W ciągu dwóch dni chcecie dokonać zamachu na TK
- Warchoł krytykuje rządzących
Gorący temat
23.08.2015
10:00
Mastalerek:
To Piotr Duda zaproponował dzień wyborów jako datę referendum
10:53
12:50
Kalendarz pierwszych zagranicznych podróży Andrzeja Dudy może, choć nie musi, świadczyć o wyborze przez niego błędnej koncepcji polityki zagranicznej. To, że zaczyna on swoje urzędowanie od wizyty w Estonii, a jednocześnie w jego planach na najbliższe tygodnie nie znalazło się miejsce na odwiedzenie Brukseli, czyli siedziby NATO i UE, może niepokoić i dawać do myślenia na temat tego, według jakich kryteriów prowadzona będzie przez prezydenta polityka zagraniczna i jakie idee będą mu przyświecać. Pierwsze posunięcia i decyzje nie napawają optymizmem.
Estonia to kraj o potencjale demograficznym zbliżonym do województwa opolskiego. Praktycznie nie posiada sił zbrojnych. Jedną trzecią jego mieszkańców stanowią Rosjanie. W przeszłości była celem udanego cyberataku ze strony Kremla. I właśnie takie państwo Andrzej Duda postanowił odwiedzić jako pierwsze. W dodatku w specjalnie wybranym dniu, o czym otwartym tekstem poinformował Krzysztof Szczerski, czyli w rocznicę podpisania Paktu Ribbentrop – Mołotow.
Jak należy odczytać tego typu gest? Jest on zapewne wyrazem chęci zademonstrowania zainteresowania Polski tym regionem i zapowiedzią aktywności w budowaniu regionalnej polityki obronnej. A także demonstracją ambicji naszego kraju jako środkowo-europejskiego lidera i głównego oponenta reimperializującej się Rosji. Pytanie tylko, czy mamy narzędzia do realizacji takiej polityki? Co zrobi Andrzej Duda, gdy to właśnie Estonia będzie pierwszą natowską i unijną ofiarą hybrydowej wojny ze strony Kremla? Czy nasz kraj ma dość środków i możliwości, by rzeczywiście pogodzić, sprzeczne wszak, interesy krajów naszej części Starego Kontynentu i stać się silnym rywalem Rosji? Czy prezydent i jego otoczenie znajdą sposób na skuteczne budowanie pozycji Polski jako regionalnego lidera? Jakie zasoby naszego kraju nas do tego predestynują i co niby miałoby uczynić z państw sąsiedzkich naszych solidnych sojuszników w zbożnym dziele zatrzymania planów Putina? Czy nasze bogactwo? Potęga sił zbrojnych? Kultura i sztuka? Wynalazczość naszych globalnych przedsiębiorstw?
To nie są czcze i łatwe kpiny. To poważne pytania dotyczące tego, czy Polska może prowadzić politykę na miarę ambicji ś.p. Lecha Kaczyńskiego i wyobrażeń Andrzeja Dudy. To pytania o potencjał naszego kraju w realizacji koncepcji „polityki jagiellońskiej”, która śniła się byłemu prezydentowi i chyba, niestety, jest aksjomatem obecnego. To pytania sprawdzające i weryfikujące marzenia nowej głowy państwa o to, z jakimi kartami chce usiąść do stolika, przy którym siedzą od lat Rosjanie, Amerykanie czy Niemcy?
Powiedzmy to wyraźnie – polityka jagiellońska poniosła klęskę. Wszystkie zakładane cele zostały niezrealizowane. Na wszystkich frontach jagiellońskiej polityki ponieśliśmy porażkę. Gruzja jest we władaniu prorosyjskich polityków. Konflikt azersko – ormiański tli się nadal, skutecznie podsycany przez Kreml. Ukraina została pozbawiona części swojego terytorium i znajduje się praktycznie w stanie wojny z Rosją. Projekty energetyczne mające scalać kraje naszego regionu i uniezależniać je od Putina nie powstały. Polacy dostali bolesną lekcję tego, kim są w polityce światowej i jak niewiele mogą. W ciągu kilku lat potężniejsi od nas pokazali nam nasze miejsce w szeregu i udowodnili, jak mało możemy.
