Relacja Live

15.09.2014

13:19

Ewa Kopacz desygnowana na premiera. "Domy, którymi rządzą kobiety, wychodzą na tym dobrze"

Kilka minut przed 13.00 zakończyło się spotkanie prezydenta Komorowskiego i marszałek Ewy Kopacz. Prezydent oficjalnie powierzył jej misję tworzenia nowego rządu. 22 września odbędzie się zaprzysiężenie gabinetu, a najprawdopodobniej 27 września (sobota) premier Kopacz wygłosi expose. O tej dacie wspominała w poniedziałek Małgorza Kidawa-Błońska. Kancelaria Prezydenta poinformowała, że jeszcze w tym tygodniu dojdzie do kolejnego spotkania Kopacz-Komorowski.

Prezydent Komorowski życzył przyszłej premier "cierpliwości i wytrwałości", podkreślił też, że jej zadanie jest trudne, ale jest przekonany, że Ewa Kopacz "poradzi sobie". Ewa Kopacz powiedziała: "Pojawiają się różne spekulacje, jaki ten rząd będzie. Ja odpowiem krótko: to będzie dobry rząd. (...) Najtrudniejsze zadanie przede mną to przekonać do nowego rządu Polki i Polaków. Są tacy, którzy twierdzą, że to trudne zadanie. Ja wiem, ale się go podjęłam. (...) Domy, którymi rządzą kobiety, wychodzą na tym dobrze".

Harmonogram oznacza, że jeszcze wiele dni spekulacje związane z nowym rządem będą całkowicie dominować. Kampania samorządowa zeszła niemal całkowicie na dalszy plan i tak będzie co najmniej do początku października. Nawet takie wydarzenia, jak zaskakująca rezygnacja Piotra Uszoka, który ogłosił w poniedziałek, że nie będzie walczyć o kolejną kadencję pozostaną przede wszystkim sprawami lokalnymi i nie będą przebijać się w skali całego kraju. Jednak "Dziennik Zachodni" pisze, że Uszok być może zostanie ministrem infrastruktury i rozwoju w rządzie Kopacz i z tego wynika jego dzisiejsze oświadczenie. Nie ma jednak wątpliwości, że "zwykłe" kampanie lokalne będą jeszcze przez wiele tygodni bardzo mało widoczne z perspektywy Warszawy.

Fot. Kancelaria Prezydenta


11:01

5 ciekawych fragmentów - m.in. o Tusku, Kopacz i Kaczyńskim:

