Relacja Live

27.10.2014

10:15

Wielopoziomowa gra Wiplera o Warszawę

Napędzana nowymi mediami kampania Wiplera w Warszawie to nie tylko próba uzyskania jak najlepszego wyniku w listopadzie, ale także test przed wyborami parlamentarnymi w 2015 r. To gra o wielu poziomach, z której poseł KNP chce wyjść z jak najlepszym wynikiem. Wipler codziennie organizuje konferencja prasowe, na których przedstawia kolejne ze swoich 21 propozycji dla Warszawy. Łączy ich przedstawianie z happeningami i nie boi się mocno uderzyć swoich przeciwników. Jego temat na poniedziałek - 9. w kampanii - to kwestia dotycząca Pałacu Saskiego. Wipler chce przeniesienia miejskich urzędów do Pałacu Saskiego i na Pragę, o tym ma mówić na poniedziałkowej konferencji na pl. Piłsudskiego.

Wipler zastąpił Jacka Wilka w roli kandydata KNP. Jak tłumaczył Korwin-Mikke, Wilk jest świetnym członkiem partii, ale w miesiąc nie można liczyć na wypromowanie jego nazwiska. Poseł KNP szybko zaczął prowadzić typową "kampania asymetryczna" - za pomocą stosunkowo niewielkich środków, oparta między innymi na entuzjazmie protonotariuszy w internecie i poza nim. W sytuacji w której jest poseł KNP tylko tego typu metody - happeningi, ostre, wyraźne ataki na swoich konkurentów, ale bez przekraczania granic kampanii negatywnej - mogą być skuteczne. Pokazali to już miejscy aktywiści z "Miasto Jest Nasze", którzy dzięki zaangażowaniu i pomysłowości stali się w 2014 r. siłą polityczną, z którą muszą się liczyć politycy rządzącej w mieście PO.

Głównym hasłem całej kampanii jest "Gospodarna Warszawa". Wipler przedstawiając swoje pomysły podkreślają jednocześnie, że wybory to szansa, aby dać "żółtą kartkę" władzy. W swoim przekazie koncentruje się też na "zdrowym rozsądku" oraz oczywiście na charakterystycznych dla KNP postulatach związanych z ograniczeniem biurokracji, likwidacją Straży Miejskiej itd.

Wipler stawia na punktowe uderzenia, z łatwo przyswajalnym przekazem. I takie, które mogą szybko rozchodzić się w internecie.

// (function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = "//connect.facebook.net/en_GB/all.js#xfbml=1"; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs); }(document, 'script', 'facebook-jssdk'));
// ]]>

Post by Przemysław Wipler.

To sposób, w jaki kandydat Kongresu Nowej Prawicy informował o swoim pomyśle dotyczącym budowy bezpłatnych parkingów, a raczej fiaska Ratusza w ich budowie. Przebrani za widma aktywiści KNP mieli symbolizować "inwestycje widma" tego typu w stolicy. Wszystkie działania są też opisywane przez Wiplera na wideoblogu. To właśnie w tej formie kandydat KNP zaatakował swojego konkurenta z PiS Jacka Sasina, wytykając mu to, że nie płaci podatków w Warszawie, chociaż jedną z jego głównych kampanijnych propozycji jest darmowa komunikacja w mieście dla osób, które to robią.

http://youtu.be/p7JsODwPJ4o

Poseł KNP łączy też swoją działalność sejmową i kampanijną w rozkręcaniu ruchu w mediach społecznościowych. 1,8 mln - to średni całkowity tygodniowy zasięg jego strony na FB. "Stworzyłem własne medium, 40 tys. fanów mojej strony na FB (z ponad 80 tys) pochodzi z Warszawy" - mówi nam. To wszystko pozwala mu komunikować się z częścią swoich wyborcami bez konieczności polegania na mediach tradycyjnych.

(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = "//connect.facebook.net/en_GB/all.js#xfbml=1"; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs); }(document, 'script', 'facebook-jssdk'));
Post by Przemysław Wipler.

Jednocześnie jest to przygotowanie przed kampanią parlamentarną. KNP ma bardzo liczną grupę kandydatów na radnych w Warszawie. W skali całej Polski, KNP ma swoich kandydatów we wszystkich najważniejszych miastach. Są to przed wszystkim ludzie młodzi, przedsiębiorcy - osoby, które mają w strategii partii stanowić gwarancję dla wyborców, że w razie wyborczego sukcesu za rok nie powtórzy się casus Twojego Ruchu, którego klub był liczny, ale bardzo niespójny. KNP już teraz chce przedstawić swoją "drużynę", a lokalne kampania to wstęp do walki o Sejm, a także sprawdzian dla struktur przed kampanią prezydencką. W niej niemal na pewno wystartuje Korwin-Mikke. Ma to być jednocześnie pokazanie, że partia to nie tylko Korwin.

