W ciągu dwóch dni chcecie dokonać zamachu na TK
- Warchoł krytykuje rządzących
Gorący temat
08.11.2015
09:23
Zybertowicz:
Kancelaria Prezydenta nie wiedziała, że 11-12 listopada będzie szczyt
"Według mojej wiedzy, Kancelaria Prezydenta nie wiedziała, że 11-12 [listopada] będzie szczyt"Zybertowicz stwierdził także:
"Rzeczowe podejście zaprezentował w środę minister Neumann, który powiedział, że to dobry termin. Docenił, że PAD marszałka seniora nie wyznaczył ze swojego ugrupowania. Minister w TVN pytany o kolizję terminów podszedł do tego rzeczowo, mówiąc, że można znaleźć rozwiązanie"Dalej mówił:
"Próbuje się napompować jakąś rzecz i pod płaszczykiem rzekomo dobrego imienia Polski na arenie międzynarodowej, w istocie robi się problem"
09:26
Neumann:
Duda tworzy sobie alibi, że nie mógł nic zrobić ws uchodźców
"Obraz pychy Kancelarii Prezydenta, która nie sprawdziła daty, to źle wróży na przyszłość. Pani premier mocno walczyła o nieobliogatoryjność. Nie wiem czy błąd wynika z niekompetencji, czy tworzenie swoistego alibi, że musimy przyjąć uchodźców, bo prezydent nie mógł pojechać. Gdyby zechciał się pan prezydent spotkać z panią premier wcześniej to takiego błędu Kancelaria by nie popełniła"
09:43
Zybertowicz:
Neumann pod wpływem omisiania pani premier zmienił zdanie
09:47
10:35
Słowo-żart:
antysystemowość
Od kampanii prezydenckiej ten, kto jest za systemem znajduje się po złej stronie mocy. To jedna z tych rzeczy, które udały się Pawłowi Kukizowi: zmiana dyskursu. Ten kto zapanuje nad słowem ten będzie miał władzę uważał Claude Levi- Strauss. Kukiz skanalizował społeczne niezadowolenie i dal ludziom pojęcia, które wyrażają ich nastroje. I nie chodzi wcale o „JOWy”, które według niego pozwolą wybrać lepszych posłów tylko „system”, który trzeba zniszczyć.
Znalazło się słowo, to i znaleźli się chętni. Szybko okazało się, że antysystemowi są Korwiniści, Narodowcy, a nawet partia Razem. Ta ostatnia wbrew swej woli, bo Adrian Zandberg mówi o tym, że nie ma obecnie drugiego tak zdezawuowanego pojęcia, jak „antysystemowość”. I to jedna z niewielu rzeczy w których się z nim zgadzam.
Poszukajmy jednak źródeł antysystemowości Kukiza. Najpierw od jego biografii. Polska usłyszała o nim najpierw, jako o artyście. I to jak najbardziej komercyjnym. Płynącym z prądem i wręcz łaszącym się do systemu: bo jak inaczej odbierać nagranie takiego kawałka, jak „Skóra” z Ayą RL, pojawianie się w serialu „Matki, żony i kochanki” czy w końcu występ w reklamie Pepsi Coli. W polskiej muzyce niezależne granie było gdzie indziej. Na przykład na kolejnych płytach Dezertera. Wtedy, gdy Kukiz pod płaszczykiem szydery flirtował z disco- polo w kawałku „Zośka” antysystemowość w polskiej muzyce istniała i miała się dobrze:
System porusza się jednokierunkową drogą
I zawrócić nie potrafi, poza tym jest za duży.
W interesie to nie jego kiedy sam o sobie służy.
Kto tak śpiewał o systemie na jednej z najważniejszych w tym czasie polskich płyt? Kazik i wydał ją w niezależnej wytwórni. A Kukiz dalej tworzył radiowe hity o niczym w stylu „Bo tutaj jest, jak jest”.