Kontynuacja polityki zapoczątkowanej w 2005 roku jest skazana na porażkę. Nie mamy do tego stosownych narzędzi i środków. Myślenie w kategoriach jagiellońskich jest tylko marzeniem ludzi ambitnych i nastawionych patriotycznie, ale mało zorientowanych w materii międzynarodowej. Nie można odmówić im dobrych intencji, ale trudno przyznać im rację. Niełatwo to powiedzieć, ale polityka śp. Lecha Kaczyńskiego poniosła fiasko. Widać to po efektach i po tym, jak wygląda świat w kilka lat po tym, jak dumnie obwieszczał on zręby swojej strategii. Jeszcze bardziej to widać, jeśli przyjmiemy pisowską narrację o tym, że został on zabity pod Smoleńskiem przez rosyjskie służby specjalne. Bo jeśli naprawdę tak było, to nie ma lepszego dowodu na to, że polityka jagiellońska była zaprojektowana źle i przerosła nasze możliwości. Jeśli bowiem Putin bezkarnie zabił prezydenta, który ją prowadził, i 95 innych osób, a świat przeszedł nad tym do porządku dziennego, to znaczy, że zagraliśmy w lidze ponad nasz potencjał.
I nie ma tu nic do rzeczy, że w 2010 roku akurat PO była u steru władzy. Gdyby to nie Donald Tusk wygrał wybory w 2007, ale Jarosław Kaczyński, to i tak świat niczego innego by nie zrobił na wieść o tragedii 10 kwietnia. I nic by się nie zmieniło w polityce Kremla wobec Gruzji, Azerbejdżanu czy Ukrainy. Musimy mieć tego świadomość, jeśli choć trochę chcemy zrozumieć to, co się dzieje wokół nas i w jakim kierunku zmierza świat. To nie wina PO, że w obszarze postsowieckim następuje reintegracja imperium, bo dzieje się tak dzięki mechanizmom i procesom, na które Polska (bez względu na to, kto by w niej rządził) nie ma wpływu.
Jedyną przyczyną, dla której zielone ludziki Putina nie grasują po wschodniej Polsce, jest to, że nasz kraj jest członkiem UE i NATO. To nie potęga naszej armii, nie mądrość naszych przywódców, nie siła polskiej gospodarki czy domowe uzbrojenie polskich obywateli zdecydowały, że nie ma u nas wojsk rosyjskich. Tym, co zapewnia nam względne bezpieczeństwo, jest nasze członkostwo w Sojuszu i w Unii. Putin nie myśli o zmasowanym ataku na nas właśnie dlatego, że od kilkunastu lat jesteśmy krajem unijnym i natowskim. Dlatego tak bardzo musi razić to, że jedną z pierwszych stolic, które odwiedzi nowy prezydent, nie jest Bruksela – siedziba obu tych organizacji. Razić i zastanawiać, czy Andrzej Duda właściwie rozumie, z czego wynika nasze relatywne bezpieczeństwo.
Nasza siła w regionie i nasza siła wobec największego przeciwnika polskiej suwerenności, czyli Rosji, nie wynika i wynikać nie będzie z tego, ile stolic środkowoeuropejskich odwiedzi nowy prezydent – zwłaszcza, że w sprawach polityki wschodniej nie ma w regionie konsensusu (patrz aktywność przywódców Węgier, Słowacji i Czech). Nie wynikać także będzie z tego, jak często wykonywane będą pod adresem Kremla wrogie gesty i padać ostre słowa. Nasze bezpieczeństwo w oczywisty sposób uzależnione jest od tego, jak silne i sprawne będą NATO i UE, oraz od tego, jak silna będzie pozycja Polski w obu tych organizacjach.
Biorąc zaś pod uwagę, że w Sojuszu decydujący głos mają Stany Zjednoczone, a w Unii Niemcy, naszym strategicznym celem jest utrzymanie dobrych stosunków w oboma tymi krajami, a nawet ich intensyfikacja. Dlatego powinniśmy być zainteresowani nie tylko zwiększeniem siły i spójności NATO i UE, ale także jak najbliższymi i jak najlepszymi relacjami z obu liderami tych organizacji. Im więcej Amerykanów i Niemców będzie mieszkać w Polsce, tym lepiej. Im więcej będzie baz i wojsk natowskich w naszym kraju, tym będzie on bezpieczniejszy. Im liczniejsze będą inwestycje zachodnie na terenie Polski, tym silniejsza motywacja NATO i UE do ich, i przy okazji naszego państwa, ochrony.
