Relacja Live

21.12.2014

10:52

Kryzysowe wystąpienia, czyli co łączy Hofmana i Chlebowskiego

Wychodzenie z sytuacji bez wyjścia to część polityki. Czasem chodzi o ratowanie kariery. Czasem już tylko twarzy, bo ta może się jeszcze przydać poza polityką. Frank Underwood potrafi z uśmiechem na ustach wyjść z każdego kryzysu. W polskiej rzeczywistości chodzi o to, by jak najlepiej zamaskować strach przed porażką. I to też można robić różnie.

Jakby nie stało się nic wielkiego. Madrycka trójka udawała, że bierze udział w zwyczajnej konferencji prasowej. Jednej z wielu, które są w sejmie danego dnia. Stąd zdania w stylu "tak jak zawsze" kierowane do dziennikarzy. Nic nie było jednak tak, jak zawsze. Konferencję zaplanowano na 30 minut przed wystąpieniem Aleksandra Kwaśniewskiego i Leszka Millera. Wszystko w sejmowej sali 101. Chodziło o to, by po wygłoszeniu oświadczenia nie było już za wiele czasu na pytania dziennikarzy. Może dobrze, bo dzięki temu uniknęliśmy słuchania tych samych odpowiedzi. Kluczowy miał być przekaz: "Kancelaria Sejmu nie straciła na naszych wyjazdach ani grosza". To zdanie pojawia się zawsze, gdy wypowiada się któryś z trójki posłów. Innym ważnym elementem są "ekspertyzy prawne". Posłowie ich nie przedstawili, ale podobno istnieją. W to musimy uwierzyć na słowo. Brzmi jednak nieźle. Na pewno lepiej niż atak na marszałka Sikorskiego. Groteskowy, ale wpisuje się w linię PiS i sprawią wrażenie, że madrycka trójka jest w ofensywie. Wiadomo, że Adamowi Hofmanowi najlepiej gra się w ataku. Choć strategia defensywna mogłaby być bardziej skuteczna. Widać to po rekcjach na wystąpienia Zbigniewa Girzyńskiego. Inne są co prawda przewinienia, ale poseł z Torunia zyskał sobie przynajmniej sympatię tym, że przeprasza. Madrycka trójka nawet, gdy oddaje pieniądze, to oskarża. Po czymś takim jeszcze trudniej wytłumaczyć czy właściwie przyznają się do błędu czy nie.

Można wyjść z parlamentu, ale trzeba zrobić to z twarzą. Comeback to zawsze jest opcja, którą polityk powinien brać pod uwagę. Jeśli ktoś nie wierzy, to niech dokładnie prześledzi karierę Waldemara Pawlaka. W ostatnich latach mieliśmy kilka sejmowych przykładów, jak należy się tłumaczyć i jak nie należy tego robić. Zbigniew Chlebowski uosabia obydwa. Jego pierwsza konferencja od razu stała się memem. Wszyscy zobaczyli, że polityk nie radzi sobie ze stresem i nie musieli już słuchać jego tłumaczeń. W tym przypadku trzeba było maskować nie tylko desperację, ale krople potu. Ani jedno, ani drugie się nie udało. Zbigniew Chlebowski odrobił lekcje i przed komisją śledczą wystąpił nie tylko uzbrojony w informacje, ale i kilka koszul. Potem napisał nawet książkę "Oni wam tego nie powiedzą" ale w chwili wydania nikogo już nie interesowała. Desperackie ratowanie wizerunku przyniosło jednak efekty. W wielkiej polityce nie było już dla Chlebowskiego miejsca, ale w życiu się odnalazł. Obecnie jest prezesem zarządu w Konsorcjum Kolejowym Wagon.

