Relacja Live

13.11.2014

09:44

Wypowiedzi poranka. Kopacz: Żaden przepis nie naprawi charakteru. Kamiński: Rodzina HGW to beneficjenci przestępstwa

-- PREMIER KOPACZ O PROPOZYCJACH I DZIAŁANIACH SIKORSKIEGO: To nic nowego, że się to na stronie pokazało. Mamy do czynienia z osobami dorosłymi. Osoba dorosła, składając podpis pod jakimkolwiek dokumentem, oświadcza, że ten dokument jest zgodny z prawdą. Jeśli ktoś składa podpis i wie, że to nieprawda, podlega ocenie innej, niż tylko opinii publicznej. Do tego są odpowiednie instytucje. Ale nie znam w Polsce takiego przepisu, który naprawiałby charaktery.

-- O SŁOWACH KACZYŃSKIEGO DOT. JEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA WYJAZDY POSŁÓW:Ponury żart.

-- O KAMPANII: Kampania powiedziała mi o wiele nastrojach wśród ludzi: to co usłyszałam ,dotyczy rzeczy które są dla nas drobne. Jest szereg spraw, z którymi spotkałam się, które nie są tematem w parlamencie - drobnych, ale powinny być przedmiotem działania. Bo nam się wydaje w parlamencie, że jak przedstawimy olbrzymią ustawę, to uszczęśliwimy Polaków. A ja słyszę “jak chciałem zarejestrować działalność, ciśnienie mi rosło, bo chodziłem od okienka do okienka”. Dla mnie najważniejszą rzeczą jest to, by ułatwić ludziom życie

-- PARADOWSKA: Ale to przecież już działa…

-- KOPACZ: Widocznie nie działa wystarczająco  dobrze.

-- O SPOCIE PIS: Jestem wśród zwykłych ludzi każdego dnia. Nie tylko, kiedy zostałam premier, ale i kiedy zostałam lekarzem. Nie wyobrażam sobie lekarza, który nie umiałby rozmawiać z pacjentami, nie umiałby być cierpliwy w stosunku do nich i nie umiałby ich słuchać. To  nie jest dla mnie nic nowego. Inni może muszą się tego uczyć, ale nie ja. Jestem wśród ludzi i sprawia mi to wielką przyjemność.

-- O WYNIKACH WYBORÓW: Tak jak kazdy lider partii, chciałabym aby partia wygrala. To są ludzie [nasi samorządowcy], którzy nie mieli kompleksów, każdy swoim działaniem pokazywali, ze jesteśmy w Europie, byli świetnymi gospodarzami.

-- O DUDZIE: My mamy świetnego kandydata, mam nadzieje, ze PBK ogłosi swoją kandydaturę po Nowym Roku. Bronisław Komorowski to najlepszy prezydent, jakiego pamiętam. Komorowski nie musi się bać żadnej twarzy. Za nim stoją jego dokonania, postawa, sposób bycia, wrażliwość. To wystarczy, nie trzeba będzie go reklamować, ani nim straszyć.  Ja raczej do strachliwych nie należę.

-- O OPOZYCJI:  Szkoda życia na kłótnie z opozycją. Chcę z nią współpracować. Opozycja potrzebna mi jest tylko do jednego: żeby rozwiązywać problemy Polaków. Jeśli ma służyć kłótni, mówię nie. Ja dzisiaj mówię “nie” dla takiej opozycji.  ja chcę, żeby Polacy byli szczęśliwi i obserwowali scenę polityczną, która pracuje na rzecz Polaków. Bo to oni są naszymi pracodawcami. I będą nas oceniać po tym, co dla nich zrobimy, a nie ile epitetów wyślemy. Mnie chodzi o to byśmy się ładnie różnili.

-- O KAMPANII W WARSZAWIE: Hanna Gronkiewicz-Waltz wygra w I turze.

-- KOPACZ DO PARADOWSKIEJ NA KONIEC ROZMOWY: Rozmowa z panią redaktor zawsze jest bardzo miła.

-- HANNA GRONKIEWICZ-WALTZ W PR1 NA PYTANIE, CZY „JEST WKURZONA” PO MARSZU: Jestem wkurzona z tego względu, że stolica nadal jest miejscem walk chuligaństwa, mienie publiczne jest niszczone – straty szacujemy na na 90 tys. złotych, 100 osób musiało sprzątać do rana. Ale policja coraz lepiej daje sobie radę, zatrzymano 200 osób, jeszcze będą wyłapywani chuligani z monitoringu. Popieram postulat prezydenta Komorowskiego, żeby wprowadzić zakaz zasłaniania twarzy na takich demonstracjach. W wielu krajach demokratycznych taki zakaz jest możliwy, dlaczego u nas miałby nie być? . Myślę, że Ci, którzy wyłapują ludzi, policjanci, w większej części powinni być ubrani po cywilnemu i wyciągać z tłumu bandytów. Przecież tam było 40 rannych policjantów, jeden mógł zginąć.

– O EWENTUALNYM ZAKAZANIU MARSZU: Prewencyjne zakazywanie Marszu jest niezgodne z tym, co twierdzi Trybunał Konstytucyjny, choć moim zdaniem byłoby to wskazane. Ale niestety jest niemożliwe.

– O WYBORACH W WARSZAWIE: Jeśli będzie druga tura, wezmę udział w debacie z moim konkurentem. Zakładam, że ja przejdę, na debatę jestem gotów. Teraz nie brałam udziale w debatach, bo trudno w ciągu dwóch minut po 8 latach kadencji wśród tylu kandydatów przedstawić sensowne zdanie, poza tym trudno prowadzić kampanię, łącząc to z obowiązkami prezydenta.

– O ARTYKULE “W SIECI”: Wnoszę pozew o naruszenie dóbr osobistych. Ta sprawa wraca przed każdą kampanią. Oczekuję zwycięstwa w tym procesie. Za czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego [w Warszawie] jakoś nie zauważono żadnych uchybień, to dotyczyło jego administracji, nie mojej. „Wsieci” zmanipulowało fakty, daty. Zamiast rozmawiać o przyszłości Warszawy, próbuje ciągnąć się mnie za nogi.

