Relacja Live

21.11.2015

06:06

Siemoniak w Gdańsku, Schetyna rozpoczyna cykl spotkań z działaczami
Siemoniak w Gdańsku, Schetyna rozpoczyna cykl spotkań z działaczami Dzisiaj odbędą się dwie konferencje prasowe Grzegorza Schetyny i spotkania z działaczami PO w Wielkopolsce. O 12:00 były szef MSZ ma w planach konferencję w Swarzędzu pod Poznaniem z udziałem parlamentarzystów i polityków z Wielkopolski. O 16:00 analogiczne spotkanie odbędzie się w Grudziądzu. Tam też Schetyna oficjalnie rozpocznie ogólnopolski cykl spotkań z członkami Platformy Obywatelskiej w ramach kampanii na szefa partii. Z kolei Tomasz Siemoniak o 11:00 spotka się z członkami Platformy Obywatelskiej z Pomorza. Następnie, o 12:30 odbędzie się konferencja prasowa.

10:00

Błaszczak:

Jesteśmy zdeterminowani, by doprowadzić do tego, by policjanci wyszli zza biurek
Błaszczak: Jesteśmy zdeterminowani, by doprowadzić do tego, by policjanci wyszli zza biurek Jak mówił dziś w RMF FM Mariusz Błaszczak, opisując wnioski, jakie zapadły na wczorajszym spotkaniu szefów MSW z krajów UE w Brukseli:
"Na czym konkretnie ta zmiana będzie polegać? Otóż na tym, że w oparciu o analizę ryzyka - to jest niezwykle istotne - w oparciu o analizę ryzyka Straż Graniczna w przypadku naszego kraju będzie podejmowała decyzję o kontroli również obywateli ze strefy Schengen, czyli również obywateli polskich, ale także obywateli państw Europy Zachodniej. Jest takie zobowiązanie, które wszyscy podjęliśmy, żeby Straż Graniczna miała dostęp do baz danych tak, żeby można było w sposób nie powodujący zagrożenia skontrolować tych, którzy stanowią jakiekolwiek grupy ryzyka"
Minister w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem chwalił też polską Straż Graniczną:
"Straż Graniczna jest bardzo profesjonalną służbą. Na szczęście nasi poprzednicy mimo jakichś bardziej, albo mniej zawoalowanych zapowiedzi, nie włączyli straży granicznej do policji. To bardzo dobrze, bo straż graniczna musi być profesjonalna. Straż Graniczna musi zapewnić nam bezpieczeństwo. Zresztą moim podstawowym zadaniem jako ministra jest zapewnienie bezpieczeństwa Polakom"
Błaszczak mówił ponadto o konieczności wzmocnienia bezpieczeństwa w mniejszych miejscowościach w Polsce:
"W Polsce lokalnej poczucie bezpieczeństwa musi być wyższe. Jesteśmy zdeterminowani, żeby doprowadzić do tego, by policjanci wyszli zza biurek"

10:07

MIGALSKI:

List otwarty do min. Gowina w sprawie zniesienia habilitacji

Szanowny Panie Ministrze,

nim przejdę do zasadniczej części mojego listu, proszę pozwolić mi na początku opisać swoje perypetie habilitacyjne. Kiedy w 2008 roku, w siedem lat po obronie pracy doktorskiej, oddawałem do oceny moją książkę habilitacyjną, nie myślałem, że przez kilka następnych lat kolejne instytuty naukowe i uczelnie będą robiły wszystko, bym nie mógł szczycić się stopniem doktora habilitowanego. Najpierw odmówiono mi prawa do otwarcia przewodu na Uniwersytecie Wrocławskim. Gdy tak się stało, złożyłem odpowiedni wniosek na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Kiedy 13 stycznia 2009 roku specjalna, pięcioosobowa komisja profesorska, powołana do wstępnego zbadania mojego dorobku naukowego, jednogłośnie rekomendowała Radzie otwarcie mi przewodu, owa Rada (głosami 16 za, 11 przeciw, 5 wstrzymujących się) odmówiła mi tego prawa.

Następnie swoje kroki skierowałem do Instytutu Nauk Politycznych PAN, gdzie pozwolono mi otworzyć przewód. Udało się także wyznaczyć czterech recenzentów. Wszyscy nadesłali pozytywne recenzje. 22 lutego 2013 roku odbyło się kolokwium, które zakończyło się pozytywnym dla mnie wynikiem (20 głosów za, 8 przeciw, 7 wstrzymujących się). Zaraz po tym miał miejsce wykład habilitacyjny, po którym odbyło się głosowanie nad nadaniem mi stopnia doktora habilitowanego. Niestety – przy 17 głosach za, 15 przeciw i 4 wstrzymujących się, Rada odmówiła nadania mi stopnia doktora habilitowanego. Podsumujmy więc – miałem w dorobku 15 książek naukowych, których byłem autorem, współautorem lub redaktorem; niemal 40 artykułów naukowych, z czego około połowa była publikowana zagranicą; 9 profesorów, którym powierzono dogłębne zbadanie mojego dorobku, wypowiedziało się o nim pozytywnie, ale kilkadziesiąt osób z dwóch rad (w Krakowie i Warszawie), które widziało mnie po raz pierwszy na oczy (tak zresztą, jak mój dorobek naukowy) zdecydowało o tym, że nie mogłem zakończyć procesu habilitacyjnego.

