Nie ma czasu do stracenia
- Czarnek wzywa do realizacji planu NBP ws. 185 mld
live
13.01.2015
11:17
Co jest największym problemem Andrzeja Dudy w walce o prezydenturę? Wszyscy wskazują małą jego rozpoznawalność, ale ja uważam, że to nie jest wielki problem. W dniu głosowania wszyscy, którzy będą chcieli wiedzieć, kto jest kandydatem Prawa i Sprawiedliwości, będą mieć stosowną informację. Od tego jest kampania wyborcza, by dotrzeć przez kilka miesięcy z tym komunikatem do głów wyborców.
Większym problemem jest to, że Andrzej Duda nie jest Jarosławem Kaczyńskim. Duża część wyborców PiS uznaje za największą wartość tej partii właśnie to, że przewodzi jej ta, a nie inna osoba. To Kaczyński, w ich oczach, jest tym, kto ma „Polskę zbawić”, a nie jakiś Duda czy inny Brudziński. Dlatego, gdy zobaczą, że ich ulubioną formację reprezentuje nie charyzmatyczny lider, ale – sympatyczny skądinąd – Duda, wcale nie będą wewnętrznie zmuszeni do oddania głosu właśnie na niego.
Zwłaszcza – i to jest drugi kłopot europosła z Krakowa – że około połowa obecnych wyborców PiS… dobrze ocenia Bronisława Komorowskiego! Jeśli byliby zmuszeni do wyboru między ich ukochanym Jarosławem, a obecnym lokatorem Belwederu, pewnie wskazaliby na tego pierwszego jako swego faworyta. Ale jeśli Prezesa nie będzie na liście do głosowania, a zastępować go będzie jedynie Duda, to duża ich część obdarzy swoim zaufaniem Komorowskiego, jako tego, kogo lubią i szanują.
Trzecim poważnym problemem sztabowców PiS będzie wytłumaczenie dlaczego europoseł Andrzej Duda, zamiast ciężko pracować w Brukseli, prowadzi swoją kampanię wyborczą w kraju? Jeśli bierze ciężką kasę za to, że jest członkiem Parlamentu Europejskiego, to dlaczego nie wykonuje swoich obowiązków. Prasa będzie skrupulatnie wyliczać na jakich głosowaniach nie był i w których posiedzeniach swoich komisji nie uczestniczył. To na pewno nie będzie mu pomagać. Zwłaszcza, że staff ECR uczynił go „najlepszym polskim MEP” – robiąc za niego wiele sprawozdań i opinii. W ostatnim zestawieniu mepranking.eu A. Duda znalazł się na…pierwszym miejscu wśród wszystkich polskich eurodeputowanych, choć metodologia była wątpliwa i krytykowałem ją na twitterze. Niemniej jednak będą musieli nowogrodzcy spin doktorzy, wypić piwo przez siebie nawarzone i wyjaśnić elektoratowi jak to jest, że „najlepszy” europoseł totalnie zaniedbuje swoją pracę w Brukseli.
Czwartym kłopotem dla Dudy jest to, co zrobić z Kaczyńskim? Ukryć go? Nie pokazywać? Wstydzić się? Szczycić się? Eksponować? Jak wytłumaczyć wyborcom, że Duda jest i zarazem nie jest Kaczyńskim? Że prezentuje PiS i jej lidera, ale jest jakby tak trochę obok. Że prezes istnieje, ale też trochę nie istnieje. Wszak już Parmenides stwierdził, że byt jest, a niebytu nie ma. Jak widać, może to nie dotyczyć Jarosława Kaczyńskiego? Sztabowcy PiS będą musieli zmierzyć się z tym, zaiste, filozoficznym problematem.
Przeszkodą dla Dudy jest także to, że wydatki na prezydencką kampanię w żaden sposób nie są rekompensowane. O ile za zdobyte głosy i mandaty w elekcji parlamentarnej partie dostają zwrot, o tyle kasa wpakowana w kandydata na prezydenta po prostu przepada. Komorowski nie będzie szczędził na swoją kampanię i znajdzie się wielu, którzy chętnie wesprą pewniaka. Grosza nie pożałuje też pewnie Platforma. A co z PiS? Czy partia szykująca się do ostatecznego boju na jesieni tego roku, będzie szczodra w wydawaniu środków na z góry przegraną walkę? Czy prezes będzie chciał lekką ręką wydawać miliony, które tak bardzo będą mu potrzebne w trzy miesiące później w kampanii do Sejmu i Senatu? Wątpię. To zaś oznacza, że Duda będzie miał już na początku ogromną stratę do walczącego o reelekcję obecnego lokatora Belwederu. I nic nie wskazuje na to, by zdołał zgromadzić połowę tego, co jego główny przeciwnik. A chyba nikogo nie trzeba przekonywać, jak bardzo istotne jest to, jaką ilością pieniędzy dysponują poszczególne sztaby.
Ale najważniejszy kłopot, przed jakim stanie A. Duda, prezentuje się następująco – jak prowadzić spokojną, merytoryczną i zgodną z jego emploi kampanię wyborczą i jednocześnie przygotowywać partię do ostatecznego boju z Platformą Obywatelską? Jeśli mam rację, że Kaczyński upatruje w polskim Majdanie swej ostatniej szansy, a PO chce zaostrzenia konfliktów społecznych (szczególnie na tle „reformy” górnictwa), by sprowokować prezesa PiS do wsparcia awanturujących się na ulicach związkowców, to jak w takiej atmosferze Duda ma prowadzić swoją „spokojną” kampanię prezydencką? Jeśli i Kaczyński i Kopacz wybrali drogę konfrontacji, jeśli górnicy mają być obsadzeni w roli kiboli, pedofilów i sprzedawców dopalaczy, jeśli PiS chce polskiego Majdanu, a PO wojny ulicznej z „chuliganami i warchołami”, to jak merytoryczny i spokojny Andrzej Duda ma robić swoją robotę? Przecież on zniknie za chwilę w cieniu walczących ze sobą stron. A wraz z nim zniknie cała jego centrowa i wyważona strategia. To najpoważniejszy kłopot – jak połączyć wizerunkowo prezydencką kampanię Dudy z parlamentarną kampanią Kaczyńskiego, jeśli obie zasadzają się na odmiennych strategiach i przekazach? O ile Komorowski i Kopacz będą prezentować spójną, koherentną narracją (siły spokoju naprzeciw siłom anarchii i zniszczenia), o tyle pomiędzy przekazem Dudy i Kaczyńskiego jest przepaść. Oto najtrudniejszy dylemat do przemyślenia dla PR-owców z PiS.
