Relacja Live

22.11.2014

13:31

Kaczyński konsekwentnie wspiera kluczowych dla PiS kandydatów w II turze. Dziś m.in. Kraków i Nowy Sącz

Kraków, Tarnów, Nowy Sącz, a wcześniej Radom i Zamość. Kaczyński przed II turą systematycznie pojawia się w miejscach, które dla partii są absolutnie kluczowe w tych wyborach. Układ władzy w sejmikach, który już teraz zaczyna się kształtować sprawia, że dla partii jeszcze większe  znaczenie będzie mieć wynik kilku polityków za 8 dni. W sytuacji, w której partia będzie rządzić tylko na Podkarpaciu, wyniki Lasoty, a przede wszystkim Kosztowniaka i Nowaka (prezydent Nowego Sącza) będą mieć duże znaczenie w ogólnym powyborczym bilansie.

Osiągnięcie dobrych rezultatów w tych miastach nie będzie możliwe bez mobilizacji bazy PiS. W warunkach kryzysu powyborczego i powszechnego przekonania, że "coś z tymi wyborami jest nie tak", deklaracja PiS i SLD o konieczności powtórzenia wyborów nieco komplikuje sytuację.

Na konferencji prasowej w Krakowie lider PiS próbował wykorzystać całą sytuację do mobilizacji. Mówił m.in.: "Mamy w Polsce nadzwyczajną sytuację – mamy kolejne przejawy rozkładu państwa, który postępuje w różnych dziedzinach, a teraz w tych dniach został pokazany w sposób szczególnie jaskrawy. Rozpad PKW to właśnie dowód na to, że państwo jest w bardzo, bardzo złym stanie. Potrzeba zmiany jest oczywista, a zmianę władzy trzeba rozpoczynać od dołu".

Kaczyński wspomniał też, że miastu potrzebna jest nowa energia. "Kraków jest miastem, które jest ogromnie ważne dla Polski, ale także dlatego, że posiada zasoby intelektualne. Ale to jednocześnie miasto rządzące przez ekipę znużoną, która nie dba o interesy obywateli, o infrastrukturę, która zgadza się, by w Krakowie było wiele zaniedbanych dzielnic. Potrzebny jest człowiek energiczny, człowiek z pomysłem, który wie, co zrobić. Takim człowiekiem jest Marek Lasota. W Krakowie PiS - co było zaskoczeniem - wygrał wybory do Rady Miasta, chociaż rządzić będzie zapewne koalicja PO z radnymi Jacka Majchrowskiego.

Lider PiS ma jeszcze dziś spotkania w Tarnowie i Nowym Sączu. W Tarnowie PiS ma 13 mandatów w liczącej 25 osób radzie miasta (+4 mandaty). W poprzedniej kadencji miastem w Radzie rządziła PO. W wyborach na prezydenta, wicemarszałek województwa Roman Ciepiela (PO) wygrał w I turze z kandydatem PiS, radnym Kazimierzem Koprowskim. Ciepiela miał 38%, a Koprowski 31%. 

O 18.00 rozpocznie się lokalna konwencja PiS w Nowym Sączu z udziałem Kaczyńskiego. Tu PiS ma jednak zaskakująco trudną sytuację. Rządzący miastem Ryszard Nowak zdobył zaledwie 37% (w 2010 roku wygrał w I turze osiągając 60%).  Ludomir Handzel, kandydat Koalicji Nowosądeckiej miał 31%. Utrata Nowego Sącza byłaby dla PiS bardzo bolesnym ciosem, które łatwo byłoby PO wykorzystać na poziomie ogólnokrajowym. 

fot. PiS


16:45

Przed debatą Sasin-HGW. 5 rzeczy, na które warto zwrócić uwagę

To pierwsze i najważniejsze ogólnokrajowe starcie telewizyjne tej kampanii. Starcie, które może zmienić ogólnokrajową dynamikę kryzysu związanego z wyborami. Debata będzie transmitowana przez TVP Info, Polsat News i TVN24, co niemal na pewno sprawi, że będzie mieć relatywnie wysoką oglądalność. W dużej mierze może przekształcić się w “zastępczą” dyskusje PO-PiS dotyczącą spraw wykraczających daleko poza Warszawę. Oto pięć kluczowych rzeczy, na które warto zwrócić uwagę w jej trakcie. Start o 17:30.