Oczywiście nawet tak aktywna, prowadzona z wigorem kampania nie gwarantuje jeszcze dobrego wyniku. Ale rozgrywka Wiplera w Warszawie (i nie tylko) jest obliczona na znacznie więcej etapów, niż tylko sprint do 16 listopada. I jej ostateczny wynik poznamy dopiero za rok.

fot. Wipler na FB


11:40

Pierwsze notowania rządu Ewy Kopacz. Sceptycyzm ludzi młodych, duże nadzieje i poparcie elektoratu SLD

Rząd Ewy Kopacz ma bardzo dobre notowania wśród kobiet, budzi też duże nadzieje elektoratu SLD, a jest chłodno przyjmowany przez ludzi młodych. Jego pozycja startowa jest w kilku punktach lepsza niż po inauguracji II gabinetu Donalda Tuska, ale nie oznacza to jeszcze, że budzi duży entuzjazm społeczny. To najważniejsze wnioski z pierwszych badań poparcia dla Ewy Kopacz i jej gabinetu, które publikuje CBOS. Sondaż przeprowadzono w dniach 9–15 października, czyli przed wypowiedzią ministra Sawickiego o "frajerach" i wybuchem sprawy Sikorskiego związanej z jego słowami o Putinie.

Oczekiwania. Jak podaje CBOS: "Rząd Ewy Kopacz budzi umiarkowanie pozytywne reakcje . W to, że sytuacja w kraju się poprawi w wyniku działań nowego gabinetu, wierzy 36% badanych. Niepokój przed pogorszeniem wyraża 15% ankietowanych. Prawie jedna piąta (19%) uważa, że nic się nie zmieni (...) Gabinet Ewy Kopacz przyjmowany jest z większym optymizmem niż utworzony po wyborach w 2011 roku rząd Donalda Tuska. Poprzednia ekipa zaczynała swoje urzędowanie w trudnej sytuacji, wynikającej m.in. z konieczności przeciwdziałania pogłębianiu się kryzysu finansowego, exposé premiera zaś zawierało niewiele obietnic, a zapowiadało wyrzeczenia i ograniczenia. W efekcie ówczesna ekipa należała do najgorzej przyjmowanych gabinetów rządowych w historii III Rzeczypospolitej. Obecnie więcej jest nadziei oraz, przede wszystkim, mniej obaw przed pogorszeniem się sytuacji".

Młodzi chłodno o Kopacz:"Wydaje się, że istotne znaczenie dla społecznego odbioru nowego gabinetu ma – podkreślana jako atut w wizerunku obecnego szefa rządu – płeć premiera. Jak się bowiem okazuje, stosunkowo więcej nadziei z nowym gabinetem wiążą kobiety (41%) niż mężczyźni (30%). Z większym optymizmem przyjęli powstanie tego rządu ludzie w średnim wieku (mający od 45 do 64 lat)  i, przede wszystkim, starsi – powyżej 65 roku życia (wśród których odsetek optymistów jest rekordowo wysoki i sięga 49%) niż osoby mające od 18 do 45 lat. Wśród  ludzi młodych, zwłaszcza uczniów i studentów, najczęstszą reakcją na utworzenie rządu Ewy Kopacz jest obojętność. W mniejszym stopniu odczucia badanych różnicuje wykształcenie: rząd Ewy Kopacz wzbudził stosunkowo najwięcej nadziei wśród osób z  wykształceniem zasadniczym zawodowym (41%), natomiast najrzadziej poprawy sytuacji spodziewają się osoby z wyższym wykształceniem (31%). Pewne znaczenie dla odbioru nowego rządu ma orientacja światopoglądowa – najwięcej nadziei pokładają w nim osoby umiarkowanie religijne, uczestniczące w praktykach religijnych 1–2 razy w miesiącu (43%) oraz badani deklarujący lewicowe poglądy polityczne (42%).



Nadzieje związane z rządem: "Zdaniem największej części ankietowanych (49%) obecny rząd będzie taki sam jak  poprzedni. Pozostali częściej spodziewają się, że nowy rząd będzie lepszy od poprzedniego (25%), niż sądzą, że będzie gorszy (11%)"  Jak podkreśla CBOS, wyborcy SLD mają największe oczekiwania związane z nowym rządem: "Przekonanie, że rząd Ewy Kopacz będzie taki sam jak poprzedni, przeważa we  wszystkich analizowanych grupach społeczno-demograficznych. Z opinią tą najczęściej można się także spotkać w elektoratach większości partii politycznych. Wyjątek stanowią sympatycy SLD, którzy częściej niż zwolennicy innych ugrupowań, w tym głównej partii rządzącej, oczekują, że gabinet  Ewy Kopacz będzie lepszy od  poprzedniego".



Potencjalne elektoraty
Czy, Pana(i) zdaniem, rząd Ewy Kopacz będzie w porównaniu z poprzednim lepszy czy też gorszy?