Po kryzysowej sytuacji na pewno warto odczekać (tę lekcję odrobiła madrycka trójka). Najlepiej wydać krótkie oświadczenie, by nie zostać zakrzyczanym i obmyślać strategię. Porozmawiać z prawnikami, posłuchać pytań dziennikarzy i przygotować się na najgorsze. Jeśli ktoś chciałby zobaczyć, jak nie należy tego robić powinien obejrzeć słynną konferencję Jacka Protasiewicza. Nie przez przypadek, ktoś kto wrzucił ją na YouTube i zatytułował wszystko "Jak rozpętałem III wojnę światową". Mniejsza o detale - Protasiewicz sięga do po paszport, który jest w drugiej kieszeni. Sam bohater nie wyglądał też za dobrze. Tak jakby jeszcze był na lotnisku. W tej sytuacji mówi bardzo dużo. Psychologicznie jest to oczywiście zrozumiałe, ale z politycznego punktu widzenia, to samobójstwo. Dużo słów, to dużo okazji do tego, by się do nich przyczepić. Wiele detali pomoże tylko zagłębiać się w szczegóły, a to nigdy nie jest na rękę polityka. Protasiewicz stał się ofiarą samego siebie. Tak jakby zabrakło kogoś, kto będzie potrafił powiedzieć mu "stop".

Oczywiście nie wszystko da się załatwić pijarem czy ładną koszulą. Jednak warto pamiętać, że po większości wystąpień zostaje dobre albo złe wrażenie. Dotyczy to też wystąpień z partii.

fot. 300polityka


11:55

NIEDZIELNA POLITYKA - o czym mówiło się w porannych programach

Opozycja ciągle krytykuje Radosława Sikorskiego. W Radiu Zet Tadeusz Cymański mówił, że Grzegorz Schetyna miał inny styl niż Sikorski. W TVP Info Jerzy Wenderlich twierdził, że Ewa Kopacz nie pozwoliłaby sobie na sytuację jak ta z posłanką Pawłowicz. Monika Olejnik mocno krytykowała Platformę, mówiąc: “PO podlizuje się Kościołowi w roku wyborczym. Kobiety można łatwiej bić w Polsce niż gdzie indziej. To też odpowiada Platformie”. Częściowo przyznawała jej rację posłanka tej partii Iwona Śledzińska-Katarasińska. Tadeusz Cymański zachwalał rozmowę Mazurka z Oleksym.

Z kolei Adam Struzik mówił w TVP Info, że “zaczęliśmy od sałatki, a kończymy dyskusję na mordach politycznych”. Polityk PSL powiedział to po tym, jak Mariusz Błaszczak stwierdził, iż Janusz Palikot podżegał do zabójstwa Jarosława Kaczyńskiego.

*****

-- CÓRKA EWY KOPACZ SZCZERZE O SWOJEJ MAMIE - w podwójnym, świątecznym wydaniu Newsweeka. https://twitter.com/newsweekpolska/status/546610635594039296

*****

7 DZIEŃ TYGODNIA - RADIO ZET

#PRZESŁUCHANIE PBK:

-- STANISŁAW ŻELICHOWSKI: Nic nadzwyczajnego. Tak powinno być.

-- JACEK SASIN: Lech Kaczyński w analogicznej sytuacji pofatygował się do sądu, jak zwykły obywatel. Prezydent Komorowski ma poważny problem. Podjął pewną grę w tej sprawie, nie zareagował jak należy. Nie potwierdzam natomiast, żeby 10 kwietnia prezydent buszował w Pałacu i szukał aneksu. Nikt nie transmitował przesłuchania prezydenta.

-- TOMASZ NAŁĘCZ: Prezydent się niczego nie bał. Można się było spodziewać prób demonstracji politycznych. Sąd nie chciał takiej sytuacji, a Kancelaria nie chciała wprowadzać BOR-u do sądu.

-- MONIKA OLEJNIK DO JACKA SASINA: Jak pan sobie kupi telewizję, to pan będzie transmitował, co pan chce. Nikt nas nie będzie zmuszał do tego, co mamy transmitować.

-- TADEUSZ CYMAŃSKI: Małe komisje, drobnej wagi, wszyscy transmitują. To jest pytanie. Prezydent nie pamięta, czy czytał czy nie czytał aneks. To nie insynuacja, to niepokojące pytania.

