W ciągu dwóch dni chcecie dokonać zamachu na TK
- Warchoł krytykuje rządzących
Gorący temat
20.08.2015
07:50
"Spodziewam się, że prezydent ogłosi nowe referendum. Jeśli pan prezydent chce honorować wszystkie pytania, to może niech także uwzględni w referendum pytania zaproponowane przez Janusza Palikota (...) Mówienie o 6-latkach, o wieku emerytalnym... Nie wierzę, że politycy PiS nie mają świadomości, jakie skutki przyniesienie obniżenie wieku emerytalnego. Musimy myśleć o tym, czym to poskutkuje. Zajmujemy się referendami, by przykryć kampanię wyborczą do parlamentu. A na końcu okaże się, że tak zniechęcimy Polaków, że nie pójdą na wybory"O prywatyzacji lasów Kidawa-Błońska mówiła: - Straszy się wilkiem, którego nie ma. Nikt nigdy nie mówił o prywatyzacji lasów. Marszałek Sejmu przekonywała, że kilku czy nawet kilkunastoprocentowa przewaga PiS nad PO w sondażach jest do nadrobienia.
08:01
"To wymaga ode mnie na nowo ułożenia tej kampanii. To będzie bardzo ciekawy czas. Zgłasza się do mnie wiele osób, które chcą pomagać mi w kampanii, ludzie często niezwiązani z polityką. Ten obwód jest ciekawy, bo jest bardzo zróżnicowany, jeśli chodzi o powiaty. Duża różnorodność. Duże wyzwanie"
08:24
08:39
09:01
Nitras:
Wybory powinny odbyć się bez ingerencji prezydenta. Mamy do czynienia z próbą narzucenia pytań
"Nie było takiej sytuacji w ostatnim 25-lecia, żeby łączyć referendum z wyborami parlamentarnymi. Zresztą stanowisko PKW było takie, że tego robić nie wolno. Nie wiem, jakie stanowisko PKW jest dzisiaj"Nitras przedstrzegał Dudę przed ingerencją w wybory parlamentarne:
"Musi być bardzo ostrożny. Jeśli popełni błąd, to położy się cieniem na jego prezydenturze. Dobrze byłoby, gdyby wybory parlamentarne odbyły się bez ingerencji prezydenta. A taka próba narzucenia pytań formułowanych tak naprawdę przez jedną formację polityczną - macierzystą formację prezydenta Dudy - byłaby ingerencją w te wybory (...) Pan prezydent musi wszystko na spokojnie przemyśleć. Musi pamiętać o państwie"Jak mówił jeszcze o Dudzie doradca Ewy Kopacz:
"Oczekuję od pana prezydenta, że będzie sprawował funkcję w interesie państwa, obywateli, a nie w interesie formacji politycznej, z której się wywodzi. Ja nie stawiam zarzutu, że prezydent Duda tak czyni. Wybory parlamentarne trzy miesiące po wyboram prezydenckich stanowią punkt zwrotny w prezydenturze Dudy. Bo jego zachowanie w tej kampanii - zaangażowanie lub netrualnosć - odbije się piętnem na prezydenturze Andrzeja Dudy. Jeśli będzie neutralny, jego szanse na reelekcje będą większe. Jeśli zwiąże swoje losy jako prezydent z PiS, to ograniczy szanse na reelekcję. A sądzę, iż on o reelekcji myśli"
09:11
Nitras:
Na jesieni Polacy będą wybierać przede wszystkim premiera. To będą wybory osobowości
"Warto zwrócić uwagę, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy o 20 punktów procent. wzrosły pozytywne oceny premier Ewy Kopacz. Premier ma zdecydowaną przewagą w badaniach instytutów, które pytają obywateli, czy woleliby na funkcji premiera panią Beatę Szydło, czy panią Ewę Kopacz. A na jesieni tak naprawdę będziemy wybierać premiera. Polacy tak naprawdę wybierają szefa rządu. To debaty kandydatów na premierów decydowały w przeszłości o losach wyborów. To będą wybory osobowości"
09:18
Zalewski:
Podtrzymuję wszystko, co powiedziałem na temat Kamińskiego i Giertycha
09:31
09:34
Wipler:
Wystawimy Komorowskiemu i Kukizowi rachunek na 100 mln zł. Niech oddadzą Polakom pieniądze
"Już powiedzieliśmy, żeby nie dać się wkręcić w pułapkę Bronka Komorowskiego. Bronisław Komorowski doskonale wiedział, że to, co ogłasza, to pic na wodę fotomontaż, że nic z tego nie wyniknie dla Polski i Polaków. To była jego cyniczna gra wyborcza, wręcz paniczna na finiszu kampanii prezydenckiej".Wipler przyznał, iż partia KORWiN wystawi PBK i Kukizowi rachunek na 100 mln zł:
"7 września, gdy nadejdzie ta kompromitacja referendalna, co do której jesteśmy przekonani, kiedy 5-7, może 8 proc. Polaków pójdzie do tego referendum, zapukamy z rachunkiem na 100 mln zł do Bronisława Komorowskiego i Pawła Kukiza, bo to oni są ojcami tego referendum. Powiemy: "Panowie, oddajcie Polakom pieniądze".
09:45
"Jego lista, jego ruch wygląda jak jedno wielkie bagno. Nie potrafił unieść sukcesu z wyborów prezydenckich. Mam wielu przyjaciół w całej Polsce, którzy próbowali zaangażować się w ruch Pawła Kukiza, i którzy twierdzili potem, że czegoś tak niebywałego jeszcze nigdy wcześniej nie widzieli. To jest ruch polityczny układany przez lidera związków zawodowych i kilku weteranów polityki opozycyjnej, takich jak Kornel Morawiecki, czy weteranów polityki lat 90., jak Adam Słomka. To nie będzie ruch wiarygodny dla tych, którzy oczekiwali koalicji zmiany".
