Relacja Live

27.02.2015

10:39

CYTATY PORANKA: Staniszkis o Dudzie: Brakuje mi tajemnicy, szaleństwa, Schetyna: Nie rozumiem Jarubasa
-- GRZEGORZ SCHETYNA W POLITYCE PRZY KAWIE TVP1: Nie chcemy drażnić Rosji, robimy swoje. Realizujemy postanowienia z Newport związane ze wzmacnianiem wschodniej flanki. Nam nie zależy, żeby rozszerzyć działania wojenne, właśnie odwrotnie: chcemy zaprzestać tych działań, żeby przestała lać się krew. Zawieszenie broni, wycofanie ciężkiego sprzętu – tak. My będziemy jedynie rozszerzać współpracę [poprzez wysłanie polskich oficerów na UKR], nie ma co wpadać w tony historyczne. -- O SCEPTYCYZMIE ANDRZEJA DUDY CO DO WYSYŁANIA POLSKICH OFICERÓW NA UKR: A wcześnie Andrzej Duda „wysyłał” wojska natowskie na Ukrainę. Tutaj trzeba być konsekwentnym, nie miotać się od ściany do ściany, nie można polskiej polityki zagranicznej wpisywać w kampanię wyborczą. -- O SŁOWACH ADAMA JARUBASA NT. POLITYKI ZAGRANICZNEJ:  Są dla mnie niezrozumiałe. Rozmawiałem z liderami PSL. Te 8 lat pracy to przecież także 8 lat kreowania wspólnej polityki zagranicznej. Nie chciałbym, żeby Adam Jarubas atakował nasz dorobek. Takie wypowiedzi nie szkodzą polskiej racji stanu, bo są mało poważne, ale nie działają dobrze na relacje koalicyjne. Nie przywiązujmy do tego wielkiej wagi, to jest próba zwrócenia na siebie uwagi kandydata, delikatnie mówiąc, mało rozpoznawalnego. -- O ARTYKULE „GW” NT. BARTŁOMIEJA SIENKIEWICZA: Sam artykuł, który otwiera ten temat, jest sensacyjny. To jest bardzo poważne oskarżenie. Jednak to dotyczy poprzedniego rządu, Sienkiewicz jest osobą publiczną, oczywiście sprawę trzeba wyjaśnić, musi się do tego odnieść. Ta sprawa oczywiście nie będzie zamknięta, bo jest sprawą publiczną. Jeśli to okazałoby się prawdą, byłyby to najgorsze metody z czasów 05-07. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby za rządów PO dochodziło do takich działań. Ja nie jestem osobą, która wierzy w spisek służb. -- MAŁGORZATA KIDAWA-BŁOŃSKA W PR1: Konwencja [antyprzemocowa] rozpatrywana była w Senacie w trzech komisjach. Faktycznie zdarzyła się wpadka przy pracy, kilku naszych senatorów nie pojawiło się na obradach. Mam nadzieję, że spokojnie to zostanie nadrobione i niebawem będziemy mogli powiedzieć, że konwencja została przyjęta przez polski parlament. -- KIDAWA DALEJ: Wydaje mi się, że pan prezydent nie ma problemów z konwencją, ważne, żeby ten dokument trafił w końcu na jego biurko. To jest dokument bardzo ważny, należy go rozpatrywać pod kątem prawnym, nie światopoglądowym. -- O PROJEKCIE USTAWY O IN VITRO: Wczoraj odbył się Komitet Stały Rady Ministrów, dokument został przyjęty. Za dwa tygodnie - Rada Ministrów. A potem mam nadzieję, dosyć odpowiedzialnie, będzie nad dokumentem pracował parlament. Uregulowanie ustawy jest konieczne. Świadomość tego tematu jest dziś bardzo duża, debata od lat tocząca się w naszych domach i parlamencie wiele nas nauczyła. -- O ART. "GW" NT. BARTŁOMIEJA SIENKIEWICZA: Nic mi o tym nie wiadomo, działania służb są objęte tajemnicą. Dlatego wszystkie takie wycieki, artykuły, budzą duże emocje. Trzeba będzie ten tekst przeanalizować, przedstawiciele służb muszą odpowiedzieć na pewne pytania. Trzeba zachować dużą ostrożność. -- O PREZYDENCKIM TWITTERZE: Twitter jest bardzo trudnym narzędziem pracy, trzeba tam bardzo ważyć słowa. Jestem pewna, że ten problem został już rozwiązany. -- MARCIN KIERWIŃSKI W TVP INFO NA PYTANIE O ART. „GW” O SIENKIEWICZU: Dobrą praktyką, jeśli chodzi o pracę służb specjalnych, jest ich tajność. Mówimy o jednym prasowym artykule. Tajniki pracy służb to coś, co służby bardzo mocno chronią, to dobra praktyka. Jeśli ta sytuacja wymaga sprawdzenia, to odpowiednie komórki w służbach powinny to sprawdzić. Jestem przekonany o profesjonalizmie polskich służb. Pan Bartłomiej Sienkiewicz w tym artykule całkowicie się odcina. -- NA PYTANIE O LOS SIENKIEWICZA: Myślę, że doświadczenie pana Sinkiewicza i jego zdolności powinny być wykorzystane, i one są wykorzystywane przez PO. IO będzie miejscem, gdzie będzie powstawał program PO. [O artykule „GW”] Nie chcę spekulować, co by było gdyby. Praktyką działania służb jest praktyka cicha, nie