-- ANDRZEJ ROZENEK: Sprawa jest bagatelna. Dotyczy dokumentu, który jest wytworem beletrystyki i chorej wyobraźni Antoniego Macierewicza. Prezydent stał się przypadkową ofiarą. Zeznaje zresztą jako świadek. Został wysłuchany, okazało się, że niewiele ma do powiedzenia. Pretensje do mediów, że się zajęły Pawłowicz - słyszę tu nutę spiskową. Udział pani profesor w spisku?

-- KRZYSZTOF GAWKOWSKI: Raport nie został ujawniony, bo tyle tych wariactw tam było.

-- OLEJNIK: Raport się pewnie ukaże przed wyborami...

-- IWONA ŚLEDZIŃSKA-KATARASIŃSKA: PiS weszło całą mocą w kampanię prezydencką. Z jednej strony Duda przy barszczu, z ludźmi udającymi jego rodzinę, z drugiej strony atak na Bronisława Komorowskiego. Szczypać, podkopywać, dezawuować.

#PAWŁOWICZ:

-- ŚLEDZIŃSKA-KATARASIŃSKA: Dlaczego nie ma sałatki na stole?

-- SASIN: Marszałek nie zareagował wobec Ryfińskiego.

-- CYMAŃSKI: Gdy był Schetyna, to inaczej by reagował, inaczej by sprawa wyglądała…

-- OLEJNIK: Panie pośle, wzywam do mnie...

-- NAŁĘCZ: Kaczyński pokazał niższego od siebie w szeregach SLD. Też nie było to wzorem elegancki. Kaczyński wszedł na mównicę bronić Pawłowicz. To był ten problem.

-- OLEJNIK: Nawet posłanka siedząca obok Pawłowicz była zażenowana.

-- ROZENEK: Nie samo konsumowanie ma znaczenie, jakaś dyskretna konsumpcja nie jest problemem, ale Pawłowicz stała się wulgarna. A jeżeli mowa w przypadku PBK, to niech PiS się wytłumaczy ze spółki Srebrna i innych.

-- GAWKOWSKI: Kapuściński mawiał, że jeden cham zburzy przyjemność zabawy, a jeden kulturalny nie zmusi innych zniechęconych, żeby do zabawy wrócili.

-- ŚLEDZIŃSKA-KATARASIŃSKA: Niewyobrażalny incydent. Brak kultury. Znów jest pewien ciąg: Pawłowicz każdym gestem wyraża pogardę dla ludzi, instytucji, mediów, jest ponad to, jest w tym wulgarna. Niesiołowski siedzi w pierwszym rzędzie, bo jest jednym z najbardziej zasłużonych członków naszego klubu.

#ŚWIĄTYNIA OPATRZNOŚCI:

-- SASIN: Nic nadzwyczajnego, państwo finansuje muzea. Komuś się może nie podobać, że w ogóle był Jan Paweł II.

-- NAŁĘCZ: Element politycznej rozgrywki, mnie trudno oskarżyć o sympatię do Kościoła, ale samo SLD kiedyś proponowało przesuwanie środków z IPN na świątynie. Jako historyk wiem, że z takich rzeczy do dziś jest katedra we Florencji, czy na Wawelu. Choć w świetle konstytucji, rozumiem, tych, którzy zgłaszają wątpliwości.

-- CYMAŃSKI: Zachęcam do przeczytania ciekawego wywiadu Mazurka z Józefem Oleksym w RZ.

-- OLEJNIK: PO podlizuje się Kościołowi w roku wyborczym. Kobiety można łatwiej bić w Polsce niż gdzie indziej. To też odpowiada Platformie.

-- ROZENEK: Pod płaszczykiem muzeum używa się tego, żeby wybudować tę świątynie. Zabolała mnie postawa Kalisza, który głosował za przekazaniem tych pieniędzy.

