Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
29.07.2014
12:46
We wtorek o 24.00 mija termin zgłaszania kandydatów w wyborach uzupełniających do Senatu, które 7 września odbędą się w trzech okręgach (Rybnik, Świętokrzyskie, Mazowsze). Jak pisaliśmy na 300polityka, sam proces rejestracji kandydatów jest testem dla partii politycznych. Trzeba 2000 podpisów, zebranych wśród mieszkańców okręgu. Jak się okazuje, dla niektórych mniejszych ugrupowań zebranie wymaganej liczby nie jest takie proste. Kłopotów nie miały największe partie. Najwcześniej swoich kandydatów zgłosiło Prawo i Sprawiedliwość.
Po sukcesie Korwina w wyborach europejskich wydawałoby się, że entuzjazm struktur i aktywistów przełoży się na kolejne wybory. Tymczasem cały proces zbierania podpisów nie przebiegał sprawnie w dwóch z trzech okręgów. Najlepiej świadczy o tym ten poniedziałkowy apel JKM, który przypomina deklaracja z lat, w których dla KNP problematyczna była rejestracja list i kandydatów w niemal każdych kolejnych wyborach.
//
(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = "//connect.facebook.net/en_GB/all.js#xfbml=1"; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs); }(document, 'script', 'facebook-jssdk'));
// ]]>
Post by Janusz Korwin-Mikke.
W 2013 w Rybniku startował sam Janusz Korwin-Mikke, ale zdobył tylko 2160 głosów (7,92%). W tym roku KNP postawił na mniej znanych działaczy, którzy są rozpoznawalni w zasadzie tylko w środowisku partii. Ruch Narodowy - który wystawił kandydatów we wszystkich trzech okręgach - najwcześniej zebrał podpisy w okręgu nr 47 (powiaty: garwoliński, miński, węgrowski). Tam startuje Krzysztof Bosak. KNP i RN nie mają konkurencji ze strony mniejszych prawicowych partii - SP i PRJG - które w wyniku porozumienia 19 lipca nie wystawiają własnych kandydatów.
@krzysztofbosak zgłoszony w OKW w Siedlcach. Czekamy na przeliczenie podpisów.
— Witold Tumanowicz (@WTumanowicz) July 28, 2014
Kandydatura @MarekKrzakala w wyborach uzupełniających do Senatu zgłoszona! #Senat #Rybnik @Platforma_org pic.twitter.com/tfUTz738Sf
— PO_SLASK (@PO_SLASK) lipiec 28, 2014
20:08
-- PAWEŁ GRAŚ W FPF O TUSKU W BRUKSELI: Należy się cieszyć, powinniśmy być dumni, że tak wielu przywódców widzi w naszym premierze kandydata. (...) Na pewno jest tak, że rozwiązanie, które będzie ostatecznie, to [będzie] najlepszy scenariusz dla Polski. Jaki konkretnie - zobaczymy. Premier wielokrotnie mówił, że wolałby zostać w Polsce. Na razie obowiązuje to, co premier powiedział na ostatniej konferencji prasowej.
-- GRAŚ O SIKORSKIM: Jutro chyba mija termin [w którym Juncker chciał usłyszeć propozycje nazwisk kandydatów do komisji], my podtrzymujemy kandydaturę Radosława Sikorskiego.
-- GRAŚ O REKONSTRUKCJI RZĄDU: Jeden czynnik to śledztwo ws. podsłuchów, prokuratura jest niezależna, rząd nie będzie wpływał na szybkość śledztwa. Inny czynnik to decyzje dot. Polaków w KE, mogą być [europejskie decyzje] w sierpniu, ale nie muszą. Premier bierze pod uwagę różne scenariusze.
-- GRAŚ O OPERACJI PREMIERA: To efekt kontuzji odniesionej na siłowni, w trakcie pompek. Premier trzyma się dobrze.
-- W POLITYCE EXTRA GAZETY WYBORCZEJ JUTRO: “Kłopoty Zbigniewa Rynasiewicza - Idziemy po śladach CBA, które tropi wiceministra infrastruktury. Nie znajdujemy korupcji, lecz tarapaty finansowe, w które polityk ten popadł na tle obyczajowym”.