PKW - jak mocno zaatakuje Sasin? To nie jest ogólnopolska debata, ale odbywa się w bardzo szczególnym momencie: cały czas nie znamy oficjalnych wyników wyborów, chociaż nieoficjalne obliczenia wskazują na minimalną przewagę PiS w liczbie zdobytych głosów i PO w mandatach do sejmików. SLD i PiS wzywają do ich powtórzenia ze względu na liczne nieprawidłowości. Informacje o nich napływały także z Warszawy. Członkowie PKW podali się do dymisji w nocy z piątku na sobotę. Nawet niektórzy politycy PSL zastanawiają się, jak to możliwe, że ich partia osiągnęła tak dobry wynik. A Hanna Gronkiewicz-Waltz jest wiceprzewodniczącą PO. Dla PiS - w tym wypadku Sasina - debata jest unikalną okazją do ataku.

Kamienica - jak dobrze przygotowane są obie strony?  Sprawa najbardziej chyba newralgiczna dla urzędującej prezydent w kończącej się kampanii prezydenckiej. Mimo iż kwestia reprywatyzacji budynku należącego do rodziny Hanny Gronkiewicz-Waltz pojawiała się już w przeszłości, tej jesieni wybrzmiała chyba najmocniej - przede wszystkim dlatego, iż stała się sprawą roztrząsaną nie tylko na poziomie lokalnym, ale i ogólnopolskim. Pod kierunkiem Hanny Gronkiewicz-Waltz bowiem padły oskarżenia artykułowane ze strony zarówno jej rywali o fotel włodarza stolicy, jak i samych partyjnych liderów - na czele z Jarosławem Kaczyńskim. Temat kamienicy wskoczył na polityczną agendę za sprawą publikacji tygodnika “wSieci”. Został szybko podchwycony przez oponentów prezydent. Pytanie, czy - i na ile - Jacek Sasin będzie chciał tym tematem “zagrać” w debacie oraz jak do tego przygotowana jest sama prezydent. Dotąd jej tłumaczenia brzmiały dość wiarygodnie, na ostatnim odcinki kampanii wydaje się wręcz, iż temat przycichł. Sasin może być niechętny jego przypominaniu, ponieważ w temat kamienicy zaangażowany był także - za czasów sprawowania prezydentury w Warszawie - Lech Kaczyński. A Sasin przywołuje prezydenta Kaczyńskiego w trakcie swojej kampanii.

Czy Sasin ma dobre wytłumaczenie meldunku? Równie newralgiczną kwestią dla polityka PiS, co temat kamienicy dla Hanny Gronkiewicz-Waltz, przez większość kampanii była sprawa meldunku Jacka Sasina. Temat na wokandę wrzucił Przemysław Wipler, o czym zresztą pisaliśmy na 300polityka. Kandydatowi partii Kaczyńskiego przypominano później tę niewygodną sprawę wielokrotnie, przy każdej niemal okazji. Im częściej Sasin pojawiał się w mediach - a w ostatnich tygodniach pojawiał się bardzo często - tym głośniej ów temat podnoszono. Najgłośniej wybrzmiał on w programie Konrada Piaseckiego - gdy prowadzący audycję zapytał o tę kwestię polityka PiS, ten tłumaczył się wyjątkowo niezgrabnie: Sasin stwierdził, iż nie płaci podatków w Warszawie, ponieważ miasto go do tego w żaden sposób nie zachęciło. Konkurenci uznali tę wypowiedź za kompromitującą. Obrażeni mogli poczuć się sami mieszkańcy miasta. Sasin mieszka w podwarszawskiej miejscowości Ząbki i tam też płaci podatki. Sprawa być może przeszłaby bez większego echa, gdyby nie fakt, iż jednym z głównych przekazów Sasina w kampanii był ten dotyczący podatków właśnie - polityk PiS lansował program, który wymusiłby na warszawiakach większą skłonność do lokowania części swoich dochodów w stolicy. Ale Sasin - przez sprawę meldunku - w tych nawoływaniach stał się w końcu niewiarygodny. Kandydat PiS był przez kontrkandydatów wyśmiewany za tę sprawę, ale - o dziwo - najłagodniej potraktowała go urzędująca prezydent.

