Relacja Live

22.01.2015

10:14

CBOS:

Duży spadek poparcia dla PEK i dla rządu. Najgorsze notowania od przejęcia władzy

Najnowszy sondaż CBOS pokazuje, że Ewa Kopaczy systematycznie traci poparcie - we wszystkich badanych przez CBOS sferach. Notowania jej rządu są najgorsze od październikowego przejęcia władzy. Jak pisze CBOS: "Choć – jak w poprzednich miesiącach – obecny rząd ma więcej zwolenników niż przeciwników (odpowiednio 30% i 25%), to w porównaniu z grudniem 2014 roku odsetek zwolenników znacząco spadł (o 8 punktów procentowych), a jednocześnie istotnie zwiększyła się grupa przeciwników obecnego gabinetu (o 9 punktów). Obojętność wobec rządu deklarują, tak jak przed miesiącem, dwie piąte badanych (40%)".



Stosunek do rządu
Wskazania respondentów według terminów badań


2014
2015


I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
XII
I


w procentach


Zwolennicy
26
26
29
25
26
28
26
23
35
35
41
38
30


Przeciwnicy
43
42
43
43
37
36
38
44
37
18
15
16
25


Obojętni
27
28
25
29
33
33
32
30
26
40
37
40
40


Trudno powiedzieć
4
4
3
3
4
3
4
3
2
7
7
6
5



PEK najbardzie traci w dużych miastach: "Choć w porównaniu z poprzednim miesiącem[1] rząd Ewy Kopacz stracił poparcie we wszystkich analizowanych grupach społeczno-demograficznych, to szczególnie widoczne jest to w przypadku osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą na własny rachunek (spadek odsetka zwolenników o 42 punkty procentowe, do 18%, i wzrost odsetka przeciwników z 7% do 22%). Ponadprzeciętny przyrost przeciwników rządu odnotowaliśmy ponadto w miastach liczących co najmniej 500 tysięcy mieszkańców (od grudnia wzrost o 23 punkty procentowe, do 31%)".

Coraz gorzej oceniane są także efekty prac rządu: "Dotychczasowe efekty prac rządu w styczniu oceniane są również znacznie gorzej niż miesiąc temu. Po raz pierwszy od objęcia funkcji premiera przez Ewę Kopacz więcej Polaków wypowiada się o efektach pracy jej gabinetu krytycznie (36%, wzrost o 17 punktów procentowych w stosunku do grudnia), niż ocenia je pozytywnie (33%, spadek o 10 punktów). Jednocześnie po raz kolejny zmniejszyła się liczba osób, które nie mają sprecyzowanego zdania na ten temat (z 38% do 31%).



Jak by Pan(i) ocenił(a) wyniki działalności rządu premier Ewy Kopacz od czasu objęcia przez nią władzy?
Wskazania respondentów według terminów badań


2014
2015


I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
XI
XII
I


w procentach


Dobrze
26
27
30
27
28
33
26
25
37
43
43
33


Źle
62
63
61
61
59
56
59
62
52
15
19
36


Trudno powiedzieć
12
10
9
12
13
11
15
13
11
42
38
31



Tak samo jest, jeśli chodzi o ocenę polityki gospodarczej gabinentu. Jak pisze CBOS:"W styczniu po raz kolejny znacząco pogorszyły się oceny polityki gospodarczej gabinetu Ewy Kopacz. Większość Polaków (55%, wzrost o 13 punktów procentowych) uważa, że polityka obecnego rządu nie stwarza szans poprawy sytuacji gospodarczej, natomiast przeciwnego zdania jest tylko 29% badanych (od grudnia spadek o 6 punktów). Jednocześnie zmniejszyła się grupa osób, które nie potrafią ocenić działań rządu w dziedzinie gospodarki (o 7 punktów, do 16%)".



Czy, Pana(i) zdaniem, polityka obecnego rządu stwarza szanse poprawy sytuacji gospodarczej?
Wskazania respondentów według terminów badań


2014
2015


I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
XI
XII
I


w procentach


Tak
25
26
26
23
26
30
24
22
31
40
35
29


Nie
64
66
63
66
61
57
64
66
58
38
42
55


Trudno powiedzieć
11
8
11
11
13
13
12
12
11
22
23
16



Pogorszyły się też oceny gabinetu w ostatniej badanej przez CBOS kategorii - zadowolenia z tego, że premier Kopacz pełni swoją funkcję. "W ostatnim miesiącu po raz kolejny znacząco przybyło niezadowolonych z tego, że na czele rządu stoi Ewa Kopacz (o 9 punktów procentowych, do 38%), a ubyło zadowolonych (o 10 punktów, do 39%). Blisko jedna czwarta (23%) badanych nie potrafi zająć jednoznacznego stanowiska w tej sprawie".



Czy jest Pan(i) zadowolony(a) z tego, że na czele rządu stoi Ewa Kopacz?
Wskazania respondentów według terminów badań


2014
2015


I
II
III
IV
V
VI
VII
VIII
IX
X
XI
XII
I


w procentach


Tak
28
28
34
28
29
34
29
26
40
44
53
49
39


Nie
58
59
55
58
56
52
55
60
49
29
22
29
38


Trudno powiedzieć
14
13
11
14
15
14
16
14
11
27
25
22
23



Badanie przeprowadzono w dniach 8–14 stycznia 2015 roku na liczącej 1005 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski


10:44

CYTATY PORANKA: Sulik: Nigdy nie otrzymałam propozycji od Wiplera, Duda: Daję sobie 51 proc.

-- IWONA SULIK O SWOIM UJAWNIONYM PRZEZ "FAKT" DORADZTWIE DLA PRZEMYSŁAWA WIPLERA: Nigdy nie otrzymałam żadnej propozycji od Przemysława Wiplera na taką współpracę, a nawet gdybym otrzymała, to bym odmówiła, ponieważ zarówno życiu zawodowym, jak i osobistym, idę prostą drogą i nigdy nie pozwoliłabym sobie na jakąkolwiek nielojalność w stosunku do Ewy Kopacz. Nigdy nie było takiego szkolenia [medialnego, dla polityków opozycji]. Wipler radził się, tak jak wielu posłów, wielu dziennikarzy. Każdego dnia jestem pytana o to, jak oceniam sprawność medialną i moje prywatne opinie wypowiadam. Robię to na zasadzie prywatnej rozmowy i odpowiadam na pytania.

-- O TEKŚCIE W OSTATNIEJ GAZECIE POLSKIEJ NA SWÓJ TEMAT: Nigdy nie miałam takich ambicji [zostać prezesem TVP]. To totalne science-fiction.

-- O REZYGNACJI ADAMA PIECHOWICZA Z PRACY W KPRM: Adam Piechowicz poinformował panią premier, że chce zrezygnować. Ewa Kopacz przyjęła informację do wiadomości.

-- ANDRZEJ DUDA W KONTRWYWIADZIE RMF FM O AKTYWNOŚCI PIOTRA DUDY: Pan Piotr Duda ma absolutne prawo, ale jako przewodniczący związku ma wręcz obowiązek walczyć o prawa pracownicze, a powiedzmy sobie otwarcie - sytuacja pracowników, a zwłaszcza w ostatnim czasie górników, była i jest bardzo trudna. W związku z czym, ja doskonale to rozumiem i jest to dla mnie jasne, że w tym momencie szef związków działa. Każdy ma swoją osobowość i każdy ma swój sposób funkcjonowania w polityce. Ja jestem zwolennikiem działania bardziej spokojnego, ale też ja zajmuję się zupełnie czymś innym i mam zupełnie inną pozycję na tym rynku.

