Relacja Live

27.08.2014

11:35

4 sprawy, na które na progu nowego sezonu postawił Tusk

Nie było mocnych nowych obietnic, nowego otwarcia konstytucyjnego czy konkretnych informacji o unijnej strategii. Premier Tusk postawił na pozbawione większej mocy politycznej zmiany, celowane i mało spektakularne propozycje. Expose zostanie uznane za mało ambitne, jak na trudną sytuację Platformy. Być może jednak, jeśli zmiany wejdą w życie, mogą być odczuwalne przez część wyborców.

Premier zdawkowo, ale wspomniał też o sytuacji na Ukrainie oraz unijnym wsparciu dla regionów, chociaż osią jego przemówienia były propozycje socjalne. To jest wyborczy plan minimum na najbliższe miesiące.

Premier mówił też o sukcesach w walce ze skutkami kryzysu oraz o bezpieczeństwie Polski jako jego zadaniu numer jeden. Nie było w tym nic nowego, retoryka szefa rządu w tych dwóch sferach jest identyczna od wielu miesięcy.

I jednocześnie było to przemówienie, które wzbudziło wyjątkowo mało emocji wśród opozycji. Tylko kilku polityków PiS na Twitterze komentowało i kontrowało wypowiedzi premiera. Najbardziej widoczny był Mariusz A. Kamiński i jego dyskusja dot. wydatków na armię (premier zapowiedział, że ze względu na spłatę ostatniej raty za F-16 dopiero w 2016 wydatki osiągną 2% PKB). Nawet okrzyki pod adresem premiera z sali sejmowej były niemal rutynowe.

Jednak na starcie nowego sezonu politycznego opozycja nie przygotowała żadnych nowych propozycji programowych. W 2012 roku Kaczyński jako pierwszy zaprezentował kilka nowych propozycji PiS w swoim przemówieniu. Teraz to Platforma startuje z nowymi pomysłami na początku sezonu, mimo wszystkich zastrzeżeń o których już wspominaliśmy.

Waloryzacja procentowa z dodatkiem “nie mniej niż”.

Stałe wprowadzenie waloryzacji kwotowej - za czym najsilniej lobbowało PSL - wymagałoby zmiany Konstytucji. Taką operację trudno przeprowadzić szybko, dlatego rząd zdecydował się na wariant kompromisowy. W przyszłym roku zostanie zachowana waloryzacja procentowa, ale z dodatkiem “nie mniej niż”. Na takiej zmianie skorzystają emeryci, których świadczenie jest niższe niż 3300 zł - a więc większość z nich.

Druga zmiana łączy się z pierwszą - powinni ją odczuć zwłaszcza najbiedniejsi emeryci. Zwiększenie pieniędzy przeznaczonych na waloryzację podwoi świadczenia, tak by minimalny wzrost wyniósł 36 zł. Zmiany w waloryzacji będą kosztować aż 3,7 mld złotych - ponad trzykrotnie więcej, niż ulgi.

Pełne ulgi na dzieci dla wszystkich.

Pełne wykorzystanie ulg na dzieci, niezależnie od dochodu, oraz kolejny wzrost ulg na trzecie i kolejne dziecko to kontynuacja rządowego programu prorodzinnego. W tym temacie rząd ma się czym pochwalić - m.in. podwyższono ulgi na dzieci, wprowadzono dłuższy urlop macierzyński oraz zmieniono prawo tak, by za pobyt przedszkolaków w placówkach publicznych przekraczający pięć godzin rodzice zapłacili nie więcej niż 1 zł. Wydłużenie urlopów, jak zauważa “Puls Biznesu”, przynosi już pierwsze efekty - w pierwszej połowie 2014 roku przyszło na świat 186,9 tys. dzieci, czyli o 5,4 tys. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Wprowadzanie kolejnych zmian wydaje się więc logiczne. Budżet państwa za zwiększenie ulg zapłaci 1,2 mld złotych, ale zmiany te w czerwcu, na kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnymi, będą odczuwalne przed podatników.

Środki unijne w perspektywie regionalnej.

Tusk wspominał, że jesienią kończy się przygotowywanie tzw. kontraktów regionalnych dotyczących tego, jak wydatkowane są środki unijne z nowego planu budżetowego. Tu najważniejsza ma być współpraca z samorządami. O tym, że kontrakty regionalne mają być pomysłem PO na wybory samorządowe pisała kilka dni temu “Polska the times”.

Tusk dodał też, że środki z UE to wielokrotność Planu Marshalla. Nie padły w tym kontekście żadne nowe informacje dotyczące naszej unijnej strategii negocjacyjnej czy też priorytetów Polski na forum UE.

Ukraina

Kryzys na Ukrainie był czwartym głównym wątkiem przemówienia Tuska. Szef rządu przyznał, że na terenie konfliktu regularnie operują regularne oddziały armii rosyjskiej. Powołał się na informacje wywiadowcze. I to była w zasadzie jedyna nowa informacja, która dziś padła.

