Nienawiść do Tuska jest dla prezydenta ważniejsza od Wojska Polskiego
- Sikorski
Gorący temat
21.11.2014
00:05
Jak się dowiaduje 300polityka, w piątek ma dojść do kolejnego spotkania kierownictwa koalicji. We wieczornym spotkaniu mają wziąć udział premier Ewa Kopacz, prawdopodobnie z nowym sekretarzem generalnym PO - Andrzejem Biernatem oraz zastępujący prezesa PSL, minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.
Ze źródeł w kierownictwie PO słyszymy, że premier zażądała od szefów regionów zgłoszenia po 3 kandydatów na marszałków, tam gdzie PO dostała w wyborach do sejmików więcej głosów niż PSL. Według jednego ze źródeł, szefowa PO ma sama decydować którego kandydata przedstawić koalicjantowi. Według innego, ma przedstawić trzech kandydatów koalicjantowi. Ludowcy zaprzeczają, twierdząc, że na spotkaniu koalicji padło stwierdzenie szefowej PO, że ona sama będzie wybierać kandydata z trójki.
Interpretacje tego są różne. Pierwsza mówi, że Ewa Kopacz ma samodzielnie podejmować decyzje, którego ze trzech kandydatów zgłoszonych przez zarządy regionów rekomendować koalicjantowi. Inni rozmówcy wskazują, że to symptom wzmacniania się pozycji Andrzeja Biernata i jego spółdzielni, by spośród kandydatów zgłoszonych przez regiony wspierać tych, którzy związani są z ludźmi Andrzeja Biernata i Ireneusza Rasia, blokując w ten sposób część popularnych, urzędujących marszałków.
Jak dowiaduje się 300polityka, na piątek zaplanowana jest seria, zwołanych nagle, przed spotkaniem koalicji, posiedzeń zarządów regionów PO.
fot. Flickr PO
09:19
-- PREMIER EWA KOPACZ W RADIU ZET O OKUPACJI PKW: To, co się wydarzyło, jest skandalem wywołanym m.in. nieodpowiedzialnym zachowaniem niektórych polityków. Nie ma wątpliwości, że PKW nie poradziła sobie z liczeniem głosów, ale ta sprawa wywołała nagłe ożywienie polityczne. PKW nie przypadkiem ma swoją autonomię. Głosowali za tym ci politycy, którzy dziś tak protestują.
-- O POSTULATACH JK: Chciałabym, żeby politycy zachowywali się odpowiedzialnie. Mam pewną niedyspozycję zdrowotną, ale przyszłam tu po to, żeby Polaków uspokoić: Polacy są w Polsce bezpieczni. PiS nie jest w stanie zagrozić ugruntowanej demokracji w naszym kraju.
-- KOPACZ: Politycy nie zdali wyborczego egzaminu. Nie wiedząc, jakie są wyniki wyborów, jakie są wyniki kontroli NIK, nie mając tych opinii, politycy próbują powiedzieć jedno: że chcą wrócić do czasów, kiedy Polacy chodzili do wyborów, a partie mówiły im później, kto wygrał.
-- PEK O WYBORACH: Wykluczam, że mają być powtórne wybory [samorządowe]. Tego rodzaju herezje głoszą ci, którzy nie znają polskiego prawa. Chciałabym, żeby wszyscy zachowali spokój, żeby mieć czas na spokojne przeanalizowanie tego, co się wydarzyło. Politycy powinni dziś powiedzieć: przyjdzie czas na rozliczenie. Nie można wykorzystując polskie prawo budować swoją pozycję polityczną. Polacy tracą zaufanie do polityków. Najważniejsze jest prawo i przyzwoitość.
-- O PiS i SLD: Tworzą poplątaną koalicję po to tylko, by odnieść swój sukces polityczny. To jest paranoja, problemem wewnętrznym są frustracje partii, która wygrywa wybory arytmetycznie, ale nie potrafi rządzić. Jeżeli nie można stworzyć koalicji, jeśli partia ta [PiS] nie jest w stanie rządzić w sejmikach, to wszystko podważa. Podważanie demokracji, którą budowaliśmy od 25 lat, jest niebezpieczne. Chcą zdestabilizować sytuację, którą mamy w tej chwili.
-- O SLD: Wszedł w poplątaną koalicję z PiS. Zawsze szanowałam tego człowieka [Leszka Millera]. Ale oni tworzą koalicję na rzecz kwestionowania wyborów, zanim te wybory się skończyły. Szkoda życia na mówienie o bzdurach. Szkoda życia na straszenie Polaków.
-- O ZAMIESZKACH W PKW: Słowa polityków sprowokowały takie zachowania. Odpowiedzialni za te słowa są liderzy partii. Nie wystarczy się tylko od tego odciąć. Ale ci ludzie się tam nie wdarli do PKW, bo wówczas byliby zapewne zatrzymani. Oni zostali tam zaproszeni, ale nie chcieli opuścić lokalu.
-- O PREZYDENCIE: Zachował się jak odpowiedzialna głowa państwa. Nie naruszył autonomii PKW, powiedział: “poczekajmy na rozwiązanie tej sytuacji, na zakończenie wyborów”. Prezydent zna prawo i wie, że ci, którzy mówią o powtórzeniu wyborów, robią to cynicznie. On stoi na straży demokracji.
-- O SŁOWACH MINISTRA SIENKIEWICZA: To państwo funkcjonuje i gwarantuje. Póki PO jest partią rządzącą, to nie ma takiej koalicji opozycyjnej, która by naruszyła podstawy prawne tego państwa. Ono funkcjonuje. Ta silna demokracja jest w tym państwie i podważanie jej, to jest to przekroczenie uprawnień przez polityków.
-- O WYNIKACH WYBORÓW: To jest wskazówka dla nas. Dziś mówię: “weźmy się do roboty”. Dla PO to jest sygnał do tego, żeby pracować dużo częściej, niż przed tymi wyborami. Nadal będę zmierzać do tego, żeby siadać do wspólnego stołu i rozmawiać.
-- O PKW: Ma nawet więcej pieniędzy, niż potrzebuje. Pieniądze w roku wyborczym były zapisane dla PKW. Jedyne, po co PKW się zgłaszała, to pieniądze na dodatki i nagrody, to była jedyna potrzeba Państwowa Komisja Wyborcza. Nie mówmy więc o tym, że tu pieniądze decydują, bo decydują odpowiedzialność i wyobraźnia.
-- JACEK ŻAKOWSKI W TOK FM: Jest z nami Leszek Miller, lider PiSolewu.
-- LESZEK MILLER: Jestem liderem Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
-- MILLER O ZAJŚCIACH W PKW: Dziwię się, że policja tak późno interweniowała. Nie ma akceptacji dla tego rodzaju ekscesów. Można powiedzieć złośliwie, że takie mamy zabezpieczenie siedziby PKW, jak zabezpieczenie serwerów Komisji.