Rozumiem, że najważniejsze jest, to jaki pomysł na walkę z system ma dziś Kukiz. Trudno się dowiedzieć tego od niego. Raz słyszymy, że PiS jest „jednym z klanów” innym razem, że koalicja z tą partią jest możliwa. Kukiz walczy też z mediami w których non stop występuje. I nie ma programu chociaż go ma. W jego załodze są z jednej strony raper producent porno, a z drugiej skrajnie konserwatywni Narodowcy. Warto pamiętać, że do współpracy była też zaproszona Magdalena Ogórek. I trudno właściwie zrozumieć, co ten chaos ma wspólnego z walką z systemem. Wszystko to robiło raczej wrażenie próby spięcia osób, którym w inny sposób nie udało się wejść do polityki.
Jedynym prawdziwym antysystemowcem w klubie Kukiza jest Kornel Morawiecki. Można się z nim nie zgadzać, ale cała biografia jest świadectwem niezłomności. Pozostali to po prostu ludzie, którzy są wkurzeni.. Co to za różnica czy dostają szału, gdy słyszą o Platformie, Gazecie Wyborczej czy tęczy? Nie wiem po co tylko mieszać w to antysystemowość. Kukiz w byciu wkurzonym jest naprawdę autentyczny i właśnie tym przekonał do siebie wyborców. Antysystemowcem nigdy jednak nie był i nie będzie.
fot. Paweł Kula
11:39
Kwiatkowski:
PEK gra prezydentem i Polską, żeby prowadzić kampanię wyborczą wewnętrz PO
"Tak, jak wcześniej premier Kopacz próbowała wciągnąć prezydenta w kampanię wyborczą, tak dziś próbuje wciągnąć i grać prezydentem, a może i Polską, w kontekście sporu wewnętrznego w PO. To przedłużenie kampanii wyborczej, w tym przypadku wewnętrznej kampanii w PO (...) Ewa Kopacz nie potrafi się pogodzić z wynikiem PO w wyborach"
12:03
Macierewicz na okładce Newsweeka:
Czy to się dzieje naprawdę?
"Macierewicz, Ziobro, Kamiński - Jarosław Kaczyński wypuścił dżina. Powstaje rząd jastrzębi"
12:55
Po kolejnym tygodniu zamieszania wokół tworzenia nowego rządu i niewymuszonych błędów PiS coraz bardziej potrzebuje komunikacyjnego "resetu" wokół całego procesu. To było 7 dni, w którym źle poszło wszystko, co mogło pójść źle dla PiS. Coraz wyraźniej widać przepaść między sposobem komunikowania się PiS w trakcie kampanii, a obecnym chaosem, w którym coraz łatwiej o wrażenie, że nikt już nad niczym nie panuje.
To Mariusz Błaszczak ustawił dyskusję o formowaniu nowego rządu stwierdzeniem, że Beata Szydło jest na "urlopie". Chociaż kandydatka PiS na premiera na żadnym urlopie nie przebywała (była tylko u siebie w Brzeszczach w związku z dniem Wszystkich Świętych) to szkody zostały już wyrządzone. Kilka godzin później pojawiła się informacja - zaskakująca nawet dla niektórych polityków PiS z którymi tego dnia rozmawialiśmy - o podziale wicemarszałków. W kontekście troski o opozycję i jej prawa - o czym w kampanii mówił Kaczyński - pomysł, by niektóre klubu nie miały wicemarszałków został zinterpretowany jako próba zamachu na prawa opozycji. I chociaż wicemarszałka nie będzie miał tylko PSL, to cała dyskusja toczyła się na niekorzystnych dla PiS warunkach.
Bez sprawnego procesu komunikacji media były skazane na przecieki z różnych środowisk uczestniczących w formowaniu nowego rządu i wyczekiwanie na kolejnych kandydatów, którzy pojawiali się na Nowogrodzkiej. To wszystko było tak rozciągnięte w czasie, że mimo deklaracji o "najszybszym formowaniu rządu w historii" powstało wrażenie, że nikt sprawuje nad tym żadnej kontroli. W pierwotnej wersji komitet polityczny miał zebrać się w piątek, ale został przesunięty na poniedziałek - w tej chwili, jak słyszymy, zbierze się najprawdopodobniej o 12:00. Ani opóźnienie, ani rola Szydło w całym procesie nigdy nie zostało odpowiednio wytłumaczone i opisane. To miało jednoznaczny efekt. Komentatorzy, jak Marek Migalski postawili już tezę, że to ona będzie najsłabszym politykiem w nowym gabinecie. To wszystko w sytuacji, w której PiS jest i tak krytykowany za prawdopodobne wejście Macierewicza do rządu.
