Nienawiść do Tuska jest dla prezydenta ważniejsza od Wojska Polskiego
- Sikorski
Gorący temat
26.11.2014
10:43
Wspólna konferencja prasowa premier Kopacz i wicepremiera Piechocińskiego była poświęcona ogłoszeniu koalicji PO-PSL w 15 sejmikach wojewódzkich, ale nie zabrakło też reakcji na najnowsze słowa Jarosława Kaczyńskiego oraz deklaracje o marszu 13 grudnia. Lider PiS ogłosił wprost, że wybory były sfałszowane - zarówno z trybuny sejmowej kilkanaście minut wcześniej, jak i we wtorek na antenie Radia Maryja.
To była pierwsza konferencja prasowa premier po dłuższej przerwie wywołanej kłopotami zdrowotnymi.
Kaczyński powiedział dziś rano z mównicy sejmowej: " Z tej najważniejszej w Polsce trybuny muszą paść słowa prawdy: te wybory zostały sfałszowane. Nawet jeśli ktoś nie chciał w to uwierzyć z różnych względów, to i tak ilość głosów nieważnych, a także to ogromne zamieszanie, które powstało w trakcie liczenia głosów, delegitymizuje te władze, a wartość konstytucyjna demokratycznej legitymizacji władzy jest z całą pewnością wyższa niż wartość konstytucyjna jaką jest kadencyjność". PiS we wtorek złożyło projekt ustawy skracającej kadencję sejmików do 31 marca 2015 roku. Kaczyński poproszony o sprostowanie przez marszałka Sikorskiego powiedział: "Panie przewodniczący, jeśli pan uważa, że jedynym mankamentem była awaria systemu informatycznego PKW to żyje pan w innej rzeczywistości. Ja wiem, że was to boli, ale sfałszowaliście wybory".
Oto reakcja premier Kopacz
14:29
Konferencja za konferencją, spotkanie za spotkaniem, wystąpienie za wystąpieniem. Leszek Miller od tygodnia, który minął od rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim próbuje wytłumaczyć, dlaczego zdecydował się na taki krok. Stało się to tym ważniejsze po tym, jak lider PiS porównał go do kolejnego "bagnetu" w swojej walce o delegitymizację wyborów. Oto pięć elementów strategii lidera SLD.
1) Obrona państwa. To rdzeń całej strategii obronnej Miller. Jak wielokrotnie przekonywał, jego spotkanie z Kaczyńskim było podyktowane interesem państwa, które znajduje się w trudnej sytuacji po wyborach. Jak mówił w piątek, w radiu TOK FM: "Jest mi obojętne, czy rozmawiam z lewicą czy z prawicą. SLD zawsze będzie tam, gdzie chodzi o interes państwa". Dziś w Sejmie przekonywał: "Polityka polega na tym, że warto rozmawiać na ważne tematy i nikt z tych rozmów nie powinien być wykluczony". Oczywiście im ostrzejszy jest Kaczyński w swoich tezach, tym trudniej Millerowi twierdzić, że spotkanie z nim realizowało jakiekolwiek pro-państwowe cele.
2) SLD nie jest traktowane tak samo. Leszek Miller na potrzeby defensywy wykorzystuje swoje poprzednie spotkanie z premier Kopacz w KPRM: "Jeżeli spotykam się z panią premier, to nie znaczy, że tworzę koalicję z PO. Jak spotykam się z panem Kaczyńskim, to nie oznacza, że tworzę koalicję z PiS" - mówi lider SLD. I podkreśla: "SLD wolno tyle, ile wolno każdej partii politycznej".
Dziś w Sejmie przypomniał także o tym, że reakcja na jego spotkanie z Kaczyńskim jest w mediach inna niż w podobnych tego typu sytuacjach. "Tusk organizował w KPRM spotkanie z szefami partii politycznych, pan Kaczyński był tam obecny, wszyscy byli z tego zachwyceni, nikt nie robił z tego problemu. Pan Kaczyński poszedł na BBN, siedział obok mnie, jego obecność też była życzliwie komentowana. Pamiętam, że jakiś czas czas temu zostałem zaproszony przez premier Ewę Kopacz, byłem tam i wszyscy byli zachwyceni". Jak przekonywał w Sejmie: "Teraz, kiedy spotkałem się nie w atmosferze spisku, tylko oficjalnie w Sejmie z szefem dużej partii opozycyjnej, wszyscy uważają to za jakąś fanaberię, wręcz przestępstwo".
3) Atak na media. Miller od wielu dni bardzo otwarcie krytykuje media i liderów opinii. Jak np. mówił w Sejmie: "Argumentacja szeroko stosowana przez cześć polityków i publicystów, że spotkanie z politykiem oznacza zawarcie koalicji, jest prymitywne i prostackie". Na jego konferencji padły też takie słowa: "Od lat jedna z gazet prezentuje pogląd, że SLD mniej wolno, wygląda na to, że ten pogląd jest podzielany przez innych komentatorów i publicystów".