-- MILLER O SPOTKANIU Z JK: Nie byłem na konferencji z Jarosławem Kaczyńskim. Chodziło mi dokładnie o to samo, jak w przypadku, kiedy szedłem na spotkanie z panią premier Kopacz. W czasie kampanii pani premier zwróciła się do liderów różnych sił politycznych, by porozmawiać o budżetach samorządów i w ogóle o samorządach. Obawiałem się, że to wyborcza zagrywka, ale poszedłem. Tak jak poszedłem na spotkanie z JK.
-- JACEK ŻAKOWSKI: Dla pana nie ma znaczenia, czy się podpala czy się gasi? Czy zaprasza strażak czy piroman?
-- MILLER: Nie, proszę pana, za każdym razem jak będzie możliwość, żeby zrobić coś pożytecznego dla obywateli, to SLD zawsze będzie tam, gdzie będzie miała miejsce dyskusja pożyteczna dla państwa.
-- ŻAKOWSKI: Ale Pan się przyłączył do prawicowej kampanii dyskryminowania państwa polskiego! Dotąd pan tak nie uważał.
-- MILLER: I nadal nie uważam, III RP uważam za wielkie osiągnięcie. Ale nie mogę ze spokojem patrzeć na sytuacje, kiedy ośmiesza się czy dezawuuje państwo polskie (...). Jeżeli spotykam się z panią premier, to nie znaczy, że tworzę jakąś koalicję z PO. To samo z PiS.
-- ŻAKOWSKI. Z PiS pan tworzy w tym przypadku, to jest czytelne. Za bardzo pana szanuję, żeby sądzić, że pan tego nie rozumie. Siadł pan do stołu z facetami, którzy od lat dezawuują to państwo!
-- MILLER: Wiem, że to pana i pana kolegów ulubiona teza, ale nie robię z nikim koalicji (...). Nadal uważam koncepcję IV Rzeczpospolitej za groźną i za wielkie nieszczęście, za coś okropnego i strasznego.
-- MILLER O KRYTYCE POD JEGO ADRESEM ZE STRONY JANINY PARADOWSKIEJ: Żadne zaklęcia i codzienna ofiarna praca pani Paradowskiej na rzecz Platformy i rządu nie zmienią faktu, że mamy do czynienia z rzeczą więcej niż skandaliczną.
-- ŻAKOWSKI: Pan obraził moją koleżankę w tej chwili.
-- MILLER NA ZAKOŃCZENIE: Teza pana ministra Sienkiewicza, że polskie państwo istnieje tylko teoretycznie, sprawdzi się.
-- GRZEGORZ SCHETYNA W TOK FM WS. AFERY Z PKW: To nie jest wina klasy politycznej, polskiej polityki, tylko efekt pewnej decyzji, którą podjęliśmy, żeby za wybory, ich uczciwość, były odpowiedzialne osoby niezależne. To była decyzja słuszna.
-- SCHETYNA O “KSIĄŻECZCE”: Powrót do książeczki nastąpił po to, żeby ułatwić głosowanie osobom niepełnosprawnym, niewidomym. Lepsze byłoby głosowanie przez pełnomocnika.
-- ŻAKOWSKI: A może ludzie nie są wcale takimi idiotami, może trzeba im po prostu lepiej wytłumaczyć, czym jest ta “książeczka”.
-- SCHETYNA: Było trzy lata do wyborów, można było wszystko przygotować. A ja jako marszałek Sejmu nie miałem żadnych apeli, nie było żadnych aktywności ze strony ludzi, którzy pracują w PKW, nikt się do mnie nie zwracał. Jedyne o co prosili pracownicy PKW w ostatnich latach to prośba o premie za 2014 rok.PKW ma bardzo wysoką samoocenę, chce trzymać się z dala od polityki, ale efekt tego, co zrobiła, jest po prostu żałosny (...). Nie uważam, że jest systemowe fałszerstwo, że te wybory są sfałszowane, ale są błędy.
-- ŻAKOWSKI: Miller wydawał się być pewnym wicepremierem w rządzie w 2015 r. Coś się zmieniło?
-- SCHETYNA: Nie chcę panu Millerowi doradzać, ale takie narady z PiS są dla lewicy druzgocące. Byłem zdumiony, gdy na to patrzyłem.
-- ANDRZEJ DUDA W JNJ TVN24: Uważam, że w bałaganie który powstał, rzetelnie przeliczenie głosów jest niezbędne. Nie mam wątpliwości, że wynik tych wyborów jest zafałszowany. Jeśli jakaś partia dostaje zwykle kilka, kilkanaście procent głosów, a nagle ma ich czterdzieści, to coś jest nie tak
-- DUDA O SKRÓCENIU KADENCJI SAMORZĄDÓW: Nie ma przepisu konstytucji, który by wprost blokował tego typu działanie. Niewiarygodne wybory oznaczają brak legitymacji, upadek demokracji. Ja uważam, że te wybory powinny być powtórzone.
-- DUDA O MILLERZE: Ludzie, którzy maja poważne podejście do polityki, gotowi są spotkać ponad wszelkimi podziałami.
-- DUDA O STARCIE PRZECIWKO KOMOROWSKIEMU: Kandydatów na prezydenta oceniają Polacy, mam nadzieje ze wybory będą przeprowadzone rzetelnie i uczciwie. Ja mam swoją wizję prezydentury, inną niż ta Komorowskiego.
-- PAWEŁ ZALEWSKI W POLITYCE O KAWIE TVP1: Tych punktów badania IPSOS było za mało, być może się myli. Exit poll nie jest PKW, może popełnić błąd. Rzeczywiście jest tak, że duża liczba głosów nieważnych wymaga zbadania.
-- ADAM BIELAN W POLITYCE O KAWIE TVP1: Wyniki są zafałszowane w oczywisty sposób, jeśli 20% nie ma swojej reprezentacji. Nie wierzę w sytuację, w której wyborcy akurat jednej partii – Polskiego Stronnictwa Ludowego są ponadprzeciętnie inteligentni, tzn. głosujący na inne partie nie potrafią się połapać w tej ordynacji. Mamy do czynienia z wynikami zafałszowanymi. Istnieje korelacja - już to wykazywano w 2010 na Mazowszu - między dużą liczbą głosów nieważnych o wysokimi wynikami PSL. Już od 2010 wiemy, że mamy [z tym] problem.
-- ZALEWSKI: Ja sam mam dużo wątpliwości, jeśli chodzi o głosy nieważne. Dla mnie pytaniem jest czy rzeczywiście ten odsetek, który podają media, to były głosy zamierzone czy niezamierzone, czy wpłynęły na wynik wyborów. Kłopot polega na tym, że są procedury, które zanim zostały wykorzystane, zostały zdezawuowane przez PiS. PiS chce anarchizować państwo, zastępując procedury inicjatywą polityczną. Zaufajmy procedurom.