Zdecydowałem się więc na tzw. „nową ścieżkę” i jako jednostkę, w której chciałem przeprowadzić przewód, wskazałem macierzysty wydział, czyli Wydział Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Jednak mój wniosek spotkał się z odmową – pomimo pozytywnej rekomendacji Rady Instytutu Nauk Politycznych i Dziennikarstwa - Rada Wydziału WNS była przeciwna. Sprawa wróciła więc do Centralnej Komisji, która wybrała Wydział Politologii UMCS jako tę jednostkę, która musiała już (takie są wymogi ustawy) przeprowadzić mój przewód. Wyznaczono 7-osobową komisję, w tym trzech recenzentów. Tym razem okazało się, że – inaczej niż poprzednio – recenzenci nie byli jednomyślni i jeden z nich negatywnie ocenił mój dorobek (nota bene – ten sam dorobek, a nawet trochę większy, który poprzednich czterech recenzentów uznało za co najmniej wystarczający).

Komisja zdecydowała się na zaproszenie mnie na swoje posiedzenie. Recenzent, który sporządził negatywną recenzję, nie przyszedł, a komisja – pięcioma głowami za i jednym wstrzymującym się - zarekomendowała Radzie Wydziału nadanie mi stopnia. Jednak na posiedzeniu Rady w dniu 17 kwietnia bieżącego roku zdecydowano o nienadaniu mi stopnia. Rada więc, której członkowie nie widzieli mnie nigdy w życiu i zapewne znali mój dorobek jedynie z omówienia, zagłosowała wbrew opinii Komisji, którą sama współtworzyła. Na jakiej podstawie? Swoich mniemań, uprzedzeń, analizy moich występów w mediach? W chwili obecnej toczy się w Centralnej Komisji procedura odwoławcza, która może zakończyć się dla mnie negatywnie. Wówczas pozostanie mi już tylko uciążliwa i mało obiecująca droga sądowa.

Rada bowiem wcale nie jest, jak stanowi ustawa, związana opinią Komisji. Mogła całkowicie zignorować nawet jej jednogłośne stanowisko – i to w obie strony. Czyli nawet jeśli otrzymałbym trzy pozytywne recenzje i siedmiu członków komisji opowiedziałoby się za nadaniem mi stopnia doktora habilitowanego, to grupa kilkudziesięciu osób, czyli członkowie Rady Wydziału, którzy nigdy nie widzieli mnie i mojego dorobku na oczy, mogliby zagłosować przeciw! I odwrotnie – gdyby wszystkie trzy recenzje były negatywne, a Komisja jednogłośnie zdecydowałaby o nierekomendowaniu Radzie nadania mi stopnia, to Rada mogłaby to jednak zrobić i uczynić mnie doktorem habilitowanym!

Szanowny Panie Ministrze,

ten przydługi wstęp piszę nie po to, by pokazywać swój siedmioletni bój o to, co mi się należało już w 2008 roku (tak mi się życie szczęśliwie poukładało, że jakoś sobie poradzę zarówno finansowo, jak pod względem dobrego spożytkowania mojej energii i inteligencji). I nie po to, by uświadomić absurdy zarówno tzw. „starej”, jak i „nowej” procedury (choć widać jak na dłoni, że nie uporano się z dyskrecjonalnością ocen i uzależnieniem procesu habilitacyjnego od widzimisię profesorów i mandarynów polskiej nauki). Piszę do Pana list, by zaapelować o zniesienie habilitacji oraz by poprosić Pana o interwencję w mojej sprawie, w zakresie na jaki pozwala ustawa.

Istnienie habilitacji nie jest jedynym problemem polskiej nauki. Nie jest także, zapewne, jej najważniejszym problemem. Ale jest jednym z najistotniejszym czynników blokujących drogę awansu naukowego najlepszym doktorom i narzędziem, za pomocą którego dotychczasowa kasta profesorska reguluje dopływ nowych ludzi do zawodu. Ta procedura nie kształci warsztatu, nie czyni z adeptów nauki mistrzów, ale raczej służy kartelowi profesorskiemu do wywierania nacisku na młodych i zdolnych naukowców. Jest młotkiem, którym można bić ich po głowach i żądać od nich nienależnych hołdów oraz niszczyć w nich samodzielność myślenia i radość z uprawiania zawodu.

Moje doświadczenie jest skrajne, ale wcale nie unikalne – wielu doktorów spotyka się z oporem swoich przełożonych i musi odchodzić z zawodu, bowiem nie jest w stanie, lub nie chce, spełnić tych oczekiwań, które wymyślają sobie obecnie zarządzający polską nauką. Wielu porzuca pracę na uniwersytetach i w instytutach badawczych, bo nie godzi się na wasalne, poddańcze i upadlające warunki panujące w ich środowisku. Habilitacja jest obecnie skutecznym narzędziem wymuszania posłuszeństwa i zabijania w adeptach nauki spontaniczności i odwagi w prowadzeniu badań. Petryfikuje obecny, patologiczny układ, niczego w zamian nie oferując.

