W ciągu dwóch dni chcecie dokonać zamachu na TK
- Warchoł krytykuje rządzących
Gorący temat
03.01.2016
09:52
Sprawna demokracja jest jak nieźle wypasiony samochód: pełno w niej zabezpieczeń, które – choć spowalniają procesy polityczne – to czynią jazdę bezpieczną i w miarę przewidywalną. Jarosław Kaczyński postanowił z takiego właśnie auta wymontować wszystkie zabezpieczenia i rozpędzić je do niespotykanych do tej pory prędkości.
W każdym dobrym aucie znaleźć można cały szereg urządzeń, których zadaniem jest uczynienie jazdy bezpieczną. ABS, systemy kontroli trakcji, czujniki parkowania, urządzenia alarmujące nas o zmianie pasa, specjalne lusterka, kamery cofania - wszystko to ma jeden cel: sprawić, by jazda samochodem była jak najbezpieczniejsza.
Kiedy przygotowuje się seryjne auto do wyścigów cały ten sprzęt demontuje się, by nie przeszkadzał kierowcy i by zmniejszyć wagę samochodu. Dodatkowo zwiększa się moc silnika, a do baku leje się specjalne, wysokooktanowe paliwo. Bo w przypadku wyścigów nie o bezpieczeństwo jazdy idzie, lecz o jak najlepsze osiągi. Wszelkiego rodzaju zabezpieczenia tylko w tym przeszkadzają.
Demokracja jednak bardziej przypomina seryjny i dobrze wypasiony pojazd, niźli rewelacyjnie podrasowaną wyścigówkę. Właśnie dlatego, że jej zadaniem jest bezpieczne dowiezienie państwa do następnych wyborów. Dlatego w mechanizm demokracji liberalnych wmontowano niezbędne zabezpieczenia – kontrolę władzy wykonawczej przez ustawodawczą, działalność sądów konstytucyjnych, niezawisłość sędziowską, wolne media, apolityczną służbę cywilną itp. Może, a nawet na pewno, ograniczają one władztwo zwycięzców i spowalniają procesy polityczne, ale za to gwarantują właśnie owe bezpieczeństwo i zachowanie procedur demokratycznych oraz prawa obywatelskie.
Kaczyński jednak postrzega wszystkie te mechanizmy jako elementy uniemożliwiające mu sprawne rządzenie, a ich działalność jako „imposybilizm prawny” – dlatego chce ich wymontowania z systemu, lub ich całkowitego podporządkowania sobie. Zachowuje się więc jak kierowca rajdowy, który przygotowuje swoje auto do wyścigu.
Efektem będzie na pewno przyśpieszenie, którego oczekuje i całkowite władztwo nad pojazdem. Można przewidywać, że jeśli uda mu się sztuka takiego przemodelowania państwa, o które zabiega, to z pewnością maszyneria będzie działać bardziej z jego wolą, niż miało to miejsce do tej pory. Pojazd naprawdę będzie miał lepsze osiągi, a mechanizm wewnątrz niego będzie pracował zgodnie z wolą kierowcy.
Jednak efektem ubocznym będzie to, że pojazd – wskutek wymontowania z niego całego oprzyrządowania służącego bezpieczeństwu – może być bardziej narażony na awarie i kolizje. Na awarie, bowiem nie był do tej pory przyzwyczajony do tego typu jazdy, a na kolizje, bowiem PiS wyjeżdża nim nie na tor wyścigowy, ale włącza się do normalnego, europejskiego ruchu. A to naraża i jego i innych uczestników ruchu na możliwość kraksy. Samochód pozbawiony bowiem wszelkich mechanizmów zabezpieczających może być groźny dla innych, ale także dla samego rajdowca, bowiem nic w jego mechanizmie nie może mu pomóc w chwili, gdyby znalazł się w niebezpiecznej sytuacji. Pamiętajmy bowiem, że każdy rajdowiec, jeżdżący podrasowanymi samochodami, miał w swoim życiu o wiele więcej kraks i wypadków, niż zwykły kierowca poruszający się zwykłym autem. Dzieje się tak dlatego, że ten pierwszy ma większe ambicje i chce mu się ryzykować, a poza tym jeździ pojazdem, z którego świadomie usunął wszelkie mechanizmy zabezpieczające.
