Nienawiść do Tuska jest dla prezydenta ważniejsza od Wojska Polskiego
- Sikorski
Gorący temat
25.11.2014
10:44
SLD nie poprawiło swojego stanu posiadania sprzed 4 lat w żadnym z 16 województw. Sojusz w 2010 roku wprowadził 85 radnych do sejmików wojewódzkich. Teraz - zaledwie 28. Najgorzej sytuacja wygląda na Podkarpaciu, Pomorzu i w Małopolsce. W tych regionach SLD w ogóle nie będzie mieć swoich przedstawicieli w sejmikach wojewódzkich. Duże straty SLD poniosło na Śląsku, tracąc 7 mandatów.
MAŁOPOLSKA (Krzysztof Klimczak) - SLD nie miało dobrych notowań w tym regionie, choć Krakowem nieprzerwanie od 2002 roku rządzi lewicowy prezydent. Formacja Leszka Millera, która w kończącej się kadencji miała 2 radnych, tym razem nie będzie mieć ani jednego. W 2010 roku głosowało na nią 9,5 proc. wyborców, teraz nie udało się przekroczyć progu wyborczego (4,74 proc.).
PODKARPACKIE (Tomasz Kamiński) - W województwie, w którym PiS obejmie samodzielne rządy - słusznie nazywanym bastionem prawicy - SLD na tym szczeblu nie będzie istnieć. 4 lata temu Sojusz prowadził do sejmiku 4 radnych.
POMORSKIE (Jerzy Śnieg) - Po poprzednich wyborach samorządowych SLD z ponad 12-procentowym poparciem wprowadziło 3 reprezentantów. Teraz - identycznie jak w Małopolsce i na Podkarpaciu - nie wprowadzi ani jednego, mimo prawie 8 proc. głosów (dokładnie 7,78 proc.). To najlepszy dowód na to, że nawet przekroczenie 5-procentowego progu wyborczego nie daje gwarancji uzyskania mandatów, bo realny próg może być wyższy.
MAZOWIECKIE (Włodzimierz Czarzasty) - W największym, 51-osobowym sejmiku SLD odnotowuje największy - poza przypadkami, kiedy mandatów w ogóle nie wywalczyło - spadek. W 2010 roku partia wprowadziła 7 radnych, teraz wprowadzi jednego. Procentowo to spadek z 14,5 do 7,1 proc.
ŁÓDZKIE (Dariusz Joński) - Procentowo Sojusz spadł tu z 18 do 9,02 proc., co dotkliwie przełożyło się na liczbę mandatów. Sojusz będzie mieć tylko jednego radnego, choć w 2010 roku miał ich 6.
OPOLSKIE (Piotr Woźniak) - Zjazd z 16,7 do 9,5 proc. to dla SLD utrata 4 miejsc w sejmiku. W 30-osobowym sejmiku partia Leszka Millera będzie mieć jednego radnego. W zakończonej właśnie kadencji miała ich 5.
LUBELSKIE (Jacek Czerniak) - SLD straciło tu 3 radnych - miało 4, będzie mieć 1. Procentowo to spadek z 12,6 do 6,94 proc.
WARMIŃSKO-MAZURSKIE (Władysław Mańkut) - Identycznie, jak w lubelskim, SLD traci tu 3 radnych, ale spadek poparcia dla tej partii jest większy. W 2010 roku ugrupowanie to zgarnęło 16 proc. głosów, w tych wyborach - 8,49 proc.
ŚLĄSK (Marek Balt) - W ważnym politycznie regionie SLD traci 7 mandatów - miało 10, będzie 3. 4 lata temu na tę partię głosowało 16,4 proc. wyborców, teraz - 10,39 proc.
PODLASIE (Krzysztof Bil-Jaruzelski) - Spadek z 12,7 do 6,8 proc. oznacza stratę dwóch mandatów - były 3, będzie 1.
KUJAWSKO-POMORSKIE (Krystian Łuczak) - Prawie 5 pkt proc. spadek - z 17,4 do 12,25 proc. to utrata 4 mandatów. Było 6, będą 2.
WIELKOPOLSKA (Wiesław Szczepański) - W 2010 roku jeden z najwyższych wyników tej partii - 21,6 proc. - przełożył się na 9 mandatów. 16 listopada na SLD głosowało 11,29 proc. wyborców, co przełoży się na 4 mandaty.
DOLNY ŚLĄSK (Radosław Mołoń) - Sojusz stracił połowę radnych - w poprzednich wyborach wprowadził do sejmiku 4, teraz będzie mieć 2.
LUBUSKIE (Bogusław Wontor) - SLD w tym województwie osiągnęło najlepszy wynik. Na partię głosowało 14,85 proc. wyborców, co oznacza, że w sejmiku będzie mieć 5 przedstawicieli. To jednak mniej, niż w 2010 roku. Wtedy na Sojusz głosowało 26,1 proc. mieszkańców, co przełożyło się na 9 mandatów.
ZACHODNIOPOMORSKIE (Grzegorz Napieralski) - Były lider SLD chciał niedawno dokonać rozliczeń wewnątrzpartyjnych. Takie rozliczania musiałby dotyczyć także jego, bo w regionie, którym rządzi, SLD odnotowało spadek poparcia - z 18,5 do 11,81 proc., co w praktyce oznacza utratę 2 mandatów - było 6, będą 4.
ŚWIĘTOKRZYSKIE (Andrzej Szejna) - Tutaj straty są najmniej dotkliwe - SLD miało 3 radnych, będzie mieć 2. Spadek, co oczywiste, widać także w procentach, choć nie jest on aż tak dotkliwy - z 13,9 do 8,65 proc.
CZYTAJ TAKŻE: PO zyskała tylko na Dolnym Śląsku, największe straty w regionach: Podlasie, Zachodniopomorskie, Lubuskie
Fot. http://malopolskie.pl/
10:17
-- LESZEK MILLER W JNJ TVN24: Pan Nałęcz jest w fazie emocjonalnego wzburzenia, jak inni komentatorzy, ma zwidy i majaki. Domagam się nadal postawienia Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro przed Trybunałem Stanu. Z Jarosławem Kaczyńkim spotkałem się z prostego powodu: jestem zaniepokojony sytuacją związaną z wyborami samorządowi. I w tej sprawie jestem gotów rozmawiać z każdym. Gdyby na spotkaniu był Ziobro, nie usiadłbym przy wspólnym stole z Kaczyńskim. Usłyszałem zapewnienie, że podczas rozmowy nie będzie Ziobry. Gdyby pan Kaczyński przyszedł na Radę Bezpieczeństwa Narodowego, wszyscy byliby zachwyceni. Wychodzi na to, że z Kaczyńskim mógłby się spotkać każdy, tylko nie ja.