10:18
Borusewicz:
Nie zgodzę się na demolowanie systemu prawnego w Polsce. PiS naciska na prezydenta
"Wszelka ingerencja w treść pytań albo datę referendum, które zostało zarządzone na 6 września, byłaby pozaprawna. W tej kwestii mam jasność. Nie zgodzę się na to, by poprzez działania pozaprawne demolowano system prawny w Polsce. Ponieważ analogicznie może to także dotyczyć zarządzonych wyborów. Jeśli bym się zgodził na te propozycje PiS dotyczące referendum 6 września, to można byłoby domniemywać, że także prezydent będzie miał prawo do przesunięcia daty wyborów. Więc ta propozycja [PiS] nakłaniania prezydenta RP do działań pozaprawnych, jest nie tylko niestosowna, ale jest niedobra dla Polski i dla systemu prawnego w Polsce. Na to zgodny być nie może"Borusewicz stwierdził, iż PiS naciska na prezydenta Dudę ws. referendum. Jednocześnie przyznał, iż odniesie się do zapowiadanej propozycji PAD dopiero po jej przedstawieniu:
"Jeśli będzie propozycja nowego referendum, to ja się do tego ustosunkuję i Senat zgodnie ze swoimi kompetencjami taką propozycją będzie musiał się zająć. Na razie takiej propozycji nie ma. Słyszę zaś naciski ze strony PiS na urzędującego prezydenta, aby zmienił czy ingerował w treść tego referendum już zarządzonego. Jeśli by to zrobił, to nastąpiłby bardzo zły precedens. W zasadzie demolowałby on system prawny"
11:06
"Konstytucja mówi, iż władza należy do obywateli. Konstytucja mówi, iż każdy obywatel posiada bierne prawo wyborcze. Ale tylko mówi. Bo w rzeczywistości władza w Polsce należy do partii politycznych, a w szczególności do ich wodzów i szefów, którzy wskazują tych, którzy będą nas gnębić przez kolejne cztery lata. Aby zmienić ten stan rzeczy, należy 6 września pójść do urn wyborczych i wziąć udział w referendum. Zagłosować za zmianą ordynacji wyborczej na jednomandatową, która sprawia, że polityk jest naszym pracownikiem, a nie naszym panem za nasze siłą wydarte nam pieniądze"https://www.youtube.com/watch?v=mr1Dl0NHs_M&feature=youtu.be
11:20
Trzaskowski:
Start z Krakowa to zaszczyt. Przywitanie było bardzo dobre. Każdy walczy o swoje
"Dlaczego pozbyć? Startowanie z Krakowa to absolutny zaszczyt. Nikt w PO nie kwestionuje przywództwa Ewy Kopacz. Mamy silnego lidera, który potrafi rozmawiać z ludźmi. Mam nadzieję, że to poprowadzi nas do bardzo dobrego wyniku. Poza tym jestem zadowolony z miejsca, w którym jestem. Integracją europejską zajmuję się od kilkunastu lat. Uczę studentów. Bardzo pasuje mi ta funkcja, jest niesłychanie fascynująca"Jak dodawał doradca premier Kopacz:
"Przywitanie było bardzo dobre. Każdy walczy o swoje. Każdy na tej liście będzie chciał osiągnąć dobry wynik. Zresztą mam na tej liście znajomych, tak jak i w Krakowie. Lider powinien pociągnąć listę i wszyscy powinniśmy pracować, by PO osiągnęła jak najlepszy wynik. Ale każdy będzie chciał mieć jak najlepszy wynik dla siebie"Trzaskowski przyznał, że rozmawiał z liderami krakowskiej PO i wszyscy deklarują pomoc i współpracę:
"Rozmawiałem z wieloma politykami, choćby z Bogdanem Klichem, z - mam nadzieję przyszłym - senatorem Fedorowiczem. Także z Ireneuszem Rasiem i Grzegorzem Lipcem. Również z członkami młodej PO i wszyscy deklarują pomoc. Znam wielu ludzi w Krakowie, bo tu są moje korzenie. Będę próbował się o nich oprzeć. Mam nadzieję, że będzie ich całkiem sporo"
11:44
12:03
"Okazało się, że mimo tego, że wydano miliony z budżetu, to zabrakło pieniędzy na to aby ludzi leczyć, dziś w służbie zdrowia panuje ogromny chaos. Było już wielu ministrów zdrowia, żaden z nich nie zrobi niczego, by pacjenci czuli się bezpieczniej"Szydło podkreślała też, że trzeba "skończyć z bylejakością" w służbie zdrowia. Jak mówiła, konieczne jest rozwiązanie NFZ, a środki na służbę zdrowia powinny być rozdzielane przez wojewodów. Na konferencji prasowej wicemarszałek Karczewski dodał też, że dobre pomysły PO - jak ustawa o zdrowiu publicznym - będą kontynuowane. Wiceprezes PiS mówiła też, że chaos panuje nie tylko w służbie zdrowia. Jak przykład wymieniła spółki skarbu państwa, w tym LOT i spółki energetyczne.
