Relacja Live

14.02.2015

09:30

Prezydent Komorowski w sobotę z poparciem co najmniej 32 prezydentów miast - w tym Krzystka, Ferenca i Zawiły

To pierwsze tak mocne uderzenie w kampanii Bronisława Komorowskiego. Już w sobotę o godzinie 12:00 prezydent - który w piątek przyjechał do Katowic - otrzyma poparcie co najmniej 32 prezydentów miast z całej Polski. Jak dowiaduje się 300POLITYKA, całą akcję zapoczątkował były i cały czas popularny prezydent Katowic, Piotr Uszok.

Kto jest na tej liście? Oczywiście prezydenci PO, na czele z Hanną Gronkiewicz-Waltz i Hanną Zdanowską, ale nie tylko. Największym zaskoczeniem będzie obecność w Katowicach Jacka Majchrowskiego, kojarzonego z SLD prezydenta Krakowa. Będzie też Piotr Krzystek (niezależny, kiedyś PO), ale i Rafał Dutkiewicz, Tadeusz Ferenc (Rzeszów) czy Zygmunt Frankiewicz (Gliwice). Oprócz wyżej wymienionych: Marcin Zawiłła, prezydent Jeleniej Góry oraz urzędujący prezydent Katowic, Marcin Krupa.

W trakcie uroczystości w NOSPR jednym z prezydentów, którzy zabiorą głos może być m.in. Jacek Majchrowski. To pierwsze tak poważne polityczne wydarzenie od startu kampanii i Rady Krajowej PO, gdy Bronisław Komrowski otrzymał poparcie partii rządzącej. W ten sposób PO prezentuje też alternatywę dla wydarzeń organizowanych przez SLD (konwencja Ogórek) i PiS (nowy spot).

fot. prezydent.pl


11:24

Dynamicznym, efektownym spotem startuje kolejny etap kampanii Dudy

Nowy, 30-sekundowy klip Andrzeja Dudy ma jeden prosty cel - pokazać energię konwencji i samego kandydata milionom potencjalnych wyborców. Ten efektowny, niezwykle dynamiczny spot, odwołujący się do powszechnie znanej symboliki będzie od poniedziałku przez kilkanaście dni intensywnie emitowany w całej Polsce. Spot ma być jednym z elementów, które utrzymają dynamikę kampanii Dudy po bardzo udanej konwencji. 300POLITYKA publikuje go jako pierwsza.

http://youtu.be/LNZA_OAHFUk

Narratorem spotu jest Duda - zawarty w nim komentarz to kluczowe fragmenty jego przemówienia z ATM Studio, w którym wpisuje swoją kampanię w szerszy, historyczny kontekst. "Oni [poprzednie pokolenia] odbudowali Polskę ze zgliszcz. Ja mówię dzisiaj wszystkim -  my też potrafimy" - to jego najważniejszy fragment. Spot uzupełnia charakterystyczna symbolika, m.in. Grób Nieznanego Żołnierza, harcerze, a także panorama Krakowa - rodzinnego miasta kandydata PiS na prezydenta.  W spocie pojawia się też prezes Kaczyński, a także kadry z Dudabusa - i wszędzie są na w nim pokazywani młodzi ludzie.

Spot kończy się kuliminacyjnym kadrem z konwencji, ale też panoramą nowoczesnego centrum Warszawy. Całość ma podkreślać energię całej kampanii - element, który najczęściej podkreślano w post-konwencyjnych komentarzach. I pod tym względem ten spot spełnia swoje zadanie - odwołuje się do konserwatywnej symboliki, ale jednocześnie jest na tyle egalitarny w przekazie, że może trafić także do niektórych wyborców Bronisława Komorowskiego.

Klip przypomina swoim stylem niektóre produkcje amerykańskiego twórcy, Lucasa Baiano. Zwłaszcza wykorzystanie muzyki i kadrów pokazujących zwykłych ludzi kojarzy się z najlepszymi wzorcami amerykańskimi.

http://youtu.be/YfkNEq1XioE

Strategicznym celem PiS jest teraz "zebranie" wszystkich wyborców PiS, co ma sprawić, że za kilka tygodni Dudę będzie popierać około 30% ankietowanych. Ten klip jest jednym z elementów, które mają pomóc w realizacji tego celu.


13:21

Jarubas inauguruje kampanię i mówi o problemach młodego pokolenia. Za wzór stawia Węgry

Jak patrzę na Wasze uśmiechnięte twarze, to wiem, że decyzja, którą podjąłem o współzawodnictwie w ubieganiu się o najwyższy urząd w państwie, jest decyzją dobrą. To największe wyzwanie w moim życiu - mówił na spotkaniu inauguracyjnym kampanię Adam Jarubas. Kandydat PSL na prezydenta spotkał się z mieszkańcami w Nowym Korczynie - rodzinnej miejscowości obecnego marszałka woj. świętokrzyskiego. Jarubasowi towarzyszył minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.

