Relacja Live

26.03.2015

10:18

CYTATY PORANKA: Napieralski pozywa Millera, Grupiński: PiS wyrzuca program Lecha Kaczyńskiego
-- GRZEGORZ NAPIERALSKI W KONTRWYWIADZIE RMF: Za chwilę mój pełnomocnik złoży wniosek do sądu powszechnego. Przeciwko Leszkowi Millerowi, przeciwko łamaniu zasad w Sojuszu Lewicy Demokratycznej. -- "LESZKU, TO NIE TWOJA WŁASNOŚĆ": Pozywam tych ludzi, którzy uważają SLD za własny folwark. Ja uważam, że Leszek Miller uważa partię za swoją prywatną. Mówię dzisiaj do niego, Leszku to nie jest twoja własność. SLD jest nas wszystkich tak, my wszyscy tworzymy Sojusz Lewicy Demokratycznej, to nie może być prywatna partia jednej osoby, bo ma takie widzimisię więc będzie kogoś wyrzucać, nie wyrzucać. Jeszcze do tego łamać statut, nie ma na to mojej zgody. -- NAPIERALSKI O NOWYM RUCHU POLITYCZNYM: Widać, że Leszek Miller wszystko blokuje. Ale można tak naprawdę dzisiaj zbudować - również z udziałem ludzi SLD czy z SLD - ciekawy, otwarty ruch polityczny, nowoczesny, na który jest dzisiaj miejsce i zapotrzebowanie. Bo widać, że wyborcy są zmęczeni Platformą Obywatelską i PSL-em, a na PiS głosować nie chcą. -- JAK MÓWI DALEJ: Jest Wojciech Olejniczak, Katarzyna Piekarska, Piotr Guział. Proszę zobaczyć, co się wydarzyło w Warszawie. Piotr Guział miał dwa razy większy wynik niż nasz kandydat. Nasz kandydat miał 4 proc., Piotr Guział miał dwa razy tyle. To trzeba takich ludzi dostrzegać. Ja bym się nie obrażał na nich. -- LESZEK MILLER W POLSKIM RADIU RDC: Grzegorz Napieralski jest przedmiotem zainteresowania sądu partyjnego i będzie rozmawiał z sądem partyjnym, a nie SLD. -- O ALEKSANDRZE KWAŚNIEWSKIM: Przypominam, że Aleksander Kwaśniewski angażował się w tworzenie konkurencyjnego ugrupowania dla SLD [Europa Plus – red.]. Przyłożył zatem rękę do rozbicia lewicy. -- O PODPISACH POD KANDYDATURĄ OGÓREK: Anonimowi działacze niedawno mówili, że będzie problem zebraniem 100 tys. podpisów. Tymczasem, zebraliśmy pól miliona. To jest rewelacyjny wynik. . -- JAROSŁAW KACZYŃSKI W WP.PL NA PYTANIE ŁUKASZA WARZECHY, JAK PRZEKONAĆ W II TURZE WYBORCÓW INNYCH KANDYDATÓW: Ten proces już trwa. To, co mówi Andrzej Duda, jest z jednej strony prospołeczne - tutaj mówię o elektoracie Magdaleny Ogórek - i jednocześnie jest w pewnym dość ostrym - choć nie wyrażonym tak radykalnie - konflikcie z tym, co nazywamy “głównym nurtem” - a to przekaz Pawła Kukiza. Są przesłanki do tego rodzaju wymiany opcji ze strony tych osób i przejęcia głosów przez Andrzeja Dudę, to już jest w jakiejś mierze przeliczone. Pan Duda w II rundzie będzie miał szansę. -- NA PYTANIE, CZY BĘDĄ WYKONYWANE “JAKIEŚ GESTY POD ADRESEM MNIEJSZYCH KANDYDATÓW”: To jest kuchnia sztabu. Ja nie mogę nic na ten temat mówić. W sztabie nie jestem, w kampanii biorę ograniczony udział. Chociaż mam bliski kontakt ze sztabem, to wiele rzeczy mogło mi umknąć. -- O SWOIM WYCOFANIU SIĘ Z KAMPANII: Kiedy rozpoczynaliśmy kampanię, jego [Andrzeja Dudy] rozpoznawalność była stosunkowo niska, dwadzieścia kilka procent. Dziś to ponad 90 proc. Zupełnie wystarczająco, żeby wygrać wybory. Gdybym ja eksponował się w tej kampanii, uzyskanie odpowiedniej rozpoznawalności przez Andrzeja Dudę byłoby dużo trudniejsze. Chcę też odsunąć przeświadczenie, iż pan Duda jest politykiem niesamodzielnym. To wrażenie nieprawdziwe. Choć, jak wiemy, wrażenia mają w kampanii duże znaczenie. -- O TYM, CZY BĘDZIE “KIEROWAŁ PREZYDENTEM DUDĄ Z TYLNEGO SIEDZENIA”: Dialektyka podejrzliwości nie ma granic (...). Jeżeli ktoś jest prezydentem, to jest prezydentem i będzie przeze mnie traktowany jak prezydent, niezależnie od tego, czy jest młodszy, czy starszy, ani niezależnie od tego, jakie relacje z nim miałem wcześniej. -- O POZYCJI DUDY W PIS: Kiedy się patrzy na partię “od środka”, to ona wygląda zupełnie inaczej, niż tak, jak widziana jest nawet przez przenikliwych obserwatorów - ale będących “z zewnątrz”. Andrzej Duda był w partii dużo ważniejszą osobą, niż się wydawało. Wielu ludziom zdarzało się być wpływowymi, ale nie być sławnymi. Mi też to się zdarzało. -- O LIŚCIE PROF. ANDRZEJA NOWAKA: Podszedłem do tego spokojnie i nie mam zamiaru tego komentować. Nie mam też żadnych pretensji o sformułowanie tego rodzaju poglądu. Ale wolałbym, żeby było to w liście do mnie [a nie liście publicznym]. -- RAFAŁ GRUPIŃSKI W TVP INFO NA PYTANIE O ZAPOWIEDŹ 4 SPOTÓW PIS O EURO, O CZYM PISALIŚMY JAKO PIERWSI NA 300: Tak, słyszałem o tym. Jestem coraz bardziej przekonany do tego, że PiS jest partią bez zasad, partią fałszywego marketingu, która wprowadza w błąd opinię publiczną. Bo zmienia zasady swojego programu. -- Pan Andrzej Duda głosi, iż jest wychowankiem Lecha Kaczyńskiego - choć wszyscy wiemy, że jest wychowankiem Zbigniewa Ziobry. Tymczasem chciałbym przed puszczeniem spotów przez PiS przypomnieć, że 28 października 2008 r. - po Radzie Gabinetowej - prezydent Kaczyński mówił, że najważniejsze jest, żebyśmy mieli perspektywę, kiedy wejdziemy do strefy euro, bo - jak stwierdził - dla niego najważniejszy jest rozwój Polski. To są słowa Lecha Kaczyńskiego. To była Rada Gabinetowa po analizie, jak kryzys zaczyna oddziaływać na Polskę. Lech Kaczyński wyszedł z tamtej Rady zadowolony, co można odnaleźć w materiałach prasowych z tamtego czasu. -- W marcu roku następnego [2009] Lech Kaczyński mówił, że jest w każdej chwili gotów rozmawiać, kiedy Polska powinna wejść do strefy euro. Nie był zwolennikiem szybkiego wejścia, ale uważał, że dla rozwoju Polski wejście do strefy euro jest niezwykle ważne. Dziś PiS robiące spoty o tym, że euro jest czymś fatalnym dla Polski, jest oczywiście wyrzuceniem przez okno programu, którego Lech Kaczyński był w jakimś sensie zwolennikiem. -- Tym się różnił Lech Kaczyński [od Jarosława Kaczyńskiego], dlatego jest politykiem wyżej cenionym niż jego brat. -- “PIS NIE WIERZY W NASZĄ SIŁĘ”: Z 10 krajów, które wchodziły razem z nami do UE, tylko 3 nie weszły do eurolandu. Weszły nawet wszystkie małe kraje nadbałtyckie. I żadnej katastrofy tam nie było. Malutkie kraje sobie poradziły, to Polska sobie nie poradzi? PiS nie wierzy w polską gospodarkę? Nie wierzy w Polaków? Nie wierzy w naszą siłę? -- “PIS GRA NA MOSKIEWSKICH INSTRUMENTACH”: Przy dzisiejszej agresji Rosji, jesteśmy