12:09
"To pomysł zaproponowany przez szefa "Solidarności" Piotra Dudę. Ta propozycja wydaje się rozsądna"Szydło skomentowała też poranną wypowiedź marszałka Senatu o "demolowaniu państwa" w razie ingerencji w referendum:
"Tej opinii nie podzielam. Czekamy na oświadczenie prezydenta, który dziś wieczorem poinformuje obywateli"Szydło potrzymała też wsparcie dla pomysłu zorganizowania specjalnego posiedzenia Sejmu o suszy. Jak powiedziała, rząd powinien zająć się rządzeniem, a nie objazdami i organizowaniem konferencji prasowych.
13:51
"Dzisiaj na naszych oczach dokonuje się rewolucja technologiczna, która poszerza tę sferę wolności, z której potrafimy lepiej korzystać. Dzisiaj obserwujemy taki fenomen, jak portale społecznościowe, internet, ale też pamiętamy słowa tych polityków, bardzo prominentnych polityków, którzy internautów nazywali zdemoralizowanym społeczeństwem, które siedzi przed komputerem i sączy piwo. Dzisiaj chcemy, aby te portale społecznościowe - i one wypełniają tę swoją rolę - były miejscem, gdzie to społeczeństwo obywatelskie może brać czynny udział w debacie publicznej. W debacie publicznej, gdzie może dać swój głos bez cenzury, bez odpowiednich ram poprawności politycznej, a więc może szczerze mówić, co mu się podoba, lub też nie"Dalej mówiła:
"Dlatego spotykam się z panią - bo właśnie do tego doszłam - żeby powiedzieć tym politykom, którzy jeszcze nie tak dawno obrażali internautów, powiedzieć: słuchajcie, internet to symbol nowoczesności, a nie wytwór szatana. Dlatego zachęcam wszystkich do korzystania oczywiście z internetu, z portali społecznościowych, a pani w sposób szczególny chciałam podziękować, bo jest pani jedną ze współautorów akcji społecznościowej "Polska w runie”, gdzie państwo daliście taki rzetelny odpór tym kłamstwom i demagogii ludzi, którzy za wszelką cenę chcą dorwać się do władzy i gotowi są w tej wędrówce po władze obrażać swój własny kraj i deprecjonować jego osiągnięcia"Dodała także:
"Jeśli dzisiaj potrafiliście tak szczerze odpowiedzieć na te kłamstwa, które były głoszone, że ten rząd doprowadził do ruiny Polską, to chcę powiedzieć: to nie są przede wszystkim słowa obraźliwe dla rządu. To słowa obraźliwe dla tych Polaków, którzy są autorami sukcesu Polski. Dlatego też jeszcze raz dziękuję i chcę złożyć deklarację: będziemy robić wszystko, żebyście byli dumni z Polski i żebyście nie wstydzili się mówić, że kochacie swój własny kraj, bo ludzie, którzy dzisiaj żyją poza granicami naszego kraju, mówią: Polska jest symbolem dobrej zmiany, sukcesu i wykorzystanej szansy"Ponadto Ewa Siemińska otrzymała od PEK koszulkę z hasłem "Kocham Polskę".
14:33
Jest dobra wola by Polacy mogli wypowiedzieć się w tych kwestiach [3 nowych pytań referendalnych], ja bardzo wierze, że na wniosek prezydenta będziemy mogli na nie odpowiedzieć.Szydło przypomniała też, że od Senatu zależy, czy nowe referendum się odbędzie:
"Czy wystarczy odwagi obecnie rządzącej ekipie? Zobaczymy czy hasło "słucham pomagam rozumiem" jest tylko frazesem".Szydło mówiła też o chaosie w Polsce.
"Chaos coraz bardziej rozlewa się po Polsce. Obecny rząd nie panuje nad tym co dzieje się w naszym państwie, to trzeba zmienić, to trzeba naprawić".Wiceprezes PiS omówiła też program zaprezentowany m.in. na konwencji w Katowicach. Jak podkreślała, PiS cały czas planuje powrót do wieku emerytalnego 60/65. Na spotkanie z Szydło przyszło kilkaset osób. Po wiecu wiceprezes PiS kilkadziesiąt minut rozmawiała z mieszkańcami miasta.