Wyznania hieny. Jak to się robi w brukowcu
W poniedziałek o godzinie 19.30 odbędzie się premiera książki Piotr Mieśnika "Wyznania hieny". Autor opisuje kulisy pracy w brukowcu, także te związane z polityką i politycznymi tematami. Oto pięć intersujacych z tego właśnie punktu widzenia fragmentów całej historii. Książka ukazuje się nakładem wydawnictwa The Facto. O sesji w mieszkaniu premiera Tuska: "Zestresowani spotkaniem z premierem i obecnością osobliwego gościa na naszym pokładzie – zadzwoniliśmy do drzwi. Otworzył nam sam Tusk. Był miły i bardzo uprzejmy. Taki… kolega. Nie spodziewaliśmy się tego. Tak samo zaskoczyło nas samo mieszkanie najważniejszego polityka w Polsce. Małe, skromne, pewnie jak setki mieszkań niższej klasy średniej w Polsce. Okazało się, że sesję świąteczną szef rządu potraktował poważnie, bo w domu byli wszyscy członkowie rodziny. Nawet syn Michał, wówczas dziennikarz lokalnej „Gazety Wyborczej”, który w przeciwieństwie do córki Kasi, nie występował w „Tańcu z gwiazdami” i unikał medialnego rozgłosu. Gdy zdejmowaliśmy grzecznie buty w przedpokoju – pojawiła się wspominana już córka. Niemal jednocześnie rzuciliśmy wesoło „dzień dobry”. – Kasiu, to są panowie dziennikarze. Znasz ich? – powiedział do córki Tusk. Premierówna z kwaśną miną pokiwała głową na potwierdzenie. Pewnie, że nas znała. Nie dawaliśmy jej spokoju średnio kilkanaście razy w miesiącu. A to śledząc ją przed szkołą, nawet w szkole i po szkole, łażąc za nią po sopockim Monciaku, pakując się niemalże z nią do solarium, czy dokumentując jej spotkania z chłopakiem Staszkiem. Znała nas aż nadto. Mimo tego, i to było kolejne zaskoczenie tego dnia, nie okazywała nam niechęci. Zachowywała się jak zwykła dziewczyna. Nie była zmanierowana, nie zadzierała nosa, chwilę nawet rozmawialiśmy. Przyszedł czas na pozowane zdjęcie. Premier z córką malowali pisanki, a syn Michał złapał się za odkurzacz odgrywając scenkę jakoby robił porządki. – Z życiem, z życiem. Po kim ty taki niezdarny jesteś – dopingował go premier. Atmosfera była tak luźna, że nawet nie zauważyliśmy jak szybko zleciała nam godzina i zrealizowaliśmy cały materiał. - No dobra chłopaki, dzięki – mówił Tusk na koniec. – Bądźcie tylko grzeczni następnym razem dla mojej córy – pogroził nam palcem". O Wassermanie: "Tuż po 7. rozpoczęliśmy nasz kilkukilometrowy marsz plażą. Taszczyliśmy ciężkie plecaki ze sprzętem, poza tym stopy co chwila tonęły nam w piachu tak więc dotarliśmy na miejsce pewnie dopiero koło 10. Okazało się, że był to niezły tajming. Wprawdzie Dorna opalającego się na plaży było brak, ale i tak było zajebiście. Z oddali dostrzegliśmy bowiem znanego polityka PiS-u Zbigniewa Wassermanna. Zdanie mieliśmy o nim takie, jakie głównie kolportowano w mediach: opryskliwy, mściwy, mało kontaktowy. Postanowiliśmy się więc zaczaić, żeby nie spostrzegł naszej obecności. Na plaży był z całą rodziną. Na leżaku opalała się m.in. jego córka Małgorzata. Rozłożyliśmy ręczniki w jakiejś odległości od familii Wassermannów i czekaliśmy na dogodny moment do zrobienia zdjęć. Nie wiedzieć jak – w pewnej chwili koordynator ds. służ specjalnych dostrzegł jednak długą lufę obiektywu Lemura. – No to mamy przesrane – zaklął pod nosem fotograf. Gdy już myśleliśmy, że będziemy musieli się zbierać, wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Zbigniew Wassermann ściągnął koszulkę i zaprezentował naprawdę imponującą, jak na mężczyznę w jego wieku, muskulaturę. Dopiero potem dowiedziałem się, że w młodości trenował podnoszenie ciężarów. Polityk PiS chwycił za wielkie, pomarańczowe, dmuchane koło ratunkowe i pobiegł w kierunku morza. Zaczął pływać, to znowu wskakiwać na fale, a potem wyszedł z wody i zaczął bawić się z wnuczkami. Dla nas wszystko było jasne. – Wie, że tu jesteśmy i zamiast się spinać, dał nam to czego chcemy – powiedziałem do Lemura. – Mam tu materiału na trzy odcinki – przytaknął paparazzo. – Dobra, nigdy tego nie robiliśmy, ale… idziemy mu podziękować – zerwałem się z piachu. Podczas krótkiej rozmowy okazało się, że Wassermann prywatnie jest całkiem innym człowiekiem niż ten, którego obraz przedstawiały media. Miły i kontaktowy, ale bez tego częstego u polityków włazidupstwa. – Chcieliśmy