Relacja Live

28.07.2014

13:12

Platforma ma coraz mniejsze szanse na dobry wynik w Krakowie w starciu z Majchrowskim

Józef Lassota nie wystartuje w prawyborach Platformy w Krakowie - podaje poniedziałkowa "Gazeta Krakowska". Lassota niespodziewanie wycofał się z uczestnictwa w prawyborach, w których nie miałby silnej konkurencji. Był ostatnim mocnym nazwiskiem PO w Krakowie, który mógł wystartować przeciwko Majchrowskiemu i uzyskać dobry rezulat. Jak napisał w oświadczeniu: "Po konsultacji lekarskiej postanowiłem jednak wycofać moją zgodę na udział w prawyborach PO".  W tej sytuacji Platformie pozostała tylko dwójka mało rozpoznawalnych kandydatek, czyli radne Małgorzata Jantos i Marta Patena. To problem dla szefa małopolskich struktur partii, Grzegorza Lipca, który był autorem całej idei prawyborów. Pozostało tylko kilkadziesiąt godzin na zgłaszanie się kandydatów.

Co więcej, jak pisze portal LoveKrakow.pl. swoją kandydaturę może wycofać także radna Jantos, która jest wiceprzewodniczącą Rady Miasta. Formalnie, Platforma ma formalnie zatwierdzić kandydatów na wszystkie szczeble samorządowe dopiero w połowie września, co teoretycznie daje jeszcze partii jakieś pole manewru. Ale im późniejszy start kampanii, tym trudniej o pokonanie doskonale "okopanego" na swoim stanowisku Jacka Majchrowskiego, który rządzi w mieście od 2002 roku.

Po wycofaniu się z prawyborów m.in. byłego eurodeputowanego Bogusława Sonika, Platforma realnie traci szanse na próbę zmiany status quo w Krakowie. Po nieudanym referendum dotyczącym ZIO 2022, wydawało się, że Majchrowski jest w najsłabszej pozycji politycznej od lat. Pierwotnie, prawybory w PO miały odbyć się 13 lipca, a wyłoniony w nich polityk miał mieć czas, by poprowadzić kampanię przeciwko urzędującemu prezydentowi m.in. wykorzystując jego osłabienie po klęsce projektu referendum. Jednak bez silnego kandydata nie jest to możliwe.

W tym momencie - oprócz Majchrowskiego, który urzęduje od 2002 roku - w wyborach swój start zadeklarowali Łukasz Gibała, Sławomir Ptaszkiewicz (były radny PO) oraz Tomasz Leśniak, który jest liderem  inicjatywy Kraków Przeciw Igrzyskom. Nie jest przesądzony start Jarosława Gowina jako kandydata zjednoczonej prawicy. Podstawową przeszkodą jest nastawienie działaczy PiS niższego szczebla w całej Polsce do PRJG (poza Krakowem). O tych kłopotach pisze też Piotr Semka w najnowszym "Do Rzeczy". Problemów nie ma na szczeblu centralnym porozumienia prawicy, ale "im niżej, tym gorzej".

Gowin - jeśli wystartuje - mógłby przy poparciu PiS uzyskać dobry wynik, chociaż jego szanse na zwycięstwo z Majchrowskim nie są duże, nawet jeśli wejdzie do drugiej tury. Wtedy wyborcy PO mogą wybrać urzędującego prezydenta lub nie pójść do głosowania wcale. Byłoby to odwrócenie sytuacji z 2010 roku, gdy Prawo i Sprawiedliwość nie poparło w II turze kandydata PO Stanisława Kracika.

Wygląda na, to że Platforma - przede wszystkim z braku chętnych do startu -  niemal walkowerem oddaje Kraków.

fot. magro_KR CC BY-NC 2.0


15:12

Piechociński zastąpi przez tydzień Tuska. Wcześniej m.in. Pawlak, Bieńkowska i Rostowski przejmowali obowiązki szefa rządu

Premier Tusk przeszedł operację lewego barku, przez tydzień będzie go zastępować wicepremier Piechociński - poinformowała dziś na krótkiej konferencji prasowej rzecznik rządu, Małgorzata Kidawa-Błońska. Ostatnia podobna sytuacja miała miejsce w lipcu 2013 roku - wtedy premier musiał opuścić jedno posiedzenie rządu ze względu na kontuzję nogi. Zastąpił go wtedy ówczesny wicepremier Jacek Rostowski. Generalnie nie ma jednak reguły, co do tego który z wicepremierów prowadzi posiedzenia rządu i przejmuje obowiązki Tuska. Takie sytuacje wynikały przede wszystkim ze styczniowych urlopów szefa rządu.

I tak w styczniu 2014 roku to Elżbieta Bieńkowska poprowadziła posiedzenie rządu. To posiedzenie dotyczyło głównie technicznych przepisów, m.in. standaryzacji niektórych wzorów pism w procedurach administracyjnych czy nowelizacji ustawy o ochronie środowiska. W trakcie urlopu premiera,  Bieńkowska występowała zamiast Tuska na konferencjach prasowych ministrów, na których prezentowane były plany na rok 2014. Te konferencje były wtedy elementem szerszego planu, który miał zapewnić Platformie utrzymanie politycznej inicjatywy na początku roku.

Wcześniej, na początku lipca 2013 roku premier Tusk nie uczestniczył w posiedzeniu rządu w związku z kontuzją nogi. Wtedy posiedzenie rządu poprowadził Jacek Rostowski, a na konferencji prasowej po posiedzeniu pojawili się Bogdan Zdrojewski, Władysław Kosiniak-Kamysz i Barbara Kudrycka.

W styczniu 2013 r., w trakcie urlopu premier Tuska w Dolomitach zastąpił go Janusz Piechociński. Wtedy właśnie rozkręciła się dyskusja o zasadności ustawiania fotoradarów, która była jednym z głównych problemów politycznych PO na starcie 2013 r.

W styczniu 2011 roku Tuska zastąpił Waldemar Pawlak. Wtedy jednak szef rządu musiał przerwać wypoczynek ze względu na publikacje raportu MAK. Pawlak zastępował szefa rządu przy innych okazjach np. w trakcie urlopu w styczniu 2010 wrześniu 2009. Także w lutym 2008 roku - gdy wicepremierem był Grzegorz Schetyna - to Pawlak poprowadził posiedzenie rządu. Jak pisał wtedy "Dziennik": "W rządzie zastępują go [Tuska] obaj wicepremierzy. Obowiązki szefa rządu podzielili między siebie Grzegorz Schetyna i Waldemar Pawlak. "To prezes PSL poprowadzi dzisiejsze posiedzenie rządu" - powiedział nam jeden z ministrów. Dlaczego? "Prawdopodobnie dlatego, że jako były premier lepiej sobie z tym poradzi niż Grzegorz, który nie najlepiej czuje się w takich formalnościach" - przyznaje nasz rozmówca". 

fot. KPRM