Relacja Live

06.08.2014

16:08

8 charakterystycznych cech prezydentury Bronisława Komorowskiego

Cztery lata po zaprzysiężeniu, Bronisław Komorowski znalazł ściśle zdefiniowane miejsce na scenie politycznej. Utarła się opinia, że jego popularność wynika z tego, że prezydent nie angażuje się w polityczne konflikty i nie pogłębia polaryzacji PO-PiS. Ale faktycznie, trudno byłoby wskazać bardziej namacalne dowody wywarcia przez prezydenta wpływu na polityczną rzeczywistość. Oto 8 najważniejszych cech tej prezydentury.

1. Słowa, słowa, słowa. Przy aferze taśmowej, prezydent wystąpił ze stanowczą interwencją polityczną, ale nie wykroczyła ona poza komentarz i pouczenie. Jego aktywność po jednym z większych kryzysów politycznych tego rządu ograniczyła się tylko do konsultacji i wygłoszenia uwag, że w bieżącej polityce zniknęły standardy właściwe “ojcom-założycielom” polskiej demokracji. “Najmocniejsza” była sugestia dotycząca uwikłanych w aferę ministrów: “Jeszcze raz powtórzę: uważam, że każdy z polityków, który nawet nie złamał prawa - bo ja do dzisiejszego dnia w tych nagraniach nie odnalazłem dowodu na złamanie prawa - powinien wedle własnej wrażliwości i wedle własnej wizji roli służebnej w stosunku do państwa polskiego, rozważyć i podjąć odpowiednie decyzje”. Miało to dość oczywisty skutek: opozycja niemal natychmiast określiła postawę Komorowskiego jako całkowicie zgodną z partyjną linią Platformy.

2. Prezydent chce uchodzić za reformatora, ale niewiele z tego wynika. W świątecznym wywiadzie dla “Rz” Komorowski narzekał, że “partia reform” umiera, a liderzy polityczni obiecują wręcz wycofywanie się z niektórych ważnych zmian przyjętych w ciągu ostatnich 20 lat. Głowa państwa dużo mówi zresztą o reformach, ale zazwyczaj kończy się na zapowiedziach. Kancelaria Prezydenta co prawda regularnie kieruje do Sejmu projekty ustaw, ale nie są to fundamentalne zmiany, które w istotny sposób zmieniałyby życie przeciętnego Kowalskiego. To być może konieczne, ale jednak drobne zmiany.

Nawet ustawa, podnosząca finansowanie wojska do 2% PKB, nie została jeszcze przesłana do parlamentu. Prezydent nie wyszedł także z żadną większą polityczną inicjatywą, dotyczącą polityki prorodzinnej, finansów państwa czy emerytur. Być może zdecyduje się na to dopiero w drugiej kadencji, ale musi brać pod uwagę, że uchwalenie jakiejkolwiek większej reformy po ewentualnej zmianie władzy w 2015 roku będzie utrudnione.

3. Nacisk na relacje z USA. Im bardziej rząd Donalda Tuska - a zwłaszcza minister Sikorski - spychali na dalszy plan relacje Polski z USA, tym mocniejszą pro-amerykańską pozycję zajmował prezydent Komorowski. W ten sposób prezydent utrzymywał wpływ na politykę zagraniczną w sytuacji, w której europejskie kompetencje są całkowicie domeną KPRM. Szczególnie było to widać po ostatnim expose Sikorskiego o polityce zagranicznej, po którym prezydent otwarcie - jeszcze w Sejmie - stwierdził, że “zabrakło mu” większego nacisku na sojusz z USA.

4. Jawna niechęć do Radosława Sikorskiego. Trudno uwierzyć, że Tomasz Nałęcz, po wybuchu afery taśmowej ostro krytykujący Radosława Sikorskiego, nie konsultował swoich wypowiedzi z Bronisławem Komorowskim. Prezydencki doradca przez kilka dni prowadził medialną ofensywę, jasno dając do zrozumienia, że Pałac Prezydencki domaga się dymisji szefa polskiej dyplomacji. Niechęć między prezydentem a szefem MSZ jest znana dziennikarzom nie od dziś - jej początek datuje się na platformerskie prawybory w 2010 roku - ale dopiero po opublikowaniu taśm wyszła na światło dzienne.