Miller w ostatni piątek, po bardzo ostrej krytyce ze strony Janiny Paradowskiej, powiedział też na antenie TOK FM: "Żadne zaklęcia i codzienna ofiarna praca pani Paradowskiej na rzecz Platformy i rządu nie zmienią faktu, że mamy do czynienia z rzeczą więcej niż skandaliczną". W trakcie rozmowy z Moniką Olejnik na antenie Radia ZET powiedział natomiast: "Czasami stara się pani być świadomie nieobiektywna. Ma pani takie okresy, kiedy można odnieść wrażenie, że jest pani zapisana do obozu Platformy Obywatelskiej".
4) Współpraca z prezydentem. Pewnego rodzaju kołem ratunkowym dla Millera jest w tej sytuacji współpraca z prezydentem. SLD zaproponowało takie spotkanie, które odbyło się wczoraj wieczorem. Miller przedstawił 15 propozycji zmian w prawie. SLD zawsze w sytuacjach kryzysowych szybko przedstawiało konstruktywne wnioski np. dotyczące zmian ustaw itd. Teraz ich prezentacja u prezydenta dodatkowo ułatwia Millerowi przekonywanie, że nie jest taki antysystemowy jak Kaczyński, i że jego partia chce naprawić system w Polsce, a nie go całkowicie odrzuca.
5) Dystansowanie się od tezy Kaczyńskiego o fałszerstwach i od marszu 13 grudnia. Jarosław Kaczyński swoją wygłoszoną pod adresem PO - z trybuny sejmowej - tezą o sfałszowaniu wyborów bardzo ułatwił Leszkowi Millerowi polityczne życie. "Ja wiem, że was to boli, ale sfałszowaliście wybory” - mówił dziś rano. Miller na konferencji w Sejmie stwierdził: "Wybory zostały przeprowadzone w sposób, który podważa ich wiarygodność, ale używałbym słowa o wypaczeniu ich wyników, a nie o sfałszowaniu. Nie mam dowodów, by tak twierdzić, a już na pewno nie można obarczać tym przewinieniem Platformy Obywatelskiej". Miller kategorycznie też wyklucza udział w jakichkolwiek marszach z PiS.
Czytaj też: 4 najważniejsze elementy politycznej polaryzacji wokół SLD
fot. SLD
18:20
Bój o stolicę wchodzi w decydującą fazę. Hanna Gronkiewicz-Waltz i Jacek Sasin uzyskali dziś oficjalnie poparcie ze strony dwóch kandydatów o znanych wyborcom twarzach, którzy odpadli w I turze wyborów. Znamienne jest, że kandydaci PO i PiS - uznawani powszechnie za reprezentujących skrzydło konserwatywne – poparcie otrzymali od polityków z prawicą bynajmniej nie utożsamianych. Andrzej Rozenek wsparł Hannę Gronkiewicz-Waltz, Piotr Guział zaś – Jacka Sasina. Większe znaczenie polityczne wydaje się mieć ten drugi z sojuszy. Oto cztery aspekty tej sprawy:
Guział ciepło o Sasinie. „Jest człowiekiem bardzo energicznym, najbardziej doświadczonym w pracy w administracji ze wszystkich kandydatów ubiegających się o prezydenturę. Był wojewodą, wiceburmistrzem Śródmieścia, ministrem w kancelarii prezydenta RP, więc właściwie jest gotowy z marszu, by realizować to, co zapowiedział w kampanii”. Tak o Jacku Sasinie wyrażał się dziś na zorganizowanej wspólnie przez obu panów konferencji prasowej w Sejmie Piotr Guział. Lider WWS używał określeń, które pasowałyby raczej do wypowiedzi polityków PiS chcących „zareklamować” ich kandydata na włodarza stolicy, aniżeli człowieka, który identyfikowany jest ze stołeczną lewicą, dotąd dość odległą od PiS. Burmistrz Ursynowa – który niebawem zasiądzie w Radzie Warszawy – wymienił konkretne postulaty, które są zgodne z programową linią zarówno Sasina, jak i Guziała. „Jest gwarantem dobrych zmian w mieście” - przekonywał lider WWS. To mocne wsparcie retoryczne ze strony tego polityka. Na pewno bardziej przekonywujące, niż argumenty za głosowaniem na Gronkiewicz-Waltz przedstawione dziś przez Andrzeja Rozenka. Poseł Twojego Ruchu powiedział dziś dziennikarzom, że pani prezydent jest „mniejszym złem” - dlatego warto wesprzeć ją, a nie kandydata PiS. Trudno uznać ten argument za motywujący. Na tym polu więc zdecydowanie zyskuje Jacek Sasin – Guział zdaje się mieć także bardziej zdyscyplinowanych wyborców, aniżeli Rozenek, który w wyborach odciął się nawet od szyldu swej matczynej partii.