Szanowny Panie Ministrze,

to nie przypadek, że światową nauką rządzą Amerykanie i te nacje, w których pojęcie habilitacji nie jest znane. A Niemcy, na których się wzorujemy, wciąż hołdując zwyczajowi habilitowania się, pozostają daleko w tyle (sukcesy nauki niemieckiej dokonują się zaś raczej mimo obecności w niej tej anachronicznej procedury, niźli dzięki niej). Mam nadzieję, że znajdzie Pan w sobie odwagę, by w imię sukcesów polskiej nauki, w imię rozwoju kraju, w imię stworzenia lepszych warunków dla naszych uniwersytetów i kształcącej się tam młodzieży, zdecydować się na rozpoczęcie procesu zniesienia habilitacji i zastąpienia jej modelem amerykańskim? Zachęcam Pana do rozpoczęcia tego procesu. Do stanięcia po stronie ambitnych i pracowitych, chcących czerpać radość z uprawiania zawodu naukowca i pragnących swymi dokonaniami dzielić się z innymi. Do wsparcia tych, którzy chcą pozytywnych zmian na polskich uniwersytetach i w polskich instytutach badawczych. I do wydania wojny tym, którzy – wykorzystując obecną sytuację prawną i ekonomiczną, w tym także procedurę habilitacji - spętali polską naukę i utrzymują ją na poziomie przyjemnego dla nich skansenu.

Druga sprawa, to mój osobisty przypadek. Zwracam się do Pana z prośbą o działania wynikające z ustawy w sprawie nienadania mi stopnia doktora habilitowanego przez Radę Wydziału Politologii UMCS, dokonanej wbrew opinii Komisji. Z dostępnych mi informacji, Pana poprzedniczka nie dopełniła swoich obowiązków w tym konkretnym przypadku.

Z poważaniem

Dr niehabilitowalny Marek Migalski


10:39

Ogórek:

Polacy pokochali Szydło. Expose uszyte na miarę oczekiwań
Ogórek: Polacy pokochali Szydło. Expose uszyte na miarę oczekiwań Jak powiedziała Magdalena Ogórek w programie #dziejesienazywo w Wirtualnej Polsce, pytana o expose premier Szydło:
"Uszyte na miarę oczekiwań Polaków. Zresztą Beata Szydło pokazała się już Polakom w tym roku jako świetnie logistycznie i merytorycznie przygotowana kobieta. Zresztą za nią stoi wspaniałe wykształcenie - nie tylko UJ, ale SGH, Akademia Ekonomiczna w Krakowie. Polacy ją pokochali. Dwukrotnie mieliśmy asumpt do tego, żeby tak sądzić. Dzięki niej m.in. postawili na te zmianę i mamy panią premier"
Pytana o trójwładzę, czyli Jarosława Kaczyńskiego, Beatę Szydło i Andrzeja Dudę:
"Bardzo nie lubię ustawiania tego w ten sposób, wektorowo, bo to jest troszeczkę odmawianie lub przypisywanie samodzielnej kobiecie, że ktoś stoi za jej plecami. Mamy prezydenta, on ma swoje pole działania, w którym świetnie się odnalazł, a też może dużo zrobić - ma przecież inicjatywę ustawodawczą. Natomiast mamy też pole popisu dla pani premier. Dwie panie pod rząd, to też piękne i symboliczne. Czekamy teraz na realizację tych wizji, które przedstawiła"
Ogórek mówiła też o pomyśle "500 zł na dziecko":
"Dużo jest do zrobienia. Zgasiłabym taką wrzawę tych, którzy nagle rzucili się, by wyliczać budżet i czy na wszystkie obietnice wystarczy. Pamiętam, jak był komentowany mój postulat podniesienia kwoty wolnej od podatku do 20 tys. zł. Też znalazły się osoby, które bardzo mocno krytykowały, że nie wiadomo, skąd na to znaleźć. A później okazało się, że nawet Trybunał przyznał, że ta kwota jest niekonstytucyjna. Dajmy rządowi zacząć. Popatrzymy i potem będzie czas na rozliczanie"

12:09

Siemoniak startuje z kampanią w Gdańsku i stawia na kontakt bezpośredni z członkami PO

Spotkanie z działaczami w Gdańsku - tak Tomasz Siemoniak zainaugurował kampanią na szefa Platformy. Symboliczne dla całego przedsięwzięcia miało być nie tylko miejsce - Gdańsk, czyli kolebka Platfomy, ale inny układ sali, który ma przypominać polski Sejm. W ten sposób kampania Siemoniaka chce pokazać, że w partii - tak, jak w Sejmie - liczą się różne poglądy. Wiceprzewodniczący stawia na kontakt z działaczami, nie tylko liderami lokalnymi, ale przede wszystkim z szeregowymi członkami PO.



