My się nie zgodzimy na bezprawie
- Szefernaker pytany o sędziów TK
live
04.03.2015
10:20
12:13
PiS atakuje rząd sprawą gazoportu. Na konferencji prasowej w Sejmie Mariusz Błaszczak stwierdził, iż ws. budowy tej strategicznej dla Polski inwestycji doszło do "karygodnych zaniedbań". PiS chce wyciągnięcia konsekwencji wobec ministra skarbu, ale nie ma wniosku o wotum nieufności. Jest jedynie pismo do Ewy Kopacz w tej sprawie. Odpowiedź PO była błyskawiczna: politycy partii rządzącej kilkanaście minut później przekonywali, że inwestycja "zapiera dech w piersiach" i pytali, w czyim interesie PiS uderza w rząd gazoportem. Jednocześnie zgodzili się z faktem, iż są opóźnienia w budowie gazoportu.
- Podpisałem pismo do pani premier Ewy Kopacz z prośbą o wyciągnięcie konsekwencji wobec ministra skarbu, który nie wykonuje należycie swoich obowiązków. Nie może być tak, że w III RP inwestycje strategiczne nie są realizowane. A więc ci, którzy nie wykonują swoich obowiązków, powinni ponosić konsekwencje - mówił na konferencji prasowej Mariusz Błaszczak. Szef klubu PiS - wspólnie z Piotrem Naimskim i Joachimem Brudzińskim - zareagowali tym samym na informacje o opóźnieniach w budowie gazoportu w Świnoujściu, a także na raport NIK w tej sprawie. Politycy PiS nie złożyli jednak wniosku o wotum nieufności dla Włodzimierza Karpińskiego.
W piśmie - jak stwierdził Błaszczak - posłużył się argumentami z raportu NIK, który szef klubu PiS nazwał "wielkim aktem oskarżenia" m.in. dla Donalda Tuska, Aleksandra Grada czy Mikołaja Budzanowskiego.
- Pani premier zapowiedziała, że gazoport w Świnoujściu zostanie otworzony w lipcu tego roku. Jak się okazuje, przez nieudolność koalicji PO-PSL, to jest niemożliwe. Inwestycja się ślimaczy. Opóźnienie sięga dwóch lat. To jest konkretne zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. Na taśmach prawdy usłyszeliśmy w czasie rozmowy Parafianowicza z Nowakiem o roku 2017, gdy idzie o możliwy termin uruchomienia gazoportu - przekonywał Błaszczak.
Zarzuty ze strony PiS nie psują nastrojów polityków PO, którzy przekonywali na spotkaniu z dziennikarzami kilkanaście minut po konferencji opozycji, iż budowa inwestycji idzie sprawnie i nie ma w związku z tym żadnego zagrożenia.
- Chciałbym wyrazić wielkie zdziwienie, że przy samym finale pięknej i przygotowanej inwestycji słyszymy informacje budzące niepokój w naszym społeczeństwie o jakichś dużych zagrożeniach, dużych niedociągnięciach, o radości czy oczekiwaniu [ze strony PiS], żeby prokuratura znalazła winnych. Ten kto był w Świnoujściu może podziwiać dobrze przygotowane i zaawansowane przedsięwzięcie, które będzie służyło pokoleniom - mówił poseł PO Andrzej Czerwiński.
Dodał też, że "ani przez moment nie ma zagrożenia braku dostaw gazu". - Gazoport zmierza do końca, a to, że są pewne opóźnienia, nie znaczy, że uderzy to w interesy obywatela - przekonywali politycy partii rządzącej. Podkreślali, że "wcześniej czy później, raczej wcześniej", budowa gazoportu będzie dokończona. Poseł Tadeusz Aziewicz dorzucał: - Widzieliśmy przed chwilą, jak niedobrą, niezdrową emocję wzbudzało PiS wokół b. ważnej z punktu widzenia systemu gospodarczego państwa inwestycji. Zadajemy sobie pytanie, w czyim interesie PiS to robi? Dla nas odpowiedź jest prosta: dla celów wyborczych. To uderzanie w polską rację stanu.
Polityk przyznał, że inwestycja jest "właściwie ukończona w stopniu większym niż 90 proc.". - Nerwowość, chaos, są na pewno niewskazane - przekonywał Aziewicz. Politycy PO nie byli w stanie przewidzieć, kiedy gazoport zostanie oddany do użytku.