Rozenek realizuje linię Palikota na poziomie samorządowym. Poparcie Guziała może być dla wyborców nieco bardziej wiarygodne. Mimo współpracy z PiS na Ursynowie lider WWS nie był dotąd kojarzony z ostentacyjnie wyrażaną aprobatą wobec PiS i ludzi związanych ze środowiskiem partii Kaczyńskiego, Rozenek natomiast – w tym przypadku na poziomie lokalnym – realizuje strategię Twojego Ruchu obraną przez tę partię od czasu wygłoszenia pierwszego expose przez Ewę Kopacz, a firmowaną przez Janusza Palikota. Formacja tego ostatniego mniej lub bardziej dyskretnie wspiera rząd nowej pani premier. Guział zdaje się nie mieć żadnego szczególnego interesu, by wspierać kandydata PiS (oprócz gwarancji realizacji jego postulatów z kampanii). Nie ma pewności, czy jego aprobacie wobec kandydatury Sasina równie gorliwie przyklaskują ludzie z WWS. Poparcie Guziała zdaje się więc brzmieć bardziej wiarygodnie niż poparcie Rozenka dla HGW – ten ostatni realizuje jedynie przyjętą wcześniej linię partii i jego wezwanie do głosowania na HGW nie jest szczególnym zaskoczeniem.
Guział apeluje do Erbel i Wiplera. Za większym znaczeniem poparcia dla Sasina ze strony Guziała przemawia także liczba jego zwolenników, która poparła go w I turze wyborów (głosowało na niego 54 tys. mieszkańców stolicy). Na Rozenka głos oddało nieco ponad 14 tys. warszawiaków. Dodatkowo Guział – jako słynny inicjator referendum ws. odwołania HGW - zaapelował do wszystkich tych,, którzy rok temu opowiedzieli się za odwołaniem urzędującej prezydent. Liczba tych osób grubo przekracza 300 tys. Lider WWS wymienił w tym kontekście środowiska związane z warszawską lewicą, ze startującą spod szyldu „Zielonych” Joanną Erbel, a także wymienił nazwisko Przemysława Wiplera. Do zagospodarowania pozostają wyborcy Sebastiana Wierzbickiego, choć kandydat SLD otrzymał w I turze relatywnie niski wynik - tylko 4,14 proc.
Sasin otwiera się na inne środowiska. Sam Jacek Sasin wykazuje się dużą aktywnością, by zyskać przychylność środowisk dotąd z PiS bynajmniej nie kojarzonych. Otwiera się na miejskich aktywistów, odcina się od ostrej retoryki polityków jego formacji w związku z nieprawidłowościami wyborczymi. Poparcie Guziała pokazuje, że PiS - przynajmniej na poziomie stołecznym - nie jawi się jako partia otoczona słynnym "kordonem sanitarnym", jak często ma to miejsce na poziomie centralnej polityki. Jeśli wsparcie Guziała wybrzmi odpowiednio mocno, a i sam Sasin trafi ze swoimi postulatami do ruchów miejskich, w niedzielę batalia o stolicę może nabrać naprawdę ciekawych barw.
fot. TVN24
19:09
Jarosław Kaczyński nie chce, by kandydaci na prezydentów dużych miast, popierani przez PiS, zwyciężyli. Skąd taki wniosek? Stąd, że systematycznie jeździ po kraju i wspiera ich swoją obecnością. Ale – można zapytać – przecież właśnie dzięki poparciu PiS i, osobiście JK, dostawali się oni do drugiej tury. To prawda – rzeczywiście, wsparcie organizacyjne i polityczne dla takich osób, jak Andrzej Sośnierz w Katowicach, czy Marek Lasota w Krakowie, pozwoliło im pokonać innych kontrkandydatów i walczyć obecnie o prezydentury w swoich miastach.
Ale to, co było siłą w pierwszej turze, staje się obciążeniem w drugiej. Dzięki PiS-owi tacy kandydaci dostali 10 dni temu po dwadzieścia kilka, trzydzieści kilka procent głosów, ale obecnie zbytnie utożsamienie z partyjnym logo działa na ich niekorzyść. W drugiej turze muszą bowiem szukać poparcia wyborców innych, niż pisowskich. Muszą iść po elektorat PO, SLD, PSL, KNP oraz kandydatów niezależnych. Twarz Kaczyńskiego, polityka o jednym z najwyższych współczynników braku zaufania, raczej im w tym przeszkadza, niż pomaga. Wniosek jest jeden – obecność JK u boku kandydatów PiS w drugiej turze działa na ich szkodę.