Jeśli prezesowi PiS uda się zrealizować marzenia o państwie, które skutecznie zwalczy tak bardzo ciążący mu imposybilizm, znajdziemy się w sytuacji pasażerów rajdowego kierowcy, który ma bardzo wielkie ambicje do pobijania rekordów prędkości oraz podrasowane auto całkowicie pozbawione mechanizmów zapewniających bezpieczną jazdę. Jeśli w takiej sytuacji popełni on najmniejszy choćby błąd, wylądujemy na drzewie. Wszyscy.
Dlatego właśnie część tego, co czyni Kaczyński jest groźne dla nas. Nie chodzi o kwestionowanie jego patriotyzmu, dobrej woli czy chęci budowy silnej i dostatniej Polski. Chodzi raczej o to, że nowy rząd funduje nam taki system polityczny, który będzie narażony na katastrofę. Wymyśla jakieś nowe rozwiązania ustrojowe, które mają nas uszczęśliwić, jakby nie zadowalało go udoskonalenie już istniejących. I to właśnie jest niebezpieczne – ta wiara nowej ekipy, że nikt przed nimi niczego sensownego nie wymyślił, że trzeba tylko powyłączać wszystkie istniejące bezpieczniki, a już oni zawiozą nas do krainy szczęśliwości.
Każdy, kto nie ma pamięci muszki jednodniówki, musi wiedzieć, że takie marzenia zawsze kończyły się fatalnie. Zaraz za pierwszym zakrętem, gdzie cudownie rozpędzony pojazd, z bakiem pełnym wysokooktanowej benzyny, rozwalał się na przydrożnym drzewie. Mechanizmy zabezpieczające, w autach i w demokracjach, wymyślili nie źli ludzie, ale mądrzy fachowcy, którzy dość już mieli nadambitnych szaleńców, marzących tylko o tym, by zadziwić świat swoimi osiągnięciami.
fot. PiS
11:06
"To nie jest ustawa medialna, to jest ustawa o wyrzuceniu paru gości. To jest ustawa o zmianach personalnych w mediach publicznych. Nikt by nie negował, że te zmiany [personalne] kiedyś nastąpią. Ale ten sposób [pracy nad ustawą] nie mieści się w kategoriach normalności. Rzucenie ustawy wieczorem, a procedowanie następnego dnia. Dziwie się, ze nie ściągnięto prezydenta z nart. To pokazuje tylko chęć szybkiego rzucenia się na stołki w TVP. Ja nie widziałem w mediach publicznych przekazu takiego jak poseł Kukiz - "agencji PR-owskiej" PO. My w mediach publicznych wielokrotnie obrywaliśmy bardziej niż w mediach komercyjnych.
11:18
Brudziński:
Nam nie zależy, aby media publiczne były tubą PiS, wystarczy by były obiektywne
"Po tej hucpie jak urządził Kamil Dąbrowa do obrony swojego stołka [nie mam wątpliwości[, my chcemy zmieść z tych stołków, tych którzy odpowiadali przez 8 lat za kompromitacje mediów publicznych".
11:51
W demokracji obowiązuje zasada trójpodziału władz. Wypowiedzi prof. Rzeplińskiego wskazują, że władza sądownicza stała powyżej władzy ustawodawczej i wykonawczej. Nie może być tak, ze gdy dochodzi do konfliktu politycznego wokół TK, sędziowie tegoż Trybunału na czele z prezesem Rzeplińskim nie uznają obowiązującego prawa. Rzepliński rozpoczął karierę polityczną. Wszystkie jego wypowiedzi można rozpatrywać przez ten pryzmat. Nie wiem czy chce wystartować w wyborach prezydenckich, czy chce [startować] na inne funkcje.
