Relacja Live

12.08.2014

11:24

5 pytań, które przed startem sezonu zadaje sobie polityczna Warszawa

Polityka znalazła się w wakacyjnej próżni. Żaden z graczy nie przejawia większej aktywności. Dyskusje krążą wokół problemów PO z wyborami samorządowymi, PiS-u z prezydenckimi, lewicy z budowaniem wspólnego frontu. Premier na Parkowej hipnotyzuje kolejne delegacje regionów PO, prezes PiS na - jak głosi Fakt- samotnym wyjeździe w puszczy zbiera siły przed wyborczym maratonem. Nad wszystkim wiszą promieniująca na Europę groźba wojny na Wschodzie i przymiarki do układanki brukselskiej, które w krajowej polityce mogą zmienić wszystko. Wszystkie obecne rozważania sprowadzają się do odpowiedzi na pięć pytań, na które Warszawa liczy uzyskać odpowiedź na progu nowego sezonu.

Po pierwsze- co pokaże sondażowy cykl pod koniec sierpnia? Czy sondażownie zdecydują się na badanie bloku prawicy, zamiast indywidualnych podmiotów Kaczyńskiego, Ziobry i Gowina? Czy erozja poparcia dla Platformy postępuje, czy wakacyjna pauza zdołała ją powstrzymać? Czy zjednoczona prawica utrzyma moment, czy skok pokazany przez część badań był jednorazowy?

Opublikowane przez Rzeczpospolitą badanie IBRIS Homo Homini pokazało niewielkie, ale spadki po stronie największych graczy. Notowany jednak odrębnie PiS notuje spadek o trzy punkty, ale z wynikiem 33% wciąż - jak zaznacza Paweł Majewski- ma bezpieczną, dziewięciopunktową przewagę nad Platformą. Platforma osadza się w stanach dolnych granicznego dla siebie pułapu 20%, ale wciąż z wynikiem 24% nie jest bezpośrednio zagrożona zejściem pod powierzchnię.

Na lewicy- Homo Homini pokazuje stabilizację SLD, który z wynikiem 12% zaczyna być coraz bardziej poważną ofertą dla posłów i wyborców Palikota notowanego na poziomie 2 punktów.

Fala sondaży pod koniec sierpnia powie nam jak wakacje wpłynęły na notowania po aferze taśmowej i jaki naprawdę miała ona skutek. Ona zdefiniuje start polityki w nowym sezonie.

Po drugie- co z Tuskiem i Sikorskim? Spodziewane pod koniec sierpnia decyzje unijnych przywódców co do obsady kluczowych stanowisk unijnych w największym stopniu wiszą nad krajową polityką. Czy jednak pojawi się oferta dla Tuska? Czy Sikorski opuści polską politykę na rzecz stanowiska w Brukseli? To zdeterminuje kształt rządu i Platformy u progu kolejnego odcinka wyborczego maratonu.

I co też ważne- co pokażą notowania zaufania do Tuska i Sikorskiego u schyłku wakacji? Czy afera taśmowa na stałe ściągnęła Sikorskiego z drugiego po prezydencie miejsca na pudle rankingu zaufania -- na poziom Ewy Kopacz (35) a poniżej Tuska (37). Lipcowy komunikat CBOS pokazał rekordowe straty Sikorskiego- spadek zaufania o 15 punktów i wzrost nieufności o 16. Czy udało się to odrobić, czy afera taśmowa trwale skasowała przewagę szefa MSZ nad innymi liderami Platformy?

Po trzecie- czy będzie restart Platformy? Czy Platforma desperacko zdecyduje się na komisję śledczą ws Macierewicza, licząc, że to załatwi sprawę? Dodatkowo, wszyscy spodziewają się, że "Tusk coś zrobi". To poczucie jest silnie obecne zwłaszcza w wyjałowionej i zastygłej w marazmie samej Platformie, ale i wśród sprzyjających PO grupach warszawskich elit. Tradycyjne restarty Tuska odbywały się przeważnie późniejszą jesienią, tym bardziej, że premier tradycyjnie we wrześniu wyjeżdza na tydzień wakacji. Ale potrzeba przegrupowania obozu i wskazania nowych celów jest w tym roku pilniejsza niż zwykle, ze względu na listopadowe wybory lokalne. Rekonstrukcja pod koniec września? Kolejne expose?

