Relacja Live

22.10.2014

11:25

7 najważniejszych rzeczy w polskiej polityce teraz

Burza wokół słów Radosława Sikorskiego osiągnęła apokaliptyczne dla Platformy rozmiary. Los marszałka Sejmu zależy teraz od czynników, które są niemal całkowicie poza jego kontrolą. To pierwszy tak duży kryzys Ewy Kopacz, która dodatkowo - za swoją wtorkową interwencję - oberwała rykoszetem całej sprawy. Oto 7 najważniejszych czynników teraz w polskiej polityce.

1. Czas w mediach poświęcony sprawie. Metoda Tuska na rozwiązywanie takich kryzysów polegała na wkraczaniu do działania po częściowym uspokojeniu się burzy medialnej, a rezultat zależał (jak to opisywaliśmy na 300) od tego czy jego współpracownik sobie poradził, czy też nie. Była to zasada "Maszeruj albo giń". Los Sikorskiego zależy częściowo od tego, czy i jak długo media będą zajmować się całą sprawą i w jakim tonie.  Biorąc pod uwagę, że dziś pojawiają się informacje o tym, że jednak odbyło się bilateralne spotkanie Tusk-Putin w lutym 2008 roku na Kremlu, cała historia może żyć jeszcze wiele dni.

2. Postawa Tuska. Krążące na szczytach Platforma i powtarzane w Warszawie pogłoski mówią o tym, że Tusk (jednak) nie chce dymisji marszałka Sikorskiego, sądząc, że to rozciągnęłoby kryzys w czasie. Na pewno takie posunięcie sprawiłoby, że cała sprawa stałaby się tematem na miesiąc, a zakwestionowane byłby podstawy działania PO i fundamenty całej władzy.

3. Reakcja Schetyny kontra reakcja Kopacz. Wczoraj zobaczyliśmy dwie zupełnie odmienne reakcje na cały kryzys u szefowej rządu i ministra spraw zagranicznych. Reakcja Kopacz tylko podkręciła temperaturę całej sytuacji i dała opozycji dodatkowy wątek do uderzenia w partię rządzącą. Schetyna próbował gasić pożar wywołany przez marszałka Sejmu i uspokajać całą sytuację.

4. Dalsza reakcja kryzysowa Sikorskiego. Czy marszałek Sejmu wyciągnął wnioski z serii błędów, które popełnił w ostatnich 48 godzinach?

5. Przekaz PiS. Czy PiS przegrzeje sprawę? Dyskusja o postawie premiera Tuska wobec Putina jest bardzo hermetyczna, dla wyborców liczy się przekaz: Putin chciał rozbioru Ukrainy, który tak naprawdę w odbiorze społecznym niewiele zmienia. PiS może przegrzać cały temat, zmieniając go w kolejny partyjny spór. Kaczyński ma konferencją prasową w środę o 13.30.

6. Przekaz prezydenta po RBN. Jeśli Komorowski będzie chciał wykorzystać okazję i doprowadzić do usunięcia Sikorskiego, da znać dziś po RBN. Jeśli uzna, że będzie to dla niego zbyt niebezpieczne (w kontekście wyborów) to całą sprawę zbagatelizuje w stylu Schetyny z wczorajszych "Faktów po Faktach".

7. Przekaz międzynarodowy. Pierwsza reakcja Kremla była jak na rosyjskie standardy bardzo letnia. Los Sikorskiego zależy między innymi od tego, jak dalej do całej spraw odniesie się w kolejnych jej etapach Putin i jego aparat władzy.

fot. sejm.gov.pl


12:38

Tematy, które zniknęły po wybuchu sprawy Sikorskiego [6 kluczowych spraw]

Sprawa marszałka Sikorskiego dominuje w krajowych mediach. Nie ma teraz ważniejszego tematu niż słowa byłego szefa MSZ i historia polskich relacji z Rosją. To zaś oznacza, że kilka istotnych spraw, nowych lub obecnych lub wcześniej - zniknęło z politycznej dyskusji, chociaż już za kilka dni może do niej powrócić. Oto najważniejsze z nich.

Konwencja antyprzemocowa. W ubiegłym tygodniu na 300polityce opisywaliśmy, jak Platforma blokuje niewygodne inicjatywy w parlamencie. Tzw. konwencja antyprzemocowa jest na to najlepszym dowodem. Prace nad wnioskiem ratyfikującym, na wniosek przedstawicieli partii rządzącej, zostały przełożone na następne posiedzenie. Posłowie kolejny raz zbiorą się dopiero w listopadzie, ale głosowanie odbędzie się najpewniej dopiero po 16 listopada. Konwencja budzi skrajne emocje, a - zdaniem wielu polityków PO i PSL - ratyfikacja przed wyborami byłaby politycznym błędem, bo mogłaby zniechęcić bardziej konserwatywny elektorat. Dodatkowa informacja, która irytuje lewicowy elektorat, choć nie jest głównym tematem dla mediów po sprawie Sikorskiego, to wzrost nakładów na Fundusz Kościelny, z którego w środę rano musiał się tłumaczyć minister Halicki.