– MARIUSZ KAMIŃSKI O PODRÓŻACH POSŁÓW W JEDEN NA JEDEN: Nie wiedziałem, że Adam Hofman ma dar bilokacji. Sprawa jest dla nas zawstydzająca. Powinniśmy oczekiwać, że posłowie są ludźmi rzetelnym, uczciwymi. Nadużyli w tym przypadku władzy. Mamy do czynienia z próbą oszustwa, w takim przypadku działania prokuratorskie są zasadne. Jako PiS podjęliśmy słuszne działania, jednomyślnie opowiedzieliśmy się za wyrzuceniem posłów z partii. Ci politycy się nawet nie bronili, nie spotkałem się z oświadczeniem z ich strony, natomiast wiem, że kiedy pojawiły się pierwsze informacje medialne w tej sprawie, Adam Hofman rozmawiał z prezesem Kaczyńskim, ale go nie przekonał. Nie ma żadnych nowych elementów, które wskazywałyby, że decyzja kierownictwa partii jest dla tych polityków krzywdząca. Oczekujemy, że do rozwiązania sprawy usuną się z działalności publicznej.

– O WYBORACH: Nie wiem, czy ta sytuacja sprawi, że PiS przegra wybory, na pewno utrudnia nam to walkę o zwycięstwo, ale mam nadzieję, że wyborcy docenią naszą stanowczą postawę w tej sprawie, nie próbowaliśmy jej rozmywać.

– O SIKORSKIM: Pan marszałek też powinien się tłumaczyć z pewnych spraw, jak kierował MSZ, tam też dochodziło do ogromnych korupcji.

– O HGW I KAMIENICY: Znalazła się w sytuacji moralnie dyskwalifikującej i niedopuszczalnej. Nie zarzucam jej przestępstwa, ale ona nawet nie kwestionuje faktów przytaczanych przez media. Członkowie jej rodziny stała się beneficjentami przestępstwa. Nie boję się procesu za te słowa. Bo sama pani HGW nie kwestionuje faktów w tej sprawie.

-- ZBIGNIEW ZIOBRO W RADIU ZET O RYNAIR-GATE: Władze PiS pokazały, że zasady i wysokie standardy to nie słowa, tylko przede wszystkim czyny. Mogę Pani pokazać wiele przypadków w PO i PSL, gdzie tych standardów nie było i nie ma. Wobec nagonki na PiS, jaka dzieje się w tej sprawie, pan prezes odpowiedział pięknym na nadobne.

-- O WYRZUCONYCH Z PiS. Różne nieprzyjemne rzeczy im grożą. Adam Hofman najbardziej brutalnie atakował mnie, kiedy rozstawałem się z PiS, ale ja nie jestem małostkowy, nie chce się wyżywać i po nich poskakać, po to by było bardzo łatwe. Współczuję ich rodzinom.

-- O EW. ODPOWIEDZIALNOŚCI EWY KOPACZ SUGEROWANEJ PRZEZ JK: Trzeba sprawdzić, czy przymykała oczy na pewne rzeczy w czasach, gdy była marszałkiem Sejmu Podlegały jej wszystkie procedury.

-- O NOWYM SERWISIE: Będzie serwis klamstwakopacz.pl

-- MONIKA OLEJNIK DO ZIOBRY: Ma Pan dużo więcej energii, niż pan Andrzej Duda.

-- ZIOBRO O DUDZIE: Widzi Pani, jaki mamy wpływ? Ziobrysta został kandydatem PiS na prezydenta. Trafił do polityki dzięki A. Mularczykowi, ja również przyczyniłem się do tego, że jest dziś w miejscu, w którym jest.

-- O PREZYDENCIE KOMOROWSKIM: Uprawia celebrycką prezydenturę.

-- MARIUSZ BŁASZCZAK W RADIU PLUS: Jestem rozczarowany postawą Hofmana, w kampanii nam to z pewnością nie pomoże. Mimo to idziemy po zwycięstwo. Nasza stanowcza i szybka reakcja, w kontraście do tego, jak działa PO, będzie doceniona przez wyborców.

-- O A. DUDZIE: Ma mniej więcej tyle lat, ile Aleksander Kwaśniewski, kiedy wygrywał wybory prezydenckie. Jestem przekonany, że Andrzej Duda wygra z nieaktywnym Komorowskim, którego prezydentura jest jak puste opakowanie.

-- ANTONI MEZYDŁO W RMF FM: Mechanizm w Sejmie, jeśli chodzi o urzędników, jest taki, że oni bezwzględnie ufają posłom. Uważają, że oświadczenie posła jest święte i tego nie należy podważać. Chyba, że są ewidentne błędy, to wtedy urzędnicy sejmowi zwracają uwagę. No tak się przyjęło, że jednak są to wybrańcy narodu i trzeba mieć do nich zaufanie.

-- O NOWAKU: Nowak nie był zbyt lubiany w klubie. Ja go ceniłem za to, jakim był ministrem. Bo był ministrem skutecznym, dostał trudne ministerstwo. Chłopak, który umiał kierować. Jest poza partią, więc kariery politycznej nie będzie mógł robić, jego sytuacja jest jednoznaczna. Pewnie wizerunkowo byłoby lepiej, jakby był poza klubem.

-- O MARSZAŁKU SIKORSKIM: Tak naprawdę nie było to chyba jego wymarzone stanowisko [marszałka]. Raczej liczył, że dalej zostanie ministrem spraw zagranicznych i wicepremierem.

– ANDRZEJ ROZENEK W TVP INFO O RYANAIR-GATE: O swoich posłów jestem pewny, problemy mogą być w większych klubach (…). Myślę jednak, że problem będzie mniejszy, niż się sądzi w tej chwili (...). Większość parlamentarzystów zachowuje się w sposób uczciwy, nie można patrzeć na wszystkich polityków z perspektywy tych trzech konkretnych. Choć już wiemy, że jeden poseł lewicy [chodzi o Tadeusza Iwińskiego] funkcjonuje jak globetrotter. W komosie jeszcze nie był, ale gdyby była taka możliwość, pewnie by poleciał

-- O MOTYWACH POSŁÓW: Politykom woda sodowa udera do głowy, myślą, że są panami życia. Zabieranie żony do Madrytu każe sądzić, że jest to wyjazd turystyczny, nie merytoryczny (...). Chcę - jeśli doszło do wyłudzania pieniędzy - żeby sprawą tą zajęła się prokuratura. A czy politycy PiS oddadzą mandat? Wątpię.

-- O SIKORSKIM: Jego siedmiopunktową propozycję uważam za rozsądną, chociaż ten pomysł z “donosami” na stronie internetowej pachnie mi trochę poprzednim systemem. Mam nadzieję, że to nie będzie wyłącznie oparte na anonimowych wpisach, że będzie wszystko rzetelnie wyjaśniane.

-- O MARSZU: Odpowiedzialność leży po stronie HGW. Nie wykorzystuje narzędzi prawnych, żeby ukrócić zamieszki (...). Liczę, że spotkam się z nią w drugiej turze.

-- O PKW: Nigdy nie obawiałem się o pracę PKW, teraz także się nie obawiam.