Jarubas stwierdził, iż zaczyna w Nowym Korczynie, bo - jak przyznał - stąd jest mu "najbliżej do wartości", które wyznaje. - Stąd najbliżej mi jest do Polski, którą rozumiem jako swój obowiązek. Tutaj nauczyłem się tę Polskę kochać, tutaj odebrałem lekcję obywatelskości, tutaj nauczyłem się szanować chleb, tutaj odebrałem lekcję pokory - wobec bogactwa, ale także wobec sił natury - przekonywał. W tym kontekście kandydat PSL zacytował słowa Cypriana Kamila-Norwida o ojczyźnie jako "wielkim, zbiorowym obowiązku". Odniósł się także do konwencji Andrzeja Dudy. W złośliwych wobec swojego konkurenta słowach podkreślił, iż on zaczyna kampanię w swojej rodzinnej gminie, "a nie w jakiejś bogatej sali, z drogimi telebimami, konfetti i bogatym wyposażeniem". Jarubas tym samym wysłał przekaz, że to on - w jego przekonaniu - wie tak naprawdę, czym żyją "zwykli ludzie".

Jarubas podkreślał swoje doświadczenie związane z działalnością na poziomie lokalnym. To świadomy ruch: kandydat PSL stara się udowodnić przy tej okazji, iż jako polityk stricte "samorządowy", najlepiej zna i potrafi rozpoznać problemy Polaków.

Odwoływał się do potrzeb młodego pokolenia: - Nie traćcie wiary w lepszą przyszłość Polski. To przesłanie kieruję do młodego pokolenia tutaj, z Korczyna. Jako ojciec dwóch synów często zastanawiam się nad ich przyszłością; co zrobić, żeby oni i ich rówieśnicy nie musieli wyjeżdżać z Polski. Dziś podstawowym wyzwaniem stojącym przed Polską jest zapewnienie przestrzeni do rozwoju. Jarubas stwierdził, iż miejsce młodych Polaków nie jest przy zmywaku w Wielkiej Brytanii czy na budowie w Niemczech.

Marszałek woj. świętokrzyskiego za jeden z największych problemów w naszym kraju uznał kryzys demograficzny. W tym kontekście zapowiedział działania na rzecz uproszczenia przepisów podatkowych i stworzenia warunków, które pozwolą młodym Polakom tutaj zakładać firmy i tutaj rozwijać się gospodarczo. Zapewniał, iż jako prezydent będzie aktywnie działał na rzecz usprawnienia polityki prorodzinnej. Przy tej okazji podziękował towarzyszącemu mu na konferencji ministrowi Kosiniakowi-Kamyszowi, który od wielu miesięcy - we współpracy z Bronisławem Komorowskim, co warto podkreślić - pracował nad tzw. Kartą Dużej Rodziny. Jednocześnie Jarubas przyznał, że należy stworzyć system "jeszcze bardziej przyjazny dla rodziny". Jako wzór kandydat PSL stawia w tym kontekście Węgry. Przypomniał, że na Węgrzech rodzice, którzy mają trójkę i więcej dzieci w ogóle nie płacą podatku dochodowego.

Jarubas kilka zdań poświęcił polityce zagranicznej. Jak mówił: - Jako prezydent RP będę prowadził politykę propolską. Zadaniem dyplomacji jest dbanie o interes narodowy, tak robią inne kraje, tak robią Francja i Niemcy. Marszałek woj. świętokrzyskiego w tym kontekście formułuje przekaz podobny, jak czyni to ostatnio SLD: polska polityka zagraniczna nie ma być proniemiecka, prorosyjska, proukraińska, ale właśnie "propolska". Jarubas mówił także o potrzebie jedności w organizacjach międzynarodowych: - Wiele mówi się o podmiotowości Polski. Musimy doprowadzić o jedności w UE i NATO, a nie ścigać się, kto będzie na Majdanie. Chcę podkreślić bardzo silny priorytet, gdy idzie o bezpieczeństwo. Polskie elity powinny wypracować ponadpartyjny plan wzmocnienia polskiej obronności. Liczba żołnierzy pod bronią, wyposażenie, jeśli chodzi o sprzęt. Polska armia może doposażyć się w oparciu o polskie fabryki.

Kończąc swoje wystąpienie polityk PSL przyznał, iż chce zakończyć "wojnę polsko-polską, jałowy spór PO-PiS". - Pojawia się okazja, by głosować za, a nie przeciwko komuś lub czemuś - za rozumem, za zgodą, za Polską, za naszą mocną pozycją w Europie i na świecie. Jesteśmy wielkim narodem, który ma swoją dumę. Chcę zrealizować marzenie Polaków o suwerennej, ambitnej Polsce. Razem wybierzmy przyszłość! - apelował. Łatwo zauważyć, iż ostatnie zdanie to bezpośrednie nawiązanie do hasła Aleksandra Kwaśniewskiego z kampanii w 1995 r.: "Wybierzmy przyszłość". Jarubas zresztą wielokrotnie podkreślał, iż stawia sobie za wzór właśnie byłego prezydenta - który jako 41-latek wygrał bój o najwyższy urząd w państwie.