przywiązywałbym się do jednego artykułu. Myślę, że szefowie służb już dzisiaj wydadzą odpowiednie dyspozycje. Myślę, że pani premier raczej poczeka na wyjaśnienie tej sprawy. Przypominam, że Bartłomiej Sienkiewicz w tym artykule mocno się odcina. -- JADWIGA STANISZKIS W JNJ TVN24 O BARTŁOMIEJU SINKIEWICZU: Znam go bardzo przelotnie. Obserwowałem jego karierę poprzez media. Rozumiem, że Sienkiewicz dla swoich pracowników był irytujący, musiał być irytujący dla struktur. Ta sprawa jest oburzająca. Jeśli to jest prawda, co pisze „GW”, to to jest to samo wpisywanie się w ten łańcuch [podsłuchiwania]. -- O JVR: Cieszę się, że szefem doradców premier Kopacz jest Jacek Rostowski, to człowiek kompetentny. -- O KAMPANII: Widać, że to młode pokolenie jest już produktem politykowania, ale bardziej przykro mi z powodu roli kobiet w tej kampanii. Myślę, że to na długo zamknie kobietom drogę do wysokich stanowisk, prawdziwych karier. To jest płaskie, irytujące. -- O ANDRZEJU DUDZIE:  Znam go bardzo pobieżnie, ma wykształcenie i doświadczenie. Ale on dał się wpisać w taką ogólną gadkę symboliczną, nie pokazując drogi dojścia. Powinien być bardziej sobą. Brakuje mi jakiejś nuty tajemnicy, jakiegoś szaleństwa, gotowości do ryzyka. -- TOMASZ SIEMONIAK W KONTRWYWIADZIE RMF FM KRYTYCZNIE O SLD: Bardzo jestem za tym, żeby obowiązywał taki consensus w sprawach wsparcia dla Ukrainy, czy polityki wschodniej. I zgadzam się on jest bardzo trudny do utrzymania w warunkach kampanii prezydenckiej, gdzie są kandydaci, którzy nie wahają się mówić w sposób... dość ryzykowany o polityce zagranicznej. Mam na myśli kandydatkę SLD i postawę polityków SLD w tej sprawie, która wydaje mi się bardzo dziwna tak jakby nie było ich tutaj przez rok w tej części Europy i nie wiedzieli co się dzieje, co robi Rosja. -- O WYPOWIEDZIACH ADAMA JARUBASA: To taka barwa kampanii, myślę, że kandydat pan Adam Jarubas przemyślał te swoje wypowiedzi i już wczoraj słyszałem, mówił zupełnie inaczej.Nie rozmawiałem z nim na ten temat, natomiast miałem okazję kilka razy publicznie się w tej kwestii wypowiedzieć. Z całą życzliwością do niego i myślę, że wyciągnął z tego wnioski. -- SIEMONIAK O ARTYKULE "GW" NT. BARTŁOMIEJA SIENKIEWICZA I SŁUŻB: Przeczytałem ten artykuł dzisiaj, wcześnie rano i właściwie powinienem udzielić takiej rutynowej odpowiedzi, że to trzeba wyjaśnić, że się zajmie tym Komisja ds. Służb Specjalnych, ale wykroczę poza rutynę, bo powiem że skontaktowałem się dzisiaj rano z szefem służby kontrwywiadu wojskowego i zapytałem go czy to prawda. Upoważnił mnie do tego, żebym mógł jednoznacznie powiedzieć, że to jest nieprawda. Oficerowie SKW nie brali udziału w żadnych takich działaniach o których pisze dzisiejsza "Gazeta Wyborcza". Nie tworzyli żadnej grupy w MSW, nie inwigilowali szefa innej służby. -- NA PYTANIE, CZY MOŻLIWE JEST, BY ISTNIAŁA GRUPA ZŁOŻONA Z FUNKCJONARIUSZY INNYCH SŁUŻB: Przypuszczam, że nie. Pracowałem 4 lata w MSW i wydaje mi się po prostu niemożliwe, żeby takie działanie,  jakieś tajne, mogło mieć miejsce. Natomiast z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć o SKW, które miało być trzonem tej mitycznej grupy. To nieprawda. -- ZBIGNIEW ZIOBRO W POLSAT NEWS O ANDRZEJU DUDZIE: Przedstawiłem go śp. Lechowi Kaczyńskiego, ale nie przedstawiłbym go, gdybym wiedział, że nie ma pewnych zalet. Teraz te zalety przekuwa w kampanii prezydenckiej. Z powodu tych zalet promowałem go. I z powodu tych zalet Andrzej Duda gwarantuje to, że Polsce będziemy mogli lepiej, godnie żyć. -- NA PYTANIE O JACKA KURSKIEGO: Proszę mnie nie przepytywać z Jacka Kurskiego. Nie wszystkie wybory personalne są w karierze udane, jedźmy dalej. -- O ARTYKULE "GW" NT. SIENKIEWICZA: Pan Czuchnowski jest dla mnie mało wiarygodnym dziennikarzem. Wiem, jak ten człowiek potrafi manipulować. Jeśli jednak uznać ten artykuł, te informacje za wiarygodne - bo tutaj należy wziąć poprawkę, że "GW" atakuje swój ulubiony rząd PO - to rzeczywiście, należy się zastanowić, czy nie doszło do popełnienia przestępstwa, że SKW atakuje cywili podczas gdy nie miała takiego prawa oraz czy nielegalnie podsłuchiwano wysokich oficerów służb. Fot. TVP1, TVP Info, PR1, TVN24