Tusk wspomniał, że Polska musi działać w ramach współpracy unijnej i transatlantyckiej. Jak dodał, alternatywą jest “romantyczna samodzielność”. To standardowy wątek w wypowiedziach szefa rządu. Tusk dodał też, że jego zadaniem numer jeden jest zapewnienie bezpieczeństwa Polski - to retoryka, którą znamy już doskonale.

fot. KPRM


11:43

Tusk porzuca politykę na rzecz planu socjalnego, który mógłby ogłosić każdy inny premier - trzy aspekty

Tusk zauważalnie ukłonił się elektoratowi socjalnemu, postawił na sprawy społeczne. Podobne zmiany w przeszłości - jak na przykład wydłużenie urlopów rodzicielskich, nie wpływały znacząco ani na notowania Platformy, ani tym bardziej na jej wewnętrzne morale. Podobne zwroty nie powstrzymywały też ani SLD ani PiS przed wyborczymi porażkami. W wystąpieniu Tuska polityka w zasadzie była nieobecna. Podobne wystąpienie mógł wygłosić każdy inny premier, nie było w nim nic ani politycznie charakterystycznego, ani osobistego.

Po pierwsze - całemu politycznemu planowi Platformy zabrakło jednej myśli przewodniej. Co prawda, premier już na ubiegłorocznej konwencji PO mówił, że celem jego polityki ma być to, żeby ludzie zaczęli odczuwać wzrost gospodarczy i zwiększone fundusze unijne. Dziś to motto się nie pojawiło. Całość planu - czyli wystąpienie Tuska, uzupełniane przez kolejnych ministrów sprawiała wrażenie dość chaotycznego i kleconego naprędce.

Po drugie - dotąd nawet socjał nie powstrzymywał tąpnięć wyborczych. Trudno przewidzieć czy socjalny “stimulus” Tuska, oszacowany przez samo Ministerstwo Finansów na prawie 5 miliardów złotych ma szanse na poprawienie politycznych widoków Platformy.

Czerwcowe zwroty podatku i większa waloryzacja z pewnością jakoś zostaną zauważone przez wyborców, ale z drugiej strony - w przeszłości takie rzeczy nie porywały mas wyborczych - na notowania PO nie miały większego wpływu urlopy rodzicielskie. W 2005 SLD  nie uratowało przepchnięcie bezterminowego przedłużenia prawa górników do wcześniejszej emerytury po 25 latach pracy. PiSowi, w 2007 nie pomogły zaś nawet spektakularne obniżki podatków i klina składkowego. Nieszczególnie Platformie życzliwi komentatorzy - jak Rafał Hirsch, czy Bartosz Marczuk chwalą kierunek zaproponowanych przez Tuska rozwiązań, ale to jeszcze nie przesądza o ich politycznej mocy.

Po trzecie - kwestia wiarygodności. Czy Tusk nie wchodzi na pole, na którym są silniejsi? Być może jednak nie, bo jak na Twitterze pisał Wojciech Pawlak: “Wybory do PE PDT wygrał kwestią bezpieczeństwa kraju. Teraz sięga po bezpieczeństwo socjalne, które PiS odpuścił fascynując się podsłuchami”. Ale przecież PiS tak zupełnie socjalu nie odpuścił, Kaczyński mityguje Gowina, pokazuje się z liderem Solidarności, od lat mówi o aktywnej roli państwa.

“Stimulus" Kaczyńskiego to dalece więcej niż 5 miliardów Tuska. To dodatkowo, budowana od lat, wspomagana przez Solidarność socjalna wiarygodność PiS. Prezes Kaczyński rok temu w Krynicy wprost mówił o wprowadzeniu rozwiązań podatkowych, które zmuszą pracodawców do zwiększania płac, zatrudniania oraz inwestowania. Cytowane wielokrotnie badania sugerowały na poważny problem premiera z wiarygodnością kolejnych zapowiedzi. Czy zatem tym razem wyborcy będą skłonni “kupić” mocniejszy, socjalny zwrot Tuska?

fot. KPRM


14:41

Jak opozycja pozycjonuje się po przemówieniu Tuska - najważniejsze cytaty

Debata była żenująca, fikcyjna, a pomysły Tuska są chaotyczne i pozbawione strategicznego znaczenia - to najważniejsze zarzuty opozycji po przemówieniu Tuska i ministrów. Przedstawiciele klubów zgodnie krytykowali nie tylko propozycje premiera, ale także ograniczenie czasu na debatę i brak możliwości zadawania pytań do członków rządu. Oto kluczowe cytaty.

Błaszczak: Te pomysły rządu to małe plastry na wielką ranę. Mariusz Błaszczak w swoim przemówieniu przypomniał, że z poprzednich ofensyw legislacyjnych  rządu Tuska nie wynikało nic, tak samo jak z obietnicy przeprowadzki premiera do Sejmu. "Teraz znów słyszymy, że będzie dobrze" - powiedział Błaszczak. Jak to określił, propozycje Tuska to "małe plastry na wielką ranę", chociaż jak przyznał to dobrze, że ludzie dostaną pomoc. Mówił też, że jedyną gwarancją zmiany i poprawy sytuacji rodzin w Polsce jest zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego, a rząd Tuska powinien podać się do dymisji. Błaszczak wspominał też w swoim przemówieniu sondaż TNS, w którym 1% Polaków "zdecydowanie dobrze" ocenia gabinet Tuska.