-- JUTRO RANO:
7:05 Jerzy Wenderlich - Polsat News
7:15 Henryk Wujec - Sygnały Dnia PR1.
7:20 Wanda Nowicka - Poranek TOK FM,
7:40 Tomasz Siemoniak - Poranek TOK FM,
7:50 Tadeusz Zwiefka - Polsat News,
8:00 Marcin Mastalerek - Polska na Dzień Dobry TV Republika,
8:10 Ryszard Kalisz - Poranek w RDC,
8:50 Henryk Wujec - Polityczne Graffiti Polsat News.
TYGODNIK POLITYKA
-- CHOĆBY MACIEREWICZ ZATAŃCZYŁ TANGO NA USZACH- pisze Jacek Żakowski: “Choćby Antoni Macierewicz w 2010 r. tańczył tango na uszach, choćby nawet miał jakieś sensowne poszlaki, nikt ważny na Zachodzie by nie uwierzył w jego zamachowe teorie. Bo w grę wchodziły zbyt duże interesy Zachodu, nadzieje związane z europeizacją Rosji były zbyt rozbuchane, a katastrofa zbyt dobrze wpisywała się w stereotyp rusofobicznej i rozwichrzonej Polski – zwłaszcza IV RP. W sprawie B777 było dokładnie na odwrót. Po miesiącach relacji z „dziwnej wojny” i po ogłoszeniu listy ofiar pochodzących z kluczowych państw Zachodu Putin może tańczyć tango na uszach i pokazywać rozmaite poszlaki, że to nie jego ludzie są winni, może nawet przekonać redakcje w rodzaju „The Nation”, by przyjęły jego narrację, ale nie poprze go otwarcie nikt ważny na Zachodzie”.
-- DALEJ ŻAKOWSKI: “Jak Amerykanie mimo usilnych próśb PiS nie chcieli mieć nic wspólnego ze śledztwem w sprawie polskiego tupolewa, tak Putin mimo usilnych próśb „separatystów” nie chciał mieć nic wspólnego ze śledztwem w sprawie malezyjskiego boeinga. Ale nie dlatego, że ktoś ma go jednak lubić, lecz dlatego, że taka zbrodnia dokonana w polu zachodniego widzenia natychmiast spowodowała urealnienie amerykańskich sankcji, a jeśli presja opinii publicznej nie zmaleje, także europejskie sankcje pójdą dużo dalej. Po B777 lokalna wojna Putina na Ukrainie przeradza się w drugą zimną wojnę – morderczą dla Rosji, a dla Zachodu zaledwie bolesną. Już ogłosił ją tygodnik „Time”.”
-- B777 TO NIE JEST TU 154- konkluduje Żakowski: “Różne analogie się tu narzucają. Ale nie zachęcam do ich rozwijania. B777 to nie jest Tu-154, Putin nie jest Hitlerem ani Stalinem, Ukraińcy nie są Serbami z 1914 r., w powietrzu nie wisi nowa Jałta ani Monachium. Generałowie, jak wiadomo, mają w głowach poprzednie wojny i dlatego przegrywają kolejne. Politycy i analitycy podobnie. To bywa śmiertelnie groźne, bo zawsze jest inaczej. Teraz też jest inaczej. Jeśli nie chcemy stać się ofiarą własnych złudzeń, musimy widzieć i opisywać świat, jaki jest, a nie jaki byłby dla nas z różnych względów wygodny. Zwłaszcza że trudne czasy dopiero się zaczynają.”
-- MAREK OSTROWSKI O WIĘZIENIACH CIA I USA: “Wyrok w sprawie „polskich” więzień CIA to test dla relacji Warszawa–Waszyngton. Amerykanie właśnie go oblewają”.
