręku tamtej strony, kiedy tamta strona miała wpływy w sądach - co zbadane przy pomocy prowokacji dziennikarskiej. Gdy wszystkie samorządy były opanowane przez rządzącą koalicję, i to na zasadzie, że zakazywano zawierania z nami sojuszów, to samo dotyczyło samorządów w dużych miastach - to wtedy była demokracja. Gdy my jesteśmy przy władzy i mamy dużo mniej, to dyktatura. Bzdura oczywista, ale pewna część społeczeństwa w to wierzy”
Kaczyński stwierdził też:
"Można powiedzieć, że mamy do czynienia z taką sytuacją, którą można określić. Jeżeli w Polsce PO rządzi, to niezależnie od tego, co robi - bo nie wymieniłem licznych afer, antydemokratycznych i niepraworządnych ekscesów z jej strony - jest demokracja. Kiedy my rządzimy - jest dyktatura”

20:07

Kuźmiuk o ustawie o policji: Dajemy policji oczy i uszy, by chroniła Polaków
Kuźmiuk o ustawie o policji: Dajemy policji oczy i uszy, by chroniła Polaków - Dajemy policji oczy i uszy, żeby policja mogła chronić Polaków. Więc proszę, żebyście [PO] nam w tym nie przeszkadzali, skoro w tej sprawie nie zrobiliście nic - mówił dziś w "FpF" Zbigniew Kuźmiuk w kontekście ustawy o policji autorstwa PiS. Polityk PiS zapewniał, że wszelkie działania policji - jeśli chodzi o kontrolę - bedą wykonywane  pod nadzorem sądów.

20:29

OBRAZ DNIA: Wydarzenia: KOD-u nie sposób lekceważyć, Fakty: Nie boją się mrozu, tylko PiS-u, Wiadomości o zaangażowaniu GW w KOD

-- LIVEBLOG 300POLITYKI:
Kuźmiuk o ustawie o policji: Dajemy policji oczy i uszy, by chroniła Polaków
Kaczyński: Jeżeli PO rządzi, to niezależnie od tego, co robi, jest demokracja. Kiedy my rządzimy - jest dyktatura
Wenderlich: Moja rola? Zatrzymać młodych. Z Włodkiem stworzymy niezły tandem
Kaczyński: Skonstruowano mit strasznych rządów 2005-2007. A to był świetny okres
Kaczyński: Wyborcza otworzyła się na ludzi starego systemu. Dzięki temu stała się instytucją akomodacyjną
https://300polityka.pl/live/2016/01/23/

-- CZARZASTY NA KONGRESIE SLD UDERZA W WYBORCZĄ, MÓWI O SWOIM UPADKU I ZJEDNOCZONEJ LEWICY: ŻADNA BIAŁOWŁOSA NIE WJEDZIE TU NA BIAŁYM KONIU. https://300polityka.pl/news/2016/01/23/czarzasty-na-kongresie-sld-uderza-w-wyborcza-mowi-o-swoim-upadku-i-zjednoczonej-lewicy-zadna-bialowlosa-nie-wjedzie-tu-na-bialym-koniu/

-- ANALIZA MIGALSKIEGO: TYLKO NOWA ZJEDNOCZONA LEWICA JEST SZANSĄ NA SLD. https://300polityka.pl/blog/2016/01/23/analiza-migalskiego-tylko-nowa-zjednoczona-lewica-jest-szansa-na-sld/

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- ZNÓW DEMONSTRACJE KOD - zapowiedź: - Mieliście słuchać, a nie podsłuchiwać - można było usłyszeć pod adresem rządu. Mimo mrozu, protesty odbyły się w 36 miastach Polski, a także za granicą, m.in. w Paryżu, Berlinie, Amsterdamie i Melbourne.

-- JOACHIM BRUDZIŃSKI: Demokracja w Polsce ma się znakomicie, a że przeciwnicy rządu przy okazji każdych dobrych rozwiązań, które będziemy wprowadzać, będą demonstrować, to nikt ich zimną wodą polewać nie będzie.