Lider PiS Jarosław Kaczyński będzie mógł odnieść się do wystąpienia premiera jeszcze dziś - na spotkaniu z wyborcami w Garwolinie, które ma zacząć się o 17.00 i jest częścią kampanii przed wyborami uzupełniającymi do Senatu 7 września.

Palikot: Debata jest fikcyjna. Palikot stwierdził, że debata w jej obecnym kształcie "ma charakter parodii i fikcji, wszyscy to czujemy". Jak dodał: "W normalnym kraju premier wygłosiłby te tezy dzień wcześniej, a Sejm byłby trochę mniej cyrkiem. Tezy i tak by się obroniły PR-owsko. Nie mając zagrożenia za strony tego typu opozycji [jak PiS] dlaczego nie ma normalnej debaty? Nie ma żadnej szansy na uczciwe intelektualnie polemizowanie z tymi tezami po trzech godzinach wystąpień ministrów".  Palikot podkreślił też, że tryb pracy powoduje, że parlament uchwala bardzo złe prawo. "Co by się stało, gdyby te projekty przyszły [do komisji] dwa tygodnie wcześniej, a nie dzisiaj? Dziś dostaliśmy dokumenty".

Lider TR wspomniał też, że koalicji brakuje strategicznego myślenia w wielu kwestiach, a propozycja dot. emerytur to tylko "zaklajstrowanie na kilka miesięcy" sytuacji w ZUS. Skrytykował też propozycje rządu dotyczące energetyki. "To nie jest żadna realna polityka energetyczna".

Palikot mówił też o sytuacji na Ukrainie i o tym, że żaden z partnerów Polski nie sprzeciwił się wykluczeniu naszego kraju z procesu dyplomatycznego wokół kryzysu. "Ludzie w Polsce to widzą" - mówił.

Miller o żenującej formie debaty.  Leszek Miller mocno skrytykował fakt, że przedstawiciele klubów mają tylko po 10 minut na przedstawienie swoich stanowisk, gdy wcześniej mogli przemawiać wszyscy ministrowie. "Sprowadzenie poważnej debaty do 10 minut oświadczeń bez możliwości zadawania pytań jest żenujące. Zabijanie debaty w Sejmie oznacza też zabijanie debaty publicznej. Macie teraz większość, ale ja jestem przykładem tego, że to się zmienia" - mówił przewodniczący Sojuszu.  Miller rozpoczął swoje wystąpienie od przypomnienia słów wicepremiera Piechocińskiego, który zapowiedział, że jeśli afera taśmowa nie zostanie wyjaśniona do 20 sierpnia, to on doprowadzi do przyspieszonych wyborów. "Sądziłem, że w obliczu tego ultimatum wystąpienie premiera będzie poświęcona skróceniu kadencji".

Później Miller stwierdził, że Tusk zajął się zamiast tego swoją ulubioną działalnością, czyli zarządzeniem wizerunkiem, a nie zarządzeniem państwem. Jak dodał: "Kiedyś festiwal obietnic to był teatr jednego aktora, teraz wystąpiła cała rządowa trupa". Miller przypominał też niespełnione obietnice PO (m.in. obniżenie podatków) a później omówił  program społeczno-gospodarczy Sojuszu i przedstawione przez SLD propozycje ustaw.

Gowin: Tusk definitywnie sprzeniewierzył się ideom Platformy. Jak stwierdził Jarosław Gowin, w propozycjach premiera zabrakło propozycji dla przedsiębiorców. "Premier tylko mówił o dzieleniu pieniędzy, nic o ich mnożeniu". Gowin mówił też: "Platforma miała być partią wolności gospodarczej, niskich podatków. Dziś premier definitywnie sprzeniewierzył się ideom PO i wywiesił białą flagę". Przewodniczący PRJG stwierdził też, że propozycje premiera to tylko "kupowanie poparcia".

Wipler: To było rozpoczęcie kampanii samorządowej.  Jak to okreśił Wipler, propozycja dotycząca emerytur to tylko "pierwsze pęto wyborczej kiełbasy". Jak mówił, "Tusk zaczął dziś kampanię samorządową, chciał się odciąć od taśm, które zdefniowały PO". Poseł KNP zacytował też fragment z taśm poświęcony systemowi emerytalnemu i jego katastrofie za 20 lat. Wipler porównał też "rozdawnictwo przedwyborczego Donalda Tuska" do działań Gierka.

fot. sejm.gov.pl


18:54

Kaczyński w Garwolinie o znaczeniu wyborów uzupełniających do Senatu 7 września - kluczowe punkty

Kandydatką PiS w wyborach uzupełniających do Senatu w okręgu 47 (powiaty na Mazowszu:  garwoliński, mińskie i węgrowski) jest Maria Koc, radna sejmiku wojewódzkiego. W środę okręg odwiedził Jarosław Kaczyński, który spotkał się z mieszkańcami Garwolina. To początek całego cyklu tego typu spotkań, które mają wesprzeć kandydatów PiS w tych wyborach. 7 września rozstrzygnie się, kto zdobędzie mandat także w okręgu 73 (Rybnik) i 82 (świętokrzyskie). Oto najważniejsze punkty przemówienia lidera PiS.