Jacek Dominik i fundusze dla rolników. Jednym z wątków sprawy Sawickiego, który nie był eksploatowany przez opozycję, była informacja, że to polski komisarz - zastępca Janusza Lewandowskiego Jacek Dominik - podjął niekorzystną dla polskich rolników decyzję o przesunięciu funduszy w ramach środków, którymi dysponuje KE. Sprawa Sawickiego i jego wypowiedzi i tak się “wypalała”, przynajmniej w mediach ogólnokrajowych, ale ten wątek by niekorzystny także dla Platformy, nie tylko dla PSL.

Expose. Sejm kończy właśnie prace nad zakazem sprzedaży niezdrowej żywności w szkołach, zwiększeniem ulg na dzieci oraz wprowadzeniem minimalnej waloryzacji rent i emerytur - co de facto oznacza jej zwiększenie. To pierwsza, ta bardziej kosztowna - ulgi i waloryzacja to dodatkowe kilka miliardów złotych z budżetu - część zapowiedzi z expose nowej premier. Ewa Kopacz już na starcie mogłaby pokazać, że jej obietnice są realizowane - choć akurat te projekty były przygotowane wcześniej - ale w obecnej sytuacji politycznej, kiedy media żyją wypowiedzią marszałka Sikorskiego, jest to praktycznie niewykonalne.

RCL. Szef Rządowego Centrum Legislacji Maciej Berek i wiceminister finansów Janusz Cichoń oddali się do dyspozycji premier Kopacz. To rezultaty kontroli w RCL i MF przeprowadzonej pod kierownicwem Jacka Cichockiego. Zostały także podjęte pierwsze decyzje personalne - Zastępca dyrektora Departamentu Podatków Dochodowych w Ministerstwie Finansów stracił stanowisko, a dyrektor departamentu zostanie ukarany po postępowaniu wyjaśniającym. W tym warunkach jednak porządki po aferze z ustawą o rajach podatkowych są tematem marginalnym.

Pakiet klimatyczny. To ma być najważniejszy unijny szczyt od lat. Już wkrótce liderzy państw UE zdecydują o tym, jak bedzie wyglądać wspólna polityka energetyczna i klimatyczna na najbliższe kilkanaście lat. Ale przygotowania do szczytu, który ma - w retoryce rządu - przynieść utrzymanie cen energii elektrycznej w Polsce zeszły na bardzo odległy plan. Także jego rezultaty mogą być w cieniu sprawy Sikorskiego, chyba, że Polska zastosuje weto.

Szpiedzy. W zasadzie tylko rozgłos przy ewentualnym wydaleniu z Polski pracowników rosyjskiej ambasady mógłby przywrócić sprawę szpiegów GRU - okładkowy temat “Wprost” w tym tygodniu, jedynkowy tekst GW o wniosku do MSZ o wyrzucenie kilku dyplomatów - do głównego nurtu dyskusji publicznej. W przeciwnym razie zostanie błyskawicznie zapomniana, chyba, że np. ujawnieni zostaną kolejni Polacy szpiegujący na rzecz Rosji.

fot. sejm.gov.pl


14:09

Kaczyński o Sikorskim i szczycie UE - kluczowe punkty

Szczyt klimatyczny był głównym tematem środowej konferencji prasowej lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego. Co ciekawe, na konferencji razem z prezesem PiS pojawił się także Zbigniew Ziobro. Politycy SP - także na antenie Radia Maryja i TV Trwam - od wielu miesięcy mówili bardzo często o zagrożeniach dla polskiej energetyki związanych z pakietem. Temat wypowiedzi Radosława Sikorskiego o propozycji Putina pojawił się tylko w pytaniach od dziennikarzy.

Kaczyński o szczycie UE dotyczącym pakietu klimatycznego.


  • "To musi być odważna decyzja, broniąca polskich interesów, tak by Polska mogła korzystać z energii z węgla i żeby rozwój Polski nie był obciążony cenami energii. W tej chwili jedyną decyzją która można podjąć jest weto. Jeśli rząd Polski pójdzie na kompromisy, to bierze odpowiedzialność za opóźnienie lub wykluczenie szans na nadrobienie rozwoju Polski" - to oczekiwania Kaczyńskiego przed szczytem.

  • Jak powiedział dalej: "Jeśli nie będzie weta, to okaże się, że władze Polski nie reprezentują narodu. Jedynym wyjściem jest weto, każdy rząd, który jest odpowiedzialny za Polskę taką decyzję by podjął".

  • Jak podkreślił: "Opowiadanie o kompromisach jest naiwne. Weto jest zgodne z interesem narodowym, chociaż być może niezgodne z interesami obecnie rządzących w Polsce".


