Relacja Live

04.08.2014

13:27

Sondaż:

Samorządami najbardziej zainteresowani wyborcy o prawicowych poglądach

Nowy sondaż CBOS pokazuje duże znaczenie kampanii samorządowej i jesiennych wyborów. Jak się okazuje, dla ankietowanych są najważniejsze od 1998 roku. 62% Polaków deklaruje zainteresowanie jesienną kampanią i jej wynikami. Oto najważniejsze aspekty tego badania.

Duże znaczenie wyborów. Jak pisze CBOS: "Według ostatnich deklaracji (z czerwca br.) duże znaczenie do  tego głosowania przywiązuje aż 66% ogółu Polaków, podczas gdy wybory prezydenckie uznaje za ważne 63% badanych, a o wyborach parlamentarnych myśli w ten sposób 57%  uprawnionych do głosowania. Warto zaznaczyć, że taka właśnie gradacja elekcji krajowych przez wyborców nie jest zjawiskiem nowym. Poczynając od lipca 2009 roku niezmiennie za najważniejsze w społecznym odczuciu uchodzą właśnie wybory władz lokalnych, czyli tych, które są najbliżej spraw obywateli i codziennego życia".

Już teraz zainteresowanie jest bardzo wysokie. Jak zaznacza CBOS: "Mimo że są wakacje i do wyborów samorządowych jest jeszcze dużo czasu, a uwagę obserwatorów krajowej sceny politycznej absorbują zupełnie inne wydarzenia, większość Polaków (62%) deklaruje zainteresowanie wyborami władz lokalnych kolejnej kadencji, a  tylko nieco ponad jedna trzecia (36%) zgłasza swoje désintéressement w tej sprawie.  Wyborami władz lokalnych interesują się przede wszystkim mieszkańcy najmniejszych miast (69%), osoby z wyższym wykształceniem (74%), dobrze sytuowane – o  dochodach per capita powyżej 1500 zł (74%),  oceniające swoje warunki materialne jako dobre (67%), a w grupach społeczno­‑zawodowych – kadra kierownicza i samodzielni specjaliści (78%), średni personel i technicy (75%) oraz rolnicy (78%).  Jak podkreśla CBOS, zainteresowanie wyborami samorządowymi jest (na tym etapie) największe od 1998 roku.

Co więcej, najbardziej zainteresowani są wyborcy o prawicowych poglądach: "O ile co drugi respondent o niesprecyzowanych przekonaniach politycznych nie  interesuje się wyborami władz lokalnych, o tyle wśród osób potrafiących określić swoje poglądy polityczne większość jest nimi zainteresowana. Głosowaniem tym zdecydowanie najczęściej interesują się zwolennicy prawicy (75%), w mniejszym stopniu  osoby o  orientacji lewicowej (60%) czy centrowej (63%)".



Deklarowana frekwencja. Jak pisze CBOS: "Udział w nadchodzących wyborach samorządowych zapowiada dwie trzecie ankietowanych (66%), w tym prawie połowa (49%) z całą stanowczością deklaruje, że będzie w nich uczestniczyć. Co siódmy ankietowany (15%) jeszcze nie wie, czy pójdzie na te wybory, a prawie co piąty (19%) już teraz zapowiada, że nie weźmie w nich udziału.

Najmniej zmobilizowany jest elektorat Nowej Prawicy.



Potencjalne elektoraty partii politycznych*
Czy zamierza Pan(i) wziąć udział w wyborach samorządowych?


Tak
Jeszcze nie wiem
Nie


w procentach


PO
95
2
3


PiS
92
8
0


SLD**
96
2
2


PSL**
90
3
8


Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikke**
71
29
0


Niezdecydowani co do preferencji
90
6
4


Niezdecydowani, czy brać udział w wyborach
do Sejmu i Senatu
57
29
14


Deklarujący absencję w wyborach do Sejmu i Senatu
32
21
47



 

Dobre oceny władz. Jak pisze CBOS: "Według lipcowych deklaracji pozytywne noty wystawia im prawie dwie trzecie respondentów (63%), natomiast krytycznie o ich pracy wypowiada się tylko nieco ponad jedna czwarta (26%). Warto zauważyć, że obecne władze samorządowe (podobnie zresztą jak poprzednie) kończą urzędowanie z niewiele słabszymi notowaniami niż na  początku swej kadencji. W pierwszym kwartale 2011 roku opinie o ich działalności kształtowały się na poziomie 69% – 65% ocen pozytywnych i 20% – 24%  negatywnych.

W niewielkim stopniu przewagę mają zwolennicy dokonywania zmian.



Podobnie jest na poziomie prezydentów/burmistrzów/wójtów.



Opinie są podzielone wśród osób deklarujących zamiar uczestnictwa w wyborach. Ale zarówno wśród wahających się, czy głosować, jak i odrzucających udział w głosowaniu wyraźną przewagę ma opcja zmiany ekipy rządzącej na nową.



Czy w wyborach [..] wolał(a)by Pan(i) głosować:
Czy zamierza Pan(i) wziąć udział w wyborach samorządowych?


