Relacja Live

05.12.2014

09:33

Wypowiedzi poranka. Schetyna o oskarżeniach JK: Fatalne wrażenie. Girzyński: To była moja decyzja

– ZBIGNIEW GIRZYŃSKI W JNJ TVN24 O SWOIM ODEJŚCIU Z PIS: To była całkowicie moja decyzja. Gdy zorientowałem się, że są niejasności, które mogłyby stworzyć mojej formacji problemy, podjąłem decyzję o odejściu. Prezes dowiedział się o wszystkim od przewodniczącego Błaszczaka, który dowiedział się pierwszy, i na ręce którego złożyłem dymisję (…). Postąpiłem tak, jak uczyli mnie moi rodzice. Bóg, honor, ojczyzna. Jak przywrócę honor, to wtedy będę mógł rozmawiać z prezesem Kaczyńskim (…). W zakresie moralności nie mam sobie nic do zarzucenia.

– O SWOIM KOŃCU: Zdaję sobie sprawę, że to może być mój koniec jako polityka. Złożę mandat poselski, jeśli zarzuty zostaną udowodnione, udokumentowane. Jeśli prokuratura postawi zarzuty, złożę immunitet.

– O POWODACH: Rezygnuję dlatego, że jeżeli są jakieś wątpliwości, i pada cień, nawet nieuzasadniony, to trzeba to rozwiać i wyjaśnić. Zwłaszcza w sytuacji takiej nagonki, takiego zamieszania medialnego. I zwłaszcza wtedy, gdy jest się jest w PiS (…).Ta sprawa jest od początku rozgrywana na szkodę PiS.

– O SIKORSKIM: Radosław Sikorski nie jest człowiekiem, który mógłby być sędzią w mojej sprawie. Ani w żadnej innej sprawie. W tej sprawie Sikorski żadnych tłumaczeń z mojej strony się nie domagał.

– O WYJAZDACH: W przestrzeni publicznej krąży błędna informacja, że posłowie rozliczają wyjazdy samochodowe. To nieprawda. Żaden parlamentarzysta nie wypełnia wniosku ani o pieniądze na przejazd samochodem, ani o samolot (…). Jako jeden z nielicznych znam te wszystkie przepisy. Wprowadzono rozwiązanie ryczałtowe w postaci ekwiwalentu.

– GIRZYŃSKI DALEJ: Kupiłem bilet we własnym zakresie, bo to dla mnie bardziej wygodne, daje mi swobodne dysponowanie moim czasem. Nie pamiętam, ile zapłaciłem za bilet, to nie ma znaczenia. Jeśli poseł odbiera ekwiwalent, to jest to wyjazd tańszy, niż gdyby to Sejm kupował bilety na te same wyjazdy (…). Jestem w stanie udowodnić, że dzięki mnie skarb państwa zaoszczędził całkiem sporo pieniędzy. Jeśli ktoś będzie twierdził, że kogoś oszukałem, to spotkamy się w sądzie.

– O SWOJEJ MAMIE: Moja mama leciała za swoje pieniądze. Jetem dumny, że ją wziąłem ze sobą, to był jej pierwszy wyjazd za granicę.

– GRZEGORZ SCHETYNA W RADIU ZET O PUTINIE: Chce uzasadnić aneksję Krymu. Nie ma pomysłu na przyszłe miesiące, ale Putin chce pokazać, że Rosja jest silnym państwem (…). Polityka świata wobec Rosji jest skuteczna i trzeba ją kontynuować.

– O PRZYPISYWANIU URBANA DO PO: Wszyscy Ci ludzie PO, ci którzy ją tworzą i głosują na nią, wówczas, w czasach Jerzego Urbana, byli w podziemiu i walczyli z komuną. Pan Gowin opowiada bzdury.

– O RETORYCE PIS: To szukanie pomysłu na ostatni rok naszej kadencji. Widać, że paliwo smoleńskie nie jest tak skuteczne, więc trzeba znaleźć nowe. To jest uderzanie w polską rację stanu, mówienie o fałszowaniu wyborów. Sprawy się zmieniają, ekipy się zmieniają, ale Polska zostaje. I trzeba się nawzajem szanować.

– O 13 GRUDNIA: To święta data dla Polski. Ona jest własnością nas wszystkich. To był fundament i klucz do przyszłości i chcemy to razem, solidarnie, przeżywać. Jeśli ktoś to zawłaszcza, to robi to cynicznie.

– O DZIAŁANIU PKW: Ten festiwal był bardzo przykry. To trzeba usprawnić. Kolejne wybory nie mogą przynieść kompromitacji. Nikt nie chce czekać tydzień na wyniki wyborów. Ale to nie politycy powinni decydować o ważności wyborów, tylko sędziowie. To powinna być normalna droga. Poczekajmy. Niech wszystko zostanie otwarte i rozpatrzone. Wszystkim nam powinno na tym zależeć. Ale jak ktoś nie wierzy w wymiar sprawiedlwiości, w wolne media, w sądy, to de facto nie wierzy w państwo polskie. Jeśli się tego nie akceptuje, to stawia się na marginesie.

-- O PRZEMÓWIENIU KACZYŃSKIEGO W SEJMIE: Wrażenie fatalne. Trudno to opisać czy zaakceptować. Przez chwilę pomyślałem, że tak będzie wyglądać cały 2015 r., cała kampania wyborcza. Używanie tak wielkich oskarżeń, wywoływanie takiej wojny, jest czymś bardzo dziwnym, czymś nie do zaakceptowania.

-- MONIKA OLEJNIK: Jak słyszałam wtedy Kaczyńskiego, to miałam wrażenie deja vu. Widziałam Andrzeja Leppera, który oskarżał wszystkich z mównicy.

-- GRZEGORZ SCHETYNA W POLITYCZNYM GRAFFITI O GIRZYŃSKIM: Posła Girzynskiego cenie i szanuje. Dla znanego posła nie ma większej kary niż to, co go spotkało.