Kaczyński o znaczeniu tych wyborów 


  • Jak powiedział, wybory 7 września będą szczególnie ważne, bo będą mieć "symptomatyczny charakter" - pokażą, jakie mogą być późniejsze wyniki, nie tylko w wyborach samorządowych.

  • "Jeśli ten sygnał będzie dobry, to perspektywy dla tych wszystkich, którzy chcą zmian w Polsce, będą lepsze" - mówił lider PiS, który podkreślił, że 7 września zaczyna się cykl wyborczy, który kończy się w 2015 kampanią parlamentarną.

  • Te wybory [7 września] będą miały wpływ na los Polski - zaznaczył Kaczyński.

  • W wystąpieniu powróciła także koncepcja polaryzacyjno-dyfuzyjna jako pomysł obecnej władzy na rozwój Polski, czyli rozwój dużych ośrodków kosztem mniejszych (takich jak ten miejscowości w tym okręgu). Kaczyński mówił, że  PiS ma inną koncepcję - zrównoważonego rozwoju. "Chcemy, aby ludzie którzy tu mieszkają byli w sytuacji nie gorszej niż ludzie mieszkający w Warszawie".

  • Kaczyński dodał też, że Polska musi być rządzona z planem, a ludzie PO - jak było słychać na taśmach - nie mają i nie chcą żadnego planu.


Kaczyński o przemówieniu Tuska 

  • Lider PiS tylko w kilku miejscach odniósł się do środowego przemówienia premiera Tuska w Sejmie. Skrytykował m.in. niewystarczającą jego zdaniem pomoc dla rodzin o najniższych dochodach. Zapewnił, że PiS wie jak wprowadzić rozwiązania, które zdecydowanie poprawią los najuboższych. "Rodzina musi mieć realne wsparcie, a nie takie o jakim dziś mówił premier".

  • Kaczyński zauważył też, że premier musiał "wołać ministrów na mównicę", a on w takich sytuacjach zawsze radził sobie sam.


Kaczyński o bezpieczeństwie Polski 

  • Jedno z pytań od uczestników dotyczyło tego, czy Polska jest teraz bezpieczna. Kaczyński odpowiedział, że w perspektywie najbliższych dni czy miesięcy Polska jest bezpieczna, ale to bezpieczeństwo stoi pod znakiem zapytania w dłużej perspektywie. Podkreślił, że w Polsce muszą stacjonować wojska USA.


fot. pis.tv


20:31

OBRAZ DNIA: Ulica Peowiaków nowym memem? Fakty: Duże pieniądze od Tuska, Zaremba: Nawet Tusk nie słuchał ministrów

-- RZECZYWISTOŚĆ PRZEROSŁA GROTESKĘ - DZIENNIK WSCHODNI: BYŁY RADNY PO WYNAJMIE MIASTU BUDYNEK ZA 5 MLN ZŁ NA ULICY… PEOWIAKÓW: “Spółka byłego radnego PO będzie zarabiać na wynajmie budynku na nową siedzibę Urzędu Miasta. Umowa opiewa na blisko pięć milionów złotych. Na Peowiaków 13 mają się przenieść cztery wydziały magistratu”. http://dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140825/LUBLIN/140829760

-- BĘDZIE NOWY MEM? ULICA PEOWIAKÓW JEST TU: https://google.pl/maps/@51.2467326,22.5594008,17z

-- O CZYM W GARWOLINIE MÓWIŁ DZIŚ JAROSŁAW KACZYŃSKI: “Wybory 7 września będą szczególnie ważne, bo będą mieć ‘symptomatyczny charakter’ - pokażą, jakie mogą być późniejsze wyniki, nie tylko w wyborach samorządowych”. https://300polityka.pl/news/2014/08/27/kaczynski-w-garwolinie-o-znaczeniu-wyborow-uzupelniajacych-do-senatu-7-wrzesnia-kluczowe-punkty/

*****

#SEJM JUTRO:

-- O 10:00 na połączonym posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Spraw Zagranicznych pierwsze czytanie wniosku o ratyfikację konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

-- O 10:00 Podkomisja Stała ds. Rynku Pracy zajmie się projektem nowelizacji ustawy o ubezpieczeń społecznych. Rządowa nowela, zakładająca oskładkowanie wszystkich umów-zleceń, czyli tzw. zbiegów, to wstęp do likwidacji umów śmieciowych.

-- O 11:30 na sali plenarnej informacja bieżąca w sprawie podjętych oraz planowanych działań rządu w związku z trudną sytuacją polskich producentów i eksporterów owocówi warzyw po wprowadzeniu embarga przez Federację Rosyjską.