Wizyta Andrzeja Dudy w Estonii, i to 23 sierpnia, zostanie odczytana na Kremlu jako prowokacja. Co gorsza, dokładnie tak samo zostanie zinterpretowana na Zachodzie. Utwierdzi tamtejszych liderów politycznych w przekonaniu, że Polska jest antyrosyjska i że taką właśnie politykę będzie prowadzić w przyszłości. Obwieszczenie, że termin wizyty nie jest przypadkowy i że chodzi o upamiętnienie paktu radziecko – hitlerowskiego, który sprokurował II wojnę światową, jest poważnym błędem dyplomatycznym, który nie przysporzy nam życzliwości ani za Wschodzie, ani – co gorsza – na Zachodzie. Co więcej, wybór takiego miejsca i takiego terminu na pierwszą zagraniczną wizytę prezydenta, zdaje się sugerować, że ani on, ani jego otoczenie, nie wyciągnęli wniosków z tego, co stało się w 1939 roku i że chcą popełniać dokładnie te same błędy. Wspominanie o koncepcji „Międzymorza”, chęć budowania ambitnej strategii jagiellońskiej, wola przewodzenia państwom regionu nawet wbrew ich interesom, prowadzenie polityki na miarę swoich marzeń, a nie możliwości – to dokładnie kalka tego, co stało się przyczyną klęski II Rzeczpospolitej. Czy naprawdę historia niczego nie jest w stanie nas nauczyć i Polak musi okazać się głupi arówno przed, jak i po, szkodzie?
To przykra konstatacja, ale nie stać nas na prowadzenie takiej polityki, jaka była marzeniem śp. Lecha Kaczyńskiego, a jakiej zdaje się hołdować Andrzej Duda. Dalekosiężne i nierealne plany budowy sojuszu państw oddzielających Zachód od Rosji i przewodzenia owemu sojuszowi, przy jednoczesnym zaniedbywaniu naszych relacji w ramach UE i NATO, świadczą o nieadekwatności myślenia nowego prezydenta wobec realnych zagrożeń naszego bezpieczeństwa i realnych szans na jego utrwalenie. Andrzej Duda, wyborem Tallina jako celu swej pierwszej wizyty zagranicznej, zdaje się potwierdzać spostrzeżenia, że dobrze interpretuje on najpoważniejsze zagrożenia dla polskiej suwerenności i niepodległości, ale fatalnie identyfikuje sposoby i ośrodki, które mogą pomóc z ich zapewnieniu. Kontynuując mrzonki polityki jagiellońskiej naraża nas na niebezpieczeństwo ich bolesnej weryfikacji. Nikt rozsądny nie będzie twierdził, że nie powinniśmy się szczególnie interesować naszym regionem i wschodnim wymiarem polityki NATO i UE, ale klucze do skutecznego rozwiązania problemów na przykład Ukrainy nie leżą w Tallinnie czy Kijowie. Nie leżą na pewno w Warszawie. Leżą w Brukseli, Waszyngtonie i Berlinie.
Organizacjami mogącymi zapewnić nam nasze bezpieczeństwo są Sojusz Północnoatlantycki i Unia Europejska, a nie Grupa Wyszehradzka czy Rada Państw Morza Bałtyckiego. Naszymi strategicznymi partnerami muszą być Niemcy i USA, a nie Estonia i Ukraina. Andrzej Duda musi o tym pamiętać – odwracanie się tyłem do NATO i UE, zaniedbywanie wizyt w Brukseli, marzenia o polityce Międzymorza, prowokowanie Rosji tanimi gestami, wiara w solidarność regionalną, obniżają, a nie podwyższają, nasze bezpieczeństwo. Warto by nowy prezydent i jego otoczenie mieli tego świadomość i swoimi wyobrażeniami na temat Polski i jej pozycji w świecie nie narażali na szwank realnego wymiaru naszego bezpieczeństwa.
Należy więc sobie i Andrzejowi Dudzie życzyć, by kalendarz pierwszych wizyt był jedynie wpadką, wynikającą z braku doświadczenia i szybko został zastąpiony działaniami opartymi na realnej ocenie naszego potencjału, położenia i możliwości, a nie na mrzonkach i sennych marzeniach o potędze. Nie stać nas na tego typu kaprysy umysłu.