-- O 'ŻYCZLIWOŚCI' PIS DLA MAGDALENY OGÓREK: Jest duży atak na kandydatkę lewicy, to jest kandydatka na urząd prezydenta, zgłoszona przez jedną z największych partii w Polsce. Ja chciałbym, żeby kampania była prowadzona w granicach pewnej kultury politycznej i przyzwoitości, i żebyśmy dyskutowali merytorycznie, a nie jakieś insynuacje prowadzili itd... Ja po prostu tego nie lubię. Życzę pani Ogórek jak najlepiej, ale wierzę głęboko, że to ja wygram.

-- DUDA  NA PYTANIE, NA ILE SZACUJE SWÓJ WYNIK W PIERWSZEJ TURZE: Daję sobie 51 proc.

-- O ŁĄCZENIU MANDATU EUROPARLAMENTARZYSTY Z PRACĄ W KAMPANII WYBORCZEJ: Tam gdzie jestem potrzebny, tam jestem, spokojnie. W Sejmie też takie są dni, że człowiek musi być, bo są ważne posiedzenia, bo są jego punkty i są takie dni, kiedy nie musi być. Kampania również ma swoje prawa. Teraz będą wybory prezydenckie, taka zapadła decyzja, jaka zapadła. Będę się starał dzielić swój czas. Będę się starał realizować swoje obowiązki w europarlamencie, te, które są w tej chwili na biegu. Natomiast, wie pan, to jest wielki zaszczyt i wielkie zobowiązanie i chyba nikt nie ma wątpliwości, że w takiej sytuacji trzeba wybrać tą walkę o fotel prezydenta.

-- DUDA NA PYTANIE, CZY WYSŁAŁBY POLSKICH ŻOŁNIERZY DO DONIECKA: To zależy od pewnych relacji międzynarodowych. Jesteśmy członkiem NATO i uważam, że powinniśmy to respektować. Jeżeli to zostanie uzgodnione w obrębie NATO i jakieś siły NATO zostaną wysłane. Pamiętajmy o tym, że jeżeli już, to Polska mogłaby udzielić wsparcia, należałoby to rozważyć, to jest bardzo poważna decyzja. Trzeba by się było nad nią dobrze zastanowić.

-- RAFAŁ GRUPIŃSKI W TVP INFO O PIOTRZE DUDZIE: Jest taka plotka, że Piotrowi Dudzie nie bardzo podoba się imię Andrzej przed bardzo podobnym nazwiskiem i chciałby wystąpić jako ten właściwy kandydat [w wyborach prezydenckich], poparty przez PiS i związki zawodowe. Być może stąd jego aktywność. Myślę jednak, że nie ma w tej chwili takich obszarów konfliktu, jeśli spojrzeć na mapę społeczną w Polsce, na których mógłby się oprzeć w tej chwili Piotr Duda.

-- O ŻĄDANIACH ZWIĄZKÓW WOBEC RZĄDU: Myślę, że część związkowców z central związkowych, a myślę tu głównie o „Solidarności”, chyba nie była zadowolona z tego, że tak szybko potrafili przedstawiciele rządu doprowadzić do porozumienia z załogami kopalń, toteż eskalują politycznie dalej konflikt. Moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie. Z drugiej strony tłem jest rok wyborczy.

-- JACEK ROSTOWSKI W TOK FM O USTAWIE GÓRNICZEJ: Jest w żywotnym interesie górników, żeby ustawa była jak najszybciej uchwalona. Dlatego bardzo paradoksalna i dziwaczna była postawa opozycji, która twierdząc, że bronią interesy górników, broniła tej ustawy. Ale polityka ma to do siebie, że żywi się paradoksem. Ustawa przedłuża żywot spółki restrukturyzacji kopalń, która pozwala na restrukturyzowanie kopalń przy pomocy pieniędzy publicznych. Unia pozwala na to, żeby do końca 2018 r. była pomoc publiczna na restrukturyzacja kopalń. Żeby to było możliwe, musimy zapewnić taki własnie wehikuł.

-- O PIOTRZE DUDZIE: To, co on robi, to jest czysta polityka. Próbuje wykorzystać tę sytuację w celach czysto politycznych i nie ma to żadnego związku z interesami górników ani innych grup.

-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI W PR3 O ŻĄDANIACH ZWIĄZKOWCÓW: Pani premier Kopacz powinna rozmawiać ze związkowcami, ale jak oni będą tupać nogą, w stylu: "no weź Ewa, podejdź no tu do płota", to tak to wyglądać nie będzie. Rząd nie uległ górnikom.

-- O 'FRANKOWICZACH': Niech wytrzymają ciśnienie. Nie powinni przewalutowywać swoich kredytów. Czekamy i doczekamy się na reakcję Szwajcarskiego Banku Centralnego, jestem o tym przekonany

-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI W SEDNIE SPRAWY RADIA PLUS: Pani premier mi niczego nie zabrała [chodzi o nadzór nad górnictwem]. Musi być koordynacja rządowa i tak też się dzieje. Po najbliższych wyborach musi być zgoda, żeby stworzyć Ministerstwo Energetyki, od roku o tym mówię. Że polska gospodarka nie może być zarządzana branżowo. To jest wiek energii, sprawy energetyczne potrzebują szczególnej koordynacji.

-- O EW. POMOCY DLA 'FRANKOWICZÓW': Nie wchodzi w grę pomoc z budżetu państwa. Nie można ulegać nastrojom kredytobiorców. Rząd analizuje sytuację.

-- O KANDYDACIE PSL NA PREZYDENTA: Będzie kandydat PSL. Ja nie będę stratował, bo, jak Pan widzi, jest bardzo dużo rzeczy w gospodarce do zrobienia.

-- WŁODZIMIERZ CIMOSZEWICZ W TOK FM O USTAWIE GÓRNICZEJ: Ja głosowałem przeciwko, nie tylko przeciwko treści tej ustawy, co przeciwko trybowi jej przyjmowania. Parlament nie może być traktowany jak popychadło. Brniemy coraz bardziej w obyczaj psucia prawa, psucia państwa. Parlament może być zmuszany do pilnych działań, ale wówczas, gdy mamy do czynienia z jakimiś zjawiskami nieprzewidywalnymi, np. klęskami żywiołowymi. A nie wtedy, gdy coś zostało zabałaganione przez rząd. Przecież tak nie wolno robić! Może nie było potrzeby tak pośpiesznego działania, skoro rząd poszedł na takie ustępstwa górnikom. Rząd wziął się do całego tego procesu w sposób całkowicie nieprawidłowy. Związkowcy wykorzystują dziś słabość premiera i rzucają się rządzącym to gardła, wykorzystają rok wyborczy do szantażu.

-- O SLD: Sytuacja jest bliska beznadziejności. Sojusz konsekwentnie popełnia harakiri. Wszystko [na lewicy] wokół SLD zwiędło, poobumierało. Nie wiem, kiedy się objawią jakieś nowe inicjatywy. Te inicjatywy, o których rozmawiają młodzi ludzie, ze środowisk takich bardziej intelektualnych, moim zdaniem są niepoważne, przeideologizowane, to jest taka kawiarniana polityka, ci ludzie nie mają zielonego pojęcia o polityce realnej. Cała ta paplanina tej lewicy radykalnej to jest nieporozumienie, oni nie widzą zmian, jakie zaszły w polskim społeczeństwie w ostatnim ćwierćwieczu.