w sytuacji, gdy wejście do serca Europy, czyli grupy państw, których skupia wspólna waluta, jest w najwyższym interesie Polski. Jest gwarancją dodatkowego bezpieczeństwa dla nas. Jeśli PiS tego bezpieczeństwa nie chce, to gra na moskiewskich instrumentach. -- BEATA SZYDŁO W SYGNAŁACH DNIA PR1: Zwracamy się teraz do tego 1,6 mln osób - a właściwie więcej, bo podpisy wciąż napływają - którzy złożyli podpisy, żeby co najmniej jeszcze 5 osób przekonali [do głosowania na Andrzeja Dudę]. To jest oczywiście ogromna praca wielu ludzi, tych, którzy się podpisali, którzy angażowali się w zbieranie podpisów. -- O EURO W KAMPANII: Prezes Jarosław Kaczyński oddał sedno sprawy w tych wyborach. Bo te wybory są o polskiej przyszłości, czyli również o euro. Złotówka gwarantuje dziś bezpieczeństwo, to, rodziny mogą spokojnie myśleć o zorganizowaniu Świąt [wielkanocne]. Chociaż i tak w wielu miejscach w Polsce jest tak, że nawet złotówka tego nie gwarantuje. -- O EURO W KONTEKŚCIE “BIEDY POLAKÓW”: Andrzej Duda nie zgodzi się na euro, dopóki Polacy nie będą zarabiać na poziomie Europejczyków, a polska gospodarka nie będzie stabilna. Znalezienie się w tej strefie oznaczałoby dla Polaków biedę. -- O DĄŻENIACH PBK DO EURO: Polacy mają prawo wyboru i odniesienia się do stanowiska poszczególnych partii politycznych. Bronisław Komorowski w kampanii w 2010 roku deklarował, że nie chce podwyższenia wieku emerytalnego po czym podpisał ustawę zmieniającą ten wiek. Nie mam zaufania do Komorowskiego nawet, jeśli mówi, że nie jesteśmy jeszcze w strefie euro to nie wiem, czy nie podejmie takich działań, żeby ta strefa coraz bardziej się do nas przybliżała. -- LESZEK MILLER W JNJ TVN24 O WYROKU WS. CIA: Państwo zamiast ścigać terrorystów, realizuje ich roszczenia. To jest niesłychane. -- O NAGRANIU JEGO ROZMOWY Z KWAŚNIEWSKIM: Jeżeli taka taśma istnieje, to niewątpliwie kiedyś zostanie upubliczniona. Bo, jak wiemy, w Polsce nie ma tajemnic. Tajemnice można sobie kupić za 3 zł, kupując gazetę. -- NA PYTANIE, CZY POWINNO BYĆ REFERENDUM WS. EURO, JAK STWIERDZIŁ W “FPF” ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI: Mam inne zdanie w tej sprawie, niż mój przyjaciel [o Aleksandrze Kwaśniewskim], ponieważ takie referendum już się odbyło - w momencie referendum za lub przeciw Unii. Euro jest zapisane w traktacie akcesyjnym, który miałem zaszczyt podpisać, chociaż nie ma określonej daty przystąpienia. -- NA PYTANIE, CZY MILLER “ŁAPIE SIĘ ZA GŁOWĘ” W KONTEKŚCIE MAGDALENY OGÓREK: Nie, przeciwnie. Zostawmy na chwilę sondaże. Prawdziwy będzie 10 maja. Pani Magdalena Ogórek odbywa szereg spotkań, odpowiedziała wczoraj na wszystkie pytania - taką otrzymałem mam informacje. Spotyka się z dziennikarzami, wyborcami. Wywołuje ogromne zainteresowanie, entuzjam, jestem pewny, że będzie pięła się w sondażach. Proszę o chwilę cierpliwości. -- O ROSJI: No oczywiście, że rosyjskie siły nie koncentrują się przy naszych granicach. [O obwodzie kaliningradzkim] To są kolejne ćwiczenia, których w historii naszych stosunków mieliśmy ogromnie dużo. -- O SŁOWACH OGÓREK O ROSJI: Pani Ogórek ma rację, że nie grozi nam żaden konflikt z Rosją. Żadnego konfliktu nie będzie. -- BOGDAN RYMANOWSKI: Jest mądrzejsza od tych NATO-owskich generałów, którzy mówią: “słuchajcie, jest niebezpiecznie”? -- LESZEK MILLER: Jeden generał. Jeden generał głównodowodzący w Europie tak mówi. Zresztą, czynniki polityczne NATO zwróciły mu już na to uwagę. -- RYMANOWSKI: To mądrzejsza jest pani Ogórek od generała NATO? -- MILLER: Tak, jest mądrzejsza. -- GRZEGORZ NAPIERALSKI W KONTRWYWIADZIE RMF FM O POMYŚLE SLD DOT. ODSZKODOWAŃ ZA REFORMY BALCEROWICZA: Ja myślę, że to chęć zwrócenia na siebie uwagi. Nie wyszło to moim kolegom i koleżankom a szczególnie Millerowi. -- FRAGMENT ROZMOWY O MAGDALENIE OGÓREK: -- Konrad Piasecki: Zdołał pan już rozpalić w sobie entuzjazm dla kandydatury Magdaleny Ogórek? -- NAPIERALSKI: A proszę mi przypomnieć, ile ma procent Magdalena Ogórek ostatnio? -- 4-5, czasami 6. -- NAPIERALSKI: Czasami 2. -- No czasami 2. -- NAPIERALSKI: To chyba nie jest szczyt marzeń SLD jeśli chodzi o wybory prezydenckie. A pan na Magdalenę Ogórek zagłosuje, jako obywatel? -- Głosowania są tajne, na szczęście. -- O OGÓREK: TO NIE JEST KANDYDATURA SLD: To nie jest kandydatura SLD, co ciekawe. Gdyby to była kandydatura, wybrana przez konwencję krajową Sojuszu Lewicy Demokratycznej myślę, że zaangażowanie SLD byłoby inne i też dla mnie byłaby to oczywista kandydatura. Dzisiaj sam Leszek Miller mówi, że to jest niezależna kandydatka. --"MILLER STRACIŁ INSTYNKT": Proszę zobaczyć, co w ogóle dzieje się w SLD po wyborach samorządowych i do Parlamentu Europejskiego, teraz w kampanii prezydenckiej. Jest takie powiedzenie: sportowca poznaje się po jego ostatnich wynikach. Te ostatnie wyniki dla SLD, mówię to naprawdę z ubolewaniem, są bardzo niekorzystne. Straciliśmy 1/3 wyborców w wyborach do Parlamentu Europejskiego, kilka tysięcy samorządowców i bardzo słaby wynik w wyborach samorządowych, teraz nie najlepsza kampania prezydencka - to pokazuje, że Leszek Miller stracił instynkt. Dzisiaj powinien się zastanowić, co dalej, ze sobą i z SLD. -- ANNA GRODZKA W SALONIE POLITYCZNYM TRÓJKI PODPISACH: Jak na wczoraj mieliśmy 82 tys. Może się nie udać. Możliwe, że jest to mój ostatni dzień kampanii prezydenckiej. Jest to jakaś porażka, ale tego należało się spodziewać. -- O POPARCIU INNYCH KANDYDATÓW: W przyszłym tygodniu wydamy komunikat, czy kogoś popieramy i w jaki sposób. -- NA PYTANIE, CZY PRZED WYBORAMI PARLAMENTARNYMI BĘDĄ PRÓBY ŁĄCZENIA LEWICY: Myślę, że na pewno. W wypadku wyborów parlamentarnych wola łączenia będzie większa. Jestem za ideą połączenia sił lewicy i będę aktywna w próbach jej realizacji (...). Potencjał lewicowy nie jest w polskim parlamencie, on jest w wyborach. -- GRODZKA NA PYTANIA, Z KIM MOGŁABY TWORZYĆ NOWE UGRUPOWANIE LEWICOWE: -- O MAGDALENIE OGÓREK: Na razie nie zostałam zachęcona. -- O JANUSZU PALIKOCIE: Taka próba już była. On sam odcina się od lewicy. -- O LESZKU MILLERZE: Na pewno nie. -- O WANDZIE NOWICKIEJ: Być może. -- O EURO W KAMPANII: To dyskusja nierealna, temat sztucznie wprowadzony do kampanii. Fot. WP.PL, TVN24, Polskie Radio, RMF FM, TVP Info