Kaczyński o Sikorskim 

  • Lider PiS powtórzył przekaz o "nieodpowiedzialności" Sikorskiego. To słowo, które często pojawia się w retoryce PiS o tej sprawie. "W polskim życiu publicznym nie mogą występować osoby całkowicie nieodpowiedzialne" - powtórzył prezes PiS.

  • Jak dodał: "Politycy dowiadują się o różnych rzeczach, są takie, o których nie można mówić nigdy".

  • Kaczyński podkreślił: "Sprawa nie może być zamknięta, przedstawiciele obozu rządzącego po kolejnej kompromitacji chcą ją zamknąć, ale od tego jest opozycja, by całą sprawę stawiać".

  • "To jest nasz obowiązek wobec Polski".


fot. PiS


16:13

Temperament kontra strategia - Kopacz i Schetyna w zarządzaniu kryzysem Sikorskiego

Kto w najpowżniejszym kryzysie politycznym PO od afery taśmowej, robił wrażenie bardziej "premierowskie" - rozgorączkowana Ewa Kopacz na tle tablicy centrum zarządzania kryzysowego, czy gaszący w rozmowie z Kamilem Durczokiem w Faktach po Faktach TVN24 emocje wokół słów Sikorskiego Grzegorz Schetyna?

Ewa Kopacz, w całkowitej opozycji tego jak w analogicznych sytuacjach zachowywał się Donald Tusk, wskoczyła do dyskusji nad Sikorskim bardzo pospiesznie. PDT, w takich sytuacjach dawał wypalić się medialnym emocjom i występował, co było czasem bardzo ryzykowne, ale przeważnie jako ostatni, faktycznie kończąc temat. Kopacz, wypowiadając się po wczorajszej Radzie Ministrów, stworzyła odczucie rozgorączkowanej komentatorki, a nie kogoś, kto stoi na czele państwa. Kogoś, kogo perspektywę wyznacza jeden cykl medialny, a nie interes państwa, a nawet - w dłuższej perspektywie - swój własny.

Kolejnym obrazkiem "twardej", wygrywając - zresztą dość umiarkowanie - cykl, Kopacz faktycznie dolała oliwy do ognia kryzysu, zamiast go wygaszać w stylu Tuska.

Były premier miał świadomość, że emocje wokół nawet gwałtownego kryzysu politycznego, przemijają zdecydowanie szybciej, niż poczucie narastającej destabilizacji i braku kontroli nad dynamiką wydarzeń.

Otoczenie Kopacz nie było w stanie zadbać nawet o scenografię jej wystąpienia. PEK wypowiadała się na tle tablicy "centrum zarządzania kryzysowego", co czyniło odczucie na temat jej interwencji bardziej chaotycznym i strategicznie nieprzemyślanym.

Zupełnie w inny sposób niż Kopacz, zareagował wczoraj Grzegorz Schetyna. U Kamila Durczoka, zwłaszcza w zestawieniu z rozedrganą Kopacz, emanował spokojem i w odróżnieniu od niej, miał jasny przekaz - "zamykam tę sytuację", "dyplomacja lubi ciszę".

Dodatkowo, Schetyna umiejętnie "sprzedał" prowadzącemu informację o swojej rozmowie z prezydentem, co zbudzało odczucia o jego pozycji jeszcze bardziej podmiotowej.

Jeżeli ktoś wczoraj w Platformie zyskał, grając na wizerunku, jakie własne środowisko wiąże z pojęciem przywództwa politycznego, to jest to Grzegorz Schetyna, nie Ewa Kopacz. Schetyna pokazał spokój, przemyślaną, spójną strategię i jasny przekaz, Kopacz pokazała temperament.


