Relacja Live

26.07.2014

16:51

BLOG MIGALSKIEGO: Hitler miał Niemców, Putin ma PostRosjan

Ten tekst nie powstałby, gdybym nadal był posłem do PE i członkiem jego Delegaci ds. Kontaktów z Rosją. Nie powstałby, bowiem wówczas reprezentowałem Polskę i polskich wyborców, a to oznaczałoby, że zarzuty o ksenofobiczność i szowinizm tego artykułu mogłyby zaszkodzić mojemu krajowi i jego obywatelom. Dziś mogą zaszkodzić tylko mnie. Ale przez pięć długich lat pracy w Delegacji PE ds. Rosji dochodziłem powoli do bolesnej konstatacji, że nie ma już takiego narodu, jak Rosjanie.

Kim są zatem dzisiejsi mieszkańcy Federacji Rosyjskiej? To „PostRosjanie”. Prawdziwi Rosjanie zginęli na wojnach, zostali zakatowani na Łubiance, zamęczeni w łagrach. Ci, którzy przeżyli komunizm, uciekli z kraju. Zostali tylko PostRosjanie. Nie piszę „Nowi Rosjanie”, bo to nazwa zarezerwowana dla rozpasanej grupy nowobogackich, którzy rozpanoszyli się w największych miastach Rosji. Mnie chodzi o tzw. normalnych ludzi – to oni popierają Putina, chcą by na świecie się ich bano, lubią politykę twardej ręki, topienie Czeczenów w kiblach, ostry język KGB-owskiej elity… To z nimi możecie spotkać się w hotelach na całym świecie – piją od rana, walczą przy szwedzkim stole o każdy kawałek mięsa, śpiewają rzewne piosenki, biją się zaraz po ich wybrzmieniu.

U naszego wschodniego sąsiada nie ma już właściwie potomków Dostojewskiego czy Sołżenicyna. Są raczej wnukowie tych, których obaj geniusze opisywali w swoich więziennych pamiętnikach. Tylko oni przeżyli komunizm, który był dwa razy dłuższy, niż polski i dziesięć razy okrutniejszy. Tylko oni byli w stanie znieść opresje, dostosować się do kolejnych czystek, przeżyć w najbardziej podłych warunkach bytowych. Ich zdrowy instynkt przetrwania dawał im siłę, by kosztem słabszych zapewnić sobie przeżycie. Prowadził ich bezbłędnie przez zakręty krwawej historii ZSRR, pozwalał wyczuć nadchodzące zagrożenia, złożyć hołd temu, kto akurat w tym momencie decydował o ich życiu bądź śmierci.

Tych Rosjan, których znamy z dramatów Czechowa, z poezji Jesienina czy piosenek Wysockiego, już nie ma. Zginęli. Nie przetrwali. Na manowce zawiodły ich poczucie smaku, godność, pragnienie wolności i piękna. Nie potrafili wygrać walki na twarde łokcie, przegrali w kolejkach po zupę i kawałek mięsa. Nie umieli zawczasu ukryć ironicznego uśmieszku, zmarszczenia brwi, parsknięcia śmiechem pogardy. Owszem, gdzieś błąkają się ich potomkowie – przez pięć lat pracy w PE wielokrotnie zapraszałem ich do Brukseli i dawałem forum do mówienia. Nemcow, Czirikowa, Ponomariow, Kasjanow, Jaszyn, Kasparow… Z tym ostatnim, gdy przyjechał do mnie do PE zagrałem nawet w szachy (informacja dla dociekliwych – przegrałem). Ale wszyscy oni – wykształceni, prawi, odważni, otwarci, oczytani i dzielni – błąkają się na marginesie współczesnej rosyjskiej polityki. Jedynym z nich, który ma jako takie poparcie, jest Navalny – ale właśnie tylko dlatego, że czasami zdarza mu się warknąć na „czarnych”, napomknąć coś o wielkiej Rosji i rzucić mięsem. Tylko on jest akceptowany przez część „PostRosjan”.

A kto jest owych „PostRosjan” idolem? Oczywiście Putin. On najpełniej wyraża ich wizję świata, pogardę dla słabych, żądzę władzy, głód życia, ekspansjonizm i kult mocy. On i jego „siłowniki” naprawdę reprezentują to, co jawi się „PostRosjanom” jako ideał władców. Innych nie chcą, innymi pogardzają, inni są dla nich obrzydliwi. Jacyś demokraci, liberałowie, zapadniki – wszystko to w myśleniu „PostRosjan” przedstawiciele dawnego, miękkiego i wydelikaconego świata. Oni chcą Putina, bo tylko on spełnia ich wyobrażenie o władcy idealnym.