NIK podała kilka dni temu w swoim raporcie dotyczącym gazoportu, że "Polska wciąż nie może uruchomić gazoportu w Świnoujściu, odbierać dostaw skroplonego gazu i przesyłać go do odbiorców, bo spółki GAZ-SYSTEM oraz PLNG nieprawidłowo realizowały część swoich zadań". Izba wskazuje, że przez opóźnienia istnieje ryzyko utraty środków z Unii Europejskiej.
Fot. polskielng.pl
14:07
Andrzej Rozenek rezygnuje z funkcji rzecznika TR, członka zarządu oraz sztabu wyborczego, a Marek Poznański i Łukasz Krupa zawieszają członkostwo w TR. Tę ostatnią informację podał na Twitterze Mariusz Gierszewski z Radia Zet. Nowym rzecznikiem ma zostać Michał Kabaciński.
Rozenek na Twitterze napisał: - W związku z niewyjaśnionymi nieprawidłowościami finansowymi składam rezygnację z funkcji rzecznika TR, członka zarządu oraz sztabu wyborczego.
Ewentualnie odejście 3 posłów TR będzie oznaczać rozpad klubu.
Miesiąc temu na 300POLITYCE pisaliśmy, że SLD rozmawia z Markiem Poznańskim oraz Łukaszem Krupą.
Fot. Paweł Kazimierczuk/Twój Ruch
15:22
Język polskiej debaty publicznej znacząco odbiega od tego, jaki obowiązuje w innych krajach. Jest wulgarniejszy i brutalniejszy. Mniej w nim ironii, sarkazmu i złośliwości, a więcej chamstwa i zwykłego prostactwa. Publicyści prześcigają się nie w dowcipnych uszczypliwościach, ale w bezpardonowym okładaniu swoich politycznych oponentów sztachetami. Nie przypomina to wszystko fechtunku, lecz raczej walenie się po ryjach na wiejskim weselu.
Dane mi było obserwować jak toczą się dyskusje w Europie Zachodniej oraz w naszej części kontynentu (ze szczególnym uwzględnieniem Republiki Czeskiej i Słowacji). Nigdzie debata publiczna nie jest tak chamska. Nie ostra, ale właśnie chamska. Brutalna i wulgarna. Na Zachodzie prowadzone są zacięte spory i kłótnie, kandydatów na urzędy państwowe prześwietla się dokładniej, niż u nas, a rów ideologiczny dzielący oponentów bywa czasami głębszy, niż w Polsce. Ale nigdzie prowadzony dyskurs nie jest tak wulgarny i prostacki. Pozbawiony finezji i sztuki retorycznej. U nas, zamiast dowcipem i złośliwością zniszczyć interlokutora, używa się wobec niego niegrzecznych epitetów. I to wystarcza.
Pamiętam lata 90-te z ich – czasami - bardzo brutalnymi sporami, ale sądzę, że prawdziwy przełom nastąpił około dekady temu. Miller pod adresem Buzka, Wałęsa Mazowieckiego czy Krzaklewski wobec Kwaśniewskiego nie powiedzieli jednak tego, co przez ostatnie dziesięć lat rzucili sobie w twarz politycy PO i PiS. Cała wulgarność i brutalność polskiej debaty została zastosowana najbardziej wobec Lecha Kaczyńskiego. Piotr Zaremba, gdy był w najlepszym dla siebie okresie jako publicysta, określił to jako „przemysł pogardy”. Dziś dokładnie takie same metody stosowane są wobec Bronisława Komorowskiego i Ewy Kopacz.
Gdy przed paru laty politycy ich partii, ze szczególnym uwzględnieniem Janusza Palikota, pytali się o stan zdrowia prezydenta, drwili z jego wzrostu, sugerowali alkoholizm itp., to Komorowski i Kopacz milczeli, a nawet sami angażowali się w ten proceder. Dziś to wobec nich padają pytania o stan zdrowia, sugestie, że są niesamodzielni, że nie nadają się do swoich funkcji. Ale o tym, że to, co wobec nich obecnie jest stosowane, można także nazwać „przemysłem pogardy”, świadczą konkretne sformułowania i obraźliwe epitety. Nie mam zamiaru ich tutaj przywoływać, by nie robić ich autorom darmowej reklamy, ale każdy, kto obserwuje życie polityczne w naszym kraju, zna je na pamięć i wie, kto je stosuje (używane są one również wobec, na przykład, Magdaleny Ogórek czy…Janusza Palikota).
