Nienawiść do Tuska jest dla prezydenta ważniejsza od Wojska Polskiego
- Sikorski
Gorący temat
30.09.2014
10:56
Janusz Palikot odchodzi do przeszłości. Jego partia się rozpada. Stratą czasu jest dziś znęcanie się nad nim i przypominanie wszystkich jego niegodziwości. Jeszcze większą stratą czasu byłoby wyciąganie wniosków, iż to właśnie cynizm i brutalność tego polityka zabiły go. Bo to nieprawda. Przyczyny jego politycznej śmierci są inne i warto właśnie im się przyjrzeć, by dostrzec pewne polityczne prawidłowości, których krótka – acz burzliwa – kariera chama z Biłgoraja jest doskonałą egzemplifikacją. W czym zatem należy upatrywać powodów końca jego politycznego żywota i co jego historia mówi nam o polityce jako takiej?
Po pierwsze, koniecznością jest posiadanie trwałej struktury, jaką jest partia. Można być kontrowersyjnym, można skutecznie grać mediami, można wymyślać ciekawe eventy, ale długofalowa polityka musi opierać się na solidnej podstawie, a taką jest silna partia. Ta zaś musi być tworzona nie przez celebrytów, przypadkowych bohaterów i śmieszne postaci, ale przez partyjnych wyrobników, ludzi znających się na swoim rzemiośle. Bez nich nie ma trwałych struktur, a bez trwałych struktur nie ma silnej partii. Ta zaś jest niezbędnym narzędziem w politycznej wojnie. Nawet najgenialniejszy generał przegra, jeśli tabory ma słabe, a dostawy broni i paliwa zawodzą.
Po drugie, nie można bez przerwy zmieniać zdania na wszystkie sprawy. Każdy wybitny polityk po wielokroć zaprzeczał swoim poglądom i zapatrywaniom z przeszłości, jednak zbudowanie partii, która nie ma prawie żadnej trwałej agendy, jest niemożliwe. Nie sposób być w ciągu jednego roku liberałem i etatystą, dobrze ubranym biznesmenem i hipsterko odzianym rewolucjonistą, przyjacielem ubogich i posłem podnoszącym wiek emerytalny. To oczywiste, że politycy zmieniają zdanie i nie dotrzymują obietnic, ale stworzenie wrażenia, że nie ma w nas niczego stałego, musi zakończyć się klęską, bowiem zbiór naszych wyborców okaże się w końcu pusty. Wszyscy politycy zmieniają twarze, maski i poglądy, ale musi w nich być jakiś „core”, rdzeń wyczuwalny dla ich stałego elektoratu, dzięki któremu ów elektorat wie, że kolejne maski są przez ukochanego polityka wkładane po to, by zrealizować program, który jest ich (elektoratu i polityka) wspólnym marzeniem.
Po trzecie, nie można nie uwzględniać ambicji ludzi w partii, nawet jeśli są nikim (zwłaszcza na początku). Palikot wprowadził do Sejmu 40-tu „nounejmów”, osobników, którzy dostali się do niego nie dlatego, że coś sobą reprezentowali, ale dlatego, że byli jedynkami na liście Palikota. To nie oni jego ciągnęli, ale to on – za uszy – wciągnął ich do parlamentu. I liczył na to, że będą mu wdzięczni i powolni aż do końca świata. Jednak natura ludzka jest taka, że stopniowo zaczęli oni wierzyć w swą szczęśliwą gwiazdę i usamodzielniać się. Chodząc po studiach telewizyjnych, udzielając wywiadów, widząc, iż są rozpoznawani społecznie, zaczęli sądzić, że mogą sobie poradzić bez Palikota i zagrać na siebie. Dlatego rozpoczęli stawianie się liderowi i normalną grę polityczną o swoją podmiotowość w Ruchu. Nieuwzględnienie ich ambicji i tego, że może i te ich zachowania są śmieszne, ale jednak naturalne i oczywiste, było poważnym błędem Palikota. To nic, że oni zginą bez niego, że przetrwa – na innych listach i w innych ugrupowaniach - może 2-3 osoby. To nic, że pomylili się co do oceny swojej podmiotowości i że świecili – wbrew swojemu mniemaniu – światłem odbitym od swego lidera. Oni przegrają, ale on – ich przywódca – przegra wraz z nimi. A to już jest wówczas także i jego problem. Rucherskie nounejmy w żaden sposób nie przyczyniły się do wygranej Palikota, ale zdecydują o jego przegranej.