Marsz Niepodległości - co dalej? Tuż przed pierwszą turą wyborów lokalnych przez ulice Warszawy przeszedł Marsz Niepodległości. Na ostatnim odcinku kampanii to ta kwestia była najbardziej palącą, gdy idzie o sprawy ściśle związane ze stolicą. Kandydaci pytani o tę sprawę - głównie o to, czy należałoby zakazać Marszu w latach kolejnych - musieli zająć jasne stanowisko. Prezydent potępiła rzecz jasna zamieszki, samo zgromadzenie mocno krytykując, ale przyznawała jednocześnie, iż imprezy organizowanej przez narodowców zakazać nie może. Podobne stanowisko zajmie zapewne Jacek Sasin, choć w jego ręku może pojawić się oręż w postaci krytyki postawy policji na zgromadzeniu. Środowiska prawicowe zgodnie podkreślają, że gdyby nie agresywna wobec uczestników marszu postawa policji, do burd by nie doszło. Prezydent natomiast konsekwentnie broni w tej sprawie mundurowych.

Reprywatyzacja - która ze stron wypadnie bardziej wiarygodne? Trudno o szybką i łatwą odpowiedź na kwestię reprywatyzacji, która stała się jedym z tematów tej kampanii m.in. dzięki aktywistom z Miasto Jest Nasze. Przygotowana przez nich mapa Warszawy stała się symbolem całego problemu, i tego, że nie został rozwiązany. To na prezydent - jako reprezentantce partii rządzącej - można łatwiej wskazać jako osobę, która przez lata nie zrobiła nic, by ten problem rozwiązać. To kwestia, którą najbardziej łączy się z tym, co można zrobić w Sejmie ze wszystkich spraw kampanijnych - łącząca wszystkie siły polityczna, co zresztą było widać w kampanii

fot. Szczebrzeszynski


20:03

Energia Sasina, rutyna HGW. 7 kluczowych momentów debaty

Jak na temperaturę sporu politycznego w Polsce, to była zaskakująco mało widowiskowa debata, chociaż energia Jacka Sasina i jego pomysły kontrastowały z urzędniczą rutyną prezydent. I to dlatego wielu komentatorów wskazuje na mniejszą lub większą przewagę kandydata PiS. Konkurent z partii opozycyjnej miał kilka ciekawych, ofensywnych pomysłów, jak ten o wiceprezydencie z ruchów miejskich. Hanna Gronkiewicz-Waltz uniknęła badzo poważnych wpadek, chociaż kwestia opłat za parkingi będzie jej wypominana do konca kampanii. Prezydent wielokrotnie też używała zwrotu “za rządów PiS”, co po dwóch kadencjach trudno uznać za dobrze przemyślany argument. Także otoczka spotkania - wyjście HGW korytarzami z budynku TVP, wyjazd limuzyną, deklaracja o zatrzymanych dziennikarzach - mocno działają na jej niekorzyść.

Niewiele było w tej debacie emocji, więcej liczb i zapowiedzi dotyczących konkretnych rozwiązań, jakich wymaga dziś stolica. Nie było też odniesień do bieżącej, krajowej polityki i sporu o wynik wyborów. Można przypuszczać, że ostatecznie dzisiejsze starcie nie będzie miało większego wpływu na wynik II tury, ale jego całościowy odbiór mocno pogłębił wizerunek oderwania HGW od problemów “zwykłych” ludzi.

Oto 7 najważniejszych momentów tego spotkania.

Sasin w pierwszych minutach atakuje HGW za brak kontaktu z ludźmi. Jacek Sasin już na samym początku debaty zwrócił uwagę, że Hanna Gronkiewicz-Waltz weszła do budynku TVP tylnymi drzwiami, unikając kontaktu z ludźmi stojącymi przy wejściu. “Chciałem mówić o swoim programie i o tym, co trzeba zrobić po 8 latach rządów PO. Zmieniłem jednak zdanie - przed budynkiem czekały dziesiątki osób, chciałem je zaprosić do udziału w debacie. Zwracam się do pani bezpośrednio: nie da się rządzić tak szczególnym miastem, nie rozmawiając z ludźmi” - mówił Sasin w pierwszych minutach debaty.

Sasin oferuje wiceprezydenturę ruchom miejskim. To była kluczowa deklaracja polityczna tej debaty, uznanie znaczenia aktywistów np. ze stowarzyszenia Miasto jest Nasze w warszawskiej polityce. Sasin przyznał później, że nie konsultował swojej oferty z aktywistami, ale uznaje, że chcą wziąć odpowiedzialność za miasto. To bardzo mocno kontrastowało z rutynową odpowiedzią prezydent o budżecie obywatelskim.

Spór o koszty miesięcznego parkowania. To zdecydowanie najbardziej intensywnie komentowany na Twitterze moment debaty. Sasin nie wiedział ile kosztuje parkowanie, prezydent Warszawy odpowiedziała, że taki abonament kosztuje 30-40 zł. To wywołało zdziwienie o tyle, że to koszt w strefie płatnego parkowania, a abonament na parkingu to minimum 600 złotych.