-- JACEK KURSKI W KONTRWYWIADZIE RMF O WYBORACH: System sfałszował wybory. Miliony ludzi zostały wprowadzone w błąd. Myślały, że mają więcej, niż jeden głos do sejmiku

-- O SWOIM POWROCIE DO PIS: Czas jest reżyserem najlepszego wariantu. Zawsze jak chciałem, to dostawałem kosza.

-- O RETORYCE PIS:  Są czasem wybory, w których nie ma dobrego rozwiązania. Oczywiście, miło byłoby powiedzieć - wygraliśmy, jest świetnie, idziemy do przodu. Radość, optymizm - wreszcie wygraliśmy. Ale - jeśli się położy uszy po sobie i nie będzie się mówiło o tym, że w tych wyborach był ordynarny przewał, gdzie zmarnowano miliony głosów Polaków - to następne wybory będą również odbiegające od woli Polaków.

– RAFAŁ GRUPIŃSKI W TOK FM: Kaczyński próbuje Polskę podpalić. To, co on robi, to jest podkopywanie fundamentów demokracji Polski. Jak na lidera największej partii opozycyjnej, to jest zachowanie nie do zaakceptowania przez tych, którzy cieszą się z wolnej Polski.

– DOMINIKA WIELOWIEYSKA: Ja też jestem zdruzgotana, to jest niszczenie państwa. Mam wrażenie, że Platforma jest bierna w tej sprawie.

– GRUPIŃSKI O RETORYCE PIS: Wszystkie oskarżenia są zbiorem insynuacji. To psucie debaty w Polsce. Po Jarosławie Gowinie spodziewałbym się czegoś więcej.

– O GŁOSACH NIEWAŻNYCH: To oczywiście niepokojące. To jedna z rzeczy, która powinna stać się przedmiotem konkretnych działań dla nowego składu PKW. Przy każdych kolejnych wyborach następują pewne zmiany, gdy idzie o sposób głosowania. Raz jest płachta, raz książeczka. Różne karty, różne kolory. To spowodowało, że te skreślenia na pierwszej stronie [książeczki], były częstsze. Pewnie PSL na tym skorzystał. Potrzeba jest jedna prosta rzecz: instrukcja z większym drukiem i rozmowa z komisją wyborczą. Bo nikt z komisji nie udziela informacji, np. czym karta do sejmiku różni się od innych. Ta liczba głosów nieważnych jest odzwierciedleniem tego, o czym mówił pan prezydent. Powinno się liczyć oddzielnie głosy ważne i nieważne. Badać rodzaje nieważności.

– O PROPOZYCJI PIS WS. KODEKSU WYBORCZEGO: Odrzucimy ten projekt z kilku powodów. To jest pośpiesznie i fatalnie przygotowane. Chcą wprowadzić polityków do PKW. Celem tego jest też zbudowania pewnej atmosfery przed 13 grudnia. To efekt takiego działania PiS, który próbuje to wykorzystać do własnych celów politycznych. Teoretycznie można byłoby wprowadzić te zmiany przed wyborami parlamentarnymi, ale to nie mogłoby to być robione tak pośpiesznie, procedury muszą być transparentne, to musiałoby być starannie przedyskutowane.

– O KONWENCJI ANTYPRZEMOCOWEJ: Rozpoczniemy pracę nad tą konwencją w styczniu. Mam nadzieję, że zostanie uchwalona (…). Jestem przekonany, że prezydentowi też na tym zależy.

– O ZATRZYMANYCH DZIENNIKARZACH W PKW: Moim zdaniem to był błąd, to nie powinno się zdarzyć. Choć wiemy, że są tacy dziennikarze – znamy taką grupę – którzy nie powstrzymują emocji, którzy mają określone poglądy polityczne (…). Dziennikarze, którzy obserwowali wtargnięcie do PKW, nie powinni stanąć przed sądem.

– O ZARZUTACH WOBEC POSŁÓW PO WS. WYJAZDÓW: Poseł Kaźmierczak zostanie dzisiaj zawieszony w prawach członka klubu PO.

– RYSZARD KALISZ W TOK FM: Wielokrotnie mówiłem, że lewicę w Polsce trzeba zmienić i że zmiana lewicy w Polsce może nastąpić z wykorzystaniem przyszłorocznego kalendarza wyborczego. Chciałbym, żeby ta kwestia uciekła od mojej osoby [kwestia kandydatury Kalisza na prezydenta RP]. Jeśli udałoby się wystawić taką osobę, która znalazła by poparcie od lewicy skrajnie lewej, aż do lewicy liberalnej, można byłoby stworzyć komitety poparcia, i na podstawie nich listy wyborcze. Bez żadnych szyldów. Z wspólną nazwą. Wiele osób z lewicy dyskutuje ze mną na ten temat, to jest szeroka paleta. Od ruchów miejskich po partie polityczne. O tym się dziś dyskutuje. Powtarzam: to nie ja muszę kandydować, chcę, by to się oderwało od mojej osoby.

– O POLSKIEJ POLITYCE: W polskiej polityce mamy strukturę agrarną. Kto kogo do ziemi.

-- O SLD: Czas SLD już minął. Ale czas nowoczesnej lewicy jest przed nami. A czas SLD, w takiej formule, w jakiej ta partia funkcjonowała przez 20 lat, minął (...). Od 2005 r. jest inny jest spór. Od tamtego momentu jest potrzebna inna partia lewicowa, inaczej zorganizowana. Być może to jest jeszcze możliwe, że SLD stanie się partią na miarę nowoczesnych czasów, że się zmieni. Ja chciałem SLD zmieniać, zostałem wyrzucony.

-- O RETORYCE NAPIERALSKIEGO Z OSTATNICH DNI: Nie chciałbym mówić o dyskusjach wewnątrz SLD (...). Leszek Miller bardzo wycofywał się z tego sojuszu z PiS.

-- WIELOWIEYSKA: Funkcjonował jako bagnet Kaczyńskiego.


