Nie ma czasu do stracenia
- Czarnek wzywa do realizacji planu NBP ws. 185 mld
live
24.01.2015
13:49
Jeśli ktoś będzie spisywał historię kampanii prezydenckiej 2015, to chwila, gdy prezydent Komorowski, a wcześniej Ewa Kopacz, zdecydowali się zaatakować po raz pierwszy Andrzeja Dudę, będzie z pewnością uznana za jedną z najważniejszych. Nie ma żadnych wątpliwości, że starcie dotyczące Ukrainy i wysyłania tam polskich żołnierzy okazało się przełomowe, zarówno dla Dudy i jego sztabu, jak i dla kształtu całej kampanii. Oto trzy podstawowe aspekty całej sprawy.
Duda stał się dla Platformy Kaczyńskim. Wypowiedź Andrzeja Dudy z czwartkowego "Kontrwywiadu" dla Platformy stała się pretekstem do uruchomienia doskonale znanego mechanizmu - ale bez jego typowych rezultatów. Stwierdzenie premier Kopacz: "PiS chce wojny, PO chce pokoju" to klasyka przekazu partii. Zastosowano identyczny schemat jak przy dziesiątkach wypowiedzi prezesa PiS. Ale, jak się okazało, Duda wyszedł z tego starcia wzmocniony. Partia od wielu tygodni stosowała strategię, w której to Duda był na 1. linii frontu, a prezes nie zabierał głosu. To miało zmusić media do zajmowanie się kandydatem PiS. Co najmniej od wizyty na Śląsku w kopalni "Brzeszcze" tak się właśnie działo, z korzyścią dla kandydata, którego setki zaczęły regularnie pojawiać się w wieczornych serwisach informacyjnych. To się w tym tygodniu bardzo opłaciło.
Duda pokazał, że nie ulega presji. Nowy etap budowania pozycji Dudy zaczął się w tym tygodniu. W piątek, po dniu pełnym spotkań w terenie, Duda mógł pojawić się na antenie TVN24 i bez mrugnięcia okiem odeprzeć wszystkie zarzuty w bezdyskusyjny sposób. Dudzie udało się także zaatakować prezydenta i przypomnieć jego wypowiedzi o "kaszalotach", stwierdził też, że premier Kopacz ma "tendencję do kłamstw". To było jego pierwsze medialne wystąpienie 1-na-1 po spotkaniu z Konradem Piaseckim w czwartek. Dla warszawskich dziennikarzy był to test, czy kandydat PiS radzi sobie pod ciśnieniem. Jego wystąpienie nie pozostawia żadnych wątpliwości. I chociaż PO zaatakowała Dudę tak, jakby był Kaczyńskim, to kandydat PiS pokazał, że jest w stanie bronić się na zupełnie innym poziomie, niż prezes partii, który przecież nie przyjąłby w takiej sytuacji zaproszenia do piątkowego FpF (gdyby zostało wystosowane). Duda prowadzi też cały czas kampanię w terenie, która dzięki całemu starciu będzie przyciągać coraz większą uwagę mediów ze stolicy.
//
(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = "//connect.facebook.net/en_GB/all.js#xfbml=1"; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs); }(document, 'script', 'facebook-jssdk'));
// ]]>
Post by Andrzej Duda.
Duda ułatwił konsolidację prawicy wokół siebie. Jedną z kluczowych tez prawicy w ostatnich miesiącach jest następująca: Duda prowadzi słabą kampanię, w której nie ma "ognia", a jego przekaz jest nijaki. Krytyka Dudy i jego sztabu na prawicy - od Piotra Semki po innych kluczowych komentatorów - była nieustająca. Teraz nastąpi konsolidacja wokół Dudy, po ostrym ataku ze strony Platformy. Kandydat PiS będzie nadal krytykowany, ale już w inny sposób. I będzie mógł odpowiadać z zupełnie innej pozycji. Teraz jego sztab będzie mógł argumentować, że kandydat stał się graczem politycznym na równi z premier Kopacz i prezydentem Komorowskim. W sytuacji, w której sztab chce budować maksymalny kontrast z prezydentem, trudno wyobrazić sobie lepszy start niż dyskusję o Ukrainie z prezydentem. Duda w piątek przypomniał zarówno "kaszaloty" (styl wypowiedzi PBK) jak i nieskuteczność jego polityki wschodniej. To w przyszłości może być bardzo mocna kombinacja.
