Relacja Live

09.10.2014

10:02

BLOG MIGALSKIEGO: Wybory samorządowe wygra "Partia Prezydencka"

Już dzisiaj, na ponad miesiąc przed wyborami, możemy jednoznacznie stwierdzić, która partia je wygra. Będzie to „Partia Prezydencka”. Moglibyśmy ją zresztą spokojnie nazwać także partią burmistrzowską czy wójtowską, bo właśnie nie o partię opartą o Belweder mi chodzi, a raczej o formację opartą o urzędy gmin. Bo z ogromną dozą prawdopodobieństwa możemy przewidywać, że znacząca większość dotychczasowych włodarzy miast, miasteczek i gmin utrzyma swoje panowanie na następną kadencję.

Można się chyba z tego cieszyć – powie ktoś. Wszak musi to znaczyć, że mieszkańcy poszczególnych gmin są usatysfakcjonowani dotychczasowymi rządami swoich liderów. Gdyby było inaczej – co logiczne – nie przedłużaliby im mandatu na kolejne cztery lata. A stąd już blisko do oczywistego wniosku, że co jako co, ale reforma samorządowa to się nam udała, a lokalni liderzy sprawdzają się na swoich stanowiskach. Ale prawda jest inna. I – dodajmy – o wiele smutniejsza.

Trzeba być zupełnym nieudacznikiem lub całkowicie pozbawioną sprytu łajzą, by – sprawując urząd prezydenta, burmistrza lub wójta – nie odnowić swojego mandatu na następne cztery lata. Każdy bowiem włodarz nawet najmniejszego miasta ma tak ogromną przewagę nad swoimi konkurentami, że tylko splot nieszczęśliwych wypadków i wyjątkowego nieudacznictwa może pozbawić go przyjemności zasiadania w swoim fotelu przez kolejne lata. Urzędujący prezydent ma 48 długich miesięcy, by stać się w swym środowisku jedynym rozpoznawalnym politykiem. Wręczanie medali za złote i srebrne gody, wizyty w podległych sobie szkołach, otwieranie lokalnych uroczystości – wszystko to, aż nadto, daje mu przez całą kadencję okazję do tego, by zapaść wyborcom w pamięć. Badania pokazują, że gdy przychodzi do wyborów, to rozpoznawalność urzędującego włodarza miasta jest nieporównywalnie wyższa, niż jego konkurentów. To daje mu przewagę już na samym starcie.

Przez cztery lata ma też okazję politycznie skorumpować lokalnych przedsiębiorców i lokalne media. Są one – w starciu z burmistrzem małego miasta – o wiele słabsze, niż media ogólnopolskie wobec premiera. Ich życie i dochody, a nawet istnienie, zależą w znacznym stopniu do decyzji ratusza, więc starają się żyć z lokalnym kacykiem co najmniej w zgodzie, bowiem jego gniew i nieprzychylność mogą zakończyć się dla nich bardzo źle. Gdy więc dochodzi do wyborów, zazwyczaj stają po stronie tego, z którym już jako tako poukładali sobie życie i interesy.

Prezydent, burmistrz czy wójt mają jeszcze jedną przewagę nad swymi konkurentami – rachityczność struktur partyjnych. Zazwyczaj skarżymy się – i słusznie – na partyjniactwo cechujące nasze życie społeczne. Ale to, co niszczy nasze życie na poziomie państwa, zupełnie inaczej wygląda na poziomie gminy czy powiatu. Tam partie są słabe i mało aktywne – dlatego ich nominaci, w starciu z urzędującymi prezydentami czy burmistrzami, stoją na przegranej pozycji. Są słabo rozpoznawani, a poza tym szyld partyjny im raczej przeszkadza, niż pomaga, bowiem od razu ogranicza krąg ich potencjalnych zwolenników. Dlatego urzędujący prezydenci nie mają zazwyczaj kłopotów z ograniem lokalnych partyjnych kandydatów (jeśli w ogóle tacy są i nie zostali wcześniej skutecznie wciągnięci do lepkiej współpracy z ratuszem).

No i jeszcze jedna sprawa – kalendarz wyborczy. Nie żebym sugerował, że to w mocy prezydentów miast jest ustalanie daty elekcji samorządowej. Co to, to nie. Ale już ustalanie dat kończenia poszczególnych inwestycji oddawanie do użytku obiektów użyteczności publicznej, już owszem. I tak się jakoś zawsze dziwnie składa, że modernizacje ulic, czy rynków, budowy hal sportowych czy szkół, kończą się na krótko przed wyborami. To raczej nieprzypadkowa koincydencja. O ile bowiem Milton Friedman zalecał, by rząd centralny dokonywał reform w pierwszym roku rządzenia, o tyle mądrość polskich samorządowców mówi im, by wszystkie znaczące i widoczne inwestycje kończyli w roku ostatnim. Żeby wyborcy nie zdążyli zapomnieć, jakich mają wspaniałych przywódców.