11:06

Sejm odrzucił proponowane przez PiS zmiany w kodeksie wyborczym

Posłowie już w pierwszym czytaniu odrzucili propozycje zmian PiS w Kodeksie Wyborczym, zakładające przede wszystkim uzupełnienie składu PKW o 6 osób wskazanych przez kluby parlamentarne. Za dalszymi pracami nad nowelizacją były kluby PiS, SP, SLD i TR.

To, że projekt zostanie odrzucony, było oczywiste. Podobny los czeka zmiany w Kodeksie Wyborczym zaproponowane przez SLD - Sejm być może zajmie się projektem na najbliższym posiedzeniu za 2 tygodnie.

Kluczowe jest to, że Jarosław Kaczyński po odrzuceniu projektu zyskał kolejny polityczny argument: władza nie chce zmian w prawie, które zwiększyłyby rzetelność procedur wyborczych. Lider opozycji z pewnością wykorzysta go na marszu 13 grudnia.


13:12

Kaczyński o głosowaniu w Sejmie i prezydencie Komorowskim - kluczowe punkty

Na krótkiej konferencji prasowej w Sejmie Jarosław Kaczyński bardzo ostro skomentował wynik głosowania, w którym Sejm odrzucił - głosami PO, PSL  - propozycje PiS zmian w kodeksie wyborczym. "W tym amoku walki z nami i walki o to, by zapewnić sobie tu władzę na stałe, niezależnie od wszystkiego zapominają o najbardziej podstawowych regułach logicznego myślenia - mówił lider PiS. Pomysły PiS to m.in. przezroczyste urny wyborcze, a także uzupełnienie składu PKW o przedstawicieli partii politycznych.

Kaczyński o wyniku głosowania i argumentach koalicji 


  • Jak powiedział Jarosław Kaczyński: "Dziś już jest jasne, kto chce uczciwych wyborów, a kto nie chce. Ci, którzy głosowali za odrzuceniem naszego projektu ustawy najwyraźniej uczciwych wyborów nie chcą".

  • "Od wielu lat mówimy o niebezpieczeństwie. Muszą być zmiany w ordynacji wyborczej. Mamy do czynienia z czymś, co nie przypomina demokratycznych wyborów".

  • "Dziś już jest jasne, kto chce uczciwych wyborów, a kto nie chce. Ci, którzy głosowali za odrzuceniem naszego projektu ustawy najwyraźniej uczciwych wyborów nie chcą". 


Kaczyński o prezydencie Komorowskim 

  • Kaczyński podkreślił: Jeżeli prezydent RP z góry zakłada, że nic się złego nie stało, jest to nacisk na sądy.

  • Jak dodał "Sojusz prezydenta Komorowskiego z PSL jest czymś bardzo specyficznym, o podłożu międzynarodowym. Nie osłabi to szans Andrzeja Dudy.


Odrzucenie przez koalicję propozycji zmian będzie z pewnością wspominane za tydzień, na marszu PiS 13 grudnia. Ten marsz może być ostatnim dużym wydarzeniem politycznym przed Bożym Narodzeniem i PiS z całą pewnością nie zmarnuje okazji do bardzo mocnego uderzenia w rządzące partie, a także w prezydenta Komorowskiego. Widać wyraźnie, że prezydent zajmuje w retoryce polityków największej partii opozycyjnej coraz więcej miejsca.

Fot. PiS


13:35

Sejm za 2 tygodnie przyjmie budżet państwa na 2015

Za dwa tygodnie, na ostatnim w tym roku posiedzeniu, Sejm przegłosuje budżet państwa na 2015 rok. By posłowie już teraz mogli zakończyć pracę nad najważniejszą ustawę w roku, posiedzenie tradycyjnie zostanie podzielone, ale i tak potrwa 4 dni. Rozpocznie się we wtorek, 16 grudnia, a zakończy w piątek 19 grudnia.

Jednocześnie parlament zajmując się dzisiaj poprawkami do tzw. ustawy okołobudżetowej - która jest związana z budżetem - zakończył nad nią prace. Teraz ustawa trafi do prezydenta.

Fot. Sejm


16:24

Związki partnerskie wracają do Sejmu

Tuż przed Świętami posłowie zdecydują, czy Sejm zajmie się projektem ustawy o związkach partnerskich. Dla podzielonej światopoglądowo Platformy to problem, bo ewentualne odrzucenie wniosku TR da lewicy paliwo do nazywania PO partią prawicową. Tak czy inaczej, na uchwalenie ustawy o związkach partnerskich w tej kadencji nie ma większych szans.

Głosowanie, do którego dojdzie za 2 tygodnie - między 16 a 19 grudnia - to konsekwencja złożenia przez Twój Ruch wniosku o uzupełnienie porządku obrad. TR zrobił to już w sierpniu tego roku, bo oba projekty - ustawę oraz przepisy wprowadzające - utknęły w sejmowej zamrażarce. Poselskiemu projektowi ustawy o związkach partnerskich druk nadano 1 lipca 2013 roku, by skierować go do pierwszego czytania 13 maja 2014 roku. Problem w tym, że pierwsze czytanie nadal się nie odbyło.

Będzie to więc polityczna decyzja, czy w Sejmie w ogóle ma dojść do debaty w tej sprawie. Podobna sytuacja miała miejsce kilka miesięcy temu, kiedy posłowie decydowali, co dalej z projektem powołania komisji śledczej ds. WSI. Partia rządząca, nie mając specjalnie dobrego wyjścia, głosowała za skierowaniem go do komisji.

W kilka miesięcy - a tyle zostało do wyborów parlamentarnych - i tak nie da się uchwalić kontrowersyjnej ustawy. Poza tym parlament już raz w tej kadencji odrzucił praktycznie identyczny projekt. Zmienił się premier - Ewa Kopacz deklaruje poparcie dla związków partnerskich - ale układ sił w parlamencie pozostał bez zmian. W międzyczasie Jarosław Gowin rozstał się z Platformą, ale to niewiele zmienia.