Kampania Dudy - jak każda inna - będzie do wyborów przeżywać lepsze i gorsze chwile. II tura cały czas nie jest gwarantowana. Ale ten tydzień pokazał, że gra zmieniła się nieodwracalnie.
Fot. PiS
16:00
„Ida” Pawła Pawlikowskiego jest dziełem wybitnym. Pięknym, wzruszającym obrazem o sensie życia i cierpienia. Intrygującym moralitetem. Sfilmowanym z kunsztem i niespotykaną delikatnością. Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, a jedynie zagorzałym kinomanem, ale wydaje mi się, że również od strony warsztatowej jest to dzieło zbliżające się do doskonałości. Nie mają więc – w mojej opinii - racji ci, którzy porównują ten film do nachalnej i źle zagranej agitki pod tytułem „Pokłosie”. Takie porównania są u nich albo wyrazem złej woli, albo braku znajomości sztuki filmowej, albo braku gustu.
W warstwie więc artystycznej uznaję „Idę” za sztukę najwyższych lotów. Ale jest ona także historią konkretnych ludzi w konkretnym kraju. To zaś czyni ją przedmiotem dyskusji społecznej, by nie rzecz – politycznej. Mamy bowiem do czynienia z opowieścią o katolickiej zakonnicy, która odkrywa, że jest Żydówką, a jej rodziców zamordowali Polacy. Odkrywanie tej prawdy jest pokazane bardzo subtelnie, w niedopowiedzeniach i aluzjach, ale widz nie ma pod koniec filmu żadnych wątpliwości, że matka i ojciec tytułowej bohaterki zostali zamordowani przez ich sąsiadów – Polaków.
I tu zaczyna się problem, bowiem nie za bardzo wiadomo, dlaczego doszło do tej strasznej zbrodni. Czy ze strachu, czy z chęci zysku? Na pewno nie z powodu antysemityzmu, bowiem główny zabójca przyznaje, że Ida została przy życiu, bowiem – w przeciwieństwie do jej rodziców i kuzyna - można było ukryć jej żydowskość i oddać ją na przechowanie do księdza. Była mała i miała rude włosy, więc mogła uchodzić na Polkę – dlatego właśnie sprawcy nie musieli jej zabijać. Widać więc wyraźnie, że twórcy filmu nie sugerują Polakom, którzy dokonali tej zbrodni, motywacji rasistowskich.
Ale widz nie dowiaduje się niczego o tym, dlaczego doszło do tego mordu. Czym kierowali się Polacy, dokonując rzezi na niewinnych Żydach? Dobrze wykształcony i oczytany współczesny polski kinoman wie oczywiście, że stało się tak dlatego, że nasz kraj był wówczas okupowany, ale nie musi wiedzieć tego widz zachodni, który od kilku miesięcy ma okazję oglądania „Idy”. Dla niego jest to film o jakiejś wojnie, w czasie której Polacy, z jakichś powodów, mordowali Żydów. Ani na chwilę, ani w jednym słowie, nie są w nim ukazani Niemcy, jako ci, którzy sprokurowali tę sytuację. Scenarzysta nie wspomina o tym, w jakim czasie dzieje się akcja, co jest jej praprzyczyną i dlaczego biedni polscy chłopi najpierw pomagają ukrywającym się Żydom, a potem ich mordują.
Czy oznacza to, że „Ida” jest antypolska? Nie. I nie sądzę, by takie intencje przyświecały jej autorom. Ale nie mogą oni udawać, że nie rozumieją, iż tak przedstawiona historia może zachodniego widza utwierdzać w przekonaniu, że w czasie drugiej wojny światowej…Polacy mordowali Żydów. Nie mogą oburzać się, że niektórzy obawiają się, iż ten subtelny i wyrafinowany obraz bazuje na zbyt dużej wiedzy i wrażliwości widza, a większość potencjalnej zachodniej widowni nie ma wystarczającego zasobu informacji, by właściwie zinterpretować przedstawioną historię. Nie mogą oskarżać o złą wolę i głupotę osoby dostrzegające ten problem i chcące, przy zachowaniu wolności twórczej, przeciwdziałać utrwalaniu negatywnego stereotypu Polaka w opinii światowej.