Faktem jest, że ci, którzy boleli nad brutalnymi i chamskimi atakami na Lecha Kaczyńskiego, dziś równie brutalnie i chamsko atakują przeciwników politycznych jego brata. Oczywiście, także wobec Jarosława Kaczyńskiego nie zrezygnowano z tego, co stosowano wobec byłego prezydenta. Praktycznie cały dyskurs, ze wszystkich niemal stron, prowadzony jest dziś w poetyce przemysłu pogardy.
Przyznam, że sam także nie uniknąłem w ostatnim czasie używania zbyt mocnego języka wobec Ewy Kopacz i Bronisława Komorowskiego. Ale gdy dostrzegłem, że zachowuję się wobec nich dokładnie tak samo, jak Tomasz Wołek zachowywał się wobec Lecha Kaczyńskiego, uznałem, że nie warto. Że może to i buduje rozpoznawalność i zwiększa cytowalność, ale na dłuższą metę niszczy samego atakującego. A przy okazji debatę publiczną. Nie warto w to brnąć.
I właśnie tę myśl dedykuję moim kolegom i koleżankom po piórze (bo do polityków nie warto się zwracać z jakimiś apelami, bowiem im chamstwo i wulgarność się opłacają) – by ugryźli się w język, gdy następnym razem będą chcieli nazwać Kopacz „babsztylem”, a Komorowskiego „idiotą”. Ja sam uważam tę pierwszą za najgorszego premiera od 1989 roku, a być może od 1918 roku – z jej niską orientacją w świecie, brakiem wyczucia mediów, słabą organizacją pracy. A od Komorowskiego tylko Wałęsa, moim zdaniem, był gorszym prezydentem. Ale właśnie tak mam zamiar o nich pisać – krytycznie, ale nie brutalnie; z dystansem, lecz bez chamstwa; z ironią, ale bez epitetów. Bo krytyka, dystans i ironia im się należą, a brutalność, chamstwo i epitety nie. Tak same zresztą, jak i innym uczestnikom życia politycznego w naszym kraju.
Namawiam więc, zwłaszcza w obliczu zaczynającej się na dobre kampanii wyborczej, by zaprzestać stosowania wobec siebie przemysłu pogardy. By się spierać i polemizować, być wobec siebie ironicznym i złośliwym, ale – jednocześnie – by zaoszczędzić sobie wymiany epitetów, insynuacji osobistych, chamskich uwag, wulgarnych porównań, brutalnych polemik. Być może uda nam się dzięki temu pogadać w najbliższym czasie o polityce, zamiast pluć sobie nawzajem w twarz.
fot. prezydent.pl
17:23
SLD w tej chwili więcej niż 60 tys. podpisów - taka informacja pojawiła się na środowym posiedzeniu Zarządu SLD, na którym omawiano kampanię prezydencką i jej następne etapy - dowiaduje się 300POLITYKA. To informacje zebrane ze wszystkich struktur terenowych, SLD szacuje, że podpisów jest teraz w granicach 60-80 tysięcy. Magdalena Ogórek ma w niedzielę odwiedzić m.in. Zieloną Górę, gdzie wesprze kandydatkę SLD w tamtejszych wyborach.
Jak słyszymy, spotkanie przebiegło w dobrej atmosferze, sztabowcy dokładnie wytłumaczyli swoją ideę na jej prowadzenie, która została zaakceptowana. II etap ma polegać przede wszystkim na serii spotkań we wszystkich 16 województwach, dużo większych niż do tej pory. SLD będzie stopniowo zwiększać intensywność całej kampanii aż do 10 maja.
W tym momencie najważniejszym testem dla Sojuszu jest właśnie liczba zebranych podpisów i wsparcie dla kandydatki w strukturach - to element szerszej rozgrywki na lewicy. Grzegorz Napieralski sugerował, że Sojusz powinien mieć co najmniej 500 tysięcy podpisów.
A celem krótkoterminowym SLD w ten weekend jest skierowanie przekazu do kobiet - zarówno w trakcie Sejmiku Kobiet Lewicy, jak i w niedzielę. Wykorzystana zostanie też sprawa konwencji antyprzemocowej, która jutro ma być głosowana w Senacie. W weekend konwencję ma Platforma, a Andrzej Duda jest w Londynie. Trzy główne partie planują bardzo intensywne dni, każda ma odrębny cel do zrealizowania. Sojusz chce wyraźnie zaapelować do kobiet, PO - zrestartować kampanię, a PiS - zbudować kontrę dla Platformy opartą o problemy Polaków na emigracji.