-- O 18:00 na połączonym posiedzeniu Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej oraz Finansów Publicznych pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, zmieniającego system janosikowego. https://300polityka.pl/news/2014/08/26/sejm-wystapienie-pdt-smieciowki-komisja-ds-wsi-konwencja-antyprzemocowa-slubowanie-posla/

*****

#SCHETYNA:

-- JACEK HARŁUKOWICZ WE WROCŁAWSKIEJ GW: SCHETYNA GRAŁ PRZECIW PLATFORMIE: “Po pierwsze, Janickim grać próbował - to wersja kolportowana zarówno przez dolnośląską PO, jak i wrocławski Ratusz - Grzegorz Schetyna. Skłócony z własną partią były marszałek Sejmu, namawiając do startu Janickiego, miałby - w opinii PO i środowiska prezydenta Wrocławia - liczyć na jak najgorszy wynik ich wspólnej listy. Tak by później obarczyć winą za przegrane wybory obecnego szefa lokalnej PO - Protasiewicza. I wrócić do gry o przywództwo dolnośląskich struktur”.

-- SCHETYNA SPOTKAŁ SIĘ Z JANICKIM I PREZYDENTEM LUBINA - dalej pisze Harłukowicz: “Nieoficjalnie wiemy, że to rzeczywiście właśnie Schetyna namawiał Janickiego do startu. To, że ostatecznie jednak do niego nie dojdzie, uzgodnione zostało właśnie po spotkaniu byłego marszałka Sejmu z byłem wiceprezydentem Wrocławia, do którego doszło we wtorek we Wrocławiu. W spotkaniu udział brał również prezydent Lubina Robert Raczyński”.

-- PLATFORMA TRZESZCZY W LEGNICY - dalej pisze Harłukowicz: “Od pewnego czasu Platforma trzeszczy też w Legnicy. Wiceszef miejskich struktur PO Robert Rabczenko już ogłosił swój start w wyborach prezydenckich. Popiera go Schetyna. Ale nie zgadza się na to Protasiewicz. Dość komicznie brzmi w tym kontekście plotka o tym, że wspólnym kandydatem koalicji PO - Dutkiewicz mógłby być obecny wicemarszałek województwa Jerzy Michalak z Wrocławia”. http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,16535659,Wyborczy_dolnoslaski_groch_z_kapusta__Kto_z_kim_przeciw.html

-- HALICKI: PROTASIEWICZ POWINIEN WYLAĆ NA SIEBIE KUBEŁ ZIMNEJ WODY: “Cóż, Jacek jest osobą dorosłą, odpowiada za siebie i powinien skorzystać z popularnej ostatnio akcji o ważnym wymiarze społecznym - Ice Bucket Challenge - i wylać na siebie kubeł zimnej wody. Zapraszam też na Legię, może wytłumaczy warszawiakom na stadionie, a może na ulicy, na czym polega „inna cywilizacja”, do której ponoć należy…”.

-- HALICKI DALEJ: NIE WIERZĘ W SKUTECZNOŚĆ KOMISJI ŚLEDCZEJ DS. WSI: “Żałuję, że ta debata nie miała miejsca wcześniej, na początku kadencji. Dziś nie wierzę w skuteczność komisji śledczej. Przypominam, że to tylko wniosek skierowany do komisji regulaminowej - po to, by stworzyć mechanizm pracy tej komisji. Nie zakładam, że musi to być komisja śledcza w wariancie, który sugerują wnioskodawcy z Twojego Ruchu. Równie dobrze może się to odbyć w ramach komisji ds. służb specjalnych albo innego ciała działającego na podobnych zasadach”. http://wpolityce.pl/polityka/211102-andrzej-halicki-dla-wpolitycepl-nie-wierze-w-skutecznosc-komisji-sledczej-ws-likwidacji-wsi-nasz-wywiad

*****

#EXPOSE:

-- TYTUŁ W FINANCIAL TIMES: Polish PM Tusk launches populist campaign. Leader of Civic Platform party seeks third term.

-- 300POLITYKA: TUSK PORZUCA POLITYKĘ NA RZECZ PLANU SOCJALNEGO, KTÓRY MÓGŁBY OGŁOSIĆ KAŻDY INNY PREMIER - 3 ASPEKTY: “Tusk zauważalnie ukłonił się elektoratowi socjalnemu, postawił na sprawy społeczne. Podobne zmiany w przeszłości - jak na przykład wydłużenie urlopów rodzicielskich, nie wpływały znacząco ani na notowania Platformy, ani tym bardziej na jej wewnętrzne morale. Podobne zwroty nie powstrzymywały też ani SLD ani PiS przed wyborczymi porażkami. W wystąpieniu Tuska polityka w zasadzie była nieobecna. Podobne wystąpienie mógł wygłosić każdy inny premier, nie było w nim nic ani politycznie charakterystycznego, ani osobistego”.