Duży Pałac wielokrotnie manifestował swoją niechęć do Sikorskiego (i wzajemnie). Kiedy prezydent Obama użył sformułowania “polski obóz śmierci”, o “godnym” liście Obamy z ubolewaniami dowiedzieliśmy z wpisu na Twitterze ówczesnego rzecznika MSZ. W tym samym czasie wspomniany wcześniej Nałęcz mówił, że Bosacki nie zna treści listu. Komorowski odciął się od Sikorskiego także wtedy, gdy ten w Berlinie wygłosił przemówienie o roli Niemiec i kosztach niemieckiej pasywności w sprawach europejskich. W mediach wielokrotnie pojawiały się też informacje o konfliktach na tle kolejnych nominacji ambasadorskich.

5. Przemilczanie poprzednika. W ciągu czterech lat prezydentury Bronisław Komorowski wypowiadał się na wiele tematów, ale dość konsekwentnie unika jednego - dorobku i dziedzictwa swojego poprzednika. To zresztą jeden z podstawowych zarzutów kierowanych pod adresem prezydenta na prawicy, gdzie słowa Komorowskiego “jaki prezydent, taki zamach” czy jego późniejsza deklaracja o “arcyboleśnie prostej” przyczynie katastrofy w Smoleńsku stały się wyznacznkiem tego, jak Komorowski traktował i traktuje Lecha Kaczyńskiego.

Do powstania takiego wrażenia przyczyniły się też działania prezydenta po katastrofie smoleńskiej, zwłaszcza postawa w konflikcie o krzyż pod Pałacem Prezydenckim, czy też kwestie odsłonięcia tablicy na Pałacu upamiętniającej ofiary katastrofy. Krzyż stał się dla prawicy symbolem całego podejścia Bronisława Komorowskiego do polskiej historii czy tradycji. “Jeżeli prezydent Komorowski usunie krzyż, to będzie zupełnie jasne, kim jest i po której jest stronie w różnego rodzaju sporach dotyczących polskiej historii i polskich powiązań” - mówił w lipcu 2010 roku Jarosław Kaczyński.

6. Relacje ze Schetyną. Im bardziej marginalizowany w Platformie jest Schetyna, tym częściej w mediach pojawiają się spekulacje o jego przejściu do szeroko pojętego “obozu prezydenckiego”. Ostatnio przy okazji informacji o planach utworzenia przez Pałac Prezydencki think-tanku, ale cały czas te relacje nie wychodzą poza sferę nieoficjalną. Ale np. w 2011 roku, tuż po zwycięstwie Platformy w wyborach parlamanentarnych, prezydent w poniedziałek po sukcesie Platformy spotkał się właśnie ze Schetyną. Od tego czasu były marszałek Sejmu cały czas pojawia się w orbicie prezydenta, przynajmniej w mediach.

7. Swojski styl i gafy. Najnowszy przykład typowego dla prezydenta Komorowskiego sposobu wypowiadania się to wypowiedź o “lewatywie dobrej na głowę”. Prezydent zareagował w ten sposob na okrzyki pod jego adresem w trakcie wizyty w Krakowie. W ciągu ostatnich lat prezydent wielokrotnie stał się autorem często parodiowanych, charakterystycznych sformułowań. Jeszcze w trakcie kampanii prezydenckiej Komorowski mówił o tym, że “woda ma to do siebie, że się zbiera i stanowi zagrożenie, a potem spływa do głównej rzeki”. Przeciwnicy prezydenta chętnie wykorzystują także jego wpis do księgi kondolencyjnej ambasady Japonii (po tsunami) o “bulu i nadzieji”. Wielokrotnie cytowane było także jego przemówienie w USA o bigosie. Prezydent w ostatniej rozmowie z RMF sam zresztą przyznał, że “często strzela gafy”.