Sytuację pogorszyły niefortunne wypowiedzi, takie jak ta Elżbiety Witek o wyjściu Szydło na pokaz nowego filmu z Jamesem Bondem. W krytycznym momencie stworzyło to wrażenie, że Szydło zajmuje się trywialnymi sprawami, a nie pracą i tworzeniem rządu. Powstało nawet przekonanie, że prezentacja rządu opóźnia się właśnie dlatego, że Szydło wybrała się na nowego Bonda, chociaż przyczyny były związane bardziej - jak usłyszeliśmy od polityków znających sprawę - z przedłużającymi się rozmowami wewnątrz PiS dotyczącymi podziału stanowisk i kompetencji. Wyjście na film - co mogło zostać sprzedane zupełnie inaczej - stało się kolejnym kamykiem budującym wizerunek Szydło, która nie uczestniczy w formowaniu własnego rządu.
Odrębną sprawą jest kwestia wyznaczenia przez KPRP terminu nowego posiedzenia Sejmu. Coś, co powinno być prostym politycznym manewrem stało się tematem, którego trudno bronić nawet konserwatywnym mediom. Każda nowa wypowiedź o tej sprawie - jak niedzielna Andrzeja Zybertowicza o niewiedzy dot. terminu - pogarsza tylko sprawę. KPRP mocno przyczyniło się do stworzenia opinii, że PiS po latach w opozycji nie jest przygotowany do rządzenia. Próby dezawuowania znaczenia całego szczytu w sytuacji, gdy PiS przez miesiące krytykował PO za brak stanowiska w sprawie uchodźców nie mogą się udać i świadczą o braku pomysłu na to, co dalej.
Szkody wyrządzone w tym tygodniu nie są nieodwracalne. Ale PiS szybko potrzebuje nowej strategii. Mówienie o "formowaniu drużynowym" - jedyna próba opisania tego co się dzieje - nie wystarczą, gdy skład rządu zostanie już przedstawiony. Po sukcesie wyborczym, po kampanii w której PiS miał sprawną, zdyscyplinowaną komunikację nowy etap zaczyna się dla przyszłego obozu władzy bardzo źle.
fot. Adrian Grycuk CC BY-SA 3.0 pl
13:33
13:42
13:45
16:53
18:15
19:13
20:22
-- LIVEBLOG 300POLITYKI:
Szydło zapowiada na Twitterze: Tydzień będzie interesujący
W nadchodzącym tygodniu może zebrać się Rada Krajowa PO
PAD rozpoczął wizytę w Watykanie. Jutro audiencja u papieża
“Czy to się dzieje naprawdę?” - Macierewicz na okładce Newsweeka
Kwiatkowski: PEK gra prezydentem i Polską, żeby prowadzić kampanię wyborczą wewnątrz PO
Zybertowicz: Neumann pod wpływem omisiania pani premier zmienił zdanie
Neumann: Duda tworzy sobie alibi, że nie mógł nic zrobić ws uchodźców
Zybertowicz: Kancelaria Prezydenta nie wiedziała, że 11-12 listopada będzie szczyt
https://300polityka.pl/live/2015/11/08/
*****
#GOŚĆ WYDARZEŃ:
-- CEZARY TOMCZYK NA PYTANIE, CZY NA SZCZYCIE CZECHY BĘDĄ REPREZENTOWAĆ POLSKĘ: Nie wyobrażam sobie, żeby tam nie było polskiego przedstawiciela. Do tej pory zawsze to był polski premier, a prezydent ogłoszeniem pierwszego posiedzenia Sejmu spowodował, że ani ustępujący, ani przyszły premier nie może w szczycie uczestniczyć to spory problem.