Hanna Gronkiewicz-Waltz wielokrotnie wspomina PiS. Co najmniej trzy razy prezydent wspominała o rządach PiS w stolicy, m.in. w sprawie metra. To brzmiało bardzo słabo, biorąc pod uwagę, że prezydent rządzi już 2. kadencję. Także apel do Sasina o zmianę ustawy o parkingach brzmiał w kontekście układu sił w parlamencie bardzo mało przekonująco.

HGW dziękuje wszystkim mieszkańcom, cytuje “Barometr Warszawski”. “Sukces Warszawy jest sukcesem jej mieszkańców. Współtworzymy razem to miasto” - mówiła na koniec debaty prezydent Warszawy, która podziękowała także tym, którzy przyjechali i przyjeżdzają do stolicy, pracują i ją współtworzą. Nie użyła słowa “słoiki” ale tak to właśnie zabrzmiało. Prezydent zacytowała też wcześniej badania “Barometru Warszawskiego”, pokazujące 70% zadowolenia z tego, jak się żyje w mieście. To też było celne.

HGW o głosowaniu Sasina ws. 600 mln złotych dla miasta. Jednym z najlepszych chwil prezydent było wypomnienie Jackowi Sasinowi głosowania w sprawie ustawy przyznającej 600 mln złotych z budżetu na pomoc w rozwiązaniu kwestii roszczeń. Jak powiedziała: “Pana szef Jarosław Kaczyński i 24 posłów PiS głosowało za, a Pan myśląc ciepło o Warszawie głosował przeciw”. To było pokazanie, że prezydent była bardzo dobrze przygotowana do debaty.

Śmieci i korki - problemy nurtujące warszawiaków. Jacek Sasin na samym początku debaty zręcznie wykorzystał protest zgromadzonych przed TVP mieszkańców Radiowa na warszawskich Bielanach - temat śmieci i problemów z polityką śmieciową wrócił także i później. Hanna Gronkiewicz-Waltz broniła się pokazując, że udało się jej rozwiązać problem z Białołęką. Przywoływanie zamieszania związanego z nieudanym wprowadzeniem ustawy śmieciowej i zakorkowanego miasta sprawiały jednak wrażenie odhaczania kolejnych punktów z listy problemów męczących warszawiaków.


20:40

OBRAZ DNIA: Czekanie na Dolny Śląsk, Prezes TK o Millerze: Trzeba umieć zejść ze sceny, Piotrowski kandydatem na prezydenta?

-- 300POLITYKA: ENERGIA SASINA, RUTYNA HGW. 7 KLUCZOWYCH MOMENTÓW DEBATY: “Jak na temperaturę sporu politycznego w Polsce, to była zaskakująco mało widowiskowa debata, chociaż energia Jacka Sasina i jego pomysły kontrastowały z urzędniczą rutyną prezydent. I to dlatego wielu komentatorów wskazuje na mniejszą lub większą przewagę kandydata PiS. Konkurent z partii opozycyjnej miał kilka ciekawych, ofensywnych pomysłów, jak ten o wiceprezydencie z ruchów miejskich. Hanna Gronkiewicz-Waltz uniknęła bardzo poważnych wpadek, chociaż kwestia opłat za parkingi będzie jej wypominana do końca kampanii. Prezydent wielokrotnie też używała zwrotu ‘za rządów PiS’, co po dwóch kadencjach trudno uznać za dobrze przemyślany argument. Także otoczka spotkania - wyjście HGW korytarzami z budynku TVP, wyjazd limuzyną, deklaracja o zatrzymanych dziennikarzach - mocno działają na jej niekorzyść”. https://300polityka.pl/news/2014/11/22/energia-sasina-rutyna-hgw-7-kluczowych-momentow-debaty/

-- JUTRO O 12:00 w Forcie Sokolnickiego w Warszawie konwencja wyborcza Hanny Gronkiewicz-Waltz z udziałem Ewy Kopacz.

-- JUTRO O 10:30 konferencja Jarosława Kaczyńskiego w Katowicach, 14:00 we Wrocławiu, 18:00 w Tomaszowie Mazowieckim.

-- ZA TYDZIEŃ W KRAKOWIE MEDIATORY - Studenckie Nagrody Dziennikarskie.