11:25

4 wersje spotu Dudy: Euro to bieda, polski złoty to rozwój. "O tym też rozstrzygną te wybory"

"Mamo, dlaczego nas na nic nie stać? Synku, bo jest euro, bo jest drogo" - to kluczowa wymiana zdań, która jest centralnym elementem jednej z wersji spotu PiS o euro. Przekaz jest prosty: euro to drożyzna i bieda. Początek klipu, który 300POLITYKA publikuje jako pierwszy to wypowiedź prezydenta Komorowskiego w Paryżu, gdy mówi o przyjęciu wspólnej waluty.

https://youtu.be/uN9yC-xvL-E

Zgodnie z naszymi informacjami, spot przygotowany jest w 4 wersjach. Oto 3 pozostałe: Apteka (osoby starsze, ceny leków):

https://youtu.be/TYIM1WT_Mzg

Jest też wersja, które pokazuje dyskusję przy rodzinnym stole, gdzie brakuje jednej z osób, bo nie mogła przyjechać ze względu na ceny biletów.

https://youtu.be/OtnukV9bhO0

Wersja z kredytem skierowana jest bezpośrednio do wyborców z dużych miast, którzy tworzą też elektorat PO.

https://www.youtube.com/watch?v=oc6yZ4jJOcU

PiS przygotowuje tez odrębną wersję radiową. Spoty łączy archiwalna wypowiedź Bronisława Komorowskiego z Paryża i przekaz Dudy: "Tak dla Europy, nie dla euro".

Dziś o euro Jarosław Kaczyński ma mówić w "Rozmowach niedokończonych" w Radio Maryja. Jego główny przekaz ma dotyczyć również tego, aby mówić o euro i drożyźnie w trakcie Wielkanocy, przy rodzinnych stołach.


13:03

Spot Palikota oparty o prawdziwą historię partnera Barbary Nowackiej

- Bez części moralizatorskiej, ale mój partner dokładnie taką historię opowiedział - potwierdza w rozmowie z 300POLITYKĄ Barbara Nowacka. Nowy spot Janusza Palikota, chwalony przez komentatorów politycznych - chociażby przez Michała Majewskiego - pokazuje, jak chłopak zbierający podpisy pod kandydaturą Bronisława Komorowskiego, w rzeczywistości głosuje na Palikota.

Ten pomysł nie został wymyślony przez sztabowców kandydata Twojego Ruchu, tylko oparty na tym, co opowiedział im partner Barbary Nowackiej, Maciej.

Całą historię sprzed kilku dni opowiedziała nam Nowacka. W centrum Warszawy nikt nie chciał podpisywać się pod kandydaturą Komorowskiego, a akurat partner Nowackiej chciał - jak mówi 300POLITYCE Nowacka - bo podpisuje się wszystkim, oprócz skrajnych, prawicowych kandydatów.

Jak słyszymy dalej: Młody człowiek, który zbierał podpisy, zapytał go, czy skoro złożył swój podpis, to zamierza głosować na obecnie urzędującego prezydenta? - W II turze zobaczę, kto będzie, jak mój kandydat, to na niego, a jak Komorowski, to pewnie na Komorowskiego, ale w I turze na mojego - odpowiedział partner Nowackiej.

Wtedy młodzieniec, który zbiera podpisy, zapytał: a na kogo pan będzie głosował, jeśli mogę spytać? Na co on odpowiedział: na Janusza Palikota. Młody człowiek odpowiedział: to tak, jak ja.