13:03
13:33
13:51
15:09
"Adwokat Marcin Dubieniecki - zięć byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego - został zatrzymany przez CBA w związku ze śledztwem, prowadzonym przez prokuraturę. Oprócz niego zatrzymano jeszcze jedną osobę. Jak nieoficjalnie dowiedział się nasz reporter, może chodzić o wyłudzenia pieniędzy ze środków publicznych. Dubieniecki został zatrzymany w Trójmieście"
15:35
16:01
16:14
16:32
Newsweek:
Niewygodne faktury Dudy
"Prezydent Andrzej Duda jeszcze jako poseł podróżował na koszt Sejmu do Poznania, żeby wykonywać obowiązki poselskie. „Newsweek” ustalił, że w tym czasie prowadził wykłady na prywatnej uczelni"- czytamy w tygodniku Tomasza Lisa. Jak piszą Michał Krzymowski i Wojciech Cieśla:
"Andrzej Duda przez kilka lat łączył mandat poselski ze stanowiskiem wykładowcy na poznańskiej Wyższej Szkole Pedagogiki i Administracji. Praca na uczelni wymagała wizyt w Wielkopolsce. Przyszły prezydent latał tam i nocował, a za jego przeloty oraz hotele płacił Sejm. Na ten cel w latach 2012-2014 wydał w sumie 11 tys. złotych. Duda jako wykładowca zarobił w Nowym Tomyślu w sumie ponad 280 tys. zł"
17:03
17:29
"Ten dzień jest dniem szczególnym. Ten dzień jest na pewno dniem szczególnym, dla Estończyków, Polaków, Łotyszy, Finów, Rumunów. To te kraje zostały objęte paktem Ribbentrop-Mołotow. Tajny protokół był protokołem agresji. To pakt, który dzielił Europę. To pakt, którzy otworzył Hitlerowi drogę do II WŚ. To niewola, deportacje, śmierć, wojna, utrata niepodległości. Trzeba o tym pamiętać w przestrzeni polityki historycznej. Dziś na zachodzie Europy o tym pakcie się nie mówi. Trzeba o tym spokojnie przypominać, bo pamieć historyczna jest ważna. Mówiłem, że 23 sierpnia jest szczególny dla Estończyków. Bo właśnie w sierpniu dawaliście piękny przykład potrzeby wolności, godności, ale zarazem wspólnoty. Bo stanęliście wtedy w wielkim łańcuchu wolności. Poczuliście i pokazaliście podmiotowość. Estończycy ją zademonstrowali w piękny sposób. Czuliście się wspólnotą, tak jak my, Polacy poczuliśmy wspólnotę, gdy w 1979 roku przyjechał do Polski papież Jan Paweł II - tak jak opowiadał [mi] mój ojciec. My poprzez "Solidarność" pokazaliśmy naszą podmiotowość i naszą solidarność. Fundamenty relacji są dwie: podmiotowość państw i prawa. To poszanowanie jednego kraju wobec drugiego. To niedopuszczanie do tego, by potencjał - gospodarczy czy nie daj Boże militarny - dominował. Druga podstawa to poszanowanie prawa międzynarodowego. Trzeba szanować się nawzajem. Niestety teraz w Europie znowu to prawo jest naruszane. I to jest nasze wielkie zadanie: dla UE i NATO. Do tego by w spokojny i zdecydowany sposób nakłaniać do powrotu przestrzegania prawa międzynarodowego, na drodze dyplomatycznej. Ale jednocześnie działając w sposób zdecydowany i stanowczy. Myślę, że na przyszłość potrzebne są nam nowe rozwiązania - na forum relacji UE i w NATO"Duda i prezydent Estonii zwiedzili wcześniej Muzeum Okupacji.