14:57
16:07
„Zjednoczona Lewica w dniu dzisiejszym, przed wieczornym orędziem prezydenta Dudy w sprawie referendum, chce ponownie zaapelować do niego o dopisanie pytań, które są zgłoszone przez Zjednoczoną Lewicę. Po to, aby rzeczywiście to referendum było referendum nie partyjnym, ale obywatelskim. Referendum, które też pokazuje, iż prezydent ogłaszający to referendum reprezentuje wszystkie strony polskiego społeczeństwa, a nie tylko tę, z której sam się politycznie i partyjnie wywodzi. Dlatego chciałbym ponownie zaapelować do prezydenta, aby w wieczornym orędziu zapewnił, iż jeżeli dojdzie do kolejnego referendum, do postawienia pytań, które myśmy zgłosili”Chodzi o dwie kwestie: czy lekcje religii powinny być finansowane z budżetu i odbywać się w szkołach oraz czy powinien dalej funkcjonować Fundusz Kościelny. Z kolei Krzysztof Gawkowski mówił:
"Prezydent Duda podczas kampanii prezydenckiej mówił również o tym, że Polska powinna być krajem otwartym, w którym nie ma podziałów politycznych, w którym wszystkie rowy, przez lata wykopane, zostaną zasypane. Dlatego w nadziei, że słowa prezydenta nie zostały rzucane na wiatr, zwracamy się do niego z apelem, że zostanie wysłuchane stanowisko Zjednoczonej Lewicy i również prezydent pozwoli przedstawić nam je osobiście. Tutaj, w Pałacu Prezydenckim, gdzie głowa państwa powinna ważyć poglądy wszystkich Polaków - tych reprezentowanych w parlamencie i również tych, którzy nie mają swojego głosu na Wiejskiej. Mam nadzieję, że te pytania zgłoszone dzisiaj, ale również apel o spotkanie zostanie jeszcze dzisiaj wysłuchany. Podejmowanie decyzji tylko i wyłącznie z chęcią bądź wolą prezentowaną przez Beatę Szydło i Jarosława Kaczyńskiego będzie pokazywało i udowodni tezę, że Andrzej Duda jest prezydentem jednej partii. Mamy nadzieję, że tak się nie stanie”Dodatkowo, Janusz Palikot pytany o pomysł rozpisania kolejnego referendum w dniu wyborów parlamentarnych, 25 października, powiedział:
"To intryga polityczna. Jeżeli się okaże, że będą pytania typu PiS-u, to jest intryga polityczna, partyjna PiS-u. Pokazuje, że Duda nie jest prezydentem wszystkich Polaków, ale prezydentem PiS-u i Episkopatu. Dlatego z taką nadzieją dzisiaj my wszyscy tutaj, w imieniu Zjednoczonej Lewicy, apelujemy do prezydenta, by doszło do spotkania z nami i uwzględnienia naszych pytań referendalnych. Sama data nie jest fortunna. Kwestia referendów nie powinna wpływać na wynik wyborów parlamentarnych. Jeśli nie będzie tak tendencyjnie wybrany zestaw pytań, to jeszcze da się to jakoś obronić”
16:42
"Jeśli chcemy żyć w nowoczesnej Polsce, musimy korzystać z naszych praw i w referendum dać sygnał do zmian"- mówi Ryszard Petru w spocie referendalnym Nowoczesnej. Jak mówi dalej:
"Zacznijmy od JOW-ów i zmiany stylu rządzenia. Niech przyjdą nowi, profesjonalni ludzie, których wybierzemy my, a nie partie. Zmieńmy system finansowania tych partii. Niech działają za swoje, a nie za nasze pieniądze. I nie pozwólmy, aby polski podatnik był traktowany jak przestępca. 6 września zróbmy pierwszy krok"Nowoczesna utuchomiła także specjalną stronę internetową w związku z referendum. https://www.youtube.com/watch?v=5WKzW-mZ3Lo&feature=youtu.be
16:53
"To żałosne i przykre, że politycy PO nie dostrzegają tego problemu [głodujących dzieci]"Wiceprezes PiS mówiła też o najważniejszych zadaniach nowego rządu:
"Nie może być tak że ludzie cały czas słyszą że nie da się. Najważniejsze jest to, aby zmienić bylejakość rządzenia w Polsce"Ryki były przedostatnim wiecem kandydatki PiS na premiera w czwartek. Szydło spotka się jeszcze z mieszkańcami Lublina.
17:04
17:12
17:46
17:59
"W Polsce trzeba budować wspólnotę,to nie tylko na czas kampanii. Przy polskim stole jest miejsce dla każdego, kto chce dobrych zmian, kto myśli o Ojczyźnie"Wiec odbywa się na Placu Litewskim w Lublinie. To największe spotkanie z Szydło w czwartek, cieszy się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców miasta.
18:32
Szydło:
"Trzeba odbudować sens i znaczenie głosu obywateli wyrażanego w referendum"
"Trzeba [teraz] odbudować sens i znaczenie głosu obywateli wyrażanego w referendum"Szydło wspomniała też o swoim spotkaniu z prezydentem Dudą i obietnicy, że obywatele będą mogli wyrazić swój głos w trzech ważnych sprawach (Lasy Państwowe, 6-latki, wiek emerytalny). Szydło nawiązała też do wyjazdowych posiedzeń rządu:
"Rządzenie to jest służba, obecna władza w Polsce o tym zapomniała. Jak mamy uwierzyć w wiarygodność tych deklaracji, skoro [politycy PO] przez 8 lat nie wychodzili do Polaków?"Szydło podkreśliła też, że po ewentualnym zwycięstwie będzie brać pod uwagę to, co mówi opozycja:
"Opozycja powinna być ważnym elementem budowania debaty parlamentarnej, głos opozycji mądry polityk bierze pod uwagę"Wiec był ostatnim punktem podróży Szydło po woj. lubelskim w czwartek.
18:34
mówi Giertych w nowym spocie przed orędziem PAD:
6 września chyba odbędzie się referendum
"Naszą decyzją możemy ukrócić złą praktykę finansowania partii politycznych z publicznych pieniędzy, o ile nam na to pozwolą. Dziesiątki milionów złotych zużywane są na kampanie partyjne. Myślę, że lepiej pieniądze te wydać na poprawę służby zdrowia czy transport publiczny. Jeszcze raz gorąco zachęcam do udziału w referendum - jeśli się ono odbędzie"https://www.youtube.com/watch?v=zaYKNf80xhU&feature=youtu.be
19:55
-- LIVEBLOG 300POLITYKI:
“6 września chyba odbędzie się referendum” - mówi Giertych w nowym spocie przed orędziem PAD
Szydło: “Trzeba odbudować sens i znaczenie głosu obywateli wyrażanego w referendum”
Rozpoczął się wiec Szydło w Lublinie. “W Polsce trzeba budować wspólnotę”
Kidawa w weekend na lubelszczyźnie. I spotkanie m.in. z artystami i przedsiębiorcami oraz malowanie murali. Plan wizyty
Szydło rozmawiała z protestującymi na wiecu w Rykach
Poseł PO publikuje zdjęcie z kawiarni na sopockim Monciaku i pisze o “Polsce w ruinie”: “Tłumy głodnych dzieci”
Szydło w Rykach o politykach PO buczących w Sejmie: Żałosne i przykre
Petru w spocie referendalnym: Musimy dać sygnał do zmian. Zacznijmy od JOW-ów i zmiany stylu rządzenia
Zjednoczona Lewica apeluje do PAD o dopisanie pytań do referendum
https://300polityka.pl/live/2015/08/20/
*****
WIADOMOŚCI TVP
-- JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ O BOGDANIE BORUSEWICZU: Jeszcze nie było takiego ostrzeżenia trzeciej osoby w państwie przed pierwszą osobą w państwie. Pomysł dopisania pytań od tygodni forsuje Beata Szydło. To stało się motywem kampanii.