Lepszy
Taki sam, ani lepszy, ani gorszy
Gorszy
Trudno powiedzieć


w procentach


SLD
38
38
10
15


PO
33
47
8
12


PSL*
28
42
10
20


PiS
22
52
16
10


Nowa Prawica JKM*
19
58
13
10



Zadowolenie. "Zadowolenie z tego, że na czele rządu stoi Ewa Kopacz, deklaruje 44% badanych.  Niezadowolonych jest 29% ankietowanych. Dość duża grupa (27%) nie ma jednoznacznego stosunku do premier Ewy Kopacz. Donald Tusk, który po wyborach w 2011 roku ponownie objął tekę premiera, częściej spotykał się zarówno z pozytywnymi, jak i, przede wszystkim, negatywnymi reakcjami".



Czy jest Pan(i) zadowolony(a) z tego,
że na czele rządu stoi:
Zadowolony(a)
Niezadowolony(a)
Trudno powiedzieć


w procentach


Tadeusz Mazowiecki (IX ’89)
82
2
16


Jan Krzysztof Bielecki (I ’91)
34
8
58


Jan Olszewski (I ‘92)
48
19
33


Hanna Suchocka (VII ’92)
67
6
27


Waldemar Pawlak (X ’93)
61
21
18


Józef Oleksy (IV ‘95)
52
20
28


Włodzimierz Cimoszewicz (III ’96)
49
24
27


Jerzy Buzek (XI ’97)
47
13
40


Leszek Miller (XI ’01)
53
22
25


Marek Belka (VI ’04)
24
42
34


Kazimierz Marcinkiewicz (XI ’05)
48
23
29


Jarosław Kaczyński (VIII ’06)
32
51
17


Donald Tusk (XI ’07)
62
22
16


Donald Tuska (XII ’11)
49
38
13


Ewa Kopacz (X 14)
44
29
27



Jak zauważa CBOS: "Z nowej premier częściej zadowolone są kobiety (47%) niż  mężczyźni (41%).Najwięcej zwolenników (57%) ma ona wśród ludzi starszych, powyżej 65 roku życia. Ponadto ponadprzeciętnie często poparcie dla Ewy Kopacz wyrażają badani o lewicowych poglądach politycznych (54%)". Wyborcy PSL i SLD są najczęściej - poz elektoratem PO - zadowoleni z nowego rządu.



Potencjalne elektoraty
Czy jest Pan(i) zadowolony(a) z tego, że na czele rządu stoi Ewa Kopacz?


Tak
Nie
Trudno powiedzieć


w procentach


PO
72
10
18


PSL*
58
18
24


SLD
51
23
26


PiS
30
45
25


Nowa Prawica JKM*
15
65
20



 

Poparcie. Jak pisze CBOS: "Do zwolenników gabinetu Ewy Kopacz zalicza się 35% badanych, o połowę mniejszą grupę (18%) stanowią jego przeciwnicy. Duża część respondentów (40%) deklaruje obojętność wobec rządu. Utworzony po ostatnich wyborach gabinet Donalda Tuska początkowo miał więcej zwolenników i więcej przeciwników niż obecny rząd. Wkrótce potem notowania rządu Donalda Tuska się pogorszyły i praktycznie przez cały okres jego  urzędowania częściej deklarowano wobec niego sprzeciw niż poparcie. Nowa ekipa rządowa na czele z Ewą Kopacz nie zdołała wprawdzie zyskać dużej sympatii Polaków, jednak osłabiła krytycyzm wobec rządu koalicji  PO–PSL". Powtarza się także to, że rząd jest wspierany przez lewicowy elektorat.  Ponadprzeciętnie często popierają go badani o poglądach lewicowych (48%). W elektoratach partyjnych gabinet Ewy Kopacz cieszy się największym poparciem wśród sympatyków PO. Więcej zwolenników niż przeciwników ma także w elektoratach PSL i SLD. Sprzeciw wobec rządu Ewy Kopacz przeważa natomiast wśród zdeklarowanych wyborców PiS i, przede wszystkim, wśród sympatyków Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego".



Potencjalne elektoraty
Stosunek do rządu


zwolennicy
przeciwnicy
obojętni
Trudno powiedzieć


w procentach


PO
67
4
26
3


PSL*
50
8
39
3


SLD *
42
13
40
5


PiS
21
35
38
6


Nowa Prawica JKM
15
58
20
7



 

Jak podsumowują analitycy CBOS: "Gabinet Ewy Kopacz przyjęty został bez większego entuzjazmu.  Chociaż nowy rząd nie zyskał dużego poparcia społecznego, ma co najmniej o połowę mniej przeciwników niż rząd Donalda Tuska pod koniec swojego urzędowania. Oznacza to, że – mimo wyraźnych elementów kontynuacji – obecny rząd rozpoczyna pracę bez większych obciążeń wynikających z błędów i niepowodzeń  poprzedniego gabinetu. Wydaje się zatem, że Polacy – mimo dość ostrożnie wyrażanych nadziei związanych z nowym rządem – skłonni są dać mu szansę".

 fot. CBOS


16:38

Kopacz o Sikorskim: "Musi odbudować zaufanie i ułożyć relacje z mediami"

Ostatnim punktem w planie poniedziałkowej wizyty Ewy Kopacz w woj. warmińsko-mazurskim była konferencja prasowa w Olsztynku. Wcześniej spotkała się m.in. ze strażakami i ratownikami medycznymi. Ale główny przekaz polityczny tej konferencji dotyczył marszałka Sikorskiego. Zapytana o jego dalsze polityczne losy, premier Kopacz stwierdziła m.in., że musi odbudować zaufanie do siebie.