-- O SWOICH MOTYWACH: Nie podporządkuję się temu, że rządący próbują narzucić w tej sprawie jeden sposb myślenia. Ja nie walczę przeciw państwu polskiemu, ja o polskie państwo walczę.
-- O SPOTKANIU Z PREZYDENTEM: Przedstawię prezydentowi swój punkt widzenia. Spór w demokracji jest czymś naturalnnym.
-- O MARSZU PIS: Nie zamierzam w nim brać udziału. Miejscem debaty w tej sprawie jest parlament. Chciałbym sporostować tu słowa red. Justyny Pochanke, która sugerowała niemal, że będę stał na czele tego pochodu.
-- O WYBORACH: Jeśli wybory prezydenckie będą prowadzone w ten sam sposób co teraz, to będzie to piekło nieporównywalnie więsze z tym dzisiejszym.
-- O USTAWIE WS. SKRÓCENIA KADENCJI SAMORZĄDÓW: W tym klimacie ustawa w Sejmie o skróceniu wyborów samorządowych nie przejdzie.
-- O “LIŚCIE KOWALA”: Bardzo ciekawy, piętnastopunktowy raport, politycy zamiast histeryzować, powinni to głęboko przestudiować.
-- O TYM, KOGO SLD POPRZE W II TURZE: W wyborach w Warszawie nie poprzemy prawdopodobnie nikogo.
-- JACEK SASIN W TOK FM: Mam nadzieję, że zagłosuje na mnie zdecydowana większość Warszawiaków, niezależnie od politycznych przekonań. Ja chcę odpolitycznić samorząd.
-- O HGW: Widać, że HGW nie chce stanąć twarzą w twarz z warszawiakami, unika ich. To trzeba zmienić. Ja w ciągu tych kilku ostatnich dni będę jak najwięcej spotykać się z warszawiakami i chciał każdego z nich przekonać.
-- O WSPÓŁPRACY ZE STOŁECZNĄ PO: Większość w Radzie Miasta ma PO, więC nikt nie ma wątpliwości, że będą mnie kontrolować, będę czuł na plecach oddech nadzoru radnych, i to jest duża wartość, bo to będzie wymagało dobrych decyzji z mojej strony.
-- O NIEPRAWIDŁOWOŚCIACH W WYBORACH: Absolutnym minimum jest przeanalizowanie, skąd wzięło się tyle nieważnych głosów. Wybory na burmistrzów czy wójtów są dość proste. Sam proces głosowania do sejmików już nie, wszystkie kwestie związane z książeczką… Zabrakło informacji dla ludzi. Problemem jest także to, że wybory samorządowe w Polsce organizowane są de facto przez samorządy. Jest pokusa, żeby sobie troszkę ten wynik poprawiać. Zainteresowani nie powinni organizować wyborów, które ich dotyczą. Należałoby to zmienić w kodeksie wyborczym.
-- O SWOICH SZANSACH: Zawsze jest to, że urzędujący włodarz ma łatwiej. HGW ma ludzi, ma urzędy, pieniądze z budżetu. Wielki festyn za publiczne pieniądze związany ze zbudowaniem II nitki metra… To mogło się odbyć po wyborach, nie w kampanii.
-- MARCIN KIERWIŃSKI, SZEF SZTABU HGW, W RDC O SASINIE: Nie jest z głównego nurtu PiS. Porafi rozmawiać, co pokazała ostatnia debata. Ale uprawia tani populizm.
-- RYSZARD KALISZ W TVP INFO:To, co zrobił Leszek Miller, to jest zamach na demokratyczne państwo prawne. To jest niezrozumienie trójpodziału władz. Mi się wydaje, że Leszek Miller bardzo potrzebuje sukcesu. Spotykając się z Kaczyńskim, postąpił bardzo nierozsądnie. Dziś stoi z nim w jednym miejscu.
-- O WYBORACH SAMORZĄDOWYCH. Te wybory odbyły się przy niskiej kompetencji organów przeprowadzających. Ale bynajmniej nie uważam, że te wybory były sfałszowane, nieuczciwe. W masowej skali ich sfałszować się nie da.
-- O EW. ODEJŚCIU Z POLITYKI: Ten moment może nastąpić w przyszłym roku. Jeśli SLD nie zaakpceptuje moich koncepcji przy okazji wyborów prezydenckich - a propos wspólnego kandydata lewicy - i parlamentarnych. To nie będzie jakaś wielka rewolucja w moim życiu, nie boję się odejścia. Ale wciąż będę walczył, żeby polskie państwo funkcjonowało lepiej.
-- O PREZYDENCIE: Niepotrzebna retoryka o “odmętach szaleństwa”. Niepotrzebne słowa sprowadzające się do psychologii, a niekoniecznie Konstytucji.
-- CEZARY GRABARCZYK W RADIU ZET O ZATRZYMANIU DZIENNIKARZY W SIEDZIBIE PKW: Pani minister Piotrowska zleciła już wypracowanie reguł, wydała polecenie komendantowi policji, żeby przygotował zasady, które zdecydują o tym, iż takie sytuacje w przyszłości nie będą mieć miejsca. Funkcjonariusze działający pod presją mogą popełnić błędy. To rozstrzygnie sąd. Ta sytuacja nie powinna mieć miejsca. Dziennikarze powinni być specjalnie oznaczeni, że pracują w mediach.
-- MONIKA OLEJNIK: To Pan powiedział, że oni się “wdarli” do budynku…
-- O SWOICH SŁOWACH “NIEWYKLUCZAJĄCYCH” PRZEPROWADZENIE WYBORÓW: Nie użyłem takich słów, odpowiedziałem na pytanie redaktora w trakcie długiej rozmowy. Nawoływałem do przestrzegania przepisów zawartych w kodeksie wyborczych. Jeśli pani prześledzi ten rzekomy cytat, miał on różną formę w wielu gazetach. Moją wypowiedź przerabiano. Trzeba bardz precyzyjnie posługiwać się cytatami.
-- OLEJNIK: To polityk powinien się precyzyjnie wypowiadać.
-- GRABARCZYK: Wiem, że słowo ma swoją siłę, chcę wypowiadać się precyzyjnie.