-- JAK DALEJ PISZEMY: “Czerwcowe zwroty podatku i większa waloryzacja z pewnością jakoś zostaną zauważone przez wyborców, ale z drugiej strony – w przeszłości takie rzeczy nie porywały mas wyborczych - na notowania PO nie miały większego wpływu urlopy rodzicielskie. W 2005 SLD nie uratowało przepchnięcie bezterminowego przedłużenia prawa górników do wcześniejszej emerytury po 25 latach pracy. PiSowi, w 2007 nie pomogły zaś nawet spektakularne obniżki podatków i klina składkowego. Nieszczególnie Platformie życzliwi komentatorzy - jak Rafał Hirsch, czy Bartosz Marczuk chwalą kierunek zaproponowanych przez Tuska rozwiązań, ale to jeszcze nie przesądza o ich politycznej mocy”. https://300polityka.pl/news/2014/08/27/tusk-porzuca-polityke-na-rzecz-planu-socjalnego-trzy-aspekty/

-- 4 SPRAWY, NA KTÓRE NA PROGU NOWEGO SEZONU POSTAWIŁ TUSK: “Premier Tusk postawił na pozbawione większej mocy politycznej zmiany, celowane i mało spektakularne propozycje. Expose zostanie uznane za mało ambitne, jak na trudną sytuację Platformy. Być może jednak, jeśli zmiany wejdą w życie, mogą być odczuwalne przez część wyborców”. https://300polityka.pl/news/2014/08/27/4-sprawy-na-ktore-na-progu-nowego-sezonu-postawil-tusk/

-- JAK POZYCJONOWAŁA SIĘ OPOZYCJA PO EXPOSE TUSKA - NAJWAŻNIEJSZE CYTATY: https://300polityka.pl/news/2014/08/27/jak-opozycja-pozycjonuje-sie-po-przemowieniu-tuska-najwazniejsze-cytaty/

-- PIOTR ZAREMBA: POLSKI PARLAMENTARTYZM STAJE SIĘ PARODIĄ: “Rzadko zgadzam się z posłem SLD Tadeuszem Iwińskim. Ale jego uwaga, że polski parlamentaryzm staje się parodią i fikcją, jest w pełni uzasadniona. Zapowiedziano programowe wystąpienie premiera Tuska. On sam zapowiedział w nim stosunkowo hojne dosypanie pieniędzy, skądinąd realizujące, choć nie w pełni, prorodzinne propozycje prawicy, i fikcyjnie wspierające emerytów. Ogłaszane, przypadkowo naturalnie, na początek kampanii samorządowej. Wypowiedział też kilka frazesów na temat Ukrainy”.

-- POZIOM WYSTĄPIEŃ MINISTRÓW BYŁ TAKI, ŻE NAWET TUSK ICH NIE SŁUCHAŁ - dalej pisze Zaremba: “Poziom tych wystąpień był skądinąd taki, że sam Tusk anonsujący tę pokazuchę, przestał szybko swoich podwładnych słuchać. Nie słuchała ich też sala. Jeśli chce się, aby publika straciła ogląd całości, gubi się go w szczegółach. Biurokratyczne, rytualne hasła, typu programu walki z otyłością zapowiedzianego przez ministra sportu Andrzeja Biernata, dobre są jako wata, zapychacz czasu. I odwracacz uwagi. Mnie kojarzą się z językiem podręcznika, który przerabialiśmy w latach 80. na studium wojskowym. Przeważała w tej debacie kompletna nowomowa, tylko czasem można było wyłowić konkret”.

-- PLATFORMA KIEDYŚ PADNIE OFIARĄ SYSTEMU, KTÓRY SAMA WYKREOWAŁA - konkluduje Piotr Zaremba: “Miller, którego wypada mi raz jeszcze zacytować, powiedział trafnie: partie w Sejmie powinny stosować zasadę: „nie rób drugiemu, co tobie niemiłe”. Jeśli w przyszłej kadencji prawicowa czy inna większość będzie w podobny sposób traktować Platformę, to po prostu padnie ona ofiarą systemu i atmosfery wykreowanych przez samą siebie. Sorry, taki mamy klimat, można jej będzie powiedzieć. Jeszcze bardziej żenujące, że słowa protestu nie można było usłyszeć od politologów komentujących ten spektakl w głównych mediach. No, ale taki mamy naprawdę klimat…”. http://wpolityce.pl/polityka/211087-zaremba-polski-parlamentaryzm-staje-sie-parodia-wrazenia-z-wiejskiej

-- MAKOWSKI I NIKLEWICZ O EXPOSE TUSKA: “Tysiące kilometrów i dróg ekspresowych już powstało. Nasza gospodarka ma wreszcie infrastrukturalną podstawę do szybkiego rozwoju. Ta „twarda modernizacja” była konieczna, by można było zrobić następny krok i rozpocząć „miękką modernizację” – otwierać żłobki i przedszkola oraz tworzyć miasta przyjazne dla mieszkańców – dzięki orlikom, siłowniom „pod chmurką” czy rosnącej modzie na budżet obywatelski. (...) Kluczowe zapowiedzi szefa rządu idą w kierunku budowy zrównoważonej wspólnoty, w której każdy cieszy się godnością, ma szansę realizacji swoich aspiracji i planów”. http://instytutobywatelski.pl/21936/komentarze/dla-kogo-owoce-wzrostu