Kopacz o Sikorskim 


  • "Uważam, że jest to osoba, która potrafi wyciągać wnioski".

  • Kopacz postawiła dwa podstawowe cele przed marszałkiem Sejmu: "odbudowę zaufania do siebie" oraz "ułożenie relacji z mediami".

  • Jak podkreśliła, "jest dobrej myśli", ale zaznaczyła, że "finał jest w rękach marszałka".

  • Premier Kopacz sytuację z ubiegłotygodniowej konferencji prasowej określiła jako "chwilę zapomnienia".


Kopacz o wyborach na Ukrainie 

  • "Wygrały siły pro-europejskie i pro-rozwojowe, jest szansa na szybkie reformy"


Kopacz o incydencie na spotkaniu w Pasłęku

  • Poranne spotkanie w Pasłęku zostało zakłócone przez osobę skandującą"Smoleńsk, pamiętamy!!". Premier Kopacz odniosła się do tych okrzyków i powiedziała m.in. "Myślę, że na tej sali nie ma ani jednej osoby, która by zapomniała o tej wielkiej narodowej tragedii. W przeciwieństwie do tych, którzy tylko pamiętali, ja tam pracowałam. Przez kilka dni, dzień i noc. W warunkach, których żadnemu z państwa bym nie życzyła. Sama będąc lekarzem przeżywałam wiele przykrych historii, bo pracowałam jako lekarz sądowy, ale wtedy, kiedy pojechałam do Smoleńska, to ta sytuacja przerosła nawet moje wyobrażenia". 

  • Na konferencji prasowej w Olsztynku padło pytanie, czy ten incydent nie był zainscenizowany, by odwrócić uwagę od rezultatów szczytu klimatycznego.

  • Jak powiedziała premier, taka sugestia jest absurdalna. "Nie muszę niczym przykrywać rezultatów szczytu, wystarczy spojrzeć na to, jak zareagowały rynki".


Premier zapowiedziała także kontynuację przeglądu wiceministrów. W tym tygodniu m.in. MSW, MAC, MSZ.