-- EWA KOPACZ: Mam nadzieję, że pan prezydent stanie się prezydentem wszystkich opcji politycznych.
-- DOBROSZ-ORACZ: PO traktuje zapowiedź referendum jak test.
-- DOBROSZ-ORACZ DALEJ: Jest problem m.in. z godzinami głosowania. W referendum glosowanie zaczyna się o 7, kończy się o 22, w wyborach - od 7 do 21.
-- ANDRZEJ ADAMCZYK: Nie wiem, jak miałoby to napędzać głosy PiS, ale odnoszę wrażenie, że PO ma z tym problem.
-- DARIUSZ JOŃSKI: OPZZ z SLD nie zaprosił na spotkanie, a zebraliśmy pół miliona. To pokazuje, że jest prezydentem tylko prawica.
-- DOBROSZ-ORACZ: Już sama debata uruchomiła lawinę dodatkowych pytań. Zjednoczona Lewica chce zapytać o religię w szkołach. To pierwsza tak politycznie newralgiczna decyzja polityczna prezydenta.
-- KAMIL DZIUBKA W MATERIALE O OBNIŻENIU WIEKU EMERYTALNEGO: Prezydencki projekt jest już prawie gotowy. Ale wiele wskazuje na tym, że będzie rozbieżny z tym, co chce PiS.
-- BEATA SZYDŁO: Nasza propozycja to powrót do 60/65.
*****
WYDARZENIA POLSATU
-- NIE ZGODZĘ SIĘ NA TO, ABY DEMOLOWANO SYSTEM PRAWNY - wypowiedź Bogdana Borusewicza na czołówce.
-- STANĘŁAM PO STRONIE OBYWATELI. POPROSIŁAM, ŻEBY TE PYTANIA ZOSTAŁY ZADANE - wypowiedź Beaty Szydło na czołówce.
-- DECYZJA PREZYDENTA - zapowiedź Doroty Gawryluk: Już za godzinę prezydent Andrzej Duda ogłosi w telewizyjnym orędziu decyzję w sprawie referendum. Czy będzie za dopisaniem dodatkowych pytań do referendum 6 września, czy zwróci się do Senatu o zorganizowanie kolejnego referendum, np. w dniu wyborów? Jedno jest pewne - cokolwiek zrobi, będą niezadowoleni.
-- DARIUSZ OCIEPA: Krakowskie Przedmieście przed Pałacem Prezydenckim jest teraz główną areną kampanii referendalnej. Zjednoczona Lewica domaga się od prezydenta dopisania pytań dot. rozdziału Kościoła od państwa. JKM chce rozstrzygnąć w referendum kwestię kary śmierci. Paweł Kukiz wyemitował referendalny spot. Równolegle padają pytania - czy referendum 6 września w ogóle powinno się odbyć?
-- ANDRZEJ ZOLL: Może z wyjątkiem pytania dot. JOW-ów, które jest - moim zdaniem - źle postawione. Pozostałe to nie są sprawy istotne dla funkcjonowania państwa.
-- OCIEPA: Wydaje się mało prawdopodobne, aby prezydent na 17 dni przed referendum chciał je odwołać. Pytany w jednym z wywiadów, czy pójdzie 6 września głosować, odpowiedział: oczywiście, że tak. Na organizację wrześniowego referendum KBW wydało już ponad 40 mln zł, czyli połowę przewidzianego budżetu. Część konstytucjonalistów uważa, że do referendum 6 września można dopisać kolejne pytania. To jedna z dwóch takich ekspertyz, na którą powołują się politycy PiS. Senat zgodził się jednak tylko na 3 pytania.
-- OCIEPA DALEJ: Prezydent ogłosi decyzję o 20:00. I wszystko wskazuje na to, że zaproponuje nie dopisanie pytań, ale kolejne referendum w dniu wyborów. Czyli 25 października. W referendum miałyby paść 3 pytania zaproponowane przez PiS. PO jest na “nie”, ale to “nie” jest dla niej niewygodne, bo być przeciwko referendum każe zapytać: czy PO nadal jest obywatelska? Na nowe referendum będzie musiał zgodzić się Senat, a PO ma tu większość.
-- OCIEPA: Niemal w każdym publicznym wystąpieniu PAD podkreślał, jak ważne jest dla niego odbudowanie wspólnoty. Oczekiwania wobec referendum są jednak tak różne, że bez względu na to, jaką podejmie decyzję, to i tak utrwali ona podziały.