18:38

Bilans prezydentury Hanny Zdanowskiej. "Nie wyciągnęła Łodzi z jej największych problemów, ale też nie obciążyła kolejnymi"
Cztery lata rządów  Hanny Zdanowskiej nie wyciągnęły Łodzi z jej największych problemów, ale też nie obciążyły kolejnymi. To nadal przeciętnie zadłużone miasto z wysokimi kosztami pomocy społecznej i bezrobociem. Bilans kadencji przygotowały MojaPolis.pl i MamPrawoWiedziec.pl Prezydent: *dochody i majątek prezydenta szacowane na podstawie złożonego przez niego oświadczenia majątkowego za 2013 r. Wyniki w wyborach w 2010 r. Prezydent Łodzi. Hanna Zdanowska jest absolwentką Politechniki Łódzkiej. Zaczynała jako majster na budowach (w l. 1983-1988 pracowała w Łódzkim Kombinacie Budowlanym), w l. 1988-2001 była właścicielką, a potem menadżerką firm odzieżowych. Od 2010 r. jest wiceprezesem regionalnej organizacji turystycznej woj. łódzkiego. Od 2005 r. należy do Platformy Obywatelskiej. W 2006 r. została wybrana na radną miasta Łodzi. Po roku zrezygnowała z funkcji, obejmując stanowisko wiceprezydenta miasta. W tym samym roku zdobyła mandat posłanki. W Sejmie zasiadała w 4 komisjach: do spraw UE i infrastruktury, „Przyjazne Państwo” ds. związanych z ograniczaniem biurokracji oraz samorządu terytorialnego. Była członkinią parlamentarnej grupy kobiet, zasiadała w zespołach m.in strażaków, przyjaciół zwierząt oraz przestrzeni kosmicznej. W 2010 r. została prezydentem Łodzi, pokonując w drugiej turze Dariusza Jońskiego z SLD (uzyskał 39,35 proc. głosów). Brak poparcia w radzie miasta. W łódzkiej radzie zasiada 43 radnych. Po wyborach w 2010 r. rada zdominowana była przez PO (22 radnych), SLD miało 9 przedstawicieli, PiS – 6. Sześciu radnych było niezrzeszonych. Skład rady dawał gwarancję poparcia Zdanowskiej. Sytuacja zmieniła się w 2013 r., kiedy 7 radnych PO zagłosowało za odwołaniem przewodniczącego rady, Tomasza Kacprzaka (PO). Wyrzuceni z partii za brak dyscypliny radni założyli klub Łódź 2020. Do dzisiaj razem z PiS i SLD tworzą nieformalną koalicję posiadającą większość w radzie. Obecnie pełniącym obowiązki przewodniczącego rady jest Grzegorz Matuszak (SLD). W drugiej turze dwie kobiety. W 2013 r. wyniki sondażu dla łódzkiej „Gazety Wyborczej” dawały Zdanowskiej tylko 25 proc. poparcia. W sierpniu 2014 r. wg sondażu tej samej gazety mogła już liczyć na 46 proc., a jej rywalka z PiS, Joanna Kopcińska na 28 proc. Kopcińska była jedną z radnych, które opuściły PO. Sondaż pracowni IBRIS, w październiku 2014 r., dawał Zdanowskiej 39-procentowe poparcie. Razem z nią do drugiej tury wyborów miałaby wejść Kopcińska. W walce o fotel prezydenta wystartowali też: John Godson, poseł niezrzeszony, Tomasz Trela – obecny radny SLD, Wojciech Łaszkiewicz (PSL), były wiceprezes łódzkiego lotniska. Jako kandydaci niezależni swoich sił spróbują Piotr Misztal, były poseł Samoobrony i Piotr Biliński, architekt. Kandydatką KNP jest Agnieszka Wojciechowska van Heukelom, szefowa Europejskiego Centrum Inicjatyw Obywatelskich. Zdanowska przejęła miasto z 10-procentowym bezrobociem, 52-procentowym zadłużeniem i ponadprzeciętnymi potrzebami socjalnymi. Ze świadczeń pomocy społecznej korzysta w Łodzi ok. 37 tys. dorosłych i 8 tys. dzieci (6 proc. mieszkańców). To najwyższy wskaźnik wśród 12 metropolii. Łódź wydaje też najwięcej na pomoc społeczną – 1,8 tys. zł na mieszkańca, a niewiele na inwestycje i rozwój –  2,9 tys zł na osobę (3. od końca wynik wśród metropolii). Długi. W l. 2010-2013 zadłużenie miasta wzrosło z 52 proc. do 59 proc. rocznych dochodów (3. najbardziej zadłużona metropolia w Polsce). Łódzki magistrat nie jest sprawny w pozyskiwaniu dotacji unijnych. Za kadencji Zdanowskiej fundusze UE stanowiły tylko 4 proc. dochodów miasta (590 mln zł), mniej niż przeciętnie wśród metropolii. Dzięki unijnym pieniądzom możliwa była jednak realizacja kosztownych inwestycji. Największe obejmowały modernizację i rozwój sieci tramwajowej, budowę nowych dróg oraz rewitalizację terenów poprzemysłowych. 