-- BIELAN: Nie wyobrażam sobie innej kolejności [niż podanej przez IPSOS].
-- WŁADYSŁAW KOSINIAK-KAMYSZ W RADIU PLUS O WYSOKIM WYNIKU PSL: To nie jest nagła miłość do PSL, to jest sumienna praca w samorządzie. Mamy coraz większe wyniki, nic z tym dziwnego, widać w tym naszą systematyczną pracę i zaangażowanie naszych kandydatów w kampanię samorządową. Spodziewaliśmy się trzeciego miejsca i wszystko wskazuje na to, że je osiągniemy. PSL władza nie zużywa. Polacy docenili to, że nie uczestniczymy w waśniach i sporach.
fot. https://twitter.com/RadioZET_NEWS
11:26
Prezydent Komorowski przesunął na późniejszy termin wyjazd do Japonii i planuje spotkanie z prezesem TK, byłymi prezesami TK a później z szefem PKW - poinformowała dziś Kancelaria Prezydenta. Tymczasem pierwszą nową inicjatywą polityczną - po stronie opozycji - w piątek jest pomysł SLD, ogłoszony na krótkiej konferencji prasowej w Sejmie. Jak powiedział Leszek Miller, ze względu na informacje NIK o nieprzygotowaniu PKW do wyborów w 2015 r, konieczne jest spotkanie z prezydentem przedstawicieli głównych sił politycznych, z udziałem prezesa NIK i przedstawiciela PKW.
To próba wzmocnienia nacisku na Bronisława Komorowskiego, który od środy - od wypowiedzi o "odmętach szaleństwa" - jest bardzo mocno krytykowany przez opozycję.
Miller powtórzył też główny przekaz partii dotyczący środowego spotkania z przedstawicielami PiS: "Spotkanie z Kaczyńskim nie oznacza żadnej koalicji z PiS. Oznacza tylko, że SLD będzie wszędzie tam, gdzie pojawia się ważny problem".
PKW około godziny 11:30 poinformowała o wznowieniu prac, które zostały przerwane w związku z wczorajszą kilkugodzinną okupacją budynku komisji. Tymczasem cały czas pojawiają się wyniki z kolejnych województw. Teraz znane są wyniki z pięciu z nich. W woj. kujawsko-pomorskim wygrała Platforma, która ma 14 mandatów. PSL może liczyć 10, PiS - 7 i SLD - 2. W opolskim także wygrała PO - ma 9 mandatów, PSL może liczyć na 8, Mniejszość Niemiecka na 7, a SLD na 1. W woj. małopolskim PiS ma 17 mandatów, PO 14 a PSL 8. W świętokrzyskim wygrywa PSL - ma tu 17 mandatów (może rządzić samodzielnie). PiS ma 8, PO 4, SLD 2. Także w woj. warmińsko-mazurskim wygrywa PSL, ma 14 mandatów. PO ma 9, PiS 6, a SLD 1.
[AKTUALIZACJA 11:30] Dodano informację o wznowieniu prac przez PKW.
fot. SLD
13:59
Nieoficjalnie:
PSL bliskie zwycięstwa w Wielkopolsce
PSL może zwyciężyć w wyborach do sejmiku wielkopolskiego. Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, różnica może wynosić 1-2 mandaty na korzyść ludowców. W analizie rozkładu mandatów, którą poznała 300polityka, PSL zdobywa od 12-13 mandatów (ok. 242,5 tys. głosów). Platforma może liczyć na 11-12 (240 tys), PiS na 9-10 mandatów. Wynik SLD to 4-5 mandatów (107 tys). Komitet Grobelnego może zdobyć 1 lub dwa mandaty (75 tys).
Wielkopolska to ostatnie województwo, z którego do tej pory nie było praktycznie żadnych danych. Kluczowe będą wyniki w powiecie ostrowskim. Mają być znane w ciągu najbliższych godzin.
W 2010 Platforma miała 17 mandatów, SLD 9, PSL 7, a PiS 6 mandatów.
Fot. http://www.umww.pl/sejmik
15:28
Politycy Sojuszu zdecydowali, że w sprawie wyborów samorządowych należy zagrać ofensywnie. Pójście drogą sprzeczną z oficjalnym przekazem prezydenta, rządu czy czołowych mediów – którzy od początku kryzysu związanego z liczeniem głosów nawoływali o spokój - było jednak krokiem ryzykownym. Dziś wydaje się, że broń użyta przez Millera może być bronią obosieczną. Spotkanie przewodniczącego SLD z Jarosławem Kaczyńskim, a także - pośrednio - okupowanie budynku PKW przez środowiska prawicowe, sprowadziło na Leszka Millera i jego formację falę krytyki z każdej niemal strony.
1) Krytyka ze strony obozu rządzącego
Przez ostatnie lata Leszek Miller jawił się jako naturalny koalicyjny partner Platformy Obywatelskiej po wyborach parlamentarnych w 2015 r. SLD – za czasów sprawowania władzy zarówno przez Donalda Tuska, jak i Ewę Kopacz – raczej podszczypywał rząd, punktował Platformę, ale nigdy nie pozwolił sobie na atak, który mógłby być uznany jako spalenie mostów prowadzących do potencjalnego sojuszu. Dziś Miller otwarcie domaga się powtórzenia wyborów, przypuszcza zdecydowany atak na PKW – instytucję identyfikowaną z obozem władzy – co stanowi pośredni atak na ekipę rządzącą, nawet jeśli nie jest on wyrażony wprost.
Platforma odpowiada ostro i zdecydowanie. Za niedopuszczalne uznaje spotkanie Millera z Jarosławem Kaczyńskim. Politycy PO starają się narzucić narrację o „egzotycznym sojuszu” obu panów. Grzegorz Schetyna mówił w czwartek o jednym powodzie, dla którego prezes PiS i szef SLD spotkali się przy wspólnym stole: „brak akceptacji dla prawa”. Politycy koalicji – m.in. wyważony zwykle w opiniach Władysław Kosiniak-Kamysz – powtarzają hasło o „frustracji” Millera z powodu wyborczej klęski. Inni czołowi gracze – na czele z Andrzejem Halickim – dezawuują znaczenie SLD twierdząc, iż Sojusz stał się „przystawką PiS”, a Miller ma budować z PiS nową IV RP.
Długo nie odnosząca się tak zdecydowanie jak w piątek do wydarzeń z bieżącego tygodnia premier Ewa Kopacz określiła spotkanie Miller-Kaczyński jako „poplątaną koalicję”. Szefowa rządu w wywiadzie dla Moniki Olejnik używała słów mocnych, takich jak „paranoja” i „frustracja”. Przekonywała o tym, iż „szkoda życia na straszenie Polaków”. Wszystkie te twierdzenie dotąd odnoszone były wyłącznie do PiS, dziś wpisuje się w ten radykalnie negatywny przekaz także SLD.