Po czwarte, w polityce można zdradzać wszystkich, ale nie można zdradzać wszystkich naraz. A Palikot właśnie to zaczął robić po odejściu z PO. Nie ma już dziś w polityce nikogo, kto by mu zaufał, kto chciałby z nim robić polityczne deale – zarówno wewnątrz partii, jak i poza nią. Wiadomo bowiem, że oszuka, zdradzi, a potem opisze to w książce lub będzie szeroko komentował w mediach. Żadna kobieta nie chce wyjść za mąż za faceta, o którym wie się, że każdą swoją poprzednią żonę zdradzał, a potem opowiadał o tym w tabloidach. Podobnie jest w polityce – tam również ci, którzy okazali się oszustami, i to w dodatku oszustami – plotkarzami, kończą tak, jak dziś kończy Palikot.
Po piąte, w polityce można kraść. Nie pieniądze, ale idee. Jako wiceprezes PJN i PRJG doświadczałem tego boleśnie. Najpierw coś – w porozumieniu z wybitnymi specjalistami – wymyślaliśmy, potem to ogłaszaliśmy, a następnie…przychodziła jakaś większa partia i nam to zabierała. Bezceremonialnie – jak silniejszy wyrostek zabiera w piaskownicy słabszemu zabawki. Bo taka jest natura polityki – dziś wszystkie zabawki Palikota już są w rękach innych (zwłaszcza SLD i PO). Pozostała mu legalizacja narkotyków i kazirodztwa. A z takim programem nie można w polskim społeczeństwie być bardzo popularnym. Może gdyby nasz kraj nie nazywał się „Poland”, ale „Holland”, to Mr Palikot miałby większe szanse na dłuższe zaistnienie. Ale narodził się nad Wisłą i tu, zdaje się, umrze. Może dziś tylko bezradnie patrzeć, jak całą jego poważniejszą (i w 2011 roku świeżą) agendę zawłaszczają inni. Ale tak właśnie w polityce jest. Kto nie kradnie, ten ginie. Kto daje się okraść, ginie jeszcze szybciej.
To chyba wszystkie wnioski, które można wyciągnąć na temat polityki z historii Janusza Palikota. On sam nie jest ciekawy. Jego polityczna kariera – z gwałtownym wzlotem i prawie równie gwałtownym upadkiem – owszem.
13:46
Kończący się miesiąc był jednym z najciekawszych w polskiej polityce od czasu kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2011 roku. Ale spogladając na najpopularniejsze wyniki wyszukiwań w Google Trends, można stwierdzić, że uwaga opinii publiczna koncentrowała się na zupełnie innych tematach, przede wszystkim sportowych (MŚ w siatkówce). Polityka pojawia się sporadycznie, w przeciwieństwie np. do zainteresowania aferą taśmową bezpośrednio po jej wybuchu.
Bezpośrednio po wyborze na szefa Rady, Donald Tusk pojawił się tylko raz w codziennym zestawieniu najpopularniejszych wyników wyszukiwania - w kontekście obchodów rocznicy wybuchu II WŚ na Westerplatte.
W środę 3 września na jedno z najwyższych miejsc w zestawieniu trafiła Elżbieta Bieńkowska, po jej rozmowie z Jean-Claude Junckerem.
W czwartek 4 września po raz pierwszy pojawiło się nazwisko Ewy Kopacz.
Polityka pojawiła się ponownie dopiero w poniedziałek 8 września, ale tylko w kontekście kolejnych problemów PKW po wyborach uzupełniających do Senatu.
Polityka powróciła do Google Trends w kontekście konsultacji u prezydenta Komorowskiego - w poniedziałek 15 września.
W dzień prezentacji gabinetu najpopularniejsze były hasła powiazane z nowymi ministrami (poza Andrzejem Halickim).
Kolejne dni to dominacja tematów zwiazanych z siatkówką, poza wtorkiem 23 września.
Czwartek to początek tematu Igora Ostachowicza i jego przejścia do PKN Orlen.
Sprawa budziła zainteresowanie także w piątek, ale nie tak duże jak wypadek samochodowy posła Girzyńskiego.