Z tych wszystkich powodów już za miesiąc „Partia Prezydencka” odniesie swój kolejny sukces. Ale nie będzie to jednocześnie sukces Polski Samorządnej. Będzie to raczej sukces lokalnych bonzów nad lokalnymi społecznościami. I dowód na to, jak bardzo jeszcze nasza demokracja kuleje. Choć, co oczywiste, media obwieszczą z radością zwycięstwo lokalnych społeczności, które tak bardzo cenią sobie swych dotychczasowych włodarzy. Nie dajmy się na to nabrać.

fot. Jacek Majchrowski na FB


11:57

Wrocław:

W niedzielę konwencja wyborcza Dutkiewicza i PO

Jak dowiaduje się 300polityka, w najbliższą niedzielę o 12.00 we Wrocławiu rozpocznie się konwencja wyborcza prezydenta Dutkiewicza i jego - wspólnego z PO - komitetu wyborczego. W planie między innymi prezentacja kandydatów KWW Rafała Dutkiewicza z Platformą oraz oczywiście przemówienie prezydenta. W konwencji wezmą też udział politycy PO, między innymi szef dolnośląskiej PO Jacek Protasiewicz. Hasło komitetu to "Łączy nas Wrocław", które prezentowane jest m.in. na wiszących już we Wrocławiu billboardach.

Komfortową sytuację Dutkiewicza widać najlepiej w sondażach. W opublikowanym w poniedziałek badaniu IBRiS dla "Rz" prezydent ma poparcie 59% mieszkańców miasta. To największe poparcie dla urzędującego prezydenta ze wszystkich miast prezentowanych w tym sondażu. Kandydatka PiS Mirosława Stachowiak-Różecka może liczyć tylko na 14%.

Dużo ciekawsza jest rywalizacja na poziomie sejmiku województwa. Tu PO i Dutkiewicz zmierzą się nie tylko z PiS, ale także z tzw. separatystami. To Komitet Wyborczy Wyborców Bezpartyjni Samorządowcy, który powstał po pęknięciu w środowisku politycznym prezydenta. Z tej listy do sejmiku startuje m.in. Paweł Kukiz oraz medalistka olimpijska Natalia Czerwonka. Na pierwszych miejscach są prezydenci miast - m.in. Lubina Robert Raczyński oraz prezydent Bolesławca Piotr Roman.

Jak pisaliśmy kilka miesięcy temu na 300polityka, walka o sejmik na Dolnym Śląsku może być kluczowa jeśli chodzi o utrzymanie przez PO ogólnokrajowej przewagi nad PiS. To właśnie przyczyna dla której - jeśli chodzi o sejmik - jest to jedno z najciekawszych miejsc w całej kampanii samorządowej.

Fot. KWW Rafała Dutkiewicza z Platformą


13:07

Kaczyński przypomina o zjednoczeniu prawicy - kluczowe punkty

Na drugiej w tym tygodniu konferencji prasowej Jarosław Kaczyński przypomniał o istnieniu zjednoczonej prawicy i rejestracji wspólnych list do sejmików. Towarzyszyli mu Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro. Jak podkreślił lider PiS, powstanie wspólnego prawicowego bloku jest tak samo ważne, jak niegdyś powołanie AWS.

Kaczyński o zjednoczeniu prawicy 


  • "Zjednoczenie polskiej prawicy jest dzisiaj faktem i to jest fakt bardzo ważny. I sądzę, że warto ten fakt przypominać, bo mam takie wrażenie, że troszkę o tym jakby zapomniano. A to jest coś niemniej ważnego niż powstanie kiedyś AWS-u" - powiedział lider PiS".

  • Jak podkreślił, wspólne listy do sejmików zostały zarejestrowane, a porozumienie okazało się efektywne. "Mamy nową jakość na polskiej scenie politycznej, to będzie się przejawiało też w kolejnych wyborach".

  • "Jeszcze przed wyborami samorządowymi pozwolimy sobie Państwa zaprosić, po to aby powiedzieć o wspólnych przedsięwzięciach [zjednoczonej prawicy]" - powiedział Kaczyński.


Kaczyński o pomniku smoleńskim 

  • "Ja uważam, że wszyscy którzy zabiegali o to przez cztery i pół roku odnieśli wstępny sukces. Mam nadzieję, że pomnik będzie godny i zostanie umieszczony na godnym miejscu, czyli na Krakowskim Przedmieściu".


Prezes Kaczyński nie chciał dziś komentować tego "jak się prezentuje" premier Kopacz na arenie międzynarodowej. Jak podkreślił, zostawia to opinii publicznej.