-- NA PYTANIE, CZY PEK NIE POJEDZIE: Cały czas na czekamy na rozwiązania, które się pojawiają. Jeśli dobrze naliczyłem, jest 11 wersji z obozu PiS odnośnie tego, jak pojechać albo nie pojechać na szczyt.
-- WEDŁUG TOMCZYKA, PROBLEM ZOSTAŁ WYGENEROWANY W KANCELARII PREZYDENTA: Problem został wygenerowany w Kancelarii Prezydenta i my oczekujemy rozwiązania. Premier zaproponowała jedno z możliwych - naszym zdaniem najbardziej fortunne - czyli żeby prezydent mógłby reprezentować Polskę na szczycie (...) Regulamin Senatu mówi jasno, że obowiązki prezydenta może przejąć marszałek senior. W normalnych warunkach, gdyby posiedzenie Sejmu odbywało się 17 listopada, premier uczestniczyłaby w szczycie.
-- TOMCZYK ZAPOWIADA PODSUMOWANIE PRAC RZĄDU W SEJMIE: Premier musi złożyć dymisję na pierwszym posiedzeniu Sejmu. Posiedzenie rozpoczyna się o 13:00, a szczyt na Malcie o 14:30. Na Maltę leci się ok. 3-4 godzin. Drugi problem jest taki, że premier jest wybranym posłem z najlepszym wynikiem w Polsce i ślubuje też jako parlamentarzysta. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, że ustępująca władza nie złożyła dymisji w taki sposób podsumowujący. Zrobił to jedyny raz Donald Tusk, ale wtedy nie dochodziło do zmiany władzy.
-- MAGDA SAKOWSKA CYTUJE WYPOWIEDŹ RAFAŁA GRUPIŃSKIEGO Z 300POLITYKI: Premier Kopacz powinna wziąć udział w szczycie Rady Europejskiej na Malcie. To moja prywatna opinia, nie opinia Platformy. Jeśli prezydent Duda nie zdecyduje się lecieć, to nie możemy pozwolić sobie, by Polskę na tym szczycie reprezentował inny kraj, bo i o takim wariancie się mówi. To byłby skandal. Więc jeśli prezydent Duda nie poleci na Maltę, premier Kopacz musi ratować sytuację.
-- TOMCZYK: Wiem, kto tak powiedział. To zresztą słowa premier Kopacz, która w swoim oświadczeniu 2 dni temu powiedziała, że nie wyobraża sobie, aby polski fotel był pusty. Tylko przewodniczący Grupiński widocznie założył, że Sejm zaczyna się rano. Nie, on zaczyna się o 13:00.
-- TOMCZYK O STANOWISKU RZĄDU: My postanowiliśmy na poniedziałek, najdalej na wtorek przygotować oficjalne stanowisko rządu. Są tylko 2 osoby w państwie, które mogą skorzystać z tego stanowiska i polecieć na szczyt. To premier i prezydent. Ciągle czekam na możliwe rozwiązania. Na razie Kancelaria Prezydenta takich nie przedstawiła.
*****
#FPF:
-- WŁADYSŁAW KOSINIAK-KAMYSZ: Ja na wsi nie mieszkałem, nie urodziłem się, ale nigdy się z niej nie wyprowadziłem. Ludowy, nie znaczy: “wiejski”. Wieś jest dziś zupełnie inna, to nie tylko rolnictwo. To też miejsce do życia, które wybierają dziś Polacy, wyprowadzając się z wielkich ośrodków miejskich. Bo tam jakość życia często jest dużo lepsza.
-- O PSL: Będziemy budować mosty międzypokoleniowe. Dla każdego jest miejsce.
-- STANISŁAW KARCZEWSKI: Jutro mamy Komitet Polityczny, jutro zapadną wstępne decyzje. Kim będę “w nowym otwarciu”? No, zobaczymy. Ja już wiem.
-- SŁAWOMIR NEUMANN: Mamy do czynienia z arogancją prezydenta. Wystarczył jeden telefon od kogoś z doradców prezydenta, czy nie ma kolizji w kalendarzu politycznym.