2,6 mld zł na transport. Najwięcej środków z miejskiego budżetu administracja Zdanowskiej przeznaczyła na transport i oświatę. W przeliczeniu na jednego mieszkańca wydatki na komunikację publiczną i drogi wyniosły 3,6 tys. zł (9. miejsce wśród 12 miast). Ponadto ratusz rozbudował i zmodernizował trasę tramwajową Wschód–Zachód (koszt: 742 mln zł) oraz realizował inwestycje przy Dworcu Łódź Fabryczna (koszt: 578 mln zł) i budowę Trasy Górnej (koszt: 457 mln zł). Szukając potencjalnych możliwości rozwoju, miasto zmodernizowało lotnisko. Inwestycja okazała się jednak nietrafiona – spada liczba jego użytkowników, a miastu grozi zwrot unijnej dotacji na budowę terminalu (55 mln zł). Zamiast zakładanego blisko miliona pasażerów lotnisko obsługuje rocznie niespełna 400 tys.  Tanie bilety okresowe, drogie jednorazowe. Po podwyżce cen biletów w 2012 r. za bilet jednorazowy trzeba zapłacić 3,8 zł, drożej jest tylko w Warszawie. Miasto zachęca do zakupu tanich, na tle innych metropolii, biletów okresowych – popularny bilet 30-dniowy kosztuje 80 zł. W kampanii wyborczej Zdanowska obiecała obniżkę cen biletów miejskich i wprowadzenie karty miejskiej – bilety okresowe staniały o 8 zł, pojawiła się karta miejska tzw. migawka, na linii do Zgierza działa także bilet aglomeracyjny. Łodź wsiada na rower. W kampanii wyborczej Zdanowska złożyła szereg obietnic związanych z rozwojem komunikacji rowerowej w mieście. Część zrealizowała – Łódź jest jednym z trzech miast (obok Gdańska i Krakowa), który podpisały Kartę Brukselską, promującą i rozwijającą ruch jednośladów w miastach, powołała pełnomocnika ds. komunikacji rowerowej. Zdanowska nie wybudowała jednak miasteczka rowerowego, rowerostad na obrzeża Łodzi ani nie wydzieliła pasów rowerowych na jezdniach. Nie ma pracy, są niskie płace. O pracę w Łodzi trudniej niż w większości dużych miast w Polsce – jest miastem poprzemysłowym, a dla jej mieszkańców, po likwidacji fabryk, nie ma zatrudnienia. W 2010 r. zarejestrowanych było 34 tys. bezrobotnych, w 2013 r. o 8,5 tys. więcej. Stopa bezrobocia wzrosła o ponad 2 punkty procentowe i sięgnęła 12,3 proc. (wyższe bezrobocie jest tylko w Białymstoku). W 2013 r. średnie wynagrodzenie w przedsiębiorstwach wynosiło 3,7 tys. zł, podczas gdy 130 km dalej, w Warszawie, już 5,2 tys. zł. Spośród 12 metropolii niższe zarobki oferowane są w Białymstoku i Bydgoszczy. Dzięki niskim kosztom życia w Łodzi i coraz łatwiejszej komunikacji ze stolicą miasto stało się zapleczem pracowników dla stolicy. Problemy z demografią. Brak perspektyw zatrudnienia sprawia, że Łódź jest mało atrakcyjnym miejscem zamieszkania. Widoczny jest odpływ mieszkańców: w l. 2010-13 liczba łodzian zmniejszyła się o 26 tys. (3,5 proc. populacji), miasto się starzeje – przeciętny wiek mieszkańca (43 l.) jest najwyższy wśród dużych miast. Kamienice w ruinie. W l. 2010-13 powstało w Łodzi ponad 5 tys. nowych mieszkań, 7 na 1 tys. mieszkańców (to wśród metropolii najmniej obok Katowic). Ale to nie brak nowych, lecz stan techniczny istniejących budynków jest największym problemem. Do miasta należy 17 proc. mieszkań, 92 proc. z nich powstała przed 1945 r., 17 proc. nie ma spłukiwanego ustępu, a w 47 proc. brakuje łazienki. W 2011 r. ratusz rozpoczął inwestycję pod nazwą „Mia100 Kamienic”. W planach jest rewitalizacja 100 budynków, ale kilkaset w najgorszym stanie technicznym ma zostać rozebranych. Miasto planuje stopniową sprzedaż lokali najemcom. Zdanowska zapowiedziała również, że do końca 2014 r. przekaże absolwentom łódzkich uczelni 100 mieszkań (w 2013 r. przekazano ich 10). W ten sposób chce zachęcać młodych do pozostania w mieście. 