Fot. TVP Info


13:43

Nowy przekaz PBK wymierzony w Dudę: Powaga kontra konfetti

Powaga kontra konfetti - to nowy przekaz, wymierzony w Andrzeja Dudę, który Bronisław Komorowski zaprezentował dzisiaj w Katowicach. Jak stwierdził: - Będzie czas i na konfetti, i na baloniki. Dzisiaj jest czas na powiedzenie w sposób zdecydowany: wybory to nie zabawa, rządzenie krajem to nie nauka.

W Katowicach także prezydenci 29 miast podpisali deklarację poparcia dla Bronisława Komorowskiego.

Przy okazji sztab prezydenta zanotował małą wpadkę. Wrzucił na Twittera selfie, które jest zwykłą fotografią, a nie selfie.



  • Tak, chcę być kandydatem obywatelskim, zarówno dlatego, że poparła mnie Platforma Obywatelska, jak i dlatego, że popierają mnie ci, którzy są reprezentantami Polski obywatelskiej. Bo kto może być lepszym reprezentantem obywateli niż ci, którzy świeżo podlegali weryfikacji wyborczej?

  • Sądzę, że wszyscy marzymy, żeby w Polsce wybory wygrywało się nie tanimi deklaracjami, nie balonikami, nie konfetti, nie obietnicami bez pokrycia, tylko rzetelną, solidną pracą i dokonaniami, które potwierdzają deklaracje wcześniej złożone, a nie odwrotnie.

  • W moim przekonaniu to ideał demokracji, który w znacznej mierze jest realizowany na gruncie polskiego samorządu. Że o tym, czy ktoś wygrywa, czy przegrywa, nie decydują konfetti, ale dokonania i doświadczenie.

  • Konfetti i baloniki są rzeczą miłą. Będzie czas i na konfetti, i na baloniki. Dzisiaj jest czas na powiedzenie w sposób zdecydowany: wybory to nie zabawa, rządzenie krajem to nie nauka. Nie praktyka dla czeladników. To zadanie dla tych, którzy muszą dysponować odpowiednią wiedzą, umiejętnościami, doświadczeniem i wolą działania.

  • Zanim się sięgnie po najwyższe urzędy w państwie, ale także po największą odpowiedzialność za państwo, warto zgromadzić wcześniej odpowiednie doświadczenie, a nie liczyć na to, że w trakcie sprawowania urzędu dopiero się czegoś nauczy.

  • Będę dalej aktywny w chronieniu polskiego samorządu przez szaleństwami politycznymi, często mającymi swoje źródło w interesach wyborczych. Tak było z szaleństwem na tle próby zakwestionowania wyborów samorządowych w Polsce przed zaledwie 2 miesiącami. To było szaleństwo, które groziło nie tylko zakwestionowaniem wyborów.

  • Pamiętacie żądania, abym doprowadził do unieważnienia wyborów. Dzisiaj widać, że twarde stanowisko, broniące polskiej samorządności przed szaleństwami politycznymi, takimi jak oskarżenia o sfałszowanie wyborów może być skuteczne pod jednym warunkiem. Że będziemy się takim szaleństwom wspólnie przeciwstawiać.

  • Dzisiaj to widać po badaniach opinii publicznej, że zaledwie skromna część wyborców uwierzyła w te bzdury, ale musimy wspólnym wysiłkiem działać na rzecz umocnienia odbudowania zachwianej pewności, co do rzetelności systemu demokratycznego.


Fot. Twitter Bronisława Komorowskiego


15:44

Ogórek pozycjonuje się jako antyestablishmentowy rzecznik młodych

"I want it all" - to w rytm słynnej piosenki Quenn Magdalena Ogórek weszła na salę w Hotelu Mazurkas w Ożarowie Mazowieckim. Ale jej przemówienie - mimo, że dotyczyło bardzo wielu kwestii, było jednak bardzo precyzyjnym pozycjonowaniem się w rozkręcającym się wyścigu prezydenckim. Ogórek chce w tej kampanii być rzecznikiem młodych ludzi, którzy zaczynają swoje kariery zawodowe, ale jednocześnie czują, że droga ich awansu jest zablokowana.

Najostrzej z kandydatów wszystkich głównych partii uderza w elity polityczno-medialne z Warszawy. Przed Ogórek mówili mniej znani samorządowcy z SLD, co ciekawe, bez prezydenta Matyjaszczka z Częstochowy. Był m.in. najmłodszy starosta w Polsce - z Sulęcina. Oto kluczowe punkty jej przemówienia.

Ogórek o młodych 


  • "Etaty w spółkach skarbu państwa zarezerwowane są dla rodzin polityków i ich dzieci. A młodym chcę powiedzieć, że w Polsce może być inaczej! Jest mi tak trudno, jak wam. Wam, którzy nie macie wpływowych rodziców i bogatych domów".