-- NEWSWEEK: FAWORYT OJCA RYDZYKA ROZWAŻA START W WYBORACH PREZYDENCKICH: “Na prawicy od kilku tygodni krąży scenariusz, w myśl którego Piotrowski, jeden z najbliższych współpracowników o. Tadeusza Rydzyka, miałby wystartować z poparciem Radia Maryja i Ruchu Narodowego. - Mamy z nim dobre relacje i chętnie byśmy go wsparli, bo mamy problem z własnym kandydatem w tych wyborach. Jego start pomógłby nam się jeszcze bardziej zbliżyć się do Radia - twierdzi nasz rozmówca związany z Ruchem.Piotrowski, którego pytam o ten scenariusz, wcale nie mówi ‘nie’. - Sprawa mojego ewentualnego startu nie jest jeszcze rozstrzygnięta - twierdzi. - Wiem o społecznych inicjatywach, które życzyłyby sobie mojego kandydowania. Nawet niektórzy działacze PiS pisali w tej sprawie listy do prezesa”. http://polska.newsweek.pl/faworyt-o-rydzyka-rozwaza-start-w-wyborach-prezydenckich-newsweek-pl,artykuly,352257,1.html

-- JAROSŁAW KACZYŃSKI KONSEKWENTNIE WSPIERA KLUCZOWYCH DLA PIS KANDYDATÓW W II TURZE - piszemy na 300polityce: “Kraków, Tarnów, Nowy Sącz, a wcześniej Radom i Zamość. Kaczyński przed II turą systematycznie pojawia się w miejscach, które dla partii są absolutnie kluczowe w tych wyborach. Układ władzy w sejmikach, który już teraz zaczyna się kształtować sprawia, że dla partii jeszcze większe znaczenie będzie mieć wynik kilku polityków za 8 dni. W sytuacji, w której partia będzie rządzić tylko na Podkarpaciu, wyniki Lasoty, a przede wszystkim Kosztowniaka i Nowaka (prezydent Nowego Sącza) będą mieć duże znaczenie w ogólnym powyborczym bilansie”. https://300polityka.pl/news/2014/11/22/kaczynski-konsekwentnie-wspiera-kluczowych-dla-pis-kandydatow-w-ii-turze-dzis-m-in-krakow-i-nowy-sacz/

-- JAROSŁAW GOWIN NA TWITTERZE DO WOJCIECHA SZACKIEGO: “Raczy Pan żartować. IPSOS podał wyniki prawdziwe. A PKW... Takie, jakie miały być”.

-- IPSOS: ANKIETERZY BYLI WYPRASZALI Z LOKALI: “ - Zdecydowanie częściej niż w poprzednich wyborach nasi ankieterzy byli wypraszani z lokali wyborczych - powiedział Andrzej Olszewski, ekspert instytutu Ipsos, który prowadził badania po wyjściu z lokali wyborczych. Jak mówił, były to odgórne decyzje PKW. Wynik badania prawdopodobnie będzie się różnił od ostatecznych wyników wyborów do sejmików wojewódzkich”. http://tvp.info/17757314/ankieterzy-byli-wypraszani-z-lokali-co-utrudnialo-przeprowadzanie-badania

*****

#FPF:

-- O DEBACIE HGW-SASIN:

-- JAROSŁAW SELLIN: Pytania dziennikarzy były tak dobrane, żeby dać szansę obu kandydatom. Pewne zmęczenie po stronie Hanny Gronkiewicz-Waltz, dynamika po stronie Jacka Sasina. Zaskakująca deklaracja Jacka Sasina o tym, że chce mieć na wiceprezydenta kogoś z ruchów miejskich.

-- TADEUSZ IWIŃSKI: Debata była dość przewidywalna. Pani prezydent koncentrowała się na zaletach swoich dwóch kadencji, Jacek Sasin atakował. Dobrze, że ta debata była transmitowana, ponieważ w prawdziwych demokracjach to standard, a dotąd obserwowaliśmy uchylanie się kandydatów od tego typu debat, kandydatów różnego szczebla.

-- MICHAŁ BONI: Ta debata pokazała nieodpowiedzialność Jacka Sasina. Nie można mówić, że będzie komunikacja miejska za darmo, a ubytki z budżetu miasta zostaną zapełnione z podatków. Nie można mówić, że natychmiast zbuduje się parkingi podziemne, bo wiemy, że wszystkie tego typu inwestycje trzeba robić po kolei (...) Wybór będzie dobry dla Warszawy. Nie obiecanki-cacanki, tylko konkretne pokazywanie, co było zrobione i co będzie zrobione.