-- TESTY ZAUFANIA DO USA NIE WYGLĄDAJĄ OBIECUJĄCO- pisze Marek Ostrowski: “Czy mamy zbyt duże zaufanie do Amerykanów? Obyśmy nie mieli okazji do fundamentalnego przetestowania sojuszu z USA. Natomiast minitesty rzeczywiście nie wypadają obiecująco. Porażką okazał się tzw. offset, czyli obiecana współpraca technologiczna, związana z zakupem F-16. W sferze projektów pozostaje budowa tarczy antyrakietowej. A teraz jeszcze te Kiejkuty”.
-- KONKLUZJA OSTROWSKIEGO: “W tej jednej sprawie Amerykanie zawiedli nas już trzykrotnie. Najpierw, nadużywając naszej gościnności. Potem, ujawniając całą sprawę, bo przecież pierwsze przecieki poszły z Waszyngtonu. I teraz, po raz trzeci, swoim milczeniem”.
-- ROZRABIANY PSL- pisze Janina Paradowska: “Najpierw taśmy „Wprost” bez wyjaśnienia, o co chodzi, potem przeszukanie pokoju Jana Burego, szefa klubu parlamentarnego i to w dniu głosowania nad wotum dla szefa MSW. I jeszcze publikacje oskarżające, że PSL zbiera haracze od osób, które z rekomendacji tej partii dostają stanowiska. Podobne regulacje przyjmowały mniej lub bardziej formalnie prawie wszystkie partie, ale nagle sięgnięto po kwity PSL sprzed 10 lat. „Ktoś nas rozrabia” – to była dość powszechna opinia”.
-- PARADOWSKA O PSL I SŁUŻBACH: “W PSL uczulenie na służby jest spore, a u Pawlaka ogromne. Nie bez powodu – solidnie przyłożyły się one w przeszłości do pozbawienia go stanowiska premiera. Dlatego Pawlak bardzo dbał, aby w kierownictwie UOP, a potem ABW mieć swojego człowieka. Piechociński o to nie zadbał. Ludowcy poczuli się trochę jak w oblężonej twierdzy, gdzie na dodatek ujawniły się – jak to w momencie kryzysu – różne urazy”.
-- PARADOWSKA O PERSPEKTYWIE PIECHOCIŃSKIEGO: “Albo będzie 16 proc., jak cztery lata temu, albo po prezesie, ale to najpewniej nie byłby już czas Pawlaka, bardziej Sawickiego”.
-- PARADOWSKA O PARTNERSTWIE PIECHOCIŃSKI - TUSK: “Może jest łatwiejszym partnerem dla premiera, ale to wcale nie znaczy, że z punktu widzenia ludowców gorszym. Wydaje się, że spory szacunek zdobył właśnie tego burzliwego 14 lipca, przed głosowaniem nad wotum nieufności dla ministra Sienkiewicza. To spokój i opanowanie Piechocińskiego, który nie próbował kręcić, unikać zajęcia stanowiska, ale postawił sprawę jasno – chcecie wyborów, to proszę, będziemy je mieli – ustabilizowały sytuację. Być może wtedy po raz pierwszy ludowcy poczuli, że mają lidera”.
-- KONKLUZJA PARADOWSKIEJ: “Jeśli nawet takie były przesłanki, ostatecznie Piechociński wyszedł z tej próby zwycięsko. Pawlakowi pozostało już tylko robić dobrą minę do złej gry. Pokazał jednak, że do gry chce wrócić. Dalszy ciąg tej rozgrywki w PSL już po wakacjach, kiedy ludowcy mają się upomnieć o wyniki śledztwa w sprawie afery taśmowej. To może być kolejna odsłona konfliktu – także w rządzącej koalicji”.
-- ADAM GRZESZAK O MOŻEJKACH: “Zero złotych” zapisał audytor w księgach PKN Orlen w pozycji „wartość akcji Orlen Lietuva”. Wcześniej widniała tam kwota 4,5 mld zł. W rubryce „wartość majątku”, na który składa się głównie rafineria w Możejkach, pojawiła się suma 500 mln zł. Niewiele, jeśli się zważy, że na zakup akcji, modernizację i utrzymanie litewskiego zakładu od 2006 r. polski koncern wydał już w sumie 11 mld zł. Zapłacili polscy kierowcy przy dystrybutorach. Gdzie się podziały te pieniądze?”.