Fot. Sejm


17:03

Tematy weekendu: SLD, PSL i sytuacja na Ukrainie

To jeden z ostatnich tak politycznych weekendów przed Bożym Narodzeniem. Za tydzień w sobotę marsz organizuje PiS, a już jutro wybory samorządowe podsumuje SLD i PSL. Trudno o większy kontrast: SLD wychodzi z nich mocno osłabione, PSL zyskało po 16 listopada bardzo dużo. Tematem w weekend może też być pogarszająca się sytuacja Polaków na wschodniej Ukrainie.

SLD. Temat ewentualnej “zmiany formuły” wewnątrz SLD jest jednym z najczęściej podnoszonych w mijającym tygodniu. Słaby wynik Sojuszu w wyborach samorządowych jest krytykowany najostrzej - co, biorąc pod uwagę całościowy kontekst, nie jest aż takim paradoksem - nie przez siły polityczne przeciwne SLD, ale przez polityków lewicy. To tacy ludzie jak Ryszard Kalisz, Włodzimierz Cimoszewicz, a ostatnio także Grzegorz Napieralski - formalnie członek partii - prezentują publicznie swoje przekonania dotyczące konieczności zmiany na lewicy. I to Grzegorz Napieralski ustawił trend dyskusji o SLD i wewnątrz SLD. Dziś np. Józef Oleksy mówi o partii (w rozmowie z “Rz”) w bardzo podobnym stylu, co były przewodniczący Sojuszu.

Na Radzie Krajowej temat wyjątkowo nieprzyjemnych dla Leszka Millera uwag ze strony Napieralskiego na pewno będzie poruszony. Sam szef SLD mówił w piątek w “Polityce przy kawie”, iż część jego “kolegów” uważa, że szczeciński polityk “łamie statut i przesadza”. Miller zapewnił, że sam z “ofensywą represyjną” wobec Napieralskiego nie wystąpi, ale może się to zmienić po Radzie Krajowej, na której Napieralski ma zabrać głos. Dziwne byłoby, gdyby ten były kandydat na prezydenta z ramienia Sojuszu - po medialnej ofensywie w tym tygodniu - miał przy członkach partii zamilknąć. Komentatorzy już dziś formułują tezę, iż Napieralski wypowiada Millerowi wojnę.

Nie wiadomo też, na ile - i czy w ogóle - konflikt w SLD podgrzeje dyskusja dotycząca wyboru kandydata na prezydenta RP z ramienia Sojuszu. Temat ten rozgrzewa politycznych  obserwatorów w ostatnim czasie szczególnie mocno. W mediach co rusz pojawiały się kolejne nazwiska potencjalnych kandydatów, ale giełda w ostatnim czasie zawęziła się do ledwie kilku osób. Kwestia ta jest emocjonująca o tyle, iż o każdym “wyciąganym” przez dziennikarzy kandydacie można powiedzieć wiele dobrego, ale równocześnie łatwo znaleźć argumenty za niewystawianiem tej konkretnej osoby, która funkcjonuje  w medialnym obiegu. Każdy możliwy wybór i tak siłą rzeczy będzie szeroko omawiany.

Jedni z najważniejszych polityków Sojuszu - rzecznik Dariusz Joński i sekretarz generalny Krzysztof Gawkowski - widzieliby kandydata w Wojciechu Olejniczaku. Ten jednak nie pali się do startu. Przynajmniej oficjalnie. Po porażce w wyborach do europarlamentu zniknął z życia publicznego. Zaszył się w USA. Olejniczak nie jest także specjalnie lubiany przez Leszka Millera. Jak się dowiadujemy, szef partii w ostatnim czasie miał rozważać wystawienie w wyborach prezydenckich Katarzyny Piekarskiej. To do niej Millerowi ma być najbliżej i to na nią szef Sojuszu ma stawiać. Przedstawiciele młodego środowiska lewicy widzieliby natomiast w tej roli Barbarę Nowacką, dziś związaną z Twoim Ruchem. Dariusz Joński powiedział ostatnio, iż jest duże prawdopodobieństwo, że Sojusz ogłosi swojego kandydata po posiedzeniu sobotniej Rady Krajowej. SLD zapowiedziało konferencję prasową Leszka Millera na 15.00 w sobotę.

PSL. Również w sobotę odbędzie się spotkanie Rady Naczelnej PSL. Ludowcy podsumują wybory samorządowe i dokonają oceny ich rezultatów, zapewne głośno rozmawiać będą o wnioskach płynących z kampanii wyborczej. Można się także spodziewać, iż na bazie tych podsumowań liderzy Stronnictwa ustalą wstępnie plany na zbliżający się wielkimi krokami rok wyborczy, chociaż temat kandydata PSL na prezydenta nie będzie na niej formalnie omawiany. Na pewno jednak będzie to temat kuluarowych rozmów. Dla ludowców paradoksalnie - mimo bardzo dobrego wyniku w samorządowej elekcji - to może być rok trudny. Przy świadomości różnic pomiędzy wyborami samorządowymi i parlamentarnymi, PSL wysoko postawiło sobie poprzeczkę. W kampanię do Sejmu i Senatu Stronnictwo będzie chciało wejść bez wrażenia porażki, które mogłoby być wywołane klęską polityka ludowców w wyborach prezydenckich. Ale ostateczna decyzja ma zostać podjęta na Radzie Naczelnej dopiero w styczniu - czy poprzeć Komorowskiego, czy wystawić własnego kandydata. Jak wynika z naszych rozmów, ludowcy najbardziej obawiają się, iż klęska ich kandydata (wynik do 5%) mocno uderzy w morale w partii.