-- SELLIN: Obiecanki-cacanki to były w tej książeczce HGW z 2006 roku.

-- BONI: Nie wiem czy Sasin jako członek PiS będzie w stanie rozmawiać z ruchami miejskimi. Tu są przede wszystkim różnice ideowe, oni mają inne spojrzenie na życie, niż Prawo i Sprawiedliwość.

-- IWIŃSKI O PiS: Jarosław Kaczyński nie szanuje demokracji pod wieloma względami. My się musimy różnić pięknie, jak mawiał Norwid, z naszymi oponentami, ale nie ma mowy o żadnym sojuszu!

-- O WYNIKU SLD: Nie jesteśmy z niego zadowoleni. Ale w opublikowanym ostatnio sondażu wyprzedzamy PSL.

-- O SYSTEMIE PKW: Obok Hindusów Polacy są najlepszymi komputerowcami na świecie!

-- SELLIN O WYBORACH: Jest cały zestaw zarzutów dotyczących przeprowadzenia tych wyborów. Nierzetelność, wprowadzenie ludzi w błąd, skrzywienie poparcia politycznego Polaków.

-- BONI: Zawiodło PKW jako organizator zbierania informacji. Jesteśmy tydzień po wyborach, nie wiemy, jakie są wyniki z wielu miejsc. Z tego trzeba wyciągnąć wnioski. Musi być dobra, techniczna kuratela, dzięki której wprowadzi się tam dobre rozwiązania.

-- SELLIN DO BONIEGO: Jaką wy Polskę po 7 latach zostawiliście?!

-- IWIŃSKI: Nie ma żadnych powodów, żeby uważać, iż te wybory zostały sfałszowane. Problem jest w książeczce. Na pierwszej stronie powinien być wykaz wszystkich komitetów wyborczych i instrukcja, a nie partia (...) Wczoraj byłem z czołowymi parlemantarzystami z 47 państw, i oni się bardzo dziwili, że nie mamy po tygodniu policzonych głosów! Jak my mamy teraz prowadzić międzynarodowe szkolenia, doradzać w tej kwestii Ukraińcom?! Okazało się, że nasza demokracja kuleje.

-- KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA NA KONIEC: Mamy w państwie ogromny zamęt.

-- PREZES TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO ANDRZEJ RZEPLIŃSKI O WYBORACH: Nie mamy kryzysu. Mamy problem anarchizowania państwa przez polityków, którzy poczuli krew. To jest zupełnie nieodpowiedzialne. Polityk, który mówi, że trzeba powtórzyć wybory i wezwać OBWE, nie wie, co mówi. Trzeba umieć zejść ze sceny. Ten moment nie został wykorzystany [o Leszku Millerze].

-- O NIEWAŻNYCH GŁOSACH: To dla socjologów wyjaśnienie - bo ludzie albo nie wiedzą, albo nie rozumieją, jak głosować. Przecież nikt nie stał z pistoletem przy wyborcy i mówił mu, gdzie postawił krzyżyk. To były autonomiczne decyzje każdego wyborcy.

-- O POSTULACIE OPOZYCJI WS. POWTÓRZENIA WYBORÓW: Sejm nie ma prawa uchwalić takiej ustawy. Konstytucyjnie nie ma takiej możliwości.

-- KOLENDA-ZALESKA cytuje tweet Gowina: To sugestia sfałszowania wyborów.

-- WIKTOR OSIATYŃSKI O SYSTEMIE INFORMATYCZNYM PKW: Trzeba pomyśleć o przetargach publicznych, nie należy kupować najtańszych rzeczy.

-- O KSIĄŻECZCE: Powinno być jak wół napisane na pierwszej stronie: Prosimy wybrać jeden krzyżyk na jednej kartce. Demokracja jest też dla analfabetów, trzeba się dostosowywać do tych najsłabszych nie najlepszych, do prostych ludzi. Trzeba ich traktować z szacunkiem (...) To nie było zafałszowanie, to wina sędziów, to jest strasznie pyszałkowaty zawód, pełen pychy i arogancji. Sędziowie przyjęli, że mają władzą ponad krytyką. A politycy korzystają z błędów PKW, to jest oburzające. Te wezwania, żeby unieważnić wybory, żeby rozwiązać samorządowy, żeby załatwić to ustawą… To są projekty anarchiczne. Mi jest strasznie szkoda, że te święto demokracji na szczeblu lokalnym, że myśmy to tak zabagnili.