podziękować, że tak pan zareagował. Obiecuję, że od tej chwili nie będziemy was już męczyć – powiedziałem żegnając się z politykiem, który potem, w 2010 roku zginął w katastrofie smoleńskiej". O Błochowiak i Wenderlichu: "Tego typu przypadki są jednak oczywiście marginesem. Najczęściej „półkownikami” zostają materiały po bezpośrednich interwencjach. Marszałek Wenderlich, gdy usłyszał od naszej dziennikarki przez telefon, że powstały jego zdjęcia z córką generała Jaruzelskiego, rzucił tylko do słuchawki: - W takim razie już do was jadę. I rzeczywiście po 20 minutach siedział już w gabinecie szefowej działu, i nie wyszedł stamtąd póki nie dopiął swego. Póki nie zablokował publikacji. Na działanie mniej bezpośrednie i z nie aż tak otwartą przyłbicą zdecydowała się zaś swego czasu posłanka Anita Błochowiak. W czasie, gdy w Sejmie zaczęły krążyć pogłoski o jej ognistym romansie z partyjnym kolegą – Wojciechem Pomajdą – Dariowi udało się zrobić nocne zdjęcia, na których zakochana para w aucie zaparkowanym przed Sejmem całowała się namiętnie. Posłanka nie przyjechała do redakcji, ale zdobyła numer fotografa i próbowała ustalić ewentualną cenę odkupnego za te zdjęcia". O Ewie Kopacz: "Tak jak wszędzie życie towarzyskie w Sejmie kwitnie najbujniej w kancerogennych oparach palarni. Dlatego, mimo tego, że sam nie palę – truję się razem z innymi. Obok mnie stoi Ewa Kopacz. Zaciąga się mocno, rozkoszuje się gdy dym wypełnia jej płuca. Nie ma się co dziwić. W końcu była wówczas ministrem zdrowia. Postanawiam ją o coś zapytać, tak z głupia frant. Próbuję zagaić rozmowę. Kopacz patrzy na mnie przerażona. Zasłania dłonią usta i szepce – Panie redaktorze, nie mogę teraz rozmawiać – mówi. Dziwne, ale nie zasypuję jej gradem pytań. Czekam, aż sama się wysypie, czuję, że zaraz się wytłumaczy. – Wypadł mi ząb, muszę za chwilę jechać do dentysty – spowiada się mi, pracownikowi brukowca. Nie, nie przytulę jej do piersi, nie pogłaszczę po głowie i powiem: Nie martw się dziecko, to zostanie tylko między nami. Bo nie zostanie. Nie zapukam w konfesjonał i nie dam rozgrzeszenia. Zamiast tego zapukam w klawiaturę swojego telefonu i sam będę grzeszyć. Wybiegam z palarni i natychmiast dzwonię po paparazzich. 15 minut później siedzimy już w aucie przed Sejmem i czekamy na służbową skodę pani minister. Plan jest prosty – jedziemy za nią i dokumentujemy jej wizytę u dentysty. Później się napisze, że służbową limuzyną jeździ załatwiać prywatne sprawy". O prezydencie Kaczyńskim w ośrodku w Juracie: "Piątego dnia siedzenia w obozowisku mieliśmy już dosyć. Nieumyci, śmierdzący, zmęczeni i odwodnieni poważnie zaczęliśmy się zastanawiać, czy jeśli prezydent Kaczyński nawet jest na urlopie, to czy należy on do osób, które w ogóle korzystają z promieni słońca i wyjdą na molo? Jak do tej pory mieliśmy bowiem już całkiem pokaźną kolekcję zdjęć funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu, którzy bawili się o niebo lepiej niż my. (...) Siedząc tak na przepoconym wędkarskim stołeczku i klnąc na czym świat stoi nagle zobaczyłem nietypowy ruch na molo. Nietypowy, bo idący po nim niespiesznym krokiem mężczyźni, ani nie byli tak dobrze zbudowani postawni jak ci z BOR-u, ani nie byli tak jak tamci rozebrani, wypinając torsy ku słońcu. Mało tego, mimo pięknej pogody jeden z nich ubrany był w czarny garnitur, a drugi miał na sobie koszulę, wpuszczoną w spodnie. - Kurwa, to oni – zawyłem tak, że przez chwilę przestraszyłem się, że nawet ci na molo mogli mnie usłyszeć. Kayser ze zwinnością kota rzucił się do aparatu brutalnie odpychając mnie od niego. (...) Tym razem nie powstało wiele zdjęć, tak jak to zazwyczaj bywa w takich sytuacjach. Nie było 250 klatek, z których moglibyśmy całymi wieczorami wybierać te najlepsze. Powstało zaledwie około ośmiu zdjęć, z których może zaledwie trzy nadawały się do publikacji. Wprawdzie tylko trzy, ale za to jakie! Mieliśmy nie tylko prezydenta Kaczyńskiego wypoczywającego na molo, ale prezydenta Kaczyńskiego na molo z bratem bliźniakiem, który był wtedy premierem. Zdjęcie, za które dałaby się pokroić niejedna redakcja w kraju, i to wcale nie zawężając listy chętnych do prasy brukowej". Dziękujemy wydawnictwu The Facto za udostępnienie książki.   