Euforyczne nastroje u wielu członków ugrupowania wywołane sukcesem w ostatnich wyborach tonować zamierza prezes Janusz Piechociński, który powiedział w piątek, iż będzie chciał “sprowadzić działaczy na ziemię” oraz “wylać kilka kubłów zimnej wody na rozgrzane głowy”, bo ludowcy w 2015 r. mają - zdaniem prezesa - startować “z bardzo trudnych pozycji”. Pewne jest jedno: atmosfera na sobotniej Radzie Naczelnej PSL będzie różnić się od tej, jakiej należy się spodziewać na spotkaniu liderów Sojuszu. Na ludowcach bowiem nie ciąży presja dokonania rozliczeń, w szeregach partii - a tym bardziej w jej wierchuszce - nie ma ciśnienia na “zmianę formuły”, o czym często mówi się ostatnio na lewicy. Nie zmienia to faktu, że czołowi politycy PSL - z Piechocińskim na czele - są świadomi popełnionych błędów. Na sobotniej Radzie przykre wnioski mają paść co najmniej dwa: że PSL miało za mało kandydatów na prezydentów w największych miastach oraz że wśród ludowców panowało zbyt duże przyzwolenie na rejestrowanie komitetów samorządowych. Możliwa jest również dyskusja na temat korekty programu PSL. Rada Naczelna startuje o 10.00 w sobotę.

Ukraina. Sytuacja na Ukrainie jest cały czas bardzo poważna, chociaż nie jest już głównym tematem politycznym w Polsce. Ale może powrócić jako jeden z ważniejszych tematów ze względu na sytuację Polaków w regionie objętym konfliktem na wschodzie. Śmierć Polaka w Donbasie sprawiła, że to, co dzieje się na Ukrainie, ponownie może być w centrum uwagi mediów. I nie tylko mediów, bo o repatriację zaapelowali w czwartek przedstawiciele polonijnych organizacji z obwodu donieckiego i ługańskiego. To może być nowy temat dla opozycji, która zapewne już wkrótce będzie bardzo głośno domagać się wyjaśnień, co konkretnie w tej sprawie robi MSZ, chociaż ministerstwo zapowiedziało już wsparcie dla Polaków z tamtych regionów. Mówił o tym w piątek rano Grzegorz Schetyna m.in. na antenie Radia Zet.

fot. SLD


21:14

OBRAZ DNIA: Kalisz chce kandydować, ale Miller się waha, Rostowski: Platforma musi podwoić wysiłki, Jutro Rada Polityczna PiS

-- FIRST LUNCH WITH DONALD TUSK IN THE CANTEEN - napisał na Twitterze rzecznik przewodniczącego RE Preben Aamann. https://twitter.com/prebeneuspox/status/540848536456540160

-- JUTRO POSIEDZENIE RADY POLITYCZNEJ PIS. Start o 10:30 na Nowogrodzkiej. Po posiedzeniu planowana jest konferencja prasowa.

-- RADA KRAJOWA SLD, RADA NACZELNA PSL, UKRAINA I SYTUACJA POLAKÓW W STREFIE KONFLIKTU - o głównych politycznych tematach weekendu piszemy na 300polityce. https://300polityka.pl/news/2014/12/05/tematy-weekendu-sld-psl-i-sytuacja-na-ukrainie/

-- RAFAŁ DUTKIEWICZ O PROPOZYCJACH RZĄDOWYCH: “Były propozycje ministerialne. Była mowa nawet o stanowisku wicepremiera. Jakiś czas temu Grzegorz Schetyna proponował mi bliską współpracę z Bronisławem Komorowskim - zdradza prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz w wywiadzie dla wrocławskiego dodatku ‘Gazety Wyborczej’”. http://polskieradio.pl/5/3/Artykul/1310911,Rafal-Dutkiewicz-moglem-byc-wicepremierem

-- POSEŁ PO ZAWIESZONY: “Poseł Jan Kaźmierczak został, na własną prośbę, zawieszony w prawach członka klubu PO w związku z wątpliwościami dot. wyjazdu do Londynu - poinformował w piątek PAP sekretarz klubu Platformy Paweł Olszewski. Kaźmierczak zapewnia, że nie ma sobie nic do zarzucenia”. http://polskatimes.pl/artykul/3673328,posel-jan-kazmierczak-zostal-na-wlasna-prosbe-zawieszony-w-prawach-czlonka-klubu-po,id,t.html

-- ZWIĄZKI PARTNERSKIE WRACAJĄ DO SEJMU - piszemy na 300polityce: “Tuż przed Świętami posłowie zdecydują, czy Sejm zajmie się projektem ustawy o związkach partnerskich. Dla podzielonej światopoglądowo Platformy to problem, bo ewentualne odrzucenie wniosku TR da lewicy paliwo do nazywania PO partią prawicową. Tak czy inaczej, na uchwalenie ustawy o związkach partnerskich w tej kadencji nie ma większych szans”. https://300polityka.pl/news/2014/12/05/zwiazki-partnerskie-wracaja-do-sejmu/

-- 300POLITYKA: ZA 2 TYGODNIE SEJM PRZYJMIE TAKŻE BUDŻET PAŃSTWA NA 2015: “By posłowie już teraz mogli zakończyć pracę nad najważniejszą ustawę w roku, posiedzenie tradycyjnie zostanie podzielone, ale i tak potrwa 4 dni. Rozpocznie się we wtorek, 16 grudnia, a zakończy w piątek 19 grudnia”. https://300polityka.pl/news/2014/12/05/sejm-za-2-tygodnie-przyjmie-budzet-panstwa-na-2015/

-- THE ECONOMIST O POLSCE I DONALDZIE TUSKU: “Helped by large amounts of EU cash, Poland has become an economic and political role model for the rest of the club, growing by almost 50% over the decade and largely avoiding the lapses into populism or authoritarianism of some others. So it is fitting that this week Donald Tusk, who oversaw much of Poland’s progress as prime minister between 2007 and 2014, should become the first politician from ‘new Europe’ to move into one of the EU’s top jobs. As president of the European Council, where Europe’s heads of government meet, it will fall to Mr Tusk to craft deals between 28 disputatious leaders”. http://economist.com/news/europe/21635506-donald-tusks-appointment-caps-polands-journey-europes-core-polands-progress