Mimo, że ten temat utrzymuje się w mediach tradycyjnych do wtorku, nie był później widoczny w Google Trends. Warto zauważyc, że wypowiedź premier Kopacz o sprzedaży broni Ukrainie - nie była na tyle popualrna, by znaleźć się w najpopularniejszych wynikach Google Trends we wrześniu. Tak samo jest z przygotowaniami do expose czy konsekwencjami wejścia Grzegorza Schetyny do rządu. Także informacje o spięciach na linii Kopacz-Tusk nie wywołały większego echa.
21:06
#FPF:
-- JAN KRZYSZTOF BIELECKI W FPF TVN24 MÓWIŁ GRZEGORZOWI KAJDANOWICZOWI O EURO W EXPOSE: Może coś takiego być, pan prezydent zwracał się do pani premier z taką prośbą, więc...
-- JKB O RADZIE GOSPODARCZEJ: Na dzisiaj obowiązuje zasada “wszystkie ręce na pokład”.
-- JKB O OSTACHOWICZU: Żałuję tego, co się stało. Pomijając okoliczności, to człowiek, który na to stanowisko się nadawał. Może lepiej było zostać dyrektorem zarządzającym tym pionem, a dopiero po pewnym czasie wejść do zarządu.
*****
-- TVN24.PL O SZEFIE GABINETU GRABARCZYKA: “Kamil Deptuła został doradcą w gabinecie politycznym Cezarego Grabarczyka. Minister sprawiedliwości wybrał na to stanowisko swojego wieloletniego współpracownika. Jak pisał niedawno portal TVN24.pl, młodego łodzianina tak reklamowali w internecie znajomi: "Dzielny junak! Bałamuci panny, mężatki i wdowy [włączając babcie takowych, nawet te poruszające się na wózkach inwalidzkich]". - Potwierdzam, wybrałem na swojego doradcę w gabinecie politycznym Kamila Deptułę - informuje minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk”. http://tvn24.pl/balamucil-panny-mezatki-i-wdowy-bedzie-doradzal-grabarczykowi,473246,s.html
-- OPOLE: CORAZ OSTRZEJSZA KAMPANIA: “Kandydat SLD na prezydenta Opola Tomasz Garbowski zlecił sondaż wolontariuszom, a potem napisał, że wykonało go Obywatelskie Centrum Badawcze. Tymczasem ono nie istnieje.Na to, że sondażownia, na którą powołuje się Tomasz Garbowski, jest wymyślona, zwrócili uwagę przedstawiciele Komitetu Wyborczego Arkadiusza Wiśniewskiego, kandydata na prezydenta Opola. Dziś do sądu okręgowego wpłynął ich wniosek o rozpoznanie sprawy w trybie wyborczym”. http://nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140930/WYBORYSAMORZADOWE/140939961
*****
FAKTY TVN
-- KAMIL DURCZOK: Expose będzie szlifowane do ostatniej chwili, ale już dziś nieoficjalnie wiemy, że słowem kluczem tego przemówienia mają być “ludzie”.
-- LIVE KATARZYNY KOLENDY-ZALESKIEJ Z SEJMU: Ewa Kopacz chce położyć nacisk na rozwiązywanie codziennych problemów zwykłych ludzi. Stąd zapowiedź kilku nowych pomysłów, które mają być skierowane do młodych ludzi bez pracy i bez mieszkania. Będzie zapowiedź modernizacji programu Mieszkanie dla młodych, który źle działa.
-- KOLENDA-ZALESKA: Kopacz jeszcze dziś naradzała się z ministrami pracy, finansów, zdrowia oraz z udziałem Jacka Rostowskiego, który doradza jej przy pisaniu expose. Premier powiedziała mi dzisiaj, że chce to expose napisać sama, żeby było powiedziane jej językiem. Ma być to plan nie na wyborczy rok, ale na 5 lat.
-- EWA KOPACZ DLA FAKTÓW: Nie bardzo sobie wyobrażam, żeby to mogło być tylko i wyłącznie na rok, ponieważ projekty, bardzo poważne, ale też bardzo kosztowne, muszą sięgać poza budżet na 2015 rok, który jest już złożony.