17:51
"Potrzebujemy w tej sytuacji mądrej dyplomacji, w ramach struktur NATO musimy dbać o nasze bezpieczeństwo, by było ono silniej gwarantowane naszym narodom. Ja jestem przekonany, że razem z prezydentem taką mądrą politykę będziemy prowadzić. Chciałbym by ten łańcuch wolności, był kiedyś łańcuchem od Tallinna aż do Morza Czarnego. To byłaby realizacja pewnej idei: budowania wspólnoty. Trzeba szukać tego co łączy. Jeszcze raz dziękując za zaproszenie, oddając hołd wydarzeniom chcę powiedzieć, że patrzę z optymizmem w przyszłość"Jak mówił o rozszerzeniu baz NATO:
"To dla mnie bardzo naturalne. W momencie gdy nastąpiło przesunięcie granic Sojuszu, nastąpiło też przesunięcie w sensie rzeczywistym. Uważam, że jako członkowie NATO zapraszamy i oczekujemy, by nasi sojusznicy [zwiększyli] także swoją obecność militarną. Obecność o charakterze pokojowym. O NATO można powiedzieć wszystko, ale nie to, że jest sojuszem agresywnym. Uważam, że to rzecz logiczna i absolutnie współcześnie uzasadniona"Jak mówił dalej:
"To nie jest kwestia psychologii, to jest kwestia realizacji tego jak Sojusz działał do pory. Tak było. Dziś są trudne czasy, odradzają się tendnecje imperialne. Obecność sił Sojuszu jest dla naszych krajów gwarancją. Czy to będzie obecność infrastruktury krytycznej, czy żołnierzy to jest do ustalenia. Dziś m.in. o tych sprawach dyskutowaliśmy. Trzeba uzyskać w tych sprawach konsensus. Trzeba rozważyć różne plany i scenariusze"
18:04
18:42
18:57
20:40
-- LIVEBLOG 300POLITYKI:
Rozpoczęło się spotkanie Dudy z premierem Estonii
Spacer PAD po starym mieście w Tallinie
Spotkanie PAD z przewodniczącym parlamentu Estonii
Duda o bazach NATO: Zapraszamy sojuszników i oczekujemy zwiększenia obecności militarnej
Duda w Tallinie: Pokazaliście swoją podmiotowość jak my w czasach “Solidarności”
Duda złożył kwiaty pod pomnikiem Wolności i spotkał się z Polonią
Newsweek: Niewygodne faktury Dudy
Przedstawiciele Polonii w Estonii czekają na PAD na Pl. Wolności
Trwa spotkanie PAD z prezydentem Estonii
PAD wylądował w Tallinnie
Dubieniecki zatrzymany przez CBA
IBRIS dla SE: PO poniżej 20%, Kukiz poza Sejmem, PiS z samodzielną większością
Polityk PO: Prezydent samodzielnie nie myśli
Mastalerek: To Piotr Duda zaproponował dzień wyborów jako datę referendum
https://300polityka.pl/live/2015/08/23/
*****
#DZIŚ WIECZOREM:
-- CEZARY TOMCZYK O WIZYCIE PAD W TALLINIE: Oceniam ją symbolicznie. Nie była to wizyta, której można było się spodziewać (...) ale i tak uważam, że to dobry gest i ładny symbol. Brakuje mi wizyty w Brukseli.
-- O EW. SPOTKANIU DUDY Z TUSKIEM: Donald Tusk jest przewodniczącym RE, więc pewnie do tego spotkania dojdzie. Nie chciałbym sądzić, że prezydent Duda nie chce jechać do tego miasta z tego powodu.
-- O POLITYCE ZAGRANICZNEJ: Polska polityka zagraniczna to dobra kontynuacja. Te akcenty były rozkładane bardzo dobrze. Europa Środkowa i Wschodnia była i jest absolutnie kluczowa (...) Cieszę się, że prezydent Duda także czerpie z dorobku ostatnich 8 lat.
-- O ZAPROSZENIU PEK: Premier zaprosiła prezydenta do oczywistej współpracy. Chciała przedstawić stan państwa, stan budżetu, przedstawić projekty. Cały czas czekamy na odpowiedź.
-- TOMCZYK DALEJ: Wtedy kiedy prezydent mówi o bardzo wielkich rzeczach, mówi o wspólnocie, jednocześnie spotyka się z przedstawicielem PiS. I tylko z nim uzgadnia pytania, które będą w referendum (...) Członkowie “Solidarności” są na listach PiS.
-- O WCIĄGANIU PAD W KAMPANIĘ: PiS bardzo umiejętnie wciąga prezydenta w grę polityczną i uważam, że to bardzo duży problem.