-- KARCZEWSKI DO NEUMANNA: Szybko zmienił pan minister zdanie. Wyraził pan aprobatę dla decyzji prezydenta, chwalił pan PAD-a. Powiedział pan na konferencji, że ten termin [12 listopada] jest bardzo dobry. Szkoda, że pan zmienił zdanie, bo to faktycznie bardzo dobra data. Każda inna byłaby tak samo krytykowana. PEK powinna jechać na szczyt na Maltę.
*****
WIADOMOŚCI TVP
-- ZAPOWIEDŹ MATERIAŁU: Czy Kancelaria Prezydenta rzeczywiście nie wiedziała o zapowiadanym spotkaniu w sprawie imigrantów? Tak sugeruje doradca prezydenta profesor Andrzej Zybertowicz. Wciąż nie wiadomo, czy na Maltę pojedzie premier, czy prezydent, czy może polskie krzesło pozostanie puste. Na razie ta ostatnia wersja wydaje się najbardziej prawdopodobna, bo o kompromisie między politykami nie ma mowy. Nie ma zresztą nawet próby dogadania si
-- SETKA ZYEBRTOWICZA Z RADIA ZET W MATERIALE KAMILA DZIUBKI.
-- KWIATKOWSKI O TYM CZY KPRP WIEDZIAŁA O SZCZYCIE: Jak dokładnie, kiedy i o których wydarzeniach była [KPRP] informowana - trudno mi na to pytanie odpowiedzieć, tym zajmuje się minister Szczerski.
-- DZIUBKA O TAKTYCE PIS: Politycy PiS zarzucają, że PEK wciąga prezydenta w grę wewnątrz PO. Na 4 dni sytuacja jest taka, że wciąż nie wiadomo, czy ktokolwiek będzie reprezentował Polskę. Kwiatkowski poinformował, że PAD czeka na stanowisko rządu, wtedy podejmie ostateczną decyzję. Stanowisko będzie gotowe jutro.
-- KWIATKOWSKI O SZCZYCIE: Polska na tym szczycie będzie reprezentowana.
-- GRUPIŃSKI: PEK powinna wziąć udział w szczycie ze względu na powagę państwa polskiego.
-- PAD W WATYKANIE - bez materiału.
-- ZAPOWIEDŹ MATERIAŁU MICHAŁA SIEGIEDY O GÓRNICTWIE: Wprawdzie delikatnie wzrosły ceny węgla na świecie, ale nie jest to oznaka zmiany trendu. Prognozy dla węgla nadal są kiepskie. W polskich kopalniach zabezpieczone są wypłaty za listopad, ale trwa gorączkowe szukanie pieniędzy na tak zwaną Barbórkę. Co dalej?
-- GRZEGORZ TOBISZOWSKI: Dziś my wiemy, że niektóre kopalnie muszą być objęte pewnym programem osłonowym, programem wyciszenia, by były gotowe do zwiększenie wydobycia, ale nie generowały straty.
*****
WYDARZENIA POLSATU
-- SPÓR O KRZESŁO NA MALCIE - zapowiedź Magdy Sakowskiej: Zamieszanie spowodowane niezorientowaniem. Jeden z doradców prezydenta ujawnił w Radiu Zet, że według jego wiedzy urzędnicy kancelarii głowy państwa nie wiedzieli, że 11 i 12 listopada będzie unijny szczyt na Malcie i dlatego prezydent pierwsze posiedzenie nowego parlamentu zwołał na 12 listopada. Andrzej Duda na szczyt się nie wybiera, dziś za to rozpoczął inną zagraniczną wizytę.
-- BEATA LUBECKA: KANCELARIA PREZYDENTA MOGLA NIE WIEDZIEĆ O DACIE SZCZYTU: Wizyta w Watykanie została starannie zaplanowana, ale wygląda na to, że Kancelaria Prezydenta mogła nie wiedzieć o listopadowej dacie szczytu UE.