fot. KPRM


18:19

Bilans Dutkiewicza: podwyższenie poziomu edukacji, redukcja zadłużenia, ale też problemy z bezpieczeństwem w mieście
Prezydentem Wrocławia jest od 2002 roku. Według sondaży czwartą kadencję ma w kieszeni. Tym bardziej warto zwrócić uwagę, że stolica Dolnego Śląska nie jest lepszym miejscem do poszukiwania zatrudnienia niż Poznań, Gdańsk czy Warszawa. Wiele do życzenia pozostawia stan bezpieczeństwa i dostępność przedszkoli.  Prezydent:  Wyniki w wyborach w 2010 r:  Prezydent Wrocławia. Rafał Dutkiewicz jest absolwentem Politechniki Wrocławskiej, na której skończył matematykę stosowaną. W 1986 r. obronił doktorat z logiki na KUL-u, a w latach 1982-1992 był jego pracownikiem naukowym. Potem na Uniwersytecie Wrocławskim (1989-1992 ). W latach 90. założył polski oddział "Signium International", międzynarodowej firmy szukającej kadr kierowniczych. Był także współtwórcą Radia Eska. W czasie stanu wojennego działał w podziemnych strukturach “Solidarności” we Wrocławiu. W 1989 r. został sekretarzem Komitetu Obywatelskiego, a w 1990 jego przewodniczącym. Współorganizował pierwsze Tygodnie Kultury Chrześcijańskiej we Wrocławiu. Po raz pierwszy na prezydenta Wrocławia został wybrany w 2002 r. Miał poparcie koalicji PO-PiS. W 2006 r. ponownie objął urząd, otrzymując w I turze niemal 86 proc. głosów. Jego kandydaturę znów poparły PO i PiS. W 2010 r. został wybrany na trzecią kadencję z wynikiem blisko 72 proc. głosów w I turze. W zbliżających się wyborach Dutkiewicz będzie się ubiegał o reelekcję, startując w koalicji z PO (KWW Rafał Dutkiewicz z Platformą). Przewaga w radzie miasta. W skład rady wchodzi 35 osób. W ostatnich wyborach samorządowych najwięcej głosów otrzymał komitet Rafała Dutkiewicza. Prawie 40 procentowy wynik dał mu 19 mandatów i mógł rządzić samodzielnie. Drugą siłą w radzie stała się PO (10 radnych), kolejną PiS (5 radnych). Leszek Cybulski został jedynym radnym niezrzeszonym (z poparciem SLD). Realizacja obietnic. W 2010 r. Dutkiewicz deklarował podwyższenie poziomu edukacji. Udało mu się ten cel zrealizować. Wrocław miał dobre wyniki egzaminów na poziomie zarówno szkół podstawowych jak i liceów. Dutkiewicz obiecywał też zwiększenie przepustowości układu komunikacyjnego miasta i roli transportu publicznego, szczególnie szynowego. Za jego kadencji powstały nowe tory na kilku wrocławskich ulicach, m. in.: Świeradowskiej, Glinianej i Pilczyckiej. Jednak na niektórych obiecywanych nie powstały: Popłowieckiej, Długiej. Na plus należy ocenić wymianę taboru komunikacji zbiorowej w mieście. W dziedzinie kultury i rozrywki prezydent dotrzymał obietnicy. Stworzył Muzeum Współczesne, przebudował teatr Capitol i rozbudował zoo. Dutkiewicz obiecywał stworzenie kolei aglomeracyjnej, jednak realizacja tego pomysłu wciąż jest jedynie w planach. Kontrkandydaci. 16 listopada na prezydenta Wrocławia kandydować będzie 10 osób. Rywalem Dutkiewicza z ramienia PiS będzie Mirosława Stachowiak-Różecka, była przewodnicząca rady miejskiej, a obecnie szefowa klubu radnych. Kandydatem SLD Lewica Razem jest Waldemar Bednarz, bezpartyjny aktywista, przewodniczący rady osiedla Zacisze-Zalesie-Szczytniki. Ludowcy postawią na ekonomistę Emila Antoniszyna, który w 2006 r. bez powodzenia ubiegał się o stanowisko radnego. Najmłodszym kandydatem jest Robert Winnicki (Ruch Narodowy). Z lokalnych komitetów wystartują: Robert Bogusławski (KW “Solidarność Walcząca”), Tomasz Owczarek (KWW Wrocławska Inicjatywa Obywatelska), Konrad Rychlewski (KWW Lewica Wrocławska), Aldona Wiktorska-Święcka (KWW Bezpartyjni Samorządowcy). Wygrana w I turze. W sondażu przeprowadzonym przez Instytut IBRIS Homo Hominii (20-21 sierpnia) na zlecenie PO 70,3 proc. wyborców deklaruje poparcie Rafała Dutkiewicza. Kandydatka PiS Mirosława Stachowiak-Różecka zdobyła głosy 14,8 proc. ankietowanych, a Waldemar Bednarz z SLD - 9,4 proc. W tym samym sondażu wspólna lista Dutkiewicza i PO zdobywa blisko 60 proc. głosów do rady miejskiej. PiS 19,8 proc., a SLD 13 proc. Wysokie długi. Wrocław na początku kadencji był najbardziej zadłużoną metropolią w Polsce – dług sięgnął 61 proc. dochodów miasta. Do 2013 r. udało się obniżyć zadłużenie do 58 proc. Spłata kredytów, pożyczek i wykup papierów wartościowych kosztują rocznie blisko 330 mln zł. W czasie trwania obecnej kadencji 9 proc. wydatków Wrocławia szło na obsługę zadłużenia. Wśród metropolii większa część wydatków przeznaczona była na spłatę długów tylko w Krakowie i Warszawie. 970 mln zł funduszy unijnych w l. 2010-2013. W tym okresie środki europejskie stanowiły 6 proc. dochodów miasta, co daje Wrocławiowi 5. miejsce w rankingu dwunastu metropolii. Dzięki funduszom unijnym Wrocław zmodernizował i rozbudował transport szynowy, wybudował nowe drogi, a także usprawnił transport miejski. 