Jak mówi Barbara Nowacka: - Maciej wrócił do domu bardzo ubawiony historią, którą opowiedziałam potem Januszowi oraz pozostałym kolegom. I stąd spot.

https://www.youtube.com/watch?v=2B7Syl6WFvg

Fot. YouTube


13:53

Grodzka kończy kampanię z 85 058 podpisów. Zieloni już teraz zapowiadają start w wyborach do Sejmu

To już pewne: Anna Grodzka, kandydatka "Zielonych", nie zebrała wymaganej liczby podpisów i nie zarejestruje się jako oficjalny kandydat na urząd prezydenta. Jednak komitet ją wspierający jest dobrej myśli: członkowie Partii Zielonych uważają, iż kampania Grodzkiej była wstępem do wspólnego startu "lewicy społecznej" w wyborach parlamentarnych. O tym, czy i kogo poprze Anna Grodzka w wyborach - oraz w jaki sposób - jej sztab i ona sama poinformują w przyszłym tygodniu.

W czwartek rano Grodzka w radiowej "Trójce" przyznała, iż zebrała 82 tys. podpisów. Jak mówiła: - W ostatnich momentach jest duży spływ podpisów. Stale je zbieramy, ale może się nie udać (...). Możliwe, że jest to ostatni dzień mojej kampanii prezydenckiej. Kandydatka "Zielonych" ubolewała nad mnogością kandydatów lewicowych i tym też tłumaczyła niezebranie przez jej sztab wymaganej liczby podpisów.

W rozmowie z nami we wtorek Grodzka wierzyła jeszcze w rejestrację. Jak powiedziała: - Wciąż walczymy.

W czwartek rano otrzymaliśmy z otoczenia Anny Grodzkiej sms: „Wczoraj wieczorem było 82 058 [podpisów], ale czekają do końca. Dziś właśnie trwa narada w sztabie. Ale wiem, że ludzie jeszcze wczoraj wysyłali zebrane listy (pisali o tym do nas), ale obawiamy się, iż mogą dotrzeć już po terminie”.

Jak zapowiadają "Zieloni", kampania Grodzkiej - formalnie zakończona niepowodzeniem - może być wstępem do wspólnego startu "lewicy społecznej" w wyborach parlamentarnych.

W wydanym w czwartek komunikacie "Zieloni" piszą: "Nasz komitet ogłosił w lutym tego roku prawybory lewicowego kandydata na prezydenta, aby zjednoczyć lewicę pozaparlamentarną wokół jednej kandydatury. Jesteśmy przekonani, że gdyby tak się stało, dziś kandydatka lub kandydat lewicy społecznej rozpoczynaliby kolejny etap kampanii prezydenckiej. Ten początkowy zamiar się nie powiódł, ale w trakcie kampanii otrzymaliśmy wsparcie od wielu lewicowych środowisk, które pozwala wierzyć, że obecna kampania może być wstępem do wspólnego startu lewicy społecznej w wyborach parlamentarnych. Chcemy stanąć do nich wspólnie".

Fot. FB Anny Grodzkiej


16:21

Sztab PBK składa dodatkowe 400 tys. podpisów w PKW

400 tys. dodatkowych podpisów złożył w PKW sztab wyborczy Bronisława Komorowskiego. Oznacza to, że łącznie pod kandydaturą obecnie urzędującego prezydenta podpisało się nieco ponad 650 tys. Polaków.

Jeszcze wczoraj prezydent twierdził, że nie ściga się na ilość podpisów. W Radiu Zet mówił: - Nie przywiązuję do tego większej wagi, ani na pierwszeństwo, ani na ilość głosów się nie ścigaliśmy, chodziło o to żeby w miarę przyzwoicie, to znaczy z bezpieczną górką złożyć te podpisy, bo ścigać się trzeba na programy, na stanowiska polityczne, na dokonania dla Polski, a nie na ilość podpisów, ani tym bardziej na to kto, kiedy złożył podpisy.

W połowie marca sztab Komorowskiego złożył w PKW 250 tys. podpisów. Bronisław Komorowski jest już zarejestrowanym kandydatem na urząd prezydenta RP.

To sporo mniej, niż Andrzej Duda, choć więcej, niż Magdalena Ogórek. Kandydat PiS zebrał 1,6 mln podpisów. Kandydatka SLD - 510 tys.



Fot. 300POLITYKA


18:17

BLOG MIGALSKIEGO: Koniec lewicy w Polsce?

Znamy już nazwiska tych, którzy ubiegać się będą o stanowisko prezydenta RP. To dziewięć osób (jeśli zarejestruje się Grzegorz Braun, to liczba ta wzrośnie do dziesięciu). Zastanawiające jest to, że spośród tej dziewiątki/dziesiątki jedynie dwoje kandydatów przyznaje się do lewicowości. Nie ma lepszego dowodu na to, że lewica w Polsce dokonuje właśnie żywota.

Tylko Magdalena Ogórek i Janusz Palikot samoidentyfikują się jako reprezentanci lewicy, ale nawet w ich przypadku jest to dyskusyjne.  Ten drugi dokonał już tylu zakrętów ideologicznych, że traktowanie z powagą jego deklaracji co do wyznawanych przezeń wartości jest wielce ryzykowne. Za kilka tygodni Palikot może je zmienić o 180 stopni i porzucić jak zbędny balast. Z kolei poglądów na sprawy ekonomiczne Magdaleny Ogórek nie znamy zupełnie, a w kwestiach aksjologicznych bliżej jej jest do centrum, niż do klasycznej lewicy. W przypadku obojga trudno więc mówić o reprezentowaniu światopoglądu lewicowego, a nawet jeśli odważyć się to, to i tak musi budzić zdumienie, że po zsumowaniu ich wyników są oni atrakcyjni dla niespełna 10% polskiego elektoratu.

Co stało się więc z wyborcami lewicowymi, że nie chcą oni głosować na lewicowych, przynajmniej deklaratywnie, kandydatów na prezydenta? Gdzie jest owe 41% elektoratu, które w 2001 roku dało władzę SLD, a z Leszka Millera uczyniło „kanclerza”? Gdzie podziali się ci, którzy przed 15-tu laty zapewnili łatwe zwycięstwo już w pierwszej turze Aleksandrowi Kwaśniewskiemu?