2) Krytyka ze strony Janusza Palikota
„Wszelkie wątpliwości czy nieprawidłowości związane z wyborami powinien zbadać i ocenić sąd, nie koalicja PiS-SLD” - napisał w piątek rano na Twitterze Janusz Palikot. Lider Twojego Ruchu nie został zaproszony na spotkanie organizowane przez PiS, w którym prawo do uczestnictwa mieli przedstawiciele wszystkich sił parlamentarnych – za wyjątkiem TR, które ugrupowanie Kaczyńskiego uznaje za formację „destrukcyjną”. Palikot próbuje wykorzystać fakt, iż na zaproszenie odpowiedział tylko Miller. Lider TR sam na pewnym etapie miał wątpliwości co do pracy PKW: w powyborczy poniedziałek na gorąco pytał na Twitterze, „kto teraz uwierzy w rzetelność tych wyników”. Jego przekaz koncentruje się zatem wyłącznie na „egzotycznym sojuszu”. „IV RP odradza się w nowej formule: PiS-SLD, które zastąpiło Samoobronę. A rolę LPR odgrywa KNP” - w tym tweecie mieści się cała narracja Palikota. Rzecznik TR Andrzej Rozenek dodawał z kolei, iż „koalicja Kaczyński-Miller wcale nie jest taka egzotyczna. Pokoleniowo pasują, a poza tym Kaczyński rządził już z Samoobroną”. A po wejściu środowisk prawicowych do budynku PKW w czwartek wieczorem, Janusz Palikot napisał: „Kaczyński z Millerem tak podgrzewali atmosferę, że bojówkarze wtargnęli do instytucji liczącej głosy! Obłęd!”. Lider TR narzuca przekaz o „przykrym końcu przystawki PiS”, co natychmiast wykorzystali obserwatorzy, pisząc, iż Palikot de facto mówił o sobie – to on bowiem oskarżany jest o wyzbycie się politycznej podmiotowości na rzecz wspierania rządu Kopacz. Dla wyborców lewicy jednak przekaz Palikota może być chwytliwy, i jeśli nawet nie uderza on zbyt mocno w Millera – z uwagi na to z jak niewielkich dział jest dokonywany – to wpisany w szerszy kontekst może być dotkliwy.
3) Krytyka ze strony głównych mediów i liderów opinii
Ramy krytyki poszerzają negatywne wobec Millera głosy czołowych publicystów w Polsce - zgodne z tym, co o „egzotycznym sojuszu” twierdzą zarówno politycy Platformy, jak i przywoływany wyżej Janusz Palikot. Zaczęło się od emocjonalnego wystąpienia Janiny Paradowskiej w radiu TOK FM: „Jak nisko upadł lider partii, która niedawno jeszcze mówiła o tym, że chce współrządzić Polską, że liczy na 20 proc. poparcia. Miller przegrał te wybory, i zamiast zachować się jak polityk z klasą, to produkuje teksty podważające demokrację. PiS kwestionuje działanie wszystkich instytucji demokratycznych w Polsce, ale były premier? To jest brak honoru, ciężki wstyd!” - mówiła na antenie dziennikarka. Dzień po jej tyradzie pod adresem Millera, publicystce odpowiedział sam szef SLD: „Żadne zaklęcia i codzienna ofiarna praca pani Paradowskiej na rzecz Platformy i rządu nie zmienią faktu, że mamy do czynienia z rzeczą więcej niż skandaliczną” - mówił lider Sojuszu, co od razu spotkało się z błyskawiczną repliką ze strony prowadzącego audycję Jacka Żakowskiego. Publicysta przedstawił Millera słowami: „Witamy lidera PiSolewu”. Później mówił do szefa SLD, iż ten „przyłączył się do prawicowej kampanii dyskryminowania polskiego państwa”, a także „siadł do stołu z facetami, którzy od lat dezawuują to państwo”. Dziennikarz sugerował też, iż Miller odpowiada za to, co stało się w nocy z czwartku na piątek w PKW.
W Millera uderza czwartkowa i piątkowa „Gazeta Wyborcza”, pisząc o „sojuszu PiS-SLD”. Monika Olejnik na łamach gazety pisze, iż „biedny szef SLD nie daje sobie rady ze swoją klęską”, dlatego „chwyta się Kaczyńskiego”. Agata Nowakowska specjalizująca się w tekstach dotyczących lewicy wprost twierdzi: to wygląda na samobójstwo SLD.
4) Krytyka ze strony ludzi SLD lub związanych z lewicą
O politycznym samobójstwie Sojuszu mówi także Włodzimierz Cimoszewicz, przed laty jeden z najważniejszych polityków SLD. W tym tygodniu senator często gościł w mediach, powtarzając twierdzenia o klęsce lewicy w wyborach lokalnych. Związany niegdyś z Sojuszem, a dziś doradzający prezydentowi prof. Tomasz Nałęcz, powtarza narrację PO o budowie Millera z Kaczyńskim nowej IV RP. Bronić Millera nie zamierzają nawet niektórzy prominentni politycy SLD, tacy jak Grzegorz Napieralski. Były kandydat tej partii w wyborach prezydenckich powtarza tezy o „mocnym ciosie”, jakim był wynik SLD w wyborach. Nie wydaje się akceptować nawoływań swojego pryncypała dotyczących powtórzenia wyborów. Na antenie TVP Info Napieralski stwierdził ostatnio, iż to nie jemu jest oceniać, czy Leszek Miller dobrze rządzi Sojuszem.
Spotkanie Kaczyński-Miller stało się najgłośniejszym politycznym wydarzeniem drugiej połowy tygodnia. To, czy sytuacja ta negatywnie przełoży się na poparcie SLD, zależy, jak do przekazu lansowanego w mediach odniosą się sami wyborcy Sojuszu i czy będzie to miało na nich jakikolwiek wpływ. Kluczowe będzie, czy Miller dobrze wyczuł nastroje społeczne, czy też rozminął się z nimi. Miller nie jest politykiem naiwnym – zna swój elektorat i wie, że gdyby spotkanie z Kaczyńskim i mocne uderzenie w wiarygodność państwowych instytucji miałoby mu radykalnie zaszkodzić, nigdy by się na podobny krok nie zdecydował. To czy jego gra va banque okaże się skuteczna, zależy tez od wyniku wyborów - którego cały czas nie znamy.
fot. tvn24
17:21
Prawo i Sprawiedliwość jako pierwsze ugrupowanie polityczne oficjalnie wyraża sprzeciw wobec zatrzymania dziennikarzy - Tomasza Gzella z PAP i Jana Pawlickiego z TV Republika - podczas wczorajszej interwencji policji w budynku PKW. To teraz, poza wynikami wyborów i spekulacjami w tej sprawie - jedna z kluczowych spraw dla komentatorów.