12:08

ANALIZA MIGALSKIEGO: Ogórek zabije SLD i Millera

Wszystko wskazuje na to, że Sojuszu Lewicy Demokratycznej nie zobaczymy w następnym parlamencie, a osobą która to spowoduje będzie Magdalena Ogórek.

Bez względu na to, jaki wynik osiągnie obecna kandydatka SLD, można zaryzykować hipotezę, że to dzięki niej partia Leszka Millera zniknie ze sceny politycznej. Widać bowiem coraz wyraźniej, że Ogórek zaczęła grę na siebie, a nie na partię. Jeśli zrobi dobry wynik (10-15%), to przecież to, co może jej wówczas zaoferować obecny lider Sojuszu, jest żałośnie małe. Bo co może jej dać? Jedynkę na katowickiej liście i perspektywę tego, że będzie jedną z 25 szabel Millera w przyszłym sejmie? Wszak dla kogoś, kto zajmie trzecie miejsce w wyścigu prezydenckim, to śmiesznie mało. Po 10 maja Ogórek będzie najbardziej „hot” nazwiskiem na polskiej lewicy i byłoby głupotą z jej strony, gdyby zgodziła się na zostanie paprotką w klubie SLD. Jeśli już dziś jest jedną z najbardziej rozpoznawanych marek na polskiej scenie politycznej, to za 3 miesiące będzie już prawdziwą carycą serc części polskich wyborców. Wyrazem braku ambicji i woli walki byłoby wówczas pozbieranie swoich zabawek i oczekiwanie na to, że będzie się jedną z 460 postaci smutno snujących się po Sejmie.

Można przewidywać, że jeśli Ogórek wykręci naprawdę dobry wynik, to…założy swoją partię i wprowadzi ją do parlamentu jako jej liderka. Niech z 10-15% w elekcji prezydenckiej dostanie 6-8% w wyborach do Sejmu – wszak oznaczałoby to posiadanie swojego klubu, funkcję wicepremiera w rządzie PO-PSL-„Partia Ogórek”, dwóch ministerstw i trzech urzędów wojewódzkich. Oraz kilka milionów dotacji z budżetu państwa. To chyba lepsza perspektywa, niż zaszczytny tytuł posłanki klubu SLD z okręgu katowickiego czy rybnickiego i włóczenie się po sejmowych korytarzach w roli klubowego aniołka, prawda?

A jeśli Ogórek osiągnie słaby rezultat? Jeśli dostanie, powiedzmy, 5%? Przecież wówczas też nie będzie jej się opłacało zostanie w SLD i czekanie na to, jak partyjni spece będą ją oskarżać o najgorszy wynik partii w wyborach prezydenckich od…zawsze. Przecież wówczas też będzie sie  jej bardziej opłacało pójście na swoje i dołączenie do tych, którzy będą zakładać nową lewicową formację. Wszyscy bowiem wiedzą, że zaraz po 10 maja rozpocznie się walka o to, kto będzie współtworzył tę nową formację – po to startują Anna Grodzka czy Wanda Nowicka. Nie po to, by wygrać, ale po to, by potem handlować swoim jednym, czy dwoma, procentami. Jest oczywiste, że już za trzy miesiące na lewicy powstawać będzie nowe ugrupowanie – być może także z udziałem Janusza Palikota, Ryszarda Kalisza i innych. Magdalena Ogórek, ze swoimi pięcioma procentami z elekcji prezydenckiej, ogromną rozpoznawalnością wówczas i zdolnością do przyciągania uwagi mediów, będzie w tym gronie…potęgą i hegemonem. A to oznacza, że będzie potrafiła wywalczyć dla siebie o niebo lepszą pozycję, niż w spetryfikowanym SLD. Może nawet walczyć o przywództwo w takiej formacji i….funkcję wicepremiera w przyszłym rządzie, jakieś ministerstwo dla swojego człowieka i jeden urząd wojewódzki, z trzech przyznanych nowej formacji. Oraz do dostęp do kilku milionów z budżetowej dotacji.

W obu przypadkach, czyli zarówno świetnego wyniku i założenia własnej partii, jak i słabego rezultatu i dołączenia do nowopowstałej inicjatywy (z perspektywą zostania jej liderką), ofiarą decyzji Magdaleny Ogórek będzie Leszek Miller i jego partia. W obu przypadkach skończyć się to może zejściem SLD poniżej pięcioprocentowego progu. W obu przypadkach skutkować to może  trwałym wyeliminowaniem Sojuszu oraz jego obecnego szefa ze sceny politycznej. Czy Miller ma jakieś wyjście? Czy może zapobiec tej kronice zapowiedzianej śmierci? Czy musi biernie przypatrywać się, jak jego kaprys, kandydatka z której chciał zrobić swoją zabawkę, wbija mu zardzewiały nóż w plecy? Czy ma jakikolwiek ruch, poza biernym przyglądaniem się, jak biały anioł śmierci zbliża się do niego?

Wydaje się, że jedynym, choć wcale nie dobrym, wyjściem jest wycofanie Ogórek z funkcji oficjalnego kandydata SLD i poparcie Bronisława Komorowskiego już w pierwszej turze. To, powtórzmy, wyjście fatalne i przynoszące straty partii i samemu Millerowi, ale – jak się wydaje – jedyne, które może uratować go przed niechybną zagładą obozu postkomunistów. Koszty takiej decyzji byłby ogromne i niszczące Sojusz oraz jego lidera, ale i tak mniejsze, niż te, których można się spodziewać, jeśli Magdalenie Ogórek pozwoli się zrealizować jej, odgadywany przeze mnie, plan.

Byłoby to niejako powtórzenie historii z 2005 roku i wycofania się w połowie kampanii Włodzimierza Cimoszewicza. Skutki, jak pamiętamy, były dla SLD opłakane, ale czy Miller ma inne wyjście? Czy może sobie pozwolić na realizację scenariusza, w którym on i jego partia obsadzeni zostali w roli pożytecznych osłów, których zdobywcy bieguna, po tym, jak już owe osły dowiozą ich do celu, zarzyna się i zjada?