Zwłaszcza, że „Ida” współfinansowana była ze środków publicznych. Wyłożył na jej produkcję pieniądze PISF i dlatego obywatele RP, czyli współmecenasi filmu, mają prawo do dbania o to, by za ich złotówki nie były produkowane obrazy stawiające ich nie tyle w złym, co w nieprawdziwym świetle.
Dlatego popieram pomysł, by projekcja „Idy” była we wszystkich kinach poprzedzana kilkoma, dosłownie kilkoma, zdaniami wyjaśnienia kontekstu historycznego. Nie trzeba pisać o tym, że jedna trzecia „Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata” jest Polakami i nie trzeba koniecznie wspominać o polskich ofiarach nazizmu. Wystarczyłoby wspomnieć o tym, że akcja sięga czasów, gdy Polska była pod niemiecką okupacją, a za pomoc Żydom groziła kara śmierci. Sądzę, że w niczym nie zmienia to wartości artystycznej filmu, a nawet można powiedzieć, że mniej wyrobionemu widzowi zachodniemu pozwoli lepiej zrozumieć dzieło. Na taki kompromis chyba mogliby się twórcy oraz szefowa PISF zgodzić. Na takie słowa bowiem zasługują Polacy. Zwłaszcza ci, którzy zginęli oddając życie za swych braci Żydów.
fot. materiały prasowe
19:58
-- TNS DLA WSIECI: 40 PROC. POLAKÓW UWAŻA, ŻE W SMOLEŃSKU DOSZŁO DO ZAMACHU: “To nie polscy piloci są winni katastrofy samolotu z prezydentem na pokładzie - uważa ponad połowa Polaków. A ok. 40 proc. z nas twierdzi, że przyczyną tragedii był zamach - tak wynika z badań TNS Polska”.
-- PIOTR ZAREMBA: TO DONALD TUSK NAMÓWIŁ EWĘ KOPACZ, ABY WYCOFAŁA SIĘ Z SZARŻY NA KOPALNIE: “Zacznijmy od końca - pisze Zaremba - zdaniem ludzi z otoczenia premier Kopacz podjęła ona decyzję o porozumieniu z górnikami po spotkaniu z Donaldem Tuskiem. (...) Ich spotkanie, zapewne w rządowym hotelu przy Parkowej, miało zadecydować, choć przesłanki rodziły się w głowie samej Kopacz przestraszonej rozmiarami konfliktu”. http://wsieci.pl/40-proc-polakow-uwaza-ze-to-zamach-pnews-1927.html
-- 300POLITYKA: DLACZEGO TO PRZEŁOMOWY TYDZIEŃ DLA KAMPANII ANDRZEJA DUDY: “Jeśli ktoś będzie spisywał historię kampanii prezydenckiej 2015, to chwila, gdy prezydent Komorowski, a wcześniej Ewa Kopacz, zdecydowali się zaatakować po raz pierwszy Andrzeja Dudę, będzie z pewnością uznana za jedną z najważniejszych. Nie ma żadnych wątpliwości, że starcie dotyczące Ukrainy i wysyłania tam polskich żołnierzy okazało się przełomowe, zarówno dla Dudy i jego sztabu, jak i dla kształtu całej kampanii”. https://300polityka.pl/news/2015/01/24/dlaczego-to-jest-przelomowy-tydzien-dla-kampanii-andrzeja-dudy-3-aspekty/
-- NA POCZĄTKU LUTEGO w Sejmie pierwsze czytania projektów - prezydenckich i poselskich - zmian w Kodeksie wyborczym.