3 mld zł na transport. W l. 2010-2013 w przeliczeniu na 1 mieszkańca Wrocław wydał na komunikację publiczną i drogi 4,7 tys. zł (5. miejsce w rankingu metropolii). Największą komunikacyjną inwestycją była budowa 5 km nowych linii tramwajowych oraz przebudowa 38 km istniejących torowisk. Miasto zakupiło też 39 nowych tramwajów. Łączny koszt tych inwestycji sięgnął 739 mln zł, z tego dotacja UE wyniosła 355 mln zł. Największą drogową inwestycją miasta była przebudowa ul. Lotniczej w ciągu drogi krajowej nr 94 (koszt 88 mln zł, z tego 54 mln zł dotacji z UE) Mit zielonej wyspy. Rafał Dutkiewicz chętnie prezentuje Wrocław jako „zieloną wyspę” – miasto z doskonałą koniunkturą gospodarczą, w którym bez trudu można znaleźć zatrudnienie. Dane o liczbie przedsiębiorstw pokazują dużą aktywność gospodarczą wrocławian – zarejestrowanych jest 1,7 tys. przedsiębiorstw w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców (3. miejsce w rankingu metropolii), a ich liczba stale rośnie. Dane o rynku pracy nie potwierdzają jednak w pełni tego optymistycznego przekazu. W porównaniu do początku kadencji bez pracy jest teraz o tysiąc osób więcej. Bezrobocie wzrosło o 0,1 pkt. proc. i w 2013 r. wyniosło 5,6 proc (4. wynik wśród metropolii). Wynagrodzenia w stolicy Dolnego Śląska są niższe niż w Gdańsku, Poznaniu, Warszawie i Katowicach. W przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 9 pracowników średnia płaca wyniosła w 2013 roku 4,1 tys. zł (od początku ostatniej kadencji wzrosła o 450 zł). Demografia. Wrocław jest 4. największym miastem w Polsce i drugą po Warszawie metropolią z najbardziej korzystnym bilansem migracji – w l. 2010-2013 nowych mieszkańców było o 3,5 tys. niż wyjeżdżających. Niekorzystny, ale zbliżony do średniej dla metropolii, był natomiast przyrost naturalny – różnica między liczbą urodzeń i zgonów (-700 w l. 2010-2013). 18 tys. nowych mieszkań. Wrocław należy do miast z najbardziej dynamicznym rynkiem nieruchomości. W przeliczeniu na tysiąc osób powstało 28 nowych mieszkań (najlepszy wynik w rankingu metropolii). 15 proc. mieszkań należy do miasta, ale od kilku lat zasób miasta zmniejsza się (o blisko 1,5 tys. rocznie): trwa odsprzedaż lokali komunalnych na rzecz ich najemców po preferencyjnych stawkach, a z części budynków przeznaczonych do rozbiórki mieszkańcy są wykwaterowywani. Równocześnie zwiększa się liczba lokali socjalnych – w l. 2010-2012 przybyło ich prawie 200. Pod koniec 2012 r. na przydział lokalu czekało 1,5 tys. rodzin. W odpowiedzi na te potrzeby w ostatnich latach miasto wybudowało domy przy ulicy Komuny Paryskiej i Pomorskiej (w sumie kolejne 200 lokali) i przeprowadziło gruntowne remonty 180 mieszkań komunalnych. Potrzeby związane z remontami wciąż nie są zaspokojone. Większość budynków miejskich to przedwojenne kamienice (jedna trzecia powstała w XIX wieku), w 11 proc. mieszkań nie ma spłukiwanej ubikacji. 18 nowych przedszkoli i 50 nowych żłobków. Dzięki powstaniu nowych placówek przedszkola we Wrocławiu mogą przyjąć o 2,5 tys., a żłobki o 1,4 tys. więcej dzieci niż na początku kadencji. Ale wciąż 12 proc. dzieci w wieku 3-5 lat nie jest objętych wychowaniem przedszkolnym (w 2010 r. było to aż 19 proc.). Pod względem dostępności przedszkoli Wrocław zajmuje odległe 9. miejsce w rankingu metropolii. Znacznie lepiej wypada pod względem dostępności żłobków – 2. miejsce za Rzeszowem (16 proc. dzieci poniżej 3 roku życia). Świetne wyniki edukacyjne. Pod względem wyników uczniów na egzaminie po 6 klasie szkoły podstawowej Wrocław zajmuje 4. miejsce w rankingu metropolii, z matury na poziomie podstawowym z języka polskiego – 1., z matematyki – 3. Miasto przeznacza na edukację duże kwoty: w przeliczeniu na ucznia szkoły podstawowej – blisko 9 tys. zł (drugie miejsce w rankingu metropolii) i 200 zł więcej na licealistę (3. miejsce). Stolica kultury z kłopotami. Dutkiewicz wygrał dla miasta wyścig o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Mało kto kwestionuje znaczenie Wrocławia jako ważnego ośrodka kultury. W l. 2010-2013 miasto wydało na nią 766 mln zł, to jest 5 proc. budżetu (3. za Katowicami i Krakowem miejsce w rankingu metropolii). Jednak środowiska kulturalne krytykują prezydenta za stawianie na duże wydarzenia, które zaistnieją na chwilę w mediach, ale raczej nie doprowadzą do zwiększenia uczestnictwa wrocławian w kulturze, czemu – jak pierwotnie zakładano – miało służyć przyznanie Wrocławiowi tytułu ESK. Mało bezpiecznie. Miasto nie potrafi poradzić sobie z problemem przestępczości. Ze statystyk policji wyłania się obraz Wrocławia jako jednej z najmniej bezpiecznych metropolii w Polsce. W 2013 r. stwierdzono 55 przestępstw na tysiąc mieszkańców (przedostatnie za Katowicami miejsce w rankingu). Nie jest to kwestia jednego wyjątkowego roku – od kilku lat policja notuje coraz więcej przestępstw. Kosztowna administracja. W l. 2010-2013 prawie 6 proc. wydatków miasta pochłonęły koszty funkcjonowania jego urzędu (łącznie 890 mln zł). W przeliczeniu na 1 mieszkańca było to 1,4 tys. zł, więcej kosztów generują tylko urzędy w Warszawie, Łodzi i Katowicach. Bilans. Wrocław to miasto z nowoczesnym transportem i bogatą ofertą kulturalną. Łatwo w nim znaleźć dobrą pracę. Taką wizję miasta roztacza przed mieszkańcami Rafał Dutkiewicz. Czy przekona ich do siebie po raz kolejny? Dane o rynku pracy pokazują, że stolica Dolnego Śląska nie jest lepszym miejscem do poszukiwania zatrudnienia niż Poznań, Gdańsk czy Warszawa. Wiele do życzenia pozostawia też stan bezpieczeństwa i dostępność przedszkoli. Na plus trzeba zapisać prezydentowi wysokie nakłady na edukację (które idą w parze ze świetnymi wynikami uczniów na egzaminach) i poprawę dostępności żłobków. Wyzwaniem na nową kadencję jest organizacja roku 2016, kiedy Wrocław stanie się kulturalnym centrum Europy. fot. Rafał Dutkiewicz na FB