Wszystko wskazuje więc na to, że przed sztabem Andrzeja Dudy nie lada zadanie, a problemy piętrzące się przed nim są większe, niż przed kilkoma miesiącami się wydawały. Kandydat PiS nie może wyjść z nich zwycięsko. Pytanie tylko, czy zdoła doprowadzić do drugiej tury w niej honorowo (np. 40 do 60) przegrać, czy też polegnie już w pierwszej turze z liczbą głosów niewiele przekraczającą 20%.
fot. PiS
12:48
SEJM:
Ustawa węglowa, ordynacja podatkowa, głosowania 2x, budżet na 2015 po Senacie
Sejm w styczniu zbiera się tylko na raz, na wydłużonym, 4-dniowym posiedzeniu. Wiele wskazuje na to, że jednym z dominujących tematów będzie górnictwo. Platforma jak najszybciej chce uchwalić tzw. ustawę węglową, niezbędną do rozpoczęcia procedury likwidacji kopalń.
*****
Wtorek - 13 stycznia
Tuż po 13:00, 84. posiedzenie rozpocznie się od złożenia ślubowań poselskich przez trzech nowych parlamentarzystów: Romualda Garczewskiego, Urszuli Pasławskiej i Małgorzaty Woźniak. To kolejna tura ślubowań po listopadowych wyborach samorządowych. W ten sposób Sejm będzie liczyć 459 posłów, więc w lutym ślubowanie złoży jeszcze jeden nowy parlamentarzysta.
W krótkim, 15-minutowym bloku głosowań posłowie rozstrzygną, czy Sejm wysłucha informacji rządu na temat sytuacji w górnictwie węgla kamiennego. Wcześniej, o 12:00 Komisja Gospodarki będzie musiała zaopiniować złożony przez SLD wniosek o informację. Jak pisaliśmy na 300POLITYCE, na posiedzenie komisji Sojusz zaprosił przedstawicieli górniczych związków zawodowych.
O 17:00 na posiedzeniu Nadzwyczajnej Komisji ds. Energetyki odbędzie się pierwsze czytanie tzw. ustawy węglowej. Kilka dni temu na 300 informowaliśmy, że Platforma w błyskawicznym tempie forsuje ten projekt. Na przyszły tydzień zwołano nawet dodatkowe posiedzenie Senatu, co oznacza, że ustawa musi zostać przegłosowana w tym tygodniu - w czwartek wieczorem, albo w piątek rano.
We wtorek posłowie rozpatrzą także uchwałę Senatu w sprawie ustawy budżetowej na rok 2015 - na Komisji Finansów Publicznych o 14:30, a na zamkniętym posiedzeniu Komisji Łączności z Polakami za Granicą o 18:00 przedstawiciele MSZ i MSW przedstawią informację na temat aktualnej sytuacji Polaków na wschodniej Ukrainie.
*****
Środa - 14 stycznia
Drugi dzień posiedzenia to przede wszystkim prezydencki projekt zmian w Ordynacji podatkowej. O 10:30 odbędzie się pierwsze czytanie projektu, zakładające przede wszystkim wprowadzenie zasady in dubio pro tributario - czyli, jak tłumaczy Kancelaria Prezydenta - w razie wątpliwości co do przepisu podatkowego urząd, a także sąd wydając decyzję mają obowiązek orzec na korzyść podatnika. Projekt zawiera też przepisy, które zwiększą pewność podatników w kwestiach związanych z przedawnieniem zobowiązań podatkowych.
O 13:00 posłowie wysłuchają sprawozdania Komisji do rządowego projektu nowelizacji Prawa budowlanego. To jedna z zapowiedzi Donalda Tuska, zakładająca likwidację pozwolenia na budowę domu jednorodzinnego.
O 15:15 minister edukacji przedstawi informację o stanie przygotowań organów prowadzących do objęcia obowiązkiem szkolnym dzieci sześcioletnich.
*****
Czwartek - 15 stycznia
W przedostatnim dniu posiedzenia tradycyjnie, od 10:30 do 13:00, informacja bieżąca.
O 11:00 na Komisji ds. Służb Specjalnych szef ABW przedstawi informację na temat potencjalnych zagrożeń terrorystycznych związanych z powrotem obywateli państw europejskich (w szczególności do strefy Schengen) - uczestników konfliktów zbrojnych na Bliskim Wschodzie. Posiedzenie tradycyjnie zamknięte.
O 15:30 Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej - to także posiedzenie zamknięte - ustali dalszy tok postępowania oraz harmonogram przesłuchiwania świadków w sprawie z wniosku wstępnego o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu Zbigniewa Ziobro. Wyznaczy także ostateczny termin składania wniosków dowodowych w sprawie z wniosku wstępnego o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej Zbigniewa Ziobro.
O 20:15 rozpocznie się pierwszy na tym posiedzeniu blok głosowań. Posłowie przegłosują zapewne tzw. ustawę węglową. Blok planowo ma zakończyć się o 22:00.
*****
Piątek - 16 stycznia
Między 9:00 a 10:30 drugi blok głosowań. Sejm przyjmie m.in. rządową nowelizację ustawy o rzeczach znalezionych. Posiedzenie zakończy się najpóźniej o 13:30.