Po czwarte- czy PiS utrzyma Rybnik? Wybory w trzech okręgach senackich (Rybnik, Świętokrzyskie, Mazowsze) sprowadzają się tym razem do obrony mandatów przez PiS. O ile w Świętokrzyskim i na Mazowszu nie powinno być z tym większych problemów, o tyle Rybnik może być dla prawicy wyzwaniem i prawdziwym testem kto dziś prowadzi w kluczowej dla wyborczej geografii "grze o Śląsk". Przegrana Izabeli Kloc z Markiem Krząkałą symbolicznie osłabiałaby jedną z tez obecnej polityki, że PiS miażdzy PO.

Po piąte- jaką drogę w debacie politycznej odegrają "mędrcy"? Coraz większa aktywność Jerzego Hausnera, zapowiedź książki Leszka Balcerowicza i jego jesiennego tour po Polsce, 25-lecie rządu Mazowieckiego, czy organizowane przez grupę Ludwiki Wujec, pod patronatem prezydenta Komorowskiego spotkanie liderów dawnej Unii Demokratycznej. Wszystko to w sosie grubo ponad 2 milionów ubezpieczonych, którzy ku powszechnemu zaskoczeniu, zdecydowali się zostać w OFE. Te 2 miliony świadomych wyborców, dla których w wakacyjnym sezonie nie była problemem utrudniona procedura pozostania w OFE, to potencjalnie siła zbliżona do obecnej bazy związków zawodowych. Czyli grupa z którą polityka musi się liczyć. Jaką rolę w tym wszystkim odegrają mędrcy - tacy jak Balcerowicz, czy Hausner? W odwodzie pozostaje też wciąż popularny i wciąż z potencjałem Włodzimierz Cimoszewicz, który z wywiadu na wywiad zaostrza krytykę Platformy i Tuska.

Odpowiedzi na te pięć pytań oczekuje dziś polityczna Warszawa.


13:11

Zdjęcie dnia. Ta fotografia najlepiej oddaje nastrój związany z sytuacją na Ukrainie

Defilada wojskowa 15 sierpnia ma być największym tego typu wydarzeniem od lat. I nie da się jej w żaden sposób oddzielić od tego, co dzieje się teraz na wschodniej Ukrainie. Najlepiej świadczy o tym popularność zdjęcia z nocnych przygotowań do defilady, które pojawiło się na profilu na FB Dowództwa Generalnego Sił Zbrojnych i pokazującego kolumnę artylerii samobieżnej na Al. Ujazdowskich.

Tradycję defilad z okazji 15 sierpnia zapoczątkował  prezydent Lech Kaczyński. W 2007 roku odbyło się pierwsze tego typu wydarzenie, prezydent Kaczyński rozpoczął je od przeglądu oddziałów z odkrytego samochodu terenowego. 



Teraz słowa wypowiedziane w jej trakcie przez polskich polityków będzie bardzo uważnie analizowane, a przekaz całego wydarzenia jest skierowany także poza granice naszego kraju. Nabierze to dodatkowego znaczenia, jeśli sytuacja na Ukrainie w ciągu najbliższych godzin ulegnie dalszemu pogorszeniu.



Fot: Filip Modrzejewski/Foto Poork, Wojciech Mazurkiewicz/Foto Poork/ MON na FB/ Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych.