Strategia Siemoniaka opiera się m.in. na budowaniu przekazu o "nowej Platformie", która chce budować przede wszystkim właśnie z szeregowymi działaczami. Hasło jest też hashtagiem wykorzystywanym na TT przez Siemoniaka, który wyraźnie odwołuje się zwycięstw Donalda Tuska. To kolejny powód, dla którego Gdańsk został wybrany na miejsce startu.

https://twitter.com/TomaszSiemoniak/status/667379095160938496

Siemoniak może w najbliższych dniach podkreślać też to, że w sondażu MB dla TVN24 51% wyborców PO wskazują właśnie jego jako przewodniczącego partii. Schetynę popiera 38% ankietowanych.

Fot. Platforma


13:00

Schetyna mówi o powrocie do korzeni i zapowiada konwencję programową
Schetyna mówi o powrocie do korzeni i zapowiada konwencję programową Jak mówił Grzegorz Schetyna na konferencji w Swarzędzu pod Poznaniem:
"Wiemy, czego potrzebujemy. Potrzebujemy ciężkiej pracy dla Platformy. Chcemy wielkiego wyzwania tych najbliższych 3 lat. Chcemy być gotowi do wyborów samorządowych, dać gwarancje polskiej wolności, samorządności i 25 lat wolności. Chcemy powiedzieć, że dlatego tu wszyscy jesteśmy. Posłowie, senatorowie, radni, samorządowcy, młodzi demokraci, ale też prezydent miasta, marszałek. Wszyscy, którzy są odpowiedzialni za wielkopolski sukces. Tu wszyscy jesteśmy razem i będziemy razem. Nie tylko jeśli chodzi o PO, ale także jeśli chodzi o gwarancje polskiego sukcesu. Polskiej świetnej opinii w Europie i świecie. Nie pozwolimy tego zniszczyć. Zrobimy wszystko, by dać Polakom nadzieję, że jest i będzie partia, są i będą ludzie, którzy zrealizują to wielkie marzenie, że Polska znowu będzie wielkim, europejskim krajem, a Polacy będą z tego dumni”
Schetyna - pytany o kształt jego kampanii - zapowiedział m.in. zorganizowanie konwencji programowej:
"Będę ją przedstawił. Jadę do Grudziądza za chwilę, bezpośrednio stąd, tam spotkać się z Platformą woj. kujawsko-pomorskiego. Będę rozmawiał z ludźmi PO każdego szczebla. Po prostu z Platformą. Napisałem i powiedziałem parę rzeczy, ale chcę rozmowy, która ma owocować konwencją programową, debatą programową, co jest najważniejsze przed Platformą dzisiaj. Jakie są najważniejsze wyzwania. Chcę, żebyśmy mój program napisali wszyscy razem. Chcę wrócić do korzeni, że byliśmy razem, jak zaczynaliśmy w Olivii, w 2001 roku. Wtedy, kiedy tak było, to był sukces PO. To był dobry czas Platformy. Wierzę, że wracamy do tego czasu, do tego stanu i dobrych emocji, które zawsze nam towarzyszyły”

13:02

Siemoniak:

Konflikty z przeszłości bardzo zaszkodziły PO. Potrzeba jedności
Siemoniak: Konflikty z przeszłości bardzo zaszkodziły PO. Potrzeba jedności Jak powiedział Tomasz Siemoniak na konferencji prasowej w Gdańsku:
"Bardzo mi zależy na tym, by była to debata merytoryczna w kampanii, by to wzmocniło Platformę. Konflikty z przeszłosci bardzo zaszkodziły PO, potrzeba jedności"
Konferencja odbyła się po spotkaniu Siemoniaka z działaczami PO w Gdańsku. Na konferencji wystąpiła też Agnieszka Pomaska, szefowa regionalnych struktur PO.

13:05

Schetyna:

Jeśli chodzi o TK, widzę jeden scenariusz. To paraliż konstytucyjny
Schetyna: Jeśli chodzi o TK, widzę jeden scenariusz. To paraliż konstytucyjny Jak mówił Grzegorz Schetyna na konferencji w Swarzędzu pod Poznaniem:
"Widzę jeden scenariusz, w którym niestety martwi mnie to, że zaangażowany jest prezydent Duda. To scenariusz paraliżu Trybunału Konstytucyjnego, bo niepodpisywanie czy nieprzyjęcie pierwszych 3 nazwisk świadczy o tym, że to pewnego rodzaju plan. Sparaliżować Trybunał Konstytucyjny, żeby można było przeprowadzać ustawy sobie wygodne, łamiąc przyzwoitość i wolę Sejmu, nawet jeśli chodzi o debaty. Widzieliśmy to w ostatnich dniach. Nie spodziewam się tutaj zmiany”
Dalej mówił:
"Podobna historia miała miejsce na Białorusi i skończyła się interwencją ONZ. Nie wykluczam, że - i powinni wiedzieć o tym politycy PiS-u - że prowadzą Polską tą samą drogą”