Dlatego błędem jest wciąż powtarzanie, że mamy na Wschodzie do czynienia z dobrym rosyjskim społeczeństwem i złym kremlowskim satrapą. Oczywiście, że wybory w Rosji są fałszowane. Oczywiście, że zabija się tam wolne media. Oczywiście, że władze robią wszystko, by utrudnić życie NGO-som. Ale nie można zaprzeczyć, że władza obecnej ekipy na Kremlu ma mandat społeczny. I polityka tej ekipy też ma ów mandat. Być może to zbyt śmiałe porównanie, ale tak, jak nie byłoby holocaustu i II wojny światowej bez poparcia polityki Hiltera przez miliony „zwykłych, dobrych Niemców”, tak nie byłoby obecnej polityki Putina bez wsparcia „PostRosjan”. Ani Hilter, ani Putin (przy zachowaniu proporcji w ocenie obu polityków) nie dochodzili do władzy i nie sprawowali jej wbrew woli swoich narodów. Dokładnie odwrotnie – mieli do tego silne poparcie w kraju.

Dlatego pamiętając o tych kilku, a może nawet kilkunastu, milionach Rosjan, którzy kojarzą nam się z Cwietajewą, Mandelsztamem, Puszkinem czy Sacharowem, musimy sobie dziś uświadomić – graniczymy dziś z państwem zamieszkałym przez „PostRosjan”. I prowadzącym politykę będącą konsekwencją tego, co działo się tam od 1917 roku. W tym czasie zniknął cały naród. Naród rosyjski. Jego miejsce zajął nowy – postrosyjski. Putin nie jest jego ojcem. Jest jego nieodrodnym synem. Bierzmy to pod uwagę prowadząc naszą politykę wschodnią. Inaczej będzie ona nieskuteczna. A tego nawet Rosjanie nie mogliby nie wykorzystać. Nie mówiąc już o „PostRosjanach”.


14:13

Bez zaskoczeń po posiedzeniu Rady Naczelnej PSL

"Nie było wniosku o odwołanie prezesa PSL Janusza Piechocińskiego, nie było próby rozszerzenia porządku obrad Rady Naczelnej PSL" - stwierdził na krótkiej konferencji prasowej przewodniczący Rady, Jarosław Kalinowski. Prezes PSL na tej samej konferencji podkreślił, że na posiedzeniu były uwagi dotyczące "emocji" związanych z ostatnimi sprawami wokół partii. Jak podkreślił, PSL "brzydzi się podsłuchami i hakami", ale ze strony partii jest gotowość do wyjaśnienia wszystkiego, bez względu na to kogo będzie bolało.

Jednak głównym tematem dyskusji w sobotą była kwestia dopłat bezpośrednich na lata 2015-2020 i zmian, jakie w całym systemie proponuje minister Sawicki. Dyskusja o tym zabrała większość posiedzenia, a minister miał ostatecznie przekonać członków Rady do swojego pomysłu, który zakłada wsparcie bardziej aktywnych rolników. Jak się dowiadujemy, padło też kilka krytycznych uwag pod adresem prezesa i jego sposobu działania, był m.in. apel o to, by Piechociński "przestał się chwalić tym, że zbiera grzyby".

Rano, na inauguracji posiedzenia Rady Piechociński mówił: "Nie może być niejasności w odpowiedzi na podstawowe pytanie – czy przeszukania i ta sprawa z Podkarpacia zostały wykorzystane do sprawy w Warszawie".  Posiedzenie Rady budziło od wielu tygodni emocje - było bardzo wiele spekulacji, że dziś dojdzie do próby odwołania prezesa Piechocińskiego. Jak widać, nic takiego się nie stało. Marek Sawicki mówił dziś rano: "W szybko zmieniającej się sytuacji i w tych tańcach politycznych godowych wokół przesłuchań, przeszukań i taśm jakakolwiek wewnętrzna licytacja w PSL mogłaby być brana przez opinię publiczną jako próba rozliczenia się za taśmy, a to byłoby kompletnie niepotrzebne".