-- O SŁOWACH KACZYŃSKIEGO NT. “STANDARDÓW BIAŁORUSKICH”: Ma odpowiedź z Parlamentu Europejskiego, nawet jak się jest w opozycji, to o swom kraju należy wypowiadać się z szacunkiem. Nawet krytyczne wypowiedzi powinny mieć na celu poprawienie sytuacji, którą się źle ocenia. Ojczyzny nie można deprecjonować. To wbijanie sztyletu w młodą Polską demokrację.
-- O NIEPRAWIDŁOWOŚCIACH W WYBORACH: Liczba tych niefortunnych sytuacji nie była wcale większa, niż w przypadku poprzednich wyborów.
-- OLEJNIK: Cała PKW podała się do dymisji. To oznacza, że coś się w Polsce stało.
-- ANDRZEJ BIERNAT W PR3 O SŁAWOMIRZE NOWAKU: Decyzja należy do prezydium, nawet nie do samego klubu PO. W Polsce są nadal insytucje domniemania niewinności, poczekajmy na decyzje sądu. W Platformie Sławek Nowak już nie jest. Sławka nie ma w życiu wewnętrznym PO, pracuje w komisjach sejmowych, na sali plenarnej. On jest dorosłym człowiekiem, też musi podjąć decyzję sam, nie może robić problemów koleżankom i kolegom. Teraz robi choćby dlatego, że my, jako politycy PO, musimy odpowiadać na niewygodne pytania w tej sprawie. Niewpisanie zegarka nie jest aż tak strasznym czynem, Janusz Palikot nie wpisał kiedyś samolotu! A tu jeden zegarek kupiony przez rodzinę wywołał takie zainteresowanie.
-- O WYBORACH: PKW zaufała systemowi, który okazał się wielkim niewypałem. Jeśli ludzie z PKW byliby bardziej przewidywalni, to natychmiast przerzucili się na ręczne liczenie głosów. A oni wierzyli, że ten system zadziała, ale było za późno Jeśli chodzi o książeczki, to instruktaż dla wyborcy powinien być bardzo jasny i czytelny.
-- O EW. PRZYJEŹDZIE OBSERWATORÓW OBWE DO POLSKI: Jesteśmy krajem wysokiej demokracji, obecność ludzi z OBWE nic tu nie zmieni. Głupi pomysł opozycji. Burzy mi się krew, jeśli ktoś mówi, że wybory były fałszowane z premedytacją.
-- O MARSZU PIS: Mamy prawo do demonstracji, niech Kaczyński z niego korzysta, byleby w cywilizowany sposób. Ja takiego przekonania, źe będzie źle, nie mam. Choć w zachowaniach polityków PiS jest dużo anarchizmu.
-- MARCIN ZABORSKI: Łagodnie pan się do tego odnosi w porównaniu do pańskich kolegów z PO. Oni mówią, że Kaczyński podpala Polskę.
-- BIERNAT: Bo to prawda.
-- PRZEMYSŁAW WIPLER W RADIU PLUS: W wielu miejscach państwo polskie na poziomie absolutnie podstawowym zawiodło. Polakom ukradziono ich głosy. To, że skończyła się demokracja, to zbyt mocna teza. Ale to dzisiaj premier Kopacz i prezydent Komorowski muszą przekonać Polaków, że wybory były uczciwe. Bo Polacy będą albo kontestować system, wychodząc na ulice, albo kontestować, nie chodząc do wyborów.
-- O MARSZU PIS: To nie jest żadna kontestacja. To impreza partyjna, cyklicznie organizowana co rok. “Świetny” sposób na skanalizowanie i utopienie energii społecznej i niezgody na stan powyborczy.
-- O EW. POPARCIU HGW LUB SASINA W WARSZAWIE: Jestem w bardzo trudnej sytuacji, ale myślę, że nasi wyborcy są na tyle rozsądni, że będą wiedzieć, na kogo oddać głos. Ja nigdy nie wrzucam pustej kartki do urny.
-- PRZEMYSŁAW WIPLER W KONTRWYWIADZIE RMF FM O WYNIKU WYBORÓW: Uważam, że na cały kraj rozlała się gangrena, która rozpoczęła się w województwie mazowieckim cztery lata temu. W tych powiatach, które są zdominowane przez Polskie Stronnictwo Ludowe, liczba głosów nieważnych była radykalnie wyższa niż w reszcie kraju. To się rozlało na cały kraj.
fot. tvn24
13:50
Jarosław Kaczyński jest mądrzejszy, niż wszyscy jego partyjni towarzysze i medialni zwolennicy. I świetnie rozumie, że jego strategia po wyborach samorządowych jest jedynie słuszna. Ja to strategia? Nazwałbym ją „na wywrotkę systemu”. Lub budowaniem polskiego Majdanu. Bo tylko to może zapewnić mu dojście do władzy w 2015 roku.
Kaczyński potrafi liczyć i wie, że nawet gdyby wyniki elekcji z 16 listopada były takie, jak wykazywał sondaż IPSOS, to i tak byłaby to zła wiadomość dla PiS. Bo oznaczałoby to, że w wyborach, do których gremialnie chodzi elektorat PiS i nie chodzi elektorat PO, zwycięstwo tej pierwszej partii było nie nazbyt imponujące. Wiemy bowiem, że nieco inni wyborcy biorą udział w elekcji parlamentarnej, a inni w samorządowej. Dlatego Kaczyński rozumie, że gdyby 16 listopada 2014 roku odbyły się wybory do Sejmu, a nie do sejmików, to jego partia, co najwyżej, by zremisowała, a może nawet by przegrała.
Kaczyński widzi też jeszcze coś – że nawet w sytuacji, gdy PiS wygrywa, to rządzi i tak koalicja PO-PSL. I wie, że dokładnie ten sam mechanizm zadziała w 2015 roku, jeśli jego formacja nie zdobędzie 231 mandatów. Bowiem na poziomie rządowym zostanie powtórzony scenariusz przećwiczony już w sejmikach, czyli koalicji platformersów z ludowcami, rozszerzony – jeśli zajdzie taka potrzeba – o SLD. Dlatego wbrew hardym pokrzykiwaniom Brudzińskiego i innych przybocznych, Prezes świetnie rozumie, że nie może być zadowolonym z ostatnich wyborów – nawet jeśli PiS zdobyłoby w nich nie tyle, ile pokazała PKW, ale tyle, ile wynikało z exit pollu.
Dlatego poszedł na całość – gra na delegitymizowanie całego systemu, bowiem dociera do niego, że jeśli nie wywróci całego układu, to w 2015 przegra (zwłaszcza, że po drodze czeka jego partię klęska w elekcji prezydenckiej). Stąd nie waha się mówić o zmierzaniu ku Białorusi, wykorzystuje forum Parlamentu Europejskiego do ataku na rząd Ewy Kopacz, używa coraz mocniejszych słów.