W oświadczeniu przesłanym mediom rzecznik PiS Marcin Mastalerek pisze: Ich zatrzymanie, pomimo iż wylegitymowali się i udowodnili, że są przedstawicielami prasy, jest niedopuszczalne i narusza przepisy dotyczące wolności prasy. Mamy nadzieję, że nie potwierdzą się informacje mediów mówiące o tym, że zatrzymani dziennikarze mają mieć postawione zarzuty. Traktowanie dziennikarzy relacjonujących protest jak przestępców i zatrzymywanie ich jest złamaniem prawa i nie ma nic wspólnego ze standardami demokratycznego państwa prawa.
Fot. PiS
20:27
Seria rezygnacji w PKW to najnowszy etap kryzysu wokół niedzielnych wyborów samorządowych. Do dymisji podał się Stefan Jaworski, zrezygnował też - z powodu chaosu po wyborach - Stanisław Zabłocki. Pojawiła się też informacja o rezygnacji Stanisława Kosmali. PKW zapowiedziała dziś podanie informacji o wynikach wyborów, ale ta deklaracja nie zostanie zrealizowana. Są już dostępne oficjalne i nieoficjalne informacje z większości województw. Ogólnie w sejmikach rysuje się scenariusz prognozowany przed i po wyborach: PiS w niektórych regionach zwycięża, ale koalicja utrzyma najpewniej władzę w skali całego kraju (poza Podkarpaciem), chociaż PO musi pogodzić się ze wzrostem wpływów PSL. To będzie kluczowy polityczny efekt tych wyborów - w sensie dominacji w województwach.
W Wielkopolsce wygrywa PSL, ale najwięcej mandatów ma PO. Jak pisze "Głos Wielkopolski": "Znamy nieoficjalne wyniki wyborów do sejmiku wojewódzkiego. Wynika z nich, że najwięcej mandatów, bo 13, zdobyła PO. PSL choć zdobył 834 głosów więcej, będzie miał jeden mandat mniej. Powodem takiego rozstrzygnięcia jest system liczenia głosów oparty o metodę d'Hondta". Koalicja utrzyma władzę, jak pisze "Głos Wielkopolski" marszałkiem pozostanie Leszek Woźniak. To nieoficjalne wyniki.
W woj. podlaskim wygrywa PiS - ma 12 mandatów. PSL ma 9, PO jest na 3. miejscu z 8 mandatami. SLD ma tylko 1 mandat. Ludowcy chcą utrzymania koalicji, ale także domagają się trzech miejsc w zarządzie województwa. Robert Tyszkiewicz tak komentował te żądania na antenie lokalnego radia: "PSL oczekuje, że wszędzie tam, gdzie ma wynik lepszy od Platformy, będzie mógł obsadzić funkcję marszałka. To jest pozycja do negocjacji. My uważamy, że to uzasadnione oczekiwanie, ale nie w każdych warunkach ono musi zostać zrealizowane".
W woj. lubelskim najwięcej mandatów ma PiS, chociaż to PSL zdobyło najwięcej głosów (32,43%). PiS ma 13 mandatów, PSL 12, Platforma ma 7 a SLD 1. To region szefa sztabu PSL Krzysztofa Hetmana. Marszałkiem pozostanie najpewniej Sławomir Sosnowski.
Regionem, gdzie PSL znacznie umocniło swoja pozycję, to woj. świętokrzyskie. W świętokrzyskim wygrywa PSL – ma tu 17 mandatów. PSL może tu rządzić samodzielnie, ale Adam Jarubas zadeklarował w wypowiedzi dla Wiadomości TVP, że PO będzie mieć jednego wicemarszałka województwa. PiS ma 8 mandatów, PO 4, SLD 2. Także w woj. warmińsko-mazurskim wygrywa PSL, ma 14 mandatów. PO ma 9, PiS 6, a SLD 1.
W woj. kujawsko-pomorskim wygrała Platforma, która ma 14 mandatów. PSL może liczyć 10, PiS – 7 i SLD – 2. W opolskim także wygrała PO – ma 9 mandatów, PSL może liczyć na 8, Mniejszość Niemiecka na 7, a SLD na 1. W woj. małopolskim PiS ma 17 mandatów, PO 14 a PSL 8. PSL jest tu teraz rozgrywającym. PiS nie będzie rządzić, w przeciwieństwie do Podkarpacia. To jedyne województwo, gdzie PiS będzie sprawować samodzielnie władzę. Także w łódzkim PiS wygrywa - 12 radnych PiS, po 10 radnych PO i PSL i jeden radny SLD, ale władze będzie sprawować koalicja. Identyczna sytuacja jest na Mazowszu. Tu PiS (nieoficjalnie) ma 19 mandatów, PO 16, PSL 15, a SLD 1.
W woj. pomorskim bez zaskoczeń. Wygrała PO, uzyskując 40,74 proc. głosów i 17 mandatów. PiS ma 23,04% (9 mandatów), a PSL zdobyło 17,43% (7 mandatów). Tu także utrzyma się koalicja. W zachodniopomorskim PO ma 12 mandatów, 6 mandatów przypadło PiS (19,29 proc); SLD zyskało 11,82 proc. poparcia i 4 mandaty. Jeden mandat zdobył komitet Piotra Krzystka. W woj. lubuskim nową frakcją w Sejmiku jest Lepsze Lubuskie Wadima Tyszkiewicza (2 mandaty). PO ma 10, PSL ma 8, PiS 5, SLD może liczyć na 2.
Platforma będzie potrzebować trzeciego koalicjanta w woj. śląskim. Sukces PO w strategicznym pod względem wyników wyborów parlamentarnych regionie to jedno z największych zaskoczeń tych wyborów. PiS wygrywał tu w exit poll IPSO, ale ostatecznie wygrywa Platforma - ma 17 mandatów, PiS zdobywa 16 mandatów, PSL - 5, Ruch Autonomii Śląska - 4, SLD - 3. Na Dolnym Śląsku (nieoficjalnie) PO ma 16 mandatów, PiS 9, PSL 5, SLD 2 a tzw. separatyści zdobyli 4 mandaty.
fot. PSL
21:02
-- RADOSŁAW SIKORSKI NA HARVARDZIE O POLSCE I UKRAINIE: “Marszałek Sejmu mówił m.in. o podobieństwach i różnicach historycznych losów oraz wyborów Polski i Ukrainy. Odnosząc się do sposobu wyjścia z obecnego kryzysu ukraińskiego, marszałek Sikorski opowiedział się za powrotem „do zasad, które George Marshall sformułował właśnie tutaj, na Harvardzie”. Przypomniał, że oba kraje - decyzją Stalina - nie mogły uczestniczyć w uruchomionym w 1947 r. przez amerykańskiego sekretarza stanu George’a Marshalla programie odbudowy gospodarczej Europy Zachodniej po II wojnie światowej. - Tutaj, na Harvardzie, składamy dzisiaj hołd pamięci i przywództwu George’a Marshalla - podkreślał”. http://sejm.gov.pl/sejm7.nsf/komunikat.xsp?documentId=355682EB45E60BCAC1257D9700009EF2
-- JÓZEF ZYCH W TVP INFO: Ewa Kopacz miała zapalenie płuc.