*****
WIADOMOŚCI TVP
-- MUSIMY DBAĆ O NASZE BEZPIECZEŃSTWO - wypowiedź Andrzeja Dudy na czołówce.
-- TO DOBRY WYBÓR, DLATEGO, ŻE POKAZUJE ZAKORZENIENIE POLSKI W REGIONIE - wypowiedź Pawła Zalewskiego na czołówce.
-- ESTONIA JEST FAKTYCZNIE DZISIAJ NA WIDELCU - wypowiedź Pawła Kowala na czołówce.
-- KURS NA WSCHÓD - zapowiedź Krzysztofa Ziemca: Pierwsza wizyta głowy państwa w języku dyplomacji jest symbolem, dlatego od tego, co działo się dziś w Tallinie, rozpoczniemy dziś Wiadomości. Nie tylko miejsce, ale i data pierwszej zagranicznej wizyty jaką wybrał Andrzej Duda jest znacząca, bo 23 sierpnia to rocznica podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow, który jeszcze przed wybuchem II wojny światowej podzielił Europę na dwie strefy wpływów Stalina.
-- KAMIL DZIUBKA: PAD zapowiada, że w obliczu zagrożeń chce zabiegać o stałą obecność wojsk NATO w Europie Środkowo-Wschodniej.
-- PAWEŁ ZALEWSKI: Cieszę się, że prezydent Duda kontynuuje ten element programu PBK. Trzymam kciuki.
-- DZIUBKA: Wydaje się, że najbardziej sceptyczne wobec oczekiwań Polski są Niemcy i będzie to kolejny kierunek prezydenta Andrzeja Dudy. Pojedzie on do Berlina za kilka dni. Z pewnością będą to trudniejsze rozmowy, niż w Estonii.
-- BERLIN NASTĘPNY - zapowiedź Ziemca: Drugim po Tallinie celem zagranicznej podróży prezydenta będzie Berlin. Stolicę Niemiec Andrzej Duda odwiedzi już w najbliższy piątek.
-- MARCIN ANTOSIEWICZ: Niemcy uważają, że prezydent najpierw wybrał Estonię, bo do Berlina chce przylecieć jako nie tylko jako reprezentant Polski, ale jako reprezentant regionu. Pierwsza wizyta w Estonii wskazuje także na najważniejszy cel PAD w Berlinie, czyli na przekonanie Niemców, żeby poparli stałą obecność sprzętu i wojsk NATO w naszej części Europy. Czyli żeby kosztem pogorszenia relacji z Rosją poprawili sobie relacje z nami. Do Berlina, inaczej niż do Tallina, prezydent przyleci z Pierwszą Damą.
-- ANTOSIEWICZ: Politycznych barier będzie na pewno trochę. Bo niemieccy politycy nieoficjalnie mówią, że czekamy na oczekiwania polskiego prezydenta, ale także na propozycję, co dostaniemy w zamian. Bo w dyplomacji jest jak na rynku. Nikt nie robi sobie przysług za “dziękuję”.
-- WIELKIE WYZWANIA - zapowiedź Ziemca: Estonia to dopiero początek całego planu prezydenckich wizyt, którego celem jest wzmocnienie bezpieczeństwa Polski i roli, jaką nasz kraj może pełnić, odegrać w tej części Europy. Ale najtrudniejsze spotkania z najważniejszymi europejskimi przywódcami, jak i przyszłoroczny szczyt NATO, dopiero przed nami.
-- ARLETA BOJKE: Pierwsza, symboliczna wizyta w Estonii nie przez wszystkich została odebrana ze zrozumieniem, choć rząd krytykuje ją w dyplomatyczny sposób.
-- ANDRZEJ HALICKI: Tradycyjnie uważa się za najistotniejsze kierunki pierwszych wizyt te, które dotyczą najbliższych sąsiadów, najważniejszych partnerów gospodarczych i politycznych.
-- ADAM STRUZIK: Należało rozważyć pierwszą wizytę np. w naszym najsilniejszym partnerze, jakim są w Europie bez wątpienia Niemcy.
-- WŁODZIMIERZ CZARZASTY: Wcześniej czy później dobrze byłoby, gdyby prezydent Duda pojechał do Brukseli, chociaż wiem, że czeka tam na niego zły wilk Donald Tusk. Wiec pewnie będzie trzeba ze 2 miesiące na to poczekać.