-- KOD-U NIE SPOSÓB LEKCEWAŻYĆ - GRZEGORZ KĘPKA: Tysiące przeciwników polityki PiS kolejny raz manifestowało w wielu miejscach Polski. Z KOD-em można się nie zgadzać, ale nie sposób go lekceważyć.

-- W SLD NOWE OTWARCIE ZE STARYM DZIAŁACZEM W ROLI PRZEWODNICZĄCEGO - zapowiedź: W SLD nowe otwarcie ze starym działaczem w roli przewodniczącego. Wybory na szefa partii wygrał Włodzimierz Czarzasty, co nie podoba się młodym politykom i zapowiadają gremialny exodus. Dotychczasowy przewodniczący Leszek Miller nie kandydował. Przed Czarzastym poważne wyzwania - zapobiec rozpadowi partii i wprowadzić ją z powrotem do Sejmu.

-- WOJCIECH BRZEZIŃSKI: Jerzy Wenderlich ma zostać drugim człowiekiem w SLD.

-- JERZY WENDERLICH: Rzeczywiście możemy być całkiem niezłym duetem. Włodzimierz Czarzasty potrafi wygrywać w partii, ja potrafię wygrywać wśród wyborców.

-- LESZEK MILLER: Muszę oczywiście wrócić do koncepcji Zjednoczonej Lewicy, bo zawsze będzie dręczyło mnie pytanie, czy gdyby SLD startował samodzielnie, to miałby swoja reprezentować w parlamencie.

-- JOANNA SENYSZYN: Będziemy najprawdopodobniej występować z obywatelskimi projektami ustaw, zbierać podpisy. W ten sposób mobilizować i członków partii, i elektorat.

-- ŻEBY SIĘ ODBIĆ, TRZEBA CZASAMI DOBIĆ DO DNA - KONKLUZJA BRZEZIŃSKIEGO: Włodzimierz Czarzasty przejmuje partię pobitą i szukającą dla siebie pomysłu, ale jeśli jest coś, co daje członkom SLD to to, żeby się odbić, trzeba czasami dobić do dna.

*****

FAKTY TVN

-- MROZU SIĘ NIE BOJĄ, BOJĄ SIĘ PIS-U - zapowiedź: Tysiące Polaków wzięło udział w demonstracjach Komitetu Obrony Demokracji. Odbyły się w czterdziestu miastach, także w tych za granicą. Mrozu się nie boją - boją się PiS i nowych ustaw.

-- IM NOWA WŁADZA PO PROSTU NIE ODPOWIADA - ARLETA ZALEWSKA: Nie chodzi tylko o ustawę o mediach czy TK, im po prostu się nowa władza się nie podoba.

-- MACIEJ LASEK NA DEMONSTRACJI - wypowiedź o ustawie o policji.

-- KOD OTRZYMAŁ WSPARCIE Z WĘGIER.

-- MNIEJ UCZESTNIKÓW NIŻ NA WCZEŚNIEJSZYCH DEMONSTRACJACH, ogółem 36 miast i Brzeszcze - rodzinne miasto PBSz.

-- MATEUSZ KIJOWSKI: Dużo wysiłku wkładają, żeby pokazać, że nie robi to na nich wrażenia, ale myślę, że jednak wrażenie robi.

-- PARTIA, KTÓRA KIEDYŚ SPRAWOWAŁA RZĄDY, DZIŚ JEJ NIE MA NAWET W PARLAMENCIE - zapowiedź bez materiału: Czarzasty stanie na czele SLD - partii, która kiedyś sprawowała rządy, a obecnie nie ma jej nawet w parlamencie.

-- MILLER O WYCIĄGNIĘTEJ DŁONI DO WSZYSTKICH UGRUPOWAŃ, UWAŻAJĄCYCH SIĘ ZA LEWICĘ.

-- ARCYBISKUP GĄDECKI O NACJONALIZMIE W POLSCE - zapowiedź: Przewodniczący polskiego episkopatu spotkał się w Poznaniu z żyjącymi w Polsce obcokrajowcami. Arcybiskup Stanisław Gądecki uznał, że są ludzie, którzy uważają, że szacunek dla kraju wyraża się w nienawiści do obcych. I powtórzył, że namawia parafie, by przyjmowały uchodźców.