-- 300POLITYKA: WYBORY SAMORZĄDOWE OZNACZAJĄ KOREKTĘ UKŁADU SIŁ MIĘDZY PO A PSL W WOJEWÓDZTWACH - PODSUMOWANIE PIĄTKU. https://300polityka.pl/news/2014/11/21/krajobraz-w-sejmikach-korekta-ukladu-sil-miedzy-po-a-psl/
-- PREMIER OBAWIA SIĘ WZROSTU POZYCJI SCHETYNY - pisze na Newsweek.pl Michał Krzymowski: “Powołanie Biernata oznacza, że pani premier odchodzi od polityki wewnętrznej równowagi, której symbolem było powołanie do rządu przedstawicieli wszystkich frakcji, i zamierza oprzeć się na partyjnej spółdzielni. - Kopacz bała się wzrostu wpływów Schetyny, który lansował na funkcję sekretarza Roberta Tyszkiewicza, szefa kampanii samorządowej. To dlatego powołała Biernata w takim pośpiechu i zza węgła - twierdzi polityk PO zorientowany w partyjnej rozgrywce”.
-- NEWSWEEK DALEJ: “Inny z naszych rozmówców dodaje, że kluczowe dla przyszłości pani premier i tak będą wybory parlamentarne: - Gdyby Platforma je przegrała, ale PiS nie byłoby w stanie stworzyć rządu i znów powstałby rząd PO-PSL lub PO-PSL-SLD, to Kopacz się nie utrzyma. W takim wariancie na czele gabinetu najprawdopodobniej stanąłby Schetyna”. http://polska.newsweek.pl/premier-obawia-sie-wzrostu-pozycji-schetyny-newsweek-pl,artykuly,352222,1.html
-- MARIUSZ BŁASZCZAK PISZE DO PREZESA TVP WS. BADANIA EXIT POLL: “Wnoszę o udostępnienie wyników badania exit poll, przeprowadzonego w dniu 16 listopada 2014 roku z podaniem adresów obwodowych Komisji wyborczych, przed którymi przeprowadzone zostało wyżej wymienione badanie”. https://twitter.com/pis_org_pl/status/535858983949844480
-- 4 NAJWAŻNIEJSZE ELEMENTY POLITYCZNEJ POLARYZACJI WOKÓŁ SLD - pisze na 300polityce Michał Wróblewski: “Politycy Sojuszu zdecydowali, że w sprawie wyborów samorządowych należy zagrać ofensywnie. Pójście drogą sprzeczną z oficjalnym przekazem prezydenta, rządu czy czołowych mediów - którzy od początku kryzysu związanego z liczeniem głosów nawoływali o spokój - było jednak krokiem ryzykownym. Dziś wydaje się, że broń użyta przez Millera może być bronią obosieczną. Spotkanie przewodniczącego SLD z Jarosławem Kaczyńskim, a także - pośrednio - okupowanie budynku PKW przez środowiska prawicowe, sprowadziło na Leszka Millera i jego formację falę krytyki z każdej niemal strony”. https://300polityka.pl/news/2014/11/21/4-najwazniejsze-elementy-politycznej-polaryzacji-wokol-sld/
-- JUTRO O 17:30 debata Hanny Gronkiewicz-Waltz z Jackiem Sasinem - w gmachu Telewizji Polskiej przy Pl. Powstańców Warszawy.
-- 1 GRUDNIA W AULI STAREJ BIBLIOTEKI UW spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim: “Młodzi dla Polski zapraszają serdecznie na spotkanie pt. ‘Szkolnictwo wyższe i sytuacja ludzi młodych na rynku pracy’, którego gościem będzie Jarosław Kaczyński. Nasz gość zostanie poproszony o wygłoszenie 15-minutowej prelekcji na temat sytuacji szkolnictwa wyższego i osób młodych na rynku pracy, wraz ze wskazaniem propozycji rozwiązywania zdiagnozowanych problemów”. https://facebook.com/events/940392515989275/
-- RADIO ZET: KOLEJNI 2 POSŁOWIE ŹLE ROZLICZYLI DELEGACJE: “Pierwszy to bardzo znany poseł PiS i w stosunku do niego audytorzy praktycznie nie mają wątpliwości, że nadużywał sejmowych pieniędzy rozliczając delegacje.Druga osoba to mało znany poseł PO. On ma na sumieniu dużo mniej i w jego przypadku chodzi o wątpliwie rozliczane końcówki delegacji”. http://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Wiadomosci/Kolejni-2-poslowie-zle-rozliczyli-delegacje.-Jeden-jest-z-PiS-drugi-z-PO
*****
#DZIŚ WIECZOREM:
-- BRONISŁAW KOMOROWSKI: Prezydent nie może wpływać na PKW. Może jedynie przyjąć do wiadomości dymisję któregoś z jej członków. Członkowie komisji sami mogą wyciągać wnioski z katastrofy a propos liczenia głosów. I takie decyzje zapadają. Sędzia Czaplicki, szef KBW, złożył rezygnację na ręce przewdniczącego PKW. Dzisiaj pan Jaworski - szef PKW - złożył na moje ręce dymisję. Mamy do czynienia ze skandalem, jeśli chodzi o liczenie głosów. Ale takie poczucie odpowiedzialności polecałbym wszystkim, także politykom. Na sędziów nie trzeba naciskać, są ludźmi honorowymi.
-- O OPOZYCJI: Dziwię się, że lewica chce rozgrywać tę sytuację. Kwestie tę rozstrzygają sądy, nie politycy. To wielkie rozczarowanie. Jedni chcą przykryć porażkę wyborczą, drudzy - prowadzić kampanię wyborczą. PiS prowadzi w istocie kampanię antyprezydencką, skierowaną przeciwko mnie. Zbierają polityczny, nędzny kapitał kosztem demokracji polskiej. To ogromne rozczarowanie. A lewica często chwali się tym, że współtworzyła polską Konstytucję.