Warto więc zapytać o to, dlaczego jednak JK jeździ po kraju i niezmiennie wspiera Sośnierza, Lasotę i innych? Przecież jest zbyt inteligentny, żeby nie rozumieć, że tym samym obniża ich szanse na zwycięstwo. Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa, bo musi zakładać, że Kaczyński…nie chce ich zwycięstwa. Trochę to paradoksalne, ale prawdziwe (tym też można wytłumaczyć po części fakt, dlaczego nagle zabrakło Jackowi Sasinowi środków na prowadzenie kampanii).
JK nie chce by osoby popierane przez PiS zostawały prezydentami wielkich miast, bo wie, że w ten sposób stawałyby się niezależne. W dzień po wyborach to nie one starałyby się o dobre kontakty z PiS, ale to raczej PiS musiałby starać się o dobre kontakty z nimi. W razie wygranej partia Kaczyńskiego mogłaby się przez dwa dni chwalić, że wygrała wybory w Katowicach czy Krakowie, ale i tak podniosłyby się głosy, że to tylko dlatego, że nie wystawiła tam swoich kandydatów, ale dlatego, że poparła bezpartyjnych. Więc zysk propagandowy byłby znikomy.
A długofalowo ( i to ważniejszy powód aktywności Kaczyńskiego) ich zwycięstwa nie opłacałyby się jego partii – on, o czym pisałem w ostatniej analizie dla 300polityka, gra już tylko o pełną pulę, będącą wynikiem polskiego majdanu, więc zwycięstwa w kilku miastach są mu niepotrzebne. Co więcej – stoją w sprzeczności z jego planami. On musi trzymać swoich wyborców w przekonaniu, że żyjemy w kraju fałszerstw i kłamstw, zamykania dziennikarzy do więzień i represji politycznych. Musi zdobywać nowy elektorat hasłami o nowej Białorusi i walki z reżimem Kopacz („Urbana w spódnicy”) oraz Komorowskiego (nowy Jaruzelski – co zostanie ogłoszone 13 grudnia).
Dlatego wygrana kandydatów PiS w kilku miastach jest mu nie na rękę, bo stałaby w sprzeczności z ogólną narracją o narastającym zamordyzmie naszego systemu politycznego. Lasota jako prezydent Krakowa, czy Sośnierz jako włodarz Katowic, falsyfikowaliby tezę, że w Polsce PiS nigdy nie dojdzie do władzy, bo mamy do czynienia ze spiskiem PO-PKW-PSL-WSI-PBK-SB itp. Jeśli walczy się o całą stawkę, o wywrócenie całego układu, o wzięcie 231 mandatów po zwycięstwie polskiego majdanu, to pisowcy prezydenci dużych miast staliby w sprzeczności z ogólną narracją, wykazywaliby fałszywość jej melodii.
Dlatego nie mają prawa zasiąść w swoich urzędach. I dlatego Kaczyński jeździ po całym kraju i ich…”wspiera”.
fot. PiS
20:36
-- PROF. JADWIGA STANISZKIS: KACZYŃSKI POPEŁNIA BŁĄD MÓWIĄC O FAŁSZERSTWIE: “Znika bowiem efekt wygranej PiS. Powinno się tryumfować, bo to daje dobrą trampolinę do kolejnych wyborów – już prezydenckich. Oczywiście powinno się mówić o tak licznych nieprawidłowościach, które wymagają zmiany PKW, uproszczenia procedury, przemyślenia tego wszystkiego, także przez partie. A z drugiej strony – trzeba pamiętać, że PSL tylko dlatego otrzymał zaskakująco wysoki wynik, bo miał „jedynkę” w książeczce. To się na pewno nie powtórzy w wyborach parlamentarnych. A takie kategoryczne, bez ewidentnych dowodów, twierdzenie o sfałszowaniu wyborów, jest powrotem do stylu „paranoicznego”, który odrzuca wyborców”.
-- DALEJ STANISZKIS: “Musimy pamiętać, że Platforma przegrała w tych wyborach. I to bardzo. Mimo, że wynik PSL pozwala na formowanie większości w sejmikach i na rządzenie, to prezes Kaczyński i inni politycy PiS powinni cały czas mówić: wygraliśmy! Wygrali mniej niż wskazywały dane z exit poll, ale ten sondaż jest mylący”.
http://wpolityce.pl/polityka/223616-prof-staniszkis-jaroslaw-kaczynski-popelnia-blad-pis-powinno-powtarzac-wygralismy-nasz-wywiad
-- PAP O UKŁADZIE SIŁ MIĘDZY PO A PSL W WOJEWÓDZTWACH: “Zgodnie z porozumieniem koalicyjnym zmiany zajdą natomiast w województwach: warmińsko-mazurskim, gdzie obecnie marszałkiem sejmiku jest Jacek Protas (PO), oraz w woj. podlaskim, gdzie marszałkiem jest Jarosław Dworzański (PO). Na Podlasiu prawdopodobnym kandydatem ludowców jest dotychczasowy wicemarszałek Mieczysław Baszko, który w wyborach uzyskał najlepszy wynik w regionie - oddano na niego ponad 16,3 tys. głosów.“
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/gdzie-marszalek-z-po-gdzie-z-pis-po-i-pis-wybraly-wojewodztwa,492700.html
-- SEJM JUTRO:
-- Od 9:00 informacja bieżąca w sprawie nowych ram polityki klimatyczno-energetycznej UE do 2030 roku.