-- W POŁOWIE LUTEGO RZĄD ZAJMIE SIĘ PROJEKTEM USTAWY O IN VITRO: “Projektem zajmował się w środę Komitet do Spraw Europejskich. Jak powiedział wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki, nie wprowadził on do projektu żadnych zmian. Sprawą do rozstrzygnięcia pozostaje jednak kwestia vacatio legis ws. przepisów dotyczących wymagań stawianych klinikom in vitro. Resort zdrowia uważa, że powinny mieć one na ich spełnienie dwa lata”. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Rzad-zajmie-sie-wkrotce-projektem-ustawy-o-in-vitro,wid,17202272,wiadomosc.html
-- GRZEGORZ BRAUN ZAPOWIADA START W WYBORACH NA PREZYDENTA: “Reżyser i publicysta Grzegorz Braun zapowiada start w wyborach prezydenckich. W oświadczeniu, opublikowanym w Salonie24 napisał, że ‘jako polski państwowiec gotów jest (...) podjąć próbę, być może ostatnią, wykorzystania demokratycznej procedury do wywarcia istotnego wpływu na rzeczywistość polityczną w naszej ojczyźnie’”. http://wiadomosci.onet.pl/kraj/grzegorz-braun-zapowiada-start-w-wyborach-na-prezydenta-polski/22jrx
-- JUTRO U MONIKI OLEJNIK W 7 DNIU TYGODNIA RADIA ZET: Iwona Śledzińska-Katarasińska, Stanisław Żelichowski, Ryszard Czarnecki, Marek Siwiec, Krzysztof Gawkowski, Jarosław Gowin, Przemysław Wipler.
-- JUTRO W KAWIE NA ŁAWĘ: Marek Sawicki, Andrzej Halicki, Robert Kwiatkowski, Przemysław Wipler, Ryszard Czarnecki.
*****
#FPF:
-- PIOTR MARCINIAK DO MKB: Naprawdę pani nie chce zostać rzecznikiem?
-- MAŁGORZATA KIDAWA-BŁOŃSKA: Nie wiemy, komu pani premier zaproponuje [stanowisko rzecznika rządu]. Jeśli premier prosi, to premierowi się nie odmawia. Ale to decyzja pani premier. Byłam rzecznikiem, i to kilkukrotnie, i uważam, że to czas na nowe osoby. Gdybym nie wierzyła w Ewę Kopacz, to bym z nią nie pracowała przez te wszystkie dni. Ona ma ogromny potencjał. Te problemy z otoczeniem to ogromny cios, ale pani premier świetnie sobie radzi w kryzysowych sytuacjach.
-- KIDAWA-BŁOŃSKA O 100 DNIACH RZĄDÓW: 100 dni to naprawdę mało czasu, żeby zmieniać założenia i priorytety. To bardzo, bardzo krótko.
-- MKB O ROZMOWACH ZE ZWIĄZKAMI: Nie może być tak, że szef związków zawodowych przystawia pani premier pistolet do głowy i żąda spotkania. To nie może wyglądać jak szantaż. Uważamy, że rozmowy są potrzebne, są zaplanowane rozmowy z ministrem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
-- MKB O WYPOWIEDZI ANDRZEJA DUDY O UKRAINIE: To zabrzmiało bardzo niepokojąco, ale dobrze, że sprostował. Ale zamiast się od początku obrażać i sądzić, mógł już na początku sprostować. Kandydat na prezydenta musi wypowiadać się precyzyjnie.
*****
FAKTY TVN
-- HISTORIA PRZEDSIĘBIORCY z Zamościa, zniszczonego przez urzędników skarbówki na jedynce Faktów.
-- PREMIER KOPACZ PRZED SPRAWDZIANEM. ZAPOWIADA NOWE OTWARCIE. ALE CZY WIE, NA CZYM ONO MA POLEGAĆ? - zapowiedź Piotra Marciniaka.
-- ARLETA ZALEWSKA: SAMOTNOŚĆ KOPACZ NA OSTATNIM POSIEDZENIU SEJMU BIŁA PO OCZACH. W jednej z trudniejszych dla siebie konferencji mogła liczyć tylko na pomoc Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Ale była to tylko pomoc chwilowa.
-- ZALEWSKA: SKALĘ KRYZYSOWEJ SYTUACJI POKAZUJE PORÓWNANIE - TO TAK JAKBY TUSK NA RAZ WYRZUCIŁ Igora Ostachowicza, Pawła Grasia i szefa gabinetu - porównanie sytuacji Kopacz i Tuska.
