Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
02.08.2014
12:02
Głównym tematem sobotniej konferencji prasowej Jarosława Kaczyńskiego była nowa, wakacyjna akcja PiS, która ma na celu przypomnienie i podtrzymanie tematu afery taśmowej. Jej pierwszym elementem są billboardy, w których wykorzystano hasło PO: "By żyło się lepiej". Prezes PiS stwierdził dziś, że Polska "zmierza na Wschód". Jak to relacjonował Kaczyński, firma, w której PiS wykupiło umieszczenie billboardów odmówiła wywieszenia plakatów ze słowem "sitwa". W ostatecznej wersji pojawiło się słowo "władza".
Kaczyński o cenzurze w Polsce i PKW
17:15
Samorządowa kampania wyborcza może być najtrudniejsza dla PO od 2007 roku. Pierwsze sondaże nie są korzystne dla partii Donalda Tuska, a trudno przecenić znaczenie porażki dla kondycji lokalnych struktur partii w całej Polsce. Również dlatego, że duża część bezpartyjnych burmistrzów i prezydentów, ale też lokalnych elit “budżetówki” orbituje w kierunku tej władzy, która rządzi w istotnych dla podziału środków sejmikach. A wsparcie tych grup będzie ważne na przykład w wyborach parlamentarnych. W tym kontekście coraz istotniejszy staje się sojusz wyborczy PO z Rafałem Dutkiewiczem na Dolnym Śląsku. Oto jego cztery najważniejsze aspekty.
1. Dolny Śląsk kluczowym województwem? Zwycięstwo lub porażka w wyborach samorządowych będzie ogólnokrajowo interpretowana na poziomie sejmików. Tu toczy się najważniejsza gra. W 2010 roku PO zdobyła 30,89% głosów w tych wyborach (łącznie 222 mandaty), PiS 23% (141 mandatów), trzecie było PSL z 16% (93 mandaty).
W tym roku - podobnie jak w wyborach europejskich - różnica między PO a PiS może być minimalna. To powoduje, że sukces w jednym województwie, zwłaszcza tak duże jak dolnośląskie (2 328 361 uprawnionych do głosowania wg PKW) może być kluczowy dla ogólnokrajowego wyniku partii rządzącej. Województwa, w których silne jest PiS są mniejsze i słabiej zaludnione. Drugim aspektem jest liczba “zdobytych” lub utraconych województw. Przy spodziewanych stratach dla PO na ścianie wschodniej, każdy “obroniony” region jest dla PO na wagę złota. I nie tylko dlatego, że porażka wiąże się z realną utratą władzy i stanowisk i z koniecznością budowania koalicji, ale także w kontekście medialnych analiz, wyborczego spinu obu stron. Z wewnętrznego sondażu zamówionego przez PO, o którym pisała “Gazeta Wyborcza” wynika, ze PO może stracić władzę nawet w siedmiu sejmikach.
2. Wyrównana sytuacja przed kampanią. Dyskusję o wyniku wyborów na Dolnym Śląsku definiuje w tej chwili wewnętrzny sondaż PO, pokazujący minimalną przewagę PiS w tym województwie, 38,3% dla partii Jarosława Kaczyńskiego, 37,7% dla PO. Co istotne, sondaż wykonany z założeniem, że nie pojawia się odrębna do PO lista Dutkiewicza. W 2010 PiS miał 17,42%, a Platforma 30,41%. Dutkiewicz zdobył ponad 22%. To najlepiej pokazuje erozję poparcia dla PO przez cztery lata. Dutkiewicz może być jedyną szansą na zwycięstwo w tym województwie.
Co więcej, jak wynika z porównania wyników wyborów w 2010 z sondażem, podstawowym wyzwaniem dla PO i Dutkiewicza jest skuteczne poinformowanie i przekonanie wyborców jednak wciąż popularnego prezydenta Wrocławia. W 2010 roku Dutkiewicz samodzielnie zdobył w wyborach do sejmiku 9 mandatów. Teraz koalicja nie może sobie pozwolić na żadne straty po połączeniu sił.
3.Okręg podwrocławski najważniejszym dla całych wyborów? Lista Dutkiewicza w 2010 roku zdobyła drugi najlepszy wynik - po Wrocławiu - w okręgu nr 2 (dawne województwo wrocławskie). Było to 31.76%. Platforma miała w tym okręgu 27.84%. Teraz, w sondażu przeprowadzonym na zlecenie PO zdecydowanie wygrywa PiS - 28% do 19%. Niezdecydowanych jest 22,5% - najwięcej ze wszystkich pięciu okręgów. Dlatego właśnie wystartuje tu sam Rafał Dutkiewicz, by jako “lokomotywa” pociągnąć całą listę do sejmiku. Bo właśnie na tym obszarze rozstrzygną się najprawdopodobniej losy wygranej w całym województwie.
4. Prezydenci nie chcą Platformy. Sojusz z Dutkiewiczem jest krytykowany w Platformie, ale także wśród jego sojuszników w regionie. Współpracy z Platformą nie chcą prezydenci trzech miast - Lubina, Świdnicy i Bolesławca. Oni - jak pisała “Gazeta Wyborcza” kilka dni temu - nie potrzebują już wsparcia prezydenta Wrocławia w najbliższych wyborach, i bardzo możliwe, że wystartują bez niego. To byłby osłabienie dla Dutkiewicza i rozpad części jego dotychczasowego politycznego zaplecza. Ale też nie jest powiedziane, że prezydenci tych trzech miast byliby w stanie wystawić własne, konkurencyjne listy do sejmiku, a niemożliwym wydaje się, że chcieliby wprost zasilić listy PiS.
Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM/Robert Wielgórski CC BY 3.0
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
De facto obejście prawa
- Bogucki sugeruje możliwe zaskarżenie uchwały rządu do TK
Gorący temat
Jeśli Tusk nielegalnie weźmie pożyczki, będzie to podstawą do postawienia go pod Trybunał Stanu po zmianie władzy
- Błaszczak
Gorący temat
Wszystkie działania, które zostaną podjęte, pójdą w tym kierunku
- Czarzasty o ''uratowaniu pieniędzy z SAFE''
Gorący temat
Nasza odpowiedź ma charakter konstruktywny
- Tusk o programie ''Polska Zbrojna''
Gorący temat
Za 2 lata będziecie potrzebowali moich głosów, więc uważajcie co piszecie
- Mentzen z przekazem do posłów PiS
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.