-- RPO O OBAWACH ŻE BĘDZIE DOCHODZIŁO DO ZABÓJSTW - w materiale Pawła Płuski.

-- PRZEMYSŁAW WIPLER: Nie zgadzam się z ks. biskupem, stawał też często po stronie poprzedniego rządu.

-- WYPOWIEDŹ JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO O PASOŻYTACH I MIKROBACH.

-- JOACHIM BRUDZIŃSKI: Nie mam szacunku do mężczyzn zostawiających żony i dzieci pod bombami.

-- PREZYDENT WSPARŁ TRANSPLANTOLOGIĘ.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- W ORGANIZACJĘ DEMONSTRANCI KOD CORAZ MOCNIEJ ANGAŻUJE SIĘ ŚRODOWISKO WYBORCZEJ - zapowiedź: "W obronie Twojej wolności" - pod takim hasłem w wielu miastach odbyły się protesty Komitetu Obrony Demokracji. W organizację demonstracji coraz mocniej angażuje się środowisko gazety Wyborczej. Nie wszystkim jednak podobają się hasła KOD, dlatego nie zabrakło też - w wielu miejscach - kontrmanifestacji.

-- JAROSŁAW OLECHOWSKI W MATERIALE O INWIGILACJI DZIENNIKARZY: Zaskakująco uczestnicy demonstracji reagowali na informacje o inwigilowaniu dziennikarzy za rządów PO i PSL.

-- WICENACZELNY WYBORCZEJ BYŁ JEDNYM Z GŁÓWNYCH MÓWCÓW - OLECHOWSKI: W demonstrację KOD coraz mocniej angażuje “Gazeta Wyborcza”. Jej wicenaczelny Jarosław Kurski po raz kolejny był jednym z głównych mówców.

-- OLECHOWSKI ZNOWU O WYBORCZEJ: Komentatorzy są podzieleni w ocenie zaangażowania dziennikarzy GW w marsze KOD.

-- CZARZASTY NOWYM SZEFEM SLD - zapowiedź: Włodzimierz Czarzasty nowym szefem Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Zastąpi na tym stanowisku Leszka Millera. Nowy przewodniczący ma zapewnić partii powrót do Sejmu. Wierzą w to władze, ale partyjne doły już niekoniecznie. Młodzi członkowie pozostają sceptyczni wobec przywództwa Czarzastego, ale dają mu szansę.

-- LESZEK MILLER: Są przykłady polskich sił politycznych, które wypadały z parlamentu, potem wchodziły. No i SLD musi dokonać tego samego.

-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: Jeśli chodzi o SLD, mamy do czynienia z partią, która odchodzi do lamusa historii i żadne wyciąganie dawnych nazwisk tej partii już nie uratuje.

-- BARTŁOMIEJ GRACZAK: Nowy przewodniczący mówi, że nie przeprowadzi rewolucji.

-- GRACZAK O MOŻLIWYM ODEJŚCIU MŁODYCH Z SLD: Młodzi zagrozili, że jeżeli Czarzasty nie spełni ich oczekiwań i nie będzie szukał nowego elektoratu, odejdą i zbudują własną partię.

-- BRAKUJE WIZJI, JAK PRZYCIĄGNĄĆ DO SIEBIE WYBORCÓW - GRACZAK DALEJ: Sojusz ma budynki, działaczy i pieniądze z budżetu. Brakuje tylko, albo aż, wizji, jak przyciągnąć do siebie wyborców.

-- KOMISJE ŚLEDCZE MIAŁYBY ZAJĄĆ SIĘ SPRAWAMI Z CZASÓW RZĄDÓW PO-PSL - zapowiedź: Wyłudzenia podatku VAT, afera Amber Gold, podsłuchiwanie dziennikarzy. To sprawy z czasów rządów kolacji PO-PSL, którymi w pierwszej kolejności miałyby się zająć sejmowe komisje śledcze. Kiedy dokładnie powstaną - jeszcze nie wiadomo. Wiadomo, że na początek posłowie PiS chcą zająć się wyłudzaniem podatku VAT.