13:12

Schetyna:

Nie wykluczam w przyszłości koalicji obywatelskiej
Schetyna: Nie wykluczam w przyszłości koalicji obywatelskiej Schetyna był o to, jaki będzie miał pomysł, by Nowoczesna Ryszarda Petru nie wyciągała mu posłów z klubu:
"Mnie jeszcze nikt żadnego posła nie wyciągnął. Mówię o historii, a jestem parlamentarzystą 18 lat. Mam dobre doświadczenia w tej kwestii. Ale oczywiście rozumiem pytanie i wiem, że to nie tak, że ktoś będzie przy PO ludzi trzymał na siłę. Jestem przekonany, że to właśnie te emocje, idea i wspólny pomysł i odpowiedzialność mamy jako ludzie PO, którzy są w Sejmie i Senacie. Nie ma lepszego projektu dla Polski niż Platforma. My wszyscy o tym wiemy. Musimy przekonywać także innych”
Dalej mówił:
"Nie wykluczam bloku obywatelskiego, koalicji obywatelskiej w przyszłości. Będziemy współpracować z Nowoczesną czy PSL-em. Z tymi wszystkimi, którzy będą podzielali nasze zdanie, naszą opinię, że w Polsce łamie się obyczaj parlamentarny. Że w Polsce demokracja jest na skróty, że łamane są podstawowe wolności czy jest zamach na samorząd. Wszystkich tych będziemy zapraszać do rozmowy. Ale wierzę, że to PO będzie osią, najjaśniejszym punktem wokół którego będziemy to wszystko budować”

13:31

Siemoniak zapowiada kongres programowy PO w Gdańsku
Siemoniak zapowiada kongres programowy PO w Gdańsku Jak powiedział Tomasz Siemoniak na konferencji prasowej w Gdańsku
"Platforma potrzebuje nowego programu, tu w Gdańsku chciałbym zwołać kongres programowy PO. Potrzebujemy młodych ludzi, muszą na nowo nam zaufać".
Siemoniak dodał też, że jego kampania startuje w miejscu, w którym od lat PO zdobywa najlepsze wyniki.

13:37

Siemoniak o Schetynie: PO nie może go stracić
Siemoniak o Schetynie: PO nie może go stracić Jak mówił Tomasz Siemoniak w Gdańsku:
"Widzę miejsce dla Grzegorza Schetyny w nowych władzach partii, PO nie może go stracić".
Zapewnił też, że po tych wyborach Platforma wyjdzie wzmocniona, a on sam chce być "kandydatem kontaktu".

14:17

Kosiniak-Kamysz:

Samorząd może być za chwilę jedyną ostoją demokracji w Polsce
Kosiniak-Kamysz: Samorząd może być za chwilę jedyna ostoja demokracji w Polsce. Jak mówił Władysław Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej w Łodzi o sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego:
"Samorząd może być za chwile jedyną ostoją demokracji w Polsce. PSL będzie broniło samorządów".
Wizyta w Łodzi była pierwsza z całego cyklu podobnych spotkań w całym kraju. Jak zapewnił Kosiniak-Kamysz, w partii rozpoczęły się prace nad nowym programem i strategią.

17:43

Były doradca PO ds. kryzysów: Jak komunikować trudne decyzje, czyli skuteczna strategia PiS

Po decyzji Prezydenta Andrzeja Dudy dotyczącej uniewinnienia Mariusza Kamińskiego większość komentatorów politycznych skupiło się na dyskusji o tym: dlaczego PAD wykonał taki ruch, jakie to będzie miało konsekwencje polityczne i czy jest to prawnie dopuszczalne.

Z punktu widzenia strategii komunikacji ciekawsze jest pytanie nie o to, dlaczego PAD w ogóle podjął taką decyzję tylko, dlaczego podjął ją właśnie teraz?

Wpisuje się to w cały serial trudnych i niepopularnych decyzji lub komunikatów, które PiS przeprowadza lub serwuje od momentu jak tylko opadł kurz wyborczy. Począwszy od powołania do rządu Zbigniewa Ziobry, Antoniego Macierewicza w miejsce Jarosława Gowina, Mariusza Kamińskiego, po komunikację decyzji politycznego powrotu do tematu śledztwa smoleńskiego, zmianę regulaminu Sejmu, regulaminu komisji ds. służb specjalnych, zmiany ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, a skończywszy na uniewinnieniu Mariusza Kamińskiego. Każda z tym decyzji sama w sobie w innych warunkach i inaczej wprowadzona mogłaby wywołać większy lub mniejszy kryzys wizerunkowy. Dlaczego teraz tak się nie dzieje?