*****
#FPF:
-- GRZEGORZ SCHETYNA: Mam nadzieję, że usłyszę ocenę obecnej sytuacji i dystans do propozycji kolegów, byłych partyjnych kolegów. Mam nadzieję, prezydent nie zaangażuje się w inicjatywę, która nie poprawiałaby instytucji polskiej demokracji, czyli w następne referendum. Powinniśmy przejść przez referendum 6 września, wyciągnąć z tego wnioski, a później używać go w sprawach najważniejszych. Decyzja o wpisaniu referendum w datę wyborów byłaby klasycznie polityczna i wyborcza. I źle by się stało, gdyby była zrealizowana przez prezydenta Dudę. To byłby dowód na zaangażowanie się prezydenta Dudy w kampanię PiS. I że nie bierze pod uwagę oczywistej wiedzy, że bardzo trudno będzie zorganizować równolegle wybory parlamentarne i referendum w Polsce i za granicą. Potrzebne są podwójne komisje, podwójne lokale, wszystko to trzeba robić równolegle. Nie jesteśmy w stanie w ciągu tych kilku tygodni przygotować tak wielkie przedsięwzięcie. Na szczęście ostateczną decyzję podejmuje Senat.
-- SCHETYNA O DECYZJI SENATU: Powinniśmy być otwarci na argumenty, również na te organizacyjne. Jak trudno to zrobić w sposób pełny w kilka tygodni. Nie jestem pewny decyzji Senatu, bo wszystko będzie kampanijne w najbliższych tygodniach, ale wierzę w racjonalne decyzje Senatu, jestem w stanie się w to mocno zaangażować (...) Wiem, jak wiele tygodni zajmuje organizacja takiego referendum. To jest trudna logistyka - mało kto sobie zdaje z tego sprawę - w tak krótkim czasie. Lokale wyborcze organizuje się w całym świecie. Po to jest MSZ, żeby takie rzeczy rozwiązywać, ale to nie będzie łatwe.
-- SCHETYNA: Wkurza mnie, to jest dobre słowo [“festiwal pomysłów na dopisanie pytań”, jak stwierdziła Anita Werner - red] (...) Nie jestem zwolennikiem przerzucania się na pytania i robienia z referendum pomysłu na bieżącą politykę partyjną. To nie jest dobry pomysł.
-- NA PYTANIE ANITY WERNER, CZY “TO SĄ JAJA, CO SIĘ DZIEJE DZIŚ W REFERENDUM”: Chciałbym mieć dystans do tego. Chciałbym prosić, by nie epatować tymi hasłami, po to nie służy polskiej demokracji i polskiej polityce.
-- O BRONISŁAWIE KOMOROWSKIM I DECYZJI O REFERENDUM: To nie jest wina prezydenta Komorowskiego. On jak decydował, wskazywał ten pomysł, to było efektem bardzo dobrego wyniku Pawła Kukiza. Przypominam, że decydował Senat.
-- ANITA WERNER: Ja mam wrażenie, że tej kampanii nie ma, że Platforma poległa na tym referendum.
-- SCHETYNA: No dobrze, no ale spróbujmy. Naprawdę, tak się stało. Była decyzja prezydenta i Senatu, 6 września mamy referendum zróbmy wszystko, by frekwencja była 50-procentowa. Jeśli tak nie będzie, to też będzie dla nas wszystkich lekcja.
-- O SPOTKANIU Z PAD: Raz prosił mnie o spotkanie przed moim urlopem (...) Rozmawia się z nim w otwarty sposób.
-- O SPOTKANIU Z PAD W RAMACH RADY GABINETOWEJ: Twarzą w twarz tak [z premier Kopacz], ale Rada Gabinetowa też byłaby potrzebna, aby wszyscy ministrowie mogli powiedzieć o realizacji swoich planów i planów na przyszłość. Jestem przekonany, że uda się zorganizować takie spotkanie.
*****
FAKTY TVN
-- ORĘDZIE PAD - zapowiedź: W czwartek punktualnie o godzinie 20:00 prezydent Andrzej Duda ogłosi swoją pierwszą ważną decyzję. Z telewizyjnego orędzia dowiemy się, czy będzie jedno referendum czy dwa i czy odpowiemy na trzy pytania czy więcej? “Nie zgodzę się na demolowanie systemu prawnego” - mówi marszałek Senatu - takie ostrzeżenie pod prezydenckim adresem brzmi jak poważny polityczny spór.
-- PYTANIE JUSTYNY POCHANKE DO JAKUBA SOBIENIOWSKIEGO: Senat kontra Prezydent. Jak PAD może zdemolować system?
-- SOBIENIOWSKI: Próby odwoływania, lub dopisywania pytań tak nazwał marszałek Senatu, gdyby ogłosił drugie referendum, połączone z wyborami prezydenckimi to i tak musiałoby uzyskać zgodę Senatu. Dotychczas o tym co chce zrobić prezydent informowali Beata Szydło i rzecznik sztabu PiS. Najczęstsze i najlepsze kontakty PAD ma z ministrem obrony Tomaszem Siemoniakiem, z którym wczoraj odbył prawie trzygodzinne spotkanie.
-- POLITYCZNY KOROWÓD PRZED PAŁACEM I PROŚBY O NOWE PYTANIA - zapowiedź: Za celny rzut ośmiorniczką w polityka można było wygrać ciastka. Przed Pałacem Prezydenckim przeszedł polityczny korowód żądający kolejnych referendalnych pytań – o religię w szkołach, likwidację gimnazjów i przywrócenie kary śmierci. Sam korowód był pełen życia i śmiałych pomysłów na politykę.
-- MACIEJ KNAPIK: Pytanie o karę śmierci, z drugiej strony pytanie o zniesienie podatków dla najbiedniejszych i podwyższenie dla najbogatszych. Można zapytać czy w ogóle Polacy chcą płacić podatki. Po załatwieniu PIT-u można zapytać też o religię w szkołach i elektrownię atomową.