*****

FAKTY TVN

-- MAGDA ŁUCYAN: 6 dni od wyborów, a my ciągle nie znamy oficjalnych, całkowitych wyników wyborów. Do tej pory najwięcej mandatów zdobyła PO, która zwyciężyła w 7 województwach.

-- JULIA PITERA: To sukces i efekt premier Kopacz. Jestem o tym święcie przekonana. Wszystkie sondaże pokazywały, że ona odbiła zaufanie społeczne.

-- MARCIN MASTALEREK: Chciałbym wyraźnie podkreślić - my domagamy się powtórzenia tych wyborów bez względu na to, czy wygrywamy, czy przegramy.

-- JAROSŁAW KALINOWSKI: W środowiskach wiejskich, małomiasteczkowych, tam, gdzie społeczeństwo zna swoich kandydatów do rad gmint i powiatów, frekwencja przekraczała często 60 proc.

-- ŁUCYAN: PSL w tych wyborach osiągnęło niespodziewany i ogromny sukces.

-- MARIUSZ BŁASZCZAK: Szczególnie niewiarygodne są wyniki PSL-u. Poparcie miałoby wzrosnąć przez te kilka miesięcy od wyborów europejskich o 600 proc.? O 1000 proc.?

-- ŁUCYAN: Sondaż Ipsos dawał PiS-owi 4 pkt. proc. przewagi nad PO i wskazywał na remis w zdobytych województwach. Przyczyną tej rozbieżności może być, według sondażowni, liczba nieważnych głosów.

-- ARLETA ZALEWSKA: Nigdy wcześniej wyborcy tak długo nie czekali na wynik wyborów. Zamiast wyników po 6 dniach są dymisje sędziów.

-- GRZEGORZ SCHETYNA: To, co stało się w PKW, to przykład nieudolności i braku wyobraźni. Te wybory zostały przeprowadzone w sposób uczciwy.

-- KRZYSZTOF GAWKOWSKI: Żenada i kompromitacja PKW.

-- JAROSŁAW KACZYŃSKI: To, co się dzieje wokół obliczania wyborów, rozpad PKW, to dowód na to, że nasze państwo jest w stanie bardzo, bardzo złym.

-- ZALEWSKA: PiS i SLD żądają powtórzenia głosowania, choć nie ma takiej prawnej możliwości.

-- KACZYŃSKI: Te same listy, ci sami kandydaci, tylko głosujemy jeszcze raz.

-- BRONISŁAW KOMOROWSKI: Nie dajmy się zwariować. To się da policzyć.

-- JAROSŁAW GOWIN: Gdybym powiedział, że sposób potraktowania tych dziennikarzy to standard białoruski, to obraziłbym prezydenta Łukaszenkę.

-- BARBARA NOWACKA: Granda. Po prostu nie da się inaczej określić tego, jak zatrzymywanie dziennikarza.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- PAWEŁ KUKIZ NA CZOŁÓWCE: To skandal.

-- GRZEGORZ SCHETYNA NA CZOŁÓWCE: Nie słyszałem o fałszerstwie nad urną wyborczą.

-- Pierwszy kadr materiału Kamila Dziubki: Jacek Sasin wchodzi do budynku telewizji.

-- PO wygrała w 7 województwach, PiS w 6, PSL w 2. Nie ma wyników z Dolnego Śląska.

-- KALINOWSKI: Mieliśmy naprawdę dobrych kandydatów, a po drugie była wysoka frekwencja na wsi, w małych miasteczkach, tam, gdzie ludzie znają swoich kandydatów.

-- DZIUBKA: PO mogłaby rządzić samodzielnie w pomorskim, PSL - świętokrzyskim, PiS na Podkarpaciu.

-- JAROSŁAW KACZYŃSKI W KRAKOWIE O NIEWIARYGODNYCH WYNIKACH WYBORÓW.

-- KACZYŃSKI: Wzywam wszystkich do uczestnictwa w II turze.

-- SCHETYNA: Można mówić o metodzie, o złym tempie liczenia, ale nie słyszałem o fałszerstwie.

-- KRZYSZTOF GAWKOWSKI: Czuję taka opinie społeczną od setek ludzi, że coś jest nie tak.

-- ROBERT WINNICKI O PKW w materiale o protestach po wyborach: Skompromitowana klika.

-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: To trochę poprawia wizerunek PKW.

-- MARIUSZ BŁASZCZAK: PKW to za mało.

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- ONI POWINNI ODEJŚĆ JUŻ WCZEŚNIEJ - wypowiedź Mariusza Błaszczaka na czołówce o rezygnacji członków PKW.