-- NOMINACJĄ FUSZARY, TUSK DOCIĄŻYŁ LEWE SKRZYDŁO- pisze Malwina Dziedzic: “Jeśli pełnomocniczką rządu ds. równego traktowania zostaje lewicowa działaczka, feministka i propagatorka gender, to znak, że w resorcie sprawiedliwości coraz mocniej okopuje się frakcja konserwatystów. Platforma balansuje światopoglądowo między tymi oboma urzędami. Donald Tusk uznał, że czas dociążyć drugie skrzydło.”
-- W DEKLARACJACH FUSZARY I TUSKA ZABRAKŁO MNIEJSZOŚCI SEKSUALNYCH- pisze dalej Malwina Dziedzic: “Zarówno w jej wystąpieniu, jak i szefa rządu, zabrakło deklaracji w kwestii walki z dyskryminacją mniejszości seksualnych, ale – jak można usłyszeć od polityków PO – chodziło o to, aby dodatkowo nie drażnić prawicy. Bo ta już sam fakt nominacji feministki i współtwórczyni pierwszych, nie tylko w Polsce, ale i w Europie Środkowo-Wschodniej, gender studies (UW, 1996 r.) odczytuje jako prowokację”.
TYGODNIK POWSZECHNY
-- PAWEŁ RESZKA O WIĘZIENIACH CIA I POLSKICH POLITYKACH: “Politycy powiedzieli „tak” nie dla własnych korzyści. Uważali, że to będzie korzystne dla Polski. Musieli sobie zdawać sprawę, że balansując na krawędzi prawa, podejmują osobiste ryzyko. Wyobrażam sobie, że o prośbie wiedzieli prezydent Kwaśniewski i premier Miller. Na niższym szczeblu podpisano pewnie ramowy dokument o współdziałaniu służb. Dokument na tyle konkretny, by CIA mogło robić, co robiło. I na tyle niekonkretny, żeby nasi urzędnicy mogli utrzymywać: „Ale o tym, co się działo za zamkniętymi drzwiami willi, nie wiemy”. „Niewiedza” dawała komfort, wzmocniony gwarancjami największej służby świata, że wszystko pozostanie tajemnicą na wieki”.
-- DALEJ RESZKA: “Rządy PiS robiły wszystko, by sprawie ukręcić łeb. Urzędnicy zaprzeczali, że więzienia były i blokowali rozpoczęcie śledztwa. Robili to z pełną premedytacją. Uważali, że międzynarodowy skandal będzie zły dla prestiżu Polski, a na dodatek może być groźny dla jej bezpieczeństwa. Zawsze można założyć, że terroryści zechcą na oddanym sojuszniku USA wziąć krwawy odwet, co niepokoiło tym bardziej, że w Afganistanie walczyli i ginęli nasi żołnierze”.
-- RESZKA: TUSK ZROBIŁ SPRYTNY UNIK: “Donald Tusk szybko zrozumiał, że tak dłużej się nie da. Przybywało faktów potwierdzających, że więzienie w Polsce istniało. Dalsze zaprzeczanie groziło wzięciem na siebie odpowiedzialności za współudział lub matactwo. Premier zrobił sprawny unik - oddał sprawę niezależnej prokuraturze, a podległa mu Agencja Wywiadu na żądanie śledczych dostarczyła dokumenty dotyczące sprawy”.
-- NIE BÓJCIE SIĘ KORWINA - tytuł wywiadu Pawła Reszki z Michałem Bonim.
-- JESTEM ZADOWOLONY, ŻE NIE ODDAŁEM KORWINOWI - mówi Boni: “Gdybym oddał, wówczas dokładnie powtórzylibyśmy obrazek znany nam np. z Ukrainy. Nieważne byłoby, o co poszło. Przekaz byłby jednoznaczny: „Dwóch posłów się pobiło”. W ten sposób przyczyniłbym się do ośmieszenia polityki”.