18:26

Katowice wracają na wyborczą mapę Polski

Do poniedziałku 15 września sytuacja wyborcza w Katowicach była całkowicie jasna. Piotr Uszok - jeden z najbardziej sprawnych lokalnych graczy w kraju - był zdecydowanym faworytem w walce o kolejną kadencję. Uszok rządzi Katowicami od 1998 roku. Teraz sytuacja zmieniła się całkowicie. W lokalnych sferach politycznych rezygnacja Uszoka ze startu była całkowitym zaskoczeniem, wywracającym wszystkie polityczne kalkulacje. Jak się dowiadujemy, nawet niektórzy jego najbliżsi wspólpracownicy nie wiedzieli o decyzji  - aż do ostatniej chwilli. Uszok zapowiedział co prawda cztery lata temu, że obecna kadencja będzie jego ostatnią, ale nikt w te zapewnienia specjalnie nie wierzył.

Teraz wyścig o fotel prezydenta w tym bardzo ważnym mieście jest całkowicie otwarty. Dla PiS i PO Katowica będą miejscem niezwykle zaciętego starcia.

Uszok na poniedziałkowej konferencji prasowej stwierdził m.in., że teraz chce odpoczywać, a miastu potrzebny jest ktoś z nowym spojrzeniem. Będzie startował do Rady Miasta, nie wykluczył też zaangażowania w przyszłoroczną kampanię parlamentarną. Jego rezygnacja natychmiast wywołała falę spekulacji, że może zostać np. ministrem rozwoju regionalnego i infrastruktury, ale ten wariant wydaje się bardzo  mało prawdopodobny. Obecnie w RM Katowic rządzi nietypowa koalicja SLD-PiS i komitetu Uszoka (Forum Samorządowe i Piotr Uszok). 

W 2006 roku Uszok zdobył 73% głosów, w 2010 - 51%. To powodowało, że nie było zbyt wielu chętnych, by zmierzyć się z nim jesienią. Platforma postanowiła, że poprze Uszoka i nie będzie wystawiać nikogo. Teoretycznie partie mają czas do 17 pażdziernika by zgłaszać kandydatów na prezydentów, wójtów i burmistrzów, ale Platforma (jak i inne ugrupowania) będą chciały jak najszybciej rozpocząć kampanię, która teraz będzie toczyć się w zupełnie nowych warunkach.

PiS może wystawić - jak pisze "Dziennik Zachodni" - Andrzeja Sośnierza, obecnie dyrektora Górnośląskiego Parku Etnograficznego w Chorzowie. Gdyby tak się stało, Sośnierz byłby trzecim (po Kopcińskiej w Łodzi i Lasocie w Krakowie) kandydatem PiS w dużym mieście, który wcześniej był związany z PO. Sośnierz w 2005 zdobył mandat z listy PO w Katowicach, ale został wykluczony z klubu w grudniu 2006 rok po krytycznych wypowiedziach pod adresem władz partii. Później był m.in. szefem NFZ, w grudniu 2010 roku wstąpił do PJN.

Z SLD wystartuje Marek Szczerbowski, dyrektor Stadionu Śląskiego i radny. W 2006 zdobył 11%, ale był bez szans z Uszokiem.  W wyborach start zadeklarował też były polityk PO, poseł Jerzy Ziętek, co jeszcze bardziej komplikuje sytuację partii Donalda Tuska. Ziętek jest wnukiem powstańca śląskiego gen. Jerzego Ziętka. 