-- O ANDRZEJU DUDZIE: PiS odpuścił. Kaczyński, delegując osobę nieznaną, zaplanował sobie porażkę. Nie chce wygrać. W przypadku Twojego Ruchu Janusz Palikot zgodził się kandydować. Najpóźniej do początku roku zapadnia decyzja o ogłoszeniu tego oficjalnie.

fot. TOK FM

 


11:03

Bartoszewski powraca w profrekwencyjnym spocie Platformy:

Obudź się!

Tak jak przed wyborami do PE, Platforma stawia na prof. Bartoszewskiego na ostatniej prostej kampanii. 300polityka publikuje spot, który od czwartku jest emitowany telewizyjnie. Spot ma profrekwencyjny charakter. Prof. Bartoszewski zachęca w nim do głosowania 16 listopada. "Macie szansę kształtowania losu Waszych małych ojczyzn. Większych środków, mądrzejszego dysponowania nimi". Jak przekonuje dalej: "Bierzcie udział w wyborach, bo jak nie to wezmą udział inni, ale bez Was".

http://youtu.be/J2F-RKdK-lU

W spocie nie pada bezpośredni apel do głosowania na PO, ale jego wydźwięk jest bardzo jasny. Podobnie jak w eurokampanii, spot ma mobilizować bazę PO.


12:13

SLD o "zielonej ośmiornicy" PSL. Temat głosów nieważnych na Mazowszu przestaje być tylko sprawą prawicy

Najnowsze, być może ostatnie już uderzenie SLD w PSL w tej kampanii dotyczy tematu, który był do tej pory głównie domeną prawicy. Kwestia głosów nieważnych na Mazowszu i potencjalnych nieprawidłowości w tym regionie była łączona z PSL głównie przez konserwatywne media (chociaż nie tylko) oraz polityków PiS. Teraz sprawą zajęło się SLD.



Na konferencji w Sejmie Cezary Olejniczak oraz Grzegorz Pietruczuk (wiceburmistrz dzielnicy Bielany, radny sejmiku mazowieckiego) mówili o kwestii głosów nieważnych na Mazowszu. Politycy SLD wskazywali na korelację między liczbą głosów nieważnych a wynikiem PSL w konkretnych gminach - w poprzednich wyborach samorządowych. "Ten rozkład głosów jest kompletnie dziwaczny". SLD zwróciło się z apelem do premier Kopacz i wicepremiera Piechocińskiego o to, by wybory 16 listopada były uczciwe. "Ewidentnie dochodzi do manipulacji. Mamy pewność, że te wybory były fałszowane. Jesteśmy przekonani, że na Mazowszu dochodzi do masowych fałszerstw".

Politycy SLD zwrócił też uwagę na sytuacje z serwerami PKW i wyrazili obawy, czy system zadziała w trakcie liczenia głosów. Wygląda na to, że wybory samorządowe w tym roku mogą przynieść komplikacje, przy których problemy PKW z szybkim przeliczeniem głosów w Rybniku czy na Podkarpaciu będą wyglądać na całkowicie trywialne.

fot. SLD


14:18

Zaangażowanie Schetyny w kampanię PO największe od lat

Grzegorz Schetyna jest bardzo aktywny w finałowym etapie kampanii wyborczej Platformy. W środę odwiedził Kraków, gdzie poparł Marka Sowę, obecnego marszałka województwa. Małopolska to jeden z trudniejszych regionów dla PO w tej kampanii, sondaże pokazują, że PiS może liczyć tu na zwycięstwo, chociaż bez gwarancji na samodzielne rządy. W czwartek pojawił się we Włocławku, gdzie udzielił wsparcia kandydatowi PO na prezydenta, posłowi Markowi Wojtkowskiemu. Schetyna do tych wyborów podchodzi w bardzo strategiczny i przemyślany sposób.



Schetyna bardzo uważnie wybiera miejsca, które odwiedza. I jest zdecydowanie bardziej widoczny "w terenie" niż przed eurowyborami. Radosław Sikorski - w przeciwieństwie do tamtych wyborów - nie pojawia się w regionach praktycznie wcale. Także wicepremier Siemoniak jest obecny tylko sporadycznie na lokalnych konwencjach i wydarzeniach.  Można odnieść wrażenie, że w jakimś sensie wyjazd premiera Tuska do Brukseli "odblokował" zaangażowanie Schetyny w kampanię PO.

Schetyna odwiedził w tym tygodniu nie tylko Włocławek i Kraków, ale i Śląsk. Nagrał spot z poparciem dla Arkadiusza Godlewskiego, kandydata PO w Katowicach. To właśnie na Śląsku Schetyna stwierdził, że PiS zapłaci wynikiem wyborczym za aferę madrycką. Udzielił też mocnego, politycznego wywiadu "Dziennikowi Zachodniemu".

// (function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = "//connect.facebook.net/en_GB/all.js#xfbml=1"; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs); }(document, 'script', 'facebook-jssdk'));
// ]]>

Post by Arkadiusz Godlewski.

W ostatni piątek szef MSZ odwiedził Podlasie, i to razem z ministrem Cezarym Grabarczykiem. Region, którego szefem jest Robert Tyszkiewicz to pole bardzo ostrego starcia między PO a PiS, jednego z najbardziej intensywnych w Polsce. A Białystok - co wynika też z najnowszego sondażu MB - to jedno z niewielu miast w Polsce, w którym PiS może przejąć władzę.


Schetyna w ostatnich dniach odwiedzał także Dolny Śląsk. W niedzielę w Ząbkowicach Śląskich otworzył (razem z Jackiem "Chappi" Ostaszewskim) skatepark w tym mieście, w którym o reelekcję walczy burmistrz Marcin Orzeszek. Orzeszek startuje z własnego komitetu, chociaż cztery lata temu był oficjalnym kandydatem PO.

Wcześniej Schetyna odwiedził m.in. Lubań (poparł burmistrza Konrada Rowińskiego) oraz Opole, gdzie udzielił wsparcia kandydatowi PO, posłowi Tadeuszowi Jarmuziewiczowi. Po tym, jak z walki o prezydenturę wyeliminował się kandydat SLD Tadeusz Garbowski, to właśnie Jarmuziewicz ma największe szanse na wejście do II tury. Jeśli do niej dojdzie, to niemal na pewno zmierzy się z Arkadiuszem Wiśniewskim, który w listopadzie 2013 r. odszedł z PO.