-- GAWKOWSKI: Sam jestem katolikiem i chodzę do kościoła, ale się z tym nie zgadzam. Ta świątynia kosztowała już ponad 100 mln zł. Nie mam za złe, że PO i PiS się podlizuje Kościołowi, ale to, co się dzieje w MAiC, że miały się zakończyć prace nad Funduszem Kościelnym i tych pieniędzy w 2015 będzie więcej…

-- ŚLEDZIŃSKA-KATARASIŃSKA: Dostało mi się za wszystko, choć ja się w większości z panią [Olejnik] zgadzam. Zresztą nie rozumiem jak taki potworek może się nazywać Opatrzności. Nie brałam udziału w tym głosowaniu. Nie ma możliwości nagłego zniesienia Funduszu Kościelnego, to kwestia prawna. Mam nadzieję, że szybko wrócimy też do związków partnerskich.

#ŚPIEWANIE KOLĘDY:

-- ROZENEK: Proszę zabrać kartkę, ja kolęd nie śpiewam.

-- PODCZAS ŚPIEWANIA CYMAŃSKI: Żywo!

-- OLEJNIK: Żebyśmy się potrafili ładniej różnić.

*****

KAWA NA ŁAWĘ - TVN24

#CBA I AGENT TOMEK:

-- ANDRZEJ HALICKI O AGENCIE TOMKU: Nikt nie może stać ponad prawem. Jeżeli mówimy o działaniu służb w tym czasie, to musi zostać osądzony.

-- MAREK SAWICKI: To, co się działo w CBA za czasów Kamińskiego, to pomylenie porządków politycznych z prawnych. A co więcej, później Kamiński wrócił na czołowego polityka PiS.

-- TADEUSZ CYMAŃSKI: Jeżeli była dyskusja, i spora grupa posłów z obozu [PO] nie głosuje ze odebraniem immunitetu, to są wątpliwości. Przecież nie była to decyzja po pijanemu, tylko po zastanowieniu.

-- JOACHIM BRUDZIŃSKI: Wszystkie działania CBA miały akceptację sądów. W przypadku willi Kwaśniewskich to była też akceptacja ówczesnego ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy.

-- WŁODZIMIERZ CZARZASTY: Służby weszły do mojego domu o 6 rano, położyli na podłodze moją żonę, syna, przyłożyli nam pistolety do głowy i krzyczeli takie rzeczy, że nie sposób przytoczyć ich na antenie.

-- BRUDZIŃSKI: Przestępcy w białych kołnierzykach mają być immunizowani przez ten system III RP? Na to nigdy nie będzie naszej zgody.

-- CZARZASTY DO BRUDZIŃSKIEGO: Niech Pan powie, co zrobiliście z Blidą.

#PRZESŁUCHANIE KOMOROWSKIEGO:

-- CYMAŃSKI: Bardzo dobrze, że prezydent zdecydował się zeznawać. Ale zasłanianie się niepamięcią tak często może wzbudzać jakieś podejrzenia, pytania. Nie chcę podgrzewać atmosfery, ale to przesłuchanie nie powinno być takie, jakie być powinno. Ono rzuca cień. Prezydent był niejednoznaczny, z jego wypowiedzi nie wyłania się jasny i klarowny obraz. Powinien przeciąć wszelkie spekulacje.

-- SAWICKI: Podziwiam go, że zgodził się na publiczne zeznawanie.

-- SIWIEC: Przez 4 godziny próbowano “utytłać” prezydenta [w związki z WSI], to był show pana Sumlińskiego, zadał 200 pytań! Nie chodziło o żadną prawdę.

-- HALICKI: Oskarżonym jest red. Sumliński, nie prezydent. I chapeau bas, że pełna procedura odbyła się z udziałem prezydenta.

-- BRUDZIŃSKI: Kancelaria Prezydenta wywierała naciski, żeby nie można było wejść na przesłuchanie i nagrywać, TV Trwam nie została wpuszczona, jeden redaktor musiał przedostać się ze smartfonem. Jeśli pan Siwiec twierdzi, że Komorowski nie miał związków z WSI, że nie głosował jako jedyny w PO za ich utrzymaniem...