1. Honeymoon

PiS korzysta z tzw. miesiąca miodowego w mediach. To czas, który każda nowa władza, Prezes firmy, trener piłkarski lub manager dostaje na początku swojego urzędowania. W tym czasie wszelkie decyzje lub ich brak jest traktowany łagodniej i z dystansem. W polityce przyjęło to formę tzw. 100 dni spokoju, który opozycja prezentuje nowej władzy. To idealny czas na komunikację kontrowersyjnych lub niepopularnych decyzji. Koszt ich wdrożenia jest w tym czasie dużo mniejszy. Oczywiście istnieje ryzyko przekroczenia pewnej masy krytycznej, ale PiS próbuje zmniejszać te koszty powołując do rządu osoby takie jak Mateusz Morawiecki czy Paweł Szałamacha, które są dobrze postrzegane i medialnie neutralizują trochę to ryzyko.


2. Przegrywająca na przegrywającą.

Druga zasada, którą kieruje się PiS budując strategie komunikacji w ostatnich tygodniach to zasada, którą porównać można do brydżowej zasady „przegrywająca na przegrywającą”. To zasada, zgodnie z którą zarówno ”z ręki” jak i „ze stołu” zagrywa się karty przegrywające (niepopularne decyzje), dzięki temu łączy się dwie przegrywające karty w jednym zagraniu. W strategii komunikacji podobnie – wszystkie kosztowne medialnie decyzje lepiej podjąć w jednym czasie, blisko siebie, niejako zamykając je w jeden zły obraz, żeby w zbudować wyraźną tamę oddzielającą złe decyzje od dobrych.

Taka tama w strategii PiS ma być expose Premier Beaty Szydło. Dlatego kluczowe było, żeby wszystkie trudne decyzje zakomunikować przed tym expose. Jeśli PiS dobrze zrealizuje tę strategie teraz skupi się już tylko na pozytywnych komunikatach dotyczących realizacji swoich obietnic wyborczych. Nie oznacza to oczywiście, że nie będzie miał już problemów wizerunkowych lub kryzysów medialnych, ale za sobą będzie miał komunikację większość trudnych decyzji, która był w stanie wylistować na obecnym etapie. I abstrahuje tutaj od tego czy decyzje te są dobre dla Polski lub samego PiSu. Na pewno są to decyzje, które komunikowane w innym czasie i w oderwaniu od innych mogłyby nastręczyć problemów medialnych PiSowi.

3. Opozycja zajęta rozliczaniem wyniku wyborów lub uczeniem się Sejmu.

PiS sprytnie wykorzystuje też pewną przewagą strategiczną wynikającą z doświadczenia politycznego i konsolidacji, jaką dają wygrane wybory. Na obecnym etapie opozycja ma dużą trudność w przekształceniu serialu niepopularnych decyzji PiS w większy kryzys wizerunkowy, a co za tym idzie polityczny. Platforma Obywatelska skupiona jest dziś przede wszystkim na rozliczeniu wyników wyborów i wykrystalizowaniu się nowego lidershipu politycznego. Nowoczesna zaś, która mogła spróbować wykorzystać obecną sytuację do pokazania się jako prężna i rzutka opozycja, uczy się Sejmu co naturalne biorąc pod uwagę ilość nowych parlamentarzystów w tej formacji. Poza tym wygląda na to, że sama Nowoczesna ma problem z PiSem, gdyż chcą odróżnić się od Platformy stara się „nie straszyć PiSem”, co w konsekwencji skazuje ją na słabsze i mniej dobitne słowa krytyki. A te jak wiadomo trudniej lokować w mediach.

Przyjęcie sprytnej i dobrze realizowanej strategii komunikacji sprawia, że PiS poniesie niewspółmiernie mniejsze wizerunkowo straty niż poniósłby w normalnych warunkach.

Szymon Milczanowski - do czerwca 2015 roku doradca PO ds kryzysów i współautor strategii kampanii wyborczych PO

fot. Andrzej Hrechorowicz/KPRP


20:34

OBRAZ DNIA: Ruszyła kampania w PO, Wydarzenia: Schetynowcy coraz silniejsi, Wiadomości o wsparciu Kukiza dla PiS ws. TK

-- LIVEBLOG 300POLITYKI:
Kosiniak-Kamysz: Samorząd może być za chwilę jedyną ostoją demokracji w Polsce
Schetyna: Nie wykluczam w przyszłości koalicji obywatelskiej
Schetyna: Jeśli chodzi o TK, widzę jeden scenariusz. To paraliż konstytucyjny
Siemoniak: Konflikty z przeszłości bardzo zaszkodziły PO. Potrzeba jedności
https://300polityka.pl/live/2015/11/21/

-- SZYMON MILCZANOWSKI NA 300 O STRATEGII PIS: “W strategii komunikacji podobnie – wszystkie kosztowne medialnie decyzje lepiej podjąć w jednym czasie, blisko siebie, niejako zamykając je w jeden zły obraz, żeby w zbudować wyraźną tamę oddzielającą złe decyzje od dobrych”. https://300polityka.pl/news/2015/11/21/byly-doradca-po-jak-komunikowac-trudne-decyzje-czyli-skuteczna-strategia-pis/

*****

#DZIŚ WIECZOREM:

-- WŁADYSŁAW pKOSINIAK-KAMYSZ O TRWAŁOŚCI KOALICJI W SEJMIKACH: Nie ma obaw o to, byśmy szukali innych rozwiązań. Po zmianach w Małopolsce i Podlasiu wybraliśmy tam nowe władze w ramach rządzących koalicji.