Oczywiście żadna z tych regionalnych wizyt Schetyny nie zyskała tak dużego rozgłosu jak sytuacja z Jeleniej Góry, gdzie Schetyna poparł prezydenta Zawiłę.  Oficjalnie, w mieście Platforma (oraz Rafał Dutkiewicz) popierają Marka Obrębalskiego. To właśnie ta wizyta ożywiła medialny i polityczny spór Schetyny z Protasiewiczem, którego kolejny etap rozpocznie się zapewne po wyborach samorządowych. Schetyna jest jednym z najostrzejszych krytyków pomysłu na sojusz z Rafałem Dutkiewiczem, a niektóre sondaże pokazują rozczarowujący wynik wspólnego komitetu PO i Dutkiewicza w mieście. 

fot. Marek Sowa na FB/Domicela Kopaczewska na FB/ Marcin Zawiła


15:28

BLOG MIGALSKIEGO: Tylko liczba zdobytych głosów na poziomie sejmików miarodajnym wyznacznikiem 16 XI

Ze stuprocentową pewnością można już dziś powiedzieć, kto wygra niedzielne wybory. Wygrają je wszystkie partie. Tak przynajmniej będzie wynikać z ich oświadczeń z 17 listopada. Ugrupowania od lewa do prawa będą przedstawiać niezbite dowody na to, że właśnie o nich powinno się mówić jako o najpoważniejszych zwycięzcach samorządowej elekcji. I każde z nich będzie mogło to sensownie uzasadnić.

PO lub PiS pokażą, że wygrały w sejmikach; PSL pochwali się największą liczbą wójtów i radnych gminnych; SLD wykaże niezbicie, iż w miastach od 50 do 55 tysięcy mieszkańców nie miał sobie równych; KNP i TR chwalić się będą tym, że mają obecnie po kilkudziesięciu samorządowców w całej Polsce, a dotychczas nie mieli żadnego. Ktoś pokaże, że okazał się zwycięzcą w dużych miastach, ktoś inny, że poprawił swoją pozycję na wsi, jeszcze inny, że…coś tam, coś tam.

Ta elekcja charakteryzuje się bowiem tak wielką liczbą danych, że każda partia będzie mogła znaleźć coś, czym będzie się mogła pochwalić. Takie to już prawo każdej z formacji i nie można mieć do nich o to pretensji. To elementarz marketingu politycznego – chwalić się nawet swoimi klęskami i przedstawiać je w korzystnym dla siebie świetle.

Ale dla nas - komentatorów, publicystów i dziennikarzy – ważne jest jednak znalezienie takiej metody analizy, która pozwoliłaby nam naprawdę ocenić to, co się stanie. Bo przecież niedzielny „sondaż” zostanie przeprowadzony na próbie kilkunastu milionów Polaków. I warto byłoby – odsiewając oboczności tej elekcji i jej specyfikę – wysnuć z niej jakieś sensowne wnioski co do tego, jakie są obecne preferencje partyjne naszych rodaków i próbować prognozować coś na przyszłość.

Dlatego proponuję, by za miarodajny wyznacznik tego, jak poszczególne partie sprawdziły się w wyborach samorządowych przyjąć tylko wyniki głosowania do sejmików. I to analizować je jedynie na poziomie liczby otrzymanych głosów, a nie uzyskanych mandatów.

Dlaczego tylko sejmiki? To dosyć oczywiste – na innych poziomach głosowania są mało miarodajne, bowiem występuje w nich zbyt dużo komitetów lokalnych i obraz taki byłby całkowicie zakłócony. Ponadto w głosowaniu do rady gminy czy powiatu, oraz na wójta, burmistrza i prezydenta, wyborcy często głosują na osobę, a nie na szyld partyjny. Jedynie wybory do sejmików rządzą się partyjną logiką i właśnie je należy wziąć pod uwagę, badając preferencje polityczne Polaków.

A dlaczego proponuję bazować na liczbie oddanych głosów (procencie), a nie na liczbie uzyskanych mandatów? Bo to drugie kryterium będzie mylące – ugrupowania, które uzyskają mniej niż 5%, nie zdobędą wszak żadnych mandatów. Co więcej, nawet jak przekroczą granicę 5% w skali całego kraju, to może się okazać, że…nie zdobędą żadnego mandatu, bowiem naturalne progi (wynikające z metody liczenia głosów) są w tych wyborach o wiele wyższe – nawet na poziomie 10%. Więc bazowanie na liczbie zdobytych mandatów byłoby błędne w analizie poparcia społecznego dla poszczególnych formacji politycznych. Wszak, na przykład, KNP czy (w mniejszym stopniu) TR czy RN mogą nie zdobyć żadnego mandatu, ale jednak zbliżać się do granicy 5% - potraktowanie ich wówczas jako ugrupowań z zerowym poparciem byłoby przecież błędem.

Dlatego apeluję do moich koleżanek i kolegów po piórze, byśmy – analizując niedzielne wybory w perspektywie ogólnokrajowej – używali tylko tego narzędzia: procenta głosów uzyskanych przez poszczególne formacje w elekcji do sejmików wojewódzkich. Wszystkie inne wyniki mogą być pomocne w bardziej szczegółowych analizach, ale jednak nie powinny nam przesłaniać istotności tego jednego narzędzia – poparcia jakie partie ogólnopolskie uzyskały na poziomie sejmików.

fot. http://malopolskie.pl/


17:01

Tak PiS zaatakuje jutro PO w tabloidach. "7 lat oszukiwania Polaków"

300polityka jako pierwsza publikuje zapowiedź prasową jutrzejszego startu serwisu "Mapa Afer". PiS opublikuje ogłoszenia zarówno w "Fakcie", jak i w "Super Expressie". Grafika przygotowana przez partię zawiera hasło "7 lat oszukiwania Polaków", zastosowano w niej kolory PO (błękitny, pomarańczowy). To będzie ostatni atak PiS na PO w tej kampanii.

"Mapa Afer" ma pokazywać afery i problemy PO zarówno na poziomie lokalnym, jak i samorządowym. Będzie częścią oficjalnego serwisu wyborczego PiS.

fot. PiS


18:04

ANALIZA:

Wyzwania dla nowych władz Warszawy - dekret Bieruta, Praga, polityka mieszkaniowa, aglomeracja

Koalicyjna większość w Radzie Miasta st. Warszawy gwarantuje prezydentowi poparcie dla jego działań, a radnych sprowadza do roli maszynek do głosowania. Tymczasem zadaniem rady jest krytyczna dyskusja nad polityką proponowaną przez prezydenta. Przypominamy niektóre z wyzwań, które stoją przed nowymi władzami. Tuż przed głosowaniem warto sprawdzić, w jaki sposób odnoszą się do nich kandydaci w serwisie MamPrawoWiedziec.pl.