-- KOPACZ DALEJ: Jeśli dzisiaj mogę powiedzieć o tym, na co będę miała wpływ, i co chcę zrealizować, to muszę być realistką i wiem, że dopiero budżet na 2016 rok będzie składany przez moją ekipę.
-- KOLENDA-ZALESKA: Kopacz nie może zaproponować rewolucji, bo wyglądałoby to na krytykę Donalda Tuska. Musi też realizować jego sejmowy testament, a to będzie oznaczało najprawdopodobniej sięgnięcie po pieniądze z rezerwy budżetowej Kancelarii Premiera.
-- KAMIL DURCZOK: Już teraz jasne jest, że rozkład jazdy na najbliższy rok w dużej części napisał nowemu rządowi Donald Tusk.
-- JAKUB SOBIENIOWSKI O EWIE KOPACZ: W porównaniu z Donaldem Tuskiem jest punktualna, a przywitania z ministrami też są krótsze, niż za poprzedniego premiera.
-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI: Znowu inni zapewne PR-owcy Platformy robią wszystko, żeby poróżnić teraz premiera Tuska z panią Kopacz i stworzyć wrażenie, że to super nowy początek i na dobrą sprawę Kopacz i Tusk są skłóceni. O Grasia, o Schetynę, o znanego PR-owca, który miał być w Orlenie, itd. Bajki, bajki, bajki.
-- SOBIENIOWSKI: Kopacz ma małe szanse, by znacząco odcinać się od Donalda Tuska, by zrobić coś od początku do końca po swojemu. Byłaby polityczną samobójcą, gdyby wycofała się z sierpniowych obietnic premiera.
-- ANDRZEJ ROMANEK: To nie autostrada polityczna, to dróżka, po której podąża pani premier, a tę dróżkę wybrukował Donald Tusk.
-- JERZY WENDERLICH: Powiedzieć, że to rząd kontynuacji, to strzelić sobie w stopę. Odciąć się, to tak jakby powiedzieć - zrywam z ojcem założycielem.
-- SOBIENIOWSKI: Nowa premier może wykorzystać sprawę Ostachowicza do wizerunkowej ofensywy, przedstawienia siebie jako oburzonej, która skończy ze skokami polityków na kasę w państwowych spółkach.
-- SOBIENIOWSKI DALEJ: Kopacz nie ma wystarczająco dużo partyjnej siły i przede wszystkim wystarczająco dużo czasu, by jutro zszokować rewolucyjnym i autorskim planem wielu reform. Zaskoczeniem będzie jakiekkolwiek odejście od planów Donalda Tuska.
*****
WIADOMOŚCI TVP
-- LECH WAŁĘSA: Jest bałagan, trzeba porządkować.
-- JAN KRZYSZTOF BIELECKI W POLITYCE PRZY KAWIE: Pani premier, myślę, ma jedną, dwie niespodzianki.
-- NIEOFICJALNIE: Sprawy społeczne mają być w expose mocno akcentowane.
-- BEATA SZYDŁO: PO i PSL cały czas bujają w obłokach.
-- DARIUSZ JOŃSKI: Spodziewam się, że będzie jutro koncert życzeń.
-- LESZEK MILLER: To będzie expose z przesłaniem, że trzeba pomału gasić swiatło. (...) Mnie bardziej ciekawi, czy będzie podszczypywać swojego przeciwnika.
-- SŁAWOMIR NEUMANN: Ewa Kopacz nie jest politykiem, który chce dzielić, to nie jest w jej charakterze.
-- BEZ FINAŁU - przypomnienie deklaracji premiera Tuska o tym, że we wrześniu MSW przedstawi szczegółową informację nt. afery podsłuchowej do 30 września.
-- MARCIN KIERWIŃSKI: Informacja [o aferze] będzie przedstawiona na forum Sejmu.
-- W materiale także przypomnienie wypowiedzi Elżbiety Radziszewskiej z Kontrwywiadu RMF, że nie ma wątku inspiracja obcych służb.
-- MARCIN MASTALEREK: Te opowieści o pisaniu obcym alfabetem to była wierutna bzdura. Rząd dał się ograć kelnerom.
-- JOŃSKI: Jeśli to ma być czysta karta, to pani premier powinna całą sprawę wyjaśnić od początku do końca.
-- JANUSZ PIECHOCIŃSKI: Tych którzy narozrabiali, już w rządzie nie ma.