*****
Posłowie kolejny raz na Wiejskiej zbiorą się dopiero za 3 tygodnie, 4-6 lutego.
Fot. Sejm
14:15
Piątkowe ogłoszenie startu Magdaleny Ogórek wywołało falę komentarzy w SLD i wśród ludzi na orbicie Sojuszu. Danuta Waniek w rozmowie z 300POLITYKA przyznaje, że dobrą kandydatką byłaby Izabela Sierakowska, a Ogórek nie wie na co się zdecydowała. To kolejny krytyczny głos dotyczący bardzo polaryzacyjnej dla liderów opinii na lewicy kandydatury dr Ogórek.
Jak mówi o Magdalenie Ogórek: "Odważna. Nie wie na co się zdecydowała. Należy się spodziewać, że kandydat weźmie na siebie odpowiedzialność za państwo. Poza tym w wyborach startują ludzie, którzy coś o państwie wiedzą. Dobrą kandydatką byłaby Izabella Sierakowska".
Waniek nawiązuje też do kontrowersyjnego tekstu Ogórek o prof. Chazanie oraz innych jej publicznych wystąpień dotyczących roli Kościoła, które opisywaliśmy na 300POLITYKA: "Magdalena Ogórek naraziła mi się jeszcze jedną sprawą. A mianowicie obroną profesora Chazana. Pani Ogórek w swoich wypowiedziach mówi o dużej roli Kościoła w życiu publicznym. Tymczasem twardy elektorat Sojuszu jest związany z oświeconym stylem życia. Chce rozdziału Kościoła od państwa".
Bardzo ostro była szefowa KRRiT komentuje czas ogłoszenia jej kandydatury: "Sposób ogłoszenia kandydatki na prezydenta w dniu śmierci Józefa Oleksego był dla mnie nie do przyjęcia. Ogłosili: umarł król, niech żyje król. To było niehumanitarne. Określiłam to sformułowaniem: rodzaj niedopuszczalnego barbarzyństwa".
16:21
Politycy SLD nie są usatysfakcjonowani tym, iż w czwartek zostanie przedstawiona w Sejmie informacja bieżąca na temat sytuacji w polskim górnictwie. Działacze Sojuszu domagają się włączenia się w debatę Ewy Kopacz i ministra Janusza Piechocińskiego. - To jest zbyt poważna kwestia, by parlamentarzystów w tej sprawie informowali podsekretarze stanu - przekonuje w rozmowie z 300POLITYKĄ rzecznik partii Dariusz Joński.
Sejm większością głosów zdecydował we wtorek o odrzuceniu wniosku SLD, który wzywa Radę Ministrów do przedstawienia kompleksowej informacji o planach rządu dotyczących restrukturyzacji kopalń. Przeciw wnioskowi głosowało 220 posłów, 187 było za. Po niespełna godzinie od zakończenia głosowania przedstawiciele Sojuszu – Zbyszek Zaborowski i Dariusz Joński – zorganizowali w Sejmie konferencję w tej sprawie. – W trybie zastępczym zgłosiliśmy wniosek o informację bieżącą, która – mamy nadzieję – zostanie przeprowadzona w Sejmie w czwartek o godz. 11:30 – poinformował poseł Zaborowski. Rzecznik SLD dodał natomiast, iż wniosek ten – jeśli informacji rządu w tym tygodniu nie będzie – Sojusz zamierza składać „do skutku”. SLD takiej informacji domaga się od premier Ewy Kopacz oraz szefa resortu gospodarki Janusza Piechocińskiego. – Podobno już wrócił z Indii – ironizował poseł Zaborowski. Ostatecznie informacja bieżąca znalazła się w harmonogramie obrad. Rząd ma ją przedstawić we czwartek przed południem.
W czwartek w Sejmie informacja na temat sytuacji w górnictwie.
— Marek Wójcik (@marek_wojcik) January 13, 2015
17:43
Prawo i Sprawiedliwość zrobiło dziś wszystko co możliwe, by powitanie szefa RE Donalda Tuska w Parlamencie Europejskim nie tylko było rutynową debatą, która nie będzie miała żadnego przebicia w kraju. Andrzej Duda był dziś głównym mówcą ECR, i w swoim krótkim przemówieniu - wygłoszonym po mowie Donalda Tuska o wyzwaniach dla Europy i rezultatach grudniowego szczytu - skoncentrował się na kwestii polskiego górnictwa. Tusk odpowiedział Dudzie w końcowym etapie dwugodzinnej dyskusji, w której głos zabrało kilkunastu MEPów (w tym przedstawiciele najważniejszych frakcji, także posłowie niezrzeszeni).
Tusk nie wykluczył, że inwestycje w energetykę będą mogły być uwzględnione w planie Junckera. Jak jednak podkreślił, decyzje o finansowaniu projektów będą podejmowane na podstawie kryteriów biznesowych. Mówił też, że jeśli w tym kontekście zapomni się na chwilę o "polityce i kampanii", to trzeba szukać takich przedsięwzięć, które będą miały szanse na komercyjny sukces. "Te projekty muszą gwarantować trwały rozwój, nie są doraźną pomocą. Być może także w energetyce znajdą się projekty akceptowalne dla ekspertów, nie przekreślam niczego".
Tak wyglądała w praktyce strategia PiS łączenia spraw krajowych z europejskimi. W przemówieniu skierowanym niemal wyłącznie do krajowej publiczności Andrzej Duda kilkadziesiąt minut wcześniej pytał byłego premiera Tuska o inwestycje w górnictwo w tzw. Planie Junckera: "Chciałem dzisiaj apelować, ale i zadać pytanie. Chciałem apelować, aby plan Junckera w dobie przyjętego pakietu klimatycznego uwzględnił potrzeby zmian w polityce energetycznej, w przemyśle wydobywczym. Aby były pieniądze na unowocześnienie europejskiej energetyki, zwłaszcza w tych państwach, które z powodu komunizmu są do tyłu w porównaniu do starej UE".