-- O 13:00 informacja prezesa NIK o wynikach kontroli w sprawie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
-- O 14:00 na Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej kontunuacja oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie z wniosku wstępnego o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu Zbigniewa Ziobro.
-- Od 17:45 do 20:00 sprawozdania Komisji do uchwał Senatu, m.in. w sprawie wprowadzenia zakazu sprzedaży niezdrowej żywności w szkołach.
-- JUTRO O 13:30 TAKŻE SPOTKANIE PEK Z MARSZAŁKIEM SIKORSKIM WS. KOMISJI NADZWYCZAJNEJ DS. SAMORZĄDU
-- JERZY URBAN W “TAK JEST”: “Ja w tych wyborach głosowałem na Platformę, no koniec świata”. http://natemat.pl/125297,urban-glosowalem-na-po-twitter-komentuje-to-pocalunek-smierci
-- BYŁY SENATOR PIS POPARŁ KANDYDATA PO W JAWORZNIE: “Posłanka PiS Ewa Malik domaga się usunięcia z szeregów partii byłego senatora Czesława Żelichowskiego. Powód? Wystąpił przeciw popieranemu przez ugrupowanie kandydatowi na prezydenta Jaworzna. W sosnowieckim PiS zawrzało. W jednym z wywiadów dla lokalnego czasopisma „Co tydzień", były senator tej partii Czesław Żelichowski opowiedział się przeciwko Pawłowi Silbertowi, który jako niezależny kandydat ubiega się o fotel prezydenta Jaworzna, a którego oficjalnie popiera też ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego. Jak przyznają władze jaworzyńskiego PiS, tym samym Żelichowski jednoznacznie poparł konkurenta Silberta, startującego z PO Bogusława Śmigielskiego” http://www.rp.pl/artykul/1160392.html#.VHYG3tLMi20.twitter
-- THE ECONOMIST O WYBORACH W POLSCE I PIS: “In the end, while Law and Justice’s performance was its best in nine years, it came as a big disappointment to Mr Kaczynski. Exit polls released just after the voting had put PiS a full four percentage points ahead of Civic Platform, predicting wins in eight of Poland’s 16 regions. Instead, Law and Justice will rule in only a single region, which it already controlled before the election”
http://www.economist.com/news/europe/21634934-law-and-justice-partys-latest-conspiracy-theory-challenges-polish-democracy-itself-overturning
-- 300POLITYKA O STRATEGII OBRONNEJ MILLERA PO SPOTKANIU Z KACZYŃSKIM: https://300polityka.pl/news/2014/11/26/5-sposobow-millera-na-tlumaczenie-spotkania-z-kaczynskim/
-- PO-PiS WE WŁOCŁAWKU: “W Parlamencie PO i PiS konkurują ze sobą. W samorządzie potrafią współpracować, czego przykładem jest Włocławek, gdzie w drugiej turze wyborów prezydenckich kandydat Platformy Obywatelskiej może liczyć na poparcie PiS oraz innych kandydatów do urzędu prezydenta miasta, pokonanych w pierwszej turze wyborów. Ugrupowania zawiązały koalicję, która ma oderwać od władzy lewicę rządzącą Włocławkiem od ośmiu lat.” http://www.radiopik.pl/?idp=2&idx=23271&device=comp
-- 300POLITYKA: GUZIAŁ POPIERA SASINA, ROZENEK HGW - 4 ASPEKTY https://300polityka.pl/news/2014/11/26/guzial-popiera-sasina-rozenek-hgw-najwazniejsze-aspekty/
#FPF:
-- JACEK SASIN: Liczenie głosów w Warszawie będzie łatwe. Ale jednak słyszymy, że są mankamenty cały czas w systemie informatycznym, więc istnieje pewne ryzyko, że znów będzie horror wyborczy.
-- O NARRACJI PIS O SFAŁSZOWANYCH WYBORACH: Jedną sferą życia jest wielka polityka, która toczy się niezależnie od wyborów samorządowych. To jest to, co jest w Sejmie, oceny na poziomie centralnym…
-- GRZGORZ KAJDANOWICZ: Ale tego się nie da oddzielić!