Fot. Twitter Joanny Senyszyn
20:55
-- STAN GRY W SENACKIM KLUBIE PO WOKÓŁ KONWENCJI: Senatorowie PO mówią 300POLITYCE, że z dyscypliny wyłamać się może około 6 senatorów Platformy.
-- GŁOSOWANIE NAD KONWENCJĄ W SENACIE JUTRO.
-- JUTRO RANO W SEJMIE - od 9:00 do 9:45 - głosowania. Posłowie będą m.in. głosować nad wnioskiem o odrzucenie w I czytaniu obywatelskiego projektu odwracającego reformę 6-latków. http://sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agenda.xsp?symbol=KOLEJNOSC_GLOSOWAN
-- NEWSWEEK: PIS PODWAJA BUDŻET ANDRZEJA DUDY DO 10 MILIONÓW ZŁ: “Prezes PiS Jarosław Kaczyński jest tak zadowolony z kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy, że kazał podwoić jej budżet - nieoficjalnie dowiedział się ‘Newsweek’. (...) Nieoficjalnie przyznają jednak, że według początkowych założeń kampania prezydencka miała pochłonąć 5,5 mln zł. (...) Poparcie dla Dudy poszybowało, polepszyło się morale działaczy a prezes przekonał się, że warto zainwestować w tę kampanię. Kazał dosypać pieniędzy - twierdzi nasz rozmówca z PiS. Inny precyzuje: - Dziś budżet kampanii Dudy wynosi ponad 10 mln zł”. http://polska.newsweek.pl/pis-dosypuje-miliony-na-kampanie-prezydencka-andrzeja-dudy-newsweek-pl,artykuly,358319,1.html
-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI PO WYPOWIEDZI O FALI UKRAIŃSKIEJ EMIGRACJI BOHATEREM ROSYJSKICH MEDIÓW: “Janusz Piechociński we wczorajszym wywiadzie dla agencji Reutera krytykuje ukraińską gospodarkę, tamtejsze elity i wyraża obawy na temat grożącej nam fali uchodźców z Ukrainy. Rosyjskie media szybko podchwyciły opinie polskiego ministra gospodarki i wicepremiera, mówiąc o rozdźwięku wewnątrz koalicji na szczytach władzy w Polsce”. http://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/piechocinski-bohaterem-rosyjskich-mediow,520919.html
-- 300POLITYKA: KULISY ZARZĄDU SLD - MÓWIŁO SIĘ, ŻE ZEBRANO OK. 60 TYS. PODPISÓW POD KANDYDATURĄ MAGDALENY OGÓREK: “SLD w tej chwili więcej niż 60 tys. podpisów - taka informacja pojawiła się na środowym posiedzeniu Zarządu SLD, na którym omawiano kampanię prezydencką i jej następne etapy - dowiaduje się 300POLITYKA. To informacje zebrane ze wszystkich struktur terenowych, SLD szacuje, że podpisów jest teraz w granicach 60-80 tysięcy. Magdalena Ogórek ma w niedzielę odwiedzić m.in. Zieloną Górę, gdzie wesprze kandydatkę SLD w tamtejszych wyborach”. https://300polityka.pl/news/2015/03/04/sld-szacuje-ze-ma-juz-powyzej-60-tysiecy-podpisow-cel-kilkaset-tysiecy/
-- BARTŁOMIEJ SIENKIEWICZ W PR1: ROSJA WYSYŁA BROŃ NA UKRAINĘ, A ZACHÓD TYLKO O TYM DEBATUJE: “Rosja wysyła broń na Ukrainę, nie ogłaszając tego i to z rosyjskiej broni giną i cywile i żołnierze ukraińscy. Zachód od miesięcy dyskutuje o wysyłaniu broni - powiedział. - O wysyłaniu broni się nie dyskutuje, broń się po prostu wysyła. Jedna strona to robi w sposób ciągły dodał”. http://polskieradio.pl/7/1696/Artykul/1392305,Bartlomiej-Sienkiewicz-Rosja-wysyla-bron-na-Ukraine-Zachod-o-tym-debatuje
-- DUDA I ZIELIŃSKI: 11 NOWYCH NAGRAŃ Z AFERY PODSŁUCHOWEJ W PROKURATURZE: “Płyta z kolejnymi 11 rozmowami polskich VIP-ów, nielegalnie nagranymi w restauracjach, trafiła do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. CBA przekazało nagrania prokuratorowi generalnemu - ustalił portal tvn24.pl”. http://tvn24.pl/sa-nowe-nagrania-w-aferze-podsluchowej-zapis-11-rozmow-przekazalo-cba-prokuraturze,521000,s.html