A tak brzmiał dzisiejszy przekaz Waldemara Pawlaka.




Przed kluczowymi dla ludowców wyborami samorządowymi, dzisiejsze posiedzenie RN i fakt, że nie było próby zmiany władz to sygnał, który ma pokazywać jedność i mobilizację w partii. Następne posiedzenie RN odbędzie się prawdopodobnie na przełomie września i października.


19:57

OBRAZ DNIA: Bez przewrotu w PSL, Pawlak: postanowiłem zamilknąć na dłuższy czas, TR szykuje się do samodzielnego startu

-- WŁADYSŁAW KOSINIAK-KAMYSZ W FPF O POSIEDZENIU RADY NACZELNEJ PSL: Nie spełniły się scenariusze wieszczące, że będą olbrzymie emocje. Była bogata dyskusja. Trochę się wzajemnie nakręciliśmy, niepotrzebnie, bo dzisiaj jest wiele spraw w Polsce, którymi trzeba było się zająć. Prezesa Piechocińskiego zweryfikowały wybory do PE.

-- BEZ ZASKOCZEŃ PO POSIEDZENIU RADY NACZELNEJ PSL: “- Nie było wniosku o odwołanie prezesa PSL Janusza Piechocińskiego, nie było próby rozszerzenia porządku obrad Rady Naczelnej PSL - stwierdził na krótkiej konferencji prasowej przewodniczący Rady, Jarosław Kalinowski. Prezes PSL na tej samej konferencji podkreślił, że na posiedzeniu były uwagi dotyczące ‘emocji’ związanych z ostatnimi sprawami wokół partii. Jak podkreślił, PSL ‘brzydzi się podsłuchami i hakami’, ale ze strony partii jest gotowość do wyjaśnienia wszystkiego, bez względu na to kogo będzie bolało”.

-- PIECHOCIŃSKI MA PRZESTAĆ CHWALIĆ SIĘ TYM, ŻE ZBIERA GRZYBY: “Jednak głównym tematem dyskusji w sobotą była kwestia dopłat bezpośrednich na lata 2015-2020 i zmian, jakie w całym systemie proponuje minister Sawicki. Dyskusja o tym zabrała większość posiedzenia, a minister miał ostatecznie przekonać członków Rady do swojego pomysłu, który zakłada wsparcie bardziej aktywnych rolników. Jak się dowiadujemy, padło też kilka krytycznych uwag pod adresem prezesa i jego sposobu działania, był m.in. apel o to, by Piechociński ‘przestał się chwalić tym, że zbiera grzyby’”. https://300polityka.pl/news/2014/07/26/bez-zaskoczen-po-posiedzeniu-rady-naczelnej-psl/

-- BARBARA NOWACKA: W PARTIACH DOMINUJE DZIŚ ZAMYKANIE SIĘ NA DIALOG: “To dotyczy i SLD, ale i pewnie trochę Zielonych, żadna partia nie jest od tego wolna, bo każda też chce trzymać się swojej tożsamości i każda uważa, że jej elektorat jest najważniejszy, a ona słuszniej niż inne reprezentuje interes ludzi. Ten spór jest intelektualnie nawet ciekawy i potrzebny, ale jeśli zostaje nam tylko ten spór i nie wnosi on nic interesującego pod względem realnej zmiany społecznej - nie dzieje się dobrze. To, czego dziś trzeba, to odrzucenie pewnych różnic, pójście na pewien kompromis, nawet gdyby to miało oznaczać, że ktoś musi się ubrudzić. Warto to zrobić, jeśli efektem ma być jakakolwiek realna zmiana”.

-- NOWACKA DALEJ: MAMY NATARCIE PRAWICY: "To konieczność tym bardziej pilna, że naprawdę mamy dziś natarcie prawicy. Także dlatego, że takie sobie wychowaliśmy pokolenie. Mamy całą generację młodych ludzi uważających, że przedsiębiorczość to założenie własnej firmy i wykańczanie pracowników, a prawa pracownicze to jakiś socjalistyczny wymysł od Lenina - czyli pokolenie bezkrytycznie identyfikujące się z kanonem neoliberalnych i po polsku prawicowych poglądów na życie społeczne. Dopóki to pokolenie nie przejdzie przez doświadczenie życiowe, które im uświadomi, że prawa pracownicze są niezbędne, a prywatyzacja wszystkiego nie zaprowadzi nam raju na ziemi, może być dla polskiej gospodarki - a już na pewno społeczeństwa - za późno”.