Z tego też powodu chce wyprowadzenia ludzi na ulicę akurat 13 grudnia. To symboliczna data i właśnie o to chodzi Kaczyńskiego – chce dokonać utożsamienia w umysłach Polaków reżimu Jaruzelskiego z „reżimem Kopacz”. Chce zbudować napięcie między „społeczeństwem obywatelskim a opresyjnym państwem”. Przyświecają mu w tym dziele dwa cele: po pierwsze, chce – w razie porażki - móc powiedzieć, że to nie on nie jest w stanie stworzyć większościowego rządu, ale że jest to wynik działania reżimu i układu. Po drugie – wciąż gra na wywrotkę systemu, bo rozumie, ze tylko ona może zapewnić mu dojście do władzy.
Dlatego będzie grał ostro. Coraz ostrzej. Bo dotarło do niego w dzień po wyborach, że w normalnych warunkach nie ma szans na sformowanie swojego rządu po 2015 roku. Musi więc wyprowadzać ludzi na ulicę, delegitymizować system, oskarżać obecnie rządzących o najgorsze rzeczy. Kopacz już została przez niego nazwana „Urbanem w spódnicy” – Komorowski już wkrótce zostanie nazwany Jaruzelskim.
Rozumieją to także co rozsądniejsze głowy sprzyjające Kaczyńskiemu. Piotr Zaremba, trochę chyba niechcący, pisze w ostatnim „wSieci”: „Najwyraźniej dla Kaczyńskiego okazja, by delegitymizować mechanizmy rządzące III RP, jest ważniejsza, niż taki czy inny wynik w wyborach, taka czy inna liczba radnych w tym czy innym sejmiku”. Delegitymizacja na każdym poziomie i w każdym momencie – oto, o co gra lider PiS na ostatniej prostej. Zrozumiał szybciej, niż inni, że wyniki samorządowej elekcji potwierdzają jedynie to, że za rok nie będzie miał władzy, że dynamika wzrostu jest za mała, że wciąż nie może stłuc nad sobą szklanego sufitu. Dlatego w dzień po 16 listopada zaczął ostry atak na wywrócenie całego systemu. Tylko w wyniku jakiegoś naprawdę nadzwyczajnego kryzysu, pół-rewolucji na ulicach, masowych „kryteriów ulicznych”, może on liczyć na to, że sięgnie po władzę.
Nie czeka zatem i nie modli się do Boga o to, by sprokurował on wiktorię PiS. Sam zaczął stwarzać sprzyjające ku temu okoliczności. Coraz ostrzejsze słowa o politycznej konkurencji i o fałszowaniu wyborów, przeniesienie sporu do Strasburga, wyprowadzanie ludzi na ulicę 13 grudnia – wszystko to pokazuje, że Kaczyński gra o całą stawkę, o wywrócenie systemu, o zwycięstwo w „czasach majdanowskich”. Mówiąc bowiem bardzo obrazowo – po 16 listopada pojął on, że może wziąć władzę tylko przez polski Majdan. Dlatego przystąpił do jego budowy. Z jego punktu widzenia to strategia absolutnie racjonalna. Bo jedyna.
I tak należy rozumieć jego zachowanie w ostatnich dniach. I tego właśnie należy się spodziewać w najbliższym roku.
fot. http://wybierzpis.org.pl/
16:50
Do drugiej tury dojdzie w 890 miastach i gminach, ale tylko kilka wyścigów ma bardzo duże znaczenie polityczne. Prawica musi bronić swoich bastionów (Radom, Nowy Sącz), kłopoty ma Ryszard Grobelny, a w Starachowicach były szef tamtejszej PO popierany przez PSL i PiS może wygrać z kandydatem SLD. A na Pomorzu Robert Biedroń walczy o zwycięstwo w Słupsku z posłem PO Zbigniewem Konwińskim. Oto 5 najciekawszych pojedynków w II turze.
Radom. Andrzej Kosztowniak (38,4%) kontra Radosław Witkowski (29,5%). To prawdopodobnie najważniejszy lokalny wyścig dla PiS 30 listopada. Andrzej Kosztowniak rządzi Radomiem od 2006 roku, co zresztą wielokrotnie w kampanii wykorzystywał jego główny konkurent, poseł PO Radosław Witkowski.
http://youtu.be/mbq4eyDYrcY
Jego dobry wynik - oraz fakt, że prezydent Kosztowniak nie przekroczył granicy 40% poparcia najlepiej pokazuje, że Radom jest miejscem, które PiS musi bardzo intensywnie bronić. Utrata władzy w Radomiu - największym mieście rządzonym przez prezydenta z PiS - byłaby niezwykle bolesnym ciosem dla partii Jarosława Kaczyńskiego, potencjalnie dużo większym niż Elbląg, który nie jest w tej kampanii w centrum uwagi mediów. Kosztowniak w ostatnich tygodniach musiał bronić się m.in. przed zarzutami o nepotyzm.
http://youtu.be/aMCktdagCHg
Radom ma oczywiście także znaczenie symboliczne dla Platformy, miasto to część okręgu wyborczego nr 17, z którego do Sejmu dostała się Ewa Kopacz.
Słupsk. Zbigniew Konwiński (29,08%) kontra Robert Biedroń (20,33%). To jedyne miejsce w Polsce, gdzie w II turze zmierzą się dwaj parlamentarzyści i jednocześnie miejsce jednego z największych wyborczych zaskoczeń I tury. Media ogólnokrajowe nie przywiązywały do kandydatury Roberta Biedronia z TR większej wagi, ale to właśnie on (startując z komitetu KWW "Nareszcie zmiana") dostał się do II tury, minimalnie wyprzedzając kandydata PiS, który miał o 497 głosów mniej. Biedroń w swojej kampanii pozycjonował się jako polityczny outsider, który jako jedyny daje szanse na prawdziwą zmianę w mieście.
W sondażu HH dla Radia Gdańsk, to jednak kandydat PO Zbigniew Konwiński ma przewagę nad parlamentarzystą TR.
Politycy PiS oficjalnie nie rekomendowali głosowania na żadnego z kandydatów.