Fot. PiS


20:32

OBRAZ DNIA: Merkel: Chemia między nami jest, MB: przewaga PiS w Małopolsce, szef CBA był inwigilowany?

-- PIS WYGRYWA Z PO W MAŁOPOLSCE: “Gdyby wybory do małopolskiego Sejmiku odbywały się dziś, to zwyciężyłaby koalicja PiS, Polski Razem i Solidarnej Polski 39-procentowym poparciem. Tak wynika z sondażu Millward Brown dla Radia Kraków. Na Platformę Obywatelską głosowałoby 28% Małopolan. Następny w tym sondażu byłby Sojusz Lewicy Demokratycznej z 6-procenowym poparciem, który wyprzedził Polskie Stronnictwo Ludowe oraz Kongres Nowej Prawicy - na obie te partie głosowałoby 5% badanych”. http://radiokrakow.pl/wiadomosci/aktualnosci/na-jutro

-- SZEF CBA MÓGŁ BYĆ INWIGILOWANY - piszą na TVN24.pl Maciej Duda i Robert Zieliński: “Jak usłyszeliśmy od kilku posłów - członków speckomisji - to oni zadali pytanie czy szef służby antykorupcyjnej był inwigilowany. - Odpowiedział, że zaobserwował takie symptomy. Chodziło o śledzenie, być może podsłuch telefonów jego i jego najbliższych współpracowników - wyjaśnia nam anonimowo jeden z posłów. Jakie to były symptomy? - Samochody śledzące szefa CBA i jego doradcę, rzecznika prasowego. Wojtunik nie chciał nam dokładnie wyjaśnić, co miało świadczyć o podsłuchiwaniu telefonów - dodaje członek speckomisji”. http://tvn24.pl/szef-cba-byl-inwigilowany-w-zwiazku-z-afera-podsluchowa-mowil-ze-zaobserwowal-takie-symptomy,476191,s.html

-- JAROSŁAW KACZYŃSKI PRZYPOMINA O ZJEDNOCZENIU PRAWICY - KLUCZOWE PUNKTY. https://300polityka.pl/news/2014/10/09/kaczynski-przypomina-o-zjednoczeniu-prawicy-kluczowe-punkty/

-- KURIOZALNE TŁUMACZENIA RCL PO WPADCE Z USTAWĄ PODATKOWĄ: “ - Nie znalazłem u siebie, czyli w Rządowym Centrum Legislacji osoby, która dopuściłaby się naruszenia obowiązków. W związku z tym nie widzę osób, które mógłbym uznać w jakikolwiek sposób za winne tej sytuacji - mówił Maciej Berek. Na wszelki wypadek jednak RCL chce publikować listę dokumentów czekających na publikację”. http://rmf24.pl/fakty/polska/news-kuriozalne-tlumaczenia-rcl-po-wpadce-z-ustawa-podatkowa,nId,1533240

-- KTOŚ CHCE DYMISJI WICEMINISTRA SKARBU - pisze Mariusz Gierszewski: “Od kilku dni ktoś rozsyła do dziennikarzy informację o rzekomych nieprawidłowościach w finansowaniu kampanii wyborczej wiceministra skarbu Zdzisława Gawlika. Ten startował w 2011 roku jako kandydat PO do Senatu w okręgu rzeszowskim. Doniesie w tej sprawie trafiło też do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. W anonimie podano, że jedna z największych polskich firm wsparła Gawlika 20 tysiącami złotych. Rzekomo miała je otrzymać osoba prowadząca kampanię Gawlika. Pretekstem miało być wykonanie dla firmy jakiejś analizy. Autor donosu podpisujący się jako ‘Zespół’ twierdzi, że o wszystkim zawiadomi Prokuraturę, CBA i ABW”. http://natemat.pl/119791,czarny-pr-czy-obywatelski-donos-ktos-chce-dymisji-wiceministra-skarbu-zdzislawa-gawlika

-- 300POLITYKA: W NIEDZIELĘ START KAMPANII DUTKIEWICZA I PO WE WROCŁAWIU. https://300polityka.pl/news/2014/10/09/wroclaw-w-niedziele-konwencja-wyborcza-dutkiewicza/

-- SZARPANINA W BERLINIE. MERKEL NAPROWADZA KOPACZ NA WŁAŚCIWĄ DROGĘ - wPolityce.pl o wizycie premier Kopacz w Berlinie. “Podczas oficjalnego powitania w stolicy Niemiec, niebezpiecznie zboczyła z czerwonego dywanu, oddając honory bliżej nie zidentyfikowanemu obiektowi położonemu przy trasie przemarszu. Nie wiadomo dokąd pomaszerowałaby premier Kopacz, gdyby nie błyskawiczna reakcja Angeli Merkel. Kanclerz Niemiec zdecydowanym szarpnięciem naprowadziła premier Polski na właściwą drogę". http://wpolityce.pl/polityka/217377-szarpanina-w-berlinie-merkel-naprowadza-kopacz-na-wlasciwa-droge-film