-- SASIN: Wybory na prezydentów i sejmików bym oddzielił. W sejmikach mamy najwięcej nieprawidłowości, najwięcej głosów nieważnych. Dziwi, że nie można o tych wątpliwościach spokojnie rozmawiać. Do sądu składa się zastrzeżenie wtedy, jak złapie się kogoś za rękę. Ale nie da się złożyć do sądu zapytania, dlaczego głosy są nieważne. Nikt tego nie chce przeanalizować!
-- O WYSTĄPIENIU W SEJMIE PREZESA PIS: Dlatego narastają emocje, bo druga strona, czyli politycy rządzący Polską, nie widzą problemu. PiS postępuje tak, jak każda porządna partia powinna postępować. O projekcie złożonym przez PiS należy rozmawiać. To, co dziś było w Sejmie, jest konsekwencją tego, co stało się po zamknięciu lokali wyborczych.
-- O SPOTKANIU JK Z INNYMI LIDERAMI: Chwała im za to, że przyszli rozmawiać. Pan Miller z panem Gowinem. Nie przyszli szefowie koalicji PO-PSL. Ja uważam, że trzeba na ten temat rozmawiać, bo ewidentnie jest problem. Ludzie to też widzą, bo z nimi regularnie rozmawiam na ulicach Warszawy.
-- O WPŁYWIE WYNIKÓW NA II TURĘ: Najbardziej obawiam się tego, że warszawiacy w większości zostaną w domu, bo zwyczajnie nie będzie im się chciało pójść do lokalu, bo słyszą, co się dzieje.
-- KAJDANOWICZ: Jeśli warszawiacy słyszą, że wybory są sfałszowane, to ja się im nie dziwię...
-- SASIN: Oni mogą nie chcieć, bo wiedzą, że są duże wątpliwości. Ale nie życzyłbym sobie, żeby odpowiedzią na to była absencja wyborcza, bo to nie jest dobra droga. Za kilka dni mamy niezwykle ważne wydarzenie w Warszawie, II turę wyborów prezydenckich. II turę, której ponoć miało nie być, HGW miała ponoć zwyciężyć w I turze. Ta większość, która chciała zmiany władzy, głosując na innych kandydatów, wszyscy kontrkandydaci HGW, których było 10, różnili się w wielu sprawach. Ale nie różnili się w jednym: w przekonaniu, że trzeba HGW od władzy w Warszawie odsunąć. I to przekonanie zyskało poparcie wśród 53 proc. warszawiaków, którzy nie oddali głosu na HGW.
-- SASIN DALEJ: Nie kontestuję wyborów w Warszawie w I turze. Nie mam wątpliwości, że one dały obraz zgodny z rzeczywistością, nie twierdzę, że było inaczej.
-- KAJDANOWICZ: Wie pan, że za te słowa może mieć pan kłopot ze strony Jarosława Kaczyńskiego.
-- SASIN: Ja jestem dobrej myśli.
-- O PIOTRZE GUZIALE I SPORACH LOKALNYCH: Mocno się z nim różnię politycznie i światopoglądowo. Ale spór światopoglądowy to nie jest coś, co powinno się toczyć na poziomie lokalnym. Walki ideologiczne nie powinny przebiegać w samorządzie. Nawet tak wielkim, jak jest w Warszawie (...). Hanna Gronkiewicz-Waltz nie ma skąd brać poparcia, dziwię się panu Andrzejowi Rozenkowi, że ją wspiera, bo słyszałem na własne uszy Rozenka na debatach w kampanii. On mówił, że HGW jest fatalnym prezydentem. Niestety pan Rozenek kieruje się wielką polityką. Ja nie chcę, żeby warszawiacy także kierowali się wielką polityką w przypadku tych wyborów.
-- O HGW: Z pani prezydent uszła energia. A ja mam tę energię.
-- KAJDANOWICZ: Energiczny Jacek Sasin był moim gościem.
-- ALEKSANDRA JAKUBOWSKA: Leszek Miller jest zbyt wytrawnym politykiem, żeby dalej popełniać tego rodzaju blędy. Kiedyś popełnił błąd, bratając się z Samoobroną. Ale pojawia się pytanie, czy Miller wejdzie z Kaczyńskim w koalicję. Nigdy do tego nie dojdzie, póki JK i Millera będzie dzielić śmierć Barbary Blidy.
-- RYSZARD BUGAJ O RETORYCE PIS I SLD: Miller zauważył, że się zagalopował, ale zagalopował się również Jarosław Kaczyński. Są takie sprawy, że podziały polityczne są nieistotne. Ale w polskiej polityce podziały są czymś naturalnym.
-- O PALIKOCIE: Nie chciałbym z nim mieć nic wspólnego.
-- JAKUBOWSKA: Tutaj podzielam zdanie pana profesora.