Odpowiedź jest prosta – zasilili oni partie „prawicowe” i popierają dziś „prawicowych” kandydatów. Bo oni, partie i kandydaci, oferują im po części to, co normalnie przynależy do rezerwuaru lewicowych postulatów. Komorowski i PO chcą in vitro i przyjęcia ustaw antyprzemocowych, Duda i PiS szermują etatystycznymi hasłami gospodarczymi, Korwin chce legalizacji marihuany, Jarubas i PSL prześcigają się w prorosyjskich deklaracjach, Kukiz spotyka się na blokadach z Beger i Izdebskim itp. Każdy z kandydatów ukradł część haseł, do tej pory będących własnością polskiej lewicy. Rozparcelowali między siebie wszystko, co konstytuowało przez lata polską lewicę – pozostawiając jej jedynie tęsknotę na PRL i trochę antyklerykalizmu.

W ten oto sposób Polska staje się jedynym krajem w Europie, w którym skutecznie znika lewica jako relewantny podmiot polityczny. Kiedyś podobne zjawisko widać było w Irlandii, ale w Polsce i w naszej części kontynentu to zjawisko całkowicie nowe. Lewica się nam rozpływa, roztapia, znika powoli, ale skutecznie. I elekcja prezydencka jest ważnym etapem oraz akceleratorem tego procesu. Czyżbyśmy więc mieli się przygotowywać do tego, że lewicy zabraknie w przyszłym parlamencie? Oto pytanie, na które odpowiedzi będzie można udzielić szybko po wyborach prezydenckich. Smuta, w której znalazła się polityczna lewica w Polsce, każe głęboko zastanowić się nad tym, czy nie będzie to skutkować całkowitym zniknięciem partii lewicowych z Sejmu. Byłaby to unikalna sytuacja w całej Europie. Liderzy naszej lewicy robią jednak wszystko, by ten scenariusz uprawdopodobnić.

fot. SLD


19:17

Tanajno 10. zgłoszonym kandydatem. Twierdzi, że ma 130 tys. podpisów

Sztab, zgodnie z zapowiedzią, zgłosił o 18:00 w PKW kandydaturę Pawła Tanajno. Przedstawiciel Demokracji Bezpośredniej twierdzi, że zebrał 130 tys. podpisów. To 10. zgłoszony kandydat, choć PKW na razie zarejestrowała 5.

Tanajno wśród swoich postulatów wymienia m.in. przewalutowanie kredytów we frankach na ich wartość w złotówkach, z chwili zaciągnięcia kredytu, 500 zł na każde dziecko w rodzinie czy jednomandatowe okręgi wyborcze z prawem odwołania posła.

Jedyną niewiadomą pozostaje jeszcze to, czy Wanda Nowicka i Grzegorz Braun zebrali wymaganą ilość podpisów. Wicemarszałek Sejmu nie odbierała dzisiaj telefonu i nie odpowiadała na prośby o kontakt. Braun ma podobno 105 tys.


19:24

Kaczyński zapowiada na czerwiec konferencję personalną i mówi, że Duda wygrał cichą wewnętrzną konkurencję [10 fragmentów z TV Trwam i Radia Maryja]

Prezes PiS pojawił się w "Rozmowach niedokończonych" - audycji, w której gościł ostatnio Andrzej Duda - i mówił m.in. o planowanej na czerwiec konferencji mającej pokazać rządowe zaplecze PiS. Oto kluczowe cytaty z wywiadu z Jarosławem Kaczyńskim.


  • O CZERWCOWEJ KONFERENCJI: W czerwcu jest konferencja, która pokaże, że jesteśmy przygotowani w sensie personalnym [do objęcia władzy]. Zawsze jest pytanie: co, ale też pytanie: kto?



  • O GABINECIE CIENI: To coś, co udaje się tylko w Anglii. To zwyczaj jednego kraju i tam to świetnie wychodzi. To nie wychodzi w Europie kontynentalnej. Gabinet cieni przygotował Donald Tusk i potem tylko jeden minister z tegoż gabinetu znalazł się w rzeczywistym rządzie, ale nie został ministrem obrony - jak zakładano - a ministrem kultury [co ma podważać sens tworzenia gabinetów cieni]. Więc my nie zrobimy gabinetu cieni, ale pokażemy zespoły ludzi, którzy mogą być ministrami i wiceministrami. Nie będziemy z góry pokazywać palcem: ten będzie ministrem tego, a ten wiceministrem tego. Tylko pokażemy, że tacy ludzie są, że my jesteśmy zdolni do tego, że jesteśmy w stanie obsadzić stanowiska w rządzie (...). Dla nas celem w samym sobie nie jest władza. Celem jest zmiana w Polsce. Jest celem także powstrzymanie ofensywy zła w sferze kultury, obyczaju. Chcemy naprawdę, by Polska się uchroniła przed tą panującą dziś w Europie chorobą. A to jest tak jak z epidemią - jeśli w Europie panowałaby nie daj Boże jakaś epidemia, to Polska powinna zrobić wszystko, żeby w Polsce jej nie było. Liczymy na zwycięstwo bezwzględne.



  • O ANDRZEJU DUDZIE: Wygrał taką cichą wewnętrzną konkurencję. Ja nie startowałem w tej konkurencji. Uznałem, że nie ma w tej chwili sensu, żebym ubiegał się o stanowisko prezydenta. Z różnych powodów. Były badania, różne oceny, była też jedna pani [brana pod uwagę w kontekście startu]. Okazało się, że Andrzej Duda ma najwięcej atutów, najwięcej zalet. Jest człowiekiem, który pokazuje Polakom perspektywę dobrej zmiany - nie radykalnej, ale spokojnej, prowadzącej do celu, czyli aby polskim rodzinom żyło się lepiej. Żeby Polska mogła się rozwijać, żeby była bezpieczna (...). Musimy zatrzymać proces rozkładu Polski, a zacząć proces pozytywnych zmian.



  • O ZŁOTYCH CZASACH: Pan Komorowski twierdzi, że dziś mamy złote czasy. GUS ogłosił wczoraj, że średni dochód na głowę mieszkańca Polski wynosi 1384 zł. TV Republika pytała przechodników, czy to dużo, czy mało. Nie było nikogo, kto by potwierdził, że to dużo. Więc to nie są złote czasy. Do złotych czasów nam daleko.



  • O WŁAŚCIWYM PODZIALE: Dzisiaj właściwy podział to ci, którzy zmian nie chcą, i tacy, którzy chcą, żeby Polska się zmieniła. Żeby Polską rządzili ludzie którzy uznają demokrację i mają receptę na naprawę problemów polskiego życia społecznego.



  • O PODZIALE NA POLSKĘ RACJONALNĄ I RADYKALNĄ: Bardzo niedobry zabieg. On nawiązuje do 2005 r., do podziału na Polskę solidarną i liberalną. Tylko że to były wówczas pewne koncepcje, idee. Dzisiejszy podział ma inny charakter. Słowo “radykalny” ma charakter deprecjonujący. Nie zgadzam się na taki podział. To jest podział, którego sens jest następujący: ci, którzy się zgadzają z panem Komorowskim, mają prawa polityczne, których wybrańcy winni rządzić. Ci, którzy mają inne poglądy - wcale nie radykalne, tylko rozsądne - na prawo te nie zasłużyli. Mamy nawiązanie do moherowych beretów - o których mówił Donald Tusk. Ten, kto się daje na takie podziały nabierać, wykazuje się naiwnością.