-- NAJCZĘŚCIEJ POJAWIAJĄCE SIĘ NA TT ZDJĘCIE Z WIZYTY. https://twitter.com/MajewskiMichal/status/520271374871703552

*****

-- SEJM JUTRO:

-- O 10:00 sprawozdanie komisji o uchwale Senatu w sprawie nowelizacji ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw. Punkt ten będzie uzupełniony w przypadku jednolitej opinii porannego Konwentu Seniorów. To ustawa umożliwiająca dofinansowanie Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

-- Głosowania od 10:20 (lub 10:00) do 12:00.

-- Po głosowaniach na Komisji ds. Unii Europejskiej informacja na temat współpracy Komisji z polskimi Posłami do Parlamentu Europejskiego.

-- Posiedzenie Komisji Gospodarki o 12:00, na którym prezes Wyższego Urzędu Górniczego miał przedstawić informację bezpieczeństwie pracy w polskich kopalniach w kontekście katastrofy w KWK Mysłowice-Wesoła, zostało odwołane.

*****

#KROPKA NAD I:

-- TOMASZ SIEMONIAK: Do armii nie trafi nikt, kto nie będzie tego chciał. Ale dla tych, którzy chcą poświęcić swój czas dla armii, będą gotowe różne formy. W listopadzie pokażemy szczegóły naszych propozycji.

-- SIEMONIAK O KOMISJI DS. WSI: Zawsze byłem krytyczny wobec [tego pomysłu], o służbach najlepiej mówić po cichu.

*****

FAKTY TVN

-- JOANNA KLUZIK-ROSTKOWSKA O SPORZE EPISKOPATU Z MEN O DARMOWY PODRĘCZNIK: Jestem oburzona mówieniem, że ojciec, który pomaga w odrabianiu lekcji, który czyta dzieciom, to ojciec, którego rola jako mężczyzny jest deprecjonowana. Nie rozumiem takiego podejścia.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- DOBRZE, ŻEBYŚMY MÓWIŁY JEDNYM GŁOSEM - wypowiedź premier Kopacz na czołówce.

-- KAMIL DZIUBKA O ROZMOWACH PEK Z PREZYDENTEM FRANCJI O PAKIECIE ENERGETYCZNYM: Nie będą to łatwe rozmowy.

-- EWA KOPACZ: Po tym szczycie chce przyjechać do Polski ze stanowiskiem, że obroniłam cenę energii elektrycznej w polskich domach.

-- ANGELA MERKEL: Chemia między nami jest.

-- NIE AGENT - Falenta twierdzi, że nie był współpracownikiem służb specjalnych.

-- MAREK FALENTA: Nigdy nie byłem i nie jestem informatorem służb specjalnych.

-- LESZEK MILLER: To byłoby fatalne podejrzenie dla służb.

-- FALENTA: Rok temu poinformowałem CBA o tym, że politycy i biznesmeni są podłuchiwani w warszawskich restauracjach.

-- MAREK BIERNACKI: Udział obcych służb można wykluczyć.

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- Marek Falenta twierdzi, że informował o podsłuchach agentów służb specjalnych. Posłowie kontrolujący służby nie wykluczają, że biznesmen mógł być stałym współpracownikiem służb.

-- PAWEŁ WOJTUNIK W MATERIALE GRZEGORZA KĘPKI: Świętą zasadą wszystkich służb jest niekomentowanie tego, kto ze służbami, w jakim zakresie, współpracuje.

-- MACIEJ KARCZYŃSKI: Nie możemy ujawnić niektórych spraw, które są objęte klauzulą tajności.

-- MAREK OPIOŁA: Czy pan Falenta współpracował z CBA, czy też nie? To pytanie zasadnicze.

-- GRZEGORZ KĘPKA: Jeżeli Falenta współpracował, afera podsłuchowa może okazać się operacją służb specjalnych, a jej ujawnienie błędem lub wynikiem konfliktu wśród funkcjonariuszy.

-- ARTUR DĘBSKI: To, że komuś przyszło do głowy nagrywać najważniejsze osoby w państwie, niekoniecznie świadczy o sile tego państwa, raczej o słabości.

-- MAREK BIERNACKI: To było wymierzone przeciwko biznesowi. Uzyskanie informacji od biznesu, a po drodze napatoczyła się duża część polityków, w tym część moich kolegów.

-- BIERNACKI DALEJ: Obce służby można wykluczyć.