-- BUGAJ: Pewien rodzaj fałszerstwa jest zawarty w ordynacji wyborczej, zakładającej pięcioprocentowy próg. Spora grupa Polaków może nie mieć przez to swoich reprezentantów w parlamencie. To jest nieodzwierciedlenie woli wyborców.
-- JAKUBOWSKA O BYLEJAKOŚCI: Coś jest z tą bylejakością w Polsce. Bylejaki system informatyczny, w kraju, gdzie mamy wspaniałych informatyków, którzy są uwielbiani za granicą. A my w żadnej niemal instytucji nie potrafimy zainstalować dobrego systemu informatycznego.
#Kropka Nad I
-- JERZY WENDERLICH: Prawda na temat wyborów może pochodzić tylko z jednego miejsca: sądów okręgowych i ich orzeczeń. Słowo “fałszerstwo” jest nadużyciem wobec tego, co się stało. Leszek Miller nigdy nie mówił o fałszerstwie, mówi o wypaczeniu. Pani program jest idealnym, żeby w tej sprawie raz na zawsze postawić kropkę nad i.
-- STEFAN NIESIOŁOWSKI: Zarzut fałszerstwa to jest jeden z najcięższych zarzutów w demokracji. Kaczyński nam to zarzucił. Będziemy się zastanawiać z prawnikami, co z tym zrobić. Kaczyńskiemu to nie ujdzie na sucho. Wyborcy go ukarzą. Ten szkodnik odejdzie.
-- WENDERLICH O OFENSYWIE PIS W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM: Jestem przeciwnikiem rozstrzygania spraw krajowych na forum europejskim.
-- NIESIOŁOWSKI: To jest donos na Polskę.
-- WENDERLICH DALEJ: Zwróciliśmy się o opinie prawne do konstytucjonalistów, i tylko te opinie będą dla nas materią w oparciu której będzięmy podejmować dalsze decyzje.
-- NIESIOŁOWSKI O MILLERZE: Cenię i szanuję Millera, ja bym ręki Kaczyńskiemu nie podał, ale każdy ma prawo do błędu. Miller sam się z niego wycofuje.
-- NIESIOŁOWSKI O MARSZU PIS: Próba wywołania polskiego Majdanu.
-- O PRAWICOWYCH MEDIACH: Ciągle obrzucają mnie błotem i kłamią.
****
FAKTY TVN
-- KACZYŃSKI Z TRYBUNY SEJMOWEJ: Z tej najważniejszej w Polsce trybuny muszą paść słowa prawdy- te wybory zostały sfałszowane. Ja wiem, ze was to boli, ale sfałszowaliście wybory.
-- SOBIENIOWSKI: Nie ma wątpliwości, na kogo wskazywał Kaczyński.
-- KOPACZ O SŁOWACH KACZYŃSKIEGO: Podważa się istnienie demokracji, uważam to za wyjątkowo szkodliwe i bardzo niesprawiedliwe w ocenie, jeśli chodzi o naszą ojczyznę
-- LESZEK Miller: Ja używam słowa o wypaczeniu ich wyniku, a nie o ich sfałszowaniu.
-- SOBIENIOWSKI: Gowin odszedł z PO, bo nie chcial współpracy z Millerem, ale w ramię w ramię z Kaczyńskim się z nim spotkał.
-- JAROSŁAW GOWIN: Kandydat z Płońska uzyskał 80% głosów nieważnych
-- RADOSŁAW SIKORSKI NA KONFERENCJI W SEJMIE: Odwagę trzeba było mieć wtedy, gdy za maszerowanie coś groziło.
-- JANUSZ PALIKOT O WĄTKACH SMOLEŃSKICH: Widzieliśmy do jakiego absurdu doszło, w wyniku tolerowania kłamstwa smoleńskiego.
-- PKW TESTUJE SYSTEM, SERIA TESTÓW POKAZAŁA TYLKO DROBNE USTERKI - materiał Krzysztofa Skórzyńskiego.
-- KRZYSZTOF SKÓRZYŃSKI: PKW nadal ufa systemowi komputerowi.
-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI: Apel do PKW o liczenie w starych technikach.
-- LESZEK MILLER: Liczenie ręczne jest tu uzasadnione.
*****
WIADOMOŚCI TVP
-- KACZYŃSKI Z TRYBUNY SEJMOWEJ: Z tej najważniejszej w Polsce trybuny muszą paść słowa prawdy- te wybory zostały sfałszowane.
-- RAFAŁ GRUPIŃSKI GRUPIŃSKI: Od osoby takiej jak Kaczyński oczekiwałbym większej odpowiedzialności za państwo, za porządek demokratyczny.
-- KACZYŃSKI: Ja wiem, że Was to boli, ale sfałszowaliście te wybory.
-- PEK O SŁOWACH KACZYŃSKIEGO: Nie zmienimy mentalności. Jedni, jak ja, chcą bezpieczeństwa i pokoju, a inni wojny i bagnetu.