-- MAREK MIGALSKI O PRZEMYŚLE POGARDY NA BLOGU NA 300: “Ja sam uważam tę pierwszą za najgorszego premiera od 1989 roku, a być może od 1918 roku - z jej niską orientacją w świecie, brakiem wyczucia mediów, słabą organizacją pracy. A od Komorowskiego tylko Wałęsa, moim zdaniem, był gorszym prezydentem. Ale właśnie tak mam zamiar o nich pisać - krytycznie, ale nie brutalnie; z dystansem, lecz bez chamstwa; z ironią, ale bez epitetów”. https://300polityka.pl/blog/2015/03/04/blog-migalskiego-przemysl-pogardy-czy-warto/
-- BARBARA NOWACKA NA BLOGU: “Brak debaty politycznej pomiędzy wszystkimi kandydatami i kandydatkami, którzy i które zbiorą po sto tysięcy wymaganych podpisów do rejestracji komitetów, będzie znakiem zaniku, a nie rozwoju demokracji i jej instytucji w Polsce”. http://krytykapolityczna.pl/felietony/20150303/w-strefie-ciszy
*****
#FPF:
-- SCHETYNA O TYM, CZY BOGDAN BORUSEWICZ WIEDZIAŁ: Nie wiem co do [wiedzy] marszałka Borusewicza, my nie wiedzieliśmy tego w MSZ. Tydzień wcześniej marszałek senatu Francji był w Moskwie. Ta lista zawsze jest utajniona. Coraz trudniej mi zrozumieć reakcje i ocenę sytuacji po rosyjskiej stronie.
-- SCHETYNA O PIS I ROSJI: Nie będę akceptował wojennego nastawienia PiS do Rosji, że to wróg i przeciwnik, że trzeba z nim walczyć zawsze i wszędzie. Gdy pojawił się temat [Auschwitz], to posłowie PiS pierwsi wspierali Ławrowa i rosyjska narracji.
-- SCHETYNA O PIECHOCIŃSKIM: Z tym jest zawsze większy problem, gdy koalicjant mówi rzeczy nieprzemyślane. Słowa Jarubasa są jeszcze mniej zrozumiale i jeszcze bardziej nieprzemyślane. Nie spotkam się z Piechocińskim, bo jest w Algierii. [Radzę mu] żeby bardzo skrupulatnie autoryzował swoje wypowiedzi odnośnie polityki zagranicznej, szczególnie wschodniej, bo tu można pomoc i bardzo zaszkodzić. Nie chciałbym, aby Piechociński szkodził. Jego wypowiedź to nieszczęśliwe złożenie braku cierpliwości i autoryzacji.
-- SCHETYNA O II TURZE: Lubię kampanie, ta trochę się jeszcze nie zaczęła.
-- SCHETYNA O KAMPANII: Porównywałem te sondaże do tych sprzed 5 lat, ta kampania będzie bardzo podobna. [Pytanie] Czy uda się ożywić emocje, że to bardzo ważne wybory. Ta partia [Platforma] musi funkcjonować, ona się budzi w trakcie kampanii.
-- SCHETYNA O SONDAŻACH PO: Platforma po zmianie personalnej jest w bardzo dobrym zdrowiu, bardzo dobrze przeszła zmianę. A wielu mówiło, że jak nie ma Tuska, to nie ma PO.
-- O ZMIANIE PREMIERA PRZED WYBORAMI PARLAMENTARNYMI: Nieee, nie dopuszczam takiej możliwości, to niemożliwe, bezrozumne. Trzeba budzić wyborców, mobilizować, nie ma ważniejszej rzeczy.
-- O AKTYWNOŚCI PDT W BRUKSELI: Bardzo się angażuje, to specyficzna praca. Rozmawiam z nim w Brukseli, widziałem jego zaangażowanie. Nie chce mi się wierzyć, że nie interesuje się tym, co się dzieje w Polsce.
-- RYSZARD KALISZ: Leszek Miller jest zakładnikiem Aleksandrzaka i Kality.
*****
#KROPKA:
-- RADOSŁAW SIKORSKI O JANUSZU PIECHOCIŃSKIM: Mnie te słowa nie bulwersują, bo wicepremier mówi o czarnym scenariuszu na Ukrainie, to po prostu prawda. Potrafię sobie wyobrazić czarny scenariusz. Nie dajmy się manipulować przez media rosyjskie, to nie są naprawdę media, to narzędzia propagandy.