-- O POLITYKACH WZYWAJĄCYCH DO POWTÓRZENIA WYBORÓW: Te środowiska, które mówią o zasadniczej zmianie w trakcie wyborów, kiedy każdy wie, że w czasie przeprawy przez wzburzoną rzekę koni się nie zmienia, podpisały w 2010 r. Kodeks Wyborczy. Ten kodeks jest pełen poważnych mankamentów, które doprowadziły do dzisiejszej sytuacji. Trzeba mieć poczucie odpowiedzialności.
-- O PRZEWODNICZĄCYM PKW: Można by pomyśleć o wprowadzeniu kadencyjności, rotacyjności funkcji szefa PKW. Można wzmocnić też rolę i odpowiedzialność szefa PKW względem szefa Krajowego Biura Wyborczego.
-- O LICZENIU GŁOSÓW: Najtrudniej są liczone wybory samorządowe, najłatwiej - prezydenckie. Gdybym mógł zasugerować, to - gdy idzie o wybory prezydenckie - sugerowałbym liczenie głosów “na piechotę”, ręcznie.
-- O OKUPACJI PKW: Niektóre środowiska żerują na dramatycznym błędzie PKW. Żądają rozwiązań nonsensownych, jak powtórzenie wyborów, jak naciski na sędziów PKW. Widziałem, jak te środowiska cofały się od tej akcji, jak odcinały się od niej. Wypuszczają dżina z butelki, ale mówią - “nie, to nie my”. Ja jestem historykiem z wykształcenia, i to historykiem Polski międzywojennej. Warto, żeby niektórzy sobie przypomnieli, jak to było z wyborami prezydenta Gabriela Narutowicza. Też było tak, że z pozoru normalne, demokratyczne partie opozycyjne zakwestionowały demokratyczny wynik wyborów. I uruchomiły ulice, uruchomiły żywioły, nad którymi same już nie mogły zapanować. I czym się to skończyło? Śmiercią Gabriela Narutowicza. Mam nadzieję, że to wpłynie otrzeźwiająco. Niektóre radykalne, ekstremistyczne środowiska dążą do tego, żeby zagospodarować ten dramat, wstyd, przykrość, kłopot, skandal, jakim było zawalenie się systemu liczenia głosów.
-- W systemie demokratycznym znajdują się szaleńcy, którzy kwestionują wybory, przez to, że liczenie głosów nie przebiega prawidłowo. To będzie rozstrzygnięte legalnie, po bożemu, rozstrzygać będą sądy, nie politycy. Nie dajmy się zwariować. Ważne jest to, żeby uchronić Polskę i przed szaleńcami, i przed skandalicznymi błędami PKW.
-- KOMOROWSKI NA KONIEC: Dokończymy te wybory.
*****
#FPF:
-- JACEK PROTASIEWICZ: Myślę, że dymisje były oczekiwane. To dobra, demokratyczna praktyka, że osoby, które zawiodły, podają się do dymisji. Chepaeu bas, że panowie z PKW to zrobili. Zawiódł system, ale panom zabrakło wyobraźni.
-- PAWEŁ KOWAL: Wiemy na pewno - to było już w 2011 r. - że pewnych partii nie było na listach. Musimy sprawdzić, czy to miało istotny wpływ na wynik wyborów. Kolejna sprawa: zwyżka frekwencyjna. To powinno być badane. Kolejna: praca w niepełnych składach komisji. Kolejna: niedoliczone głosy. Mamy bardzo trudną sytuację, która zawiera mnóstwo elementów. Ale jestem zdania, że w tej sprawie politycy akurat mało zawalili.
-- KRZYSZTOF GAWKOWSKI: Dymisja szefa PKW była najbardziej oczekiwaną dymisją dziś w kraju. Honor i dyscyplina pewnie były wartościami przyświecającymi panu Jaworskiemu. Ale to nie jest tak, że tym samym my będziemy tę sprawę zamykać. My rozpoczynamy bardzo długi proces.
-- PROTASIEWICZ: Nie twierdzę, że lista pana Kowala jest nieprawdziwa, ale nie zgadzam się, by sytuować Polskę między Białorusią a Mozambikiem.
-- KOWAL: Nie może być u nas takiej dulszczyzny polegającej na tym, że zastanawiamy się, co o nas myślą (...). Szefowie sądów stwierdzili, że nie ma problemów. A skąd oni to wiedzą?
-- GAWKOWSKI O SPOTKANIU JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO i LESZKA MILLERA: Opozycja mogła się w tej ważnej sprawie porozumieć. A teraz słyszę: “usiedliście, no skandal!” Podczas afery podsłuchowej zalecano nam, żebyśmy wspólnie usiedli i porozmawiali, a teraz nie ma to miejsca.
-- PROTASIEWICZ: Panowie Miller i Kaczyński zasiali wiatr, zbierają burzę. Miarkujcie się w słowach! Miller i Kaczyński są tak niepohamowani w słowach, jak ci, którzy okupowali PKW. Tak chybotać polską łodzią…
-- RYSZARD KALISZ: PSL wygrał dzięki sobie. Obserwuję tę partię wiele lat, i ona jest - to prawda - bardzo osadzona na wsiach. A Janusz Piechociński dał tej partii oddech wielkomiejski. Więc nie twierdzę, że ten wysoki wynik jest tylko wynikiem “książeczki”. Zawsze ktoś miał tam “jedynkę”.
-- EUGENIUSZ KŁOPOTEK O WYNIKU PSL: Jesteśmy bardzo mocno osadzeni w Polsce lokalnej. Wystawiliśmy dobre listy. To jest dobry efekt. Drugi efekt: wieś poszła w tych wyborach do urn bardziej gremialnie, niż ludzie w miastach. Trzeci efekt: wygrywamy z PiS wśród rolników (...) Jeśli ktoś twierdzi, że PSL sfałszowało wybory, to chyba jest niespełna rozumu. Panowie, kompletnie was pogięło! [do SLD i PiS].
*****
FAKTY TVN
-- DARIUSZ PROSIECKI W PKW: Mamy potwierdzoną dymisję szefa PKW. Ma odejść po ogłoszeniu wyników II tury. Z nim odejdą szef KBW i sędzia Stanisław Zabłocki.
-- PROSIECKI DALEJ: Prezydent odwołał wizytę w Japonii. W przyszłym tygodniu ma się spotkać z konstytucjonalistami. Zaprosi do siebie szefa TK, by rozmawiać o sytuacji w PKW.
-- MARIUSZ BŁASZCZAK: Dymisja powinna nastąpić kilka dni temu. PKW skompromitowała siebie i państwo.
-- PAWEŁ ZALEWSKI: To dobry krok. Prezes Jaworski wziął odpowiedzialność za kryzys zaufania Polaków do najważniejszej instytucji w Polsce.
-- DARIUSZ JOŃSKI: NIK nie ma wątpliwości, że ten skład PKW nie przeprowadzi wyborów parlamentarnych i prezydenckich.
-- PROSIECKI: Wszystko wskazuje na to, że na wynik jeszcze długo poczekamy.