-- DOMINIKA WIELOWIEYSKA: SKOŃCZYŁO SIĘ NA KIEŁBASIE WYBORCZEJ: “Mam też wątpliwości, na ile słuszne jest dawanie rodzinom pieniędzy do ręki. O ile zwiększenie ulg na dzieci uważam za słuszne, to już zwrot brakującej sumy, której podatnik nie mógł wykorzystać, budzi moje wątpliwości. To jak zasiłek rodzinny, a ja wolę, by państwo pomagało rodzinom w bardzo precyzyjny sposób: gwarantując darmowe przedszkola i żłobki, darmowe jedzenie w tych placówkach, kompleksową pomoc w dobrze wyposażonych świetlicach szkolnych. Wtedy miałabym poczucie, że pieniądze z moich podatków na pewno zostały dobrze wydane. No ale taka strategia nie byłaby zbyt skuteczna, jeśli chodzi o szybkie zebranie głosów wyborczych w przyszłym roku. Skończyło się więc na zwykłej kiełbasie wyborczej”. http://wyborcza.pl/1,75968,16537400,Tusk_proponuje_kielbase_wyborcza__Tak__Ale_to_kielbasa.html

****

-- HOFMAN W TVP INFO: Gdyby przez ostatnie 7 lat rządził polityk, który widziałby w Putinie zagrożenie, to Polska byłaby dużo lepiej przygotowana. Druga część wystąpienia Tuska [o Ukrainie] była jeszcze bardziej zasmucająca, niż ta jałmużna w pierwszej części. Tusk de facto przyznał, że Polska czeka w przedpokoju, aż wielkie państwa się dogadają. Polityka Tuska wobec Rosji zawiodła całkowicie. A oferta dla polskich emerytów - 36 zł - to połowa przystawki w “Sowa i przyjaciele”.

-- HOFMAN O SZCZYCIE NATO: Musimy się domagać obecności wojsk NATO w Polsce. I to wojsk amerykańskich.

-- HOFMAN O PRAWYBORACH: Takie rozmowy się u nas w partii pojawiają. Ale to nie jest jeszcze rozstrzygnięte. Na pewno byłyby bardzo ciekawe pod względem medialnym, mają kilka minusów. Wszystko zależy od decyzji lidera.

*****

FAKTY TVN

-- DUŻE PIENIĄDZE OD DONALDA TUSKA, FINANSOWY ZAWRÓT GŁOWY PO WYSTĄPIENIU PREMIERA - Justyna Pochanke na czołówce Faktów.

-- PREMIER SYPIE OBIETNICAMI I GROSZEM, HASŁO DONALDA TUSKA BRZMI: STAĆ NAS I NIE MA WĄTPLIWOŚCI, ŻE TO HASŁO WYBORCZE- zapowiedź materiału Krzysztofa Skórzyńskiego.

-- SKÓRZYŃSKI: Premier wie, że opozycji trudno będzie przeciwstawić się jego obietnicom.

-- GEST PREMIERA WOBEC ELEKTORATU RODZINNEGO - dalej Skórzyński w swoim materiale.

-- SKĄD PAN WEŹMIE TE PIENIĄDZE? - głosy posłów z sali.

-- MINISTER SZCZUREK: obecność tych wydatków ograniczy inne wydatki.

-- RYSZARD BUGAJ: To filozofia: zapłacimy im kilkadziesiąt złotych więcej, to na nas zagłosują.

-- PREMIER ZASKOCZYŁ OPOZYCJĘ - wstęp do materiału Jakuba Sobieniowskiego.

-- SOBIENIOWSKI: Lewica najmocniej nie zgadzała się z ograniczaniem czasu debaty.

-- IWIŃSKI: Karykatura demokracji parlamentarnej.

-- SOBIENIOWSKI: Kopacz i Grabarczyk zachowywali się dziś jak kiedyś Ludwik Dorn.

-- SCHETYNA: Będzie presja na rekonstrukcję rządu po sprawie taśm, opozycja i media tego nie zostawią.

-- SOBIENIOWSKI: To była zagrywka na początek kampanii na którą opozycja nie mogła odpowiedzieć i nie za bardzo potrafiła.

-- CAMERON POPARŁ TUSKA NA SZEFA RADY.

-- KOMENTARZ TUSKA: Cameron ma rację.

-- MACIEJ WOROCH: Cameron po próbach blokowania Junckera nie ma w Unii najmocniejszej pozycji.

*****

WIADOMOŚCI TVP

-- WYKAZ OBIETNIC - “Niech Pan powie ilu ludzi Pan oszukał” - głos z sali podczas wystąpienia Tuska.

-- HOFMAN: Donald Tusk w narożniku, liczony, tak to wyglądało.

-- IWIŃSKI: To jest karykatura demokracji parlamentarnej. Kopacz: Lubię posła Iwińskiego, nawet gdy bywa nadpobudliwy.

-- PALIKOT O “FIKCYJNEJ” DEBACIE.

-- MILLER: “Kiedyś festiwal obietnic to był teatr jednego aktora, teraz wystąpiła cała rządowa trupa”.

-- SZCZUREK: 2,5 mld złotych będą kosztować propozycje premiera.

*****

WYDARZENIA POLSATU

-- DARIUSZ OCIEPA: Po 33 dniowej przerwie posłowie wrócili do Sejmu. Szef rządu przedstawiał rozkład jazdy swojego gabinetu na ostatni rok.

-- TUSK: W jaki sposób podzielić te minimalną nadwyżkę, jaką Polska wypracowała i Polacy wypracowali dzięki temu, że ominęliśmy recesję?