-- O SAMORZĄDACH: PSL stanie na czele wielkiego ruchu broniącego polskiej samorządności, bo jestem przekonany, że taki powstanie.

*****

#FPF:

-- MAREK JUREK O REAKCJACH OPOZYCJI NA DZIAŁANIA PIS WS. TK: Zbyt drastyczna reakcja, szkoda, ja żałuję bardzo, że nie było podobnych reakcji, kiedy pan prezydent Komorowski przygotowywał ten pasztet, to znaczy kiedy wprowadzał wbrew regułom przyjętym w Trybunale Konstytucyjnym, które mają gwarantować bezstronność sędziów w stanowieniu prawa, kiedy wbrew tym regułom wprowadzał intencjonalną zmianę, która miała zagwarantować PO życie po życiu, czyli ustalenie takiego składu TK, który leżałby w interesie Platformy i jej polityki. Prezydent Komorowski dokonał zmiany sposobu powoływania sędziów TK. A przyjęte jest, że tego prawa nie zmienia się rok przed wyborami.

-- JUREK DALEJ O PARLAMENTARZYSTACH PO: Koledzy z Sejmu zapomnieli jakoś uzgodnić treść regulaminu Sejmu, który - przypomnę - według TK ma rangę ustawy.

-- JACEK PROTASIEWICZ: Niewspółmierne działania PiS wobec decyzji poprzedniego Sejmu (...) To nie był skok Platformy na TK, to nie była próba zabezpieczenia na “życie po życiu”. Natomiast to, co robi PiS, no to już jest próba - wspólnie z prezydentem - naruszania niezależności TK. Ewidentny konflikt z zasadą demokratycznego państwa prawa, stanowiącej o tym, że władza sądownicza jest od władzy wykonawczej odrębna i niezależna.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- KAMIL DZIUBKA: Rozpoczęła się kampania w PO, ale Siemoniaka i Schetynę jedno dziś połączyło: krytyka działań PiS w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.

-- KRZYSZTOF SZCZERSKI O DECYZJI PAD: Prezydent jest osobą zdecydowaną. Jeśli PAD jest do czegoś przekonany, to taką decyzję podejmuje.

-- DZIUBKA O POTENCJALNYM KRYZYSIE: Naprawdę trudne będą kolejne tygodnie. Na mocy poprzedniej ustawy zostało wybranych 5 sędziów. PiS uznało, że to zamach na Trybunał. Sędziowie zajmą się zajmą się [ustawą PO] 3 grudnia, 5 grudnia wejdzie w życie nowelizacja ustawy o Trybunale, którą uchwalił PiS. Jeśli TK uzna, że poprzednie prawo było zgodne z ustawą zasadniczą, to grozi nam konstytucyjny kryzys.

-- RYSZARD PETRU O PIS: Mam wrażenie że PiS się nie cofnie, że jedzie po bandzie.

-- DZIUBKA O POSTAWIE KUKIZA: Partia rządząca uzyskała wsparcie Kukiza.

-- STANISŁAW TYSZKA: Mamy nadzieję, że PiS nie wykorzysta tego, by zapewnić sobie przychylność członków TK, ale dajemy kredyt zaufania.

-- JAN BURY NA WOLNOŚCI - bez materiału.

-- ZAPOWIEDŹ MATERIAŁU O PRZETARGU NA ŚMIGŁOWCE: Kto ostatecznie dostarczy polskiej armii śmigłowce wielozadaniowe? Antoni Macierewicz już w kampanii wyborczej sugerował unieważnienie, teraz przegląda kontrakt. Nowy szef MON chce, by do ewentualnego nowego przetargu stanęły też polskie firmy.

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- JAN BURY WOLNY - zapowiedź Magdy Sakowskiej: W nocy zatrzymany, w nocy zwolniony. Jan Bury nie pójdzie do aresztu. Chciała tego prokuratura, ale sąd do jej wniosku się nie przychylił, bo nie widzi zagrożenia matactwem ze strony byłego barona PSL-u. Prokuratura Janowi Buremu postawiła 6 zarzutów korupcyjnych, a były poseł do przyjmowania łapówek się nie przyznaje.

-- GRZEGORZ KĘPKA O KONTROWERSJACH WOKÓŁ JANA BUREGO: Sposób zatrzymania polityki opozycji wzbudził najwięcej kontrowersji.

-- KRZYSZTOF SZCZERSKI: To, co dzieje się na poszczególnych etapach, można uznawać za kontrowersyjne mniej lub bardziej. Ważne jest to, żeby na końcu nie było poczucia bezkarności czy poczucia niesprawiedliwości, także wobec polityków, którzy byli ważni.

-- KONKLUZJA KĘPKI: Decyzja ws. aresztu nie jest ostateczna, ale nawet jeśli taka będzie, nie oznacza oceny zarzutów, jakie postawiono Janowi Buremu. Sąd uznał, że polityk PSL, będąc na wolności, nie może zaszkodzić śledztwu.