-- O GRZEGORZU NAPIERALSKIM: Został potraktowany tak [przez zarząd SLD i Leszka Millera], jak sam traktował ludzi w przeszłości.

-- WANDA NOWICKA W RADIU ZET O SWOJEJ WYPOWIEDZI O MAGDZIE OGÓREK (NAZWAŁA JĄ 'PAPROTKĄ'): Bardziej chodziło mi o postępowanie Leszka Millera, o jego sposób uprawiania polityki, o to, jaki pomysł, a właściwie jego brak, ma Leszek Miller na wybory prezydenckie. Trudno cokolwiek powiedzieć o programie Ogórek, co prawda była prezentacja, ale te tematy były dalekie od kompetencji prezydenta, nie można także było zadać pytań. Ja się cieszę, jak jakaś kobieta kandyduje. Ale poza zadowoleniem z tego faktu pozostaje także jakaś ocena polityczna. Ta przyjdzie później, bo w tej chwili trudno cokolwiek więcej o pani Ogórek powiedzieć. Zobaczymy, jaki program przedstawi i czy będzie go w stanie obronić. Mam tylko nadzieję, że Leszek Miller nie będzie suflerem pani Ogórek.

-- O RZEKOMYM DORADZANIU PRZEZ IWONĘ SULIK PRZEMYSŁAWOWI WIPLEROWI: To pokazuje, że pani Sulik jest osobą do wynajęcia, że żadnej pracy się nie boi. Chciała sobie dorobić. Dla mnie to bardzo dziwne. Rozumiem, że nie było żadnego zakazu ze strony pani Ewy Kopacz. To jest tak niewiarygodna informacja, że robi wrażenie. Ja sobie nie wyobrażam sytuacji, że pracuję dla kogoś w biurze, a po godzinach, wieczorami, doradzam osobom, z którymi politycznie nie chciałabym mieć nic wspólnego. Ale Przemysław Wipler zalicza wpadkę za wpadką, nawet pani Sulik mu nie pomogła.

-- WŁODZIMIERZ CZARZASTY W SYGNAŁACH DNIA PR1 O OGÓREK: Wierzę, że wejdzie do drugiej tury. Jego pozycja ustabilizowała się na poziomie 20 procent i będzie miał duży problem, żeby dogonić notowania swojej partii. Czarzasty nie daje też większych szans kolejnemu kandydatowi. W związku z czym, jedyna kandydatura, która ma możliwość tendencji wzrostowej to dr Magdalena Ogórek. Tak, jak nie daliśmy sobie narzucić żadnej kandydatury, tak jak nie daliśmy się zaszantażować przez żadne środowisko, które nam mówiło "ten może być kandydatem, a ten nie", tak mamy prawo do prowadzenia swojej przemyślanej kampanii wyborczej. Przyjdzie czas na odpowiadanie na pytania dziennikarzy.

Fot. Polsat News


11:00

PBK wyborami 10 maja zablokuje możliwość mobilizacji PiS

Bronisław Komorowski, naciskając na przesunięcie wyborów prezydenckich z 17 na 10 maja - o czym pisaliśmy na 300POLITYCE - skutecznie pokrzyżował kampanijne plany PiS. Wszystko wskazuje na to, że prezydent nieprzypadkowo wybrał tę datę, bo partia Jarosława Kaczyńskiego tuż przed głosowaniem, jak co miesiąc 10, zamierzała zorganizować marsz upamiętniający rocznicę katastrofy smoleńskiej. I tym samym, na tydzień przed wyborami, zmobilizować swój elektorat do udziału w wyborach prezydenckich.

Mobilizacja elektoratu jest szczególnie potrzebna w przypadku Andrzeja Dudy, który ma z nią problem. Kandydat PiS sondażach ma 17 proc. poparcia, partia dostaje 30-33 proc. poparcia. Ze względu na ciszę wyborczą PiS nie będzie mogło zorganizować marszu ani 10 maja, ani nawet dzień przed - 9 maja.

Marsze PiS-u co miesiąc gromadzą tłumy ludzi. Uroczystości upamiętniające ofiary katastrofy smoleńskiej zaczynają się od godziny 8 rano w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa Oblubieńca, sąsiadującym z Pałacem Prezydenckim. Tam odbywa się Msza Święta w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej, odprawiana z inicjatywy Klubu Parlamentarnego PiS.

Po Mszy Św., o godz. 8:41, następuje złożenie kwiatów i zapalenie zniczy przed pałacem prezydenckim. O godz. 19 w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela rozpoczynają się tradycyjnie kolejne comiesięczne Msze Święte w intencji śp. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, jego śp. małżonki Marii Kaczyńskiej oraz wszystkich ofiar tragedii narodowej pod Smoleńskiem. Po Mszy Św. zaś odbywa marsz pamięci pod Pałac Prezydencki, gdzie są składane kwiaty oraz zapalone znicze. 10 maja, ze względu na wybory, marsz się nie odbędzie.

Fot. Facebook PiS


12:55

Iwona Sulik podała się do dymisji. Nieoficjalnie: Decyzja wymuszona przez Kopacz

Po tekście "Faktu" dotyczącym doradzania m.in. Przemysławowi Wiplerowi, Iwona Sulik przestaje być rzecznikiem rządu. Jak dowiaduje się nieoficjalnie 300POLITYKA, Sulik nie chciała się podać do dymisji, a jej odejście zostało wymuszone przez Ewę Kopacz.

Podstawowy argument: Platforma nie mogła zaakceptować sytuacji, w której rzecznik rządu doradzała partii, która odebrała PO kilka mandatów w PE i jest tak skrajnie prawicowa, że była nieakceptowalna nawet dla Marine Le Pen.

Informację o dymisji rzecznik rządu jako pierwsza podała TVN24.

Dymisja Sulik to pierwsza tak poważna zmiana w otoczeniu Kopacz od objęcia władzy i de facto pierwsza tak istotna zmiana w jej otoczeniu od lat.

Fot. premier.gov.pl


13:33

O 15:00 posiedzenie Sejmu. Posłowie wprowadzą nowy pakiet osłon dla pracowników kopalń

O 15:00 rozpocznie się krótkie, jednodniowe posiedzenie Sejmu. Posłowie zajmą się poprawkami Senatu do tzw. ustawy górniczej, przez opozycję nazywaną ustawą o likwidacji kopalń. Wprowadzają one przede wszystkim nowy pakiet osłon dla pracowników kopalń. To jedyny punkt w porządku obrad.

Posiedzenie zostało zwołane w ostatniej chwili - 2 dni temu - i jest konsekwencją podpisanego w sobotę porozumienia między rządem a górnikami. Gdyby Ewa Kopacz zdecydowała się na forsowanie pierwotnych zmian w górnictwie, nie zgadzając się na ustępstwa, senatorowie mogliby bez poprawek przyjąć projekt. Prezydent dostałby wtedy gotową ustawę do podpisania już w tym tygodniu.

Nie po to przecież Sejm w błyskawicznym tempie pracował nad projektem, by Senat - w którym Platforma ma większość - opóźniał prace. Dodatkowe posiedzenie Sejmu zwołano dopiero po podpisaniu porozumienia.

Komisja nadzwyczajna ds. Energetyki, która zebrała się dzisiaj o 11:00, poparła już wszystkie poprawki Senatu. Głosowania odbędą się między 16:30 a 17:30.