-- CIMOSZEWICZÓW DWÓCH - zapowiedź: Włodzimierz Cimoszewicz i jego syn Tomasz razem pojawiają się na scenie rzadko i od niedawna. Stąd sensacja - prośby o zdjęcia i pytania: “czemu odchodzi pan z polityki panie senatorze i czy poprze pan własnego syna?”.
-- KRZYSZTOF SKÓRZYŃSKI: Dla Cimoszewicza juniora to wymarzone zdjęcie na plakat wyborczy. Razem pojawili się na Gorze Grabarce.
-- WŁODZIMIERZ CIMOSZEWICZ: Jak was przekona i może mnie przekona. Czekam na jego ciężką pracę.
-- DALEJ SKÓRZYŃSKI: Kiedyś dialog ojca z synem wyglądał inaczej, gdy tamten zadeklarował start z PO. Wczoraj widać było kto nazwisko w polityce zbudował, a kto musi dopiero zrobić z niego przepustkę do politycznej kariery. Ryszard Czarnecki skrócił synowi drogę synowi do polityki. Tomaszowi Cimoszewiczowi marzy się pewnie taki gest poparcia, jaki Cimoszewicz udzielił PBK 5 lat temu.
-- POLITYCZNE WAKACJE - zapowiedź: Włodzimierz Cimoszewicz i jego syn Tomasz razem pojawiają się na scenie rzadko i od niedawna. Stąd sensacja – prośby o zdjęcia i pytania: „czemu odchodzi pan z polityki panie senatorze i czy poprze pan własnego syna?”.
-- MACIEJ MAZUR O WAKACJACH JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO w relacjach Joachimach Brudzińskiego.
-- ADAM HOFMAN: Jestem przykładem, rok czasu, zmiana odżywiania, jakoś trzeba pokutę uprawiać.
-- W materiale wpisy Jana Kulasa, który podawał na blogu liczbę stron książek przeczytanych na wakacjach.
20:15
“Kilka dni temu spotkałem się z przedstawicielami inicjatyw obywatelskich. Są reprezentantami 6 mln obywateli, którzy podpisali się pod wnioskiem o referendum w trzech niezwykle istotnych dla społeczeństwa i państw - możliwości zniesienia obowiązku szkolnego sześciolatków, obniżenia wieku emerytalnego i ochrony lasów państwowych. Obowiązek posyłania do szkoły sześciolatków wywołał w społeczeństwie liczne kontrowersje. Zmiany w systemie oświaty winny być wprowadzane z poszanowaniem środowisk związanych ze szkołą. Ale także rodziców, którzy najlepiej znają indywidualne możliwości i potrzeby swoich dzieci. Opinia rodziców domagających się prawa decydowania o kształcie systemu edukacji w Polsce musi być wysłuchana. Podwyższenie wieku emerytalnego doprowadziło do zmian w życiu obywateli i ich rodzin, ale także i przyszłych pokoleń. Wzbudziło wiele wątpliwości, co do zasadności wprowadzania regulacji. Zasady nabywania uprawnień emerytalnych są jedną z kluczowych kwestii społecznych. Dlatego należy umożliwić obywatelom wypowiedzenie się w tej, tak ważnej dla nas wszystkich, sprawie. Lasy Państwowe są jednym z ostatnich niesprywatyzowanych zasobów narodowych. Obowiązujący model zarządzania nimi służy zrównoważonemu rozwojowi i gwarantuje racjonalną gospodarkę leśną. W odczuciu społecznym dobro to powinno podlegać szczególnej ochronie państwa i pozostać jego własnością dla dobra obywateli. Biorąc to pod uwagę, że taka jest wola milionów Polaków, zwracam się do Senatu z wnioskiem, by podać te kwestie pod ogólnokrajowe referendum w dniu wyborów parlamentarnych zarządzonych na dzień 25 października. Referendum w połączeniu z wyborami do Sejmu i Senatu będzie bowiem znacząco tańsze niż przeprowadzone w osobnym terminie. Przyjęte rozwiązanie umożliwi poznanie woli Polaków i wskazanie kierunku oczekiwanych przez społeczeństwo zmian. Jednocześnie zdecydowałem uszanować wolę mojego poprzednika, popartą decyzją Senatu - poprzednio już wyrażoną - i nie odwoływać referendum zarządzonego na dzień 6 września. Nie ingerować w tamtą decyzją. Wierzę w to, że to naród jest najwyższym suwerenem, a głos społeczeństwa, głos Polaków, musi być wysłuchany”https://www.youtube.com/watch?v=sPWFfBEino4
20:18
Na dwa tygodnie przed terminem referendum wiemy już, że nie będzie miało ono charakteru wiążącego, bowiem weźmie w nim udział mniej, niż 50% uprawnionych. Są dwie podstawowe przyczyny tego stanu rzeczy – przewidywalność wyniku oraz nieistotność dla społeczeństwa spraw poddanych pod głosowanie.
Zacznijmy od tej drugiej kwestii, bowiem dotyczy ona także tego, czy wrześniowe referendum jest konstytucyjne. Ustawa zasadnicza, w paragrafie 125., punkcie 1., mówi jasno, że referendum musi dotyczyć spraw „o szczególnym znaczeniu dla państwa”. Można bardzo poważnie wątpić, czy zmiana ordynacji wyborczej, sposobu finansowania partii politycznych i rozstrzygania sporów sądowych mają „szczególne znaczenie dla państwa”. Sądzę, że pytania te nie ostałyby się przed Trybunałem Konstytucyjnym, bowiem nie spełniają – w mojej opinii – owego wymogu „szczególnego znaczenia”. O ile pytania o przyjęcie nowej ustawy zasadniczej czy słuszność wejścia do Unii Europejskiej w znakomity sposób wypełniały wspomniany warunek i zasługiwały na przegłosowanie w trybie referendalnym, o tyle te trzy, w istocie, szczegółowe kwestie, niekoniecznie.