Śląsk (i Katowice) to bastion Platformy. Wybory uzupełniające w Rybniku dwukrotnie pokazały znaczenie lokalanych starć w politycye ogólnokrajowej. Dobry wynik kandydata PiS w Katowicach miałby niebagatelne znaczenie w intepretacji wyborów na poziomie całej Polski. Dlatego będzie warto bardzo uważnie śledzić kampanię w Katowicach, która nagle stała się jedną z najciekawszych w kraju.

fot. Piotr Uszok na FB


20:09

OBRAZ DNIA: PSL chce Schetyny w rządzie, Fakty: Graś do MON? JVR pewniakiem do MSZ? Rokita: PO może rozkwitnąć

-- EXPOSÉ PRAWDOPODOBNIE PO 27 WRZEŚNIA: “Cezary Grabarczyk nie sprecyzował, kiedy miałoby się odbyć dodatkowe posiedzenie. Początkowo mowa była o sobocie 27 września. Jednak z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że termin ten jest już nieaktualny, a dodatkowe posiedzenie odbędzie się prawdopodobnie później”.

-- CEZARY GRABARCZYK DLA PAP: “Jutro posiedzenia Prezydium Sejmu i Konwentu Seniorów ws. zwołania dodatkowego posiedzenia Sejmu, na którym Ewa Kopacz wygłosiłaby exposé”.

-- WE WTOREK OSTATNIE POSIEDZENIE RZĄDU DONALDA TUSKA: “ - To będzie ostatnie, krótkie posiedzenie rządu, wiadomo, że Ewa Kopacz została już desygnowana na funkcję premiera, a od poniedziałku będzie premierem - powiedziała w poniedziałek PAP rzecznik rządu. Jej zdaniem, na posiedzeniu rządu raczej nie będą rozpatrywane żadne punkty merytoryczne, chyba że - jak zastrzegła - ‘coś ważnego by wypadło’. - Nie wypada, żeby teraz podejmować decyzje, bo takie decyzje powinien podejmować już nowy rząd - podkreśliła Kidawa-Błońska”.

*****

#RZĄD:

-- JAN ROKITA W FAKTACH PO FAKTACH: Może się to zamienić w odświeżenie Platformy Obywatelskiej. Tusk PO zmroził, doprowadził do jej zesztywnienia, teraz ma możliwość rozkwitnięcia.

-- ROKITA O ZAGROŻENIACH DLA PLATFORMY: PO jest tak zduszona i zdominowana przez Tuska, że stanie się strażnikiem jego testamentu. To może być parodia sanatorów przed wybuchem wojny. Partia przekształciłaby się w wąską koterię, a czynnikiem decydującym o karierze jest pytanie, czy wódz który odszedł tej osobie ufał, czy nie. Drugie zagrożenie, że PO przekształci się w luźny związek różnych frakcji personalnych, wyniszczających się poprzez zamrożone kiedyś przez Tuska nienawiści personalne. Tak było w SLD po Millerze.

-- ROKITA: Gdyby PO była na fali, to Tusk bardzo gruntownie zastanowiłby się nad swoim odejściem. Jest to jego zręczny ruch. To, co dziś jest najbardziej prawdopodobne, że PO wyraźnie przegra, ale może być w stanie utrzymać władzę w koalicji z SLD i PSL.To jest dziś najbardziej prawdopodobny scenariusz, choć polityka jest kompletnie nieprzewidywalna.

-- ROKITA O KOPACZ: Kopacz to już nie jest ktoś, kto przetrwa każdy kryzys. Pierwszy kryzys odsunie Kopacz od obu funkcji. Ona nie jest Tuskiem.

-- JESZCZE ROKITA O KOPACZ: Jeśli chce zaistnieć w polityce naprawdę, to musi na ten rok przedstawić obywatelom co ich zaciekawi, co jest ważne dla Polski, ale co jest inne niż dotąd proponował Tusk. Rok przed wyborami to nie jest czas dla heroicznych przedsięwzięć, w związku z tym ona musi znaleźć swój punkt odniesienia. Jeśli nie chce przejść do historii jako oficer Tuska do specjalnych poruczeń, to musi powiedzieć to i to - jest na to rok.

-- ROKITA O POGLĄDACH KOPACZ: Lepiej, by mając do dyspozycji rok, nie manifestowała swojej wybitności w każdym temacie, tylko pokazała się jako pragmatyczny człowiek, który w ciągu tego roku chce coś konkretnego zrobić w jakiejś dziedzinie ważnej dla ludzi. To ją może uratować, bo startuje w pozycji złej, bo nie ma szacunku ze strony swojego otoczenia politycznego.