Fatum Bieruta. W Warszawie wciąż formalnie obowiązuje dekret z 1945 r., który w okresie odbudowy stolicy odbierał grunty ich właścicielom. 70 lat po wojnie zwrot nieruchomości spadkobiercom budzi wiele zastrzeżeń. Brak przepisów regulujących zwrot oraz przychylność sądów do oddawania zagrabionego mienia w prywatne ręce sprzyja przejmowaniu przedwojennych kamienic i atrakcyjnych działek w centrum przez skupujących roszczenia. Szacuje się, że dekret Bieruta objął 14 tys. ha i 20 tys. majątków stolicy. Dla Warszawy reprywatyzacja oznacza ogromne koszty: w 2013 r. odszkodowania, jakie sądy nakazały miastu wypłacić właścicielom, sięgnęły 650 mln zł. Budżet państwa dokłada Warszawie 200 mln zł. Z punktu widzenia mieszkańców nieuregulowane kwestie reprywatyzacji oznaczają odbieranie publicznych terenów, takich jak: parki, boiska szkolne przy ulicach Niecałej i Foksal. Dla lokatorów mieszkań komunalnych reprywatyzacja kończy się podwyżką czynszu i koniecznością szukania nowego lokum.

Nowe władze Warszawy powinny lobbować za wprowadzeniem ustawy reprywatyzacyjnej. Warto przypomnieć, że radni mogą zachęcać do wybrania przez posłów kilku rozwiązań: ●przyznanie symbolicznych odszkodowań; ●zwrot równowartości mienia, bez zwrotu działki lub nieruchomości; ●prawo pierwokupu roszczeń dla miasta; ●prawo miasta do weryfikacji i podważania roszczeń; ●możliwość zwrotu działki w innych granicach; ●zakaz likwidacji szkół i innych placówek publicznych stojących na działkach objętych roszczeniami; ●wprowadzenie przepisu, że w przypadku osób zaginionych, które mają więcej niż 100 l. nie stosuje się kuratora roszczeń; ●spłata roszczeń z budżetu państwa.

Polityka mieszkaniowa. W l. 2010-2013 w Warszawie powstało 34 tys. nowych mieszkań (więcej mieszkań w stosunku do liczby mieszkańców wybudowano we Wrocławiu, Gdańsku, Krakowie i Rzeszowie). Rynek mieszkaniowy w stolicy jest domeną deweloperów, a ratusz nie prowadzi szerokiej polityki mieszkaniowej. Pod koniec 2013 r. m.st. Warszawa było właścicielem 85 tys. mieszkań i lokali socjalnych. Jednak ten zasób jest niewystarczający. Rocznie, w każdej dzielnicy na przyznanie mieszkania czeka kilkaset rodzin, a w l. 2007-2014 oddano do użycia 3 tys. mieszkań komunalnych. W 2014 r. Warszawa wydała na budowę mieszkań socjalnych 64 mln zł (4 proc. wydatków ratusza na inwestycje).

Przedmiotem prac rady miasta nadchodzącej kadencji powinna być dyskusja nad rynkiem mieszkaniowym stolicy. Kandydatów na radnych pytamy więc, czy ich zdaniem ●miasto ma budować nowe mieszkania pod wynajem, nawet jeśli to jest kosztowne, czy raczej ●lepiej gospodarować dotychczasowymi zasobami lokalowymi? Czy należy utrzymać w mocy decyzję rady z grudnia 2011 r., zmieniającą zasady wykupu mieszkań komunalnych w stolicy? Nowe regulacje są mniej atrakcyjne dla najemców komunalnych: dotychczas mieszkańcy mogli wykupić mieszkanie za 10 proc. jego wartości, od 2013 r. muszą zapłacić średnio 50 proc. wartości mieszkania. Radni mogą zdecydować, czy dla miasta i mieszkańców bardziej●korzystne jest umożliwienie tańszego wykupu mieszkań przez lokatorów i wzięcie przez nich odpowiedzialności za utrzymanie lokali,czy też ●wyższe wpływy ze sprzedaży mieszkań, ale z założeniem, że więcej lokali pozostaje w majątku publicznym.

Prawa strona miasta. Praga, zaniedbana część Warszawy, potrzebuje nowej infrastruktury telekomunikacyjnej, gazowej i elektrycznej, remontów kamienic i ich otoczenia - podwórek, chodników, parków i skwerów oraz budowy ścieżek rowerowych. Kulturalnie Praga ma charakter małego miasta - poszczególne instytucje kultury nie konkurują ze sobą, bo jest ich za mało. Brakuje instytucji, z których mieszkańcy korzystaliby niezależnie od zasobności portfela i przestrzeni do wspólnego spędzania czasu - po stronie lewej taka przestrzeń jest już zaprojektowana i zaadoptowana przez mieszkańców.

Praga i Targówek notują niższą jakość życia niż dzielnice po lewej stronie Wisły. Tutejsi mieszkańcy muszą zadowolić się ok. 23 m kw. mieszkania na jedną osobę, podczas gdy na Mokotowie czy Ursynowie jest to średnio 30 i 40 m kw., a na Wilanowie - 60. Dzieci mieszkające na Pradze osiągają słabsze wyniki szkolne: na egzaminie po 6. klasie szkoły podstawowej uczniowie z Ursynowa otrzymują 32 pkt., natomiast z Pragi-Płn. - 24 pkt. Egzamin gimnazjalny z matematyki w dzielnicy Włochy uczniowie zdają na poziomie 65 proc., a na Pradze-Północ - 46 proc. Z kolei problemem nowej Pragi, np. Białołęki, jest brak szkół i przedszkoli oraz komunikacja, gdzie nowo wybudowane osiedla niedawno zostały połączone z lewą stroną mostem Północnym, wzdłuż którego miasto buduje linię tramwajową.

Nierówność w rozwoju obu dzielnic zapisana jest w planach inwestycji - na l. 2014-2018 obecne władze ratusza zaplanowały co prawda inwestycje na większą kwotę, ale mniej po stronie prawej (po lewej - 59 projektów o wartości ok. 6,06 mld zł, po prawej - 41 projektów o wartości 6,7 mld zł). Na Pradze, wg planów powstać ma min. obwodnica od Ronda Wiatraczna do Ronda Żaba, a zrewitalizowane mają być m.in.: wodociąg praski, zabytkowe obiekty przy ul. Grochowskiej na potrzeby Orkiestry Sinfonia Varsovia oraz niektóre z kamienic.  W nowej kadencji radni będą mogli ●zrewidować te plany jak również pracować nad ●zmniejszeniem różnic edukacyjnych w dzielnicachoraz wpłynąć na plany związane z rewitalizacją brzegów Wisły - jako●przestrzeni zachowującej przyrodniczy charakter lub przeciwnie - jako●miejsca rekreacji i inwestycji atrakcyjnych dla mieszkańców.