-- WŁODZIMIERZ CZARZASTY: Mnie się nie podoba, że prezydent zapomniał czy to czytał czy nie. Ale jak Sikorski zapomniał, czy rozmawiał z Putinem, to widzę że się to zdarza. Clou sprawy polega na tym, że powstał haniebny, idiotyczny, niezgodny z prawem raport.

#SIKORSKI I KILOMETRÓWKI:

-- SAWICKI O TYM, CZY PSL HANDLUJE POSADĄ SIKORSKIEGO: Marszałek Zych z nikim o tym nie rozmawiał. Nie ma taki transakcji, takiej rozmowy.

-- ANDRZEJ HALICKI O TYM, CZY SIKORSKI BĘDZIE MARSZAŁKIEM DO KOŃCA KADENCJI: Nie nie wątpi, że Sikorski jest dobrym marszałkiem. Dopiero rozpoczął swoją misję przywracania prestiżu parlamentu.

-- JOACHIM BRUDZIŃSKI: Czym próbujecie przykryć aferę? Jesteście damskimi bokserami, macie materiały i dajecie je bliskiemu współpracownikowi Giertycha. To się prędzej czy później zemści.

-- ANDRZEJ HALICKI: To Hofman jest kobietą?

#PAWŁOWICZ:

-- SIWIEC: Przez 10 lat w PE nie widziałem nawet wody mineralnej [na sali]. Albo się ma zasady, albo się ich nie ma.

-- BRUDZIŃSKI O SIKORSKIM: Nawet na sołtysa się nie nadaje.

*****

WORONICZA 17 - TVP INFO

#STANDARDY #DEBATA #PAWŁOWICZ:

-- JERZY WENDERLICH: Pani marszałek Kopacz nie pozwoliłaby sobie na takie sytuacje, zwołałaby szybko Konwent Seniorów, przerwałaby to. Pan marszałek Sikorski musi się tego szybciej uczyć (...) Myślę, że Pani poseł Pawłowicz zdawała sobie sprawę, że jak będzie jadła śledzie pod pierzynką na sali, to zwróci uwagę mediów. Medialnie świat stanął na głowie. To, co ważne w Polsce to jest margines, zostaje na manowcach, a wystarczy coś zjeść w Sejmie, mówimy o tym do samej Wigilii.

-- ADAM STRUZIK: Żyjemy w czasach, kiedy merytoryczna i poważna dyskusja nikogo nie interesuje. Trzeba przynieść do studia świński ryj, żeby kogoś zainteresować. Debata polityczna zeszła nam na manowce. W Sejmie można powiedzieć wszystko, ale nie można przekraczać pewnej bariery. Teksty rzucane do Kaczyńskiego [siadaj kurduplu] uważam za niegodne.

-- BARBARA NOWACKA: Jeśli ktoś kultury nie wyniósł z domu, to żadna komisja etyki go tego nie nauczy. W Sejmie stały się rzeczy haniebne. Patrzymy, jak bardzo degraduje się pozycja posła i posłanki. Mówimy o rzeczach niegodnych, natomiast odsuwamy temat tych parlamentarzystów, którzy pracują dobrze.

-- NOWACKA DALEJ: Jednym z powodów mojego wstąpienia do Twojego Ruchu było odejście z tej partii ludzi, z którymi trudno by mi się współpracowało.

-- MARIUSZ BŁASZCZAK DO NOWACKIEJ: Przypominam historię z sierpnia 2010 r., kiedy Janusz Palikot podżegał do zamordowania Jarosława Kaczyńskiego.

-- ZBIGNIEW ZIOBRO: Rozmawiamy we flagowym programie publicystycznym o sprawie błahej, wręcz duperelnej. Nie rozmawiamy np. o pakiecie onkologicznym. Sytuacje z Sejmu, takie jak ostatnia, nadają się do programów satyrycznych. Możemy nad tym ubolewać, krytykować to, ale robienie z tego największej afery w Polsce świadczy o smutnym obrazie polskim mediów.