20:28

OBRAZ DNIA: Kopacz nie będzie bronić Sikorskiego w Sejmie, Fakty o koalicji PiS-SLD, PIS: Kopacz Smoleńskiem chce przykryć pakiet klimatyczny

-- DZISIAJ U TOMASZA LISA: O wypowiedziach marszałka Sikorskiego - Michał Kamiński, Roman Giertych, Jacek Kurski i Włodzimierz Czarzasty oraz o konwencji przeciwko przemocy w rodzinie - Marzena Wróbel, Kazimiera Szczuka, ks. Dariusz Oko i o. Paweł Gużyński.

-- PRAWNIK PODEJRZANY O SZPIEGOSTWO NA RZECZ ROSJI WSZEDŁ DO SEJMU DZIĘKI ZAPROSZENIU Z TWOJEGO RUCHU: “Prawnik podejrzany o szpiegostwo na rzecz Rosji wszedł do gmachu parlamentu dzięki zaproszeniu z partii Twój Ruch - dowiedzieli się dziennikarze śledczy TVN24.pl. Nasze ustalenia oficjalnie potwierdza Kancelaria Sejmu. Pod lupą śledczych znalazł się również inny działacz partii Palikota i kandydat do Sejmu z jej list”. http://tvn24.pl/podejrzany-o-szpiegostwo-stanislaw-sz-byl-w-sejmie-zglosil-go-twoj-ruch,480778,s.html

-- PIERWSZE NOTOWANIA GABINETU EWY KOPACZ: SCEPTYCYZM LUDZI MŁODYCH, DUŻE NADZIEJE I POPARCIE ELEKTORATU SLD: “Rząd Ewy Kopacz ma bardzo dobre notowania wśród kobiet, budzi też duże nadzieje elektoratu SLD, a jest chłodno przyjmowany przez ludzi młodych. Jego pozycja startowa jest w kilku punktach lepsza niż po inauguracji II gabinetu Donalda Tuska, ale nie oznacza to jeszcze, że budzi duży entuzjazm społeczny. To najważniejsze wnioski z pierwszych badań poparcia dla Ewy Kopacz i jej gabinetu, które publikuje CBOS”. https://300polityka.pl/news/2014/10/27/pierwsze-notowania-gabinetu-ewy-kopacz-sceptycyzm-ludzi-mlodych-duze-nadzieje-i-poparcie-elektoratu-sld/

*****

FAKTY TVN

-- KRZYSZTOF SKÓRZYŃSKI: Premier Kopacz zastanawiała się nad odwołaniem marszałka Sikorskiego. Zrezygnowała za namową doradców, ale dzisiejsze słowa brzmią jak ultimatum.

-- EWA KOPACZ: Finał dla niego będzie w jego rękach. To, jak potoczą się jego losy polityczne, będzie zależało przede wszystkim od samego marszałka.

-- DOBRZE, ŻE NIE MAM GO W RZĄDZIE - miała, według Wprost, powiedzieć Ewa Kopacz do Tomasza Siemoniaka i Grzegorza Schetyny.

-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: Polityków, z którymi współpracuję, nigdy nie zwykłem oceniać ich ani szans, ani wielkości na przyszłość.

-- KRZYSZTOF SKÓRZYŃSKI: Można wyczuć zmianę nastawienia do marszałka, bo jeszcze w zeszłym tygodniu politycy PO przekonywali, że temat Sikorskiego jest zamknięty.

-- MICHAŁ BONI: Ta wpadka była dosyć mocna i głęboka. Trzeba się napracować, żeby wrócić do powszechnego bycia uznawanym i szanowanym.

-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI: Wiele wysiłki, czasu i energii włożyłem w to, żeby ci, którzy mogą mieć problemy z przeszłością, nie byli w rządzie. Chyba dobrze zrobiłem.

-- JOACHIM BRUDZIŃSKI: Sikorski miał być pałką na opozycję. Bardzo boleśnie, zarówno Kopacz, jak i całe środowisko PO, dostało tą pałką między oczy.

-- SKÓRZYŃSKI: Nie wiadomo, kto na debacie w Sejmie będzie bronił Sikorskiego. Kopacz dała swoim współpracownikom do zrozumienia, że nie ona.

-- JANUSZ PALIKOT: U nas dominują spory jałowe. To samo proponuje Miller wściekłym atakiem na PO. Nie sądzę, żeby jemu było obrzydliwe zawiązać koalicję z PiS-em.

-- KRZYSZTOF GAWKOWSKI W FPF DO JOACHIMA BRUDZIŃSKIEGO: Chodźcie z nami.