Duda wspominał: "Dziś w Polsce strajkują górnicy 11 kopalń, strajkują pod ziemią. Ich rodziny są w przerażeniu, bo ta perspektywa przeraża, to utrata chleba i godności! (...) Dziś wiele mówi się o planie reindustrializacji, o planie tworzenia miejsc pracy. Ten plan przewodniczącego Junckera, który wybija się na czoło staje naprzeciw wyzwania. Tym wyzwaniem jest sytuacja energetyczna, szczególnie jaskrawie jawi się to w moim kraju. Rząd Platformy, partii, z której Tusk przyszedł do RE ogłosił plan likwidacji kopalń węgla kamiennego – podstawowego surowca w Polsce".
http://youtu.be/F73gOT_FxN4
To przemówienie - Duda mówiący w Strasburgu o polskich kopalniach i ich likwidacji przez PO, domagający się europejskich inwestycji w polskie górnictwo - będą bardzo przydatne dla PiS w trakcie wiosennej kampanii prezydenckiej, która powoli nabiera rozpędu.
Ale i tak jeszcze mocniejsze ciosy Tuskowi zadał Nigel Farage. I to w podobnym celu - jego przemówienie było także obliczone na potrzeby kampanii, tyle że tej brytyjskiej. Lider UKIP wspominał, że zarówno Cameron jak i Tusk rozminęli się z rzeczywistością w swoich obietnicach: Ani młodzi Polacy nie zaczęli wracać z Wielkiej Brytanii, ani Polacy nie zaczęli wyjeżdżać z Londynu. Farage przyznał, że kwestia imigracji jest kluczowe w dyskusji politycznej w jego kraju. I dodał, że Tusk - chociaż jest "najnowszym imigrantem z Polski" - nie rozumie tego, co powiedzieli europejscy wyborcy w majowych wyborach. "Europa potrzebuje zmiany, jestem przekonany, że Pan jej nie przyniesie. Tkwi Pan w przeszłości".
Tusk odpowiedział na zarzuty europarlamentarzystów. "Jestem pod wrażeniem Pana politycznej klasy od pięciu lat - od czasu przemówienia o van Rompuyu. Tak trzymać".- rzucił do Farage'a.
Ale z polskiego punktu widzenia najważniejsza była odpowiedź, którą udzielił Dudzie. Jak stwierdził szef RE: "Nie ma żadnych ograniczeń jeśli chodzi o inwestycje, ale od samego początku zakładaliśmy, że kryteria na podstawie których będą udzielanie kredyty, nie będą polityczne, tylko biznesowe. Proces decyzyjny jest w rekach menadżerów a nie polityków, te pieniądze mają działać na rzecz całej Europy i tworzenia miejsc pracy. Decyzje będą w rękach ludzi związanych merytorycznie z działalnością banku, szukamy przedsięwzięć, które mają szanse na sukces komercyjny. Ale nie przekreślam żadnego pomysłu".
PiS z całą pewnością wykorzysta wtorkowe starcie na potrzeby krajowej polityki. I pod tym względem pomysł, by Duda wystąpił jak główny mówca EKR trzeba uznać za udany.
fot. PE
17:47
Jak dowiaduje się 300polityka, na zwołanym przez Ewę Kopacz posiedzeniu zarządu PO na dziś o godzinie 18-tej premier chce przedstawić stan rozmów ze związkami zawodowymi oraz zmobilizować partię do intesywniejszej obrony pakietu górniczego w Sejmie.
Jak się dowiadujemy, szefowa rządu ma przedstawić też swój plan na uchwalenie ustawy regulującej dostęp do in vitro, być może także związków partnerskich oraz wymóc na klubie parlamentarnym większą dyscyplinę w oczekiwanym w ciągu najwyżej kilku tygodni głosowaniu ustawy ratyfikującej konwencję antyprzemocową. W porządku dziennym zarządu PO jest także rozmowa o przygotowaniu struktur partyjnych do obu kampanii: prezydenckiej i parlamentarnej.
Dziś wieczorem spodziewane jest także spotkanie kierownictwa koalicji PO-PSL.
fot. Piotr Litwic
20:29
-- JUTRZEJSZY FAKT po stronie rządu - na jedynce o związkowcach: "Szefowie związków walczą tylko o siebie, nie o górników".
-- EWA KOPACZ BĘDZIE JUTRO GOŚCIEM KAMILA DURCZOKA W FAKTACH PO FAKTACH TVN24, emisja z KPRM.
-- JANUSZ PALIKOT NA TWITTERZE: “Skandal! W Faktach i w Wiadomościach nie pokazano mojej propozycji zakupu kopalń, choć były duże materiały o górnictwie i innych oferentach!”.