-- KAROLINA LEWICKA: Jak ktoś krzyczy “stul pysk” albo “zamknij ryj”, to to jest dehumanizacja, już nawet nie przeciwnika politycznego, ale wroga. Ja jestem zaniepokojona, ponieważ dehumanizacja to jest składowa języka totalitarnego.

-- WENDERLICH DO NOWACKIEJ O PALIKOCIE: Palikot to człowiek-kanibal, człowiek-barbarzyńca, bo kto rzuca w kogoś wibratorem? To aberracja, zachowanie głupka, idioty. A pani chce go znowu bronić.

-- NOWACKA: Zamiast poprawiać standardy, przerzucamy się, u kogo jest gorzej. U wszystkich jest średnio.

-- MARIUSZ BŁASZCZAK: W książce Palikot pisze, że chciał zniszczyć podstawy godnościowe prezydenta Kaczyńskiego. I dodał, że Donald Tusk o tym wiedział. Od tego zaczęła się ta wścieklizna polityczna w Polsce. I ci, którzy zaczęli tę wściekliznę, chcą w niej trwać. Tusk jest odpowiedzialny za ten upadek [standardów], za ten rynsztok. Bo to tolerował.

-- BŁASZCZAK DALEJ: Mało kto pamięta, że do marca tego roku Tusk miał z ministrem Arłukowiczem skrócić kolejki do lekarzy, a one są coraz dłuższe.

-- STRUZIK O DYSKUSJI W STUDIU: Zaczęliśmy od niewinnej sałatki, kończymy na dyskusji o mordach politycznych. Dochodzimy do groteski.

-- ZIOBRO: Istotą polityki i debaty w państwie demokratycznym jest spór, a ten powinien się toczyć przy obiektywnym arbitrze. Ten program pokazuje, że tak to nie działa, bo w materiale przed programem pokazaliście tylko zachowania posłów opozycji, to było jednostronne, ukryliście zachowania kompromitujące zachowania polityków partii rządzącej lub lewej strony. Mówimy o politykach, a ja bym chciał, żeby to media pokazywały problemy ze wszystkich stron politycznej! Panuje swoista cenzura.

-- JULIA PITERA DO BŁASZCZAKA: Andrzej Lepper krzyczał z mównicy: “Koniec z Wersalem!”, a mimo to nie przeszkadzało wam to zrobić z nim później koalicję. Warto naprawdę zrobić rachunek sumienia.

-- WENDERLICH: Nie ma dwóch Polsk, to hybryda myślowa.

#KOŚCIÓŁ:

-- BŁASZCZAK DO STRUZIKA: Reprezentujecie antykościelne i antykatolickie standardy.

-- STRUZIK: Ta mantra, którą pan powtarza, jest nie na miejscu.

-- WENDERLICH: Trwa wyścig między PO i PiS, kto bardziej dogodzi Kościołowi. Tworzycie swoistą koalicję. Ale umizgi te robicie wyłącznie ze względów politycznych. Pan mówi o prześladowaniu, maltretowaniu Kościoła? Księża, jak tego słuchają, pękają ze śmiechu. Kościół nigdy nie miał tak dobrze jak teraz.

-- BŁASZCZAK: Kościół w Polsce jest depozytariuszem wartości (...) Tusk okazał pogardę wobec naszym mamom, babciom, które odważają się jeździć na pielgrzymki, a Tusk nazwał je moherowymi beretami. Stygmatyzował te osoby.

-- BARBARA NOWACKA DO BŁASZCZAKA: Zrozumienie, czym jest świeckie państwo, nie jest rzeczą trudną. Do pana Ziobry się nie zwracam, bo jego obrzydliwie insynuacje poszły za daleko. Pan rozumie, czym jest świeckie państwo. Mimo różnic z panem, utożsamiamy się z tą samą Polską. Ale nie wszyscy ludzie w Polsce są katolikami!

-- NOWACKA DALEJ DO BŁASZCZAKA: Pan mi ciągle przerywa, chce mnie pan wybić z rytmu. Wiem, że pan to potrafi, ma pan wiele lat praktyki, ja takiej praktyki nie mam.

-- BŁASZCZAK: Ależ Pani jest świetna!