  • O KOMOROWSKIM I DUDZIE: To kandydat partyjny [Bronisław Komorowski], w najczystszym znaczeniu tego słowa. Reszta to kamuflaż wyborczy. My nie udajemy, że nasz kandydat nie jest kandydatem PiS, jednocześnie jest także kandydatem szerszym - w sensie dbania o interesy obywateli. Bronisław Komorowski jest dokładnie tak obywatelskim kandydatem, jak obywatelska jest Platforma.



  • O SKOK: Jeśli mówimy o jakiejś aferze, to afera była w Wołominie. Wołomin nie miał nic wspólnego - poza nazwą - z systemem SKOK-ów. Nie był pod nadzorem senatora Biereckiego. W Wołominie SKOK-em rządzili ludzie WSI. A to Bronisław Komorowski stwierdził, iż rozwiązanie tej służby było zbrodnią i hańbą. To oświadczenie niesłychane. To była organizacja ściśle związana z GRU, który miał gorszą opinię nawet niż KGB.



  • O PBK I WSI: Było zdjęcie. Wiemy, że człowiekiem pracującym w jednej z firm związanych z Wołominem i panem P., pracował - czy pracuje w dalszym ciągu - syn prezydenta Komorowskiego (...).Ja aneksu o WSI nie zdołałem przeczytać - miałem tyle zajęć, że nie dałem rady - ale nie ulega wątpliwości, że tam musiały być rzeczy, których bardzo obawia się pan Komorowski. Gdyby w Polsce normalnie funkcjonowała demokracja, to nikt nie mógłby zostać głową państwa bez wyjaśnienia tego rodzaju wątpliwości.



  • O BIERECKIM I ZWIĄZKACH PBK Z WSI: To sprawa do wyjaśnienia, jeśli chodzi o pewne kwestie etyczne, gdy idzie o senatora Biereckiego. My przecież pewne działania podjęliśmy. To przede wszystkim sprawa do wyjaśnienia w kontekście związków obecnego prezydenta z WSI. Bo charakter tych związków bezpośrednio dotyczy bezpieczeństwa państwa.


20:53

OBRAZ DNIA: Duda jedzie do sklepu na Słowację, Sobieniowski: był w najbardziej proeuropejskiej partii - UW, Palikot: Kolejne dwa trupy polityków lewicy

-- W PIĄTEK O 9:00 OŚWIADCZENIE BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO.

-- W PIĄTEK ANDRZEJ DUDA JEDZIE NA SŁOWACJĘ, W PLANACH ZAKUPY W SKLEPIE COOP, A PÓŹNIEJ W BIEDRONCE.

-- 4 WERSJE SPOTU DUDY: EURO TO BIEDA, POLSKI ZŁOTY TO ROZWÓJ: “Mamo, dlaczego nas na nic nie stać? Synku, bo jest euro, bo jest drogo - to kluczowa wymiana zdań, która jest centralnym elementem jednej z wersji spotu PiS o euro. Przekaz jest prosty: euro to drożyzna i bieda (...) PiS przygotowuje tez odrębną wersję radiową. Spoty łączy archiwalna wypowiedź Bronisława Komorowskiego z Paryża i przekaz Dudy: ‘Tak dla Europy, nie dla euro’”. https://300polityka.pl/news/2015/03/26/nowy-spot-dudy-euro-to-bieda-polski-zloty-to-rozwoj-o-tym-tez-rozstrzygna-te-wybory/

-- SZTAB BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO SKŁADA DODATKOWE 400 TYS. PODPISÓW W PKW: “Oznacza to, że łącznie pod kandydaturą obecnie urzędującego prezydenta podpisało się nieco ponad 650 tys. Polaków”. https://300polityka.pl/news/2015/03/26/sztab-pbk-sklada-dodatkowe-400-tys-podpisow-w-pkw/

-- SPOT JANUSZA PALIKOTA OPARTY O PRAWDZIWĄ HISTORIĘ PARTNERA BARBARY NOWACKIEJ: “ - Bez części moralizatorskiej, ale mój partner dokładnie taką historię opowiedział - potwierdza w rozmowie z 300POLITYKĄ Barbara Nowacka. Nowy spot Janusza Palikota, chwalony przez komentatorów politycznych - chociażby przez Michała Majewskiego - pokazuje, jak chłopak zbierający podpisy pod kandydaturą Bronisława Komorowskiego, w rzeczywistości głosuje na Palikota”. https://300polityka.pl/news/2015/03/26/spot-palikota-oparty-o-prawdziwa-historie-partnera-barbary-nowackiej/

-- JAROSŁAW KACZYŃSKI ZAPOWIADA NA CZERWIEC KONFERENCJĘ PERSONALNĄ I MÓWI, ŻE ANDRZEJ DUDA WYGRAŁ CICHĄ, WEWNĘTRZNĄ KONKURENCJĘ - 10 fragmentów z TV Trwam i Radia Maryja. https://300polityka.pl/news/2015/03/26/kaczynski-zapowiada-na-czerwiec-konferencje-personalna-i-mowi-ze-duda-wygral-cicha-wewnetrzna-konkurencje-9-fragmentow-z-tv-trwam-i-radia-maryja/

-- ANNA GRODZKA KOŃCZY KAMPANIĘ Z 85 058 PODPISÓW: “Członkowie Partii Zielonych uważają, iż kampania Grodzkiej była wstępem do wspólnego startu ‘lewicy społecznej’ w wyborach parlamentarnych. O tym, czy i kogo poprze Anna Grodzka w wyborach - oraz w jaki sposób - jej sztab i ona sama poinformują w przyszłym tygodniu”. https://300polityka.pl/news/2015/03/26/grodzka-konczy-sie-kampanie-prezydencka-zebrala-85-058-podpisow/

-- PAWEŁ TANAJNO 10. ZGŁOSZONYM KANDYDATEM W PKW: “Sztab, zgodnie z zapowiedzią, zgłosił o 18:00 w PKW kandydaturę Pawła Tanajno. Przedstawiciel Demokracji Bezpośredniej twierdzi, że zebrał 130 tys. podpisów. To 10. zgłoszony kandydat, choć PKW na razie zarejestrowała 5”. https://300polityka.pl/news/2015/03/26/tanajno-10-zgloszonym-kandydatem-twierdzi-ze-ma-130-tys-podpisow/

*****

#KROPKA:

-- ADAM HOFMAN: Gdyby to była normalna służba, to nie byłoby tych emocji - i wśród polityków, i obserwatorów polityki. To była - wg. wielu - delegatura służb rosyjskich w Polsce. Prezydent się sam w to wplata. Jest obrońcą WSI. Był jej obrońcą w najczarniejszych momentach. Ma ciemne karty z tym związane. I te powiązane ze SKOK-iem [Wołomin]. Nie chcę tego bez specjalistycznej wiedzy rozwijać.