-- ROKITA O SIKORSKIM: Dobrze się porusza po gabinetach europejskich, nabył większego autorytetu niż większość szefów MSZ, porównywalnego na świecie jak Geremek. Błędem Sikorskiego było wciągnięcie MSZ we frontalną walkę z opozycją. To oznacza, że ta awantura przeniesie się do Sejmu. Być może oznacza to, że nawet jeśli Sikorski się zechce zmienić, to opozycja mu tego nie zapomni. Rostowski i Sikorski to dwie największe indywidualności rządów Tuska.

-- ROKITA O ROSTOWSKIM: Nieźle się pokazał jako członek Ecofinu, z tego go dobrze pamiętają. Jest umiarkowanym konserwatystą, dość sceptycznym wobec Rosji, prędzej sobie poradzi w MSZ niż Sikorski jako marszałek Sejmu.

-- NEWSWEEK: PSL CHCE SCHETYNY W RZĄDZIE: “Ludowcom dużo bardziej zależy na tym, by w nowym rządzie znalazł się Grzegorz Schetyna lub któryś z jego współpracowników. Ten postulat politycy PSL postawili podczas ostatniego spotkania koalicyjnego z udziałem Donalda Tuska i Ewy Kopacz. - Użyliśmy argumentu, że zaproszenie do rządu schetynowców może zapobiec ruchom tektonicznym w Platformie. Dla nas to o tyle ważne, że jeśli doszłoby do rozłamu w PO, rozpadłaby się też cała koalicja - twierdzi jeden z naszych rozmówców. Politykom Stronnictwa nie odpowiedziała Kopacz, ale Tusk. - Rzeczywiście byłoby dobrze, gdyby rekonstrukcja rządu objęła wszystkie frakcje Platformy - miał powiedzieć ustępujący premier”.

-- SIENKIEWICZ BEZSKUTECZNIE PRÓBOWAŁ NEGOCJOWAĆ Z LUDOWCAMI - pisze dalej Michał Krzymowski: “PSL domaga się odejścia Sienkiewicza w związku z aferą taśmową. Jak nieoficjalnie dowiedział się ‘Newsweek’, minister próbował negocjować z ludowcami, ale bezskutecznie. W ostatnich dniach zabiegał o spotkania z dwoma politykami PSL: ministrem pracy Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i wicemarszałkiem Sejmu Eugeniuszem Grzeszczakiem. - Obaj się wykręcili.I dobrze, bo nasze stanowisko w sprawie Sienkiewicza się nie zmieni. Odpowiada za służby, dał się nagrać, więc musi odejść - twierdzi ważny polityk PSL”. http://polska.newsweek.pl/psl-chce-schetyny-w-rzadzie-ewy-kopacz-na-newsweek-pl,artykuly,347583,1.html

-- BELKA I SIENKIEWICZ NIE ZŁAMALI PRAWA: “Prokuratura umorzy śledztwo w sprawie podsłuchanej rozmowy Sienkiewicza z Belką - dowiedział się nieoficjalnie reporter Radia ZET Roman Osica. Uzasadnienie jest już napisane. Czeka na podpis prokuratora. Śledczy badali czy Bartłomiej Sienkiewicz, Marek Belka i Donald Tusk przekroczyli swoje uprawnienia doprowadzając do dealu: finansowanie deficytu ze środków NBP w zamian za dymisję ministra finansów”. http://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Wiadomosci/Prokuratura-Belka-i-Sienkiewicz-nie-zlamali-prawa

-- PROJEKT BUDŻETU MOŻE TRAFIĆ DO SEJMU Z OPÓŹNIENIEM: “ - Proces formowania nowego rządu jest w nieszczęśliwym momencie, jeśli chodzi o kalendarz budżetowy. Dlatego dochowanie terminu przekazania ustawy przez Radę Ministrów parlamentowi na koniec września będzie bardzo trudne. Trzeba liczyć się z możliwością opóźnienia, w zależności od tego, jak szybko rząd będzie zaprzysiężony i zacznie pracę pełną parą - mówił Szczurek po zakończeniu poniedziałkowego posiedzenia Komisji Trójstronnej (nie brali w nim udziału związkowcy). Szczurek przedstawił podczas niego projekt budżetu na 2015 r. Minister dodał, że zgodnie z ustawą, w nadzwyczajnych okolicznościach jest możliwe późniejsze przesłanie projektu budżetu do parlamentu. - Oczywiście chcielibyśmy jak najwcześniej to zrobić, ale ryzyko takiego opóźnienia jest - ocenił”. http://pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=infopakiet&dz=gospodarka&idNewsComp=176100&filename=&idnews=179411&data=&status=biezace&_CheckSum=-1969712317