20 nowych przedszkoli, bez zmian w żłobkach. W l. 2010-13 otwartych zostało 20 nowych przedszkoli. Odsetek dzieci objętych wychowaniem przedszkolnym wzrósł z 83 do 90 proc., to daje Łodzi 6. miejsce w rankingu dwunastu metropolii. W tym samym okresie nie zmieniła się liczba żłobków. W istniejących placówkach udało się utworzyć 75 nowych miejsc. Niż demograficzny spowodował, że odsetek dzieci do 3 r.ż. korzystających ze żłobków wzrósł z 10 do 13 proc. Pod względem dostępności opieki żłobkowej Łódź zajmuje wysokie, 3. miejsce w rankingu. Słabe wyniki edukacyjne. W egzaminach, które wzięliśmy pod uwagę – po 6 klasie szkoły podstawowej oraz maturze na poziomie podstawowym z języka polskiego i matematyki – uczniowie w Łodzi osiągali słabsze niż przeciętne rezultaty na tle rówieśników z innych dużych miast. W wynikach egzaminu po szóstej klasie szkoły podstawowej Łódź znajduje się na 11. miejscu, z matury na poziomie podstawowym z języka polskiego i matematyki – na 8. Niskie są również nakłady na edukację: w przeliczeniu na 1 ucznia szkoły podstawowej miasto wydało 7,2 tys. zł w 2013 r. (10. miejsce w rankingu metropolii), a na 1 licealistę – 8,3 tys. zł (5. miejsce). Polityka kulturalna. W mijającej kadencji Zdanowskiej ratusz przeznaczył na na kulturę 574 mln zł, ponad 4 proc. budżetu (4. miejsce w rankingu metropolii). Jednym z największych projektów była rewitalizacja budynków elektrociepłowni EC-1 (koszt: 266 mln zł, z tego 83 mln zł z dotacji unijnej). Wizerunek Łodzi jako miasta kultury pogorszył konflikt wokół budowy centrum festiwalowo-kongresowego Camerimage Łódź Center. Miasto nie potrafiło porozumieć się z twórcami projektu i organizatorami festiwalu filmowego – Fundacją Sztuka Świata, Fundacją Tumult i Davidem Lynchem. Łódź wiele na nim straciła: projekt budowy centrum sztuki współczesnej nie doczekał się realizacji, a międzynarodowy festiwal filmowy Camerimage został przeniesiony do Bydgoszczy. Bilans bezpieczeństwa bez zmian. W 2012 r. policja zarejestrowała w Łodzi 36 przestępstw na 1 tys. mieszkańców (to spadek – w 2010 r. odnotowano 39). Łódź pod względem policyjnych statystyk bezpieczeństwa zajmuje przeciętne, 7. miejsce w rankingu dwunastu metropolii. Inaczej bezpieczeństwo oceniają sami mieszkańcy: w badaniach przeprowadzonych przez Millward Brown w listopadzie 2014 r. Łódź wypadła najgorzej z 26 przebadanych miast pod względem poczucia bezpieczeństwa jego mieszkańców . Dużo na urząd. W pierwszych trzech latach kadencji Zdanowskiej wydatki na funkcjonowanie ratusza w Łodzi wyniosły 1,2 mld zł, czyli ponad 8 proc. sumy wydatków miasta (rekordowo dużo wśród 12 metropolii). W przeliczeniu na jednego mieszkańca koszty funkcjonowania lokalnej administracji samorządowej sięgnęły 1,6 tys. zł. Bilans. Łódź, jak mało które miasto w Polsce, wciąż mierzy się ze skutkami przejścia do gospodarki rynkowej. Nie przeszła skutecznej transformacji i nie utrzymała przemysłowego charakteru. Przez 25 lat kolejne władze nie wspomogły na tyle lokalnej gospodarki, by dawała miejsca pracy mieszkańcom. Dwucyfrowe bezrobocie i niskie zarobki są tego przykładem. Łódź nie czerpie zysków z pofabrycznej zabudowy, słabiej niż inne miasta wykorzystuje szansę, jaką dają fundusze unijne. Z pomocy społecznej korzysta więcej podopiecznych niż w innych miastach, problemem są też słabe wyniki edukacyjne. Miasto notuje ujemny przyrost naturalny i ujemne saldo migracji. Łódź ma trudności ze znalezieniem wewnętrznego potencjału – od czasu objęcia urzędu Zdanowska zapowiadała, że ze względu na centralne położenie i skrzyżowanie autostrad, Łódź powinna stać się centrum logistycznym i zapleczem dla biznesu. Jednocześnie w wywiadach prezydent powtarza, że nie miałaby nic przeciwko, gdyby miasto stało się sypialnią dla Warszawy. fot. Hanna Zdanowska na FB

