Relacja Live

16.08.2015

11:22

Selfie zamiast lektury

Dziś żeby książka się sprzedała nie musi być wcale czytana. Musi się kliknąć. „Kapitał XXI wieku” zaczął być modny. Z jednej strony o tezach Pikettiego dyskutuje się na całym świecie. Z drugiej, to jeden z pierwszych przypadków, gdy tak poważną książkę kupuje się po to, by mieć co pokazać na portalu społecznościowym czy po to, by zrobić sobie z nią selfie.

Uznałam, że to bardzo śmieszne i tak wspaniale niepasujące do siebie. Dyskurs sweetfoci i kapitału - mówi Anna Dziewit- Meller, która prowadzi stronę WeBook. Można na niej znaleźć wywiady z pisarzami i recenzje książek. Mimo wszystko to właśnie selfie z „Kapitałem XXI wieku” stało się jednym z lepiej z klikających się postów. - Myślę, że Piketty to jest Zizek tego dziesięciolecia- mówi Dziewit- Meller.

// (function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = "//connect.facebook.net/en_GB/sdk.js#xfbml=1&version=v2.3"; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs);}(document, 'script', 'facebook-jssdk'));
// ]]>


Koledzy kazali mi dzis wrzucić selfie,bo to podobno ważne dla klikalności -oto wiec selfie z moja lekturą na dziś-myś...

Posted by WeBook on Monday, 10 August 2015



Samo porównanie do Zizka wydaje się trafne. Z tym, że słoweński filozof marksista był jednak o wiele bardziej hermetyczny. Trudno też wyobrazić sobie, by mogli się na niego powoływać politycy prawicy. Tymczasem do czytania Pikettiego przyznaje się nawet Jarosław Kaczyński. Dla tych z lewicy to oczywiście lektura obowiązkowa. Piketty był potrzebny. To właśnie on daje argumenty tym, którzy sami nie potrafili sobie poradzić z wolnorynkową dogmatyką.



Dane są bezlitosne i pokazują, że nabywcy wersji elektronicznej „Kapitału XXI wieku” docierają zwykle do 18 strony. W przypadku Pikettiego mamy wysyp czytelników wanna be. Po co więc kupować dość drogą książkę skoro nie chce się jej przeczytać? Bo to dziś symbol. Chodzi o to, by podłączyć się pod pewien nurt. Pokazać, że jest się na bieżąco. Pokazać: tak jestem intelektualistą. O tezy zawarte w „Kapitale XXI wieku” spierają najwięksi ekonomiści na świecie. Oczywiście przeciętny czytelnik nie będzie w stanie z nimi dyskutować. Zdjęcie z książką to najprostszy sposób na pokazanie, że jest się częścią debaty w której uczestniczy cały świat. Polski wydawca „Kapitału XXI wieku” Krytyka Polityczna już przygotowuje kolejny dodruk.


12:23

Rokita:

Żeby PiS nie wygrało wyborów, musiałaby wybuchnąć bomba atomowa
Rokita: Żeby PiS nie wygrało wyborów, musiałaby wybuchnąć bomba atomowa Jak mówi Jan Rokita w rozmowie z "Kulturą Liberalną":
"To, że PiS wygra wybory, jest jasne od I tury wyborów prezydenckich. Pytanie tylko, czy będzie rządził sam, czy w jakiejś konfiguracji. Żeby PiS nie wygrało wyborów, musiałaby wybuchnąć bomba atomowa"
Rokita mówi także o roli prezydenta Dudy:
"Duda nie ma temperamentu rewolucjonisty, radykała, jest miękki w swojej istocie, w kwestii charakteru i poglądów. Ta jego droga od Unii Wolności do twardego PiS-u pokazuje to bardzo wyraźnie. Duda jest typowym reprezentantem współczesności, świata miękkich wartości. To nie jest człowiek, który wierzy twardo w jakieś ideologie. Jest mało prawdopodobne, żeby mobilizował swoich zwolenników do ideologicznych czy partyjnych kampanii przeciwko politycznym rywalom. Nie wydaje mi się, żeby był przywódcą, który by maszerował po zdobyciu okopów platformerskich na białym koniu, z szablą, jak hetman w otoczeniu Najświętszej Panienki i wszystkich świętych, z Terlikowskim i innymi w odwodzie"
Według Rokity, dla Dudy atutem są szefowie MON i MSZ, którzy też mają interes w tym, by współpracować na polu polityki zagranicznej:
"Pewnym atutem dla Dudy są takie postaci w rządzie, jak Tomasz Siemoniak czy Grzegorz Schetyna, którzy też mają interes w tym, by współpracować na polu polityki zagranicznej. Może być tak, że na polu wewnętrznym Duda będzie krytyczny wobec Kopacz i rządu w związku z kampanią wyborczą, a koncyliacyjność i gotowość współpracy będzie manifestował na polu polityki zagranicznej i obronnej, kooperując z Siemoniakiem i Schetyną. Jest to jakaś koncepcja rozwiązania sytuacji, z której – uczciwie mówiąc - nie ma dobrego wyjścia"
Przyznaje także, że obecny PiS jest zupełnie inny, niż 4 czy 8 lat temu:
"Mowa programowa Beaty Szydło z Katowic sprzed kilku tygodni była zdumiewająca, w całości poświęcona problematyce socjalnej. Przeciwnikiem stał się kapitalista, przede wszystkim zagraniczny, a partnerami do robienia polityki rozmaite upośledzone grupy społeczne. Ta wizja świata jawi mi się jako w PiS-ie całkowicie nowa. Do tej pory podstawowa dychotomia, która rządziła ideologią tej partii, dzieliła ludzi na mainstream i niezłomnych. Gdzie teraz są zdeprawowane elity, które zniszczyły państwo polskie, gdzie są sprzedajni sędziowie, korporacje opanowane przez nepotyzm, służby specjalne rządzące gospodarką? Te pytania PiS-owskiej polityki wynikały po części z przesadzonej, ale po części z prawdziwej diagnozy. Tymczasem Beata Szydło nawet do tej diagnozy nie nawiązała! Jej wyrzeczenie się ideologii PiS-owskiej - jeśli by traktować "mowę katowicką” jako rzeczywisty plan polityczny - było totalne. Odpowiadając na pana pytanie wprost - to jest kompletnie inny PiS"

12:55

Rzecznik MON pisze do Rady Etyki Mediów ws. tekstu "Wprost". "Biznesy naczelnego z PZL Mielec"
Rzecznik MON pisze do Rady Etyki Mediów ws. tekstu "Wprost" W niedzielę przed południem rzecznik MON Jacek Sońta opublikował na TT pismo, które skierował do Rady Etyki Mediów ws. tekstu "Wprost" o przetargu na śmigłowce. Jak pisze Sońta, tygodnik i jego redaktor naczelny atakują "rozstrzygnięcia niekorzystne dla PZL Mielec i starają się wpływać na opinię publiczną, nie ujawniając swoich powiązań biznesowych z oferentem [w przetargu]".

19:08

Witold Zembaczyński jedynką Petru w Opolu
Witold Zembaczyński jedynką Petru w Opolu Ryszard Petru systematycznie ogłasza kolejne jedynki na listach NowoczesnejPL. W niedzielę na konferencji prasowej w Opolu ujawnił, że w tym mieście z pierwszego miejsca wystartuje Witold Zembaczyński - syn wieloletniego prezydenta Opola Ryszarda Zembaczyńskiego. Jak powiedział na konferencji:
"Na czołowych miejscach list PO nie ma reprezentanta stolicy regionu. To jeden z głównych powodów, dla którego stanąłem w wyścigu wyborczym. Opole potrzebuje reprezentanta w Warszawie, by rozwiązywać problemy miasta".
Zembaczyński jest też członkiem Stowarzyszenia "Opole na Tak". Jak zauważa lokalny serwis 24opole, z tego stowarzyszenia powstał w wyborach komitet Arkadiusza Wiśniewskiego, obecnego prezydenta miasta.