-- 300POLITYKA: ZARZĄD PO O MOBILIZACJI W SPRAWIE REFORMY GÓRNICZEJ, IN VITRO I KONWENCJI ANTYPRZEMOCOWEJ: “W porządku dziennym zarządu PO jest także rozmowa o przygotowaniu struktur partyjnych do obu kampanii: prezydenckiej i parlamentarnej. Spodziewane jest także spotkanie kierownictwa koalicji PO-PSL”. https://300polityka.pl/news/2015/01/13/zarzad-po-o-mobilizacji-w-sprawie-reformy-gorniczej-in-vitro-i-konwencji-antyprzemocowej/
-- DANUTA WANIEK DLA 300POLITYKI O MAGDALENIE OGÓREK: “Sposób ogłoszenia kandydatki w dniu śmierci Józefa Oleksego był dla mnie nie do przyjęcia. Ogłosili: umarł król, niech żyje król. To było niehumanitarne. Określiłam to sformułowaniem: rodzaj niedopuszczalnego barbarzyństwa”. https://300polityka.pl/news/2015/01/13/danuta-waniek-dla-300polityka-twardo-o-ogorek-nie-wie-na-co-sie-zdecydowala-ma-inne-poglady-niz-elektorat-sld/
-- SLD NIE CHCE ZWYKŁEJ INFORMACJI BIEŻĄCEJ O GÓRNICTWIE, DOMAGA SIĘ DEBATY Z KOPACZ I PIECHOCIŃSKIM - jak mówi Dariusz Joński w rozmowie z 300: “To jest zbyt poważna sprawa, żeby zamknąć ją w kilka minut. Tym bardziej, że ustawa poselska ws. górnictwa została napisana na kolanie. Kolejny wniosek złożymy w środę z samego rana”. https://300polityka.pl/news/2015/01/13/sld-o-gornictwie-w-sejmie-uderza-w-koalicje-i-sklada-wniosek-o-informacje-biezaca-rzadu/
-- PIS ZGŁOSIŁO PIOTRA PSZCZÓŁKOWSKIEGO NA CZŁONKA TRYBUNAŁU STANU, CHOĆ W GRUDNIU SEJM ODRZUCIŁ TĘ KANDYDATURĘ. http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/0/05AB9EA9BE71F421C1257DCC00575625/%24File/3051.pdf
-- KONRAD PIASECKI: WYSTAWIENIE OGÓREK PRZEZ SLD - KOMPROMITUJĄCE: “Rozumiem, że czas na młodych, trzeba nowego pokolenia, obywatele czekają na niezużyte twarze itp. itd., ale sięganie po kogoś, kto nawet jednego dnia nie piastował jakiejkolwiek publicznej funkcji i rzucanie go do boju o najważniejszy urząd w państwie, wygląda raczej na żart, eksperyment, przyznanie się do bezsilności niż poważną ofertę dla wyborców”. http://rmf24.pl/tylko-w-rmf24/konrad-piasecki/blogi/news-czas-na-mlodych-czas-na-ogorek,nId,1588475
-- STARCIE TUSK-DUDA NA FORUM PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO. Andrzej Duda o inwestycjach w kopalnie w planie Junckera i likwidacji górnictwa przez rząd PO. Replika Donalda Tuska: "Te projekty muszą gwarantować trwały rozwój, nie są doraźną pomocą. Być może także w energetyce znajdą się projekty akceptowalne dla ekspertów, nie przekreślam niczego". https://300polityka.pl/news/2015/01/13/duda-w-pe-o-likwidujacej-kopalnie-platformie-tusk-zapomnijmy-na-chwile-o-polityce-i-kampanii/
-- MAREK MIGALSKI NA BLOGU O 5 KLUCZOWYCH PROBLEMACH SZTABU DUDY: “Najważniejszy kłopot, przed jakim stanie Duda, prezentuje się następująco - jak prowadzić spokojną, merytoryczną i zgodną z jego emploi kampanię wyborczą i jednocześnie przygotowywać partię do ostatecznego boju z Platformą Obywatelską?”. https://300polityka.pl/blog/2015/01/13/analiza-migalskiego-5-kluczowych-problemow-sztabu-dudy/
*****
#FPF:
-- PIOTR DUDA O NEGOCJACJACH Z GÓRNIKAMI: Rząd w ogóle nie jest przygotowany profesjonalnie do negocjacji, w przeciwieństwie do związków. Musimy się z tymi ludźmi solidaryzować. Jeśli się nic nie zmieni, to we wtorek będzie sztab wszystkich związków zawodowych. Jutro poinformuję o dalszych działaniach, wystąpimy do pani premier z apelem, że tu już “nie ma przelewek”.
-- O ESKALACJI PROTESTU: Ten protest będzie eskalował. To się przeleje na cały kraj. Premier Tusk okłamał nas ostatni raz. Nie chcemy już płacić za błędy polityków, a zwłaszcza za błędy polityków obecnej koalicji. Górnicy nie chcą jałmużny, oni chcą normalnie pracować.
-- O DONALDZIE TUSKU: Tchórz i kłamca, który uciekł do Brukseli.
-- RYSZARD PETRU: Państwo skompromitowało się jako właściciel, jako strateg. Rozmowy z górnikami należało prowadzić dużo wcześniej. Teraz trzeba stanąć przed nimi i powiedzieć wprost: nie będziemy utrzymywać nierentowanych kopalni. Dlaczego PO bała się prywatyzacji kopalni? Ja tego nie rozumiem zupełnie.
*****
#KROPKA:
-- STEFAN NIESIOŁOWSKI O GÓRNIKACH: Oni wrzeszczą, ubliżają delegacji rządowej. Krzyczą złodzieje. Na jakiej podstawie? Górnicy żądają rzeczy niebywałych. Oni chcą zachować swoje przywileje kosztem reszty społeczeństwa. Kopalnie są nierentowne! Dość dopłacania. Górnicy ubliżają delegacji rządowej - krzyczą na nich “złodzieje”. Ja na to odpowiedziałem “hrabiowie”.
-- ZBIGNIEW ZIOBRO: Górnicy mają prawo być oburzeni, bo politycy nie mają prawa tak bezczelnie ich oszukiwać i lansować się na ich krzywdzie. Rządzący robią w ciula nie tylko górników, ale też stoczniowców. Kopalnie są rentowne, jeśli są dobrze zarządzane. Likwidacja 1 miejsca pracy w górnictwie oznacza likwidację 4 miejsc poza górnictwem. Ewa Kopacz mówiła, że nie będzie likwidacji kopalń. Okazuje się, że jej obietnice nie są nic warte. Mam nadzieję, że w roku wyborczym Polacy zobaczą brak roztropności premier Kopacz [Do Niesiołowskiego]: Pana w chamstwie nikt nie prześcignie.
-- NIESIOŁOWSKI DO ZIOBRY: Ciszej, panie! Czy Pan oszalał?!