Millera na początku lat 90-tych próbowali politycznie uśmiercić  solidarnościowcy i KPN-owcy, potem chciał to zrobić Aleksander Kwaśniewski, Józef Oleksy, Wojciech Olejniczak, Donald Tusk i Jarosław Kaczyński. Nikomu z nich się ta sztuka nie udała. Żyrardowski piskorz zawsze potrafił ujść z życiem i się odrodzić. Czyżby tą, która złoży go do politycznego grobu, była piękna, zwiewna i wyszydzana przez wszystkich Magdalena Ogórek. Ależ byłby to spektakularny koniec owego mężczyzny….

fot.SLD


12:40

Opozycja jednym głosem o komisji śledczej, SLD porównuje Sienkiewicza do Macierewicza

Politycy opozycji wykorzystują niewygodną dla byłego szefa MSW publikację "GW", by raz jeszcze przypomnieć o - ich zdaniem - palącej potrzebie powołania komisji śledczej ws. afery taśmowej.

Opozycji może być jednak trudno doprowadzić do dyskusji w tej sprawie na forum parlamentu. Wnioski o powołanie komisji śledczej czekają zazwyczaj wiele miesięcy na rozpatrzenie, a obecna kadencja Sejmu kończy się już jesienią.

Sejm nie zajął się nawet złożonym przez PiS we wrześniu ubiegłego roku projektem dot. powołania komisji śledczej ds. afery podsłuchowej. Dopiero w połowie stycznia skierowano go do pierwszego czytania na posiedzeniu Sejmu.

Nie przeszkadza to jednak politykom opozycji stanowczo reagować i traktować tej sprawy jako polityczny oręż w walce z rządem: - Bartłomiej Sienkiewicz rozkłada państwo polskie, podobnie jak niegdyś czynił to Antoni Macierewicz. Służby specjalne wymknęły się premierowi spod kontroli. Państwo polskie staje się marionetkowe. Pani premier nie panuje nad służbami - mówił na konferencji prasowej w Sejmie Dariusz Joński. Rzecznik SLD przekonywał, że gdyby taka afera - choćby i jej część, o której pisze piątkowa "GW" - miała miejsce w Wielkiej Brytanii, to szef rządu natychmiast podałby się do dymisji. Joński stwierdził, iż spodziewa się próby zamiatania związanej z dzisiejszą publikacją "GW" sprawy pod dywan. Jak wyraził się rzecznik: - Podobnie, jak miało to miejsce przy całej aferze taśmowej. Dodał, iż czeka na reakcję Ewy Kopacz.

- Jeśli ta sprawa nie zostanie wyjaśniona, staniemy się krajem republiki bananowej. Służby w Polsce - jak chyba w żadnym innym kraju na świecie - walczą ze sobą, są w nich różne frakcje, które się zwalczają. I nikt na tym w naszym kraju nie panuje - mówił polityk SLD.

Stwierdził, iż to, co zrobił Bartłomiej Sienkiewicz, "nadaje się do prokuratury". Póki co Sojusz będzie wnioskował - po zapowiadanych konsultacjach z innymi klubami parlamentarnymi - o powołanie komisji śledczej w tej sprawie. Jeden wniosek o powołanie komisji śledczej - z ramienia PiS - został złożony w ubiegłym roku. Jak przyznał rzecznik SLD, Sojusz mógłby się z PiS w tej sprawie porozumieć i złożyć jeden, wspólny wniosek.

Zbigniew Ziobro - także na konferencji w Sejmie - przekonywał, iż informacje podane dziś przez "Wyborczą" są "zarzutami najcięższego kalibru". Szef Solidarnej Polski także zamierza wnioskować o powołanie komisji, która wyjaśniłaby sprawę tzw. afery podsłuchowej.

Były szef sejmowej komisji ds. służb specjalnych Artur Dębski (kiedyś w TR, obecnie w PSL) - niegdyś ostro wypowiadający się o bohaterach afery taśmowej - dziś tonuje nastroje. - Powoływanie komisji śledczych na podstawie jednej publikacji prasowej nigdzie nas nie zaprowadzi - mówi.

Około południa oświadczenie w związku z publikacją "GW" wydało MSW oraz policja. Jak czytamy: "W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych nie działała żadna tajna grupa wykonująca czynności w tzw. aferze podsłuchowej. Ponadto informujemy, że Policja, w tym Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji nie prowadziły żadnych czynności wobec szefów służb wymienionych w treści artykułu".

Również Bartłomiej Sienkiewicz stanowczo zaprzeczył rewelacjom "Wyborczej". Zdaniem byłego szefa MSW, informacje na jego temat są "nieprawdziwe i wręcz absurdalne".

Fot. TVN24


13:49

Kopacz na 3 marca zapowiada "Komisję spraw specjalnych", o Sawickim mówi: "Jeden z lepszych ministrów"

Ewa Kopacz na krótkim briefingu prasowym w miejscowości Rybaki odniosła się do piątkowej publikacji "GW" dotyczącej Bartłomieja Sienkiewicza. Skomentowała także protesty rolnicze i zaapelowała: "Nie zachęcam do demonstracji, kiedy mamy niepokój za naszą wschodnią granicą, gdzie nie jest bezpiecznie na świecie, gdzie wszyscy mówią o walce z państwem islamskim". Oto kluczowe punkty tej konferencji:

O ARTYKULE "GW" NA TEMAT BARTŁOMIEJA SIENKIEWICZA:


  • Sprawa powinna być starannie wyjaśniona, oczywiście znam tę publikację ["GW"], ale znam też oświadczenia. W tej chwili służby przedstawiły [oświadczenia], zaprzeczają jakimkolwiek sugestiom zawartym w artykule. 3 marca - we wtorek - będzie posiedzenie Komisji Spraw Specjalnych [pisownia oryginalna - red.]. To jest dobre miejsce, żeby sobie tam wszystko do spodu wyjaśnić i ewentualnie uciąć te nieprawdziwe spekulacje.