-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI: Nie dało się wygrać przy urnie, to zaczyna się licytacja na wiece.
-- DR MAREK MIGALSKI: On [Kaczyński] musi delegitymizować system, by po ew. polskim Majdanie móc pójść na wybory, które dadzą mu 231 mandatów.
-- MARIUSZ BŁASZCZAK: Po raz kolejny Migalski myli się. Wystarczy spojrzeć na konferencje PKW, tu chodzi o zasady.
-- KAMIL DZIUBKA: Na 13 grudnia PiS zwołuje w Warszawie marsz z różami.
-- SIKORSKI: Próba donosu do PE mam nadzieje spotka się z jednoznaczną oceną wyborców.
-- LESZEK MILLER W SEJMIE: Nie podzielam tego poglądu o fałszowaniu wyborów.
-- JACEK SASIN O SŁOWACH KACZYŃSKIEGO: Ani ja nie mam z tym żadnego problemu, ani wyborcy nie powinni mieć.
-- KAMIL DZIUBKA: W II turze walczy ok. 30 kandydatów PiS.
*****
WYDARZENIA POLSATU
-- MUSZĄ PAŚĆ SŁOWA PRAWDY. TE WYBORY ZOSTAŁY SFAŁSZOWANE -- wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego na czołówce.
-- NIEODPOWIEDZIALNA WYPOWIEDŹ, ALE TEŻ WYRAZ BEZSILNOŚCI - wypowiedź Ewy Kopacz na czołówce.
-- DARIUSZ OCIEPA: Po decyzji marszałka, by na tym posiedzeniu Sejmu nie zajmować się projektem ustawy o skróceniu kadencji sejmików, w ławach PiS zawrzało. Prezes PiS pierwszy raz tak otwarcie powiedział, co sądzi o wyborach.
-- JAROSŁAW GOWIN W POLSAT NEWS: Kaczyński otrzymuje informacje od dziesiątków tysięcy mężów zaufania ze strony PiS. Być może ma dowody na fałszerstwo. Ja tych dowodów jeszcze nie mam.
-- JAROSŁAW KACZYŃSKI: Ilość głosów nieważnych, a także to ogromne zamieszanie, które powstało w czasie liczenia głosów, delegitymizuje tę władzę.
-- Zdaniem marszałka, projekt o skróceniu kadencji może zawierać poważne wady konstytucyjne.
-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: Oczekiwałbym większej odpowiedzialności za państwo i nieformułowanie wniosków, które próbują podważać porządek demokratyczny.
-- KACZYŃSKI: Wiem, że was to boli. Ale sfałszowaliście wybory.
-- OCIEPA: Wątpliwości i oskarżenia rozlewają się poza polskie podwórko. Na forum PE politycy PiS chcieli doprowadzić do debaty o wyborach w Polsce.
-- RADOSŁAW SIKORSKI: Za skandaliczne uważam donoszenie na Polskę do instytucji zagranicznych. W przeszłości przekonaliśmy się, że Kaczyński nie umie przegrywać wyborów. Teraz, zdaje się, okazuje się, że wygrywać też nie potrafi.
-- EWA KOPACZ: Jedni będą chcieli bezpieczeństwa, tak, jak proponuje, inni wojny i bagnetu.
-- Ewa Kopacz i Janusz Piechociński oficjalnie ogłosili, że koalicja PO-PSL będzie rządzić w 15 sejmikach.
-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI: Kontynuujemy tę koalicję, która sprawdziła się.
-- LESZEK MILLER: Zjawiska kryzysowe, które dzisiaj przeżywamy, można rozwiązać tylko metodami politycznymi, a nie na ulicy.
-- Miller dystansuje się od słów Kaczyńskiego o sfałszowaniu wyborów.
-- PAWEŁ GADOMSKI: PKW ogłosiła, że system informatyczny dostanie jeszcze jedną szansę.
-- STEFAN JAWORSKI: Testy pokazały, że ten system w zasadzie działa sprawnie.
Nienawiść do Tuska jest dla prezydenta ważniejsza od Wojska Polskiego
- Sikorski
Gorący temat
Nie ma czasu do stracenia
- Czarnek wzywa do realizacji planu NBP ws. 185 mld
live
My się nie zgodzimy na bezprawie
- Szefernaker pytany o sędziów TK
live
Głos rozsądku nie jest słyszalny przez premiera
- Szefernaker o słowach Kosiniaka-Kamysza
Gorący temat
Decyzja przeciwko bezpieczeństwu Polski. Interes partyjny zwyciężył nad odpowiedzialnością
- Kosiniak-Kamysz o wecie Nawrockiego
Gorący temat
Będzie uchwała rządu
- Szłapka o planie B ws. SAFE
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.