-- SIKORSKI O JARUBASIE: Słyszę, że jest dynamicznym marszałkiem woj. świętokrzyskiego, może powinien [kontynuować] na tej funkcji.
-- SIKORSKI O DUDZIE I JEGO WYPOWIEDZI O INSTRUKTORACH: Lepsza jest rozmowa o polityce zagranicznej, co należy do kompetencji prezydenta, niż obiecywanie złotych gór czy wchodzenie w kompetencje rządu.
-- O ZAANGAŻOWANIU ROSYJSKIEJ PROPAGANDY W POLSCE: Machina rosyjska [działa coraz intensywniej] jest nowa partia, nowa stacja radiowa, zwiększona aktywność anonimowych trolli w internecie.
*****
FAKTY TVN
-- NA DWÓJCE: Co dalej z Magdaleną Ogórek?
-- JAKUB SOBIENIOWSKI: To przełomowy moment w kampanii Ogórek. Odpowiadała na pytania. Moment trwał 30 sekund.
-- MAGDALENA OGÓREK: Uzyskałam cenną informację dla siebie. Podpisy idą bardzo dobrze, zbieranie podpisów idzie bardzo dobrze. Jestem bardzo zadowolona z kampanii. Przyjęcie przez wyborców bardzo ciepłe. Przyzwyczaiłam się do różnych określeń w tej kampanii. Będą pewnie inne.
-- SOBIENIOWSKI: Nawet na lewicy padają głosy, że milcząca kampania nawet jeśli jest dobrym chwytem marketingowym, to jest niepoważnym traktowaniem wyborców.
-- GRZEGORZ NAPIERALSKI: Jeżeli ta strategia się nie zmieni, wynik może być bardzo zły.
-- RYSZARD KALISZ: Jest mi bardzo przykro, że starzy wyjadacze tak zinstrumentalizowali Ogórek.
-- SOBIENIOWSKI: SLD nie bardzo chce wyrzucenia Napieralskiego.
-- JOANNA SENYSZYN: Nie [czy Napieralski powinien zostać wyrzucony].
-- SENYSZYN DALEJ: Sztab Ogórek prowadzi kampanię według własnej koncepcji. Prowadziłabym inną.
-- LESZEK MILLER: Nikt, kto nie popiera kandydatury Ogórek, nie będzie miał żadnych szans współpracy z SLD w wyborach parlamentarnych i nie znajdzie się na żadnej wspólnej liście,
-- SOBIENIOWSKI: Fakty w zeszłym tygodniu chciały zapytać Włodzimierza Czarzastego o ocenę kampanii. Odmówił z powodu choroby. Dzisiaj nie było go na posiedzeniu zarządu z powodu wyjazdu na narty.
-- DARIUSZ JOŃSKI: Planował, mówił mi, że już planował od jakiegoś czasu wyjazd na 2 dni. Jutro wraca, jest w sztabie.
-- NA TRÓJCE: Znikający Donald Tusk.
-- KRZYSZTOF SKÓRZYŃSKI: Tusk ani razu nie odpowiedział na żadne pytania dziennikarzy.
-- TYSZKIEWICZ: Przewodniczący Tusk jest obecny wszędzie tam, gdzie może wyrazić swoje wsparcie dla Ukrainy.
-- SKÓRZYŃSKI: Tusk nie pojawił się na pogrzebie Borysa Niemcowa. Jedyną reakcją był lakoniczny wpis na Twitterze.
-- TOMASZ LENZ: Trzeba mierzyć siły na zamiary i podejmować decyzje, które są skuteczne, a nie spektakularne.
-- RYSZARD CZARNECKI: Specjalnie unika walki, bo by go znokautowali.
-- SKÓRZYŃSKI: Paweł Graś był gotowy na rozmowę, ale nie o nieobecności Tuska w Moskwie.
-- IRENEUSZ RAŚ: Dość często czytam informacje na temat jego spotkań, o tym, że dyskutuje, rozmawia z przywódcami świata. Cały czas analizuje sytuację międzynarodową.
*****
WIADOMOŚCI TVP
-- DONALD TUSK JEST KOMPLETNIE BIERNY - wypowiedź Andrzeja Dudy na czołówce.