-- BOJKE: Choć w planie najbliższych wizyt prezydenta Brukseli nie ma, po wakacjach ma przyjść na nią pora.
-- BOJKE DALEJ: Prezydentowi zależy, by odróżniać się od poprzednika. Stąd zapowiedzi, że w polityce zagranicznej PAD będzie bardziej aktywny. Ale jednoczenie Europy Środkowej może okazać się misją niemożliwą. Bo choćby węgierskie czy czeskie władze nie ukrywają, że do Rosji wciąż mają dużo sympatii.
-- BOJKE: W polityce zagranicznej Andrzeja Dudy można spodziewać się nowych akcentów, raczej nie nowych kierunków.
-- ZATRZYMANY PRZEZ CBA - zapowiedź Ziemca: Marcin D., znany trójmiejski adwokat, były mąż Marty Kaczyńskiej i syn dawnego działacza SLD zatrzymany przez CBA. Ma to związek ze śledztwem dot. wyłudzenia środków publicznych. Łącznie zatrzymano 5 osób. W sprawę zamieszana ma być również obecna partnerka Marcina D., z którą adwokat prowadzi interesy.
*****
WYDARZENIA POLSATU
-- RELACJA TOMASZA LEJMANA Z TALLINA: Prezydent wielokrotnie pomiędzy wierszami mówił o polityce Kremla, podkreślając, że bez poszanowania prawa międzynarodowego nie będzie pokoju na świecie. Prezydent mówił, że w Europie zachodniej, w kontekście historycznym, zbyt mało mówi się o tym wydarzeniu - pakcie Ribbentrop-Mołotow. Prezydent mówił też, że Sojusz Północnoatlantycki jest jedynym gwarantem bezpieczeństwa w Europie wschodniej. A jeśli chodzi o przyjęcie polskiego prezydenta, to estoński prezydent przyjął go jako ważnego partnera. I że pierwsza wizyta polskiego prezydenta i to 23 sierpnia jest wizytą symboliczną.
-- LEJMAN DALEJ: To naturalne, że pierwsza zagraniczna wizyta prezydenta Dudy cieszy się w Polsce ogromnym zainteresowaniem. Ale nawet tu, w Estonii, oczekiwano jej z niecierpliwością. Polska jest tu postrzegana jako silny kraj, lider regionu.
-- WYPOWIEDŹ PAD Z KONFERENCJI NA TEMAT BEZPIECZEŃSTWA NA ŚWIECIE I POSZANOWANIA PRAWA MIĘDZYNARODOWEGO.
-- LEJMAN NAWIĄZUJE DO LECHA KACZYŃSKIEGO: Nacisk położony na środkowo-wschodnią część Europy przywołuje na myśl politykę Lecha Kaczyńskiego, któremu marzył się sojusz państw tej części Europy. Ale to trochę bardziej zachowawcza wersja. Do tej pory nic nie wiadomo na temat wizyty prezydenta Dudy na Ukrainie.
-- MARCIN ŚWIĘCICKI: Rozbijanie Unii Europejskiej, tworzenie tu jakiegoś odrębnego bloku - nie ma sensu.
-- WITOLD WASZCZYKOWSKI: Naszego bezpieczeństwa należy szukać zarówno zwracając się do NATO, jak i w rozmowie z bezpośrednim naszym otoczeniem. I to prezydent zaczął robić.
-- MICHAŁ STELA O ZATRZYMANIU MARCINA DUBIENIECKIEGO: Tę akcję przeprowadzono w kilku miejscach Polski. W Krakowie, ale przede wszystkim w Trójmieście, gdzie zatrzymano znanego adwokata Marcina D. Według nieoficjalnych informacji to zięć nieżyjącego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zatrzymania to efekt śledztwa ws. wyłudzenia 13 mln zł z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Jest to związane z dofinansowaniem pracy osób niepełnosprawnych.
*****
FAKTY TVN
-- PAD Z PIERWSZĄ WIZYTĄ - zapowiedź: Prezydent Andrzej Duda pojechał do Estonii. To jego pierwsza wizyta zagraniczna. Wybrał kraj, który obawia się teraz zagrożenia ze strony Rosji i wybrał dzień, w którym przypada rocznica Paktu Ribbentrop-Mołotow. Radziecka Rosja i hitlerowska Rzesza podzieliły się m.in. Polską i Estonią, wchodząc na drogę prowadzącą do wybuchu drugiej wojny światowej.