Tak
Jeszcze nie wiem
Nie


w procentach


do rady Pana(i) gminy/miasta


– na kandydatów związanych z obecnymi władzami Pana(i) gminy/miasta
41
25
24


– na kandydatów niezwiązanych z obecnymi władzami Pana(i) gminy/miasta
41
43
35


Trudno powiedzieć
18
32
41


na wójta/burmistrza/ prezydenta miasta


– na osobę obecnie sprawującą ten urząd, jeśli będzie kandydować
42
30
28


– na innego kandydata niż ten, który obecnie sprawuje urząd
42
47
38


Trudno powiedzieć
15
23
34



 

Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” (290) przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face‑to‑face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 3–9 lipca 2014 roku na liczącej 943 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

fot. CBOS


17:19

5 głównych tematów na początku nowego tygodnia

Pierwsze posiedzenie Sejmu po wakacyjnej przerwie już za trzy tygodnie. Jednym z głównych politycznych tematów w trakcie tzw. "sezonu ogórkowego" jest kampania samorządowa, a przede wszystkim kłopoty Platformy. Oto pięć rzeczy, o których mówi się najczęściej na początku kolejnego wakacyjnego tygodnia.

Przygotowania do kampanii samorządowej. W tym tygodniu mają wystartować samorządowe konsultacje premiera Tuska z liderami regionalnych struktur PO. Sprawą, która budzi największe emocje jest niewątpliwie kwestia współpracy z niezależnymi prezydentami miast. Kwestią dyskusyjną jest zwłaszcza sojusz z Rafałem Dutkiewiczem. Platforma ma też trudną sytuację w Krakowie - nie udało się znaleźć silnego kandydata, który byłby w stanie skutecznie rywalizować z prezydentem Majchrowskim. To wszystko na tle kłopotów z korkami przy bramkach autostradowych, które dodatkowo pogłębiła niefortunna wypowiedź wicepremier Bieńkowskiej, która funkcjonuje w skróconej wersji: "gdzie są bramki, tam są korki". To jest temat, który dotyczy niemal wszystkich, którzy wyjechali w tym roku na wakacje w Polsce - czyli bardzo szerokiego grona wyborców. Ta wypowiedź została już wykorzystana w internetowych memach, ale także przez opozycję, jako niezręczność w stylu "Sorry, mamy taki klimat".

Przekonanie o nieuchronnych problemach PO pogłębia też informacja o wewnętrznych sondażach, które - jak wynika z relacji - mają pokazywać kłopoty partii na ścianie wschodniej. Pisała o nich piątkowa "Gazeta Wyborcza". A jak pokazuje badanie CBOS, te wybory już teraz cieszą się dużym zainteresowaniem w kraju.

Akcja PiS o aferze taśmowej. Prawo i Sprawiedliwość w sobotę ogłosiło akcję, która ma w sezonie wakacyjnym przypomnieć o aferze taśmowej. W tym tygodniu ma wystartować jej dodatkowy, internetowy komponent. Poza tym PiS jest w bardzo komfortowej sytuacji. W powszechnej opinii, partia Jarosława Kaczyńskiego po zjednoczeniu prawicy nie tylko zmierza po dobry wynik w wyborach samorządowych, ale ma szansę na przejęcie - i to samodzielne - władzy za rok. Mówi o tym np. Aleksander Smolar w najnowszym "Newsweeku".

Rosyjskie embargo na polskie jabłka. Reakcja polskiego rządu na wprowadzenie przez Rosję zakazu importu polskich jabłek stała się jednym z ważniejszych tematów na początku sierpnia. Minister Sawicki jest mocno krytykowany przez opozycję za brak przygotowania na posunięcie Rosji. W niedzielnych "Faktach po faktach" Janusz Wojciechowski sugerował nawet, że PiS może złożyć wniosek o wotum nieufności dla szefa resortu rolnictwa.

Impas na lewicy. Stworzenie wspólnych list SLD-TR do sejmików wydaje się na tym etapie mało prawdopodobne. SLD najprawdopodobniej będzie próbowało zaprosić do współpracy mniejsze lewicowe organizacje pod szyld Sojuszu. Ale brak szans na porozumienia odbija się tylko na szansach TR i SLD na wspólne osiągnięcie dobrego wyniku. Działania  Leszka Millera, który - przynajmniej na tym etapie - nie zdołał przekonać baronów SLD do zgody na współpracę zaczynają być coraz częściej komentowane, i to nie tylko przez Janusza Palikota. Mówił o tym niepowodzeniu m.in. Marek Borowski w ostatnim wywiadzie dla "Gazety Wyborczej". Teza o osłabieniu Millera - pierwszym tak poważnym od czasu przejęcie przez niego władzy w SLD - już wkrótce może być jednym z ważniejszych wątków całej debaty o lewicy.

Sikorski i jego szanse. W ubiegły czwartek minął nieoficjalny termin, w którym państwa UE miały zgłaszać Jean-Claude Junckerowi swoich kandydatów do KE. Polska zgłosiła Radosława Sikorskiego. Aż do 30 sierpnia, czyli do kolejnego unijnego szczytu jednym z tematów dyskusji w Polsce będą szanse szefa MSZ na objęcie stanowiska szefa unijnej dyplomacji. Mogą też pojawić się - oczywiście nieoficjalnie - alternatywne nazwiska i stanowiska, które Polskę interesują. Ciekawe też, jak Juncker poradzi sobie z problemem, który wynika z jego deklaracji, ze w nowej KE musi być co najmniej 10 kobiet. Państwa członkowskie zgłosiły o wiele mniej kandydatek, co bardzo utrudnia (i tak bardzo skomplikowane) zadanie Junckerowi w formowaniu nowej Komisji.

fot. KP PiS na FB