O WYSYŁANIU OFICERÓW SZKOLĄCYCH WOJSKA UKRAIŃSKIE:

  • Jest różnica między wysyłaniem wojska na front, a wysyłaniem naszych oficerów i podoficerów w bezpieczne miejsce, gdzie nie toczą się żadne walki. To jest w ramach bardzo szerokiej akcji wysłania instruktorów szkolących wojsko ukraińskie, akcja pod auspicjami NATO. Dołączają kolejne państwa, które deklarują, że będą wysyłać swoich oficerów do przeszkolenia Ukraińców.


O PROTESTUJĄCYCH ROLNIKACH: 

  • Rząd rozmawia każdego dnia z tymi, którzy żądają spotkań. Rozmowy toczą się w Ministerstwie Rolnictwa, w specjalnych 7 zespołach, które każdy zgłoszony problem przez rolników rozpatrują. Jestem zwolenniczką rozwiązywania sporów przy stole, to jest forma, która może doprowadzić do konsensusu.

  • Na pewno nie będę zwolenniczką demonstracji siły i przystawiania pistoletu do głowy.

  • Minister Sawicki jest jednym z lepszych ministrów, on bardzo dba o grupę rolniczą. Jego ocena dokonywana przez rolników jest oceną niesprawiedliwą. Wiem, jak minister Sawicki bije się także w Komisji Europejskiej o nasze polskie, rolnicze sprawy.

  • Nie zachęcam do demonstracji, kiedy mamy niepokój za naszą wschodnią granicą, gdzie nie jest bezpiecznie na świecie, gdzie wszyscy mówią o walce z państwem islamskim. Dzisiaj bądźmy mądrzejsi od innych, zachowajmy pokój i spokój tu, u nas w kraju.


Fot. TVP Info


17:32

Przemówienie o polityce zagranicznej - w tym o Białorusi - szansą dla PBK na wyjście z defensywy

Sobota będzie pierwszym dniem tak bezpośredniego zderzenia kampanii prezydenta Komorowskiego i Andrzeja Dudy. Prezydent na rynku w Białymstoku wygłosi przemówienie o całej polskiej polityce wschodniej - między innymi o Białorusi - a Andrzej Duda ma zaprezentować kształt "umowy z Polakami" w hali EXPO. To starcie ustawi ton całej kampanii aż do konwencji prezydenta 7 marca.

- Spodziewam się, że prezydent jutro w swoim przemówieniu poruszy kwestie sytuacji na Białorusi i relacji z tym krajem - mówi nam Robert Tyszkiewicz, szef sztabu kampanii prezydenta. To nie był łatwy tydzień dla Platformy - od ubiegłej soboty cały czas wraca temat konta @prezydentpl. Tyszkiewicz w czwartek dość zdecydowanie odciął się od Kancelarii Prezydenta, która prowadzi to właśnie konto. Pojawił się także wątek prezydenta Adamowicza i jego podróży na koszt podatnikó do Katowic.

Dlatego sobota jest tak ważna dla sztabu PO - oferuje szansę zerwania z negatywnymi historiami i wrzucenia do kampanii nowych tematów, tym razem korzystnych dla prezydenta. Ponieważ wszystkie sobotnie wydarzenia (spotkania z mieszkańcami w Białymstoku i Bielsku Podlaskim) są przygotowywane przez sztab, tym razem ryzyko problemów z Twitterem nie występuje. Prezydent pojedzie do Białegostoku bezpośrednio po wylądowaniu w Warszawie po wizycie w Japonii. To także ma pokazać, że PBK ma energię i siłę do prowadzenia kampanii.

Tego samego dnia Duda ma zaprezentować elementy swojego programu w formie "umowy programowej" z Polakami. Platforma bardzo uważnie przygląda się poczynaniom sztabu Dudy. Jak słyszmy od jednego z weteranów kampanii wyborczych w PO, ocenia się, że PiS wydało na media w tej kampanii około 4 mln złotych. W ocenie polityków PO te pieniądze - zwłaszcza inwestycje w spoty wyborcze - nie przynoszą większego rezultatu, bo PiS musiał sięgnąć po Kaczyńskiego, by zmobilizować bazę partii. Duda nadal, mimo tak ogromnych inwestycji - jak podkreślają politycy partii rządzącej - nie zbiera całego poparcia PiS.

Jeśli plan sztabu się powiedzie, to na początku przyszłego tygodnia krytyka prezydenta zniknie, co oczyści klimat przed sobotnią konwencją.

Fot. PO


19:30

Tak będzie jutro wyglądać pierwszy townhall PiS w tej kampanii

Trwają ostatnie przygotowania do sobotniego wydarzenia PiS w Hali EXPO. Jutro Andrzej Duda ma przedstawić założenia swojego programu. 300POLITYKA jako pierwsza publikuje zdjęcia sali, która swoim układem ma przypominać townhall - pierwszy organizowany przez PiS.



Na sali ma pojawić się około 600-800 osób. Przemówienie Andrzeja Dudy ma być połączone z prezentacją multimedialną, wyświetlaną na 4 filarach.



To pierwsze wydarzenie w tej kampanii przygotowywane w tym właśnie układzie scenografii. Start o 11:00.



Fot. 300POLITYKA


20:57

Hetman, szef sztabu Jarubasa: Koledzy z PO są zdziwieni, że mamy własne zdanie

- Cała Europa twierdzi, że wysyłanie broni Ukrainie będzie prowojenne. W takim razie pani Merkel i pan Hollande też są antyukraińscy - mówi w rozmowie 300POLITYKĄ Krzysztof Hetman, szef sztabu Adama Jarubasa.