12:05
WITWICKI:
Dobra zmiana vs. dobra, zmiana
Jak zaorać posła Platformy podczas dyskusji? Powiedzieć: „a gdy wy rządziliście..,” i tu przypomnieć coś z historii, a na koniec wspomnieć o "odrywaniu od koryta". Internet jeszcze to kupuje. Są więc szanse, by przy pomocy tego prostego schematu stać się na chwilę bohaterem mediów społecznościowych. Tylko, to jak rządziła Platforma wyborcy już wiedzą i odsunęli ją od władzy. Postawili na „dobrą zmianę”. Zmiana jest na pewno szybka. Pytanie czy „dobra” skoro zamiast zastępować złe praktyki PO często je wzmacnia.
Schemat jest za każdym razem podobny. Platforma chciała mieć większą liczbę sędziów niż powinna. W związku z tym PiS weźmie się za cały Trybunał i zobaczymy, co z niego zostanie. Platforma zaczęła zmniejszać rolę opozycji w Komisji do Spraw Służb Specjalnych. W związku z tym PiS w ogóle zabrał opozycji przewodniczącego. Platforma chciała przejąć media publiczne (weto Lecha Kaczyńskiego) to PiS przejmie je skutecznie. W końcu były wątpliwości wobec konkursów w służbie cywilnej. To zamiast pomyśleć o tym, jak zrobić lepsze konkursy PiS po prostu je zlikwiduje.
Cały ten schemat dobrze ilustruje, jak dobrze działa duopol PiS vs. PO. Jak bardzo jedna partia jest potrzebna drugiej do tłumaczenia swoich działań. Pewnie też dlatego wygodnie jest politykom Prawa i Sprawiedliwości łączyć Nowoczesną z PO. Można wtedy użyć znanego szablonu albo ewentualnie lekko go skorygować i zapytać: „a gdzie byliście, gdy PO….” Bo gdy schemat się rozpada pozostaje ważne pytanie: Czy jest nam potrzebny niezależny, sprawny Trybunał Konstytucyjny? Czy opozycja powinna mieć przewodniczącego w Komisji do Spraw Służb Specjalnych? Czy szefów w mediach publicznych powinien powoływać polityk? albo czy konkursy w służbie cywilnej są potrzebne?
Gdy jest się w opozycji odpowiedź jest dość oczywista. Gdy się rządzi często pojawia się magiczne „ale”. Bo trudno w tym momencie stwierdzić jednoznacznie, jak na te pytania odpowiadają politycy PiS. Czasem zdarza się usłyszeć argument o „sprzątaniu” po poprzednikach. Nawet jeśli, to nic nie słychać, by miały pojawić się tu w przyszłości jakieś bardziej doskonałe i demokratyczne rozwiązania. A to przecież Jarosław Kaczyński na ostatniej przed wyborami Konwencji mówił o tym, że Polsce brakuje demokracji i jego partia będzie ją przywracać. To posłowie PiS narzekali na „haniebne” praktyki PO w przejmowaniu państwa.
Są różne typy opozycji. Leszek Miller krytykował AWS za brak skuteczności i na każdym kroku podkreślał, że jego partia będzie sprawniej rządzić. PiS na początku też tak działał. Partia starała się przedstawić Tuska, jako nieudolnego lenia, który przez przypadek został premierem. Ten model opozycji nie okazał się zbyt skuteczny. Sprawdził się dopiero ten w którym Platformę przedstawiano, jako partię, która nie tylko nie szanuje głosu Polaków, ale i demokratycznych procedur. Obiecano zupełnie inną jakość. No ale jak ją tworzyć skoro jedynym wytłumaczeniem własnych działań jest stwierdzenie: „a za waszych czasów….” i „a wyście”. PiS mówił o potrzebie „zmiany”, a nie o rozwijaniu metod PO. Stąd tłumaczenie się dziś tym, co robili poprzednicy może być co najwyżej chwytem retorycznym. W dodatku chwytem, który szybko się zużywa.