Fot. Sejm


17:20

ANALIZA MIGALSKIEGO: Dlaczego KORWiN nie jest skazany na klęskę

Założenie partii KORWiN nie było decyzją dawno zaplanowaną, robioną po to, by zwiększyć szanse tej formacji, by dotrzeć do nowych wyborców i by dokonać spektakularnego marszu po popularność. Było działaniem w obliczu kryzysu, reakcją na obalenie JKM w swej dotychczasowej formacji, posunięciem wymuszonym problemami finansowymi i blokowaniem samodzielności prezesa w KNP. Nie ma więc co się zastanawiać, na ile ten rebranding pomoże JKM, ale raczej na ile może mu zaszkodzić?

Problemem podstawowym jest to, ilu wyborców zauważy, że KORWiN to…Korwin? Wbrew pozorom to wcale niegłupie pytanie. Na kartach do głosowanie nie będzie bowiem widnieć skrót partii, ale jej pełna, i durnowata, nazwa. A obok, jeśli tylko KNP uda się zebrać podpisy i zarejestrować listy, widnieć będzie partia, której pełna nazwa brzmi: „Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwin – Mikkego”. Kogo wybierze ta mniej rozgarnięta część elektoratu? Raczej to drugie ugrupowanie, niż to pierwsze.

Podobno JKM ma plany, by odebrać KNP ów dodatek „Janusza Korwin – Mikkego”, ale o tym decyduje sąd. Na wniosek…partii. A ta chyba nie będzie zainteresowana w zmianie partii, bo tylko ów dodatek daje jej jakiekolwiek szanse na zdobycie 1 czy 2 procent. Dlatego też trzeba założyć, że część wyborców JKM odda przez pomyłkę głos na poprzednią jego partię. Czy takich wyborców będzie dużo? Zapewne nie, ale nowe podmioty walczą o każde dziesiątki procentów, więc strata nawet 1 procenta może okazać się kluczowa dla tego, czy nowy podmiot wjedzie do Sejmu.

W elekcji do Parlamentu Europejskiego frekwencja była bardzo niska i uczestniczył w niej raczej elektorat lepiej wykształcony, z dużych miast i młodszy. Wówczas to partia JKM zdobyła ponad 7% głosów. Ale już w wyborach samorządowych, cztery miesiące później, frekwencja się zwiększyła i ugrupowanie JKM dostało procentowo prawie o połowę głosów mniej. Elekcja parlamentarna będzie bardziej przypominać wybory samorządowe, niż do PE, a zatem Korwinowi będzie raczej trudniej, niż łatwiej przekonać do siebie więcej, niż 5% elektoratu. Uczestniczyć w niej zresztą będą raczej wyborcy mniej zorientowani i wykształceni, niż ci, którzy dali KNP w maju zeszłego roku 4 eurodeputowanych. Zatem rebranding jest dla nich raczej problemem, niż ułatwieniem w znalezieniu na liście swego ukochanego Korwina.

Czy oznacza to, że KORWiN skazany jest na klęskę? Nie, oczywiście, że nie. Zamieszanie ze zmianą nazwy, start starego KNP w jesiennej elekcji, osobiste kłopoty JKM na pewno nie ułatwiają zadania nowej formacji, ale nie uniemożliwiają jej pokonania progu 5% i wejścia do Sejmu. To, czy ta sztuka uda się KORWiN-owi, zależy od bardzo wielu czynników, a kalendarz wyborczy i dynamika procesów politycznych raczej sprzyjają JKM. Już za kilka tygodni rozpocznie się na dobre, i oficjalnie, prezydencka kampania wyborcza, a jest ona jakby stworzona dla JKM. Jej spersonalizowanie, łatwość w rejestracji kandydata, umiejętność JKM skupiania na sobie uwagi mediów,   miałkość większości kandydatów, odchodzenie PO od wolnorynkowości, dryf PiS w kierunku socjalizmu, brak odwagi L. Balcerowicza w założeniu swojej formacji – wszystko to sprzyja Korwinowi i Wiplerowi. Mogą przez najbliższe miesiące umiejętnie przebijać się do świadomości wyborców i zyskiwać ich sympatię.

Zmiana nazwy partii na pewno nie pomaga JKM, ale też nie oznacza, że jest on w poważnych tarapatach. Rebranding, dokonany szybko i skutecznie, może pozwolić na szybkie zajęcie się pozyskiwaniem nowego elektoratu i prezentacją własnego programu. Bo to właśnie w tym tkwi tajemnica tego, czy KORWiN-owi się uda, czy też nie, a nie w mniej czy bardziej udanej zmianie nazwy. Nowa formacja ma jasny program polityczny, charyzmatycznego i wzbudzającego emocje lidera oraz sprawnego organizatora (w osobie P. Wiplera). Ogłoszenie powstania nowej partii akurat w dniu, w którym media skupiły się na odchodzącej rzecznik rządu można zaliczyć do kategorii politycznych wpadek. Ale nie tego typu koincydencje i zdarzenia zadecydują o sukcesie, bądź porażce KORWiN-a. Wszystko wciąż jest możliwe i ogłaszanie dziś końca JKM lub też, z drugiej strony, początku nowej ery, jest wróżeniem z fusów. Działalności tyleż miłej, co bezproduktywnej.

fot. Partia KORWiN


18:07

PEK atakuje Dudę, komentuje słowa Schetyny i zapowiada nowe otwarcie [kluczowe punkty]

Premier Kopacz na briefingu w Sejmie próbowała wyjaśnić sytuację wokół dymisji ludzi z jej najbliższego otoczenia. Próbowała także przejść do ofensywy: zaatakowała kandydata PiS na prezydenta Andrzeja Dudę za jego wypowiedź o wojskach na Ukrainie.

Premier skomentowała też słowa Grzegorza Schetyny o wyzwoleniu Auschwitz, nazywając je “skrótem myślowym”. Nie ma jednak żadnych wątpliwości, że rząd w czwartek jest w totalnej defensywie, i to na wielu frontach. Wrażenie chaosu komunikacyjnego i dezorganizacji pogłębiało to, że nikt nie pomógł premier w prowadzeniu konferencji. Dopiero interwencja Małgorzaty Kidawy-Błońskiej przerwała konferencję.

O dymisjach w KPRM


  • Rzeczywiście nie wiedziałam o dodatkowej aktywności. To niedopuszczalne, stąd moja decyzja - przyjęcie dymisji pana Piechowicza i pani rzecznik.

  • Wyjaśniłam państwu, jaka była motywacja mojego działania. Informuję jeszcze raz, że nie zgadzam się z dodatkową aktywnością i w związku z tym podpisałam dymisje.

  • Zaczyna się nowe otwarcie. Będziemy pracować w nowym składzie. Jak będę gotowa, to do was przyjdę i jak zawsze dotrzymuję słowa, powiem, kto jest nowym rzecznikiem i kto będzie w gabinecie.

  • Polityka informacyjna jest istotna, bo można dużo pracować i okazuje się, że kiedy ciężko się pracuje, powinno się tę pracę również prezentować dla obywateli. Ale to też państwa rola, żeby mówić o dobrych rzeczach, które się dzieją, a nie tylko o tych, które są złe.

  • Zawsze może być lepiej, i to dotyczy nie tylko polityki informacyjnej.

  • Będzie rzecznik rządu.


O Ukrainie i i Grzegorzu Schetynie

  • Słyszałam od kandydata PiS-u, że powinniśmy wysłać żołnierzy na Ukrainę. To przerażające. Jeśli priorytetem w programie przyszłego prezydenta jest taka deklaracja, to mogę odpowiedzieć: PiS zawsze ciągnęło do wojny, a PO chciała pokoju.