Skąd w kampanii Adama Jarubasa antyukraiński ton?


Proszę mi przytoczyć te antyukraińskie wypowiedzi.

„To nie politycy PSL jeździli na Majdan i doprowadzili do tej sytuacji. Nie jesteśmy za to odpowiedzialni" - to pierwsza. Jak pan odczytuje taką wypowiedź?

To nie było antyukraińskie. Adam Jarubas ma swoje zdanie na ten temat. Wypowiada je. Jego głos jest pragmatyczny.

Adam Jarubas mówi, że stanowisko Jarosława Kaczyńskiego, który mówi o wysyłaniu broni Ukraińcom, to stanowisko prowojenne.

Cała Europa twierdzi, że wysyłanie broni Ukrainie będzie prowojenne. W takim razie pani Merkel i pan Hollande też są antyukraińscy.

Minister obrony zapowiada wysłanie wysyłanie żołnierzy-instruktorów do szkolenia Ukraińców. To też się Adamowi Jarubasowi nie podoba?

Marszałek Jarubas jest przeciwny wysłaniu żołnierzy. Instruktorzy to całkowicie odmienna kwestia. Konflikt trzeba rozwiązać dyplomatycznie. Z tym zgadzają się wszyscy. Koledzy z Platformy są zdziwieni, że politycy PSL-u mają własne zdanie na temat polityki zagranicznej.

Tomasz Siemoniak mówi wprost, że Adam Jarubas podważa politykę zagraniczną rządu.

A w czym Adam Jarubas podważył politykę zagraniczną rządu? Tym, że nie chce wysyłać broni na Ukrainę? A pan minister Siemoniak chce? Nie słyszałem, żeby chciał.

Cytuję: "Od 10 lat drepczemy w miejscu" - wypowiedź Adama Jarubasa na temat polityki zagranicznej.

To kampania wyborcza. Dobrze by było, żeby wszyscy mieli świadomość, że Adam Jarubas też jest dla kogoś kontrkandydatem. Trzeba narzucać w stosunku do niego pewną narrację, stawiającą go w nienajlepszym świetle wobec opinii publicznej. Rozumiem to. Nie mam o to pretensji. W tym zawodzie trzeba mieć twardą skórę. Adam żadnym słowem nie podważył polityki zagranicznej rządu, ani nie wykazał postawy antyukraińskiej.

Premier Kopacz po spotkaniu z Viktorem Orbanem dała do zrozumienia, że krytycznie ocenia zbliżenie węgiersko-rosyjskie. Adam Jarubas publicznie przeprosił Węgrów w ich ojczystym języku za zachowanie polskich elit.

To bardziej odnosi się do tego, że pan premier Orban wziął w obronę rodzimych przedsiębiorców. I na to zwraca uwagę. Nie mamy wpływu na to, że narzuca się jakąś narrację w stosunku do wypowiedzi marszałka Jarubasa, która wypacza jego intencje.

Nie wypacza. Takimi słowami skrytykował rząd, premier.


Na tym polega manipulacja. Marszałek Jarubas powiedział wprost, że odnosi się do słów Jacka Rostowskiego. Nigdy nie powiedział, że krytykuje panią premier Kopacz.

Jak widać, "mocnym" elementem kampanii była polityka zagraniczna. Co dalej?

Adam Jarubas będzie do połowy kwietnia przedstawiał tezy swojego programu wyborczego, które konsultuje teraz na ogromnej ilości spotkań w Polsce. I w połowie kwietnia odbędzie się podsumowująca konwencja, na której zaprezentuje program. Będziemy mieli jeszcze konwencje samorządową, gospodarczą. Kampania opiera się przede wszystkim na bezpośrednich spotkaniach z ludźmi w powiatach.

A co z debatami?

Adam Jarubas chciał debatować z Andrzejem Dudą. Ale Duda chce tylko z prezydentem Komorowskim. Marszałek Jarubas jest gotowy na każdą debatę.

Na ile procent poparcia liczycie w wyborach prezydenckich?

Na tyle procent, aby wystarczyło do drugiej tury.

Fot. http://krzysztofhetman.pl


21:04

OBRAZ DNIA: Komorowski do Kozieja: chodź, Szogunie! Jutro zderzenie PiS i PBK, Sienkiewicz: To nie przypadek

-- 300POLITYKA JAKO PIERWSZA PUBLIKUJE ZDJĘCIA SALI JUTRZEJSZEGO TOWNHALL ANDRZEJA DUDY. https://300polityka.pl/news/2015/02/27/tak-bedzie-jutro-wygladac-pierwszy-towhall-pis-w-tej-kampanii/

-- 300POLITYKA: PO UWAŻA, ŻE KAMPANIA PiS NIE JEST EFEKTYWNA: “Jak słyszymy od jednego z weteranów kampanii wyborczych w PO, ocenia się, że PiS wydało na media w tej kampanii już około 4 mln złotych. W ocenie polityków PO te pieniądze - zwłaszcza inwestycje w spoty wyborcze - nie przynoszą większego rezultatu, bo PiS musiał sięgnąć po Kaczyńskiego, by zmobilizować bazę partii”. https://300polityka.pl/news/2015/02/27/przemowienie-o-polityce-zagranicznej-w-tym-o-bialorusi-szansa-dla-pbk-na-wyjscie-z-defensywy/