20:30

OBRAZ DNIA: Czwartkowy Fakt na jedynce: Tusk ocalił Sikorskiego, Zarząd PO zdecyduje o przyszłości Sikorskiego, Mężydło: Powinien rozważyć dymisję

-- ZAMALOWANO SŁYNNY MURAL Z MARKIEM EDELMANEM - pisze stołeczna GW: “Zamalowano mural z wizerunkiem jednego z przywódców powstania w getcie warszawskim. Administracja budynku chce za niego opłat jak za reklamę wielkoformatową”. http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,54420,16843236,Mural_z_Markiem_Edelmanem_zniknal_z_Muranowa__Poszlo.html

-- JUTRZEJSZY FAKT NA JEDYNCE: TUSK OCALIŁ SIKORSKIEMU STOŁEK.

-- JAK PISZE FAKT NA CZWARTKOWEJ DWÓJCE: “Premier Ewa Kopacz (58 l.) spotkała się w nocy z wtorku na środę z Donaldem Tuskiem (57 l.) i namawiała go, by zwołał zarząd partii i złożył wniosek o odwołanie Radosława Sikorskiego (51 l.) z funkcji marszałka. Były premier się jednak nie zgodził - ustalił Fakt”.

-- 300POLITYKA: TEMPERAMENT KONTRA STRATEGIA - KOPACZ I SCHETYNA W ZARZĄDZANIU KRYZYSOWYM SIKORSKIEGO: “Jeżeli ktoś wczoraj w Platformie zyskał, grając na wizerunku, jakie własne środowisko wiąże z pojęciem przywództwa politycznego, to jest to Grzegorz Schetyna, nie Ewa Kopacz. Schetyna pokazał spokój, przemyślaną, spójną strategię i jasny przekaz, Kopacz pokazała temperament”. https://300polityka.pl/news/2014/10/22/temperament-kontra-strategia-kopacz-i-schetyna-w-zarzadzaniu-kryzysem-sikorskiego/

-- RAFAŁ KALUKIN O SIKORSKIM: “Bo wywód Sikorskiego przeprowadzony w amerykańskim portalu Politico był klarowny jak diabli. Jego sensem i celem wcale było odsłonięcie kulisów spotkania Tuska z Putinem sprzed sześciu lat. To tylko jeden z elementów wywodu, potwierdzony zresztą kolejnymi informacjami i dobrze wpisujący się w cały kontekst relacji niedawnego szefa polskiej dyplomacji. Relacji stanowiącej ważne ostrzeżenie dla świata zachodniego, wskazującej deformacje w jego myśleniu o świecie, apelującej o odrzucenie złudzeń i iluzji. Adresowanej do odbiorcy, który polskie konteksty polityczne ma w nosie (autentyczne zdziwienie autora artykułu polską reakcją było zresztą znamienne)”. http://newsweek.pl/radoslaw-sikorski-zwariowal-komentarz-kalukin-newsweek-pl,artykuly,350306,1.html

*****

-- SEJM JUTRO:

-- Od 9:00 do 10:30 głosowania. W harmonogramie zwiększenie ulg na dzieci, oskładkowanie wszystkich umów-zleceń do osiągnięcia płacy minimalnej, zakaz sprzedaży niezdrowej żywności w szkołach, zmiany w janosikowym i wprowadzenie minimalnej, 36-złotowej waloryzacji rent i emerytur.

-- Po głosowaniach - około 10:30 - na Komisji Infrastruktury, informacja przedstawiciela MIR w sprawie dramatycznej sytuacji polskich przewoźników drogowych po nałożeniu rosyjskiego embarga na import żywności i działania rządu zmierzające do poprawy sytuacji polskiej branży transportowej.

-- Po głosowaniach także, na Komisji Kultury i Środków Przekazu sprawa opóźnień przy budowie Muzeum Historii Polski.

****

#KROPKA NAD I:

-- MONIKA OLEJNIK: Gościem jest tygrys, lew, dojrzały orangutan - Janusz Palikot.

-- JANUSZ PALIKOT: Najczęściej jednak [w badaniach] pojawiał się lew.

-- O SIKORSKIM: Potwornie sobie zaszkodził. Niewielu Polaków się spodziewało, że tak się będzie zachowywać. To poważny problem dla PO, a w tym czasie Platforma zablokowała prace nad konwencją antyprzemocową. W XXI wieku, to się włos jeży na głowie. Dziś - chyba po to, by przykryć Sikorskiego - Halicki podniósł kwotę na Fundusz Kościelny. Nie wiem, co jest bardziej absurdalne.

-- O PREZYDENCIE NA RBN: Prezydent był smutny. Prosił, byśmy tego tematu nie podgrzewali.

-- O PIS: Co, ja mam teraz popierać wniosek PiS? Ten PiS jest tak głupi, pracuje na sukces PO. Ten durny PiS wszystko przykryje. Generalnie nie popieram wniosku PiS, ale [decyzji klubu] nie ma w tej sprawie.

*****

FAKTY TVN

-- BRONISŁAW KOMOROWSKI: Jest czas aktywności politycznej i czas pisania pamiętników.

-- JAROSŁAW GOWIN: Sikorski tymi słowami zakwestionował całą politykę zagraniczną, którą prowadził do spółki z Donaldem Tuskiem.

-- MARIUSZ BŁASZCZAK: To śp. Lech Kaczyński miał rację, jeżeli chodzi o ocenę Rosji.

-- WŁODZIMIERZ CIMOSZEWICZ: W kategoriach racjonalnych to niewytłumaczalne.

-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: Sprawę uważam za zamkniętą.

-- WALDY DZIKOWSKI: Nie widzę powodu, żeby dalej kontynuować zamkniętą wczoraj sprawę.

-- KRYSTYNA SKOWROŃSKA: Czeka go poważna rozmowa.

-- KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA: Zarząd PO zdecyduje o politycznej przyszłości Sikorskiego.

-- KOLENDA-ZALESKA DALEJ: Wszystkie decyzje są w zawieszeniu [przez wniosek PiS], choć nieoficjalnie wiadomo, że i Ewa Kopacz, i Donald Tusk, byli przygotowani na dymisję Sikorskiego.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- CZOŁÓWKA: CO DALEJ Z SIKORSKIM? “Wyjaśnił sprawę, przeprosił” - Tomasz Siemoniak.

-- STRZAŁY W OTTAWIE - pierwszy materiał o wydarzeniach w stolicy Kanady.

-- JANUSZ PALIKOT: Sikorski milczał dziś jak sfinks.