8. Pozorny dystans wobec rządu. Wywodzący się z Platformy prezydent nie mógł zdecydować się na otwartą wojną z rządem. Bez większych problemów zgodził się na wszystkie sztandarowe pomysły rządu: zwiększenie obciążeń podatkowych, podwyższenie wieku emerytalnego, czasowe zawieszenie zasady 1,95% PKB na obronność czy obniżenie do 80% zasiłków chorobowych dla mundurowych. Jednocześnie tam, gdzie tylko mógł, nie ukrywał swojego dystansu do poczynań rządu.

Wyraził dezaprobatę dla dosyć radykalnych zmian w OFE, kierując projekt do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Reforma weszła więc w życie, ale w każdej chwili może zablokować ją TK. Podobnie postąpił z tzw. ustawą o bestiach. Można spodziewać się, że prezydent przed przyszłorocznymi wyborami coraz śmielej będzie odcinać się od swojej politycznej rodziny, ale to i tak wyłącznie gra pozorów.

Fot. Prezydent.pl


11:02

Tusk o darmowym podręczniku i korkach na autostradach - kluczowe punkty

Środowe spotkanie premiera Tuska z dziennikarzami dotyczyło przede wszystkim darmowego podręcznika, ale szef rządu odniósł się także do najważniejszych wydarzeń bieżących, w tym problemów na punktach poboru opłat na autostradach. Skomentował także rozwój wydarzeń na Ukrainie. Premier omówił także wczorajsze posiedzenie rządu, na którym przyjęto m.in. projekt zmian w prawie budowlanym. Oto kluczowe punkty tej konferencji.

Tusk o darmowym podręczniku 


  • Premier stwierdził, że w przypadku darmowego podręcznika dla klas I udało się opanować "techniczny i logistyczny problem". Jak dodał: "Wielu niedowiarków twierdziło, że jest to niemożliwe, że nie damy rady".

  • Tusk stwierdził, że ponad 99% szkół publicznych i 97% wszystkich szkół w Polsce zdecydowało się na darmowy podręcznik. Szkoły otrzymają także finansowanie (50 zł na jedno dziecko) na materiały pomocnicze. 


Tusk o zmianach w prawie budowlanym 

  • Premier omówił wtorkowe posiedzenie RM. Jak powiedział, nie trzeba będzie uzyskiwać pozwolenia na budowę gdy buduje się domki jednorodzinne - pod warunkiem, że nie będą naruszać przestrzeni poza działką.


Tusk o korkach na autostradach 

  • Do końca roku mają być gotowe "rozwiązania systemowe", które wyeliminują problem korków przy punktach poboru opłat.

  • Premier zapowiedział też, że jako doraźne rozwiązanie, we wszystkie weekendy sierpniowe kierowcy będą zwolnieni z opłat na autostradzie A1 (ma to kosztować budżet 20 mln złotych).

  • "Chcemy zareagować na sytuację, która powoduje na autostradzie – w szczycie letnim – korki przekraczające wytrzymałość ludzi".


Tusk o sytuacji na Ukrainie

  • Jak powiedział, ryzyko interwencji rosyjskiej na Ukrainie wzrosło. "Z informacji, które otrzymujemy od kilkunastu godzin wynika, że zagrożenie bezpośrednią interwencją Rosji na Ukrainie jest większe niż kilka dni temu"- przyznał. "Ten konflikt nie będzie wyglądał tak jak wcześniejsze, że państwo wypowiada wojnę innemu państwu i są jakieś reguły" - mówił też.

  • Jak dodał: " Nic na razie nie wskazuje, żeby Polska miała stać się obiektem takiej agresji [jak na Ukrainie], ale na pewno dzisiaj sytuacja jest groźniejsza niż w przeszłości, dlatego musimy być do tej sytuacji lepiej przygotowani". 

  • Tusk przyznał, że kolejny etap kryzysu wokół Ukrainy może być jeszcze poważniejszy.


fot. KPRM