-- TO ABSOLUTNIE BEZPODSTAWNY ZARZUT - wypowiedź Pawła Grasia na czołówce.
-- OPOZYCJA BARDZO CZĘSTO LUBI SOBIE TAK POUŻYWAĆ - wypowiedź Adama Jarubasa na czołówce.
-- NA DWÓJCE: Kampania wyborcza.
-- JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ: Opozycja w kampanii wskrzesza kultowe pytanie: gdzie jest Donald Tusk?
-- KRZYSZTOF SZCZERSKI: To Mr Nobody polityki europejskiej. Pan Nikt. Niczego na nikim nie wymusza, bo nic nie robi. To człowiek powietrze.
-- JANUSZ PALIKOT: Staje się jakimś figurantem, urzędnikiem bez żadnego własnego zdania, żadnych własnej linii.
-- DOBROSZ-ORACZ: Przewodniczącego nie widać na pierwszej linii. Nie było go przy stole w Mińsku.
-- ANDRZEJ DUDA: Tusk jest kompletnie bierny w tej sprawie, to on powinien reprezentować, jako szef RE, państwa europejskie.
-- PAWEŁ GRAŚ: To bezpodstawny zarzut. Przypomnę, że format normandzki został przygotowany i zaakceptowany przez główne strony konfliktu.
-- ROBERT TYSZKIEWICZ: Nie jest zadaniem przewodniczącego RE czynienie demonstracji politycznych i intensywne wymachiwanie szabelką. Jest strażnikiem europejskiej jedności i solidarności.
-- GRZEGORZ NAPIERALSKI: Brakuje mi takiej “przebiegłości”, ale mówię o tym bardzo pozytywnie, którą widzieliśmy w kraju, a której nie ma w Europie.
-- MARIUSZ BŁASZCZAK: Tusk powinien zmienić swoją politykę.
-- TOMASZ LENZ: Jego ewentualny wylot do Moskwy mógłby spotkać się z odmową jego udziału w tych uroczystościach ze strony rosyjskiej. Wyobrażacie sobie, jakie są konsekwencje dla UE w tej sytuacji?
-- LESZEK MILLER: Miałem nadzieję, że aktywność będzie wyższa.
-- ADAM JARUBAS: Najwyższy czas, aby Tusk przeszedł z tego boiska piłkarskiego na poważne boisko europejskiej dyplomacji.
-- DOBROSZ-ORACZ: Kandydatka SLD nie odpowiada na pytania o politykę zagraniczną.
-- MAGDALENA OGÓREK: Przyzwyczaiłam się do różnych określeń w tej kampanii. Będą pewnie inne.
-- DOBROSZ-ORACZ: Politycy SLD w kuluarach częściej żyją pytaniem, gdzie jest Ogórek, niż Tusk.
*****
WYDARZENIA POLSATU
-- NA DWÓJCE: Sąd uznał, że pozew zbiorowy w związku z reformą OFE jest dopuszczalny prawnie.
-- AGNIESZKA MOSÓR: Walka o OFE wraca, ale teraz jej areną będzie sąd.
-- NA TRÓJCE: Barwy kampanii.
-- JAROSŁAW GUGAŁA: Żeby wygrać w pierwszej turze, prezydent musiałby zdecydowanie podkręcić tempo.
-- PBK spotkał się z laureatami literackiego konkursu.
-- GRZEGORZ KĘPKA: PBK od dziś jest także współautorem wywiadu-rzeki.
-- ROBERT TYSZKIEWICZ: To fascynująca opowieść o tym, jak budował się polityk, który dziś jest prezydentem.
-- KĘPKA: Książka przynosi także zaskakujące wątki, jak choćby młodzieńczy plan zabicia milicjanta w akcie zemsty za śmierć robotników na Wybrzeżu.
-- ANDRZEJ DUDA: To też trochę świadczy o człowieku, że jest gotów zastrzelić drugiego.
-- TYSZKIEWICZ: Cieszę się, że PBK nie jest postacią plastikową.
-- KĘPKA: Kampanię prezydenta trudno nazwać pełnokrwistą. W ciągu miesiąca miał 9 wyborczych spotkań w terenie. Andrzej Duda w ciągu ostatnich 3 dni - 18.
-- KĘPKA DALEJ: Magdalena Ogórek nadal nie chce rozmawiać z dziennikarzami.
-- LESZEK ALEKSANDRZAK: Rozmawia o sprawach merytorycznych i będzie rozmawiała. Nie widziałem takiego przypadku, żeby unikała.