-- PRZEDŁUŻAJĄ ŚLEDZTWO W SPRAWIE ROZMOWY NOWAK-PARAFIANOWICZ: “Do 16 grudnia prokuratura przedłużyła śledztwo w sprawie podsłuchanej rozmowy Andrzeja Parafianowicza ze Sławomirem Nowakiem. Śledczy badają, czy były wiceminister finansów wpływał na postępowanie skarbowe prowadzone wobec żony byłego ministra transportu”. http://rmf24.pl/fakty/polska/news-przedluzaja-sledztwo-ws-rozmowy-nowak-parafianowicz,nId,1499758

*****

#KAMPANIA:

-- JAN ROKITA W FPF O GOWINIE: Mógłby dobrze Kaczyńskiego zastąpić.

-- PIOTR USZOK ODCHODZI DO NOWEGO RZĄDU?: “Jako pierwszym o swojej decyzji rezygnacji z kandydowania na fotel prezydenta miasta Piotr Uszok powiedział radnym ze swojego ugrupowania (...) Kuluarowe plotki mówią, że może trafić do nowego rządu Ewy Kopacz”. http://dziennikzachodni.pl/artykul/3574651,radni-potwierdzaja-uszok-odchodzi-do-nowego-rzadu,id,t.html

-- LASOTA: Moja decyzja nie jest efektem chwilowego impulsu. “Politycy PiS namawiali Lasotę do kandydowania na prezydenta Krakowa od kilku tygodni licząc, że będzie on silnym kontrkandydatem dla starającego się o wybór na czwartą kadencję Majchrowskiego, i że może on zdobyć poparcie nie tylko elektoratu Prawa i Sprawiedliwości, ale także wyborców PO. Choć Lasota jest członkiem klubu PO w Sejmiku, nie należy do Platformy. Jest bezpartyjny”. http://pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&_PageID=1&s=infopakiet&dz=kraj&idNewsComp=&filename=&idnews=179435&data=&status=biezace&_CheckSum=144395091

-- JAN HARTMAN REZYGNUJE W KRAKOWIE: “Kandydat Twojego Ruchu Jan Hartman zrezygnował z kandydowania w wyborach na prezydenta Krakowa. Partia postanowiła poprzeć ubiegającego się o czwartą kadencję Jacka Majchrowskiego. Jej przedstawiciele znajdą się na prezydenckiej liście w wyborach do rady miasta”. http://wiadomosci.onet.pl/krakow/jan-hartman-rezygnuje-ze-startu-w-wyborach/19thq

*****

-- WYZNANIA HIENY. 5 CIEKAWYCH FRAGMENTÓW - M.IN. O TUSKU, KOPACZ I KACZYŃSKIM. https://300polityka.pl/news/2014/09/15/wyznania-hieny-jak-to-sie-robi-w-brukowcu-5-ciekawych-fragamentow-m-in-o-tusku-kopacz-i-kaczynskim/

*****

FAKTY TVN

-- JAK KTOŚ SOBIE RADZIŁ W PARLAMENCIE, TO PORADZI SOBIE NA PEWNO I Z RZĄDEM - wypowiedź Bronisława Komorowskiego na czołówce.

-- DOMY, W KTÓRYCH RZĄDZĄ KOBIETY, WYCHODZĄ NA TYM DOBRZE - wypowiedź Ewy Kopacz na czołówce.

-- KRZYSZTOF SKÓRZYŃSKI: Prezydent chce mieć wpływ na resorty siłowe. Rozważany jest scenariusz Tomasza Siemoniaka w MSW, a Pawła Grasia w MON.

-- IRENEUSZ RAŚ: Spodziewam się czegoś w dziedzinie opieki zdrowotnej, to może być przełomowe.