  • Nie mam takiego wrażenia, żeby Grzegorz Schetyna jako historyk chciał pomniejszyć rolę nie tylko Rosjan, ale jakiegokolwiek innego narodu. W udziale w zwycięskiej walce z nazistami, tych, którzy byli w składzie Armii Czerwonej, tam też byli i Polacy. To był skrót myślowy, ale minister Schetyna, znający historię, tylko przez moment skrócił swoją wypowiedź. Jego myśli idą dobrym torem.


O pigułce “dzień po”

  • To nie premier udziela uprawnień urzędowi rejestracji leków. Jest minister zdrowia. Pracuje nad takimi rozwiązaniami, które będą bezpieczne ze względu na osoby, które mogłyby skorzystać z tej pigułki. Czekam na zakończenie prac, również legislacyjnych. Pewne decyzje muszą być poparte aktami prawnymi.


O reformie górnictwa

  • Dzisiaj mogę powiedzieć, że przed nami bardzo długa i ciężka droga. Tą drogę nie będziemy kroczyć sami, ale kroczyć drogą naprawy ze związkowcami, którzy się pod tym porozumiem podpisali.

  • Jedynym moim celem jest to - zgłaszałam to kilkukrotnie - żeby polskie górnictwo było rentowne, a polska energetyka bezpieczna i oparta na polskim węglu.

  • Niedawno mocno wspieraliśmy nasze lotnictwo, mówię o liniach lotnicznych. Przed nami bardzo poważna rozmowa z Komisją Europejską. Minister skarbu deklarował, że taka rozmowa odbędzie się 26. Wszyscy wiedzą, że tego rodzaju akty muszą być notyfikowane.


Fot. TVN24


18:51

Szybka reakcja PiS na słowa Kopacz o Dudzie. Pozew i deklaracja: "Premier słono za to zapłaci"

Nie minęła nawet godzina od konferencji prasowej premier Kopacz, a PiS już przygotował polityczną reakcję na jej słowa o Andrzeju Dudzie. Marcin Mastalerek zapowiedział pozew przeciwko premier za posługiwanie się "ordynarnym kłamstwem"."Słów o których mówi Kopacz, w wywiadzie nie było". Zadeklarował też, że "miarka się przebrała", stwierdził również, że uzasadnione było porównanie premier Kopacz do Jerzego Urbana.

Cała dyskusja dotyczy ostatniego fragmentu czwartkowego Kontrwywiadu RMF. Andrzej Duda w odpowiedzi na pytanie - zadane przez słuchacza, o wysłanie polskich żołnierzy na Ukrainę odpowiedział: "To zależy od pewnych relacji międzynarodowych. Jesteśmy członkiem NATO i uważam, że powinniśmy to respektować. Jeżeli to zostanie uzgodnione w obrębie NATO i jakieś siły NATO zostaną wysłane". Gdy Piasecki stwierdził, że nie chodzi o NATO, Duda odpowiedział:"Pamiętajmy o tym, że jeżeli już, to Polska mogłaby udzielić wsparcia, należałoby to rozważyć, to jest bardzo poważna decyzja. Trzeba by się było nad nią dobrze zastanowić". 

Premier Kopacz mówiła w czwartek w Sejmie: "Słyszałam od kandydata PiS-u, że powinniśmy wysłać żołnierzy na Ukrainę. To przerażające. Jeśli priorytetem w programie przyszłego prezydenta jest taka deklaracja, to mogę odpowiedzieć: PiS zawsze ciągnęło do wojny, a PO chciała pokoju".

Słowa Kopacz mogą otworzyć nowy etap kampanii prezydenckiej. To pierwszy tak bezpośredni atak premier na kandydata PiS. I na pewno - obok chaosu w KPRM - będzie to jeden z wiodących tematów w najbliższych godzinach.

fot. TT Samuela Pereiry


20:44

OBRAZ DNIA: Duda: nawet Kopacz zapowiada moje zwycięstwo, Miller: Rząd zaczyna się sypać, Mastalerek zapowiada pozew za kłamstwa

-- ANDRZEJ DUDA NA TWITTERZE: “PEK powiedziała dziś o mnie ‘przyszły prezydent’. PBK jest w trudnej sytuacji skoro nawet szefowa Jego partii zapowiada moje zwycięstwo;-)”.

-- 300POLITYKA O DYMISJI IWONY SULIK: “Nie chciała się podać do dymisji, a jej odejście zostało wymuszone przez Ewę Kopacz. Podstawowy argument: Platforma nie mogła zaakceptować sytuacji, w której rzecznik rządu doradzała partii, która odebrała PO kilka mandatów w PE i jest tak skrajnie prawicowa, że była nieakceptowalna nawet dla Marine Le Pen”. https://300polityka.pl/news/2015/01/22/iwona-sulik-podala-sie-do-dymisji-nieoficjalnie-decyzja-wymuszona-przez-kopacz/

-- EWA KOPACZ O DYMISJACH W KPRM I NOWYM OTWARCIU: “Rzeczywiście nie wiedziałam o dodatkowej aktywności. To niedopuszczalne, stąd moja decyzja - przyjęcie dymisji pana Piechowicza i pani rzecznik (...) Zaczyna się nowe otwarcie”. https://300polityka.pl/news/2015/01/22/pek-atakuje-dude-komentuje-slowa-schetyny-i-zapowaida-nowe-otwarcie-kluczowe-punkty/

-- PIS ZAPOWIADA POZEW PRZECIWKO KOPACZ: “Nie minęła nawet godzina od konferencji prasowej premier Kopacz, a PiS już przygotował polityczną reakcję na jej słowa o Andrzeju Dudzie. Marcin Mastalerek zapowiedział pozew przeciwko premier za posługiwanie się ‘ordynarnym kłamstwem’. ‘Słów o których mówi Kopacz, w wywiadzie nie było’. Zadeklarował też, że ‘miarka się przebrała’, stwierdził również, że uzasadnione było porównanie premier Kopacz do Jerzego Urbana”. https://300polityka.pl/news/2015/01/22/szybka-reakcja-pis-na-slowa-kopacz-o-dudzie-pozew-i-deklaracja-premier-slono-za-to-zaplaci/

-- NA WTORKOWYM POSIEDZENIU Rada Ministrów powoła Pełnomocnika Rządu do spraw Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

-- PRZEMYSŁAW WIPLER O SULIK: OD NIEJ NAUCZYŁEM SIĘ MÓWIĆ, ŻE KOPACZ TO LAWIRANTKA: “Z panią Iwoną Sulik odbywałem szkolenia medialne, takie jak wywiad z trudnymi pytaniami. Pracowaliśmy też nad wyostrzeniem przekazu. To od niej nauczyłem się, żeby mówić takie rzeczy jak to, że Ewa Kopacz to żadna żelazna dama, a zwykła lawirantka”. http://telewizjarepublika.pl/wipler-o-sulik-od-niej-nauczylem-sie-mowic-ze-kopacz-to-lawirantka,16299.html

-- POSEŁ SLD LESZEK ALEKSANDRZAK SZEFEM SZTABU MAGDALENY OGÓREK - napisała na Twitterze Anna Gielewska.

-- SLD MA NOWEGO POSŁA. Jak napisał na Twitterze Dariusz Joński: “Od dziś w klubie SLD również poseł Marek Stolarski” [wcześniej wiceprzewodniczący koła poselskiego BiG].