  • Ogórek o swoich stażach: "Tak, na bezpłatnym stażu, który teraz bezlitośnie wytykają mi krytycy. Zwracam się do tysięcy młodych ludzi na wiecznych stażach, ciężkich praktykach, którzy poczuli się osobiście dotknięci tą krytyką. Dobrze ich rozumiem, bo wiem, że oni marzą, tak jak ja kiedyś, by te staże zamieniły się w końcu w stałe umowy o pracę. Dobro w naszym kraju nieosiągalne!". 


Ogórek o elitach i mediach

  • "Mój tata był górnikiem, wiem, co to ciężka praca i awans społeczny. W przeciwieństwie do innych kandydatów, jestem spoza warszawskich koterii, spoza układu towarzyskiego!"

  • "Słyszę zarzuty, że nie byłam ministrem, nie była marszałkiem. Nie, nie byłam, jestem spoza jakiegokolwiek układu politycznego"

  • "Media wytykają mi młody wiek. Ale to nie media, a Konstytucja stanowi, kto może ubiegać się o urząd prezydenta w naszym kraju".

  • "Nie bedę uczestniczyć w jałowych dyskusjach publicystycznych w telewizji".

  • "Chcę być prezydentem Polski innej od tej, która proponuje nam obecnie panująca klasa polityczna i dyżurne autorytety gotowe zawsze poprzeć politykę rządzących!".

  • "Media nie chcą, abym była prezydentem, ale Wy tego chcecie".

  • "Rozbiję skutą lodem politykę dwóch partii!".


Ogórek o polityce zagranicznej 

  • "Będę dążyć do normalizacji stosunków z Rosją. Nie stać nas na to, by rosyjskie media określały nas jako wroga Rosji numer jeden".

  • Zapowiedziała też, że jest gotowa aby "odpowiedzieć na depesze prezydenta Rosji i podnieść słuchawkę, by do prezydenta Rosji zadzwonić!".

  • Ogórek podkreśliła też, że deklaracje o współpracy w zwalczaniu Państwa Islamskiego naraża Polskę na niebezpieczeństwo, a Polska powinna wzmocnić swój wywiad na Bliskim Wschodzie.


Ogórek o prezydencie Komorowskim

  • "Musimy zmienić model prezydentury. Dziś betonuje ona scenę polityczną".

  • Ogórek zapowiedziała, że dokona audytu prezydentury, bo ta kosztuje Polskę więcej niż "król Norwegów".


Ogórek zapowiedziała też, że będzie prowadzić kampanię "na ulicach polskich miast". Dziś poznaliśmy dość dobrze, jak będzie brzmieć jej podstawowy polityczny przekaz: skierowany przeciwko mediom i warszawskim elitom, obliczony na przyciągnięcie młodych, aspirujących ludzi - przede wszystkim spoza dużych miast. Zapewne będzie też oparta na licznych spotkaniach w terenie, na których Ogórek nie będzie musiała odpowiadać na pytania mediów z Warszawy.

Fot. 300polityka


17:09

ANALIZA MIGALSKIEGO: Mińska lekcja, czyli kurtyna historii podniesiona na chwilę

W ostatnich tygodniach kurtyna dziejów podniosła się na chwilę i pokazała, czym naprawdę jest współczesna polityka i jakie rządzą nią mechanizmy. Grzechem byłoby nie skorzystać z tej unikalnej okazji i nie zanotować na bieżąco tego, co mogliśmy ujrzeć w Mińsku oraz przy okazji całego konfliktu ukraińsko – rosyjskiego. To naprawdę wyjątkowa szansa na złapaniu historii spuszczonej z łańcucha i zrobieniu jej pamiątkowej fotografii, która zatrzyma na chwilę jej istotę i sedno. Cóż więc takiego mogliśmy dostrzec przez ostatnie kilkanaście dni i jakie należy z tego wyciągnąć wnioski?

Po pierwsze, że Europa jest monarchią, a jej królową jest Angela Merkel. To ona ma głos decydujący w sprawach naszego kontynentu i od jej woli zależy, co Unia postanowi. Nawet prezydent Francji traktowany jest jako ciotka – przyzwoitka, której głównym zadaniem jest zacieranie tego dojmującego obrazu dominacji Niemiec. Spełnił się koszmar Thomasa Manna – Europa jest niemiecka. Choć, co warto jednak podkreślić, jest też tak, że Niemcy są europejskie. Przynamniej na razie.

Po drugie, nie dość, że Europa jest monarchią, to w dodatku jest monarchią niedemokratyczną. Większość mechanizmów demokratycznych jest w niej zawieszonych lub pomijanych. Do Mińska Merkel i Hollande pojechali bez jakiegokolwiek mandatu unijnego. Po prostu – spakowali się i polecieli do stolicy Białorusi, na miejscu negocjowali, a potem dopiero przedstawili wynegocjowany deal do, milczącej faktycznie, akceptacji innym przywódcom unijnym. Wszystkiemu temu biernie przypatrywali się Tusk, Juncker i Mogherini. Gdy kanclerz RFN, przy statyście jedynie prezydenta Francji, negocjowała z Putinem, wszyscy wielcy unijni pokornie czekali na to, co królowa Europy ustali i da im potem do zaklepania. „Prezydent Europy”, przewodniczący Komisji, szefowa unijnej dyplomacji oraz liderzy pozostałych 25 krajów (nie mówiąc już o europosłach) byli jedynie widzami mińskiego spektaklu.