-- PROKURATURA MA DOKUMENTY O PODRÓŻACH TRÓJKI BYŁYCH POLITYKACH PIS: “Po blisko dwóch tygodniach do prokuratury trafiła dokumentacja dotycząca służbowych podróży posłów do Madrytu. Chodzi o delegacje byłych polityków PiS: Adama Hofmana, Mariusza Antoniego Kamińskiego i Adama Rogackiego. Prokuratura otrzymała materiały z Kancelarii Sejmu oraz od przewoźnika. Nie ujawnia na razie, jakie wnioski płyną z uzyskanych dokumentów”. http://tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/afera-madrycka-sledztwo-ws-podrozy-poslow,495682.html

-- OŚWIEDCZENIE MSW PO WYROKU UNIEWINNIAJĄCYM DZIENNIKARZY: “Niedobrze się stało, że nastąpiła taka pomyłka. To ważne, że sąd już dziś wydał orzeczenie w tej sprawie - mówi minister spraw wewnętrznych. - W przyszłości nie może dochodzić do takich sytuacji - podkreśla minister Piotrowska”. http://gazetaprawna.pl/artykuly/840027,piotrowska-policjanci-nie-mieli-intencji-zatrzymania-dziennikarzy.html

*****

#FPF:

-- JACEK ROSTOWSKI O MARSZU PIS: Zawsze trzeba bronić demokracji. Bronić na ulicach, to też jest część demokracji. Miłośnicy zwierząt, rowerów, też demonstrują. Pytanie, czy to, co głosimy, gdy wychodzimy na ulice, ma jakikolwiek sens, czy nie. Rozumiem, że chodzi panu o marsz 13 grudnia. Tutaj są dwa przegięcia. W Polsce bowiem demokracja nie jest zagrożona. Jest ewidentne, że, jak dotąd, nie będzie w stanie PiS przedstawić jakichkolwiek dowodów na to, że wybory są sfałszowane na masową skalę. Kaczyński wygrał o włos, problem polega na tym, że nie wygrał na tyle, na ile chciał wygrać. 700 tys. głosów sfałszować? Totalnie niemożliwe. To jest absurdalne. Zastanówmy się, zróbmy sobie ten wysiłek intelektualny: to jest absolutnie absurdalne, sfałszowanie tylu głosów to tysiące godzin pracy, to jest kompletnie księżycowe. Jak niby poważna partia sugeruje coś tak absurdalnego, to trzeba się zastanowić, dlaczego i po co.

-- O 13 GRUDNIA: Wtedy dyktatura komunistyczna zastosowała atak fizyczny, siłowy, przeciw Solidarności. Związek był przedstawicielem narodu polskiego. To była zbrodnia, powiem to wprost. Ale to nie ma absolutnie związku z tym, co dzieje się dziś. Ci, którzy dziś robią to, co robią, byli wtedy po stronie Solidarności. Ale też wielu członków PiS było w PZPR.

-- O PODEJŚCIU PIS: Jak się nie umie wygrywać, to się mówi, że sędzia nie jest bezstronny. Tak jest w piłce nożnej. To nie do mnie jest pytanie, dlaczego PiS wymyśla tak absurdalne narracje. PiS te wybory wygrał (...) PiS przewidując, że przegra cykl wyborczy w 2015 r., tworzy dziś mit fałszowanych wyborów. Jestem przekonany, że przypadki poszczególnych protestów, które nie mają nic wspólnego z rzekomym masowym fałszerstwem, zostaną rozstrzygnięte przez sądy.

-- O WYNIKACH WYBORÓW: Te wybory z jednej strony były nie najgorsze z punktu widzenia PO po tylu latach rządzenia. Z drugiej strony trzeba je absolutnie traktować z powagą, jako sygnał, że należy podwoić wysiłki. Szczególnie, że mamy czym się chwalić. Donald Tusk powiedział ostatnio, że został szefem RE na skutek wybitnych wyników gospodarczych Polski. To wszystko jest doceniane, w Polsce także. Ale musimy mówić, jak to jest w porównaniu z całą resztą Europy, którą dogoniliśmy.

-- O ROBERCIE BIEDRONIU: Bardzo cieszę się, że wygrał te wybory. Bo to pokazuje, że Polacy są tolerancyjni. To są zmiany na lepsze. Musimy się wykazywać tolerancją.

-- O PSL: Chciałbym, żeby poparli Bronisława Komorowskiego. Nie mam żadnych wątpliwości, że obecny prezydent wystartuje w tych wyborach. Świetnie pełni swoje funkcje, jest elementem scalającym naród, z pełną powagą pełni swoje funkcje. Chciałbym, żeby wygrał w pierwszej turze.

-- O ROSJI I ZACHODZIE: Rosyjska gospodarka jest pod wielką presją z powodu spadku cen ropy i z powodu sankcji. Zgadzam się, że sankcje były zbyt słabe, one powinny być mocniejsze. Ale nawet te słabsze sankcje są skuteczne.

-- WITOLD WASZCZYKOWSKI: Nie ma obecności obowiązkowej, zapraszamy wszystkich. Niczego nie zawłaszczamy. Marsz jest otwarty dla wszystkich. Będę protestował z tego powodu, że wybory są fałszowane i zbliżamy się do standardów białoruskich. Zwłaszcza, że jestem pozwany przez PO za moje słowa.

-- ANDRZEJ CELIŃSKI O PIS: Kaczyński i PiS są formacją niesystemową, antysystemową. Jest mi szalenie przykro z tego powodu, że 13 grudzień, data tragiczna dla Polaków, jest w tak haniebny sposób wykorzystywany.

-- WITOLD WASZCZYKOWSKI: 13 grudnia to ikona łamania praw obywatela. I my do tego nawiązujemy. Te wybory zostały wypaczone i chcemy o tym przypomnieć. Nie ma żadnej kalki i porównania dla tamtego 13 grudnia. Ale ten dzień jest dobry, by pokazać wypaczenia.