Starachowice. Sylwester Kwiecień (31,9%) kontra Marek Materek(22,54%). W Starchowicach były polityk PO, 25-letni Marek Materek ma szansę na objęcie w najbliższą niedzielę władzy w mieście. Dostał się do II tury, pokonując m.in. kandydata PiS. Andrzej Pruś zyskał w kampanii bezpośrednie wsparcie Jarosława Kaczyńskiego, ale i tak przegrał z Materkiem, byłym szefem struktur w mieście, którego Platforma usunęła z partii w lipcu tego roku. Jak wtedy pisaliśmy, oficjalnie powodem jego wyrzucenia były nieporozumienia na tle wskazanej przez lokalne struktury kandydatki w przedterminowych wyborach prezydenckich w mieście. Jak jednak mówiło się wtedy nieoficjalnie, prawdziwym powodem było to, że władze regionu poczuły się zagrożone szybko rosnącą pozycją Materka.
Teraz były polityk PO pokonał w kampanii przed I turą nie tylko swojego byłego kolegę z partii Sławomir Rymarczyka, ale i dwóch kandydatów niezależnych. Materek za kilka dni zmierzy się z reprezentującym SLD Sylwestrem Kwietniem, który wcześniej też przedterminowe wybory w mieście. Kwietnia przed II turą poparli m.in. Andrzej Sandecki i Rymarczyk. Materek miał od początku swojej kampanii poparcie bardzo silnego w tym regionie PSL. To, że wszedł do II tury najlepiej pokazuje, jak istotnym błędem strategicznym było - w kontekście wyborów - wyrzucenie go z Platformy kilka miesięcy wcześniej. Komitet Materka ma też jeden mandat w radzie miasta. Co ciekawe, PiS udzielił też poparcia Materkowi przed II turą (Andrzej Pruś zdobył tylko 205 głosów mniej), podobnie jak lokalny komitet stowarzyszenia spółdzielców, który ma 6 mandatów w Radzie. Młody polityk ma więc jednocześnie wsparcie PSL i PiS.
Poznań. Ryszard Grobelny (28,5%) kontra Jacek Jaśkowiak (21,5%). 16 listopada był bolesny dla wielu wielokadencyjnych prezydentów, ale najtrudniejszą sytuację wśród nich ma zdecydowanie Ryszard Grobelny. Chociaż jego ugrupowanie zdobyło 2 radnych w sejmiku wojewódzkim, to sam Grobelny miał tylko 28,5% głosów. Jego konkurent, kandydat PO Jacek Jaśkowiak - jeden z założycieli stowarzyszenia My-Poznaniacy miał 21,5%. Jaśkowiak cztery lata temu startował właśnie jako kandydat komitetu My-Poznaniacy, ale miał wtedy tylko 7,16%.
http://youtu.be/3FGRjoQ5j4k
Ten wynik gwarantował, że kampania będzie bardzo ostra, i tak też się stało. Jedna z debat między politykami skończyła się zapowiedziami pozwu ze strony sztabu Grobelnego. Na FB powstało wiele stron stron takich jak "Jacek płakał, kiedy kandydował" czy "Pomagamy Ryszardowi w pakowaniu".
Jaśkowiak dostał przed II wsparcie kandydata SLD oraz aktywistów miejskich. Kluczowy może okazać się elektorat PiS (Tadeusz Dziuba miał 19,5%). Jeśli wyborcy prawicy pozostaną w domach, szanse Jaśkowiaka znacząco wzrosną. Grobelnego przed II turą poparł m.in. lider PRJG Jarosław Gowin.
Nowy Sącz. Ryszard Nowak (37%) kontra Ludomir Handzel (31,1%). Gdy cztery lata temu reprezentujący PiS Nowak wygrywał w I turze z 60% poparciem, zapewne nikt nie spodziewał się, że Nowak będzie miał tak duże problemy w kolejnych wyborach. Tak się jednak stało. W bastionie prawicy Nowak - rządzący już drugą kadencję - nie przekroczył nawet 40% i walczy o polityczne przetrwanie. W sobotę miasto odwiedził Jarosław Kaczyński. Jego konkurent Ludomir Handzel startuje jako kandydat niezależny z komitetu KWW Koalicja Nowosądecka, który zyskał też poparcie PO przed II turą.
fot. Krzysztof Tomasik/Gryf24 na FB
19:45
20:44
-- 35% CHCE POWTÓRZENIA WYBORÓW, MIMO ZASTRZEŻEŃ KONSTYTUCJONALISTÓW - TO WYNIKI SONDAŻU MB DLA TVN24, 54% JEST PRZECIWNEGO ZDANIA: “Większość badanych - 62 proc. twierdzi, że wybory nie zostały sfałszowane. Przeciwnego zdania jest 25 proc, a 13 proc. nie ma zdania.” http://www.tvn24.pl/sondaz-dla-tvn24-wiekszosc-badanych-mowi-nie-powtorce-wyborow,492297,s.html
-- REPREZENTANT POLSKI SEBASTIAN MILA PRZED 2 TURĄ POPIERA KANDYDATA PO W KOSZALINIE: https://www.youtube.com/watch?v=muduKk23x0I&feature=youtu.be
-- NAJNOWSZY SPOT POSŁA RADOSŁAWA WITKOWSKIEGO PRZECIW PREZYDENTOWI RADOMIA ANDRZEJOWI KOSZTOWNIAKOWI Z PIS - spot negatywny: https://www.youtube.com/watch?v=aMCktdagCHg
-- 300POLITYKA O 5 NAJCIEKAWSZYCH POJEDYNKACH W 2 TURZE: BIEDROŃ, WITKOWSKI, MATEREK, GROBELNY: https://300polityka.pl/news/2014/11/25/nie-tylko-slupsk-5-najciekawszych-pojedynkow-w-ii-turze/
-- SEJM JUTRO:
-- O 9:30 Komisja Etyki Poselskiej wybierze przewodniczącego.
-- O 10:45 Sejm wysłucha sprawozdania Komisji do tzw. ustawy okołobudżetowej.
-- O 12:00 Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka zaopiniuje wniosek w sprawie wyboru Piotra Pszczółkowskiego na członka Trybunału Stanu.
-- O 15:00 na połączonych Komisjach ds. UE oraz Spraw Zagranicznych pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej UE-Mołdawia.
-- O 19:00 Sejm wysłucha sprawozdania Komisji do rządowego projektu ustawy o ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej UE-Ukraina. Głosowanie w piątek.