-- KRZYSZTOF HETMAN DLA 300POLITYKI O KAMPANII ADAMA JARUBASA: “Marszałek Jarubas jest przeciwny wysłaniu żołnierzy. Instruktorzy to całkowicie odmienna kwestia. Konflikt trzeba rozwiązać dyplomatycznie. Z tym zgadzają się wszyscy. Koledzy z Platformy są zdziwieni, że politycy PSL-u mają własne zdanie na temat polityki zagranicznej”. https://300polityka.pl/news/2015/02/27/hetman-szef-sztabu-jarubasa-koledzy-z-po-sa-zdziwieni-ze-mamy-wlasne-zdanie/

-- BRONISŁAW KOMOROWSKI DO STANISŁAWA KOZIEJA: CHODŹ, SZOGUNIE: “Bronisław Komorowski jest z wizytą w Japonii. Oprócz oficjalnych spotkań polska delegacja znalazła też czas na zwiedzanie. W trakcie wizyty na sali plenarnej japońskiego parlamentu polski prezydent był w bardzo dobrym nastroju. Stojąc na mównicy zaprosił do wspólnego zdjęcia gen. Stanisława Kozieja, szefa BBN, w bardzo nietypowy sposób”. http://tvn24.pl/wideo/z-anteny/chodz-szogunie-do-kozieja-komorowski-przesiakl-japonska-kultura,1395405.html?playlist_id=12799

-- JAROSŁAW KACZYŃSKI NIE BĘDZIE ŚCIGANY ZA SŁOWA O SFAŁSZOWANIU WYBORÓW: “Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście odmówiła śledztwa wobec braku znamion czynu zabronionego. Jak mówił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak, nie doszło do znieważenie funkcjonariusza publicznego podczas pełnienia obowiązków służbowych”. http://polskieradio.pl/5/3/Artykul/1388026,Jaroslaw-Kaczynski-nie-bedzie-scigany-za-slowa-o-sfalszowaniu-wyborow

-- DONALD TUSK 9 MARCA SPOTKA SIĘ Z BARACKIEM OBAMĄ W BIAŁYM DOMU: “Prezydent Rady Europejskiej Donald Tusk spotka się 9 marca w Białym Domu z Barackiem Obamą. Politycy omówią sytuację na Ukrainie, wspólną politykę wobec Rosji oraz walkę z Państwem Islamskim - powiadomiła administracja prezydenta USA”. http://tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/tusk-poleci-do-waszyngtonu-bedzie-rozmawial-z-obama-o-ukrainie,519523.html

*****

#TAK JEST - TVN24:

-- BARTŁOMIEJ SIENKIEWICZ O PUBLIKACJI GW: Ustalmy może najpierw fakty. Fakty są takie, że w MSW nie działała żadna tajna grupa, a dzisiejsze oświadczenia służb w tej sprawie jednoznacznie zaprzeczają temu, co jest w tym artykule.

-- Pomysł, że miałbym pracować przed 18 miesięcy z szefami służb i równocześnie miałbym zlecać ich inwigilacje, jest absurdalny.

-- Istotą jest to, że oskarżono byłego urzędnika państwowego o łamanie prawa tego państwa. To za poważna sprawa, żeby można było ją zostawić na poziomie wyłącznie oświadczenia.

-- Pozwoliłem sobie złożyć doniesienie do prokuratury, bo skoro - według gazety - było przestępstwo, to jedynym organem do wyjaśnienia tego do spodu, jest niezależna od rządu prokuratura. Niech to wyjaśni do dna.

-- Nie mam na ten temat żadnej wiedzy [czy mogło się to dziać za jego plecami]. Bardzo wątpię. Nie wierzę w taką sytuację, że ktoś by się ośmielił do nielegalnych działań w obrębie osób, jak i sprawy. To rzeczy, które nie mieszczą się w głowie.

-- Jak to się dzieje, że artykuł nie ukazał się miesiąc temu, 2 miesiące albo miesiąc później, tylko tak się dziwnie składa, że kiedy zostałem powołany na dyrektora Instytutu Obywatelskiego. Nie rozumiem tej koincydencji faktów. Może pan redaktor mi wytłumaczy.

-- ANDRZEJ MOROZOWSKI: To bardzo naturalne, ponieważ zajął pan miejsce dosyć blisko ucha pani premier. To ważne miejsce w świecie politycznym. Ktoś uznał, że należy przedstawić o panu różne fakty, które mogą pana od tego ucha odsunąć. To chyba jasny mechanizm. Pytanie nie po co to zrobiono, tylko czy to prawda, co pisała GW.

-- SIENKIEWICZ DALEJ: Nie wchodzi to w rachubę [rezygnacja z kierowania IO]. Nie widzę żadnego związku. Instytut nie nadzoruje służb ani policji.

-- To decyzja parlamentu [czy powstanie komisja śledcza]. To najwyższy organ państwowy i to będzie decyzja parlamentu. Nic mi do tego.

-- Komisje śledcze w roku wyborczym to kiepski pomysł i wielokrotnie kiepskość tego pomysłu była w Polsce udowadniana.

-- Znany polityk lekko upadającego ugrupowania [o Dariuszu Jońskim]. Rozumiem, że w sytuacjach tak nędznych sondaży jest to próba zaistnienia politycznego z maksymalnie wyrazistym głosem. Tutaj prawdę mówiąc lewica bardzo zbliża się do innego lidera opinii, mówię tutaj o Zbigniewie Ziobrze.

*****

FAKTY TVN

-- TAJNA GRUPA W MSW ZA CZASÓW SIENKIEWICZA. Krzysztof Skórzyński: Bartłomiej Sienkiewicz tłumaczy na razie tylko dziennikarzom, wkrótce te same pytania mogą zadać prokuratorzy.

-- KRZYSZTOF SKÓRZYŃSKI: Sienkiewicz odcina się od publikacji Gazety Wyborczej.

-- EWA KOPACZ: We wtorek posiedzenie komisji “spraw specjalnych” - to dobre miejsce, żeby to wyjaśnić.