Po trzecie, wybór Mińska jako miejsca obrad, był koronnym dowodem na to, że dla UE nie liczą się żadne prawa człowieka, a jedynie polityczne i ekonomiczne interesy. Nie sposób zliczyć rezolucji PE czy komunikatów Rady i Komisji potępiających działania Łukaszenki. Ale gdy doszło do sytuacji kryzysowej, to zamiast wybrać Genewę czy Wiedeń, europejscy liderzy udali się na Białoruś, by obściskiwać się z dwoma dyktatorami – Putinem i Łukaszenką właśnie. To bardzo zła wiadomość dla tamtejszej opozycji, której część siedzi w więzieniach, oraz dla…mniejszości polskiej. W najbliższym czasie nie popłynie w stronę Mińska żaden głos z Brukseli, wzywający do poszanowania praw człowieka. Za wspólne zdjęcia Merkel, Hollnade’a, Putina, Poroszenki i Łukaszenki zapłacą białoruscy opozycjoniści i tamtejsi Polacy.

Po czwarte, przy całym krytycyzmie wobec takiego obrazu współczesnej UE, nasze w niej pozostawanie, wraz z członkostwem w NATO, jest JEDYNYM,  co strzeże nasz kraj od przećwiczenia ukraińskiego scenariusza. Gdyby nie nasza obecność w Unii oraz w Sojuszu, dziś na wschodzie i północy Polski grasowałyby bandy separatystów w zielonych mundurach. Nie mądrość naszych przywódców, nie siła naszej niezwyciężonej armii i nie potencjał gospodarczy zielonej wyspy strzegą nas obecnie przed rosyjskim atakiem hybrydowym lub niehybrydowym. Ważne by mieli to w głowach wszyscy ci, którzy będą w najbliższych kampaniach w Polsce nawoływać do naszego wyjścia z Unii czy z NATO. Puknijcie się, łżerealiści, w wasze puste głowy.

Po piąte, jedynym realnym zagrożeniem dla pokoju w naszej części świata jest Rosja. Dlatego przeciwdziałaniu potencjalnej agresji ze strony tego państwa powinny być podporządkowane wszystkie nasze działania w sferze obronności i dyplomacji. Nie zaatakują nas Niemcy, Czesi czy muzułmanie. Jedynym, co naprawdę zagraża naszej niepodległości, jest skoordynowana akcja Kremla. Dlatego nie należy szczędzić środków i wysiłków, by przygotowywać się na taki atak lub mu przeciwdziałać. Mogą temu służyć wielorakie działania – inne ulokowanie wojsk, dofinansowanie takich instytucji, jak Ośrodek Studiów Wschodnich, ponad[partyjne porozumienie w sprawie przygotowań na rosyjską agresję, wzmocnienie służb specjalnych na wschodnim kierunku, powołanie Europejskiego Uniwersytetu Wschodniego itp.

Po szóste, sprawą strategiczną dla naszego bezpieczeństwa jest obecność na naszym kontynencie, a szczególnie w naszym kraju, wojsk, inwestycji i obywateli amerykańskich. Tylko Stany Zjednoczone mają wolę i zdolności do powstrzymania coraz bardziej awanturniczej polityki Putina i tylko amerykański straszak może działać na rosyjskiego satrapę. Europejczycy tak często się w jego oczach skompromitowali, że nie można liczyć na to, iż będą w jakimkolwiek stopniu odstraszać Kreml od prowadzenia agresywnej polityki wobec nas. Obecność amerykańskich baz wojskowych, wielomiliardowych inwestycji z USA oraz, ostatecznie, obywateli Stanów Zjednoczonych – oto, co może powstrzymać marzenia Putina o przećwiczeniu ukraińskiego scenariusza w krajach nadbałtyckich oraz w Polsce.

Po siódme, jak widać z powyższych uwag, polska racja stanu zawiera się w trzech postulatach: powstrzymaniu potencjalnej agresji ze strony Federacji Rosyjskiej, przeciwdziałaniu dominacji Niemiec w UE oraz w utrzymaniu trwałych i silnych więzów z USA. Tym trzem kwestiom powinna być podporządkowana nasza dyplomacja. Być może postulat likwidacji naszych placówek dyplomatycznych w Afryce, Azji czy Ameryce Południowej jest zbyt radykalny, ale należy dostrzec, że nasze interesy nie mają charakteru globalnego, a jedynie regionalny i temu właśnie podporządkować prace i strukturę MSZ. Nie ma co udawać mocarstwa światowego, które prowadzi grę na całym globie. Mamy trzy zadania do wykonania i należałoby dostosować nasze skromne środki i możliwości do ich skutecznej realizacji. Potrzebna jest więc poważna debata wewnątrz kraju na ten temat.