*****

WYBORY W TOKU - TOK FM

#SIKORSKI:

-- ZBIGNIEW KUŹMIUK: Marszałek Sikorski, gdyby chciał, jednym posunięciem zlikwidowałby jakiekolwiek podejrzenia.

-- DOMINIKA WIELOWIEYSKA: Sprawa Kuchcińskiego też jest w prokuraturze.

-- KUŹMIUK: Ale on nie ma BOR-u.

-- MAREK BOROWSKI: Takie ciągłe podnoszenie tej kwestii, domaganie się, żeby ustąpił, to nadmierna gorliwość.

-- KRYSTYNA IGLICKA-OKÓLSKA: Sikorski jako osoba znająca świat zachodni wie, że w Wielkiej Brytanii w 2008 czy 2009 był skandal parlamentarny i wtedy doprowadzono do niezwykłej transparentności.

-- MARCIN KIERWIŃSKI: Ta sprawa była badana przez dwie prokuratury. Jeśli PiS chce się oczyszczać, niech zacznie od marszałka Kuchcińskiego i ministrów, którzy w latach 2006-2007 także pobierali kilometrówki.

-- KUŹMIUK: To odwracanie kota ogonem.


14:50

Tusk zapowiada pomoc Ukrainie i komentuje sałatkę Pawłowicz

Jednym z nielicznych politycznych tematów przedświątecznej niedzieli jest wizyta Donalda Tuska w Polsce. Były lider Platformy wypowiedział się o “aferze sałatkowej” oraz zapowiedział 2-miliardową pomoc finansową dla Ukrainie.

Przewodniczący Rady Europejskiej, podczas otwarcia domu dziecka w Odporyszowie, pytany przez dziennikarzy o ostatnią sejmową aferę - jedzącą w trakcie głosowań Krystynę Pawłowicz - powiedział: - Tylko słyszałem, że był jakiś problem sałatkowy, ale szczerze powiedziawszy, nie potrafiłem się tym przejąć wystarczająco mocno, żeby udzielić jakiejś kompetentnej i sensownej odpowiedzi. Nie wiem, może "smacznego" jest najlepszą odpowiedzią?

Wcześniej były polski premier pojawił się w Muzeum Wincentego Witosa - o czym poinformował na Twitterze Paweł Graś.

W internecie krąży także powyższe zdjęcie, na którym widać Donalda Tuska lecącego samolotem Ryanair. Zostało opublikowane na Facebooku.

Ponadto przewodniczący RE w rozmowie z IAR przyznał, że pomoc dla Ukrainy, realizowana wspólnie z USA, Kanadą i Międzynarodowym Funduszem Walutowym, może wynieść nawet dwa miliardy euro. - Jesteśmy już przygotowani. To nie będzie tyle pieniędzy, ile Ukraina potrzebuje, ponieważ te potrzeby są bardzo duże, ale poważna suma - stwierdził Donald Tusk.

Fot. Facebook


18:17

Dylemat Balcerowicza. Między mentorem a politykiem

Głos prof. Leszka Balcerowicza wrócił z dużą mocą w czasie zmian systemu emerytalnego, zmniejszania roli i zasięgu OFE przez koalicję PO-PSL, przy jednoczesnym dużym wsparciu pozostałych partii politycznych. Były wicepremier nie dość, że krytykował ruchy Jacka Rostowskiego i Donalda Tuska to jako pierwszy pokazał ścieżkę dla nowej partii politycznej, a przynajmniej w taki sposób jest często odbierany.