-- JEST PROJEKT USTAWY PIS O SKRÓCENIU KADENCJI SAMORZĄDÓW: “Klub PiS złożył w Sejmie projekt ustawy, która miałaby skrócić kadencję sejmików województw wybranych w listopadowych wyborach samorządowych - poinformował we wtorek PAP szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Jak zaznaczył, liczy na to, że projekt będzie rozpatrzony na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu Sejmu.”
http://www.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=infopakiet&dz=kraj&idNewsComp=&filename=&idnews=189478&data=&status=biezace&_CheckSum=85287763
-- MAREK MIGALSKI O STRATEGII PIS: “Delegitymizacja na każdym poziomie i w każdym momencie – oto, o co gra lider PiS na ostatniej prostej. Zrozumiał szybciej, niż inni, że wyniki samorządowej elekcji potwierdzają jedynie to, że za rok nie będzie miał władzy, że dynamika wzrostu jest za mała, że wciąż nie może stłuc nad sobą szklanego sufitu. Dlatego w dzień po 16 listopada zaczął ostry atak na wywrócenie całego systemu. Tylko w wyniku jakiegoś naprawdę nadzwyczajnego kryzysu, pół-rewolucji na ulicach, masowych „kryteriów ulicznych”, może on liczyć na to, że sięgnie po władzę". https://300polityka.pl/blog/2014/11/25/analiza-migalskiego-kaczynski-do-wladzy-tylko-przez-majdan/
-- O “ZDZIWIENIACH” DOTYCZĄCYCH WYBORÓW PISZE NA BLOGU KONRAD PIASECKI: “Co mnie w tych wyborach zdziwiło? I zaniepokoiło? Chyba najbardziej rozziew między wynikami sondażu IPSOS, a rezultatami oficjalnymi. Rozziew, który dotyczył dwóch z czterech największych partii, bo dwie pozostałe - jakimś dziwnym trafem zostały bardzo precyzyjnie, procentowo, zdiagnozowane. I nie sposób znaleźć klucza, który racjonalnie wytłumaczyłby, dlaczego błąd dotyczył akurat PiS-u i PSL”.
-- KONKLUZJA PIASECKIEGO: “Boję się (mając zarazem, - jako obywatel - na to nadzieję), że i tym razem poważny, bardzo poważny zarzut fałszerstwa jest wyłącznie hasłem bojowym, taki bitewnym zawołaniem, z którego nic, poza kreowaniem się na wielkiego krzywdzonego przez system III RP, nie wyniknie.”
http://rmf24.pl/tylko-w-rmf24/konrad-piasecki/blogi/news-co-mnie-dziwi,nId,1563923
-- RADNY PO DO SEJMIKU MAŁOPOLSKIEGO WYWOŁAŁ BURZĘ, WBREW PARTII POPARŁ KANDYDATA PIS NA PREZYDENTA KRAKOWA - czytamy na gazeta.pl: “Stanisław Kracik, który zdobył mandat radnego sejmiku z ramienia Platformy Obywatelskiej, dołączył do Honorowego Komitetu Poparcia Marka Lasoty. To zaskakująca informacja, po tym jak PO oficjalnie w drugiej turze wyborów prezydenckich poparła Jacka Majchrowskiego. Senator PO Janusz Sepioł skomentował, że decyzję Kracika tłumaczy chyba jedynie jego praca w szpitalu psychiatrycznym” http://wiadomosci.gazeta.pl/Samorzad2014/1,140990,17022860,Wybory_2014__Kracik_poparl_Lasote_i_wywolal_burze.html
-- MAREK BELKA PO AFERZE TAŚMOWEJ TRACI WPŁYW NA RPP - pisze Bloomberg: “Pięć miesięcy po ujawnieniu nagrań, w których prezes NBP Marek Belka wyrażał się obraźliwie o Radzie Polityki Pieniężnej, stracił możliwość wpływania na organ ustalający stopy procentowe (...). - To niebezpieczna sytuacja. Belka nie kontroluje lub nie wywiera poważnego wpływu na RPP. To oznacza, że jej decyzje są raczej wynikiem kapryśnych reakcji poszczególnych członków niż stanem gospodarki – mówi Michał Dybuła, ekonomista BNP Paribas.”
http://tvn24bis.pl/informacje,187/bloomberg-nagranie-z-obelgami-marka-belki-przekreslilo-jego-wplywy-w-rpp,492113.html
-- JAK W PAŹDZIERNKU PISALIŚMY NA 300: Nominacja nowej wiceprezes NBP wskazuje na to, że następnym szefem banku centralnego będzie Jerzy Pruski. (...) Tropem nominacji Trzecińskiej do NBP można dziś z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że to Jerzy Pruski poprzez prezydenta wywiera dziś największy wpływ na bank centralny. I to on będzie kandydatem prezydenta na szefa NBP, który zastąpi Belkę najpóźniej po wygaśnięciu jego kadencji na wiosnę 2016. O ile słabnąca pozycja Belki nie skłoni go do odejścia jeszcze przed końcem jego kadencji, tak, by następnego prezesa banku centralnego wybrał jeszcze obecny, zdominowany przez PO i PSL parlament. W takim wariancie, Belka miałby otwartą drogę powrotną do międzynarodowej instytucji finansowej. https://300polityka.pl/news/2014/10/24/nominacja-nowej-wiceprezes-nbp-wskazuje-na-to-ze-nastepnym-szefem-banku-centralnego-bedzie-jerzy-pruski/
*****
#Po Przecinku
-- JANUSZ PALIKOT O ŚLEDZTWIE WS. FINANSÓW TR: Ja sam chciałem, żeby to prokuratura wyjaśniła nasze finanse - żadne gremium partyjne nie byłoby wiarygodne (...). Jestem pewien, że tak jak w przypadku 40 postępowań prokuratorskich związanych ze mną czy partią w przeszłości również te zakończy się korzystnie dla mnie.
-- O DONIESIENIU WS. MOŻLIWOŚCI POPEŁNIENIA PRZESTĘPSTWA PRZEZ KACZYŃSKIEGO I MILLERA: Jarosław Kaczyński w swoich publicznych wypowiedziach wielokrotnie podważał wyniki wyborów, ich wiarygodność. I zapowiadał, żeby społecznym buntem obalić ten system, PKW. Podobnie zachował się Leszek Miller. Oni podżegali, robili to podstępnym działaniem. To są byli premierzy, sprawa jest poważna.
-- O LESZKU MILLERZE: Miller jest człowiekiem skrajnie cynicznym. On w niedzielę wieczorem miał świadomość, że PiS wygrał wybory i że nawiąże z PiS kilka koalicji sejmikowych, co pozwoliłoby wejść Millerowi do gry w 2015 r. To był jego zamysł. Oczywiście doszły do tego motywy wewnętrzne partii. W całej nagości pokazany jest tu cynizm, brak państwowego myślenia. Miller się pomylił, bo PiS nie ma władzy, choć wygrał minimalnie.