20:44

ŚRODOWE TYGODNIKI: Janicki i Władyka: o poglądach PO nie da się powiedzieć nic pewnego, Wróbel- wyborca nieplemienny, Reszka o prokuraturze

-- TUSK W ŚRODĘ SPOTKA SIĘ Z GÓRNIKAMI. CIR: Spotkanie rozpocznie się o 12.00 w KPRM. PAP: “Premier ma rozmawiać ze związkowcami m.in. o efektach prac międzyresortowego zespołu ds. funkcjonowania górnictwa węgla kamiennego, a także nowej strategii dla sektora wydobywczego w Polsce”. http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3537727,w-srode-kolejne-spotkanie-premiera-tuska-z-gorniczymi-zwiazkami,id,t.html

-- W ŚRODĘ TAKŻE ZARZĄD SLD. Tematem mają być wybory samorządowe. O 16.00 konferencja Leszka Millera.

-- CBA I PROKURATORA ZACISKAJĄ PĘTLĘ WOKÓŁ BUREGO: “Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali biznesmena z Podkarpacia Łukasza M., znajomego szefa klubu PSL Jana Burego - ustalił portal tvn24.pl. Przedsiębiorca usłyszał w prokuraturze zarzuty związane z wyłudzeniami dotacji unijnych. (...) Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że wraz z Łukaszem M. zatrzymano trzy inne osoby, najprawdopodobniej innych biznesmenów z Podkarpacia. Nie udało nam się we wtorek ustalić, jakie dokładnie zarzuty zostały im postawione”. http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/jestem-inwigilowany-nie-wymyslilem-sobie-tego-cba-i-prokuratura-zaciskaja-petle-wokol-burego,458537.html

-- JUTRO RANO:
7:15 Władysław Kosiniak - Kamysz - Sygnały Dnia PR1,
7:20 Witold Waszczykowski - Poranek TOK FM,
7:40 Paweł Graś - Poranek TOK FM,
8:00 Jarosław Sellin - Polska na Dzień Dobry TV Republika,
8:10 Adam Struzik - Poranek w Radiu Dla Ciebie,
8:13 Mariusz Błaszczak - Salon Polityczny Trójki,
8:50 Włodzimierz Czarzasty - Polityczne Graffiti Polsat News
9:50 Jan Tomaszewski - Polsat News

***

TYGODNIK POLITYKA

-- O POGLĄDACH PLATFORMY TRUDNO POWIEDZIEĆ COKOLWIEK PEWNEGO- piszą Wiesław Władyka i Mariusz Janicki w tekście o światopoglądzie: “Dzisiaj o takiej klarowności podziałów – trzymajmy się przykładów polskich – nie może być mowy. Wydawałoby się, że niby nietrudno dopasować swój światopogląd do określonej partii, ale w praktyce tak nie jest. PiS niby jest prawicowy, ale już w kwestiach ekonomicznych czy społecznych widać myślenie socjalistyczno-związkowe, etatystyczne, gdzie państwo pełni rolę centralną i wszechwładną, a to opcja daleka od klasycznego konserwatyzmu. O poglądach Platformy trudno powiedzieć cokolwiek pewnego, raz sięga ona po koncepcje liberalno-lewicowe, innym razem zbliża się do idei konserwatywnej, czasami nawet radykalnej. Środowiska lewicowe natomiast są podzielone, ideowo i politycznie niedookreślone, a w warstwie dotyczącej obyczajowości i modeli kulturowych w gruncie rzeczy – jak w przypadku SLD – mocno tradycyjne.”

-- JANICKI I WŁADYKA O WSZECHWŁADNYM KONFLIKCIE ŚWIATOPOGLĄDOWYM: “Nieszczęściem dzisiejszej Polski jest właśnie zamknięcie jej w konflikcie politycznym, który z czasem przeobraził się we wtórny konflikt światopoglądowy, opieczętowany dodatkowo katastrofą smoleńską. On jest tak wszechwładny, że wchłania w siebie inne konflikty i odmienności, zastępuje je i unieważnia. Produkuje przeciwstawne sztance poglądów, z których trudno się wyrwać i to obu stronom.”