-- JANINA PARADOWSKA: ZAKOŃCZMY SMOLEŃSKIE ŚLEDZTWO PRZED ROCZNICĄ KATASTROFY: “Dlatego właściwie na dziś można mieć jeden postulat - o jak najszybsze zakończenie smoleńskiego śledztwa. Bez politycznych kalkulacji, najlepiej przed piątą rocznicą katastrofy lub tuż po niej. Szczątkowe informacje już właściwie nie robią wrażenia, czasem wręcz pogłębiają chaos. Werdykt prokuratorów i tak będzie budził polityczne emocje. Zapewne wielkie emocje. Ale niechże się wreszcie pojawi”. http://paradowska.blog.polityka.pl/2015/01/22/zakonczmy-smolenskie-sledztwo-przed-rocznica-katastrofy/

-- MAREK MIGALSKI NA BLOGU: DLACZEGO KORWiN NIE JEST SKAZANY NA KLĘSKĘ: “Zamieszanie ze zmianą nazwy, start starego KNP w jesiennej elekcji, osobiste kłopoty JKM na pewno nie ułatwiają zadania nowej formacji, ale nie uniemożliwiają jej pokonania progu 5% i wejścia do Sejmu. To, czy ta sztuka uda się KORWiN-owi, zależy od bardzo wielu czynników, a kalendarz wyborczy i dynamika procesów politycznych raczej sprzyjają JKM”. https://300polityka.pl/blog/2015/01/22/analiza-migalskiego-dlaczego-korwin-nie-jest-skazany-na-kleske/

*****

#DZIŚ WIECZOREM:

-- BRONISŁAW KOMOROWSKI O GRZEGORZU SCHETYNIE: Trzeba zrobić bardzo wiele, by uniknąć upolityczniania obchodów. Trzeba uszanować [obecnych po raz ostatni na taką skalę byłych więźniów obozu], wygaszając takie spory. O ile pamiętam, obóz wyzwoliła 100 Dywizja Piechoty formowana we Lwowie. Do Rosjan należy podkreślenie pamięci, że nie tylko Rosjanie, w tym liczni Ukraińcy [wyzwolili obóz]. Do polskiej pamięci należy pamiętanie, że wiemy i pamiętamy, że to byli Rosjanie. Nie warto się o to spierać. W takich kwestiach należy spory historyczne ograniczyć. Aczkolwiek byłoby o czym dyskutować, np. losach więźniów. Ale warto się skupić na przeżyciu pamięci. Nie na miejscu są takie spory.

-- O ANDRZEJU DUDZIE: Jeśli pretendent do roli zwierzchnika sił zbrojnych chce się na poważnie zastanawiać [czy wysłać wojska na Ukrainę], to jest to tyle samo niepoważne i groźne. To nie służy powadze Polski. Warto rozważyć pomoc Ukrainie, ale nie tak by szkodzić Polskę. Warto rozważać scenariusze bardziej realistycznie, mniej groźne, można lepiej mądrzej, bez ryzyka pomóc. Tego rodzaju wypowiedziami można zaszkodzić niż pomoc.

-- O ROSJI: Trudno jest się przeciwstawić skutecznie i szybko zdecydowanej i brutalnej polityce kraju nie do końca demokratycznego. Ale można ten konflikt widzieć inaczej: Ukraina obroniła swoją niepodległość, przeciwstawiła się agresji i że widać skutki sankcji.

*****

#FPF:

-- LESZEK MILLER O DORADZANIU PRZEZ IWONĘ SULIK POLITYKOM OPOZYCJI I DYMISJACH W RZĄDZIE: Mam wielką wyobraźnię, ale gdyby coś takiego miało miejsce za moich rządów, byłbym zgorszony. Tam doszła jeszcze pani, która była szefową gabinetu politycznego [Jolanta Gruszka]. To pokazuje, że rząd pani Kopacz zaczyna się dezintegrować wewnętrznie, jednym słowem: sypać. Ostatnie tygodnie pokazują, te problemy wizerunkowe, że to wszystko narasta, to już jest nie do zatrzymania. Proces utraty wiarygodności nie tylko w oczach opinii publicznej, ale także wewnątrz PO. Nie ma żadnej nici spajającej rząd, która nadawałaby działaniom tego rządu logikę.

-- O TYM, KTO POWINIEN BYĆ RZECZNIKIEM RZĄDU: To nie powinien być ktoś, kogo się po prostu wynajmuje. Musi tam [w KPRM] być nić wzajemnej lojalności, zaufania i zrozumienia. Premier nie może kompromitować rzecznika i odwrotnie. Do tego potrzebna jest wzajemna lojalność i zaufanie. Ten ktoś nie może się pojawić nagle, musi mieć bliską kartę współpracy z premierem.

-- O WYPOWIEDZI ANDRZEJA DUDY: To pogląd głęboko niesłuszny. Polska, biorąc pod uwagę nasze doświadczenia, powinna zmierzać do takich działań, by rozwiązywać konflikt na Ukrainie metodami politycznymi, nie militarnymi. Inaczej nasza izolacja w Unii będzie się pogłębiać, a nasze kontakty gospodarcze uległyby uszczerbkowi, a po wtóre pokazywałoby, że nie mamy w tym konflikcie nic do powiedzenia, oprócz wymachiwania szabelką. Nasza polityka wobec Rosji od początku była oparta na naiwnych założeniach.

-- O POZYCJI POLSKI W EUROPIE, GDY IDZIE O WPŁYW NA UKRAINĘ: Polska przez swoją naiwność, brak dostatecznych kwalifikacji rządu, infantylność, została odsunięta od decyzji ws. Ukrainy. Jesteśmy w dramatycznej pozycji, w jakiej nigdy nie byliśmy.

-- O MAGDALENIE OGÓREK: Jest znana już poza granicami, zwracają się do nas partie socjalistyczne z innych krajów, sypią się zaproszenia, zaproszenia o wywiady. Świat zaczyna się kręcić wokół Magdaleny Ogórek. Jak już zostanie kampania oficjalnie ogłoszona, to zostaną uruchomione działania. Kampania ruszy we właściwiej formie i treści. To nie jest tak, że pani dr Ogórek jest otoczona jakąś kuratelą. To dostatecznie inteligentna kobieta, że nie musi wymagać opieki. Ona jest symbolem polskiej przyszłości i zgody narodowej.

-- JACEK KURSKI O SŁOWACH PEK NT. WYPOWIEDZI DUDY: Mamy do czynienia z ordynarną prowokacją i spolaryzowaniem kampanii przez panią premier Kopacz. Andrzej Duda w żaden sposób nie wyraził poparcia dla słów Zbigniewa Bujaka. Jeśli dyplomata mówi “tak”, to znaczy “być może”, jeśli mówi “być może”, to znaczy “nie”.

*****

#KROPKA:

-- ROMAN GIERTYCH O POZWIE PIS: Myślę, że PiS dramatycznie próbuje przykryć poważną wpadkę kandydata na prezydenta. Ewidentnie. Te słowa pana Dudy oznaczają, że Andrzej Duda kompletnie nie orientuje się w nastrojach, jakie panują w krajach NATO. Po drugie, z punktu widzenia Polski, zaangażowanie się NATO w otwartą wojnę Rosją byłoby dla nas najgorszym rozwiązaniem, bo to my byśmy ponieśli największe koszty te wojny. Kandydat na prezydenta chyba nie rozumie, że implikacją wysłania wojsk na Ukrainę jest wplątanie w wojnę z Rosją. Polskich żołnierzy nie można sobie wysłać ot tak, na wojnę. Są konkretne ramy prawne. A słowa pana Mastalerka o Urbanie w spódnicy nadają się bardziej na pozew, niż słowa pani premier.