-- ADAM KWIATKOWSKI NIE WIE O KTÓRYCH WYDARZENIACH MIĘDZYNARODOWYCH BYŁA INFORMOWANA KANCELARIA: Kancelaria Prezydenta jest informowana o tych kwestiach międzynarodowych, które będą miały miejsce, ale jak dokładnie, kiedy i o których wydarzeniach była informowana, trudno mi na to pytanie odpowiedzieć. Tymi kwestiami zajmuje się minister Szczerski.
-- MAREK SAWICKI: Gdyby wiedzieli, to z pewnością odpowiedzialnie by tej daty nie wybrali. A jeśli widzieli, to była to zwykła złośliwość.
-- LUBECKA O TERMINIE ZWOŁANIA SZCZYTU I POSIEDZENIA SEJMU: Data maltańskiego szczytu UE-Afryka 11-12 listopada była znana od kilku tygodni. W ostatni wtorek Donald Tusk zarządził, że po tym spotkaniu odbędzie się jeszcze nieformalny szczyt szefów państw UE. Komunikat prasowy na stronie RE z zaproszeniem na ten nieformalny szczyt został opublikowany we wtorek, późnym popołudniem. Prezydencka minister o dacie pierwszego posiedzenia Sejmu poinformowała w czwartek.
-- SŁAWOMIR NEUMANN: Bardzo niefortunna decyzja kancelarii prezydenta. Nieskonsultowana ani z MSZ, ani z premierem, ani z marszałkiem Sejmu czy Senatu.
-- NEUMANN ZMIENIŁ ZDANIE - LUBECKA: Wiceminister zdrowia z PO najwyraźniej zmienił zdanie, bo tuż po ogłoszeniu decyzji prezydenta mówił zupełnie coś innego.
-- KWIATKOWSKI: Oczekiwałbym tego i o to bym też prosił premier Kopacz, by skorzystała z tej propozycji i tego rozwiązania, które zgłosiła większość parlamentarna.
-- PREZYDENT W WATYKANIE - zapowiedź Sakowskiej: Rozpoczęła się wizyta Pary Prezydenckiej w Watykanie. Spotkanie z papieżem Franciszkiem jutro.
-- AGNIESZKA MILCZARZ Z WATYKANU: Zazwyczaj audiencje odbywają się przed południem. Prezydencka para razem z córką spotka się z papieżem Franciszkiem o 10:00. PAD będzie miał okazję porozmawiać z papieżem Franciszkiem w cztery oczy. Tematów jest mnóstwo. Spodziewane to Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, 1050-lecie chrztu Polski, ale również te tematy, które dotykają cały świat, a w szczególności Europę, czyli migracja i napływająca fala uchodźców do Europy. Takie spotkanie z papieżem to przywilej głów państw i premierów. Audiencje trwają od 20 do 40 minut, czasami nawet dłużej. Potem następuje tradycyjna wymiana upominków.
-- SPÓR O KRZESŁA NA WIEJSKIEJ - zapowiedź Sakowskiej: A w kraju mamy spór nie tylko o to, kto powinien siedzieć na polskim krześle podczas unijnego szczytu na Malcie, ale spór toczy się także o krzesła sejmowe. Ugrupowania nie mogą porozumieć się, które w której części sali plenarnej zajmie miejsce.
-- DOMINIKA DŁUGOSZ O SEJMOWYM SPORZE O KRZESŁA: Lewej strony w Sejmie przecież nie ma. Wszyscy chcieliby siedzieć po prawej. Albo po środku. Ostatni tydzień w Sejmie upłynął pod znakiem spotkań i dywagacji, kto gdzie będzie siedział. Pierwsze ustalenia były takie, że kluby siadają od największego do najmniejszego, ale wtedy ludowcy zajmują lewą stronę, a ugrupowania Pawła Kukiza siedzi na lewo od Platformy.
-- LESZEK MILLER: Jak komuś nie odpowiada propozycja usadzenia w Sejmie, to niech złożą mandaty i sobie pójdą.
-- KUKIZ CHCIAŁ ZAJĄĆ RZĄD OD PRAWEJ - DŁUGOSZ: Kukiz ‘15 chciał zająć najbardziej skrajny rząd po prawej stronie, ale tu weto padło ze strony PiS. Przecież to PiS jest sejmową prawicą. Inne zdanie mają narodowcy od Kukiza. Ale są gotowi ustąpić.