-- CELIŃSKI: Jakoś tak się składa, że tacy ludzie jak Janas, Wałęsa, Frasyniuk, Bujak - prawdziwi bohaterowie stanu wojennego, Solidarności, racji PiS nie uznają. Więcej, kapłani, którzy w Polsce powszechnie cieszą się sympatią, racją tych czterech biskupów, którzy idą z wami w marszu, się nie kierują.

-- WASZCZYKOWSKI: Są inni bohaterowie. Gdyby Anna Walentynowicz żyła, to też by poszła w tym marszu. Gdyby Andrzejowi Gwieździe pozwoliło na to zdrowie, też by z nami poszedł.

*****

-- WALDEMAR PAWLAK W PROGRAMIE “PREMIERZY” POLSAT NEWS: PiS z taką duża konsekwencją próbuje doprowadzić do sytuacji, by w czasie rocznicy stanu wojennego była dyskusja o wyborach. Tak by te dwa wydarzenia skleić i zrównać.

*****

FAKTY TVN

-- KRZYSZTOF SKÓRZYŃSKI: Tym razem to nie Kaczyński zwyciężyłby w kategorii “najostrzejsza krytyka rządu”.

-- ADAM LIPIŃSKI PO GŁOSOWANIU W SPRAWIE ZMIAN W KODEKSIE WYBORCZYM: Uważam, że to jest jeden wielki skandal. Walczyłem z komuną w latach 70-tych i 80-tych i mam poczucie, że teraz znowu muszę z jakąś formą totalitaryzmu walczyć. Oczywiście to przesada z tym totalitaryzmem, ale to na pewno rzecz skandaliczna.

-- SŁAWOMIR NEUMANN O POMYSLE PIS DOT. SKLADU PKW: Absolutnie odpada. Filarem panstwa demokratycznego jest to, że komisja jest niezależna.

-- MAŁGORZATA KIDAWA-BŁOŃSKA: To skandal, że ten projekt był tak źle przygotowany, bo nie można pisać takiej ustawy na kolanie.

-- SKÓRZYŃSKI: To nieprawdziwy argument, PiS zmiany w kodeksie wyborczym przedstawiło kilka miesięcy temu. Koalicja mogla wprowadzić do ustawy dowolne poprawki, odrzuciła projekt, oddając pole prezesowi PiS.

-- JAROSŁAW KACZYŃSKI: Teraz jest jasne, kto chce uczciwych wyborów, a kto nie.

-- GRZEGORZ SCHETYNA: Projekt PiS był pisany na zamówienie.

-- LESZEK MILLER: PSL i PO jest tak przeswiadczona o swojej madrosci, że nic, co nie wychodzi z tych dwóch klubów, nie ma szans na przejście.

-- STANISŁAW ŻELICHOWSKI O MOŻLIWOŚCI POPARCIA KOMOROWSKIEGO PRZEZ PSL: Jeżeli szukamy kogoś, kto zasypuje rowy, to tym kimś jest w tej chwili Bronisław Komorowski. To dobry kandydat, który to czyni, może czasami za mało skutecznie.

-- SŁAWOMIR NEUMANN: Mieliśmy przypadek, kiedy Unia Wolności nie wystawiła swojego kandydata, co się późnie źle skończyło w wyborach parlamentarnych. Bo stracili przekaz własny.

-- JAKUB SOBIENIOWSKI: PSL, popierając Komorowskiego, umocniłoby się w koalicji. Miałoby też problem z wyłonienia własnego kandydata. W wyborach prezydenckich nigdy nie odnosili sukcesów. Nie da się też nie zauważyć wewnętrznej opozycji w partii.

-- STANISŁAW KALEMBA: Waldemar Pawlak jest świetnym kandydatem.

-- WALDEMAR PAWLAK: Proszę rozmawiać z Piechocińskim.

-- KACZYŃSKI: Nie sądzę, żeby to szczególnie osłabiało szanse Andrzeja Dudy, sądzę, że ten sojusz [ewentualne poparcie PSL dla Komorowskiego] jest bardzo charakterystyczny. Ma także takie tło międzynarodowe

-- SOBIENIOWSKI: Nie wiadomo, czy prezes PiS w ten sposób kolejny raz sugerował prorosyjskość PSL, czy chodziło o coś innego.

-- SOBIENIOWSKI O SLD: Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, kandydować chciałby Kalisz, ale waha się Leszek Miller. Z kolei Wojciech Olejniczak odmówił, ale partia wciąż zachęca.

-- DARIUSZ JOŃSKI: Ja bym chciał, żeby Wojtek Olejniczak kandydował, ma podobne predypozycje, jak Aleksander Kwaśniewski w latach 90.

-- SOBIENOWSKI: Zbigniew Ziobro i Jarosław Gowin nawet nie mogą marzyć o kandydowaniu, muszą poprzeć kandydata wskazanego przez PiS.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- ŚMIEJĄCY SIĘ JAROSŁAW KACZYŃSKI, RYSZARD CZARNECKI I MARCIN MASTALEREK NA CZOŁÓWCE - KAMIL DZIUBKA: Te zdjęcia mogą świadczyć o tym, że nastroje w PiS wcale nie są najgorsze, mimo że właśnie przepadł projekt, który partia wzięła na swoje sztandary, po tym, jak partia uznała, iż wybory zostały sfałszowane.

-- JAROSŁAW KACZYŃSKI O KOALICJI: W tym amoku walki z nami i walki o to, żeby zapewnić sobie władzę na stałe, niezależnie od wszystkiego, zapominają o podstawowych regułach myślenia.

-- ADAM LIPIŃSKI: Skoro wybory są sfałszowane, skoro jest tyle głosów nieważnych, skoro odrzuca się pakiet demokratyczny, to znaczy, że system zaczyna się zamykać.

-- GRZEGORZ SCHETYNA: Te zarzuty uderzają w polskie państwo, nie ma zgody na takie argumenty.

-- KACZYŃSKI: Dziś jest jasne, kto chce uczciwych wyborów, a kto nie chce.