Ale nawet jeśli uznać, że jednak wrześniowe głosowanie nie będzie dotknięte deliktem konstytucyjnym, to jednak jest oczywiste, że trzy zadane pytania nie są przez społeczeństwo traktowane jako ważne i wymagające pofatygowania się do lokali wyborczych. Elektorat słusznie nie rozpoznał ich jako istotnych dla siebie i za dwa tygodnie zignoruje możliwość wypowiedzenia się w tej materii. I świadczyć to będzie źle nie o nim, ale o tych wszystkich, którzy nas w referendalną kabałę wpakowali – ze szczególnym uwzględnieniem Bronisława Komorowskiego i liderów PO, którzy myśleli, ze zorganizowanie jej pomoże temu pierwszemu w uzyskaniu reelekcji. Nie pomogło, a demos został z niepotrzebnym już nikomu referendum, które zasadnie i słusznie zbojkotuje. Czując, że z niego zakpiono i zadrwiono.
Gdyby sprawa dotyczyła aborcji, eutanazji, legalizacji małżeństw homoseksualnych, przyjęcia euro, kary śmierci czy innej ważnej i emocjonującej ludzi kwestii, to nikt nie martwiłby się o frekwencję, a naszym dylematem byłoby jedynie to, czy nie zabraknie kart do głosowania. Bo to właśnie są sprawy uznawane przez ludzi za mające cechy szczególnie ważnych dla nich. I słusznie. To, że panowie Komorowski i Kukiz uważają inaczej, dużo mówi o tym, co obaj wiedzą o swoich wyborcach i dlaczego obaj ponieśli, lub poniosą, klęskę.
Drugim powodem fiaska nadchodzącego referendum jest to, że jego wyniki są absolutnie przewidywalne. Każdy, kto choć trochę zajmuje się polityką, jest w stanie ze stuprocentową pewnością odgadnąć, jaka będzie decyzja tych, którzy jednak udadzą się 6 września do lokali wyborczych. Wiadomo, że ponad 90% głosujących opowie się za wprowadzeniem JOW-ów, zmianą finansowania partii politycznych i rozstrzyganiem sporów na korzyść podatnika. Po co więc robić tego typu idiotyczne referendum, którego wyniki są doskonale przewidywalne? Wszak winniśmy pytać naród o kwestie, co do których mamy wątpliwości, jaki jest do nich stosunek owego narodu. Jeśli demos jest o czymś zdecydowanie przekonany, to czy warto zaganiać go do urn i potwierdzać owo przekonanie? Czy następnym razem prezydent i większość senacka zapytają nas o to, czy chcemy być szczęśliwi i młodzi? A może o to, czy pragniemy żyć długo i dostatnio?
Niestety, dzisiejsza zapowiedź prezydenta Dudy, wsparta wolą władz PiS, idzie w tym właśnie kierunku – znów chcą nas zapytać o sprawy, w których werdykt wyborczy jest oczywisty. Bo czy ktoś oczekuje, ze naród nie połasi się na obniżenie wieku emerytalnego lub że nie będzie chciał bronić państwowego charakteru lasów?
Na szczęście wszystko wskazuje na to, że platformerska większość w senacie tym razem sprzeciwi się wnioskowi o nowe referendum, które byłoby połączone z październikowymi wyborami parlamentarnymi. Zachowa się więc odwrotnie, niż kilkanaście tygodni temu, gdy łacno i z ochotą podnosiła ręce za referendum, na którym zależało prezydentowi Komorowskiemu. I choć wiadomo, że tym razem sprzeciwi się choremu pomysłowi referendalnemu nie z powodu nagłego przypływu rozsądku, ale by zrobić na złość PiS i Andrzejowi Dudzie, to i tak trzeba trzymać za tych senatorów kciuki.
Podsumujmy zatem – klęska frekwencyjna wrześniowego referendum ma wiele przyczyn (między innymi nieumiejętność wykorzystania go przez Kukiza; kluczenie PiS, rozumiejącego, że jest ono dla niego śmiertelnym zagrożeniem i skutecznie neutralizującego jego złe dla siebie skutki; faktyczne wezwanie do bojkotu przez mniejsze partie, takie, jak SLD, PSL czy KORWIN), ale najważniejsze są dwa – nieistotność społeczna zadanych pytań oraz przewidywalność ich wyników. Dobrze byłoby, gdyby politycy w przyszłości pamiętali o tej lekcji, którą demos da im 6 września, nie idąc do lokali wyborczych. Choć wszystko wskazuje na to, że się tak nie stanie.
W ciągu dwóch dni chcecie dokonać zamachu na TK
- Warchoł krytykuje rządzących
Gorący temat
Mamy potwierdzenie ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w Warszawie
- Trzaskowski
Gorący temat
Nie ma już ani dnia dłużej na czekanie
- Kierwiński apeluje do Nawrockiego ws. SAFE
Gorący temat
Kontrakty, które mogą być sfinansowane z mechanizmu SAFE, już są realizowane
- Sobkowiak-Czarnecka
Gorący temat
Prezydent i opozycja mają test na patriotyzm. Oby zdali
- Sikorski o SAFE
Gorący temat
Będziemy startować samodzielnie
- Sawicki o wyborach parlamentarnych
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.