-- BARBARA NOWACKA: Powinni byli wiedzieć, na jak poważne problemy mogą narazić państwo polskie.

-- BEATA LUBECKA: Z wzięciem odpowiedzialności też było ciężko.

-- MARIUSZ BŁASZCZAK: Dziś mamy 6 dzień po wyborach i nie mamy wyników. Na Słowacji wyniki wyborów samorządowych ogłoszono po 4 godzinach. Gdzie my żyjemy?

-- LUBECKA: Ogłoszenie wyników zależy od zatwierdzenia protokołów z 5 województw.

-- BŁASZCZAK: Ludzie głosują, a i tak wygra PO-PSL. Szczególnie niewiarygodne są wyniki PSL-u. Poparcie miałoby wzrosnąć o 600 proc.?

-- JAROSŁAW KACZYŃSKI: Potrzebne jest nowe głosowanie, albo jakieś inne rozwiązanie. W żadnym demokratycznym kraju nie można zgodzić się na coś takiego, co się w Polsce wydarzyło.

-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: Nie mogę wyobrazić sobie sieci tysięcy komisji w Polsce, które nagle się umawiają, że coś będziesz fałszował. To absurd, intelektualnie to się nie broni.

-- Fragmenty debaty HGW-Sasin.

-- BEATA LUBECKA: Gorąco było przed budynkiem TVP [w którym odbyła się debata].


23:24

PO wygrywa w mandatach. Dane procentowe: PiS 26,85%, PO 26,36%. PSL tylko 22 mandaty mniej niż PO

PKW po 6 dniach podała w końcu oficjalne wyniki wyborów samorządowych. Platforma na poziomie sejmików wojewódzkich wprowadzi najwięcej radnych (179), o 8 więcej niż PiS. Te dane pokazują co prawda, że wybory wygrała Platforma, ale tylko jeśli chodzi o mandaty. PiS wygrał w skali kraju w %, informacja została podana dopiero po ponad godzinie konferencji. Oto wyniki: PSL 23,68% PiS 26,85%, PO 26,36% SLD 8,78%

Jak powiedział na początku konferencji sędzia Jaworski: “Nie przygotowaliśmy tych danych, bo jest ich ogrom". Odesłał także do strony internetowej PKW. Wyniki - jak stwierdził sędzia Czaplicki - miały być dostępne już jutro, co miało być uniezależnione od publikacji obwieszczeń poszczególnych wojewódzkich komisji wyborczych. Udało się jedna podać je w trakcie konferencji.

Początkowo zaskoczony był nawet szef stabu PO. Robert Tyszkiewicz na Twitterze napisał: “Teraz to mnie PKW zaskoczyło... Procentowo nie mają wyników???”.

Potwierdziły się bardzo dobre notowania PSL-u. Ludowcy będą mieć 157 radnych - nieznacznie mniej, niż PO i PiS. SLD - które najmocniej mówiło o konieczności powtórzenia wyborów - ma 28 mandatów. Komitety lokalne zdobyły odpowiednio: RAŚ 4 głosy, mniejszość niemiecka 7 głosów, komitet Krzystka 1 mandat, Lepsze Lubuskie 2 mandaty i Bezpartyjni Samorządowcy (tzw. separatyści na Dolnym Śląsku) - 4 mandaty.

Było 9,76 proc. głosów nieważnych na wszystkich poziomach głosowania. W sejmikach - najbardziej newralgicznych pod względem politycznym - 17,93 proc. głosów nieważnych. Najwiecej nieważnych: woj. wielkopolskie - 22,77 proc., lubuskie  - 20,54 proc., warmińsko mazurskie - 19,56 proc.

AKTUALIZACJA: W trakcie konferencji sędzia Jaworski podał jednak wyniki danych procentowych w skali kraju do sejmików:  PSL 23.68% PiS 26,85%, PO 26,36% SLD 8,78%

AKTUALIZACJA 2: Jak się okazało już po zakończeniu konferencji, sędzia Jaworski odczytując w jej trakcie dane o mandatach podał błędną ich liczbę w woj. śląskim. PSL na Śląsku zdobył nie 7 mandatów - jak to ogłoszono w trakcie konferencji - ale tylko 5. PiS zdobyło nie 14 mandatów, a 16. To oznacza, że ostatecznie PSL zdobyło 157 mandatów, a nie 159, PiS natomiast 171, a nie - jak pierwotnie oznajmiła PKW - 169

Fot. TVN24