Po ósme, polska polityka wewnętrzna osiągnęła dno. Ostatnia dekada pokazała, że nie ma takiej sfery życia publicznego, której nie można by było poświęcić na rzecz partyjnych i osobistych interesów. Wszystkie partie, choć nie w równym stopniu, brały udział w tym osłabianiu państwa polskiego w imię swoich partykularnych kalkulacji. Należy więc oczekiwać, że dojdzie po obu tegorocznych wyborach, do zawarcia ponadpartyjnego porozumienia, co do wypracowania, a następnie realizacji zadań, mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa Rzeczpospolitej w nadchodzących trudnych czasach. Brak profesjonalizmu polskiej dyplomacji, w porównaniu z powagą sytuacji, nigdy nie był tak porażający, jak ostatnio. Należy sięgnąć po wszystkich ludzi i wszystkie środowiska, by w pełni wykorzystać nasze zdolności analityczne, obronne, ekonomiczne i dyplomatyczne, by najpierw opracować, a potem osiągnąć zamierzone cele. Musi się to dokonać ponad partyjnymi podziałami i bez względu na to, kto okaże się zwycięzcą prezydenckich i parlamentarnych wyborów.

Po dziewiąte, i najważniejsze – wydarzenia kilkudziesięciu ostatnich dni pokazały, czym naprawdę jest polityka. Obnażyły słabość i niedemokratyczność Unii, prawdziwe oblicze Putina, mizerię polskiej polityki… Ale najcenniejszą lekcją, którą otrzymaliśmy z podniesienia się na chwilę kurtyny dziejów, jest to, że przez chwilę mogliśmy poczuć zimny powiem historii. Historii, która jest pasmem mordów, cierpień, wysiedleń, gwałtów, masowych czystek, rabunków, najazdów i zaborów. I dzięki temu mogło do nas dotrzeć, że ona naprawdę się nie skończyła, że jest, trwa. I że to wszystko, o czym czytaliśmy w podręcznikach i co przerażało nas, ale jednocześnie czyniło te straszne opowieści nierealnymi, że to wszystko może się i nam przydarzyć. Że nad horyzontem błyska się i słychać szczęk żelaza…

Fot: Bunderegierung/Kugler


20:04

OBRAZ DNIA: Kwiatkowski: Palikot przy Ogórek to waga super ciężka, Napieralski: w maju powiem, kogo poprę

#KAMPANIA:

-- ZDJĘCIE DNIA - autor - reporter TV Republika.

-- PONIEDZIAŁKOWE WSIECI NA OKŁADCE: “Yes, we can! Plan Dudy: tak chce pokonać Komorowskiego”. https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/10982355_788623177886961_534185863549274110_n.jpg?oh=89d9404b1b7c866d250db7fda667b912&oe=555C4080&__gda__=1435478593_8ab17f450bf621d094ee10e36fa3d030

-- JUTRO U MONIKI OLEJNIK O 9:00 W RADIU ZET: Iwona Śledzińska-Katarasińska, Stanisław Żelichowski, Ryszard Czarnecki, Krzysztof Gawkowski, Andrzej Rozenek, Jarosław Gowin i Tomasz Nałęcz.

-- ADAM JARUBAS JUTRO W KAWIE NA ŁAWĘ O 10:45: Adam Szejnfeld, Marcin Mastalerek, Adam Jarubas, Barbara Nowacka, Włodzimierz Czarzasty i Jarosław Gowin.

-- JUTRO W “LOŻY PRASOWEJ” TVN24 DEBIUT RENATY GROCHAL Z GW.

-- 300POLITYKA: DYNAMICZNYM, EFEKTOWNYM SPOTEM STARTUJE KOLEJNY ETAP KAMPANII ANDRZEJA DUDY: “Nowy, 30-sekundowy klip Andrzeja Dudy ma jeden prosty cel - pokazać energię konwencji i samego kandydata milionom potencjalnych wyborców. Ten efektowny, niezwykle dynamiczny spot, odwołujący się do powszechnie znanej symboliki będzie od poniedziałku przez kilkanaście dni intensywnie emitowany w całej Polsce. Spot ma być jednym z elementów, które utrzymają dynamikę kampanii Dudy po bardzo udanej konwencji”. https://300polityka.pl/news/2015/02/14/dynamicznym-efektownym-spotem-startuje-kolejny-etap-kampanii-dudy/

-- 300POLITYKA: MAGDALENA OGÓREK POZYCJONUJE SIĘ JAKO ANTYESTABILISHMENTOWY RZECZNIK MŁODYCH: “Jej przemówienie - mimo, że dotyczyło bardzo wielu kwestii, było jednak bardzo precyzyjnym pozycjonowaniem się w rozkręcającym się wyścigu prezydenckim. Ogórek chce w tej kampanii być rzecznikiem młodych ludzi, którzy zaczynają swoje kariery zawodowe, ale jednocześnie czują, że droga ich awansu jest zablokowana”. https://300polityka.pl/news/2015/02/14/ogorek-pozycjonuje-sie-jako-antyestablishmentowy-rzecznik-mlodych/

-- KONRAD PIASECKI NA TWITTERZE: “Jakieś takie to było trochę histeryczne, trochę źle odegrane, na prorosyjskiej nucie i ‘młodościowym’ przesłaniu. Stawiam na 4-5%”.