-- WYBORY ROZSTRZYGNĄ PRZYSZŁOŚĆ BYĆ MOŻE NA DEKADĘ- piszą Janicki i Władyka: “Rozpoznanie własnego światopoglądu, szczera przed samym sobą odpowiedź na trudne pytania współczesności, a potem dopasowanie poglądów do politycznej sceny, bo innej nie ma – to klucz do świadomego głosowania. A nadchodzące miesiące przyniosą kilka wyborów, które rozstrzygną o przyszłości kraju być może na całą dekadę.”

-- JEDEN Z WYNIKÓW ŚWIATOPOGLĄDOWEGO TESTU JANICKIEGO I WŁADYKI- CENTRYSTA: “Priorytetem w tym przypadku jest nie konsekwentne realizowanie jednolitego wzorca kulturowego czy moralnego, ale szukanie rozmaitych ideowych furtek, godzenie różnych wizji, które nie zadowalają żadnej z ortodoksyjnych stron, ale często leżą u podstaw stanowionego prawa. To postawa typu „tak, ale”, „nie, ale”, wprowadza reguły, ale czyni wyjątki, stwarza zasady, ale pod warunkami. Centryści zazwyczaj nie tworzą nowych ideologii, zajmują się godzeniem istniejących. Postawa centrystyczna jest potrzebna, ale raczej nieceniona, jako nietwórcza i eklektyczna, kojarzy się z brakiem zdecydowania i koniunkturalizmem. Państwo w takiej wizji nie jest głosicielem jednego moralnego porządku, staje się arbitrem godzącym różne racje i wyznaczającym ramy dopuszczalnego konfliktu. Nie poddaje wyższego celu, poza jednym: głównym celem demokracji jest zachowanie demokracji. Dla wielu to za mało. Centryści unikają rozstrzygania zasadniczych etycznych i filozoficznych sporów, nie kwestionując ich istnienia. Proponują procedury unikania frontalnego zderzenia.”

-- JANINA PARADOWSKA O POZYCJI PREZYDENTÓW MIAST: “Coraz częściej widać, że programy nie są realizowane, zadłużenie miast rośnie, a brak koalicji partyjnej wspierającej prezydenta utrudnia rządzenie. Przekonał się o tym prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, któremu radni z jednakowej miłości do Cracovii i Wisły – wspólnej niechęci do prezydenta – zafundowali budowę dwóch stadionów, co nie pomogło finansom miasta. Dziś na zupełną samodzielność mogą sobie pozwolić prezydenci Gdyni czy Rzeszowa, pozostali muszą szukać poparcia partyjnych struktur, nawet jeśli oficjalnie deklarują niechęć do życia partyjnego. Władza samorządowa jest tak samo polityczna jak każda inna. I zupełnie zrozumiały, a nawet pożądany byłby awans dobrych samorządowców, w tym prezydentów dużych miast, do polityki centralnej. Po dwóch, trzech kadencjach w samorządzie ma się doświadczenie, które warto spożytkować szerzej, zwłaszcza że centralna polityka coraz bardziej jałowieje. Przy czym taka droga awansu jest na razie skutecznie blokowana przez partyjnych funkcjonariuszy troszczących się głównie o swoje miejsca na listach do parlamentu.”

-- CIEKAWE STATYSTYKI W TEKŚCIE JOANNY SOLSKIEJ O JABŁKACH: ‘Mniej owoców od nas (według Faostat) jedzą w Unii tylko Łotysze i Bułgarzy. Podczas gdy mieszkańcy Luksemburga zjadają średnio prawie 200 kg rocznie, Polacy – zaledwie 53 kg, Irlandczycy – 150 kg, Austriacy ponad 140 kg, Holendrzy i Brytyjczycy – 130 kg, Niemcy 85 kg. Średnia w krajach UE wynosi prawie 104 kg. Oddalamy się od niej z każdym rokiem. Jeszcze w 2000 r. zjadaliśmy miesięcznie 13,3 kg warzyw i 4,1 kg owoców. W 2013 r. konsumpcja warzyw w mieście spadła do 8,5 kg, na wsi – do 9,9 kg. Pod tym względem odżywiamy się dużo gorzej niż w latach 80., gdy na sklepowych półkach był tylko ocet. Bo zieleniaki ze świeżymi warzywami w Polsce były zawsze.”