-- JESZCZE NOWACKA: “Ja jestem nawet to w stanie jakoś przetrzymać, te 10 lat konserwy, zanim przyjdzie coś nowego. Pozostaje pytanie, czy my jako lewica nie przegraliśmy na pewnych polach, w tym tak ważnym jak edukacja. Jeśli spytasz dziś młode kobiety, co myślą o aborcji, to spora część z nich powie ci, że jest przeciwna zabijaniu dzieci. Odpowie ci dokładnie tym językiem, który narzuciła prawica. Tymczasem 20-30 lat temu młode dziewczyny wcale tak nie myślały, a kwestia praw reprodukcyjnych była dla nich ważna. Sama się tym zajmowałam, obok wielu, wielu innych osób zaangażowanych w walkę o prawa i wolności obywatelskie”. http://krytykapolityczna.pl/artykuly/rozmowa-dnia/20140726/nowacka-nadchodzi-czas-lewicy

-- PALIKOT: JESTEŚMY GOTOWI NA POROZUMIENIA Z SLD, ALE SZYKUJEMY SIĘ DO SAMODZIELNEGO STARTU: “Nie będzie wspólnych list SLD i Twojego Ruchu. Janusz Palikot fiasko zjednoczenia lewicy zrzuca na Sojusz Lewicy Demokratycznej. Palikot poinformował o tym w przerwie Krajowej Rady Politycznej Twojego Ruchu. Według niego, w SLD nie ma zgody co do współpracy z Twoim Ruchem, bo Leszek Miller napotkał na opór części działaczy”.

-- PALIKOT: MILLER NIE MA WIĘKSZOŚCI: “Miller, który jest zwolennikiem porozumienia z Twoim Ruchem nie ma większości w tej sprawie. Licząc, że Leszkowi Millerowi uda się doprowadzić do zmiany stanowiska, podkreślamy, że jesteśmy gotowi do takiego porozumienia. (...) Nawet jeśli porozumienia zapadnie pod koniec sierpnia - to nawet wówczas możemy przystąpić do negocjacji. Kalendarz jest nieubłagany, dlatego podjęliśmy decyzję, że się przygotowujemy samodzielnie do wyborów zachowując opcję negocjacji w ostatniej chwili”. http://tvp.info/16200433/palikot-jestesmy-gotowi-na-porozumienia-z-sld-ale-szykujemy-sie-do-samodzielnego-startu

-- WCZORAJ NA 300POLITYCE PISALIŚMY O ZMNIEJSZAJĄCYCH SIĘ SZANSACH NA POROZUMIENIE. https://300polityka.pl/news/2014/07/25/coraz-mniejsze-szanse-na-porozumienie-na-lewicy/

-- DONALD TUSK NA ŚWIĘCIE POLICJI: “Każdy kto podnosi rękę na polskiego policjanta, de facto podnosi rękę na państwo polskie. Każdy kto obraża policjanta czy policjantkę na służbie, obraża majestat Rzeczpospolitej”. http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/465520,premier-donald-tusk-i-swieto-policji.html

-- KARNOWSKI: WYBORY PARLAMENTARNE NAPRAWDĘ BĘDĄ O TYM, CZY DZIECI W POLSCE W OGÓLE PÓJDĄ 1 WRZEŚNIA DO SZKOŁY: “Polska może wejść na ścieżkę odzyskiwania mocy. Na pewno nie prostą, na pewno bolesną i kosztowną, ale jedyną możliwą - o ile chcemy trwać. Prawda, do wyborów parlamentarnych daleko, wiele może się zdarzyć, ale jedno jest już jasne (cytując Tuska): te wybory naprawdę będą o tym, czy dzieci w Polsce w ogóle pójdą 1 września do szkoły. Jeżeli Tusk wygra, mogą nie pójść”. http://wpolityce.pl/polityka/206666-wybory-parlamentarne-naprawde-beda-o-tym-czy-dzieci-w-polsce-w-ogole-pojda-1-wrzesnia-do-szkoly