-- 300POLITYKA: NOWY PRZEKAZ PBK WYMIERZONY W DUDĘ: “Konfetti i baloniki są rzeczą miłą. Będzie czas i na konfetti, i na baloniki. Dzisiaj jest czas na powiedzenie w sposób zdecydowany: wybory to nie zabawa, rządzenie krajem to nie nauka. Nie praktyka dla czeladników”. https://300polityka.pl/news/2015/02/14/nowy-przekaz-pbk-wymierzony-w-dude-powaga-kontra-konfetti/

#WPROST:

-- MARIUSZ GIERSZEWSKI NA TWITTERZE: “W poniedziałek na okładce Wprost twarz znanego dziennikarza TV. Bardzo smutna sprawa”.

-- ROBERT MAZUREK: REDAKTOR MOLESTOWAŁ - HUCZY CAŁE MIASTO. A CO, JEŚLI KTOŚ GO WRABIA?: “Powtórzę: nie wiem jak było. Ale nie wiedzą też ci, którzy coraz śmielej dokonują linczu na nielubianym gwiazdorze. A skąd macie tę pewność? Skąd wiecie czy to nie zawiść, nie zemsta, bo X jej nie docenił, nie poznał się na niej? Żądacie od dziennikarek - koleżanek z pracy Molestora, by się od niego publicznie odcięły, by potępiły. Na jakiej podstawie mają to zrobić, jeśli widziały romanse za - obopólną, podkreślmy - zgodą, a nie widziały molestowania?”. http://wpolityce.pl/media/233736-pol-porcji-mazurka-redaktor-molestowal-huczy-cale-miasto-a-co-jesli-ktos-go-wrabia

*****

#FPF:

-- KATARZYNA PIEKARSKA: Jestem pewna, że będzie II tura, nie wiem, czy z Magdaleną Ogórek, ale będzie. Bałam się, jak Magdalena Ogórek sobie poradzi po tak długim milczeniu, ale poradziła sobie bardzo dobrze.

-- GRZEGORZ NAPIERALSKI: Martwi mnie to, że pani Ogórek nie jeździ po kraju, nie spotyka się z ludźmi. Widziałem dziś konwencję Jarubasa, odpowiadał na trudne pytania, był wśród ludzi. W polityce trzeba być wśród ludzi.

-- ROBERT KWIATKOWSKI: Nie jestem pod wrażeniem tej kandydatury. Robi na mnie wrażenie lista nieobecnych. Zapowiadano wsparcie prezydentów miast, obu lewicowych prezydentów dostrzegłem podpisujących deklarację poparcia dla prezydenta Komorowskiego. Nie widziałem żadnego z prezydentów miast, którymi się SLD chwaliło po wyborach.

-- NAPIERALSKI: Pogubiliśmy ludzi nawet takich jak ja, którzy chcą być w SLD.

-- KWIATKOWSKI: To nie biografia, która kwalifikowałaby na najwyższy urząd w państwie.

-- KWIATKOWSKI O PALIKOCIE: Na tle dr Ogórek, Palikot prezentuje się jak kandydat wagi super ciężkiej. Ma poglądy, ma dorobek. Nie będę natomiast głosował na Palikota.

-- NAPIERALSKI: Zdradzę w maju, na kogo będę głosował.

-- KWIATKOWSKI, WCHODZĄC W SŁOWO NAPIERALSKIEMU: Poczekajmy, podpisy można zbierać do 26 marca. Zobaczymy, kto się zarejestruje.

-- NAPIERALSKI: Walczę o SLD, mam nadzieję, że dojdzie do rozprawy sądu partyjnego. Muszą mnie wyrzucić, bo to moja partia i moi przyjaciele.

*****

FAKTY TVN

-- NA JEDYNCE: Konwencja Magdaleny Ogórek.

-- PIOTR MARCINIAK: Kandydatka wciąż nie odpowiada na żadne pytania, ale obiecuje Polskę od nowa.

-- DARIUSZ JOŃSKI: Białe to prezydent Komorowski, a tu proszę - czarny koń tych wyborów.

-- KOMENTARZ: Ogórek zapomniała najwyraźniej, z poparciem jakiej partii startuje. Że to z SLD bez powodzenia startowała w poprzednich wyborach do Sejmu.

-- WŁODZIMIERZ CZARZASTY: Chce pani, żeby ten kraj tak wyglądał? Niech pani głosuje na PBK, bo ja nie chcę. Jest czas zmian, rozmowy z ludźmi.