-- NIESIOŁOWSKI ZA KONWENCJĄ ANTYPRZEMOCOWĄ: Nie rozumiem, jak można głosować przeciw.
-- ZIOBRO PRZECIW: W konwencji są elementy związane z promocją propagandy gejowskiej, z negatywnym nastawieniem do wartości chrześcijańskich.
*****
FAKTY TVN
-- PEK wraca na tarczy - zapowiedź Justyny Pochanke.
-- KRZYSZTOF SKÓRZYŃSKI: Trudno mówić o postępie, mimo, że obyło się bez trzaskania drzwiami.
-- WŁODZIMIERZ KARPIŃSKI na pytanie Skórzyńskiego na korytarzu sejmowym: To jest dobry program, który gwarantuje miejsca pracy.
-- SKÓRZYŃSKI: Trzymając się sztywnego stanowiska, PEK musi się liczyć ze strajkami. Musi się też liczyć, że zdecydowanie większe poparcie w sondażu dla Faktów mają związkowcy - 68%, rząd 15%.
-- PAWEŁ PŁUSKA O SILESII “górniczy cud jest możliwy”.
-- CZY ZNIKNIE SCHENGEN - KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA: Demokracja nie jest dana raz na zawsze, czego udowodniły wydarzenia w Paryżu. Wypowiedź Donalda Tuska podczas debaty w Parlamencie Europejskim.
-- KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA: Zamiast zamykania granic potrzebny lepszy monitoring granic i być może większe uprawnienia służb specjalnych.
-- TERESA PIOTROWSKA W MATERIALE KKZ O RYZYKU OGRANICZENIA SCHENGEN: Sytuacja jest taka, jaka jest i musimy być wszyscy czujni i odpowiedzialni.
*****
WIADOMOŚCI TVP
-- NA JEDYNCE brak porozumienia rządu z górnikami.
-- PROPOZYCJA POZOSTAJE NADAL NA STOLE - wypowiedź Ewy Kopacz na czołówce.
-- ANDRZEJ DUDA: Restrukturyzacja nie może polegać na likwidacji. Restrukturyzacja powinna oznaczać pozytywne zmiany, inwestycje, unowocześnianie gospodarki i jej gałęzi, a nie likwidowanie.
-- MARCIN SZEWCZAK: SLD przypomina, że Donald Tusk jako premier zapewniał, że żadna kopalnia nie zostanie zlikwidowana.
-- DARIUSZ JOŃSKI: Dzisiaj pytamy, co knuje polski rząd w sprawie górnictwa? Co ma do ukrycia, że nie chce rozmawiać tutaj, w Sejmie?
-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI: Bez dokonania zdecydowanych działań nastawiamy cały sektor węglowy w Polsce, nie tylko Kompanię Węglową, na wielką próbę. Chcę ratować i poszerzać miejsca pracy w górnictwie, a nie likwidować.
-- KRZYSZTOF ZIEMIEC: O tym, jak wyjść z impasu, rozmawia zarząd PO, a na 20 zaplanowane jest liderów koalicji.
*****
WYDARZENIA POLSATU
-- PIERWSZY MATERIAŁ PAWŁA GADOMSKIEGO O GÓRNIKACH I SYTUACJI KOMPANII WĘGLOWEJ.
-- DARIUSZ OCIEPA W MATERIALE O PRZYŚPIESZENIU PRAC NAD USTAWĄ GÓRNICZĄ: Premier idzie za ciosem, nie czeka na koniec rozmów z górnikami.
-- RADOSŁAW SIKORSKI: Wszystkim nam zależy na miejscach pracy. Sejm zrobi to, co dla niego zależy.
-- SIKORSKI DALEJ: Na poprawki będzie jeszcze czas.
-- MARCIN MASTALEREK W SEJMIE: Górnicy dowiadują się z telewizji o planach.
-- ANDRZEJ DUDA W PE: Czy plan Junckera te potrzeby [energetyki] uwzględni, czy w Europie będziemy widzieli takie obrazki: płaczących ludzi, zdesperowanych górników?
-- DONALD TUSK W PE: Trzeba szukać takich przedsięwzięć, które będą miały szanse na komercyjny sukces, niczego nie przekreślam.
-- TUSK O SYTUACJI GÓRNIKÓW: Jestem osobą, która nigdy nie uciekała od odpowiedzialności. Każdy ma swój krzyż jak zostaje premierem. Jeden musi się zajmować problemem emerytur, inny jakimiś innymi trudnymi problemami.
-- OCIEPA O NEGOCJACJACH PEK: Wróciła z niczym, ale nie spaliła za sobą wszystkich mostów.
21:47
#TYGODNIK POLITYKA:
-- CIEPŁA WODA W KRANIE TO STANDARD, PODBIJAM STAWKĘ - mówi Ewa Kopacz w rozmowie z Janiną Paradowską i Jerzym Baczyńskim: “Tam gdzie będzie potrzebne przyspieszenie i determinacja, tam będą decyzje. Ciepła woda w kranie to dla Polaków już standard. Podbijam stawkę. Chcą więcej, chcą szybciej i na to zasługują”.
-- EWA KOPACZ O PRIORYTETACH: “Moim priorytetem jest ratyfikacja konwencji przeciw przemocy. Mam też nadzieję, że uchwalimy wreszcie ustawę o in vitro. Jeśli chodzi o prace nad projektem ustawy o związkach partnerskich, to PO przedstawi własny projekt. Ale skoro mówię, że jestem przewodniczącą partii pluralistycznej, to muszę też uwzględniać różne poglądy w mojej partii i w społeczeństwie. Dajcie mi więcej czasu niż te 100 dni”.