-- O SWOICH BŁĘDACH: Jest zmęczenie władzą, ale to akurat problem PO. Mój problem polega na tym, że postanowiłem stworzyć coś, co wykraczałoby poza Ruch Palikota: czyli koalicję Twój Ruch-Europa Plus. To był błąd. Czeka mnie teraz 10 miesięcy heroicznej pracy, jak w 2011 r. Wrócę do gry. I składam przysięgę - tu i teraz - że nie wrócę do Platformy. Tu w programie Hanny Lis składam tę przysięgę. Politycy mówią, że nigdy nie mówi się nigdy. A ja mówię nigdy w tej sprawie.
#FpF - ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI
-- ALEKSANDER KWAŚNIEWSKI: Obiecałem, że z tą bieżącą polityką kończę. Ten etap mam już za sobą. Dobrą okazją, żeby to zadeklarować, były moje 60 urodziny, które obchodziłem niedawno.
-- O MILLERZE: Miller znalazł się w dość niewygodnej pozycji, np. przez wypowiedź Kaczyńskiego o tym, że każdy bagnet jest dobry. To nie jest wygodna pozycja dla SLD. Sojusz przez to, że był wobec państwa polskiego tak lojalny, stracił na wyrazistości paradoksalnie. Dziś partia, która wykazywała się przez całą III RP instynktem propaństwowym, ryzykuje. W dłuższym wymiarze musimy bronić zasad demokratycznych, ale eliminując błędy.
-- O KACZYŃSKIM I PLANACH MARSZU PIS: Obawiam się, że to przeniesie punkt ciężkości dyskusji o tym, co zmienić, naprawić, na konfrontację uliczną. Obawiam się, że to próba generalna przed wyborami parlamentarnymi, gdzie też mogą się pojawić jakieś niedoróbki. Wyniku wyborów nie można rozstrzygać na ulicy. Państwo z błędami jest lepsze niż państwo niedemokratyczne. Według ich tylko IV RP jest państwem demokratycznym, według mnie - odwrotnie. Polska jest państwem demokratycznym, ale z niedoskonałymi elementami tej demokracji.
-- O KRYZYSIE WYBORCZYM: Po tym kryzysie wyborczym mamy dwie możliwości: rozmawianie, szukanie decyzji, które mogą być podjęte po to by było lepiej, i drugą możliwością jest składanie protestów wyborczych do sądów. Rozumiem niezadowolenie różnych środowisk, niezadowolenie społeczne. Po 25 latach wybory w Polsce powinny przebiegać w sposób spokojny.
-- O EW. SFAŁSZOWANIU WYBORÓW: Nie napinajmy mięśni, nie używajmy tego typu słów. Nie jest możliwe sfałszowanie wyborów. Nie ma na to atmosfery przyzwolenia, nie ma też sił, które są w stanie to zrobić. Zepsuły się maszyny, niewiele ludzi w ogóle wie, jak działa ten system informatyczny. Nikt się tym za bardzo nie interesował. Przecież wiemy, jak działa telefon komórkowy, ale niewielu wie, co jest tam w środku. Tę atmosferę niejasności trzeba oczyścić. Tutaj potrzebni są też socjologowie. To jest pewna niekonsekwencja struktur państwowych, które jest błędem. Ale tu nie było kataklizmu, był problem podczas procesu liczenia głosów.
-- O WYNIKU PSL: W tej strukturze głosowania można powiedzieć, że polska wieś jest największym beneficjentem zmian w Polsce w ostatnich 10 latach. Powstał wspaniały wehikuł, który daje rozwój biedniejszym regionom. Na tym też korzysta PSL. Ale radzę im nie wpadać w stan euforii, bo może być to proces nietrwały.
-- O PROGNOZACH DOT. WYBORÓW PARLAMENTARNYCH 2015: PiS ma wszelkie szanse, żeby myśleć o zwycięstwie. PO też może mieć nadzieję, żeby wyborów nie przegrać. Jeśli PSL nie wpadnie w euforie, też ma szansę na bardzo dobry wynik. Przestrzegam też tych, którzy twierdzą, że PiS ma trwałą niezdolność koalicyjną. Gdyby Kaczyński poprzestał na zarządzaniu partią, gdyby nie chciał rządzić, jak się czasem mówi, to wyborcy by to wychwycili i poparcie dla PiS by malało. Kaczyński nie chce przejść do historii jako ten, kto rządzi zakonem PiS i więcej mu się nie udało.
-- O SLD: Koncepcja SLD polegająca na eliminowaniu różnych organizacji lewicowych zaszkodziło Sojuszowi, lewicy, kanibalizm polityczny tutaj nie działa (...). Jeśli przywództwo Millera mogłoby być kwestionowane, to raczej działoby się to wyłącznie kuluarowo.
-- O PALIKOCIE: Żałuję jego potencjału. On z ludźmi się nie rozstaje, on z ludźmi się rozwodzi. Nie ma dla niego rozejścia, jest rozwód. Ja z nim miałem inną sytuację, nie byliśmy w tak bliskim związku. Partia to jest jego dzieło, jego dziecko, ma do niej osobisty stosunek. On ma poważny problem, który musi omówić ze swoimi kolegami z partii, ja nie chcę mu doradzać.
-- O ANDRZEJU DUDZIE: Na pewno nie jest to kaliber Jarosława Kaczyńskiego. Z drugiej strony świetnie rozumiem decyzję JK, on dwóch kampanii nie byłby po prostu w stanie przejść. To jest fizycznie nie do wytrzymania. Na Andrzeja Dudę trzeba patrzeć w kategoriach takiego przygotowania lidera w przyszłości. On podejmując roli kandydata musi uzyskać pełne wsparcie partyjne. On będzie liderem nie tylko krakowskim, ale ogólnopolskim. Elektorat PiS jest zdyscyplinowany, to nie będzie wynik rozczarowujący, to będzie wynik przyzwoity.
-- O NIEDAWNEJ PLOTCE, JAKOBY KWAŚNIEWSKI MIAŁ ZOSTAĆ WICEPREMIEREM W UKRAIŃSKIM RZĄDZIE: Potraktowałem to jako żart urodzinowy.
#Dziś wieczorem
-- MARIUSZ BŁASZCZAK: Prezydent Komorowski poprzez pismo szefa swojej kancelarii, powiedział, że nie ma żadnego zagrożenia. Klub PiS zaskarżył do TK ordynację wyborczą, potem trzy razy proponowaliśmy zmianę ordynacji wyborczej, żeby udoskonalić system.