-- BRONISŁAW KOMOROWSKI: Stało się, co się stało. Źle się stało.

-- GRZEGORZ SCHETYNA: Troszkę źle się stało dla polskiej polityki zagranicznej, ale sprawa jest zamknięta.

-- W MATERIALE ZESTAWIENIE WYPOWIEDZI SIKORSKIEGO Z PORANNEJ I POPOPŁUDNIOWEJ KONFERENCJI PRASOWEJ.

-- NIEOFICJALNIE: Kopacz w krytycznym momencie chciała dymisji Sikorskiego, na razie zwyciężyła opcja, by nie nakręcać sprawy.

-- TO POWAŻNY BŁĄD, ALE PIERWSZY I OSTATNI - Rafał Grupiński.

-- LESZEK MILLER: To bolesny cios w reputację marszałka.

-- ANTONI MĘŻYDŁO O TYM, CZY SIKORSKI POWINIEN ROZWAŻYĆ DYMISJĘ: Sam musi rozważyć swoją sytuację, swoją dymisję również. Tak, myślę, że takie warianty też wchodzą w grę.

-- KRYSTYNA SKOWROŃSKA: Na pewno czeka go poważna rozmowa z zarządem partii.

-- TOMASZ SIEMONIAK: Wyjaśnił sprawę, przeprosił.

-- BRONISŁAW KOMOROWSKI W MATERIALE KAMILA DZIUBKI: Są z tego powodu straty, na szczęście nie dla polityki zagranicznej.

-- GRZEGORZ SCHETYNA: Pomylił spotkania, przywołał takie, które nie miało miejsca. To się zdarza.

-- PAWEŁ KOWAL O TEZIE TEKSTU Z POLITICO: Chodzi o budowę trzeciego imperium rosyjskiego. Potrzebna jest jakaś szara strefa, podobnie jak kiedyś Układ Warszawski.

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- RADOSŁAW SIKORSKI NA SKRAJU POLITYCZNEJ PRZEPAŚCI - zapowiedź materiału.

-- ŹLE SIĘ STAŁO, SĄ Z TEGO POWODU STRATY - wypowiedź Bronisława Komorowskiego na czołówce.

-- JAROSŁAW GUGAŁA: Sikorski nie może być pewny poparcia wszystkich koalicjantów podczas głosowania wniosku o odwołanie.

-- JAN MIKRUTA: Sikorski milczał, i w drodze, i w czasie posiedzenia RBN. Widać zresztą, że prezydent nie miał ochoty na rozmowę.

-- JANUSZ PALIKOT: Marszałek był bardzo, bardzo milczący.

-- MIKRUTA: Prezydent miał prosić, żeby politycy nie podgrzewali sprawy wczorajszej wypowiedzi.

-- MIKRUTA DALEJ: Politycy PO poza kamerami mówią, że chętnie odwołaliby Sikorskiego.

-- WALDY DZIKOWSKI: Nie opozycja będzie nam odwoływała członków Platformy czy koalicji ze stanowisk.

-- JAROSŁAW KACZYŃSKI: Opozycja jest od tego, żeby tego rodzaju sprawy stawiać.

-- ANDRZEJ SMIRNOW: Wyraziłem na to zgodę, licząc się z tym, że koalicja nie dopuści do wybrania marszałka spoza koalicji.

-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: Sprawę uważam za zamkniętą.

-- LESZEK MILLER: Nikt nie jest w stanie zadekretować, że sprawa się kończy.

-- WŁODZIMIERZ CIMOSZIEWICZ: Gdyby to była jego taktyka [Donalda Tuska], żeby w ogóle się od tej sprawy zdystansować i nigdy nie dać się zapytać, to byłby to naiwny błąd.

-- MIKRUTA: Tusk nie będzie mógł schować się przed brukselskimi dziennikarzami.


21:23

Remis PO i PiS w sondażu do sejmików wojewódzkich dla RZ, PSL traci 4 pkt

Gdyby wybory odbyły się w ostatnią niedzielę, to zarówno PO, jak i PiS zdobyłyby po 30 proc. głosów. Z badania IBRiS, które opisuje czwartkowa "Rzeczpospolita" wynika, że poparcie obu partii od początku października wzrosło, odpowiednio o 1 i 2 pkt proc.

Pozostałe siły, które uczestniczyłyby w podziale władzy, tracą. Najwięcej komitety lokalne, które od ostatniego badania straciły 3 pkt proc. i w skali kraju popiera je 9 proc. badanych. Przed miesiącem popierało je 15 proc. respondentów.

Spadki odnotowuje też SLD (do 9 proc.) i PSL (do 7 proc.). Ludowcy stracili 4 pkt. proc., ale badanie, jak pisze "Rz", zostało przeprowadzone pod koniec zeszłego tygodnia. Do swojego wyniku z sondaży sejmowych zbliżyła się za to Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego, której notowania wzrosły o 2 pkt proc. (do 4 proc.).

Fot. Rzeczpospolita