-- KONKLUZJA DŁUGOSZ: Krzesła, a może stołki, to wciąż najważniejszy temat dyskusji na polskiej scenie politycznej.
*****
FAKTY TVN
-- PAWEŁ PŁUSKA: Ws. szczytu na Malcie nic się w kalendarzu prezydenta nie zmieniło. Pozostaje nadzieja, że nie będzie kompromitacji.
-- ADAM KWIATKOWSKI: Polska będzie reprezentowana na Malcie. Liczymy na refleksję premier Kopacz. Jeśli premier nie skorzysta z możliwości, jakie daje jej nowa parlamentarna większość, pan prezydent podejmie odpowiednie działania.
-- PŁUSKA: Jakie? Tu odpowiedzi brak. Podobnie, jak na pytanie, czy Kancelaria Prezydenta wiedziała o szczycie. Równie trudno uzyskać odpowiedź od drugiej strony. Czy Kancelarię Prezydenta informowano?
-- CEZARY TOMCZYK: Każda z kancelarii ma swój dział ds. międzynarodowych, który zajmuje się kalendarzem międzynarodowym. Wszyscy wiemy, kiedy odbywają się najważniejsze szczyty i gremia polityczne w Europie. Kancelaria Prezydenta ma oczywiście taki sam departament.
-- PŁUSKA: Trwa przerzucanie się odpowiedzialnością.
-- SŁAWOMIR NEUMANN: Dzisiaj to piwo, które naważyła Kancelaria Prezydenta, ktoś musi wypić.
-- JACEK SASIN: Dopóki rządzą, niech ponoszą odpowiedzialność za to, za to piwo, które naważyli.
-- KWIATKOWSKI: Widać brak chęci współdziałania.
-- NEUMANN: Pani premier Kopacz wielokrotnie prosiła prezydenta o spotkanie.
-- PŁUSKA: Ważniejsze jest jedna to, kto ostatecznie poleci na szczyt. Premier się nie wybiera. Jutro lub pojutrze jej kancelaria prześle do kancelarii prezydenta stanowisko, którym prezydent będzie mógł się posługiwać na Malcie.
-- MAREK SAWICKI: Obywatele zdecydowali. Odpowiedzialność za państwo ma dziś PiS i prezydent. I to ich kłopot.
-- PŁUSKA: Kłopot, który według PO i PSL prezydent i PiS sami stworzyli, a teraz zrzucając winę na drugą stronę, proponują jej różne rozwiązania.
-- SASIN: My stworzyliśmy wszelkie warunki pani premier, żeby mogła w tym szczycie uczestniczyć, nawet jeśli chciałaby zaspokoić swoje ego i złożyć tę dymisję osobiście, a nie na piśmie. Stąd pomysł przerwy w obradach.
-- PŁUSKA: Nowy Sejm miałby wybrać marszałków i natychmiast przerwać obrady, do 13 listopada. By zdymisjonowana premier mogła pojechać na szczyt.
21:15
"Prezes PiS zakłada, że "wspaniały rząd" - jak nieistniejący jeszcze gabinet określiła Beata Szydło (52 l.) - może upaść. Już się przygotował na trzęsienie ziemi, jakie wtedy nastąpi, i ma w zanadrzu drugi zestaw ministrów. Wygląda więc na to, że chaos wcale się nie skończy"
W ciągu dwóch dni chcecie dokonać zamachu na TK
- Warchoł krytykuje rządzących
Gorący temat
Mamy potwierdzenie ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w Warszawie
- Trzaskowski
Gorący temat
Nie ma już ani dnia dłużej na czekanie
- Kierwiński apeluje do Nawrockiego ws. SAFE
Gorący temat
Kontrakty, które mogą być sfinansowane z mechanizmu SAFE, już są realizowane
- Sobkowiak-Czarnecka
Gorący temat
Prezydent i opozycja mają test na patriotyzm. Oby zdali
- Sikorski o SAFE
Gorący temat
Będziemy startować samodzielnie
- Sawicki o wyborach parlamentarnych
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.