-- RYSZARD KALISZ Z IRONIĄ: Jedynie PiS chce uczciwych wyborów, a reszta chce fałszować!

-- DZIUBKA: Swój projekt zmian w kodeksie wyborczym przedstawi Bronisław Komorowski, choć nie wiadomo, kiedy dokument rafi do Sejmu.

-- WASZCZYKOWSKI: Jeśli kolejne wybory będą przebiegać pod tym stałym kodeksem [wyborczym], to jest to recepta na katastrofę.

-- SŁAWOMIR NEUMANN O PROPOZYCJI PIS, IŻ 6 CZŁONKÓW PKW MIAŁBY WYBIERAĆ PARLAMENT: Próba wtykania łap w PKW jest najgorszym z możliwych rozwiązań.

-- JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ O SYTUACJI RYSZARDA KALISZA: To nie jest sytuacja “Nie chcę, ale muszę”. To jest sytuacja: “Chcę, ale nie wiem, czy będę mógł”.

-- RYSZARD KALISZ NA PYTANIE, CZY BĘDZIE KANDYDOWAŁ: Nie wiem.

-- DOBROSZ-ORACZ: Wojciech Olejniczak miał odmówić.

-- WYPOWIEDŹ MILLERA Z “POLITYKI PRZY KAWIE”: Musimy patrzeć też poza SLD. Gdybym dzisiaj pani powiedział [kto będzie kandydatem], to jutro byłbym schłłostany biczem krytyki.

-- JAN BURY: Będę namawiał, żeby PSL wystawiło własnego kandydata. Każda szanująca się partia powinna w tych wyborach [prezydenckich] uczestniczyła.

-- STANISŁAW ŻELICHOWSKI O KOMOROWSKIM: Trzeba mu dać szansę.

-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: Dobrze by było, jakby koalicja w całości poparła Komorowskiego.

-- DOBROSZ-ORACZ: Nie wystawienie własnego kandydata mogłoby być dla PSL zabójcze.

-- EUGENIUSZ KŁOPOTEK: PSL to jest firma, która w żadnych kolejnych wyborach nie musi się lansować.

-- JANUSZ PALIKOT: Unia Wolności nie wystawiła własnego kandydata i zniknęła ze sceny politycznej.

-- JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ: Po ostatnich wyborach ludowcy są na fali.

-- PAWLAK O PIECHOCIŃSKIM: Prezes jest tam [na sali sejmowej], on naprawdę odpowie na pani pytania. Niech pani pyta prezesa PSL o tego typu rzeczy.

-- JANUSZ PIECHOCINŚKI: Decyzja zapadnie oficjalnie do 15 stycznia.

-- ANDRZEJ BIERNAT: Prezydenta ma tak mocne poparcie, że mniej istotne jest poparcie innych partii.

-- JAROSŁAW KACZYŃSKI: Ten sojusz jest bardzo charakterstyczny, ma tło międzynarodowe.

-- GRZEGORZ SCHETYNA: To próba stworzenia wojny totalnej, agresji. Uderzenia w Bronisława Komorowskiego.

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- TO NIE CZAS NA WYWRACANIE PORZĄDKU PRAWNEGO - wypowiedź Andrzeja Halickiego na czołówce.

-- JUŻ JEST JASNE, KTO CHCE UCZCIWYCH WYBORÓW, A KTO NIE - wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego na czołówce.

-- DARIUSZ OCIEPA: W gminie Ostrówek w Łódzkim sensacja - sąd unieważnił wybór radnego i nakazał powtórne przeliczenie głosów.

-- OCIEPA: Za odrzuceniem projektu zmian w Kodeksie Wyborczym autorstwa PiS byli posłowie koalicki i to oni wygrali to głosowanie.

-- JOACHIM BRUDZIŃSKI: Czego boi się Platforma Obywatelska, że rękoma i nogami broni się przed nowelizacją kodeksu?

-- RYSZARD KALISZ: Rozpocznie się wrzawa, że jedynie PiS jest uczciwy, a reszta chce fałszować.

-- GRZEGORZ SCHETYNA: Jeśli jakieś nowe zmiany, nowe wnioski to obok tego, co z budżetem, z czego będziemy finansować w przyszłym roku.

-- JAROSŁAW KACZYŃSKI: Jakim ciałem jest Trybunał Konstytucyjny? Przecież jest powoływany przez Sejm. My nie proponujemy tam polityków, tylko prawników [do PKW].


22:49

Przed Radą Krajową, GW wkłada kij w szprychy SLD

W dniu Rady Krajowej SLD, na której, jak słychać w partii, może zostać ogłoszony kandydat na prezydenta Polski, Gazeta Wyborcza wkłada kij w szprychy Sojuszu, publikując wywiad ze Sławomirem Sierakowskim, który na prezydenta proponuje Roberta Biedronia albo Barbarę Nowacką.

Założyciel "Krytyki Politycznej" mówi Agacie Nowakowskiej: Te wybory to najlepsza okazja dla nowego projektu politycznego, bo potrzebny jest jeden kandydat lewicy, a nie setki czy tysiące, jak w innych wyborach. Kluczem do sukcesu jest kandydat symboliczny, tylko taki zmobilizuje wyborców i przyciągnie uwagę mediów. Widzę dwie takie osoby: Roberta Biedronia i Barbarę Nowacką.

Sierakowski stawia także tezę, że kandydat lewicy na prezydenta zostanie liderem nowej formacji lewicowej, a dużą rolę może odegrać ktoś taki jak Wojciech Olejniczak - wyprowadzić zdrową część SLD, dokonać rozłamu.

W SLD na giełdzie pojawia się kilka nazwisk, przede wszystkim Ryszarda Kalisza i Wojciecha Olejniczaka. W mediach przewijało się także nazwisko Grzegorza Kołodki, ale ten ogłosił już na Facebooku, że nie zamiaru być konkurentem Bronisława Komorowskiego.

Fot. Gazeta Wyborcza