-- HOFMAN DALEJ: Wg. mojej wiedzy - a jest to wiedza z poważnych źródeł - związki prezydenta z Wołominem są głębsze. Zadam pytanie prof. Nałęczowi: czy były członek władz SKOK Wołomin - pan Kleszczewski - jest członkiem komitetu honorowego pana prezydenta? Bo wg. mojej wiedzy jest. Jeśli taki człowiek - z zarządu SKOK Wołomin - jest członkiem komitetu honorowego PBK, to to przestaje być zabawne. Zaczyna robić się krucho z argumentacją, że prezydent nie ma nic wspólnego ze SKOK-iem Wołomin.

-- TOMASZ NAŁĘCZ: Prezydent ma tylko jeden element styczny z tym SKOK-iem. Bardzo angażował się w zdjęcie blokady nałożonej przez PiS, jeśli chodzi o ustawę o SKOK-ach. Dzięki jego determinacji ta pisowska blokada została zdjęta. Zdjęto pisowski parasol nad SKOK-ami. Przecież gdyby prezydent chciał chronić tych przestępców ze SKOK-u Wołomin, to czy forsowałby takie rozwiązanie prawne, które musiałoby doprowadzić do ich upadku?

-- NAŁĘCZ O KLESZCZEWSKIM: Nie wiem, czy jest w komitecie honorowym.

-- NAŁĘCZ O “SPECJALNYM SZTABIE W PIS”: Myślę, że w PiS pracuje jakiś specjalny sztab ludzi, który wyszukuje na siłę nierzeczywiste powiązania PBK [ze SKOK Wołomin].

-- HOFMAN: Nie jestem w PiS.

-- NAŁĘCZ O PBK I WSI: Prezydent nie ma żadnych związków z WSI. Konia z rzędem temu, kto to udowodni. Prezydent, poza tym, że nadzorował tę służbę jako minister obrony, nie miał z WSI nic wspólnego.

-- MONIKA OLEJNIK: Panie pośle [do Hofmana] - musi pan chyba przeprosić prezydenta Komorowskiego, bo pan Kleszczewski nie jest i nie był nigdy w komitecie honorowym pana prezydenta. Właśnie dostałam informację, że nie był.

-- HOFMAN: Od kogo?

-- OLEJNIK: Z Pałacu Prezydenckiego.

-- HOFMAN: A to zadzwonili do pani?

-- OLEJNIK: Mam kontakt z wydawcą.

-- HOFMAN: Ma pani kontakt z bazą! To przybrało formę groteski.

*****

FAKTY TVN

-- NA JEDYNCE: Katastrofa Airbusa we Francji.

-- SPRZECIW WOBEC EURO GŁÓWNYM WĄTKIEM KAMPANII ANDRZEJA DUDY.

-- JAKUB SOBIENIOWSKI: Na rok przed referendum europejskim Duda był w najbardziej proeuropejskiej partii - Unii Wolności.

-- BRONISŁAW KOMOROWSKI: Zadecyduje przyszły parlament.

-- ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI: Konieczne referendum.

-- SOBIENIOWSKI: Niewielu jest chętnych do pospieszania do wstąpienia do strefy euro. Lewica, która różni się we wszystkim innym, jest za wejściem do euro.

-- JANUSZ PALIKOT: 2018, to i tak przed pierwszymi dostawami broni, którą kupuje Polska.

-- SOBIENIOWSKI: Na wzrost cen zwraca uwagę w spocie Duda. Reklamówka podobna do tych z 2005 z lodówką.

-- SĄDOWA WOJNA GRZEGORZ NAPIERALSKI-LESZEK MILLER.

-- PAWEŁ PŁUSKA: Kampania Magdaleny Ogórek wygląda jak siedziba jej sztabu: albo w przebudowie, albo w rozsypce. SLD od dawna traci liderów, znane twarze oraz poparcie.

-- MAREK SIWIEC O NAPIERALSKIM: Nie potrafi zmienić partii, jej lidera, to powinien partię zmienić.

-- GRZEGORZ NAPIERALSKI: Ktoś, to krytykuje, jest od razu wrogiem. Na to się nie zgadzam.

-- STANISŁAW WZIĄTEK: Grzegorz, opamiętaj się.

-- BAR MLECZNY W SŁUPSKU SIĘ BRONI Z POMOCĄ BIEDRONIA - ostatni materiał Faktów. “Nawet ratusz nie byłby w stanie zapłacić kary miliona złotych” - wypowiedź Roberta Biedronia.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- PIERWSZE DWA MATERIAŁY: Katastrofa Airbusa we Francji.

-- MAGDALENA OGÓREK O PODPISACH: To ogromny mandat społeczny.

-- ROBERT TYSZKIEWICZ: Dziś musimy dopełnić tej formalności, że podpisy które zebraliśmy w ostatnich dwóch tygodniach [trafiły do PKW].

-- ANDRZEJ DUDA: Startuje w wyborach na prezydenta RP, wierzę, że te wybory wygram.

-- ANNA GRODZKA: Normalna rzecz, że teraz się nie udało.

-- JANUSZ PALIKOT O NOWICKIEJ I GRODZKIEJ: Kolejne dwa trupy polityków lewicy.

-- GRZEGORZ NAPIERALSKI W MATERIALE O LEWICY: To nie może być tak, że SLD jest prywatnym folwarkiem Leszka Millera.

-- DARIUSZ JOŃSKI: To uderzenie nie tyle w przewodniczącego, co w SLD.

-- TOMASZ KALITA: Czas wyborów to czas mobilizacji, ten, kto próbuje kłaść kłody pod nogi, powinien pójść własną drogą.

-- WOJCIECH SZEWKO: Będę się domagał wyrzucenia Napieralskiego z partii, chociaż robię to z przykrością.

-- MAREK SIWIEC: To rodzaj farsy, tragifarsy. To osłabi SLD.

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- TO MÓJ WIELKI DZIEŃ, SZANOWNI PAŃSTWO - wypowiedź Magdaleny Ogórek na czołówce.

-- Z PRZYKROŚCIĄ MUSZĘ POINFORMOWAĆ, ŻE NIE UDA SIĘ ZAREJESTROWAĆ ANNY GRODZKIEJ - wypowiedź Marka Matczaka na czołówce.

-- PIERWSZY TRZY MATERIAŁY: Katastrofa Airbusa we Francji.

-- CZWARTY MATERIAŁ: Ostatnia chwila na rejestrację kandydatów.