-- SKÓRZYŃSKI: Kopacz nie konsultuje z partią szczegółowych zmian w rządzie.

-- PRAWIE PEWNE NAZWISKO ROSTOWSKIEGO DO MSZ.

-- JAKUB SOBIENIOWSKI NA TEMAT TAŚM użył sformułowania: “nielegalnie nagrana rozmowa Sikorskiego z Rostowskim”.

-- SOBIENIOWSKI: Nawet schetynowcy podkreślają, że to nie czas zmieniać szefa MSZ.

-- RAFAŁ GRUPIŃSKI: Zmiana szefa MSZ w takim momencie nie jest wskazana.

-- ALEKSANDER SMOLAR O JVR: Jest nobliwym panem, szanowanym w kręgach finansowych, ale nie jest ekspertem od spraw międzynarodowych.

-- KAZIMIERZ MARCINKIEWICZ: Rostowski jest traktowany jako guru, który przeprowadził Polskę przez falę kryzysów.

-- JOACHIM BRUDZIŃSKI: To będzie rząd zużytych twarzy.

-- CZY PIOTR USZOK ZOSTANIE MINISTREM W RZĄDZIE EWY KOPACZ. Wypowiedź Uszoka: nie prowadzimy na ten temat rozmów, przedwcześnie, żebym zabierał na ten temat głos.

-- TO PROBLEM DLA ŚLĄSKIEJ PO, która parę tygodni temu poparła Uszoka, a jej poseł Jerzy Ziętek opuścił szeregi partii, by samodzielnie startować o fotel prezydenta Katowic.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- MARIUSZ BŁASZCZAK NA CZOŁÓWCE: Arłukowicz będzie ministrem infrastruktury, bo jest specjalistą od kolejek.

-- EWA KOPACZ: Domy w którym rządzą kobiety, wychodzą na tym dobrze. (...) To będzie dobry rząd.

-- NIEOFICJALNIE: Jacek Rostowski jednym z kandydatów ma szefa MSZ, o ile wariant z marszałkiem Sikorskim będzie realizowany.

-- MAŁGORZATA KIDAWA-BŁOŃSKA: Sikorski BYŁ dobrym ministrem.

-- MARCIN MASTALEREK: Czasem nam trudno wytrzymać przy Sikorskim, bo to niebywały bufon.

-- GRZEGORZ SCHETYNA: Od niej [Kopacz] zależy, jak zobaczy nową radę ministrów. Jestem optymistą co do jej intuicji.

-- NAJNOWSZE INFORMACJE O MSW: Jacek Cichocki lub Paweł Graś mogą zastąpić Sienkiewicza.

-- KOPACZ DO DZIENNIKARZY O TYM, KIEDY POZNAMY SKŁAD RZĄDU: Może szybciej [niż pod koniec tygodnia].

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- TO BĘDZIE DOBRY RZĄD - wypowiedź Ewy Kopacz na czołówce.

-- PAN PREZYDENT BĘDZIE CHCIAŁ USŁYSZEĆ DALSZE NAZWISKA, KONCEPCJE - wypowiedź Joanny Trzaski-Wieczorek na czołówce.

-- EWA KOPACZ ZALEŻY WYŁĄCZNIE OD ŁASKI I NIEŁASKI DONALDA TUSKA - wypowiedź Mariusza Błaszczaka na czołówce.

-- DARIUSZ OCIEPA: Cezary Grabarczyk i Jacek Rostowski odwiedzili Kopacz w gabinecie. Rostowski jest silnym kandydatem do MSZ.

-- JACEK ROSTOWSKI: Żadnych konsultacji, po prostu piliśmy herbatę.

-- OCIEPA: Do polityki Kopacz wprowadzał Paweł Piskorski.

-- PAWEŁ PISKORSKI: Nie pokazała silnego charakteru, ale wybrała coś, co wyniosło ją na szczyty polityki.

-- OCIEPA: Politycy PiS na dźwięk nazwiska Kopacz zacierają ręce. Chodzi im o misję Kopacz w Smoleńsku i jej czas w Ministerstwie Zdrowia.

-- OCIEPA: W słowach Komorowskiego jest sporo życzeniowości, bo Kopacz zaczyna najtrudniejszy etap swojego politycznego życia.