-- MILLER: Trzeba mieć sporo tupetu, żeby zabrać emerytom darmowe leki, a później rzucić 36 złw aloryzacji.

-- OCIEPA: PSL chciało zapisać kwotową waloryzację, ale to wymagałoby zmiany Konstytucji.

-- PIECHOCIŃSKI: Jest ta pilność czasu i wydaje się, że ten mechanizm realizuje cel.

-- NIECH PAN POWIE, ILE LUDZI OSZUKAŁ? - głos z sali do Tuska.


21:28

5 punktów analizy: Czy Cameron ryzykowałby poparcie dla Tuska, gdyby ten był bez szans? Czyli...

To nie jest tak, że czołowe brytyjskie gazety dowiadują się przypadkiem o naturze rozmowy Camerona z Tuskiem. I to nie jest też tak, że brytyjski premier, na 8 miesięcy przed wyborami parlamentarnymi na Wyspach, ustępując Labourzystom o kilka punktów i tracąc poparcie na rzecz antyeuropejskiej prawicy, może sobie pozwolić na romantyczne porażki na tle Europy. A kolejną po nieudanej kampanii w sprawie zablokowania Junckera na szefa Komisji i problemach z brytyjskim kandydatem na komisarza byłoby angażowanie się w lansowanie Tuska na szefa Rady. Wszystko więc na to wskazuje, że Downing Street 10, przeciekając do brytyjskiej prasy o poparciu dla Tuska... może liczyć na jego sukces. Trudno też nie brać pod uwagę tego, że takie przecieki mogą być częścią innej gry, zwłaszcza w tej fazie negocjacji.

Po pierwsze - politycy PO mówią, że dość płaskie sejmowe expose Tuska mogłoby wskazywać na trop europejski. Ich zdaniem, Tusk wyjątkowo -jak nam mówią "nie potraktował takiej politycznej okazji osobiście". Zarysowanie linii społecznej ich zdaniem mogłoby też otwierać narrację na przykład dla premier Ewy Kopacz. Zdaniem naszych rozmówców z Platformy, być może Tusk faktycznie zdał sobie sprawę, że kolejna reelekcja może być niezwykle trudna, a wchodzenie w większościową koalicję z SLD i PSL po wyborczej porażce mogłoby być upokarzające i dla niego wyniszczające.

Może to dodatkowo uprawdopodabniać trop brytyjski. Trudno przypuszczać, by David Cameron na 8 miesięcy przed wyborami, które mogą oznaczać dla niego polityczną śmierć, albo życie, ryzykował angażowanie swojego autorytetu w kandydata przegranego. A bycie akuszerem wyboru nowego szefa Rady stawiałoby debatę europejską na Wyspach w innej sytuacji. Brytyjczykom coś by się w końcu udało.

Po drugie - co więcej, naiwnością byłoby też przypuszczać, by o treści rozmowy Camerona z Tuskiem, tamtejsza prasa dowiedziała się przez przypadek. A jeżeli Downing Street zdecydowało się na przeciek, to zapewne zrobiło to... w uzgodnieniu z Tuskiem. Po co ryzykować ewentualne dementi Tuska, na przykład przy okazji dzisiejszej debaty sejmowej. Jak wyglądałby Cameron w Londynie, gdyby dziś Tusk w Warszawie oficjalnie odrzucił propozycję Camerona.

Po trzecie, pewnie najmniej istotne - Cameron, lansując Tuska poszedł może nie na totalne zwarcie, ale solidny zgrzyt z pozostającym z nim w jednej europejskiej frakcji PiSem. Przecież postanowił śmiertelnemu wrogowi swojego brukselskiego alianta powierzyć jedno z najważniejszych europejskich stanowisk. To musi prowadzić do jakiegoś zderzenia między Torysami a PiSem.

Po czwarte - zwłaszcza prawicowa opozycja nie wykorzystała dziś rewelacji Guardiana, FT i Reutersa. Zamiast dyskutować nad propozycjami Tuska, które faktycznie mogłaby zgłosić sama, mogła z dzisiejszej debaty uczynić dyskusję na temat innego tematu i postawić Tuskowi jasno pytanie- czy zamierza porzucić funkcję polskiego premiera i czy to on weźmie odpowiedzialność za realizację planu, który Sejmowi przedstawił.

Po piąte - KPRM wieczorem poinformowało o dzisiejszych rozmowach Tuska z przewodniczącym Rady Europejskiej Hermanem Van Rompuyem i przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej Josephem Daulem. "Rozmowa dotyczyła najbliższego posiedzenia Rady Europejskiej poświęconego obsadzie stanowisk w UE." KPRM potwierdziło też informację o rozmowie Tuska z Cameronem. Sam Tusk, w materiale Macieja Worocha w Faktach TVN, zapytany w Sejmie o pomysł Camerona- powiedział: "ma rację". To już nie jest niedawne twarde dementi powtarzane jak mantra przez rzeczniczkę rządu.

Być może wydźwięk innego w stylu i przekazie niż dotychczas sejmowego wystąpienia Tuska jest dorabianiem legendy do spekulacji, ale już analiza sytuacji wewnętrznej Camerona wskazuje, że Tusk wciąż pozostaje w europejskiej grze.