-- ZALEWSKA: Za dotychczasowy wizerunek PEK może winić tylko siebie, to ona zbudowała swoje otoczenie, na przykład odmawiając Michałowi Kamińskiemu, który dziś najzacieklej jej broni.
-- W NOWYM ROZDANIU Michał Kamiński ma odpowiadać z tylnego siedzenia za nowy styl komunikacji. Obok Sławomir Nitras, nowy doradca. O nim często się mówi jako o nowym rzeczniku.
-- ADAM BIELAN: Nawet 100 Nitrasów i Kamińskich nie pomoże, jeżeli Kopacz nie zacznie lepiej rządzić.
-- JULIA PITERA: Nie wiem, jakie nowe otwarcie miałoby być. Premier wykonuje swoje zadania zgodnie z obowiązkami ustawowymi.
-- JANUSZ PALIKOT: Podczas 100 dni popełniła więcej błędów, niż Donald Tusk w ciągu 7 lat. To osoba do wymiany, musimy mieć nowe wybory i nowy rząd. Nie ma żadnej nadziei, że Kopacz się zmieni.
-- ZALEWSKA: Rozmowy w terenie mają zbudować na nowo społeczny wizerunek Ewy Kopacz.
-- PROTESTY FRANKOWICZÓW.
*****
WIADOMOŚCI TVP
-- NA JEDYNCE ostrzał Mariupola.
-- NA DWÓJCE protesty frankowiczów.
-- PIOTR KRAŚKO: Protestowało tylko kilkaset osób. Tylko co mają powiedzieć ci, którzy mają kredyt w złotych?
-- JANUSZ PALIKOT: Państwo musi nacisnąć na banki - przez nadzór bankowy - żądając, żeby dały rozłożone w czasie warunki spłaty, żeby odzyskali zdolności finansowe.
-- LESZEK MILLER: Można stworzyć specjalny fundusz, który albo pochodziłby z opodatkowania transakcji finansowych, albo z pieniędzy banków.
-- W przyszłym tygodniu spotkanie prezydenta z ministrem finansów.
-- RYSZARD CZARNECKI: Za to się na Węgrzech zabrał rząd, a z kolei w Chorwacji czy Hiszpanii sądy wydały takie wyroki, które były korzystne dla kredytobiorców.
-- JULIA PITERA: Jeżeli w tych umowach są klauzule niedozwolone, wtedy sprawa jest prosta. Jeżeli umowy są spisane prawidłowo, to jest problem.
*****
WYDARZENIA POLSATU
-- NA JEDYNCE protesty frankowiczów.
-- MATEUSZ SZCZUREK W POLSAT NEWS: To ich wspólny interes [banku i klienta], aby kredyt był spłacany.
-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI: Interwencja wszelka musi być rynkowa, konstytucyjna, europejska.
-- RYSZARD CZARNECKI: Na Węgrzech zaopiekował się nimi rząd, w Chorwacji czy Hiszpanii sądy wydały takie decyzje.
-- Prezydent w przyszłym tygodniu spotka się z ministrem finansów.
-- OLGIERD DZIEKOŃSKI: Prezydent chce osobiście wiedzieć, jaki jest stan spraw. Chce wiedzieć, jakie są zaproponowane rozwiązania.
-- NA DWÓJCE ostrzał Mariupola.
Nie ma czasu do stracenia
- Czarnek wzywa do realizacji planu NBP ws. 185 mld
live
My się nie zgodzimy na bezprawie
- Szefernaker pytany o sędziów TK
live
Decyzja przeciwko bezpieczeństwu Polski. Interes partyjny zwyciężył nad odpowiedzialnością
- Kosiniak-Kamysz o wecie Nawrockiego
Gorący temat
Będzie uchwała rządu
- Szłapka o planie B ws. SAFE
Gorący temat
Próba sprzedania wolności, suwerenności i niezależności za kredyt jest działaniem antypolskim
- Kaczyński
Gorący temat
Dokonał zdrady stanu
- Czarzasty uderza w Nawrockiego
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.