-- GRZEGORZ SCHETYNA: Pani premier będzie zależeć na tym, żeby nie było żadnej wątpliwości.

-- SKÓRZYŃSKI: Wszelkie instytucje wymienione w tekście wydały dziś oświadczenia dementujące. Dla szefowej MSW to zamyka sprawę. Szefowa MSW ma powody i narzędzia, żeby zlecić wewnętrzną kontrolę. Ma też polityczny powód, żeby wątpliwości rozwiać szybko i wszystkie.

-- MAREK NOWICKI O PAKIECIE ONKOLOGICZNYM: Pakiet onkologiczny, wprowadzany bez pilotażu zawiera wiele błędów, teraz minister zdrowia razem z lekarzami ma szansę go poprawić.

-- ZA KILKANAŚCIE DNI START 2. LINII METRA.

-- FAKTY O SZOGUNIE - wypowiedzi PBK w budynku japońskiego parlamentu: “Szogun Koziej. Chodź Szogunie! Sesja bez Szoguna się nie uda”.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- NIE BYŁEM ZAANGAŻOWANY W ŻADNE TEGO TYPU DZIAŁANIA - wypowiedź Bartłomieja Sienkiewicza na czołówce.

-- SPRAWA POWINNA BYĆ STARANNIE WYJAŚNIONA - wypowiedź Ewy Kopacz na czołówce.

-- TO SIĘ NADAJE DO PROKURATURY - wypowiedź Dariusza Jońskiego na czołówce.

-- NATYCHMIASTOWA KOMISJA ŚLEDCZA I DYMISJA SIENKIEWICZA - wypowiedź Mariusza Błaszczaka na czołówce.

-- NA JEDYNCE: Polityczne trzęsienie ziemi ze służbami w tle.

-- BARTŁOMIEJ SIENKIEWICZ: Wiem, jak jest naprawdę. Te informacje, które ukazały się w GW, w moim najgłębszym przekonaniu nieodpowiadają rzeczywistości i prawdzie.

-- WOJCIECH CZUCHNOWSKI: Prawdopodobnie przyszło mu do głowy, że jest spisek byłych szefów służb, których zwolnił i którzy byli w nim w konflikcie.

-- TOMASZ SIEMONIAK O ZAANGAŻOWANIU SKW: To nieprawda.

-- We wtorek sejmowa komisja ds. służb ma zająć się sprawą.

-- EWA KOPACZ: To dobre miejsce, żeby tam do spodu wyjaśnić sprawę i uciąć spekulacje.

-- MARIAN JANICKI: Jestem w szoku na razie. Państwo polskie podziękowało mi za 30 lat służb.

-- JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ: Idzie pan bronić Sienkiewicza? ZBIGNIEW ZIOBRO: Oczywiście.

-- ZIOBRO: Są to informacje najcięższego kalibru. Potrzebujemy rzetelnej informacji, którą może udzielić tylko premier na tajnym posiedzeniu Sejmu.

-- JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ: W PO stan napięcia. Partia rządzące ma od lat na swoich sztandarach hasło zerwania z IV RP. Jest obawa, że sprawa Sienkiewicza może ten wizerunek podkopać.

-- DARIUSZ JOŃSKI: Najpierw Macierewicz, teraz Sienkiewicz. PO niczym nie różni się od PiS. Może podobnie skończyć. To ogromny kryzys państwa.

-- GRZEGORZ SCHETYNA: Trudno sobie wyobrazić, że za rządów PO takie rzeczy się mogły zdarzyć, nie wierzę w to.

-- ANDRZEJ DUDA: Rządzą od lat, ciągle mają frazesy o uczciwości, a jaka jest sytuacja, każdy widzi.

-- JANUSZ PALIKOT: Nie jest jeszcze do końca naganne, dopóki nie poznamy, co tam faktycznie się działo, czy oni chcieli ukryć te taśmy.

-- ADAM JARUBAS: Gdyby się te zarzuty potwierdziły, to świadczyłoby o kiepskiej kondycji państwa.

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- POKAZALIŚMY, ŻE MOŻEMY ZABLOKOWAĆ WIĘKSZOŚĆ TRAS KOLEJOWYCH W CAŁYM KRAJU - wypowiedź Sławomira Izdebskiego na czołówce.

-- NIE BĘDĘ POPIERAĆ DEMONSTRACJI SIŁY I PRZYSTAWIANIA PISTOLETU DO GŁOWY - wypowiedź Ewy Kopacz na czołówce.

-- NA JEDYNCE: Zmarł Bohdan Tomaszewski.

-- NA DWÓJCE: Rolnicy blokują już nie tylko drogi, dziś wyszli na tory.

-- Rolnicy zablokowali dzisiaj tory w pobliżu Siedlec. To fragment jednej z najważniejszych tras w Europie.

-- Według policji, istnieje duże prawdopodobieństwo, że protest był nielegalny.

-- Rolnicy już 9. dzień protestują pod KPRM. Związkowcy na poniedziałek zapowiadają blokadę Ministerstwa Rolnictwa i kilku linii kolejowych.

-- Protestujący chcą głowy ministra rolnictwa.

-- GRZEGORZ KĘPKA: Dymisja Marka Sawickiego mogłaby być ceną za zakończenie protestów.

-- EWA KOPACZ: Minister Sawicki jest jednym z lepszych moich ministrów.

-- KĘPKA: Zapowiedź zaostrzenia protestów wygląda na próbę jego ratowania. Trudno bowiem uznać, że związkowcom udało się przekonać większość rolników do buntu przeciw rządowi.

-- NA TRÓJCE: Grecy bez protestów wytrzymali zaledwie miesiąc.