Mamy więc nie tyle "dobrą zmianę" co sytuację którą można nazwać "dobra, zmiana" a jaka? to się zobaczy, jak już przejmiemy wszystko. Rafał Ziemkiewicz pisząc o PiSie z lat 2005-07 często zarzucał partii brak reform systemowych. Wymiana ludzi szła dość sprawnie, ale wymiana procedur jakoś nie bardzo. Dziś jest w zasadzie podobnie tylko walka na śmierć i życie między dwoma stronnictwami sprawia, że nikogo to już nie interesuje. Nawet więcej: jeśli jedni robili źle, to znaczy że inni też mogą. I tak do kolejnych wyborów. Tak, że niezależnie kto je wygra przegrywa dorobek Polski po 89 roku.
fot. PiS
13:54
"Teraz wiele przemawia za uruchomieniem mechanizmu kontroli praworządności (rule of law) i objęciem Polski nadzorem".13 stycznia sprawą zajmie się Komisja Europejska. Procedura, o której mówi Oettinger może skutkować nawet odebraniem Polsce głosów w RE, ale nigdy nie została jeszcze uruchomiona. Na początku UE może zaproponować "systemowe propozycje zmian" w prawie, jeśli Polska by się do nich nie zastosowała, to wtedy dopiero można mówić o ewentualnych sankcjach.
16:23
Kukiz:
Czas na rzetelną, propolską ustawę medialną. Aby media prywatne należały w większości do Polaków
Tuż przed głosowaniem "małej" ustawy o mediach zgłosiliśmy poprawkę, która przewiduje że w ciągu pół roku powstanie...
Posted by Pawel Kukiz on Sunday, 3 January 2016
17:09
Reuters:
Polska gotowa do kompromisu z Cameronem ws. świadczeń w zamian za wsparcie dotyczące obecności wojsk NATO
18:40
19:46
Hofman:
PiS dokańcza rewolucję "Solidarności"
20:16
22:45
"Wobec pojawiających się w mediach nieprawdziwych informacji dot. wywiadu ministra Witolda Waszczykowskiego dla Agencji Reuters informuję, iż minister dwukrotnie i to w sposób jednoznaczny podkreślił w nim, że Polska nie protestowałaby wobec obniżenia świadczeń socjalnych dla Polaków tylko w przypadku, gdyby rząd brytyjski zdecydował się na ich obniżenie także dla wszystkich mieszkańców Zjednoczonego Królestwa"Na potwierdzenie MSZ przytacza dwa cytaty ze wspomnianej rozmowy:
"Jeśli Wielka Brytania zdecydowałaby się na ograniczenie benefitów dla wszystkich mieszkańców, to my nie będziemy protestować, bo wtedy wszystkich traktuje się jednakowo"Oraz drugi:
"Natomiast czwarte żądanie premiera Camerona jest antytraktatowe - żądanie, aby zatrzymać swobodny przepływ obywateli europejskich jest ciosem w podstawową swobodę traktatową. To jest nie do przyjęcia, bo to uruchomiłoby mechanizm rewizji być może także innych swobód, i znacząco wpływało na Schengen. Raczej jesteśmy w stanie rozmawiać o ograniczaniu benefitów, pod warunkiem, że będą one ograniczane dla wszystkich mieszkających w danej chwili w Wielkiej Brytanii, że tu nie będzie segregacji geograficznej, czy pod względem czasowym"Według MSZ, "cytaty te nie pozostawiają wątpliwości co do tego, iż minister Waszczykowski nie zgadza się w żadnym wypadku na dyskryminacyjne traktowanie Polaków, a zatem wszelkie inne interpretacje jego wypowiedzi są całkowicie bezzasadne".
W ciągu dwóch dni chcecie dokonać zamachu na TK
- Warchoł krytykuje rządzących
Gorący temat
Mamy potwierdzenie ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w Warszawie
- Trzaskowski
Gorący temat
Nie ma już ani dnia dłużej na czekanie
- Kierwiński apeluje do Nawrockiego ws. SAFE
Gorący temat
Kontrakty, które mogą być sfinansowane z mechanizmu SAFE, już są realizowane
- Sobkowiak-Czarnecka
Gorący temat
Prezydent i opozycja mają test na patriotyzm. Oby zdali
- Sikorski o SAFE
Gorący temat
Będziemy startować samodzielnie
- Sawicki o wyborach parlamentarnych
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.