TYGODNIK POWSZECHNY

-- ROZWAŻANIA WYBORCY NIEPLEMIENNEGO- pisze Jan Wróbel: “PO nie jest formacją, która zdławiła polską niepodległość. PiS nie jest partią, której rządy miałyby przynieść cywilizacyjne cofnięcie Polski do czasów średniowiecza. Mamy wybór.”

-- WRÓBEL O MEDIACH: “Rozumiem, że wiele polskich mediów uderza w inne tony („Larum grają!”). Budzenie emocji widzów i czytelników jest tańsze niż dostarczanie informacji i podobno bardziej przywiązuje odbiorców niż po prostu wiedza. Rozumiem, że większość polityków tańczy wojenne pląsy, zamiast przekonywać. Budzenie emocji przeciw gender, przeciw nacjonalizmowi, przeciw Niemcom, przeciw Chazanowi etc. jest prostsze i tańsze niż argumentowanie – i lepiej wiąże z naszymi barwami niż mądrość. Rozumiem, ale odrzucam. Inna postawa w ostatecznym rozrachunku wydaje mnie na łup specjalistów od zarządzania nienawiścią.”

-- WRÓBEL O PO: “Nie, dziękuję. Platforma Obywatelska nie jest formacją, która zdławiła polską niepodległość. Są inne, dobre powody, by odsunąć od władzy partię taśmowej produkcji aferek. Są też całkiem niezłe, by jednak ją zostawić. Ludzie krzyczący do Komorowskiego, Sikorskiego czy Tuska: „Precz z komuną!”, dają dowód intelektualnego ubóstwa – i tyle.”

-- WRóBEL O PIS: “ Prawo i Sprawiedliwość nie jest partią, której rządy miałyby przynieść cywilizacyjne cofnięcie Polski do czasów średniowiecza, ucieczkę zagranicznego kapitału i nastanie katolicko-bolszewickiego przedsionka piekła. Są dobre powody, aby na PiS nie głosować, przede wszystkim ten, że PiS jest całkiem nieprzewidywalny (pamiętam koalicję z Samoobroną i dyskusje nad nauczaniem teorii Darwina w szkole – czy ktokolwiek mógł to przewidzieć w 2005 r., kiedy odbyły się „porywinowskie” wybory w atmosferze „rewolucji moralnej”?). Znalazłyby się i dobre powody, by głosować „za” – może środowisko pragnące zerwania z dryfem państwa żyjącego z dotacji powinno otrzymać od wyborców szansę pokazania, czy coś w ogóle potrafi.”

-- WRÓBEL O HISTERYCZNYM HEJTYZMIE: “Myślę, że historycy opisujący kiedyś naszą współczesność, uznają, że więcej histerycznego hejtyzmu padało ze strony zwolenników i działaczy PiS niż ze strony PO, SLD czy TR. Lekarstwem na hejtyzm jednych nie jest jednak uczestniczenie w hejtyzmie drugich.”

-- PAWEŁ RESZKA O PROKURATURZE: “Przy reformowaniu prokuratury wojskowej trafił się śledczy, który zwołał do siebie dziennikarzy, by wypalić sobie z pistoletu w policzek. Mieliśmy zatrważającą nieudolność w śledztwie smoleńskim. Warto też wspomnieć o głośnych umorzeniach spraw związanych z wybrykami antysemickimi czy „akcję laptop” w redakcji „Wprost”. Dziś sprawa jest głupia, bo to Platforma Obywatelska przed laty zabiegała o ustawową niezależność prokuratury. Widać, że nie jest z tej niezależności zadowolona. Ale jeśli chciałaby ją ograniczyć, narazi się na zarzut, że blokuje śledczych, którzy chcą rozliczać władzę, np. w sprawie rozmowy Sienkiewicz–Belka i innych wątkach afery taśmowej. Co robić z prokuraturą? Nakładać jej znów ministerialny kaganiec, jak chce PiS? Dać jej hasać samopas? Prawda jest pośrodku: zasługujemy na niezależną prokuraturę, ale o wiele lepszej jakości.”