-- MONIKA OLEJNIK: To chyba świadczy, że pan Andrzej Duda nie ma doświadczenia jako doktor nauk prawnych, skoro powiedział to, co powiedział. Panowie się nagle obudzili po słowach pani premier.

-- GIERTYCH: Konstytucji polskiej nie zna. Strzelił sobie w stopę, obnażył prawdziwe myślenie PiS. Jeśli PiS dojdzie do władzy, to niewykluczone jest zaognienie relacji pol-ros do stanu, który zbliżałby nas do konfliktu militarnego.

-- GIERTYCH NA PYTANIE, CZY EWA KOPACZ PORADZIŁA SOBIE Z GÓRNIKAMI: Medialnie super. Zyskała na tym.

-- GIERTYCH DALEJ: Myślę, że PiS szykowało od jakiegoś czasu małe powstanie na Śląsku, porozumienie [rządu z górnikami] w tym przeszkodziło.

-- OLEJNIK: W tej chwili poszukiwany jest rzecznik rządu, nie wybiera się pan?

-- GIERTYCH: Nie, nie wybieram.

-- ZABAWNA POMYŁKA OLEJNIK: Czy sądzi Pan, że dr Magdalena Duda, kandydatka SLD…

-- GIERTYCH: Myślę, że Leszek Miller nie pozwoli nigdy przyjść pani Ogórek do Kropki nad I.

*****

FAKTY TVN

-- POMYSŁ O WYSŁANIU NA FRONT NASZEJ ARMII. Do głosu Zbigniewa Bujaka dołącza Andrzej Duda. Wybucha wojna. Głos zabiera premier, potem opozycja.

-- WYPOWIEDŹ ANDRZEJA DUDY: Należałoby to rozważyć. To bardzo poważna decyzja. Należałoby się nad nią poważnie zastanowić.

-- JAKUB SOBIENIOWSKI: W terminologii wojskowej Duda przyszedł z odsieczą Zbigniewowi Bujakowi.

-- LECH WAŁĘSA: Czy idziemy na wojnę atomową? Jeżeli idziemy, to należy organizować się podwójnie.

-- EWA KOPACZ: PiS zawsze ciągnęło do wojny, a PO chciała pokoju.

-- JANUSZ PALIKOT: Chcę przed siedzibą PiS zaprotestować przeciwko tej propozycji.

-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI: Emocje i polityczne interesy powodują pomroczność jasną.

-- ZBIGNIEW ZIOBRO: Jest wiele poglądów, które są nam wspólne, ale czasami niektóre akcenty, możemy mieć inny punkt widzenia. W tej sprawie będziemy dyskutować.

-- JAROSŁAW ZIELIŃSKI: Niech politycy Solidarnej Polski nie dodają tego, czego Duda nie powiedział.

-- MARCIN MASTALEREK: Duda zdecydowanie grzecznie powiedział nie, a jeżeli należy rozważyć, to znaczy nie.

-- MASTALEREK: Rację mieli, ci którzy porównywali panią premier do Jerzego Urbana.

-- ZIOBRO: Powiedział, że będzie to rozważał, i jeżeli weźmie pod uwagę nasze stanowisko, to będzie przeciw.

-- KAMIL DURCZOK: Mastalerek zapowiada pozew przeciw Ewie Kopacz.

-- NA DWÓJCE: Dymisje w KPRM. Bez materiału, tylko zestawienie wypowiedzi.

-- WIPLER: Miałem jedno, czy dwa spotkania.

-- STANISŁAW ŻELICHOWSKI: Dymisja z jej inicjatywy pokazuje, że są wysokie standardy.

-- DARIUSZ JOŃSKI: Osoby, które ją otaczały robiły błąd za błędem.

-- ROSJANIE OSKARŻAJĄ SCHETYNĘ O CYNIZM I BLUŹNIERSTWO - zapowiedź Kamila Durczoka.

-- KRZYSZTOF SKÓRZYŃSKI: Trudno o lepszy prezent dla oburzonej rosyjskiej administracji niż wypowiedź Schetyny, kwestionująca udział Rosjan w wyzwalaniu obozu.

-- SKÓRZYŃSKI: Polityczne napięcie próbował rozładować rzecznik MSZ, po południu sam Schetyna: To nie była odpowiedź antyrosyjska.

-- SKÓRZYŃSKI: To był front ukraiński, bo utworzono go na terenach ukraińskich, a nie dlatego, że utworzyli go ukraińscy żołnierze, jak sugerował Grzegorz Schetyna. Był to front wielonarodowej Armii Czerwonej. Dla więźniów obozu wyzwolicielami byli Sowieci. Schetyna jest historykiem, ale też jest szefem MSZ kraju, który ma napięte relacje z Rosją. Nie powinno się tworzyć dodatkowych napięć w tematach nieuzasadnionych, a na pewno nie powinien tego robić szef dyplomacji.

-- PRZEGRANY PROCES SŁAWOMIRA NOWAKA Z ANNĄ FOTYGĄ.

-- KAROLINA HYTREK-PROSIECKA: Strefa euro będzie inwestować w te dziedziny gospodarki, które są motorem wzrostu. Chodzi o to, żeby Europa wydawała pieniądze, by powstawały miejsca pracy, ale temu mają towarzyszyć reformy. Inwestorzy częściowo zaufali planowi Draghiego.

-- MASAKRA O PORANKU. Ukraina i Rosja wzajemnie oskarżają się o zbrodnię.

-- PIGUŁKA DZIEŃ PO: Rząd ciągle nie może się zdecydować, jak ma być dostępna.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- TO NIEDOPUSZCZALNE, STĄD MOJA DECYZJA - wypowiedź Ewy Kopacz na czołówce.

-- PIERWSZY MATERIAŁ: MASAKRA W DONIECKU.

-- TO BYŁO JAK MAŁE POLITYCZNE TRZESIĘNIE ZIEMI - zapowiedź materiału o dymisji Iwony Sulik.

-- WIPLER: Chyba się z nią dwa razy widziałem. Ćwiczyliśmy taką formę, jak wywiad dziennikarski. Rzeczy profesjonalne.

-- STEFAN NIESIOŁOWSKI: Jeśli ktoś doradza Wiplerowi, postaci tak odrażającej….

-- EWA KOPACZ: To niedopuszczalne. Stąd moja decyzja.

-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: Rozumiem, że zostało tu nadużyte zaufanie.

-- MARCIN MASTALEREK: Jeżeli nie potrafi zarządzać własną kancelarią, to jak ma zarządzać państwem.

-- KAMIL DZIUBKA: Najczęściej pojawia się nazwisko Sławomira Nitrasa jako następcy Sulik.

-- W WIADOMOŚCIACH TAKŻE MATERIAŁ O PRZYJĘCIU PRZEZ SEJM NOWELIZACJI USTAWY GÓRNICZEJ.

-- GRZEGORZ SCHETYNA O FRONCIE UKRAIŃSKIM.

-- ARLETA BOJKE: Schetyna stał się antybohaterem w Rosji.

-- SIERGIEJ ŁAWROW O CYNIZMIE SCHETYNY.

-- SCHETYNA: Armia Czerwone składała się z żołnierzy wielu narodowości. W Rosji w ostatnich latach istnieje przekonanie, że byli tylko Rosjanie.

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- Z PANIĄ IWONĄ MIAŁEM Z JEDNO CZY DWA SPOTKANIA - wypowiedź Przemysława Wiplera na czołówce.