-- DARIUSZ OCIEPA SPRZED PKW: Wanda Nowicka walczy z czasem. Niewykluczone, że przed północą stawi się w PKW. Podobnie Grzegorz Braun. Anna Grodzka może liczyć tylko na cud.

-- MAGDALENA OGÓREK: To 510 tys. podpisów, to ogromna liczba.

-- OCIEPA: Ogórek konsekwentnie powtarza, że prezydent jest od tego, aby stać na straży prawa, a po drugie - trzeba zwiększyć kwotę wolną od podatku do 20 tys. zł.

-- OGÓREK: Jesteśmy w tej chwili za Kambodżą.

-- JANUSZ KORWIN-MIKKE: Kwota wolna powinna wynosić miliard miesięcznie.

-- OCIEPA: Air Korwin One wylądował dzisiaj w Nowym Sączu. Może spokojnie oblatywać Polskę. JKM złożył podpisy ponad 2 tygodnie temu.

-- OCIEPA DALEJ: Sztabowcy PBK niespodziewanie złożyli dzisiaj dodatkowe 400 tys. podpisów.

-- ROBERT TYSZKIEWICZ: W sumie jest to nieco ponad 650 tys.

-- Fragmenty nowego spotu Andrzeja Dudy o euro.

-- JANUSZ PALIKOT: Bardzo źle moralnie oceniam to, co one [Nowicka i Grodzka] zrobiły. To były świństwa z ich strony. Nie mam zamiaru zabiegać o poparcie ze strony osób, które popełniły tego typu kroki.


23:49

Kaczyński w Radiu Maryja o euro, Smoleńsku, wybuchu i dziennikarzach jako "funkcjonariuszach" - kluczowe punkty

W czwartek późnym wieczorem prezes PiS pojawił się w II części audycji "Rozmowy niedokończone" (I część opisaliśmy tu), gdzie prowadzący - w tym także ojciec Rydzyk - pytali go m.in. o tragedię z 10 kwietnia. Kaczyński pierwszy raz w tej kampanii tak mocno odniósł się do Smoleńska. Stwierdził, iż jego zdaniem doszło do wybuchu, a moralną odpowiedzialnością za katastrofę obarczył Bronisława Komorowskiego i Donalda Tuska. Kaczyński mówił też - w ostrych słowach - o polskich mediach. Tych najbardziej znanych dziennikarzy nazwał "funkcjonariuszami". Odniósł się też do euro.

- Nie wierzę, żeby można było inaczej niż wybuchem wytłumaczyć to, co się zdarzyło z tym samolotem [TU154-M] - mówił prezes PiS na antenie Radia Maryja. I dodawał: - Gdyby to zostało oficjalnie postawione, to te władze byłyby w wyjątkowo trudnej sytuacji, bo to one odpowiadały za ten lot. One odpowiadały za brak ochrony prezydenta. Wreszcie odpowiadały za tę niebywałą kampanię przeciwko prezydentowi Rzeczypospolitej. Wielką rolę odegrał w tym także obecny prezydent. Oczywiste jest to, że moralna odpowiedzialność za tę katastrofę obciąża obecną władzę. Bez tej kampanii przeciwko Lechowi Kaczyńskiemu nie doszłoby do tej katastrofy. 

Oto kluczowe fragmenty rozmowy.

-- O EURO I POLSKICH WŁADZACH W TYM KONTEKŚCIE:


  • Jeśli euro zostanie wprowadzone, to polskie gospodarstwa domowe - Polska - radykalnie zbiednieją. W tej chwili się wypierają, bo są wybory, ale prą do tego [do strefy euro]. Prezydent złożył poprawkę do Konstytucji. Prą do tego, by nas obrobić. By pensja Polaków - tak marna - została wyraźnie obniżona.



  • Mają [polskie władze] kompleks nuworysza. Który chce się dostać do tego salonu, koniecznie. I jest gotów na poświęcenie każdego interesu, nawet własnej godności. To wielki kompleks. Ci ludzie nie są kulturowo zdolni, żeby rządzić.


-- O SMOLEŃSKU:

  • Nie chcieli prawdy [rządzący w Polsce - o tragedii], bo ta prawda by ich obciążała politycznie. Ja nie mam żadnych wątpliwości, co stało się w Smoleńsku. Mówię tu o mojej osobistej ocenie. Ja nie wierzę w to, że w Rosji nie obowiązują prawa fizyczne i prawa geometrii. A musiałyby nie obowiązywać, żeby te wyjaśnienia, które przedstawiła Anodina, a później powtórzyły polskie władze, były prawdziwe 



  • Nadzieją tego obozu, nadzieją Komorowskiego, było to, że Polacy zapomną [o tragedii Smoleńskiej. On to w różnych okolicznościach mówił różnym ludziom, jeden z nich mi to powtórzył - bardzo znany przedstawiciel polskiego Kościoła. Ale ta sprawa nie została zapomniania. To jest nasz wielki sukces. Także wielki sukces Radia Maryja.



  • Czego się obawiano? Jakie mechanizmy przy tym funkcjonowały? Nie chcę wdawać się w tej chwili w dłuższe dywagacje, te mechanizmy mogły być różne. Donald Tusk chciał być kimś ważnym w polityce w UE - nawet jeśli jest to ważność pozorna - i wiedział, że jakiekolwiek posądzenie o antyrosyjskość by mu tę drogę [do stanowiska szefa RE] zamknęło. Sądzę, że to była także jedna z przyczyn takiego postępowania [w kontekście wyjaśniania przyczyn katastrofy] (...). Ludzie zaczynają dostrzegać, kim naprawdę był Donald Tusk.


Jak stwierdził Kaczyński, fakt, iż tuż przed 10 kwietnia Sejm - za sprawą rządowego projektu - będzie zajmował się in vitro, spowodowany jest - zdaniem prezesa - "chęcią przykrycia kwestii pięciolecia katastrofy".

-- O MEDIACH:

  • Dzisiaj władzy i głównego nurtu mediów nie da się rozróżnić - bo to jest jedno. Ci ludzie, którzy przedstawiają się jako dziennikarze to w istocie funkcjonariusze. Mówię tu o najbardziej znanych nazwiskach - to normalni funkcjonariusze władze, którzy udają, że są dziennikarzami.



  • Donald Tusk powiedział kiedyś prawdę - liczy się w Polsce to, co jest między 19 a 20 w telewizji. A między 19 a 20 trwa festiwal propagandy rządowej, który manipuluje ludzką świadomością. Przeciętny obywatel, który nie interesuje się polityką to ogląda, a potem wyrabia sobie na tej podstawie pogląd. I jeżeli nie jest  psychicznie twardy i „wyrobiony” - to ten pogląd przyjmuje.


Fot. Radio Maryja