Potencjał pokazała grupa osób pozostających w OFE mimo wszystko (mimo widma ich likwidacji) ponad 2,5 miliona niezadowolonych, słuchających Balcerowicza i jego uczniów obecnych teraz mediach jako dyżurni ekonomiści funduszy inwestycyjnych, czy prywatnych banków. Dodam tylko, że liczba nieważnych kart do głosowania w ostatnich wyborach samorządowych to podobna kwota nieco ponad 2 mln ludzi. Nie twierdzę, że to zbieżne dane, ale twierdzę, że grupa niezadowolonych 30 latków dziś głosujących to właśnie elektorat na który czekał prof. Balcerowicz. Ostatnie roczniki piku wyżu demograficznego lat 80-tych (czyli 1980-83) to często dzisiejsi menedżerowie, osoby pracujące w firmach na ważnych stanowiskach, pozbawieni bagażu PRL, ale jednocześnie w jego cieniu się wychowujący - choćby przez system szkolnictwa który na początku lat 90-tych tkwił mocno w tamtych realiach. Jednocześnie pojawiają się z różnym skutkiem, ale jednak ruchy miejskie. Ich wynik w wyborach nie jest spektakularny, ale zaznaczyły swoją obecność, część ludzi w nich obecnych to właśnie to pokolenie.

W każdym wywiadzie, którego teraz udziela prof. Balcerowicz pojawia się apel do młodych/zdolnych, aktywnych pozbawionych ideologicznych zacietrzewień, liberalnie nastawionych do gospodarki i zmęczonych wymianą ciosów między parą gigantów oraz słabnącym lewym skrzydłem coraz bardziej popadającym w apatię. Niby nic nowego, właściwie zawsze tak mówił, ale teraz pada to na bardzo podatny grunt. Takim apelem właściwie od początku do końca jest książka/wywiad rzeka „Trzeba się bić”, który czytając odebrałem jak nieźle przygotowany program polityczny.

Gospodarka wolnorynkowa, konkurencja, mniej regulacji, mniej państwa, uczciwość w życiu publicznym, kompetencja najwyższego poziomu u rządzących, nieustępliwość w dążeniu do celu, na każdy problem jest metoda - pracowitość, upór. Leszek Balcerowicz wskazuje punkty, gdzie reformy mają być zrobione, podsumowując 25 lat reform wskazuje jednocześnie punkty, które w najbliższych latach będą priorytetami. Fundacja FOR i jej raporty jak choćby o polskim sądownictwie, albo ostatnie podsumowanie 25-lecia reform i prognoza na kolejne są tego gotowym przykładem. Analiza, diagnoza, recepta - tak w skrócie można je opisać.

Kolejny krok prof. Balcerowicza, który zauważyli nie tylko dziennikarze to sposób komunikowania się, mimo że nadal pryncypialny i wymagający jednocześnie zmiękczył część swoich przekazów. Są one łagodniejsze w formie, choć bezwzględne w treści. Po OFE, które paradoksalnie pomogły mu wrócić do medialnego obiegu, drugim tematem przy którym jego głos był słyszalny to kryzys polskiego węgla i przywileje górnicze. Albo bardziej obrazowo zamiast wrzucać głazy do jeziora były wicepremier wrzuca co chwilę po kilka kamieni - czysta synergia.

Punkt, w którym Leszek Balcerowicz się zatrzymał wygląda jak przystanek na rozdrożu. Najchętniej zostałby na pozycji mentora, głosu który od czasu do czasu przypomina o zasadach wolnego rynku i recenzuje rządzących. Tak mówią jego byli towarzysze broni, wskazując że brakuje kasy i struktur. Z drugiej strony widzi potencjał, który się odrodził i który mógłby zyskać realne poparcie,jak sam wspominał w jednej z rozmów jeździ po kraju z wykładami i szuka zdolnych i gotowych w jego mniemaniu do naprawiania państwa. Istnieje przestrzeń do stworzenia siły politycznej zdolnej przyciągnąć te grupę niezadowolonych, zainteresowanych programem Balcerowicza. Jest lider, który mógłby w niej z powrotem zaistnieć i skorzystać ze słabnących sił kilku partii. W tym wszystkim problemem jest fakt, że nawet 2 mln głosów nie dają pewnej przepustki do współrządzenia na zasadach partnerstwa. Dają za to zaplecze , które taką drogę otwiera.

fot. Balcerowicz na FB

Autor jest dziennikarzem Polsat News. Jego profil na FB https://www.facebook.com/bartosz.kurek.146