*****
WYDARZENIA POLSATU
-- NIKT NA TYM ROZWIĄZANIU NIE TRACI - Władysław Kosiniak-Kamysz w materiale o prosocjalnych rozwiązaniach przyjętych przez rząd.
-- EXPOSE - rady dla premier Kopacz.
-- JACEK KURSKI: Nie ma drugiej okazji, by zrobić pierwsze wrażenie.
-- DARIUSZ OCIEPA: Opozycja długo nie zapomni wypowiedzi Kopacz o Ukrainie.
-- STYL EXPOSE: W materiale m.in. przypomnienie tego, że Jarosław Kaczyński jako jedyny nie czytał expose z kartki, słowa Tadeusza Mazowieckiego z expose: “doszedłem do stanu takiego, jak polska gospodarka”.
****
-- JACEK ŻAKOWSKI O PLOTKARSTWIE W POLITYCE: “Paplanie i plotkarstwo stały się plagą polityki. Nie chodzi o to, że politycy, którzy nie umieją trzymać języka za zębami, zdradzają jakieś arcytajemnice okryte klauzulami tajności. Chodzi o to, że paplą jak pensjonarki, panny służące albo chłopy w karczmie (bez urazy dla dziewcząt, pomocy domowych i rolników). Ludzie (głównie mężczyźni) sprawujący najwyższe urzędy gadają, co im ślina na język przynosi, byle zaimponować rozmówcy lub zdobyć jego sympatię, demonstrując, jacy to oni są fajni, ustosunkowani i poinformowani”. http://zakowski.blog.polityka.pl/2014/09/30/ryfa-za-ryfa/
-- ŚLEDZTWO WS. TAJNYCH WIĘZIEŃ CIA MOŻE ZOSTAĆ ZAWIESZONE: “Jest plan bezterminowego zawieszenia śledztwa w sprawie więzień CIA w naszym kraju - dowiedzieli się reporterzy śledczy RMF FM. Dotyczy ono istnienia w Polsce tajnych amerykańskich ośrodków, w których w 2002 i 2003 roku miały być torturowane osoby podejrzane o terroryzm. Śledczy potwierdzili, że zarzuty usłyszała jedna osobna. Według nieoficjalnych informacji, to Zbigniew Siemiątkowski”. http://rmf24.pl/fakty/polska/news-sledztwo-ws-tajnych-wiezien-cia-zostanie-zawieszone,nId,1528159
-- MICHAŁ BRONIATOWSKI NACZELNYM POLSKIEGO FORBESA: “Michał Broniatowski, były dyrektor polskiego i rosyjskiego oddziału Reuters, a obecnie członek rady nadzorczej TVN, od 1 października br. zostanie nowym redaktorem naczelnym miesięcznika ‘Forbes’ (Ringier Axel Springer Polska). - Michał Broniatowski jest znanym i cenionym dziennikarzem, który posiada rozległe doświadczenie menedżerskie oraz szerokie kontakty w międzynarodowych mediach. Jestem przekonana, że Michał jako redaktor naczelny będzie dynamicznie rozwijał ‘Forbesa’, również w nowych kanałach dystrybucji informacji - mówi Edyta Sadowska, prezes Ringier Axel Springer Polska”. http://wirtualnemedia.pl/artykul/michal-broniatowski-nowym-redaktorem-naczelnym-forbesa
21:14
ŚRODOWE TYGODNIKI: Dyrektoriat w PO, Schetyna- Sikorski- ostateczna rozgrywka? Reszka o PEK: kurs z dziedziny:
"radź sobie sama
Nienawiść do Tuska jest dla prezydenta ważniejsza od Wojska Polskiego
- Sikorski
Gorący temat
Nie ma czasu do stracenia
- Czarnek wzywa do realizacji planu NBP ws. 185 mld
live
My się nie zgodzimy na bezprawie
- Szefernaker pytany o sędziów TK
live
Głos rozsądku nie jest słyszalny przez premiera
- Szefernaker o słowach Kosiniaka-Kamysza
Gorący temat
Decyzja przeciwko bezpieczeństwu Polski. Interes partyjny zwyciężył nad odpowiedzialnością
- Kosiniak-Kamysz o wecie Nawrockiego
Gorący temat
Będzie uchwała rządu
- Szłapka o planie B ws. SAFE
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.