-- TADEUSZ IWIŃSKI: Często bardzo szybko dojrzewa się do nowych wyzwań.

-- JOANNA SENYSZYN: Ci, którzy obejmowali funkcję prezydenta, nie byli na to gotowi, żeby zostać prezydentem. Jak chociażby Lech Wałęsa.

-- LONGIN PASTUSIAK: Zaskoczyła mnie, bo podzielam pogląd wielu kolegów z SLD, że ona nie była dostatecznie konsultowana.

-- LESZEK MILLER: Będziemy mieć państwo jeszcze mnóstwo okazji, by pani Ogórek zapytać.

-- NA OFFIE: Od poniedziałku Ogórek ma ruszyć w Polskę, by rozmawiać z wyborcami.

-- PBK Z POPARCIEM PREZYDENTÓW. Prezentacja spotu Andrzeja Dudy, wypowiedź Adama Jarubasa - krótki przegląd kampanii innych kandydatów.

-- NA CZWÓRCE: Pożar na Trasie Łazienkowskiej.

-- KAROLINA HYTREK-PROSIECKA o problemami z nowym wzorem dowodów osobistych.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- ROZBIĆ SKUTĄ LODEM POLITYKĘ - Magdalena Ogórek na czołówce.

-- SPÓJRZCIE, JAK NIE CHCĄ MNIE WPUŚCIĆ DO POLITYKI, BYM O WAS WALCZYŁA - Magdalena Ogórek.

-- JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ: Akcenty jak z Aleksandra Kwaśniewskiego.

-- MAGDALENA OGÓREK: Chcę normalizacji stosunków z Rosją.

-- KRZYSZTOF GAWKOWSKI: To najlepsza mizeria na świecie, wygra wybory.

-- JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ O JARUBASIE: Inny kandydat zmiany pokoleniowej.

-- ADAM JARUBAS: Wreszcie nadarza się okazja, by głosować za rozumem, za Polską. Będę prowadził polityką propolską.

-- WŁADYSŁAW KOSINIAK-KAMYSZ: Pokolenie wolności dziś bierze pełną odpowiedzialność.

-- BRONISŁAW KOMOROWSKI: Przybywa coraz więcej kandydatów. Prezydent jest jeden, tu odwrotnie - wielu prezydentów, jeden prezydent.

-- KOMOROWSKI DALEJ: W polskiej demokracji nie konfetti decyduje [o wyniku].

-- BEATA SZYDŁO PRZYPOMINA O AKCJI ORZEŁ MOŻE.

-- W MATERIALE OBSZERNE FRAGMENTY SPOTU ANDRZEJA DUDY.

-- KOMOROWSKI: Wybory to nie zabawa, rządzenie krajem to nie nauka, nie praktyka dla czeladników. To zadanie dla tych, którzy muszą dysponować odpowiednią wiedzą, umiejętnościami, doświadczeniem i wolą działania.

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- URZĄD PREZYDENTA NIE MOŻE BYĆ LUKSUSOWĄ EMERYTURĄ - wypowiedź Magdaleny Ogórek na czołówce.

-- CHCĘ ZAKOŃCZYĆ WOJNĘ POLSKO-POLSKĄ - wypowiedź Adama Jarubasa na czołówce.

-- NA JEDYNCE: Pożar na Trasie Łazienkowskiej.

-- MAGDA SAKOWSKA: Choć Magdalena Ogórek otoczona jest politykami z SLD, to przedstawia się jako osoba spoza politycznego układu.

-- BEATA LUBECKA: Magdalena Ogórek czarnym koniem tych wyborów?

-- WŁODZIMIERZ CZARZASTY: Pani Magdalena Ogórek.

-- JOANNA SENYSZYN: Byłabym zadowolona, gdyby nasza kandydatka osiągnęła wynik dwucyfrowy.

-- LUBECKA: Kandydatka SLD od początku konsekwentnie unika kontaktów z dziennikarzami.

-- DARIUSZ JOŃSKI: To jej wizja prezydentury z naszym poparciem.

-- LUBECKA: Ogórek chciała zaprezentować się jako kandydatka z awansu społecznego. Śmiała teza, biorąc pod uwagę, że wokół środowiska SLD orbituje od paru lat, a postawił na nią Miller.

-- LESZEK MILLER: Wystąpienie pani Ogórek mnie w tym upewnia.

-- W Polskę ruszył kandydat PSL. Kampanię rozpoczął od Nowego Korczyna.

-- ADAM JARUBAS: Za podstawowy problem, z którym trzeba walczyć, uznaję kryzys demograficzny.

-- Nowy spot Andrzeja Dudy.

-- BEATA SZYDŁO: Mamy apel do PBK, żeby stanął do debaty.

-- PBK dostał poparcie od 29 prezydentów miast, głównie tych popieranych przez PO.

-- BEATA LUBECKA: II tura nie wydaje się taka wykluczona.

-- NA TRÓJCE: Koniec strajku w JSW.