-- BONI DALEJ: KORWIN-MIKKE PODPISAŁ LOJALKĘ: “Myślę, że jestem silnym człowiekiem. Także przez oczyszczenie, które przeszedłem w 2007 r. To nie było łatwe. Setki tysięcy osób miały podobne do moich perturbacje życiowe. Przyznać się do tego potrafiło niewielu. Pan poseł Janusz Korwin-Mikke też przecież podpisał papier, że będzie przestrzegał konstytucji PRL, czyli lojalkę. On sobie z tego powodu wyrzutów nie robi”.
-- SIEMONIAK PRZYSŁAŁ BONIEMU ESEMESA: “Setki maili, esemesów ze słowami poparcia. Szef MON Tomasz Siemoniak przesłał mi esemesa: „Całe wojsko z Tobą” [śmiech]”.
-- BONI O KNP: “Obciach ich nie zabije. Oni zwyczajnie znudzą się wyborcom. Dziś chcą być atrakcyjni aż do bólu. Skoro norma mówi, że na czarnoskórego nie mówi się „Murzyn”, oni właśnie będą mówili „Murzyn”. A uzasadnią to tak, że Mark Twain używał tego okre ślenia w książkach pisanych w XIX stuleciu. No ale jak długo da się wymyślać takie historie? Chociaż z drugiej strony pan poseł Korwin-Mikke jest brydżystą i szachistą, pomysłowości mu pewnie nie brakuje”.
GAZETA POLSKA
-- RAJDY ROSYJSKICH SAMOLOTÓW NAD POLSKĄ- opisuje Dorota Kania: “Od kilku lat rosyjskie samoloty naruszają powietrzną granicę z Polską, a także z innymi państwami NATO, wlatując bez zezwolenia na teren Sojuszu. Incydenty te są odnotowane w polskim Centrum Operacji Powietrznych, jednak brak jest zdecydowanych reakcji ze strony naszych władz. „Gazeta Polska” ustaliła, że szarże rosyjskich maszyn w głąb naszego kraju sięgają kilkudziesięciu kilometrów.”
-- BINIENDA DORADCĄ OBAMY- pisze Katarzyna Pawlak: “Podczas gdy w Polsce środowisko związane głównie z tzw. Zespołem Laska i „Gazetą Wyborczą” od miesięcy prowadzi kampanię ośmieszania i podważania kompetencji prof. Wiesława Biniendy, w Stanach Zjednoczonych należy on do naukowej elity. Został doradcą powołanej przez Baracka Obamę Prezydenckiej Rady Ekspertów ds. Nauki i Techniki. Rolą tej elitarnej grupy jest przygotowanie strategii rozwoju wysokich technologii w najważniejszych dziedzinach przemysłu amerykańskiego.”
-- WERYFIKACJA WSI JAK ZWYCIĘSTWO W 1920- pisze Piotr Bączek: “Pomysłodawcy powołania komisji śledczej ds. weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych twierdzą, że ich likwidacja doprowadziła do zniszczenia skutecznej formacji i obniżyła bezpieczeństwo Polski. Tymczasem zachodni eksperci porównywali likwidację WSI do zwycięstwa nad bolszewikami w wojnie 1920 r.”
Niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe
- Bogucki zwraca się do Tuska
Gorący temat
Cały ten SAFE to jeden wielki przekręt
- Kaczyński o ''decyzji w obronie niepodległości''
Gorący temat
De facto obejście prawa
- Bogucki sugeruje możliwe zaskarżenie uchwały rządu do TK
Gorący temat
Jeśli Tusk nielegalnie weźmie pożyczki, będzie to podstawą do postawienia go pod Trybunał Stanu po zmianie władzy
- Błaszczak
Gorący temat
Wszystkie działania, które zostaną podjęte, pójdą w tym kierunku
- Czarzasty o ''uratowaniu pieniędzy z SAFE''
Gorący temat
Nasza odpowiedź ma charakter konstruktywny
- Tusk o programie ''Polska Zbrojna''
Gorący temat
Witaj na 300polityka AI!
Zadaj pytanie, które pomoże Ci lepiej zrozumieć świat polityki, kampanii wyborczych, mediów i strategii. AI odpowie na podstawie wiarygodnych źródeł i aktualnych danych.