-- NIGDY NIE OTRZYMAŁAM ŻADNEJ PROPOZYCJI OD PRZEMYSŁAWA WIPLERA - wypowiedź Iwony Sulik na czołówce.

-- MAGDALENA HYKAWY: Od 4 lat Iwona Sulik była cieniem Ewy Kopacz. Jeszcze rano w Polsat News występowała jako rzecznik rządu. Jak się okazało, to ostatnia wizyta.

-- IWONA SULIK W POLSAT NEWS: Nigdy nie pozwoliłabym sobie na jakąkolwiek nielojalność w stosunku do Ewy Kopacz.

-- PRZEMYSŁAW WIPLER: Ćwiczyliśmy taką formę, jak wywiad. Ona była dziennikarzem, który robił ze mną wywiad. Przygotowywanie do wystąpień medialnych.

-- SULIK: Opowiadam na pytania. Jeżeli ktoś mnie o to pyta, i ceni sobie moją opinię, to odpowiadam.

-- WIPLER: Pani Iwona była wolontariuszką, która pomaga panu Adamowi, bo przecież komercyjnie nie łączyłaby takich funkcji, bo miałaby konflikt interesów.

-- EWA KOPACZ: Nie wiedziałam o dodatkowej aktywności. Uważam, że to niedopuszczalne. Stąd moja decyzja.

-- PATRYK JAKI: Nie wiem, czy Sulik tak słabo zarabiała, że musiała szukać możliwości uzupełnienia własnej pensji.

-- IRENEUSZ RAŚ: To nie łamanie prawa, ale niezręczność, która dzisiaj kończy się dymisją.

-- HYKAWY: Wizerunkowe straty trudno będzie odrobić.

-- NA DWÓJCE: Kolejne grupy zawodowe wysuwają żądania wobec rządu.


21:12

Plan Palikota na najbliższe dni i tygodnie: Wizyta na Śląsku, objazd kraju, spot i konwencja programowa

Kolejne wyjazdy w teren, niebawem spot, który - jak słyszymy – ma być „czymś, czego jeszcze nie było”, w lutym zaś konwencja, na której zostanie przedstawiony program (zamknięty w czterech głównych punktach) kandydata Twojego Ruchu na prezydenta – to, jak dowiedziała się 300POLITYKA, główne elementy planu na najbliższe tygodnie kampanii Janusza Palikota. Kandydat TR ma też pojawić się - i to już jutro -  na Śląsku.

Objazd po Polsce wschodniej lidera TR został przerwany w czwartek przez nadzwyczajne posiedzenie Sejmu, ale i ten dzień Palikot postanowił wykorzystać na uderzenie w jednego ze swoich rywali w kampanii prezydenckiej. Pod siedzibą PiS na Nowogrodzkiej polityk zorganizował briefing, na którym odniósł się do czwartkowej wypowiedzi Andrzeja Dudy w Kontrwywiadzie RMF FM. Kandydat PiS stwierdził bowiem, iż należałoby rozważyć wysłanie polskich wojsk do ostrzeliwanego przez separatystów Doniecka. Palikot odpowiedział: - Niech Pan Duda sam pojedzie na Ukrainę i za własne pieniądze walczy. Polacy oczekują poprawy własnego losu, nie wydawania pieniędzy na wojnę (sama premier Kopacz nazwała wypowiedź Dudy "przerażającą"). Współpracownik szefa Twojego Ruchu mówi nam, iż Palikot będzie próbował zaangażować ludzi w akcję sfokusowaną w sieci, która polegać ma na robieniu sobie zdjęć z tabliczką: „Wojska na Ukrainie? Nie w moim imieniu”.

W tym tygodniu lider TR rozpoczął „tournée” po małych miejscowościach, gdzie – przeważnie na lokalnych targowiskach – rozmawia z mieszkańcami oraz lokalnymi działaczami, niekoniecznie związanymi z jego środowiskiem. W środę Palikot umieścił w sieci filmik, na którym widać, jak pod naporem tłumu musi tłumaczyć się ze swojej słynnej konferencji sprzed lat, na której wymachiwał plastikowym wibratorem (chodziło wówczas o – jak wyrażał się ówczesny poseł PO – zwrócenie uwagi na gwałty dokonywane przez policjantów na zatrzymywanych na komisariatach kobietach).



We wtorek i środę Janusz Palikot objechał kilkanaście małych miejscowości na Podlasiu, Lubelszczyźnie oraz na Mazowszu, w piątek natomiast ma ruszyć na Śląsk. Tam też – jak się dowiadujemy – planowane jest spotkanie z górnikami. W sobotę szef Twojego Ruchu pojawi się na Podkarpaciu. Dla każdego z regionów – jak tłumaczy nam osoba z otoczenia Palikota – polityk ten ma przedstawić kilka punktów, mówiących o tym, co można w danym miejscu zmienić. Gdy idzie o ścianę wschodnią, Palikot postuluje m.in. utworzenie Centralnego Funduszu Uprzemysłowienia Polski Wschodniej (koszt: 50 mld zł), przetwarzanie własnych płodów rolnych bez zezwolenia, a także budowę drogi S19 w ciągu trzech lat.

Nie wiadomo tylko, jak postulaty te mają się do prerogatyw prezydenckich.

W sztabie lidera TR pytamy o to, na którym z kontrkandydatów w największym stopniu skupiać się będzie w kampanii Palikot. - Będziemy pokazywać, że oprócz zgolenia wąsów można zrobić jeszcze coś innego – mówi bliski współpracownik lidera TR. To oczywiście aluzja do urzędującej głowy państwa. W Bronisława Komorowskiego Palikot uderzał zresztą w ostatnich tygodniach – w mniej lub bardziej bezpośredni sposób - już kilkukrotnie. Pierwszy raz w swoim spocie, który 300POLITYKA opublikowała jako pierwsza (w swoistym orędziu do prezydenta lider TR "podszczypywał" głowę państwa kwestiami obyczajowymi), drugi - gdy Palikot nawoływał Komorowskiego do przedstawienia swojego stanowiska dotyczącego tzw. pigułki „dzień po”- tematu ostatnio nośnego, który lewica na pewno zechce politycznie spieniężyć.

– Z kampanią ruszy niebawem Janusz Korwin-Mikke, z którym przed wyborami w 2011 r. Janusz Palikot ochoczo debatował. W kampanii prezydenckiej będzie podobnie? – dopytujemy polityka TR. – Jak powiedział Martin Schulz, Korwin to przypadek kliniczny. Tyle – kwituje nasz rozmówca. – A pani Magdalena Ogórek? To będzie wasz główny punkt odniesienia? – Musimy najpierw dowiedzieć się, kim jest pani Ogórek, a także co się za nią kryje. Nie wyobrażamy sobie, że jeśli pani Ogórek zostałaby lokatorem Pałacu Prezydenckiego, to przed jej małżonkiem chowano by sztućce i ekspres do kawy czy zamykano kuchnię – mówi nam osoba z otoczenia Palikota.

Ta złośliwa uwaga dotyczy rzecz jasna ostatnich rewelacji prasowych na temat partnera kandydatki SLD. Według "Newsweeka" miał on wyprowadzić z jednej z uczelni sprzęt kuchenny warty pół mln zł. Nie na tym jednak w pierwszej kolejności skupiać się ma uwaga sztabowców Palikota. Lider Twojego Ruchu w najbliższym czasie ponownie wezwie Magdalenę Ogórek do debaty programowej - wcześniej uczynił to w programie Moniki Olejnik.

Fot. FB Janusza Palikota