Metropolia Warszawa. Granice oddziaływania stolicy wykraczają poza jej obszar i 1,7 mln mieszkańców. W l. 2014-2020 Warszawa wraz z 32 okolicznymi gminami otrzyma unijne dofinansowanie do realizacji wspólnych projektów w ramach Warszawskiego Obszaru Funkcjonalnego. Wartość projektów wyniesie 696,1 mln zł, z tego 139,2 mln zł, jako wkład własny, da Warszawa. Obecnie trwają ostatnie negocjacje dotyczące planowania działań. Wśród inwestycji, które Warszawa planuje wspólnie z gminami znajdziemy: rozwój wspólnego transportu publicznego i ścieżek rowerowych, zachęcanie dużych przedsiębiorstw do tworzenia siedzib poza granicami Warszawy, dofinansowanie pomocy społecznej i wspólnego systemu informacji oświatowej.

Rozwój aglomeracji warszawskiej, rozumiany jako współpraca z gminami sąsiadującymi, jest kwestią sporną w kampanii. Wątpliwości budzą takie rozwiązania jak Karta Warszawiaka, która miała zachęcić mieszkańców stolicy do płacenia podatków w Warszawie i korzystania z transportu publicznego. Jednocześnie zmarginalizowała mieszkańców sąsiednich gmin, którzy, podobnie jak warszawiacy są związani z miastem poprzez zatrudnienie, korzystanie z infrastruktury transportowej, kulturalnej i usługowej. Radni tworzący politykę Warszawy jako metropolii będą ●decydować nie tylko o warunkach życia osób zameldowanych i mieszkających w Warszawie, ale także ●tych z sąsiednich małych gmin, których sytuacja materialna i społeczna jest ze stolicą ściśle powiązana. W kampanii mają okazję zadeklarować, ●czy i w jaki sposób stolica powinna wykorzystać unijnych środków na działania rozwijające potencjał całej aglomeracji warszawskiej oraz, w jaki sposób rozwijać miasto - ●na przedmieściach, inwestując w infrastrukturę publiczną i połączenia komunikacyjne czy●dogęszczać zabudowę stolicy w obrebie jej granic, ograniczając odpływ mieszkańców i nadmierny rozrost terytorialny miasta.

Miasto dostępne dla wszystkich - tak w skrócie można opisać hasło wyborcze jedynek z warszawskich list do rady miasta. Tymczasem, to infrastruktura i zmniejszanie różnic w obrębie stolicy powinny leżeć w zakresie ich zainteresowań. Kłopot w tym, że wymagają wiedzy, czytania dokumentów i pracy z ekspertami. W starciu z aparatem gabinetu prezydenta radni są bez szans. Chyba, że zmieni się charakter działania klubów w radzie, a sekretariaty obsługujące radnych wezmą na siebie również prace ekspercką.

Wszystkie odpowiedzi kandydatów na prezydenta, do rady Warszawy i rady dzielnicy: http://mamprawowiedziec.pl/strona/kwestionariusze

Współpraca: MojaPolis.pl

fot. Boston9 CC BY SA 3.0


21:18

Mocna końcówka kampanii PO: jutro premier Ewa Kopacz wystąpi z orędziem i postawi na kobiety

W ostatnim dniu kampanii, Ewa Kopacz wystąpi z internetowym orędziem. Z informacji 300 wynika, że orędzie, nagrane w zaskakującej scenografii, będzie miało osobisty charakter i podkreślać ma szczególne przywiązanie premier Kopacz do mniejszych miejscowości, takich jak ta, z której pochodzi. Ewa Kopacz, w internetowym przesłaniu ma zaapelować o jak najliczniejszy udział w wyborach.

“Sam rząd to nie wszystko” - ma według naszych informacji mówić premier w swoim orędziu. Premier Kopacz, apelując o powszechny udział w głosowaniu ma także powiedzieć, że w dnu wyborów żadnego z Polaków nic nie różni, bo każdy ma te sam głos.

Piątek będzie aktywnym ostatnim dniem kampanii Ewy Kopacz. O 10 rano, w towarzystwie prezydent Warszawy zwiedzi stację metra Rondo Daszyńskiego i przejedzie pociągiem wzdłuż II linii metra. O 14-tej zaś, razem z Hanną Zdanowską weźmie udział w łódzkiej konwencji Platformy.

Lider opozycji zaś, w ostatni dzień kampanii odwiedzi województwa łódzkie, mazowieckie, świętokrzyskie. PiS będzie podkreślał najważniejsze swoje przekazy- ponownie uderzy w PSL i politykę rolną oraz weźmie udział w spotkaniach w miastach, w których gra albo o utrzymanie władzy (Radom) albo o doprowadzenie do drugiej tury (Łódź). O 10.30 będzie w Łodzi agitował za kandydatką PiS Joanną Kopcińską, o 13 z urzędującym prezydentem miasta będzie prowadził kampanię w Radomiu, a o 16, wraz z Andrzejem Dudą, kandydatem PiS na prezydenta, weźmie udział w briefingu w gospodarstwie rolnym w Pilczycy.

fot. KPRM


21:27

OBRAZ DNIA: Jutro orędzie PEK i mocna końcówka kampanii PO, Fakt o podróży kolejnego polityka PiS, Halicki cytuje tweet Błaszczaka

-- EWA KOPACZ JUTRO OD RANA NARZUCI NARRACJĘ. JAK DOWIADUJE SIĘ 300POLITYKA: Premier Ewa Kopacz wystąpi w piątek z orędziem. Zostanie ono rano opublikowane w internecie.

-- Z informacji 300 wynika, że orędzie będzie miało osobisty charakter i podkreślać ma szczególne przywiązanie premier Kopacz do mniejszych miejscowości, takich jak ta, z której pochodzi. Ewa Kopacz, w internetowym orędziu ma zaapelować o jak największy udział w wyborach. “Sam rząd to nie wszystko” - ma według naszych informacji mówić premier w swoim orędziu. Premier Kopacz, apelując o powszechny udział w głosowaniu ma także powiedzieć, że w dnu wyborów żadnego z Polaków nic nie różni, bo każdy ma te sam głos. https://300polityka.pl/news/2014/11/13/mocna-koncowka-kampanii-po-jutro-premier-ewa-kopacz-wystapi-z-oredziem-i-postawi-na-kobiety/

-- PIĄTKOWY FAKT PRZED CISZĄ WYBORCZĄ O KOLEJNYM POŚLE PIS: “Oj, ten poseł chyba coś kręci. Łukasz Zbonikowski (36 l.) z PiS przyznał się nam, że w tym roku kilka razy wyjeżdżał samochodem do Paryża. A z dokumentu ujawnionego w środę przez marszałka Sejmu wynika zupełnie coś innego. Okazuje się, że polityk rozliczał się za wyjazdy, ale do Strasburga. Autem w stolicy Francji formalnie nigdy nie był! To kiedy pan panie pośle był w Paryżu?”