-- SEREMET CHCE REAKCJI WS. PRZESZUKAŃ WE WPROST: “Prokurator Generalny Andrzej Seremet domaga się od Krajowej Rady Prokuratury zajęcia ‘stosownego stanowiska’ w sprawie przeszukań w redakcji ‘Wprost’. W piśmie, do którego dotarł portal TVN24.pl, pisze, że dziennikarze obecni na miejscu ‘przemocą zmusili prokuratorów do odstąpienia od czynności’. Część członków Rady prośbę prokuratora nazywa ‘groteskową’. - Z pewnością nie zajmiemy stanowiska, jakiego oczekiwałby Prokurator Generalny, a więc, że w siedzibie ‘Wprost’ dziennikarze naruszyli niezależność prokuratorów - mówią”. http://tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/seremet-chce-reakcji-ws-przeszukan-we-wprost-byl-bunt-i-przemoc-wobec-prokuratorow,452901.html

***

FAKTY TVN

-- Na jedynce materiał o posiedzeniu Rady Naczelnej PSL.

-- PAWLAK: Nie traćcie nadziei, na wszystko przyjdzie czas, ale nie dzisiaj.

-- PIECHOCIŃSKI: Nie gram w szachy, a tylko w szachach Pawlak jest lepszy ode mnie.

-- PIECHOCIŃSKI DALEJ: Nie poddałem się pod głosowanie, bo paru maruderów w moim stronnictwie i większość mediów uznała, że to będzie wygodny temat do ścigania, a tak odwróciliśmy role.

-- KOSINIAK-KAMYSZ: Nie było powodów do zgłaszania woli głosowania. Zweryfikowały go wybory do PE.

-- STRUZIK: Śmiało powinien poddać się weryfikacji, na pewno by ją wygrał.

-- ARLETA ZALEWSKA: Żaden z nich [Pawlak i Piechociński] nie miał pewności wygranej, więc każdy wolał siedzieć cicho.

-- ŻELICHOWSKI: Opozycja rozsądna, jeżeli jest niestabilność w Platformie i PSL by zafundował niestabilność…

-- ZALEWSKA: Ludowcy dyskutowali ponad 4 godziny. O zmianach w systemie dopłat bezpośrednich dla rolników, o aferze podkarpackiej i o sytuacji w koalicji po aferze taśmowej.

-- SAWICKI: Były głosy części Rady Naczelnej, niektórych członków, żeby ewentualnie wyjść z koalicji, że odwołanie kilku ministrów jest bezwzględnie konieczne.

-- PAWLAK: Postanowiłem zamilknąć na dłuższy czas. http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/przywodztwo-w-psl-bez-zmian-nie-bylo-wniosku-o-odwolanie-piechocinskiego,453618.html

-- KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA O 80 URODZINACH ADAMA BONIECKIEGO. http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/ksiadz-adam-boniecki-skonczyl-80-lat,453610.html

***

WIADOMOŚCI TVP

-- BEZ PRZEWROTU - nie było przewrotu w PSL, ale były mocne słowa.

-- PAWLAK O ZAMACHU STANU W PSL: Nie traćcie nadziei, na wszystko przyjdzie czas, jeszcze nie dzisiaj. Później w materiale Pawlak zapowiada, że “zamilknie na dłuższy czas”.

-- PIECHOCIŃSKI: Ze zwierzyny sam stałem się łowcą.

-- STRUZIK: Na pewno by [takie głosowanie] wygrał. http://wiadomosci.tvp.pl/16202231/bez-przewrotu

***

WYDARZENIA POLSATU

-- NA WSZYSTKO PRZYJDZIE CZAS - wypowiedź Waldemara Pawlaka na czołówce.

-- PIECHOCIŃSKI: Widzicie, jaki spokój (...) Zapowiadałem spokojną Radę Naczelną i jest.

-- STRUZIK: [Piechociński] Śmiało powinien poddać się weryfikacji, na pewno by wygrał.

-- PAWLAK: Postanowiłem zamilknąć na dłuższy czas.

-- PIECHOCIŃSKI: A kto mówił, że będzie łatwo, wiecie, jaki mamy klimat?

-- PIECHOCIŃSKI DALEJ: Chcę pokazać dużą grupę 30-40 latków, świetnie wykształconych, którzy wniosą do polityki samorządowej nową jakość.

-- ARTUR DĘBSKI Z TWOJEGO RUCHU NAZWAŁ POSŁANKI PIS “PANIENKAMI”.

-- PiS kieruje wniosek do Komisji Etyki Poselskiej.

-- PALIKOT: Zwróciłem mu uwagę, mam nadzieję, że to się więcej nie powtórzy.