-- JANUSZ PALIKOT: Ogórek milczy, a jak się wypowie, to na poziomie lalki Barbie.
-- KĘPKA: Palikot też ma problem, grupa posłów TR ma wątpliwości ws. finansowych rozliczeń. Iskrzy też w koalicji po tym, jak kandydat PSL skrytykował polską politykę zagraniczną i nie wykluczył koalicji z PiS.
-- RADOSŁAW SIKORSKI: Jego wypowiedzi nasuwają mi wątpliwość, czy on reprezentuje partię koalicyjną czy opozycyjną?
21:44
"Kompromis" - to słowo często padało dziś z ust premier Kopacz na wieczornym posiedzeniu klubu PO. Premier przekonywała posłów do rządowego projektu ustawy regulującej in vitro. Jak mówiła, jest to właśnie kompromis, a jednym z głównych argumentów rządu było to, że w obecnej sytuacji - braku regulacji ustawowej - lepsza jest jakakolwiek ustawa niż utrzymywanie stanu rzeczy. Spotkanie było pierwszym z serii dyskusji całej sejmowej PO o in vitro. Kolejne ma odbyć się po przyjęciu ustawy przez rząd, być może już na posiedzeniu 18-20 marca.
Nasi rozmówcy charakteryzują dyskusję - z dużym udziałem ministra Bartosza Arłukowicza - bardziej jako "techniczną", niż "polityczną". To minister odpowiadał na większość pytań posłów. Jak słyszymy, parlamentarzyści - przede wszystkim kojarzeni z frakcją konserwatywną, ale nie tylko - zadawali szereg technicznych pytań o ustawę, takich jak o liczbie zarodków, które mogą powstawać w trakcie procedury. Padały też pytania o dostępność procedury nie tylko dla małżeństw - potencjalny punkt sporne na dalszym etapie prac. Premier apelowała o bardzo dokładne zapoznanie się ustawą i zadawanie jak najwięcej liczby pytań resortowi zdrowia. Strona rządowa nie wyklucza, że wersja przyjęta przez KSRM ulegnie dalszym modyfikacjom jeszcze przed wysłaniem jej do Sejmu.
Jeden z uczestników dyskusji określił ją bardziej jako "badaniem temperatury wody". To spotkanie miało na celu przede wszystkim sprawdzenie, na czym polegają podstawowe wątpliwości polityków klubu PO. Rząd chce, aby ustawa o in vitro została przegłosowana jeszcze przed wakacjami, ale jak usłyszeliśmy w środę, na spotkaniu nie było atmosfery "przyjmijmy to już dziś". Liczne spotkania o in vitro mają zagwarantować - taka jest strategia - że w klubie PO zostanie rozwianych maksymalnie dużo wątpliwości co do rządowej regulacji.
fot. Sejm.gov.pl
22:01
Jan Rulewski przed 22:00 zgłosił poprawkę w art. 2 do ustawy ratyfikującej konwencję antyprzemocową, tak aby weszła w życie dopiero 1 stycznia 2016 roku. Jutro będzie musiało odbyć się głosowanie nad poprawką. Jej ewentualne przyjęcie oznaczałoby, że ustawa wróci do Sejmu, a posłowie będą musieli ustosunkować się do poprawki.
Z jej odrzuceniem nie byłoby problemu - wystarczy do tego bezwzględna większość głosów. W Sejmie jednak, jak pisaliśmy, nie obowiązują żadne konstytucyjne terminy i marszałek Sejmu mógłby wstrzymać rozpatrzenie ewentualnych poprawek Senatu aż do wyborów prezydenckich.
Senator PO tłumaczył: - Bynajmniej nie chodzi o grę datami. Chodzi o to, żeby konwencja w miarę pełna stała się faktem publicznym, stała się powszechną praktyką w zakresie takim, jakim stawia zadania przed władzami, w tym przed parlamentem.
Fot. Senat
My się nie zgodzimy na bezprawie
- Szefernaker pytany o sędziów TK
live
Będzie uchwała rządu
- Szłapka o planie B ws. SAFE
Gorący temat
Próba sprzedania wolności, suwerenności i niezależności za kredyt jest działaniem antypolskim
- Kaczyński
Gorący temat
Dokonał zdrady stanu
- Czarzasty uderza w Nawrockiego
Gorący temat
Prezydent stracił szansę, aby zachować się jak patriota. Wstyd!
- Tusk zapowiada odpowiedź rządu
Gorący temat
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.