#OSTATNI DZIEŃ KAMPANII:

-- PO: Ewa Kopacz przejedzie II linią metra w Warszawie - 10:00.

-- PEK na konwencji w Łodzi - start o 14:00.

-- PIS: 10:30 Briefing Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w Łodzi (razem z Joanną Kopcińską), 13:00 - konwencja w Radomiu, 16:00 briefing w gospodarstwie rolnym (Pilczyca).

-- PSL: Briefing na “patelni” przed stacją metra Centrum w Warszawie - 9:00.

-- SLD: konferencja na Złotej 9 - 15:30.

*****

#KROPKA NAD I:

-- ANDRZEJ HALICKI: Dowody przekazalem przewodniczącemu Błaszczakowi. Mógłbym powiedzieć to, co Błaszczak napisał na Twitterze: Witam serdecznie! Materiały wywołały refleksję u przewodniczącego Błaszczaka. Na złodzieju czapka gore.

-- HALICKI O BŁASZCZAKU: Pewnie przez trzy lata nie zapytał swoich posłów, co robili na posiedzeniach.

-- O OTRZYMANYCH ROZLICZENIACH MERYTORYCZNYCH POSŁÓW: Mam wątpliwości, czy to nie jest też poświadczenie nieprawdy. Wydaje się, że oni na tych posiedzeniach nie byli.

-- O INNYCH POSŁACH: To nie rzecz powszechna, nie ma żadnego innego przypadku. Jestem o tym prawie pewien, audyt to wykaże.

-- O DECYZJI KACZYŃSKIEGO WS. POSŁÓW: Prezes najpierw zapytał sam siebie. Wątpię, aby poseł Karski, który nie rozliczył się z przygody cypryjskiej, pilnował etyki w PiS. Jeśli to on [rzeczywiście] pilnuje etyki w PiS, to gratuluje.

*****

#FPF

-- ANDRZEJ DUDA O SYTUACJI W SEJMIE: Przyznam się, że nawet nie wiedziałem, że koledzy wyjeżdżają. Jak widać, do tej pory nie było żadnej kontroli. Co więcej, dokumentacja opublikowana zawiera wiele nieścisłości, które dotyczą np. ministra Halickiego. Jest wątpliwość, na ile to wiarygodna dokumentacja. Szkoda, że nie powołano komisji, która w sposób krzyżowy by to skontrolowała.

-- DUDA O SWOJEJ NOMINACJI: To było dla mnie bardzo symboliczne wydarzenie. To dla mnie wielki zaszczyt. Wiedziałem o nominacji od dwóch tygodni. To, że będę kandydatem wiedziałem ok tydzień [jeszcze] wcześniej. O tym, że moje nazwisko jest rozważane, wiedziałem od września.

-- DUDA O NAZWISKA INNYCH POLITYKÓW ROZWAŻANYCH DO NOMINACJI: To nazwiska, które pojawiały się w mediach.

*****

-- KONIEC Z FRAJERSTWEM - pisze na RMF24.pl Konrad Piasecki: “Mam poczucie, że jest tylko jeden sposób, by ukrócić, a przynajmniej maksymalnie ograniczyć ten ponury proceder. Maksymalna jawność. Jawność w czasie bliskim rzeczywistego. Poseł dostaje zgodę na wyjazd zagraniczny - kancelaria sejmu natychmiast publikuje informacje o tym w internecie. Chce jechać samochodem - proszę bardzo, ale miejmy okazję sprawdzić czy rzeczywiście nie ma go w tym czasie w kraju. Przedstawia rozliczenie wydatków na telefon, benzynę, biuro - dowiadujemy się ile i na co dokładnie wydał. Wiem, że rodziłoby to często nadmierną podejrzliwość i konieczność tłumaczenia się z każdej - nawet sensownie wydanej - złotówki, ale bardzo mi przykro - politycy sami sobie zgotowali ten los, a ja nie mam ochoty być dalej traktowany jak frajer”. http://rmf24.pl/news-koniec-z-frajerstwem,nId,1551347

-- TAK PIS ZAATAKUJE JUTRO PLATFORMĘ W TABLOIDACH - piszemy na 300polityce: “300polityka jako pierwsza publikuje zapowiedź prasową jutrzejszego startu serwisu ‘Mapa Afer’. PiS opublikuje ogłoszenia zarówno w ‘Fakcie’, jak i w ‘Super Expressie’. Grafika przygotowana przez partię zawiera hasło „7 lat oszukiwania Polaków”, zastosowano w niej kolory PO (błękitny, pomarańczowy). To będzie ostatni atak PiS na PO w tej kampanii”. https://300polityka.pl/news/2014/11/13/tak-pis-zaatakuje-jutro-po-w-tabloidach-7-lat-oszukiwania-polakow/

-- MON ODPIERA ZARZUTY JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO WS. ŚMIGŁOWCA WIELOZADANIOWEGO: “Prezes PiS stwierdził, że przetarg na dostawę śmigłowców wielozadaniowych dla polskiej armii został tak skonstruowany, iż firma Sikorsky i jej polska część "nie ma szans" na wygraną. "Twierdzenia pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości" - napisało w komunikacie MON”. http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/kaczynski-oskarza-mon-odpiera-zarzuty-spor-o-smiglowce-wielozadaniowe,488168.html

-- APEL MARKA MIGALSKIEGO: “Proponuję, by za miarodajny wyznacznik tego, jak poszczególne partie sprawdziły się w wyborach samorządowych przyjąć tylko wyniki głosowania do sejmików. I to analizować je jedynie na poziomie liczby otrzymanych głosów, a nie uzyskanych mandatów. Dlaczego tylko sejmiki? To dosyć oczywiste – na innych poziomach głosowania są mało miarodajne, bowiem występuje w nich zbyt dużo komitetów lokalnych i obraz taki byłby całkowicie zakłócony”. https://300polityka.pl/blog/2014/11/13/blog-migalskiego-tylko-liczba-zdobytych-glosow-do-sejmikow-miarodajnym-wyznacznikiem-16-xi/