-- ANNA CZERWIŃSKA WEJŚCIE LIVE: Było dużo historii, wspominano totalitarne wydarzenia po pakcie Ribbentrop-Mołotow i to, co miało miejsce 50 lat później, odzyskanie niepodległości, ale - jak mówił PAD - mamy bardzo ciężkie czasy, odradzają się zapędy imperialistyczne, choć nazwa Rosji nie padła. Stąd wspólne starania o wzmocnienie obecności NATO i przesunięcie baz z Niemiec. Prezydent Estonii mówił, że nie chodzi o pomoc psychologiczną i terapię, tylko o konkretne siły. Wizyta krótka, ale z Tallina popłynął jasny sygnał do NATO, i - choć nie bezpośrednio - do Rosji.
-- CZERWIŃSKA DALEJ W MATERIALE: To jednak nie tylko symboliczna wizyta. Była mowa głównie o bezpieczeństwie, czego oczekiwali Estończycy. Jeden z najbardziej proamerykańskich prezydentów uważa, że Polska jest najważniejszym partnerem w sprawach bezpieczeństwa. W Polsce zdania na temat wizyty są podzielone.
-- PAWEŁ KOWAL: Polska chce aktywnie wpływać na politykę całego NATO poprzez budowanie sieci powiązań i porozumień.
-- JERZY WENDERLICH: Nie można dbać tylko o rocznicową pamięć.
-- CBA ZATRZYMAŁO MARCINA DUBIENIECKIEGO: Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało znanego adwokata Marcina Dubienieckiego i cztery inne osoby - w Trójmieście, Warszawie i na Dolnym Śląsku. Zatrzymanie zleciła krakowska prokuratura, a sprawa dotyczy wyłudzenia środków publicznych na kwotę 13 milionów złotych. Prokuratura mówi o zorganizowanej grupie przestępczej i praniu brudnych pieniędzy.
-- TŁO W KAMPANII - zapowiedź: Tło jest bardzo ważne. W toczącej się kampanii wyborca, nawet jeśli nie będzie pewien, co właściwie polityk miał na myśli, na pewno dostrzeże, co miał w rękach i co było za nim. Kampania wizerunkowa polega przecież na tym, by przyjechać, uścisnąć dłonie i stanąć na tle.
-- ARLETA ZALEWSKA: Praca polityków w kampanii jest w cenie, zwłaszcza, gdy wyborcy mogą to zobaczyć. Ludowcy drwią z techniki malowania przez Beatę Szydło.
-- MAREK SAWICKI: Malowała ściany nieotynkowane. Budowlańcy w Pcimiu będą mieli problem, jak tę farbę zeskrobać.
-- SZYDŁO ODPOWIADA CYTOWANEMU PRZEZ KAROLINĘ HYTREK-PROSIECKĄ SAWICKIEMU NA TWITTERZE: @hytrekprosiecka Pani redaktor to nie malowanie tylko gruntowanie. Zapraszamy do włączenia się w akcję. Naprawdę warto zrobić coś razem.
-- ZALEWSKA: Beata Szydło robiła to, co kiedyś Barack Obama. Tło nie miało nic wspólnego z tłem sprzed paru tygodni z Nowej Soli. Nie ruiny, a zakłady pracy odwiedza Beata Szydło, ale specjalistką jest PEK.
-- BARBARA NOWACKA: To siermiężny PR z czasów Gierka.
21:58
22:04
22:17
W ciągu dwóch dni chcecie dokonać zamachu na TK
- Warchoł krytykuje rządzących
Gorący temat
Mamy potwierdzenie ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w Warszawie
- Trzaskowski
Gorący temat
Nie ma już ani dnia dłużej na czekanie
- Kierwiński apeluje do Nawrockiego ws. SAFE
Gorący temat
Kontrakty, które mogą być sfinansowane z mechanizmu SAFE, już są realizowane
- Sobkowiak-Czarnecka
Gorący temat
Prezydent i opozycja mają test na patriotyzm. Oby zdali
- Sikorski o SAFE
Gorący temat
Będziemy startować samodzielnie
- Sawicki o wyborach parlamentarnych
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.