-- O GŁÓWNYM CELU PO: “Nie myślę w kategoriach premiera przejściowego. Buduję plany na wiele lat, konsultuję je. Otóż uważam, że w obecnej sytuacji tylko Platforma jest partią, która może zapewnić Polsce proeuropejskość, tak aby dystans między nami a Zachodem szybko się zmniejszał, abyśmy czuli się silni i bezpieczni. Mówię może o kwestii oczywistej, ale naszej pozycji nie zbudujemy przez kłótliwość, tylko przez zdolność do współpracy w ramach Unii Europejskiej i przez rozwój gospodarczy. Proeuropejskość niesie ze sobą otwartość, szacunek dla odmiennych poglądów, hamuje radykalizm. Platforma gwarantuje też spokój między innymi przez racjonalne działanie, czego w żadnym przypadku nie daje PiS. Dlatego, choć cały czas staram się obniżyć stan emocjonalnego napięcia, by przeciwdziałać podziałom opartym na wrogości, to moim głównym celem jest zatrzymanie PiS w drodze do władzy”.
-- O RADOSŁAWIE SIKORSKIM: “Nie patrzę w ten sposób na Radosława Sikorskiego. Był najdłużej urzędującym ministrem spraw zagranicznych, i to bardzo dobrym. Był widoczny w Europie, na świecie, nasz głos dzięki niemu był słyszalny. A dzisiejsze jego kłopoty w dużej części są nadmiernie politycznie uwypuklane. Mam nadzieję, że wszystko pomyślnie się wyjaśni”.
-- O PEŁNOMOCNICZKACH: “Otóż powołałam te osoby i jeśli trzeba będzie, powołam kolejne, do konkretnych zadań (...) Czas mnie goni, nie mogę poszukiwać nowych wiceministrów, którzy będą się dopiero wdrażać do wykonywania zadań. Wiele prac trzeba wykonywać praktycznie natychmiast i dlatego sięgam po posłanki, po posłów, po tych, którzy już mają doświadczenie i kompetencje. A ponieważ poseł nie może zajmować niższego stanowiska niż sekretarz stanu, muszę sięgać do formuły pełnomocnika. Faktycznie są to jednak wiceministrowie, często zajmujący zresztą miejsce po zwalnianych”.
-- JANINA PARADOWSKA O OGÓREK: CZY O TAKĄ ZMIANĘ W POLITYCE CHODZIŁO? “kontrast pojawiającej się w mediach wyniszczonej chorobą twarzy walczącego od lat ze śmiertelną chorobą Oleksego i radosnego uśmiechu pani Magdaleny Ogórek rzeczywiście był symbolem zmiany, ale czy o takie akurat symbole w polityce chodzi?”.
-- NOWE LWICE LEWICY - Malwina Dziedzic o Barbarze Nowackiej i Magdalenie Ogórek: “Magdalena Ogórek i Barbara Nowacka mają być nadzieją dla dobijającej do sondażowego dna lewicy. Tylko czy będą w stanie ją podźwignąć i która z nich ma na to większe szanse?”.
-- DZIEDZIC O OGÓREK: “Związała się zresztą prywatnie z jednym z pracowników jego resortu, ówczesnym dyrektorem departamentu integracji europejskiej i współpracy międzynarodowej MSWiA dr. Piotrem Mochnaczewskim (w I kadencji Sejmu był posłem z ramienia koalicji SLD; obecnie jest rektorem w Małopolskiej Wyższej Szkole im. Józefa Dietla w Krakowie). Od 10 lat są małżeństwem - Kalisz był nawet świadkiem na ich ślubie. Mają dziewięcioletnią córkę Magdę. - To starszy o kilkanaście lat mąż torował jej różne ścieżki, inaczej pewnie dalej byłaby szeregową urzędniczką - twierdzi jeden z jej znajomych z tamtego okresu. Plotkarskie portale z kolei sugerują związek Ogórek z redakcyjnym kolegą. Debiut na ich łamach zaliczyła kilka miesięcy temu, po tym jak na balu TVN pojawiła się w towarzystwie dziennikarza Bartosza Węglarczyka”.
-- ANDRZEJ ROZENEK UBOLEWA, ŻE PALIKOT NIE PRZEKAZAŁ PAŁECZKI NOWACKIEJ: “ - Baśka nie potrafi wykorzystać własnego potencjału i szansy, która przed nią stoi. To jej czas! - ocenia jeden z działaczy SLD. Podobnego zdania jest partyjny kolega Nowackiej Andrzej Rozenek: - Ubolewam, że Janusz Palikot nie przekazał Basi pałeczki. Uważam, że to byłaby lepsza kandydatka na prezydenta niż on. Zresztą nie ukrywałem tego i zgłosiłem nawet taką propozycję na radzie politycznej. Pytany o wewnętrzny sondaż, który podkopał nadzieje Palikota, że Nowacka podźwignie Twój Ruch, mówi: - Kontestuję wyniki tych naszych badań, bo chodzę czasem z Basią po ulicy, widzę, jak ludzie na nią reagują, i wiem, że jest już bardzo rozpoznawalna. Myślę, że ma też potencjał, aby zjednoczyć całą lewicę. Choć oczywiście na to na razie nie pozwalają ambicje różnych liderów”.
-- MALWINA DZIEDZIC: TO CZAS NOWACKIEJ: “Wydaje się jednak, że to przede wszystkim czas Barbary Nowackiej, która ma solidniejsze zaplecze ideowe i polityczne doświadczenie. Jej znacznie łatwiej byłoby budować nową formację. Magdalena Ogórek mimo poparcia SLD nie ma takiego umocowania. Już zresztą niektórzy dowcipkują, że „Miller postawił na Magdę Ogórek, bo Jarek Kuźniar nie odbierał telefonu”. Albo spekulują, że w całej tej operacji chodziło o to, by stworzyć przeciwwagę dla coraz popularniejszej Nowackiej. Zamiast nowej lwicy lewicy będą dwie. Widać, jak lewica gorączkowo i desperacko poszukuje nie tylko nowego atrakcyjnego zestawu poglądów, ale też świeżych twarzy. A najlepiej - atrakcyjnych i kobiecych”.