-- ELŻBIETA RADZISZEWSKA: Mi się to podoba, co Pan mówi. W kampanii schowaliście Macierewicza, mieliście być łagodni, a teraz zmuszacie wyborców, żeby puknęli się w głowę i zorientowali się, że zostali oszukani. Nie macie żadnej zdolności koalicyjnej. Dziś PiS może liczyć tylko na to, że będzie miało większość. A teraz dochodzi jeszcze kryterium uliczne rozstrzygania wyborów!
-- BŁASZCZAK: Nie chcecie dyskutować o naprawie sytaucji. Pani premier atakuje, a nie chce rozmawiać (...). A prezydent bronił PKW atakujących tych, którzy opowiadają się za uczciwymi wyborami. A jak chcecie drodzy państwo spowodować, żeby wybory z 16 listopada były uczciwe? Wybory fałszowali ci, którzy dopuszczali się nadużyć, nie żaden system, tylko ludzie! Pokazuję państwu, że mamy do czynienia korporację sędziowską, która mówi, że nic się nie stało, która sama siebie broni. Wynik wyborów z 16 listopada nie odzwierciedla preferencji obywateli.
-- RADZISZEWSKA: Mówicie, że wybory są sfałszowane, a z drugiej strony nawołujecie, żeby ludzie szli głosować w II turze na waszych kandydatów. To jest rozdwojenie jaźni. Kto fałszował wybory, panie pośle? Zielone ludki przyjeżdżały i fałszowały?
-- BŁASZCZAK: Gdyby nie nacisk społeczny, to wiecie, w ilu sejmikach wygrałoby PSL? W dziesięciu! Władza się cofa tylko, gdy widzi ten nacisk społeczny. A sądy nie ulegną naciskowi prezydenta ani pani premier Kopacz [Błaszczak przypomina casus sędziego Milewskiego, jak mówi szef klubu PiS - “sędziego na telefon premiera”].
*****
FAKTY TVN
-- MĘSKA ROZMOWA KOMOROWSKIEGO I MILLERA. Jakub Sobeniowski na pytanie czy PBK przekona Millera, “że z PiSem mu nie po drodze”: Miller na lewicy często musi odpowiadać o zbliżenie z PiS.
-- RYSZARD KALISZ: Nie wiem, co mu się stało, że się spotkał z Kaczyńskim i zaczął destabilizować uklad konstytucyjny w Polsce.
-- SOBIENIOWSKI: Jarosław Kaczyński w kampaniach wyborczych zmięlczał język na temat SLD. Czy już powstał PiSo-lew?
-- JANUSZ PALIKOT: Przez lata oskarżał Kaczyńskiego o spowodowanie śmierci Barbar Blidy.
-- SOBIENIOWSKI: Czarzasty chciałby być następcą Millera.
-- JERZY URBAN O CZARZASTYM: To tłusty miś po 50-tce, taka lewica byłaby śmieszna.
-- SONDAŻ TVN: 35% za powtórką wyborów.
-- PIECHOCIŃSKI W ROLI NR 1.
-- KRZYSZTOF SKÓRZYŃSKI: Elektorat wiejski tym razem silniej poparł PSL, niż PiS. Jeżeli sąd nie uzna protestów, to PSL będzie mogło uznać świętokrzyskie swoim bastionem.
-- KOSINIAK-KAMYSZ: Systematyczna praca popłaca.
*****
WIADOMOŚCI TVP
-- KAMIL DZIUBKA: To ostatni moment, kiedy partie mogą jeszcze cokolwiek zdziałać przed II turą wyborów samorządowych. Korespondencyjne starcie Ewy Kopacz i Jarosława Kaczyńskiego trwa. Szefowa rządu wzięła dziś udział w podpisaniu kontraktu terytorialnego dla Mazowsza i Warszawy.
-- KOPACZ: To ludzie, mieszkańcy tych miast, muszą odczuć wymierne korzyści. Jestem przekonana, że tak wrażliwy gospodarz jak Hania Gronkiewicz wie dokładnie, jak to zrobić.
-- KACZYŃSKI W ELBLĄGU: Trzeba wybrać Jerzego Wilka. Dla przyszłości Elbląga!
-- DZIUBKA: Teraz Wilk walczy z kandydatem popieranym przez PO, PSL i SLD, ale na poziomie centralnym sojusz z Sojuszem zawarło właśnie PiS.
-- KACZYŃSKI: Na wojnie każdy bagnet dobry. Jeśli zgodzimy się na fałszowanie wyborów teraz, to kolejne też będą fałszowane, to nie mamy demokracji w Polsce.
-- MILLER: Podważono wiarygodność tych wyborów. Przejrzystość wyborów to serce demokracji, dziś serce to zostało przekute.
-- PREZYDENT O CZŁONKACH PKW: To nie są specjaliści od zarządzania.
-- MARIUSZ BŁASZCZAK: Korporacja sędziowska kompromituje siebie, ale też państwo polskie.
-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI: Niedługo dojdzie do tego, że członków PKW będziemy wybierać w audiotele.
*****
WYDARZENIA POLSATU
-- MARIUSZ BŁASZCZAK: Zasadą w demokracji jest to, że ludzie dokonują wyborów, a nie głosowują, a wygrywa ktoś inny.
-- Dariusz Ociepa: 31 marca koniec to koniec kadencji sejmików w projekcie PiS.
-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI: Róbmy wybory co kwartał, aż wygra w nich PiS.
-- DR RYSZARD PIOTROWSKI O PROJEKCIE PIS: Są wątpliwości natury konstytucyjnej.
-- KACZYŃSKI O SLD: Rosyjska zasada: każdy bagnet jest dobry.
-- PBK O POMYŚLE SKRÓCENIA KADENCJI SEJMIKÓW: Traktuję to jako PR-owsko-polityczny pomysł, a nie szukanie realnego rozwiązania.
-- EWA KOPACZ DO DZIENNIKARZY: Będę jutro w Sejmie, podreperuję głos i będę do Waszej dyspozycji.
Nienawiść do Tuska jest dla prezydenta ważniejsza od Wojska Polskiego
- Sikorski
Gorący temat
Nie ma czasu do stracenia
- Czarnek wzywa do realizacji planu NBP ws. 185 mld
live
My się nie zgodzimy na bezprawie
- Szefernaker pytany o sędziów TK
live
Głos rozsądku nie jest słyszalny przez premiera
- Szefernaker o słowach Kosiniaka-Kamysza
Gorący temat
Decyzja przeciwko bezpieczeństwu Polski. Interes partyjny zwyciężył nad odpowiedzialnością
- Kosiniak-Kamysz o wecie Nawrockiego
Gorący temat
Będzie uchwała rządu
- Szłapka o planie B ws. SAFE
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.