Relacja Live

22.08.2014

12:50

Gdzie jest Tusk? Premier zniknął w te wakacje

Kończy się sezon wakacyjny. Już wkrótce pierwsze po długiej przerwie posiedzenie Sejmu. Jedną z cech charakterystycznych ostatnich tygodni było bezprecedensowe pod względem komunikacji wycofanie się premiera Tuska.

Premier odbył tylko kilka konferencji prasowych, ani razu nie pojawił się w "terenie". To zupełnie inna strategia niż w 2013 roku, gdy szef rządu odwiedził liczne miejsca w całym kraju. A to wszystko w okresie, w którym stosunkowo łatwo przebić się z własnym przekazem nawet politykom o zupełnie innej randze.

Premier w ostatnich tygodniach wypowiada się publicznie bardzo rzadko. Jego ostatnia konferencja odbyła się w Centrum Usług Wspólnych, gdy szef rządu m.in. ogłosił decyzję o zwolnieniu z opłat kierowców na A1 w wakacyjne weekendy. Wcześniej rozmawiał z dziennikarzami przy okazji nominacji prof. Fuszary i w Brukseli, po ostatnim szczycie RE. Na brak konferencji prasowych po posiedzenia ch rządu zwracają uwagę przede wszystkim dziennikarze w Warszawie, ale to podejście KPRM jest widoczne nawet dla zwykłych wyborców. Premier nie zachowuje się adekwatnie do sytuacji, w której jego partia traci ok. 10 pp do PiS. Wręcz przeciwnie, jest wrażenie, że to PO prowadzi komfortowo.

Latem 2013 Tusk pojawiał się na otwieraniu nowych inwestycji, w miejscach związanych z energią i tak dalej. Miał wtedy przekaz dotyczący infrastruktury, modernizacji, wyzwań stojących przed Polską. Owszem, był to okres wyborów wewnętrznych w Platformie, i duża aktywność premiera była w tym kontekście uzasadniona. Jednak w 2014, w wakacje po wybuchu afery taśmowej ale przed wyborami samorządowymi premier nie wykorzystał serii konsultacji z regionami, by udać się "w teren". Wszystko odbyło się za zamkniętymi drzwiami w KPRM.  Nie ma nowego przekazu, ani nawet tradycyjnego podkreślania optymizmu i wiary w energię Polaków. Nie było nawet konferencji po kolejnym spotkaniu z górnikami.

Pytanie, czy po starcie nowego sezonu politycznego, premier zdoła szybko narzucić nowe tematy dyskusji politycznej. Bo ostatnie miesiące to jego niezwykłe jak na całą kadencję wycofanie się.

fot. KPRM