*****
#TYGODNIK POWSZECHNY:
-- PAWEŁ RESZKA O KANDYDATCE SLD: “SLD pochwalił się historyczką Kościoła Magdaleną Ogórek. Kandydatka nie ma dokonań politycznych, ale jest urodziwa. Uroda będzie jej nieszczęściem, bo - wiadomo - skoro ładna, to musi być paprotką; nieważne, co ma do powiedzenia, bo nikt nie słucha. Sojusz kładzie ostatnio wszystkie kampanie, więc pani Ogórek zaryzykowała wiele: może pogrążyć i siebie, i słabiutki Sojusz”.
-- MICHAŁ SZUŁDRZYŃSKI O DEBACIE PUBLICZNEJ: “Dlaczego z polskiej debaty publicznej zniknęły poważne tematy? Czy naprawdę naszymi najpoważniejszymi problemami są dieta posłanki, oskarżenie feministki o gwałt na młodym pisarzu, czy felietony córki znanego malarza?”.
-- DALEJ SZUŁDRZYŃSKI: “Dużą część winy ponoszą sami politycy. Przyjrzyjmy się dzisiejszemu Sejmowi i spróbujmy powiedzieć, czy są w nim ludzie, którzy kojarzyliby się z ważnymi tematami i dalekosiężnymi wizjami? Można się nie zgadzać z Leszkiem Balcerowiczem czy Jerzym Hausnerem, ale takich osób jak oni jest dziś bardzo mało”.
-- SZUŁDRZYŃSKI O INFLACJI MEDIALNEJ OBECNOŚCI POLITYKÓW: “W wielu krajach o bardziej ugruntowanej tradycji demokratycznej też są telewizje informacyjne, jednak nie mają one aż tak druzgoczącego wpływu. Różnica polega na tym, że tam wizyta w studiu szefa ważnej komisji, nie mówiąc o ministrze, jest wydarzeniem. U nas tymczasem najważniejsi politycy niemal nie odchodzą od mikrofonów. Również i w tej dziedzinie inflacja jest szkodliwa. Większość czasu spędzają bowiem na komentowaniu wydarzeń bieżących, nie wnosząc specjalnie wiele. Czy to zjawisko odwracalne? Panaceum, które dałoby nagłą poprawę, nie ma. Z pew- nością jednak politycy, którzy nie umieją inicjować ważnych debat, nie powinni się dziwić, że Polacy nie głosują. Bo czy warto oddawać głos w sporze o sałatkę?".
-- PAWEŁ RESZKA O JÓZEFIE OLEKSYM: “Ostatni raz widzieliśmy się niedawno w Polskim Radiu. Był już bardzo chory, ale ciągle w dobrej formie. Wspominaliśmy przez chwilę wywiad, którego w 2009 r. udzielił mnie i Michałowi Majewskiemu dla ‘Dziennika’. Przypominał w nim m.in. swoje premierowanie: ‘Gdy byłem premierem, często po skończonym dniu, około 22, zapraszałem na szklaneczkę [whisky] moich najbliższych współpracowników. Chciałem z nimi pogadać, przeprosić, jeśli na kogoś w ciągu dnia nakrzyczałem. Dopiero po jakimś czasie zorientowałem się, że niektórzy przyjeżdżają na te spotkania specjalnie z domu! Chciałem być miły, a okazało się, że rozbijam ludziom rodziny. Wycofałem się więc z tego’”.
22:21
Mimo, że Bronisław Komorowski nie ogłosił jeszcze startu w wyborach prezydenckich, to już zaczyna przygotowania do kampanii. Zaczyna tradycyjnie od kompletowania sztabu wyborczego. Według naszych informacji szefem sztabu Komorowskiego ma zostać Sławomir Rybicki, od 2013 zastępca szefa Kancelarii Prezydenta.
Do sztabu wszedł również Robert Tyszkiewicz, o czym napisała na TT dziennikarka "Gazety Wyborczej” Renata Grochal. Z naszych ustaleń wynika, że poseł Platformy będzie zastępcą szefa sztabu. Wcześniej Robert Tyszkiewicz szefował kampanii samorządowej. W partii kojarzony jest z obozem Grzegorza Schetyny.
Szefem sztabu Andrzeja Dudy, kandydata PiS na prezydenta najprawdopodobniej będzie Mirosława Stachowiak-Różecka. Choć „Gazeta Wyborcza" pisała, że ostateczną decyzję blokowały wewnętrzne rozgrywki w sztabie PiS. Pojawił się pomysł, by to Marcin Mastalerek, obecny rzecznik PiS został szefem sztabu Andrzeja Dudy. Co ciekawe, Jacek Kurski miał ubiegać się o to, by pracować przy kampanii prezydenckiej kandydata partii Jarosława Kaczyńskiego.
Nadal nie wiadomo, kto będzie prowadził kampanię Janusza Palikota i Magdaleny Ogórek.
PSL nie ogłosił swojego kandydata w wyborach. Partia zastanawia się - czy wystawić Adama Jarubasa, czy poprzeć Bronisława Komorowskiego w pierwszej turze.
fot. prezydent.pl
Nie ma czasu do stracenia
- Czarnek wzywa do realizacji planu NBP ws. 185 mld
live
My się nie zgodzimy na bezprawie
- Szefernaker pytany o sędziów TK
live
Decyzja przeciwko bezpieczeństwu Polski. Interes partyjny zwyciężył nad odpowiedzialnością
- Kosiniak-Kamysz o wecie Nawrockiego
Gorący temat
Będzie uchwała rządu
- Szłapka o planie B ws. SAFE
Gorący temat
Próba sprzedania wolności, suwerenności i niezależności za kredyt jest działaniem antypolskim
- Kaczyński
Gorący temat
Dokonał zdrady stanu
- Czarzasty uderza w Nawrockiego
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.