-- GRZEGORZ SCHETYNA: Koalicja PSL i PO będzie w zdecydowanej większości województw kontynuować rządzenie.
-- KRZYSZTOF SKÓRZYŃSKI: PKW zaprosiła na spotkanie protestujących. Mieli wyłonić 6-osobową delegację.
-- SKÓRZYŃSKI DALEJ: Delegacja ruszyła szturmować drzwi, by wpuścić kolejnych, który również czuli się zaproszeni, chociażby działacza Ruchu Narodowego.
-- ROBERT WINNICKI: Protestujący weszli tam na zaproszenie PKW. To zaproszenie zmieniło się w strajk okupacyjny.
-- Okupację zakończyła policja. W nocy zatrzymano 12 osób. Policja przynajmniej części postawi zarzuty.
-- EWA KOPACZ W RADIU ZET: To, co się wydarzyło, jest skandalem. Ale skandalem wywołanym pewnie przed nieodpowiedzialną postawę polityków.
-- SKÓRZYŃSKI: Kopacz nie wymieniła z nazwiska żadnego polityka, ale dała do zrozumienia, że ma na myśli tych, którzy nawoływali do powtórzenia wyborów - polityków SLD i PiS.
-- MARCIN MASTALEREK: Zdecydowanie negatywnie oceniamy to, co się stało. Nie ma przyzwolenia na takie zachowanie.
-- SKÓRZYŃSKI: PiS stara się odciąć od Ewy Stankiewicz, z którą przez 4 lata blisko współpracowało - przy okazji miesięcznic, rocznic smoleńskich, marszy i kampanii.
-- LESZEK MILLER: Jednoznacznie potępiamy wszystkie próby ataku gmachów publicznych.
-- SKÓRZYŃSKI: Policja zatrzymała również dzienikarzy PAP i TV Republika. Obaj wykonywali czynności służbowe.
*****
WIADOMOŚCI TVP
-- TO SKANDAL - wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego na czołówce.
-- KAMIL DZIUBKA: Już teraz widać, że oficjalne wyniki różnią się od exit poll IPSOS.
-- ADAM JARUBAS: Mamy wstępne ustalenie, że wicemarszałek honorowo będzie z PSL.
-- EWA KOPACZ W RADIU ZET: Nie jesteśmy na pierwszym miejscu w tych wyborach.
-- PAWEŁ OLSZEWSKI Z IPSOS: Gdy 20 proc. głosów jest nieważnych, to zmienia wynik wyborczy.
-- EWA STANKIEWICZ W MATERIALE O OKUPACJI PKW: W Polsce fałszuje się wybory.
-- MARCIN MASTALEREK: Zastanawiałem się, czy Urban nie doradza Ewie Kopacz.
-- Kopacz wyklucza ponowne wybory.
-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: Pan prezydent nie powinien się spotkać z Leszkiem Millerem.
*****
WYDARZENIA POLSATU
-- NIE PLANUJEMY ŻADNYCH KOALICJI Z PARTIAMI RZĄDZĄCYMI. DLACZEGO? BO ŹLE RZĄDZĄ - wypowiedź Mariusza Błaszczaka na czołówce.
-- PIERWSZYM PARTNEREM KOALICYJNYM JEST PLATFORMA - wypowiedź Władysława Kosiniaka-Kamysza na czołówce.
-- ŁĄCZY NAS TROSKA O TO, BY WYBORY ODBYWAŁY SIĘ UCZCIWIE I NIE BYŁY FAŁSZOWANE - wypowiedź Przemysława Wiplera na czołówce.
-- AGNIESZKA MILCZARZ W PKW: Najprawdopodobniej będą kolejne rezygnacje. Dymisję zapowiedział członek PKW Stanisław Zabłocki. Wcześniej zrobił to szef PKW Stefan Jaworski, a wcześniej szef KBW Kazimierz Czaplicki. Wszyscy panowie będą pełnili funkcje do II tury wyborów.
-- MILCZARZ DALEJ: Prezydent odwołał swoją wizytę w Japonii, bo chce wziąć udział w kompletowaniu nowego składu PKW.
-- MILCZARZ: Dla dziennikarzy siedziba PKW stała się drugim domem. PKW już piątą dobę liczy wyniki wyborów.
-- PO w wyborach do sejmików zwyciężyła w województwie zachodniopomorskim, na Opolszczyźnie i w kujawsko-pomorskim. PiS wygrało na Lubelszczyźnie i w Małopolsce, a PSL w warmińsko-mazurskim i świętokrzyskim.
-- DARIUSZ OCIEPA: Ludowcy są czarnym koniem tych wyborów. Po cichu liczą nawet na 20 proc. w wyborach do sejmików.
-- MAREK SAWICKI: Na ten wynik zapracowali wszyscy kandydaci, całe PSL. Oczywiście i sukces i porażka jest zawsze najbardziej przypisywana szefowi.
-- LESZEK MILLER: Nienaturalnie duża liczba nieważnych głosów w poprzednich wyborach w województwie mazowieckim i dobry wynik w województwie mazowieckim.
-- MARCIN MASTALEREK: Tam, gdzie wygrywa PSL, jest bardzo duża liczba głosów nieważnych. To uderzające i symptomatyczne.
-- WŁADYSŁAW KOSINIAK-KAMYSZ: W komisjach kto zasiada? Przedstawiciele komitetów wyborczych. To nie są tylko przedstawiciele PSL-u.
-- SAWICKI: Hucpa polityczna dwóch panów, Millera i Kaczyńskiego, podpala państwo.
-- EUGENIUSZ KŁOPOTEK: Zawsze to mały bonusik [lista PSL miała numer 1].
-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: Ostatnie spotkanie koalicyjne z udziałem Ewy Kopacz i premiera Piechocińskiego potwierdziło naszą wolę wspólnego działania i układania koalicji w sejmikach i powiatach.
-- OCIEPA: PO-PSL będzie rządzić prawdopodobnie w 15 województwach. Ważą się losy większości w sejmiku na Podkarpaciu.
Nienawiść do Tuska jest dla prezydenta ważniejsza od Wojska Polskiego
- Sikorski
Gorący temat
Nie ma czasu do stracenia
- Czarnek wzywa do realizacji planu NBP ws. 185 mld
live
My się nie zgodzimy na bezprawie
- Szefernaker pytany o sędziów TK
live
Głos rozsądku nie jest słyszalny przez premiera
- Szefernaker o słowach Kosiniaka-Kamysza
Gorący temat
Decyzja przeciwko bezpieczeństwu Polski. Interes partyjny zwyciężył nad odpowiedzialnością
- Kosiniak-Kamysz o wecie Nawrockiego
Gorący temat
Będzie uchwała rządu
- Szłapka o planie B ws. SAFE
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.