-- WEWNĘTRZNE STARCIA - zapowiedź Sakowskiej: Walka wewnętrzna trwa. Kandydaci na nowego szefa PO ruszyli w kraj. Zabiegają o poparcie, tłumaczą, jak partią chcą kierować. I zapewniają, że w PO jest miejsce dla każdego. Pytanie, jak długo kandydaci będą tak pojednawczy.

-- SCHETYNOWCY CORAZ SILNIEJSI - DOMINIKA DŁUGOSZ: Dziś Platforma układa się, ale też dzieli na nowo. Nie ma już spółdzielni, z której zostały niedobitki. Są coraz silniejsi Schetynowcy i spora grupa przeciwników byłej premier. Są też jej zwolennicy, którzy teraz stają przy Tomaszu Siemoniaku.

-- SŁAWOMIR NEUMANN JESZCZE NIE WIE, KOGO POPRZEĆ: Poczekajmy na to, co ci kandydaci zaproponują. Platformie. Bo dzisiaj wiem tylko o nazwiskach. Nie znamy tych programów.

-- TOMASZ SIEMONIAK TO PRZECIWNIK TRUDNIEJSZY, NIŻ EWA KOPACZ - DŁUGOSZ: Wbrew pozorom Tomasz Siemoniak to przeciwnik trudniejszy, niż Ewa Kopacz. Do byłej premier można było przykleić wyborczą porażkę, nieudaną kampanię czy wątpliwie polityczne decyzje. Siemoniak niczym specjalnie wyborcom nie podpadł.

-- RYSZARD PETRU MOŻE BYĆ NAJWIĘKSZYM ZAGROŻENIEM - DŁUGOSZ DALEJ: Ostatni tydzień pokazał, że Platformie nie będzie łatwo w roli opozycji. I to nie tylko ze względu na bardzo silny PiS. Tuż pod bokiem rośnie nowy opozycyjny lider. I to Ryszard Petru może być największym zagrożeniem.

*****

FAKTY TVN

-- MATERIAŁ MACIEJA KNAPIKA O GRZE WOKÓŁ TK: To jeszcze nie koniec - mówią politycy Platformy.

-- BORYS BUDKA: Chcemy złożyć skargę jeszcze w poniedziałek.

-- MACIEJ KNAPIK: W poniedziałek zatem wpłynie skarga na uchwaloną w piątek nowelizację PiS-u. Trybunał może ją rozpatrzyć po co najmniej 14 dniach, czyli najwcześniej 7 grudnia. O skardze mówi też Nowoczesna.

-- RYSZARD PETRU: Konstytucja mówi o tym, jakie są zasady gry w kraju. A TK ma tego pilnować. Dzisiaj mamy chaos w TK.

-- KNAPIK: Jeśli TK odrzuci zmiany, PiS musi się z nich wycofać. Bo orzeczenia TK są ostateczne. Tak mówi Konstytucja. Do 8 grudnia TK będzie się składał ciągle z 11 zaprzysiężonych sędziów, a do tzw. pełnego składu wystarczy sędziów 9.

-- BUDKA: W tej chwili jest walka z czasem.

-- KNAPIK: TK może też zaakceptować działania PIS-u lub nie odnieść się do nich na czas. Wówczas zostanie wybranych 5 nowych sędziów, a w ciągu 3 miesięcy prof. Rzepliński przestanie być prezesem, funkcję straci też jego zastępca. W tym konstytucyjnym kalendarzu jest jeszcze jedna ważna data. 3 grudnia TK orzeka ws. nowelizacji PO. Chodzi o sporny wybór 5 sędziów, od których prezydent nie chce teraz odebrać ślubowania. TK może zaaprobować wybór przynajmniej 3 z nich.

-- KRZYSZTOF SZCZERSKI: Najlepszą drogą, by sytuację wyczyścić, jest opcja zerowa - nowa ustawa uchwalona od początku i nowa procedura.

-- KNAPIK: Możliwe jest więc, że do TK zgłoszą się i ci już wybrani - bez ślubowania, i ci ze ślubowaniem - ale nie wybrani nadliczbowo. Byli sędziowie Trybunału zmianę PiSu krytykują. Zastrzeżenia zgłosiło też kilka organizacji i stowarzyszeń.

-- MAGDA ŁUCYAN O KAMPANII WEWNĘTRZNEJ PO: Kampania ruszyła, kandydaci ruszyli w teren. Dziś i Grzegorz Schetyna, i Tomasz Siemoniak, spotykali się z lokalnymi działaczami.

-- ŁUCYAN: Obaj podkreślali: to nie tylko walka o przywództwo w Platformie, ale także o to, kto za 4 lata będzie kandydatem na premiera. Obaj też chcą nowego programu partii. Borys Budka nie walczy dziś o głosy w terenie, bo pisze skargę do Trybunału Konstytucyjnego. Na razie mówi się, że wśród popierających Budkę jest jedynie szef śląskiej Platformy Tomasz Tomczykiewicz.