-- PROFESOR CHAZAN W ROZMOWIE Z MACIEJEM MUELLEREM: “Powtarza się, że dziecko w macicy nie jest jeszcze człowiekiem, i pozwala się je zabijać. Tymczasem kiedy brytyjska księżna Kate pochwaliła się pozytywnym wynikiem testu ciążowego, od razu obwieszczono, że oto jest w drodze następca tronu. Tymczasem należałoby raczej stwierdzić, że oto w ciele księżnej pojawił się zlepek komórek, który za następne kilkanaście tygodni być może przekształci się w coś godnego królewskiego tronu. Na szczęście okazało się, że dziecko było zdrowe.”

-- CHAZAN O HGW: “Prezydent Gronkiewicz-Waltz zwraca uwagę, że będąc posłem, głosowała przeciwko aborcji, ale jako prezydent miasta musi wypełniać procedury. Ja jako dyrektor szpitala również mogłem zasłonić się takim wyjaśnieniem i wskazać pacjentce lekarza, który zabije jej dziecko. Ale tego nie uczyniłem. Uważam, że niezależnie od stołka, na którym siedzimy, nie jesteśmy bezrefleksyjnymi wykonawcami procedur. Czasem mamy rozum, sumienie i wiarę.”

-- BEATA CHOMĄTOWSKA O WARSZAWSKIM ODRODZENIU: “Warszawa nadal irytuje i męczy. Ale teraz to także miasto, któremu wypada wyznawać miłość i którym warto się chwalić.”

-- CHOMĄTOWSKA O CENTRUM- NIEPODZIELNIE RZĄDZĄ DEWELOPERZY: “Centrum jak nie istniało, tak nadal go nie ma, gigantyczne billboardy przykrywają brak pomysłu na zagospodarowanie przestrzeni. Główne arterie po zmroku pustoszeją, bo wypełniają je ubezpieczalnie i banki. Niepodzielnie rządzą deweloperzy. Piesi wciąż spychani są do podziemi, a miasto hołubi kierowców, choć przynajmniej w kwestii ścieżek rowerowych coś drgnęło, a nowa linia metra daje nadzieję na ożywienie kilku dzielnic. A jednak przybywa osób, którym wiele z tych mankamentów zdaje się nie przeszkadzać, a jeśli coś uwiera, same zakasują rękawy i mierzą się z wyzwaniem.

GAZETA POLSKA

-- MARCIN WOLSKI: "Łajba PO tonie i trzeba się ewakuować, podczepić, ustawić, a najlepiej udawać, że się nigdy na niej nie było. Jesienią przewiduję masowy exodus szczurów okrętowych. Jesienią przewiduję masowy exodus szczurów okrętowych. (Biegłym w zoologii nie trzeba tłumaczyć, że szczur to też leming, tyle że inteligentny).”

-- TYTUŁ TEKSTU O WZNOWIENIU ŚLEDZTWA WS KATASTROFY: Tusk i jego klika odpowiedzą za Smoleńsk?

-- SMOLEŃSK I DONIECK- PODOBIEŃSTWA I RÓŻNICE- specjalny raport Gazety Polskiej.

-- SMOLEŃSCY GENERAŁOWIE: “Jak wyglądałaby II wojna światowa bez generałów Władysława Andersa, Stanisława Maczka, Klemensa Rudnickiego, Stanisława Kopańskiego, Stanisława Sosabowskiego, Nikodema Sulika, Zygmunta Bohusz-Szyszko? Wyobraźmy sobie na chwilę, że przed wybuchem II wojny światowej nagle zginęli przyszli dowódcy polskiej armii.”