-- ZAANGAŻOWANIE SCHETYNY W KAMPANIĘ PLATFORMY NAJWIĘKSZE OD LAT - piszemy na 300polityce: “Grzegorz Schetyna jest bardzo aktywny w finałowym etapie kampanii wyborczej Platformy. W środę odwiedził Kraków, gdzie poparł Marka Sowę, obecnego marszałka województwa. Małopolska to jeden z trudniejszych regionów dla PO w tej kampanii, sondaże pokazują, że PiS może liczyć tu na zwycięstwo, chociaż bez gwarancji na samodzielne rządy. W czwartek pojawił się we Włocławku, gdzie udzielił wsparcia kandydatowi PO na prezydenta, posłowi Markowi Wojtkowskiemu. Schetyna do tych wyborów podchodzi w bardzo strategiczny i przemyślany sposób”. https://300polityka.pl/news/2014/11/13/zaangazowanie-schetyny-w-kampanie-po-najwieksze-od-lat/

-- SLD PRZYPOMINA O SPRAWIE GŁOSÓW NIEWAŻNYCH NA MAZOWSZU. https://300polityka.pl/news/2014/11/13/sld-o-zielonej-osmiornicy-psl-temat-glosow-niewaznych-na-mazowszu-przestaje-byc-tylko-sprawa-prawicy/

-- OBIEŻYŚWIAT TADEUSZ IWIŃSKI - o podróżach polityka SLD pisze Tomasz Skory: “Na wyjazdy posła Iwińskiego Sejm zapłacił 403 tysiące złotych”. http://rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wiadomosci/news-obiezyswiat-tadeusz-iwinski-na-jego-podroze-wydalismy-403-ty,nId,1551327

*****

FAKTY TVN

-- KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA: Rekordzistami w sejmowych podróżach samochodem była trójka byłych posłów PiS. Wygląda na to, że z tych podróży uczynili całkiem intratny interes.

-- CEZARY GRABARCZYK: Odpowiedzialność ponosi szef PiS, który nie dopilnował, aby jego posłowie zachowywali się przyzwoicie.

-- MARIUSZ BŁASZCZAK: Ta trójka została wykluczona z PiS. Zareagowaliśmy stanowczo i błyskawicznie. Pytanie jest interesujące, jeżeli chodzi o postawę partii rządzącej.

-- EWA KOPACZ: Posłowie nierzetelnie sprawozdawali swoje poprzednie wyjazdy lub nie rozliczali poprzednich wyjazdów.

-- PiS w ogóle zakazał swoim posłom wyjazdów samochodem na posiedzenia Rady Europy do Strasburga.

-- DARIUSZ JOŃSKI: Chcemy wezwać 2 posłów PO, którzy wypisywali kilometrówki, a okazało się, że nie mają samochodów.

-- Chodzi o posłów Suskiego i Korzeniowskiego.

-- BŁASZCZAK: Okazuje się, że dar bilokacji posiada minister Halicki.

-- KOLENDA-ZALESKA: Z sejmowych dokumentów wynika, że Halicki był w Strasburgu 24-29 czerwca 2012 roku, a 28 czerwca głosował w Sejmie.

-- ANDRZEJ HALICKI: To, co zrobił Mariusz Błaszczak, jest skandalem. Widząc złodziejstwo w swoim klubie, próbuje oskarżać innych.

-- Halicki tłumaczy, że skrócił wyjazd ze względu na sejmowe głosowania, a diet nie pobierał.

-- KOLENDA-ZALESKA: Żaden z 3 posłów PiS nie próbował się tłumaczyć.

-- KRZYSZTOF SKÓRZYŃSKI: Hanna Gronkiewicz-Waltz nie może być pewna zwycięstwa w 1 turze.

-- JACEK SASIN: Nie może udawać, że nic się nie stało. Oddanie sprawy do sądu to ucieczka do tego, żeby zająć w tej sprawie stanowisko.

-- SKÓRZYŃSKI: Sasin wrócił do tematu, który poruszyli prawie wszyscy kontrkandydaci - kamienicy odzyskanej przez męża Gronkiewicz-Waltz.

-- HANNA GRONKIEWICZ-WALTZ: Zgodnie z prawem i z tym, co orzekły różne organy państwa, ona jest w rękach kolejnych właścicieli.

-- JACEK MAJCHROWSKI: 2 kadencje 6-letnie mogłyby być. Ale skracanie tego w sposób sztuczny, w końcu mieszkańcy wybierają…

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- MARIUSZ BŁASZCZAK W MATERIALE O SPRAWIE WYJAZDÓW: Nie można być jednocześnie w Strasbourgu i Warszawie. Okazuje się w czerwcu 2012 [Halicki] był jednocześnie w Warszawie i Strasburgu.

-- ANDRZEJ HALICKI: To co zrobił jest skandalem. Widząc złodziejstwo we własnym klubie, oskarża innych.

-- EWA KOPACZ W TOK FM: Nie znam w Polsce takiego przepisu, który by naprawiał charaktety.

-- CEZARY GRABARCZYK: Przede wszystkim odpowiedzialność ponosi lider PiS, który nie dopilnować, aby jego posłowie zachowali się przyzwoicie. I on móglby podać się do dymisji.

-- ARCHIWALNA WYPOWIEDŹ HOFMANA: Myślałem o tym, [aby się zmultiplikować], ale ciężko.

-- DARIUSZ JOŃSKI O PODRÓŻY ELŻBIETY RADZISZEWSKIEJ

-- JAN BURY: Zrobiliśmy w klubie taki stress test, wypadło ok.

-- W MATERIALEO O RZĄDZĄCYCH WIELE LAT PREZYDENTACH WZMIANKA O KAMPANII HAKÓW WE WROCŁAWIU.

-- DUTKIEWICZ: Nie wiemy o co chodzi, w jakichś nagraniach podobno pada moje nazwisko. Wystosowałem pismo do prokuratury, proszę o pilne ujawnienie informacji.

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- WIDZĄC ZŁODZIEI U SIEBIE OSKARŻA INNYCH - wypowiedź Andrzeja Halickiego na czołówce.

-- MARIUSZ BŁASZCZAK: Sikorski boi się prawdy, Halicki ma dar bilokacji.

-- W materiale bilety lotnicze Andrzeja Halickiego, które przyniósł do Sejmu i które mają udowodnić, że zarzuty Mariusza Błaszczaka są fałszywe.

-- ANDRZEJ HALICKI: Wnoszę sprawę do sądu, i to z dużym odszkodowaniem.

-- W materiale zestawione wypowiedzi Hofmana z Sejmu w dniach gdy miał być w Londynie.

-- Jestem pewna, że mieszkańcy ziemi kujawsko-pomorskiej docenią dobrych gospodarzy - wypowiedź Ewy Kopacz.

-- Trzeba zrzucić z pleców worek kamieni, jakim jest ta władza - Jarosław Kaczyński o wyborach.