-- JOACHIM BRUDZIŃSKI: Nie szukamy w tej chwili koalicjanta. Nie doglądamy za SLD.

-- JAKUB SOBIENIOWSKI: Ta jednoznaczna deklaracja PiS-u nie zniechęca SLD na tyle, by się wycofać.

-- GRZEGORZ NAPIERALSKI: PiS prowadzi aktywną kampanię i może być tak, że te błędy może wskazywać, tak samo, jak wskazuje SLD.

-- SOBIENIOWSKI: Dzisiaj nieoficjalnie lewicowi politycy starszego pokolenia przyznają, że w SLD jest grupa młodszych działaczy, która chce zbliżenia z PiS-em.

-- PRZYPOMNIENIE WYPOWIEDZI ADAMA HOFMANA Z 2010: Uważam Jaruzelskiego za zdrajcę, a Millera za człowieka, który doprowadził do upadku moralnego w Polsce. Ale ich w Sejmie nie ma, z tą zmieniającą się lewicą trzeba rozmawiać.

-- LESZEK MILLER: Nie oglądałem tej sekwencji, ale jeżeli chodzi o koalicję, to należy o nich mówić po wyborach.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- EWA KOPACZ NA CZOŁÓWCE: W tej rzeczywistości, w której się znalazłam, zrobiłam wszystko, co w mojej mocy.

-- UKRAINA - wyniki wyborów pierwszym tematem.

-- CBOS - Polacy oceniają premier Kopacz z umiarkowanym optymizmem.

-- “Hańba! Hańba!” - relacja ze spotkania w Pasłęku.

-- EWA KOPACZ: Nie ma na sali ani jednej osoby, która by zapomniała o tej narodowej tragedii. To może wyjątkowo przykry moment, gdy inni przyjechali do Warszawy robić politykę, gdy ja byłam w Moskwie.

-- MARIUSZ ANTONI KAMIŃSKI: Być może tutaj to był incydent, być może nie. Ale zawsze gdy Ewa Kopacz próbuje przykryć niewygodny temat dla swojego rządu, to stara się włączyć temat katastrofy smoleńskiej.

-- KOPACZ: Nie ma w tym żadnego sensu.

-- W materiale cytowany ranking CBOS zaufanie i dzisiejszy sondaż z pierwszymi notowaniami rządu.

-- LESZEK MILLER: Miesiąc miodowy zwykle trwa 3 miesiące.

-- Zbigniew Ziobro o rezultatach szczytu klimatycznego: Premier Kopacz została nabita w butelkę.

-- KOPACZ: Pan Ziobro jak chce, to niech pędzi do tego Trybunału.

-- JUSTYNA DOBROSZ-ORACZ: Ewa Kopacz nie czeka na reakcję w trakcie kryzysu, inaczej niż premier Tusk.

-- PIOTR USZOK W MATERIALE O OGRANICZENIU KADENCJI PREZYDENTÓW: Być może trzeba nowego spojrzenia na miasto.

-- JANUSZ PALIKOT CHCE DWUKADENCYJNEGO SAMORZĄDU: Władza czy wójta, czy prezydenta, daje im ogromne możliwości zatrudniania ludzi. Można powiedzieć, ze do przekupywania ludzi.

-- POMYSŁ SLD: 2 kadencje po 5 lat, ale dla wszystkich - od posłów do prezydentów miast i prezydenta RP.

-- RAFAŁ DUTKIEWICZ: Moim wyborem jest Wrocław.

-- KAMIL DZIUBKA: Uszok chce startować w wyborach parlamentarnych za rok.

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- DOROTA GAWRYLUK: Obiecać jak najwięcej, wygrać wybory i zapomnieć. Kandydaci na burmistrzów czy prezydentów proponują nie tylko darmową komunikację, nowe autobusowe wiaty, ale nawet podświetlane ścieżki rowerowe.

-- DARIUSZ OCIEPA: Takie spotkania z wyborcami mają swój czas i ramy. Ale to nie znaczy, że wszystko potoczy się tak, jak jest napisane w scenariuszu.

-- Premier Kopacz na spotkaniu w Pasłęku musiała tłumaczyć, na czym polegała jej rola w Moskwie tuż po 10 kwietnia.

-- EWA KOPACZ: Kiedy ja tam pracowałam, inni przyjechali do Warszawy robić politykę.

-- OCIEPA: Osobie zakłócającej spotkanie subtelnie wskazano drzwi. Ale w tym momencie odezwali się politycy PiS.

-- RYSZARD CZARNECKI: Być może jest tak, że premier Kopacz łatwiej jest mówić o Smoleńsku, niż o pakiecie klimatycznym. Bo wtedy trzeba by powiedzieć, że poniosło się porażkę.

-- Andrzej Jaworski kręcił dzisiaj wyborczy klip.

-- ANDRZEJ JAWORSKI: Trzeba pokazać, żeby obywatele sami decydowali o wydawaniu publicznych środków i sami brali za to odpowiedzialność.

-- Wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz zaprezentował pierwszą z prawie 1600 nowych wiat przystankowych.